•  

    pokaż komentarz

    Dobry materiał, szczególnie że wiele osób myśli, że projekt to kilka kresek na papierze i potem teksty w stylu panie mi nie trzeba wodotrysków wrysuj pan tu typowy dom, jak to tyle tysiecy złotych ma to kosztować?

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot: no ale dlaczego prosty typowy dom miałby kosztować tyle tysięcy?

    •  

      pokaż komentarz

      wiele osób myśli, że projekt to kilka kresek na papierze

      @notdot: albo że to dwa dni roboty w cadzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: Dlatego, że Ty tego nie zrobisz a za niewiedzę się płaci.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiecznybeton: albo bierze gotowy projekt taki jak 1000 innych ¯\_(ツ)_/¯ ja rozumiem, że jak jest jakiś nietypowy teren, przebiegająca linia napięcia itp to nie zawsze się da, ale większość ludzi z takich właśnie korzysta i jest ok

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek większość typowych projektów jest słaba, inwestor chce zmian i te zmiany kosztują. Uwielbiam januszy, co mówią 'tu tylko zmienić wejście, tu pokoje zamienić, tylko parę kresek' ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @piv01: ale czemu nazywasz takich ludzi januszami? Wielu ludzi nie ma żadnego pojęcia o rysunku architektonicznym (podobnie jak o programowaniu, spawaniu, jeżdżeniu ciężkim autem) i rola architekta jest właśnie taka żeby wytłumaczyć "proszę pana, takich zmian nie robimy - to jest możliwe tylko w nowym projekcie, który będzie kosztował XXX"

      A argument pt "większość typowych projektów jest słaba" to już w ogóle mnie denerwuje i nasuwa mi na myśl tę pastę o piwoszach neofitach

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek może źle mnie zrozumiałeś, miałem na myśli takich co nie chcą płacić i myślą, że te parę kresek to 2 minuty roboty i nie chcą płacić za wiedzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @piv01: rozumiem, ale moim zdaniem pytanie brzmi czy to cwaniaki czy po prostu laicy - to jest podobna sytuacja jak z tym gościem co przychodzi do grafika i jest oburzony, że za 5min roboty i cztery kreski na krzyż, gość chce 500zl

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot: najgorsze jest to, że to tyczy się każdej usługi "papierowej". Szkoda gadać.

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: Problem w tym, że ludzie w Polsce są przekonani, że świetnie się znają na wszystkim, a to, że ktoś studiował 5 lat, a potem nabierał doświadczenia z jakiegoś zakresu to nic nie znaczy, bo ja wiem lepiej.

      Świetnie to widać w polityce, gospodarce jak i w zawodach. Przyszedł do lekarza porozmawiał i musiał zapłacić 100zł. Oburzenie. Zamówić instalatora do czegoś? A po co. My z Kaziem tutaj sami sobie rurki ułożymy. A potem człowiek ratuj, bo śmierdzi w chałupie, albo zalałem sąsiada. Do lekarza? Aj tam moja baba kazała zjeść kilo kapuchy.
      Ostatnio w szpitalu siedzę na ławce i w odwiedzinach przychodzi żona gościa chorego na cukrzyce (jak wyszło z rozmowy) z kilogramem ciasta. Ten jej mówi, że słodkiego nie może jeść, a ta oburzona, że drożdżowe ze śliwką nie może?! „Tamten się nie zna jedz, jedz. Nic ci nie będzie po śliwce”
      Przykładów cebulactwa, niewiedzy i głupoty można mnożyć.
      Zwykle też czas takich ludzi jest mało warty, wiec zabierają się za rzeczy samemu, a jak potem sp$??!#%ą coś to zwykle tak musiało być, bo przecież nie przyznają się przed nikim, że to ich wina czy że źle zrobili bo ego nie pozwala.

    •  

      pokaż komentarz

      @Morguliusz: no ale czemu cię to dziwi jeśli tak naprawdę dopiero pokolenie ludzi przed 30stką wychowywało się w świecie prywatnych firm i usług, a starsi (z naciskiem na tych ~60 lat) jak nie "ogarnęli z Kaziem" to gunwo mieli zrobione bo nie było materiałów, części, ani fachowców ¯\_(ツ)_/¯

      Zresztą nawet w dzisiejszych czasach, kto miał do czynienia z "fachowcem" będzie raczej ostrożny

      Ludzi trzeba uczyć jakości i korzystania z usług, pokazywać zalety udania się do specjalisty, a nie wyzywać od cebulaków

    •  

      pokaż komentarz

      Dobry materiał, szczególnie że wiele osób myśli, że projekt to kilka kresek na papierze i potem teksty w stylu panie mi nie trzeba

      @notdot: Jaki narod taka kultura. W Afryce mysla ze mozna gwlacic niezamezne kobiety, w Rosji mysla ze mozna jezdzic samochodem po pijaku a w Polsce mysla ze mozna dom zbudowac bez architekta. Ograniczenia kulturowe sa bardzo trudne do wykorzenienia.

      źródło: missionventureministries.files.wordpress.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Morguliusz: nie wiem dlaczego tak próbujesz ośmieszyć że ktoś chce coś samemu zrobić, np w programach o kupowaniu domów w USA też ludzie sami że śfagrem wymieniają pół ściany bo akurat jakiekolwiek pojęcie mają i chcą oszczędzić. Ale tam nie nazwiesz tego cebulactwo tylko rozsądek?
      Jasne że cześć ludzi ma debilne pomysły jak ta babka od ciasta ale podam ci przykład ze jednak warto mieć własne zdanie. Musiałem wymienić licznik wody i troche ta instalacje przerobić w łazience. Wszystko w rewizji pod płytką ok 30x20cm. Przychodzi gość i mi mówi że trzeba rozkuć ścianę bo nie ma dojścia. Wg ciebie powinienem się potulnie zgodzić bo przecież nie jestem hydraulikiem i od razu zadzwonic po kafelkarza. Zamiast tego zadzwoniłem po innego goscia który zrobił to bez żadnego kucia w pół godziny. Tak samo z lekarzem, jeden skieruje na zabieg inny jednak będzie umiał zastosować jakieś leczenie - takich przykładów w rodzinie i znajomych znam kilka

    •  

      pokaż komentarz

      a za niewiedzę się płaci.

      @wiecznybeton: ja tam wolę płacić komuś za wiedzę :) - sam też innych kasuję za swoją wiedzę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot:

      Ale to jest kilka kresek na papierze, zwłaszcza prosty dom o rzucie prostokąta z normalnymi oknami (nie jakieś wielkie).

      Bo co tam niby jest skomplikowanego, jak wszytko (belki stropowe, itp.) i tak dobiersz z katalogów, a nawet jak nie to matematyka do policzenia nośności czy ugięcia jest na poziomie gimbazy.

      W porównaniu z innymi rzeczami które ludzie projektują amatorsko jak maszyny CNC czy ultralekkie samoloty, chałupa to pikuś.

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot: Bez przymusu ustawowego byli by zbedni tyle w temacie. Architekt to nie inzynier budownictwa - musza miec przymus ustawowy inaczej nikt by z ich kloacznych uslug nie korzystal - co to za umiejetnosc decydowanie gdzie ma byc gniazdko czy inne bzdury…..

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot: jak widzisz meksyka bez podstawowki ktory poprawia plany po architekcie, bo bysmy inspekcji nie przeszli to zaczynasz watpic w sens tego zawodu

    •  

      pokaż komentarz

      @UmbraMortalis: wlasnie oni od tego sa, zeby to dobrze rozrysowac. Uwierz mi, regulacje pod inspekcje sa - przynajmniej w usa - bardzo chore. W praktyce architek wymysla cuda i w zasadzie to tylko przeszkadza.

      I wk$%!ia

    •  

      pokaż komentarz

      @notdot: no widzisz. Na szczęście w necie jest tyle różnorodnych projektów, że każdy znajdzie coś dla siebie. I to po 2-3 k PLN. Ale nie - trzeba być mega gościem, który za projekt zapłaci 30k:) DEBIL i tyle:)

    • więcej komentarzy(10)

  •  

    pokaż komentarz

    Stary, mówisz o dwóch latach jakbyś codziennie przez 8h siedział nad jednym rysunkiem. Technicznie w cadzie robi się to przez może dwa dni. Ja wiem, że w projektowaniu nie chodzi tylko o techniczne narysowanie czegoś ale całą masę innych spraw, o których z resztą mówisz w filmie (z resztą zależy to od inwestora, jakich elementów całego procesu budowlanego oczekuje) I głównie za to powinno się płacić, zależnie od doświadczenie i zaufania do architekta.

    Ja wiem, że lekarz przyjmuje przez 15 minut a dostaje 100zł ale on jednak bierze na siebie odpowiedzialność (przynajmniej teoretycznie) A architekt?

    30k za 100m2? A jak chce mieć dwie podobne kondygnacje to 60k, za parę dodatkowych ścian? Bez jaj. To jest warte nie więcej jak 10 000 i mam nadzieje, że tyle ludzie płacą.

    Nie to, że zionę "hejtem na architektów" ale wkurza mnie te ciągłe żebranie o kasę i dorabianie filozofii do paru ścian.

    Tak przy okazji - w tym projekcie domu w lesie to inwestor chciał mieć taras od strony południowo wschodniej czy sami tak zaprojektowaliście? A i brak okien w elewacji południowej, nie martwi was brak światła? Jesteśmy w PL a dom jest w lesie...

    @peetee

    •  

      pokaż komentarz

      Technicznie w cadzie robi się to przez może dwa dni.

      @mailtalk: Nie masz więc zielonego pojęcia o czym mówisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @peetee: No akurat mam. Jakbym miał to narysować, bez instalacji i wnętrz, to zajęło by mi to może ze dwa, trzy dni a nie siedziałem przy cadzie z 10 lat. Strzelam, że teraz jest jeszcze łatwiej bo pewnie można coś zrobić w 3d a potem wyeksportować rzuty i przekroje.

      Jak napisałem dalej, ja wiem, że to jest tylko jeden element procesu projektowego, wiele zależy też od zaangażowania wymaganego przez inwestora i nie twierdzę, że jest to ogólnie mało roboty. Także nie musisz mi zarzucać od razu braku wiedzy czy doświadczenia

      Odniesiesz się do ostatniego akapitu bo jestem ciekaw takich decyzji

    •  

      pokaż komentarz

      @mailtalk: Daj mu spokój, gościu męczy wykop tym jednym projektem już chyba rok. Za 2 miesiące będzie post o tym ze książkę napisał jak realizował ten projekt.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja wiem, że w projektowaniu nie chodzi tylko o techniczne narysowanie czegoś ale całą masę innych spraw, o których z resztą mówisz w filmie (z resztą zależy to od inwestora, jakich elementów całego procesu budowlanego oczekuje) I głównie za to powinno się płacić, zależnie od doświadczenie i zaufania do architekta.

      @mailtalk: tym akapitem sobie odpowiedziałeś sam na "zrobienie projektu to dwa dni w cadzie" :). No nie. Proces projektowy to razem z wymyślaniem koncepcji, poprawkami, wizualizacjami, rozrysowaniem detali, narysowaniem rysunków budowlanych, wykonawczych, koordynacji z branżystami jak i z samym klientem to 3 miesiące pracy przy którym siedzą raczej 2 osoby - oczywiście jeśli mówimy o projekcie w którym chodzi o coś więcej niż o standardowy domek z katalogu. Wiem że tu zaraz nastąpi argument że "wtf 2 osoby 3 miesiące o czym ty mówisz" - ale każdy dom jest inny, każdy klient jest inny i też podejście każdego architekta jest inne.

      Architekt też ma jeszcze swoje koszty które musi miesięcznie ponieść. To wszystko sprawia że te 10 tys które zaproponowałeś byłoby stawką absolutnie głodową.

      Do mnie pretensji o wycenę nie miej, a do wytycznych Stowarzyszenia Architektów Polskich.

      30k za 100m2? A jak chce mieć dwie podobne kondygnacje to 60k, za parę dodatkowych ścian? Bez jaj. To jest warte nie więcej jak 10 000 i mam nadzieje, że tyle ludzie płacą.

      @mailtalk: super argument, świetne podejście. To tak nie działa. To tak jakbyś chciał wyjąć z projektu wszystkie puste przestrzenie (np w powiększonym salonie) bo przecież w sumie to z tego nie korzystasz, to czemu masz płacić? A w pomieszczeniach technicznych to w ogóle nie spędzasz czasu więc też powinny być te ceny liczone taniej.

      Dwie podobne kondygnacje? To nie jest dodatkowe "parę ścian". Druga kondygnacja musi być funkcjonalnie ściśle związana z pierwszą. Dwie kondygnacje nigdy nie są funkcjonalnie identyczne (chyba że mówimy o osiedlach). Dom projektujesz całościowo i myślisz o nim jako całość która musi działać, a nie że drugi poziom to tylko parę ścian więcej. Z perspektywy architekta to, że funkcje są rozmieszczone nad sobą nie ma praktycznie znaczenia. To są takie same pomieszczenia które byłyby gdyby dom był parterowy. Tak samo trzeba je zaprojektować.

      Nie to, że zionę "hejtem na architektów" ale wkurza mnie te ciągłe żebranie o kasę i dorabianie filozofii do paru ścian.

      @mailtalk: hmm...dorabianie filozofii do paru ścian. Ciekawe. Sprowadziłeś właśnie całą teorię architektury do "paru ścian". W tych "paru ścianach" będzie mieszkać (prawdopodobnie) przez resztę swojego życia jakaś rodzina i chodzi o to żeby stworzyć taką przestrzeń która będzie funkcjonalna, wygodna, ładna i zgodna z marzeniami klienta (które często trzeba od niego wyciągać, bo klient sam nie do końca wie czego chce). To nie jest sprawa życia i śmierci - oczywiście - ale wg mnie to jednak jest duża odpowiedzialność :) I wydaje mi się że takie podejście akurat dobrze o nas świadczy jako architektach.

      Tak przy okazji - w tym projekcie domu w lesie to inwestor chciał mieć taras od strony południowo wschodniej czy sami tak zaprojektowaliście? A i brak okien w elewacji południowej, nie martwi was brak światła? Jesteśmy w PL a dom jest w lesie...

      @mailtalk: brak okien na elewacji południowej tłumaczymy w filmie (izolacja od otoczenia aby zachować poczucie bycia samotnym w lesie). Gdy światło jest rozproszone (czyli w pochmurny dzień, albo właśnie w lesie gdzie masz w większości cień) strony świata mają duuuuużo mniejsze znaczenie. Światła w domu jest bardzo dużo. Niemal cała elewacja od strony ogrodu na parterze jest przeszklona + dwa duże świetliki na dachu które dają światło penetrujące cały dom dzięki otwarciu w stropie. Na piętrze w częściach mieszkalnych też masz bardzo duże okna dające dużo światła :). Na zdjęciu widać to dobrze.

      źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

    •  

      pokaż komentarz

      Za 2 miesiące będzie post o tym ze książkę napisał jak realizował ten projekt.

      @kubelek-classic: prawie trafiłeś, za parę miesięcy wyjdzie film, jak dom już będzie w pełni gotowy ;) - bardzo dużo osób było zainteresowanych. Nikt ci nie każe przecież w to klikać.

    •  

      pokaż komentarz

      tym akapitem sobie odpowiedziałeś sam na "zrobienie projektu to dwa dni w cadzie" :).

      @peetee: Nie wiem po co tłumaczysz mi coś co ci napisałem DWA razy.

      3 miesiące pracy przy którym siedzą raczej 2 osoby

      10 tys które zaproponowałeś byłoby stawką absolutnie głodową.

      @peetee: No właśnie i tu jest clou całej sprawy - jedni robią coś szybko i sprawnie a inni grzebią się miesiącami, wymyślając koło na nowo, zmieniając koncepcje, wpadając na genialne pomysły, zastanawiając się ciągle nad tym samym itd.
      Przy większych inwestycjach jest łatwiej bo większe biura projektowe się tak nie ślamazarzą, poza tym można zatrudnić konstruktorów, którzy trochę lepiej potrafią ich czasowo ustawić.

      Przy zamówieniach indywidualnych robi się właśnie problem - klient jest skazany na takie traktowanie jakby architekt pierwszy raz w życiu dom projektował. Jakby nie miał przodków, bibliotek a do rysunków zatrudniał jeszcze kreślarki. I za coś takiego sobie liczą/liczycie a klienci nie mają wyboru. Może to ma sens jak klient jest zupełnie zielony, chce wszystko od a do z i jeszcze jakieś wygibasy ale nie normalnym przypadku.

      W filmie podałeś cenę 30k za projekt arch. prostego domu. (Te wyliczenia 3-6% od wartości inwestycji to są chyba z lat 90-tych) No a właśnie sama arch, prostego domu i to 100m jest jakieś 10 000 i tyle jak widać ludzie skłonni są płacić. Właśnie dlatego kupują gotowce, dają do przeróbek i za 10k mają projekt. Jak ktoś jest bardziej ogarnięty to sam to przerobi przy pomocy jakiegoś podręcznika, nie wiem Neuferta np ale i tak musi mieć pieczątkę więc zapłaci. Do tego też piłem pisząc ironicznie o drugiej kondygnacji przy tak prymitywnej i tak wysokiej wycenie. To ty ją zaproponowałeś, jeszcze narzekając, że to 1250zł miesięcznie przez 2lata...

      Jak ktoś to czyta to niech się jeszcze przygotuje na pytania: "a gdzie jest działka?" I przy dobrym położeniu cena rośnie o +100% :P

      dorabianie filozofii do paru ścian. Ciekawe

      @peetee: Tak. Mnie osobiście bokiem wychodzą te piękne opisy o "otwarciu przestrzeni na światło" zamiast 'kuchnia od południa, żeby było jasno" oraz dom wkomponowany w przestrzeń, kiedy większość budynków to zwykłe klocki. I jeszcze ten mesjański ton mędrców, jakby ludzie nie mieli rozumu i bez architekta od razu chcieli projektować kibel na środku sypialni...

      brak okien na elewacji południowej tłumaczymy w filmie

      @peetee: Tak, widziałem. Na moje oko tam przez pół roku będzie ciemno, przez resztę będzie cień. Widać to z resztą na załączonym zdjęciu, w tle jest chyba kuchnia w której nawet teraz jest nieprzyjemnie. Te świetliki zaraz będą całe brudne i pokryte igiełkami.
      Podobnie taras i wejście do ogrodu - zamiast letnimi wieczorami cieszyć się promieniami słońca, grilować ze znajomymi w świetle do późnych godzin to będzie cień. Szczególnie będzie to odczuwalne w lato, gdzie o 18 będzie poczucie kończącego się dnia, zamiast o 22.

      Nie bardzo rozumiem tę przestrzeń na górze. To jest jedna duża przestrzeń połączona z salonem na dole? Bez oddzielnych sypialni dla dzieciaków? O co chodzi z tą ścianą na środku salonu?

      Na waszej stronie jest odbicie lustrzane tego domu czy jak? Który w końcu jest poprawny?

    •  

      pokaż komentarz

      @mailtalk: "Ja wiem, że lekarz przyjmuje przez 15 minut a dostaje 100zł ale on jednak bierze na siebie odpowiedzialność (przynajmniej teoretycznie) A architekt?"

      doczytaj chlopcze jaka odpowiedzialnosc bierze na siebie autor projektu, ktorym w wiekszosci przypadkow jest architekt i przestan sie juz kompromitowac swoja niewiedza.

    •  

      pokaż komentarz

      @mailtalk: nareszcie jakieś mądre słowa. Generalnie dorabiają filozofię do "paru ścian" a jak się wjedzie na jakieś nowe osiedle to pożal się Boże jak to wszystko wygląda. Wtedy jakoś "człowiek i jego potrzeby" odchodzi na dalszy plan

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie i tu jest clou całej sprawy - jedni robią coś szybko i sprawnie a inni grzebią się miesiącami, wymyślając koło na nowo, zmieniając koncepcje, wpadając na genialne pomysły, zastanawiając się ciągle nad tym samym itd.

      @mailtalk: żaden dom, żaden projekt i żaden człowiek nie jest taki sam. Ludzie mają różne pomysły i potrzeby, a każdy dom ma zupełnie inny program który trzeba uszyć. Nie mówiąc o tym że każda działka ma inne uwarunkowania które też musisz dopasować do całej idei.

      Jak ktoś jest bardziej ogarnięty to sam to przerobi przy pomocy jakiegoś podręcznika, nie wiem Neuferta np ale i tak musi mieć pieczątkę więc zapłaci.

      @mailtalk: "ktoś bardziej ogarnięty" już dawno nie potrzebuje Neuferta, bo większość tych zasad ma w głowie, bo się ich nauczył jeszcze na studiach. Tu naprawdę nie chodzi o to, że architekt nie wie w jakiej odległości od ściany postawić kibel :D. Neufert nie powie Ci jak dopasować dom do KONKRETNEJ rodziny na KONKRETNEJ działce i jak rozwiązać wnętrze, tak aby spełniał wszystkie funkcje i ich potrzeby.

      Mylisz kompletnie budownictwo z architekturą.

      Właśnie dlatego kupują gotowce, dają do przeróbek i za 10k mają projekt.

      @mailtalk: wiesz co, no to trochę jakby krytykować kogoś za to że kupuje auto za 100 tys złotych, skoro takie auto za 5 tysięcy spełnia dokładnie te same funkcje co ten droższy - no bo przecież ten tani samochód też Cie zawiezie na miejsce docelowe - i w ogóle jest tańszy w eksploatacji. A cała reszta to dorabianie tylko filozofii.

      Widać to z resztą na załączonym zdjęciu, w tle jest chyba kuchnia w której nawet teraz jest nieprzyjemnie.

      @mailtalk: aparat działa w ten sposób że gdy na jednym kadrze fotografujesz przestrzeń bardzo jasną vs. jasną to aby zdjęcie nadawało się do czegokolwiek, to musisz zredukować to do relacji normalne vs. ciemne. Jak wyjdziesz na zewnątrz JAKIEGOKOLWIEK domu to będziesz zawsze mieć wrażenie że we wnętrzu jest bardzo ciemno (tak jak na załączonym zdjęciu).

      Z resztą w kuchni masz właśnie doświetlenie od upragnionego południa + okno od północy + doświetlenie z wnętrza. Uwierz mi że tam nie jest ciemno.

      źródło: images.adsttc.com

    •  

      pokaż komentarz

      W filmie podałeś cenę 30k za projekt arch. prostego domu. (Te wyliczenia 3-6% od wartości inwestycji to są chyba z lat 90-tych) No a właśnie sama arch, prostego domu i to 100m jest jakieś 10 000 i tyle jak widać ludzie skłonni są płacić. Właśnie dlatego kupują gotowce, dają do przeróbek i za 10k mają projekt. Jak ktoś jest bardziej ogarnięty to sam to przerobi przy pomocy jakiegoś podręcznika, nie wiem Neuferta np ale i tak musi mieć pieczątkę więc zapłaci.

      @mailtalk:

    •  

      pokaż komentarz

      @Cojones: za co bierze odpowiedzialność architekt z ciekawości? za elektryke? za klime? za konstrukcje? Bo zazwyczaj zawsze mówią, że to inne branże....

    •  

      pokaż komentarz

      Proces projektowy to razem z wymyślaniem koncepcji, poprawkami, wizualizacjami, rozrysowaniem detali, narysowaniem rysunków budowlanych, wykonawczych, koordynacji z branżystami jak i z samym klientem to 3 miesiące pracy przy którym siedzą raczej 2 osoby

      @peetee: Innymi słowy - 960 godzin projektowania? To po co projektować, jak w tym czasie można zrobić dom szkieletowy i to w pełni wykończony :P.

      Czy chodzi Ci, że od rozpoczęcia prac projektowych do zakończenia mija 3 miesiące - a w tym czasie ogarniasz kilkunastu klientów? To jest bardziej prawdopodobne. Ale wtedy Twój argument

      o wszystko sprawia że te 10 tys które zaproponowałeś byłoby stawką absolutnie głodową.

      byłby zbyt widoczną inwalidą.

      super argument, świetne podejście. To tak nie działa. To tak jakbyś chciał wyjąć z projektu wszystkie puste przestrzenie (np w powiększonym salonie) bo przecież w sumie to z tego nie korzystasz, to czemu masz płacić? A w pomieszczeniach technicznych to w ogóle nie spędzasz czasu więc też powinny być te ceny liczone taniej.

      Ależ oczywiście, że pomieszczenie techniczne nie powinno mieć takiej samej stawki. Czemu? Bo w pomieszczeniu technicznym nie musisz dorabiać filozofii do ścian - "piec będzie się wtapiał w otoczenie pralki itp.".

      Tak samo druga kondygnacja. Klient chce na górze ten sam układ? Ctrl-C, Ctrl-V. Dziękuję. Wytrzymałość stropu itp. program policzy.

      Mnie jedna architekta próbowała przekonać, że mam zły pomysł na zagospodarowanie działki (głównie chodziło jej o lokalizację garażu), że zamknie to przestrzeń i inne duperele. A mi właśnie o to chodzi! Nie mogła tego zrozumieć.

      Inny przykład: z dość małej łazienki wyciąłem osobno kibelek. Architekt się za głowę złapał, że za małe, niefunkcjonalne i inne takie. A ja wbrew niemu to zrobiłem (kierownik budowy przyklasnął "chuj, że małe, ważne, że oddzielne - przy takiej rodzinie trzeba mieć dodatkową łazienkę"). I cieszę się z tego - mieszczą się nawet duże osoby tam bez problemu. A ja już mieszkałem w mieszkaniu gdzie osobny kibel miał jakieś 3-4 m2 i to było złe (masa zmarnowanej przestrzeni, problemy z akustyką "plum").

      Z pokojami architekt też marudził, że za małe. A my się cieszymy z tego, że każde dziecko ma swoją własną przestrzeń. A luksus powiększenia im tej przestrzeni o kilka metrów powiększyło by koszt całego domu o kilkadziesiąt tysięcy co najmniej tylko na samym dachu! A za kilkanaście lat, jak dzieci się wyprowadzą, z żoną zostaniemy z ogromnymi jak na nowe funkcje pokojami: pokój, w którym na środku na stałe stoi suszarka, pokój-garderoba, pokój z trenażerem, itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @peetee: Ja widziałem jaka jest zasadność projektu budowlanego jak się budowałem. Murarz (fundamentów) spojrzał na jedną stronę i według niej robił. Ekipa od szkieletówki spojrzała na jedną stronę i kilka szkiców. Hydraulik nawet nie patrzył na projekt, elektryk też. Wykończeniowiec tym bardziej. I wiesz co? Zrobili to dobrze. A projekt na kilkaset stron. Kilkaset stron (razy 3 czy 4) po prostu zmarnowanego papieru (i czasu, bo ktoś to musiał drukować i jakoś przygotować - jakoś, bo zapewne zrobił projekt 3d w programie i kliknął drukuj projekt i wszyskie rzuty program sam ogarnął).

      Ja rozumiem, że np. dobry projekt pozwala np. zaoszczędzić kasę na np. instalacjach (mniej kabli itp.) - ale co mi z tych oszczędności, jeśli muszę wcześniej za to więcej zapłacić architektowi? To już wolę mieć byle co zaprojektowane (z instalacji) i na budowie pokazać wykonawcy o co mi chodzi i już.

      W szkieletówce miałem w projekcie rozrysowane ściany, odległości między deskami itp. Po co tyle marnotrastwa? Rozumiałbym kluczowe elementy, jakieś wzmocnienia pod elementy wiszące na ścianie, okolice okien/drzwi. Inna sprawa, że to i tak poszło w p!#!u prostym pytaniem wykonawcy "jakiś mały się ten wiatrołap wydaje, z szafą Pan będzie miał problem. Może zrobimy tu małe wcięcie kosztem pokoju dziecka i będzie miał Pan ogromną szafę". Jedno takie pytanie sprawiło, że cały układ desek w okolicznych ścianach się zmienił (w tym zewnętrznych).

      Nie mówię, że wasza praca jest niepotrzebna - ale spora część waszej pracy jest zbędna, a próbujecie jeszcze dorabiać do tego filozofię - chociażby nawet z gniazdkami - już widzę, jak rozmyślacie nad każdym gniazdkiem, nad jego lokalizacją itp. W szczególności w pokojach dzieci, gdzie przemeblowanie i wymiana mebli/zmiana całego układu będzie co kilka lat. Taki life-hack projektowania - po kilka gniazdek na każdą ścianę i jesteś zabezpieczony na zmianę "funkcji" pokoju.

      Wasza praca miałaby więcej sensu, gdyby raz zaprojektowany układ pomieszczeń i mebli się nie zmieniał. Ja mieszkam 3 lata w obecnym domu i w zasadzie tylko łazienka i kuchnia nie miała zmienianego układu. Wszystkie inne pomieszczenia już z 2 albo i 3 razy. I żaden architekt nie zaoszczędziłby mi tego przesuwania mebli, bo nie jest mną. Mało tego - zdarzało mi się już, że miałem jakiś układ, ale coś przeszkadzało, zmieniam, i po paru miesiącach wracam do poprzedniego. Owszem, ktoś obcy, z doświadczeniem, może pomóc odrzucić jakiś pomysł, ale nie jest w stanie mi podać najlepszego dla mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mch0588: Haha, a Ty mnie rozbawiłeś. Poczytaj o wyroku za zawalenie się hali w Katowicach.

    •  

      pokaż komentarz

      Na piętrze w częściach mieszkalnych też masz bardzo duże okna dające dużo światła :). Na zdjęciu widać to dobrze.

      @peetee: Niby dużo, a kuchnie w tle jest tak "dobrze oświetlona", że w dzień trzeba światła używać pomimo okien obok.

    •  

      pokaż komentarz

      @mch0588: Czy na prawdę myślisz, że każdy architekt zawsze robi projekt jak jemu/jej się najbardziej podoba? O wyglądzie osiedli decydują deweloperzy. Ma być jak najtaniej i jak najwięcej mkw do sprzedania.

    •  

      pokaż komentarz

      za co bierze odpowiedzialność architekt z ciekawości? za elektryke? za klime? za konstrukcje? Bo zazwyczaj zawsze mówią, że to inne branże....

      @mch0588: za spięcie tego wszystkiego do kupy. Rozprawy sądowe dotyczące którejkolwiek z wymienionych branż rozpoczynają się zawsze od pozwania architekta.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: A zadałeś sobie odrobinę trudu żeby sprawdzić w ustawach co jest wymagane w urzędzie do otrzymania pozwolenia na budowę? Nie musisz odpowiadać bo znam odpowiedź. Poza tym nie chwaliłbym się za bardzo domem niezgodnym z projektem bo o następstwach takiego stanu też możesz sobie poczytać w ustawach.

    •  

      pokaż komentarz

      @mailtalk: Potrzebuję projekt domu 100mkw na za tydzień zrobisz mi go za 5k?. Zapłacę po otrzymaniu pozwolenia na budowę. Bo narysować kilka kresek umieją nawet niektóre dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @mailtalk: dzięki takiemu podejściu i świadomości jak Twoja, architektura w Polsce wygląda tak jak wygląda i jest dziesiątki lat za krajami Europy zachodniej. Architektów nie stać na robienie dobrych projektów za pieniądze jakie chciałbyś im płacić. Projektowanie to nie stawianie kresek w cadzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiecznybeton: od kiedy architekci projektują hale stalowe XD

    •  

      pokaż komentarz

      @peetee: dlatego tani dom to tani projekt za chociażby 1 tys zł, z którego już x domów wybudowano (z poprawionymi błędami). Indywidualny projekt to spory koszt przeznaczony dla wysokich budżetów.

    •  

      pokaż komentarz

      z którego już x domów wybudowano (z poprawionymi błędami).

      @gttg: bardzo błędnie zakładasz że ktokolwiek poprawia jakieś błędy. Firmy która ci sprzeda gotowy projekt, już nie obchodzi co się potem z nim dzieje.

      Indywidualny projekt to spory koszt przeznaczony dla wysokich budżetów.

      @gttg: to też nieprawda. Tak jak jest mówione w filmie - indywidualny projekt to bardzo często oszczędność i optymalizacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @szampan: stary szkoda strzepic ryja na takiego jegomościa. Ja poprostu jak słyszę pierwsze pytanie podczas rozmowy ze to przecież kilka kresek i dlaczego tak drogo najczęściej daje zaporowa wycenę żeby januszow odsiac i pracować z ludźmi którzy mają pojęcie że za porządną pracę nalezy się porządne wynagrodzenie. Na szczęście ludzi świadomych przybywa a januszy coraz mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @peetee: czasem są poprawiane. Dużo zależy od ekipy budującej. Jak już budowali z danego projektu to łatwiej. Z tego co ludzie tu piszą projekt ze znaleziska to koszt ok 30k. W takim razie dom musi kosztować hmm powyżej 1mln aby te 30k stanowiło optymalizację.

    •  

      pokaż komentarz

      @peetee: W odniesieniu do tej całej dyskusji kolejny film jaki powinieneś zrobić to jasno i wyraźnie pokazujący co powinien zawierać projekt. Z tego co widzę to typowy odbiorca nie ma zielonego pojęcia że oprócz "paru kresek" na projekt składają się inne branże. Konstrukcja, po co przecież Pan mietek doskonale wie jak pręty ułożyć (co z tego że potem na budowie łapie się za głowę co wymyślili), wentylacja mechaniczna i dogranie do niej regulacji ogrzewania - Panie a po co przecież kiedyś nikt tego nie robił i dobrze było, charakterystyka energrtyczna narzucona przez UE i lada moment solidnie kontrolowana - Panie na co, kopciucha węglowego se wstawie i bede miał ciepełko. Można tak wymieniać i wymieniać ale do typowego @mailtalk to i tak nie dotrze. Kolejna sprawa warta poruszenia to własnie te niekompletne projekty które wyceniane są jak pełnoprawne opracowanie a w rzeczywistości to pare kresek do uzyskania pozwolenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @mailtalk: Ale pieprzysz, aż się nie da czytać. Kupując projekt u architekta za 80 tys., czy więcej kupujesz markę, więc przestań pieprzyć bo nic nie wiesz. Standardowo architekt za domek nie bierze takiej kasy. Z rysowaniem, też różnie bywa, tak pewnie narysowałeś dwa gówniane rzuciki i wydaje ci się, że wszystko potrafisz, tacy inwestorzy to ci co na wszystkim będą oszczędzać, a zamiast szamba wsadzą odpływ w grunt.

      Śmieszą mnie teksty ludzi co im się wydaje, że to "samo" się rysuje, bo komputer, bo drukarka i inne badziewie, a idzie i kupuje kanapę za 6 tysięcy. Jakby wykonawca na budowie robił nie zgodnie z projektem to kazałbym rozwalić i poprawiać. Jeżeli zmiany nie są uzasadnione to najwyżej może się bawić jeden z drugim w piaskownicy.

    •  

      pokaż komentarz

      A zadałeś sobie odrobinę trudu żeby sprawdzić w ustawach co jest wymagane w urzędzie do otrzymania pozwolenia na budowę?

      @Largenss: To, że sobie biurokraci wymyślili jakieś wymagania, nie znaczy, że są one faktycznie potrzebne.
      Dla mnie np. całkowicie zbędny jest certyfikat energetyczny budynku - a jak jeszcze pogadałem z ludźmi zajmującymi się tymi certyfikatami jak wygląda proces tworzenia - to tym bardziej uważam, że jest to zbędne. To, że prawo tego wymaga, nie sprawia, że to nagle jest potrzebne.

    •  

      pokaż komentarz

      Śmieszą mnie teksty ludzi co im się wydaje, że to "samo" się rysuje

      @brzuchaty_michal: Bo samo się rysuje. Tzn., to co jest na wydruku. Robisz projekt w 3d, a wszystkie rzuty są z automatu.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: W 3D samo sie robi. Murarz buduje fundamenty. Proszę, nie przestawaj, bo poprawiasz świetnie humor. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Largenss: oczywiscie, że inwestor w ostateczności decyduje. Irytujące jest to, że robią z siebie zbawców przestrzeni i wszędzie mówią, że "człowiek jest najważniejszy" ale jak przyjdzie co do czego to nie mają oporów żeby podpisać się pod byle g....m.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiecznybeton: i ilu architektów skazali w tym procesie?

    •  

      pokaż komentarz

      wentylacja mechaniczna i dogranie do niej regulacji ogrzewania - Panie a po co przecież kiedyś nikt tego nie robił i dobrze było

      @ptak_powszedni: Ja w projekcie mam wentylację grawitacyjną - a zrobiłem mechaniczną. Z prostej przyczyny - nie byłem jeszcze w żadnym domu ani mieszkaniu, gdzie grawitacyjna działała by dobrze - a przyczyny mnie nie interesowały. Zawsze kończyło się to tym, że montowało się wentylator (nielegalnie w mieszkaniach) tylko po to, by wymusić dobry kierunek i przepływ - albo całkowitym zatkaniem tego - żeby nie wiało zimnem.

      Dlatego zrobiłem mechaniczną - by mieć spokój.

      charakterystyka energrtyczna narzucona przez UE i lada moment solidnie kontrolowana - Panie na co, kopciucha węglowego se wstawie i bede miał ciepełko.

      Ja mam wywalone na charakterystykę - a specjalnie dopłacałem za to, by mieć większe ocieplenie niż wstępnie było projektowane. I sam dopłacałem za pompę ciepła właśnie po to, by było tanio, ciepło i całkowicie bezobsługowo. Więc z jednej strony jestem Januszem - a z drugiej, patrz, że to nie wymogi prawne sprawiły, że idę w nowsze technologie.

      Wymóg zrobienia dodatkowego papierka nie sprawi, że jak ktoś chce wstawić kopciucha, to go nie wstawi. Wstawi. I papier też będzie miał.

    •  

      pokaż komentarz

      W 3D samo sie robi

      @MarcD: Tego nie pisałem. Napisałem "Robisz projekt w 3d". Co nie jest jakąś czarną magią. I jest zdecydowanie szybsze, dokładniejsze niż jakbyś miał rysować przy użyciu samych rzutów jak to się kiedyś robiło na kartkach.

      To, co się dalej samo robi, to rzuty. W wydrukowanym projekcie masz rzuty.

    •  

      pokaż komentarz

      @mailtalk: 2 dni to może się rysuje rzuty i przekroje na poziomie koncepcji, a gdzie detale, opis techniczny i cała reszta projektu budowlanego... Współczuję kolegom po fachu którzy robią domy jednorodzinne to musi być coś strasznego uzerac się z takimi klientami.

    •  

      pokaż komentarz

      @mailtalk: Stary, jak to takie wszystkie proste jest, jak to piszesz, oczywiste i jeszcze kasę można kosić jak za frajera. To, czemu sam tego nie robisz? Jak można być takim prostakiem to, nie zrozumiem tego nigdy.
      Weź, idź kompleksy leczyć gdzieś indzie.

      Nic ponad buty szewcze.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: Ucz mnie mistrzu :) Mam do zrobienia projekt wielobranżowy bud. mieszkalno-usługowego, bagatela ~5000m2 brutto. Ogarniesz temat w 2 tygodnie w 3D. Dodam Ci dodatkowo aż 1 tydzień na uzgodnienia - w tym czasie zrobisz jeszcze projekt wykonawczy wielobranżowy - tzn. wygenrujesz go z modelu 3D, wiec żaden problem. W sumie max. miesiąc pracy, więc cena koło średniej krajowej, jak za taką łatwizne to więcej chyba nie bedziesz chciał. Twój murarz rozumie, że palowanie ogranie ze szwagrem - to możemy sie jeszcze dogadać, że weźmiesz też fuche generalnego wykonawcy. O nadzory (darmowe) się nie martwie, widać, że rozmawiam z fachowcem. Wszystkie potrzebne uprawnienia do projektowania wiadomo, że masz, więc jak - wchodzisz w to?

    •  

      pokaż komentarz

      @SMason: BIMu nie macie? Przecież jak koledzy piszą wyżej, robisz projekt 3D, rysunki same wyskakują do tego w czasie kawy się robi wizualizacja. Klient chce przesunąć ścianę o 20cm? Polecenie "move" i wszystko się automatycznie aktualizuje. Zestawienie materiałów z automatu, można nawet kosztorys wydrukować podpinając ceny jednostkowe. Opis techniczny? Proszę Cię, Ctrl +C,V Może zamiast ślęczeć trzeba zainwestować w technologie? Są już firmy które takie rzeczy z automatu wypluwają z komputera

    •  

      pokaż komentarz

      @mch0588: Znam kilku architektów i mają opory a czasem wręcz się wstydzą tych koszmarków, które inwestorzy stawiają ale ideami dzieci nie nakarmisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: No to zostaje Ci samowola budowlana. Skoro jest wymagane to jest potrzebne do uzyskania pozwolenia na budowę.

    •  

      pokaż komentarz

      Do mnie pretensji o wycenę nie miej, a do wytycznych Stowarzyszenia Architektów Polskich.

      @peetee: Czyli co stowarzyszenie ustala ceny, dopuszcza do zawodu ? Jak prawnicy ?

      https://finanse.wp.pl/nie-wolno-deregulowac-architekta-inzynierem-budownictwa-6114660640044673a

      https://www.pb.pl/architekci-wnetrz-chca-przymknac-drzwi-do-zawodu-968473

    •  

      pokaż komentarz

      @mch0588: myślę że byś się zdziwił w jakiej pracuje firmie, jakie mamy technologie i jakiej skali budynki robię
      Nigdy bym się nie podjął adaptacji domku typowego za takie stawki jakie tu padają w komentarzach bo wiem ile to jest pracy żeby zrobić to dobrze

    •  

      pokaż komentarz

      @mch0588: aż musiałem rozchodzić Twoje mądrości i znajomość tematu ( ͡° ͜ʖ ͡°). Podaj namiar na taką firmę. Cud, że ktokolwiek jeszcze tam jest potrzebny do pracy, poza obsługą drukarki.

    •  
      Gixaar

      0

      pokaż komentarz

      w lesie gdzie masz w większości cień) strony świata mają duuuuużo mniejsze znaczenie.

      @peetee:

      Strony świata i światła to najważniejsza kwestia w projekcie domu, a domu w lesie nawet bardziej.
      Światło od zachodu to zupełnie coś innego niż światło od południa i nie chodzi o przeliczenie wielkości okien.

      Poprzednio tego nie rozumiałeś i dalej nie rozumiesz.
      Idź robić bunkry bo marnujesz cudze pieniądze.

      Gx

    •  

      pokaż komentarz

      Haha, a Ty mnie rozbawiłeś. Poczytaj o wyroku za zawalenie się hali w Katowicach.

      @wiecznybeton: Sam poczytaj. To był konstruktor (projektant konstrukcji) bez uprawnień oraz jacyś kolesie z zarządu co "wiedzieli ale nie powiedzieli"

      @Morguliusz:

    •  

      pokaż komentarz

      @Gixaar: a Ty cały czas sugerujesz że światło od południa jest jedynym słusznym. Strony świata mają bardzo duże znaczenie, ale pod kątem energetycznym - jak masz duże przeszklenia od południa to powodzenia z przegrzewaniem. Światło jesteś w stanie doprowadzić od wszystkich stron świata i warto z tego korzystać, a nie upierać się do bólu na południe. Nie mówiąc o tym że masz też coś takiego jak światło bezpośrednie i rozproszone, i to pierwsze wcale nie jest takie korzystne - niefajnie się siedzi w pomieszczeniu gdzie Cię razi w oczy albo w którym masz bardzo duży kontrast. Podstawy.

      Kwestie energetyczne, światło i wentylacja są tak ściśle ze sobą powiązane że jeśli ktoś twierdzi że brak okien od strony południowej skreśla projekt to wiadomo z góry że nie ma pojęcia o czym mówi.

    •  
      Gixaar

      +2

      pokaż komentarz

      @peetee: Mieszkałem kiedyś w domu z oknami wschód-zachód i nawet z zachodniej strony zadrzewionym terenem.

      Trzeba na łeb upaść żeby zaprojektować albo zaakceptować takie coś.

      Gx

    •  

      pokaż komentarz

      Mieszkałem kiedyś w domu z oknami wschód-zachód i nawet z zachodniej strony zadrzewionym terenem.

      @Gixaar: no to jak mieszkałeś to to jest dla mnie ultimate argument. Zaorane.

    •  

      pokaż komentarz

      Stary, mówisz o dwóch latach jakbyś codziennie przez 8h siedział nad jednym rysunkiem.

      @mailtalk: cooo???

    •  

      pokaż komentarz

      Mam do zrobienia projekt wielobranżowy bud. mieszkalno-usługowego, bagatela ~5000m2 brutto. Ogarniesz temat w 2 tygodnie w 3D

      @MarcD: Ale on pisze o domku jednorodzinnym i samej architekturze... Dodatkowo, sam będziesz robił wszystkie branże? Proj. budowlany czy także wykonawczy? Przodków żadnych nie masz i będziesz musiał wymyślać wszystko ok początku? Nikt poza tym nie twierdzi, że akurat to ma trwać tydzień
      @zzapal

      To jest też problem tej rozmowy, koleś w filmiku mówi o "proj. arch. prostego domku jednorodzinnym o pow. 100m2" i podaje cenę 30k i 2lata pracy a wy mówicie ale panie, jak trzeba indywidualnie, pod inwestora, pod marzenia i pomysły bleble..

      Niby gada się z inżynierem ale jednak nie.. nie potrafi porównać dwóch rzeczy ...

      Do reszty może się później odniosę bo sporo tego :(

    •  

      pokaż komentarz

      @mailtalk:
      Gość opowiada w tym temacie prawdy obiawione, a jego jedyne doświadczenie to budowa własnego małego domku zbudowanego prawdopodobnie przez jakiś Januszy i to prawdopodobnie niezgodnie z zatwierdzonym projektem budowlanym. Zna się nie tylko na architekturze, ale i na konstrukcji, wentylacji i elektryce, więc wszystkie branże sam ogarnie bez problemu. A później jego wybitny zespół wykonawców postawi dowolny budynek bez zaglądania w dokumentacje.

    •  

      pokaż komentarz

      30k za 100m2

      @peetee: to ja bym chyba musiał poprzestać na zakupie projektu, bo użytkowej mam prawie 230 metrów...
      Chcesz nam powiedzieć, że przez 3 miesiące, dwójka ludzi pracuje tylko i wyłącznie nad jednym projektem? Wtedy taka cena jest zrozumiała.

    •  

      pokaż komentarz

      @mch0588: tak się składa, że za wszystko. dlatego jego podpis i pieczątka tak się liczy. oczywiście zależy od kraju, ale ogólnie nawet jeśli konstruktor coś spieprzy to ponosi tylko część winy, architekt ma obowiązek sprawdzić czy wszystko działa razem i również ponosi odpowiedzialość za błędy innych niestety

    •  

      pokaż komentarz

      @MarcD: Nigdzie nie pisałem, że znam się na wszystkim. Ale nie trzeba się znać, by zauważyć rzeczy czy czynności zbędne. Nie wiem czemu tak bronisz swojej branży, bo w wielu branżach (albo i wszystkich) jest masę zbędnych rzeczy.

      U mnie w poprzedniej robocie był duży nacisk na robienie dokumentacji - klient za to płacił, teoretycznie akceptował każda dokumentację. A prawda była taka, że było w kontrakcie, to się robiło. A że nikomu się ta dokumentacja do niczego nie nada - no cóż. Takie życie. Ale nigdy nie będę zapierał się rękami i nogami jak Ty i twierdził, że to jest konieczne. Sporo pracy, ktora wykonałem była zbędna z punktu widzenia projektu a była robiona tylko i wyłącznie dlatego, że tak został sprzedany projekt, klient w sumie o tym wiedzial, ale projekt był publiczny i nie mógł z pewnych rzeczy zrezygnować i przenieść środków na coś potrzebnego.

      Masz odwagę przyznać, że w swojej pracy masz masę rzeczy zbędnych, nikomu niepotrzebnych, a robisz je tylko dlatego, że jest takie prawo? Przy budowach taka rzeczą zbędna jest chociażby wymóg drukowanej dokumentacji - i przy budowie takiej autostrady ciężarówkami dowożą dokumentację. Kto to będzie kiedykolwiek czytał? (Podpowiedź - nikt, nigdy).

      W Danii w przetargach publicznych też trzeba dokumentację papierowa dostarczyć (obok elektronicznej). Chłopaki mieścili to w osobówkach, ale zajmowały cały bagażnik. Każdy miał świadomość, że ten papier nigdy nie będzie czytamy, co najwyżej na pierwszą stronę spojrzą, żeby wiedzieć gdzie w magazynie to umieścić.

    •  

      pokaż komentarz

      @mch0588: zazwyczaj jest autorem projektu, wiec zgodnie z prawem, w razie błędów, katastrof, etc., jako pierwszy jest ciągnięty do odpowiedzialności. w zdecydowanej większości przypadków jest odpowiedzialny za koordynację i weryfikację projektów branzowych

    •  

      pokaż komentarz

      Chcesz nam powiedzieć, że przez 3 miesiące, dwójka ludzi pracuje tylko i wyłącznie nad jednym projektem? Wtedy taka cena jest zrozumiała.

      @leesiuu: w większości czasu tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cojones: @myszokinia: nie widzę w PB żeby architekt był odpowiedzialny za jakąkolwiek koordynację i weryfikację. Co do branż to pisałem wyżej jak to się kończy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mch0588: bo nie czytasz ze zrozumieniem, musisz poszukać za co jest odpowiedzialny autor projektu. Branżyści sami się między sobą nie koordynują, bo nie. zwyczajowo architekt zostaje autorem projektu, bo: po 1. do niego jako pierwszego przychodzi klient; po 2. branżyści nie chcą tego robić, a ktoś musi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cojones: Art. 20 Prawa Budowlanego. Znam doskonale :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mch0588: tak, dokładnie ten artykuł. Mam nadzieję, że rozwiałem resztę wątpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cojones: Jpdl człowieku, słyszałeś żeby gdziekolwiek kiedykolwiek architekt został za coś skazany?

    •  

      pokaż komentarz

      @mailtalk: Jpdl człowieku, tak słyszałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @peetee: z taką gadką, że projekt to tylko 1250 x 30 miesięcy to powinieneś kredyty sprzedawać, bo slogan jak z reklamy chwilówki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @peetee: gościu idź stąd:) Nie widzisz, że nikt nie wierzy w te twoje p?!%?$#enie? Gówno tworzycie i debili szukacie żeby wam płacili. A co gorsza - znajdziecie takich i to mnie boli jakie bez guście istnieje w tym społeczeństwie. Patrz - Martyniuk...

    • więcej komentarzy(55)

  •  

    pokaż komentarz

    Wykop w ciemno. Pracując w tej branży już mam dość słysząc teksty "ja kupiłem projekt i trzeba mi go tylko wrysować na działkę". Rynek jest na maksa zepsuty przez nierzetelnych architektów, głównie tych starej daty i każda próba uświadamiania inwestora dlaczego dobry projekt jest w jego interesie zasługuję na tone plusów. Powodzenia Miras tak trzymaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @ptak_powszedni: dlatego architekt to wolny zawód - szukasz najlepszego, na jakiego cię stać

    •  

      pokaż komentarz

      @ptak_powszedni: Rynek psują zawodowcy-amatorzy jak i nieświadomi klienci, którym (@matkaPewnegoMirka) nie zależy na znalezieniu najlepszego, na którego ich stać tylko najtańszego no i też nie są w stanie zweryfikować, który jest najlepszy przez brak swojego rozeznania w temacie. Tak samo jest w mojej branży czyli w grafice/plastyce.

    •  

      pokaż komentarz

      @ptak_powszedni: No to oczywiste że jeden architekt będzie nagłaśniał artykuł innego architekta, który w ogólnym przekazie mówi że "to musi kosztować, tak musi być, proszę z tym nie dyskutować". Nie twierdzę że nie potrzeba nam architektów, ale jakby człowiek słuchał kazdego speca, to zamiast postawić dom za 500k, milion byłoby za mało. A tymczasem ludzie sobie po prostu radzą, robią tak by było ich stać spełnić marzenie. Ale wiadomo, kazdy kto chce tanio, jest januszem, wieśniakiem i psuje rynek.

      Jakby słuchać takiego p%@$!!!enia to dom za minimum 2mln bo taniej sie nie da, auto za 100k bo "na lipe pana nie stac", nawet rower z carbonu za 10k bo "tańsze to chińszczyzna". A ty tylko bul i płacz.

    •  

      pokaż komentarz

      @guilmonn: I tu się mylisz bo właśnie przemyślany projekt z reguły kosztuje znacznie mniej od takiego dogrywanego na budowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ptak_powszedni: Tak? Customowy projekt kosztuje mniej niż już gotowy generyczny projekt domku?

    •  

      pokaż komentarz

      @guilmonn: Nie cena projektu ale wykonanie. Wiesz że większość typowych projektów jest przezbrojona? wiesz że kupno typówki która stronami świata nie pasuje do naszej działki może powodować przegrzewanie pomieszczeń? Projekt indywidualny można optymalizować praktycznie w nieskończoność.

    •  

      pokaż komentarz

      @ptak_powszedni: W porządku. Wiesz lepiej więc nie będe podejmował rękawicy (to nie sarkazm).

    •  

      pokaż komentarz

      @ptak_powszedni: tak samo zepsuty jest rynek kierowania budowa takich domków - leśne dziadki które robią wpisy raz na rok, nie będąc na budowie - no ale koszt kierownika zamyka się w kilku butelkach lepszego alkoholu. A później dziwota, że inżynierowie grosze zarabiaja

    •  

      pokaż komentarz

      @zbiq77: wiesz ja uważam że jest to tak zwana odpowiedź na zapotrzebowanie rynku. Ktoś wyżej napisał że Polacy są mistrzami w uznawaniu że wiedzą wszystko najlepiej na świecie. No i po co takiemu "he he inżynierek" on sobie sam doskonale przypilnuje ekipy a później trzeba naprawiać. To że ludzie są z natury nierozsądni akurat jest dla mnie na plus, co później zarobie na ekspertyzach i projektach naprawczych kilkukrotnie przewyższy koszty porządnego kierownika czy projektu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ptak_powszedni: zapominasz, że to nikt inny jak tylko architekci zepsuli rynek za pomocą "projektów typowych". Na początku były domki, teraz wydaje mi się, że nawet hale i drobne obiekty przemysłowe można kupić typowe

    •  

      pokaż komentarz

      @ptak_powszedni: zgodzę się z Tobą. A później to wygląda, jak wygląda. Ogólnie w przypadku budowy domków nie powinno być obowiązku kierownika (sytuacja, w ktorej inwestor z wykonawcą po "odbiorze" stropu przez KB, wyciągają pręty zbrojeniowe, wcale nie jest rzadkością - bo po co stal marnowac). Ale jednak kobinactwo naszego narodu przechodzi jakąkolwiek skalę, a później się dziwimy, że przestrzeń publiczna jest tragiczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @mch0588: Przeczytaj mój pierwszy komentarz jeszcze raz :P Nie uważam że sam projekt typowy jest "zepsuciem rynku", może ktoś jest mało wymagający i odpowiada mu typówka bez zmian, jest to zdecydowanie tańsza alternatywa dla domu szytego na miarę, może ma w nosie że salon od północy. Samo założenie jest ok tylko jak zwykle w całości leży realizacja bo niestety adaptacja takiego projektu nie sprowadza się do wrysowania na działkę a zrobienie rzetelnej adaptacji może pochłonąć trzykrotnie więcej pieniędzy niż sam zakup projektu. I tu jest ten szkopuł

    • więcej komentarzy(2)

  •  

    pokaż komentarz

    Kupiłem indywidualny, w sumie kosztował mnie mniej, niż gotowiec + zmiany + adaptacja. (tylko 6000zł, za gotowiec po zmianach liczyli po 9-10k zł)
    Ogólnie sporo lepiej zrobiony, niż gotowiec, oczywiście nie obyło się bez drobnych błędów, ale to mało istotne.
    Największą kuchę zrobił projektant przy wieźbie dachowej i miałem połowę jętek do wymiany, ale...
    Cieśla mnie pocieszył, że robił ostatnio u gościa który zapłacił za projekt około 50 000zł i tak sp$@$@%?onego projektu to on jeszcze nie widział, nic mu nie pasowało ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Niestety, nie zawsze cena jest wyznacznikiem jakości...

    •  

      pokaż komentarz

      @damedecarreu: 2 lata temu w Zielonej Górze, i to profesjonalna firma, normalne biuro.

    •  

      pokaż komentarz

      @damedecarreu: użytkowej 150m, rzeczywistej 308m, zabudowy około 177m

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin trudno uwierzyc w 6 tys za projekt indywidualny w ktory wchodza instalacje, elektryka i konstrukcja, chyba ze indywidualny jest tylko z nazwy a wszystko jest przeklejka z poprzedniego projektu

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: No, ale gotowe projekty już od 2k są więc nie rozumiem. Jak taniej?

    •  

      pokaż komentarz

      @nilfheimsan: nie mam powodów żeby kłamać. (a na forach FB budowlanych, to są artyści co taką cenę uważają za kosmicznie dużą).
      Było tak, że przyszedłem z rzutami domu z projektu gotowego z internetu, opisałem co mi w nim nie pasuje i projektant wprowadził zmiany + swoje wizje (które w większości musiał usunąć :) )
      po kilu ustaleniach, przygotował model 3D, proszę :

      https://autode.sk/2CuEBZv

      model miał zrobioną drobną zmianę (zrobił to w 15 minut przy mnie), a olbrzymią zmianę w funkcjonalności.
      I praktycznie tak budynek został postawiony (jedynie co, to już podczas budowy na piętrze wpadłem na pomysł jak zrobić, żeby pokój i łazienka miały regularny kształt, czyli je deczko powiększyłem)

      I po akceptacji modelu 3D porobił rysunki w autocadzie (mam DWG, na których sam już rysowałem drobne zmiany dla wykonawcy)
      Załatwił wszelkie pozwolenia, ja praktycznie dostałem od niego projekt + pozwolenie na budowę.

      acha jak coś - studnia + ekoszambo, bo wiem że to kosztowa trochę zmieniało i w sumie projekt tym sposobem jest tańszy.
      Trochę zabawy z tym widziałem że miał, sam byłem w szoku, że za tyle opłaca mu się to robić, ale jak widać da się ( ͡° ͜ʖ ͡°) a raczej na brak pracy nie narzeka + to, że nie działa sam, ale trochę osób w biurze jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @damedecarreu: zawołam, powyżej wstawiałem link, można sobie podejrzeć, za co zapłaciłem:
      https://autode.sk/2CuEBZv

    •  

      pokaż komentarz

      @yorimo: tak, 2k dobrze mówisz, ale zapytaj ile biorą za adaptację projektu na działkę i wyjdzie, że przynajmniej drugie 2k trzeba dołożyć, chociaż cena standardowa to 3k zł, czyli cena projektu +3k zł, a za 2k zł ciężko też projekt kupić, raczej to będzie w okolicach 2700-2900zł.
      A ja chciałem jeszcze trochę zmian, jak np posadowienie budynku na płycie fundamentowej (taki mój wymysł), Trochę zmian układu pomieszczeń, duże powiększenie garażu (sam garaż ma 60 metrów, gdzie w projektach praktycznie żaden nie przekracza 40 metrów) itp itd. Biura co sprzedają projekty, jak zaczęły wyceniać zmiany, to głowa pękała. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Kupiłem indywidualny, w sumie kosztował mnie mniej, niż gotowiec + zmiany + adaptacja. (tylko 6000zł, za gotowiec po zmianach liczyli po 9-10k zł)
      Było tak, że przyszedłem z rzutami domu z projektu gotowego z internetu, opisałem co mi w nim nie pasuje i projektant wprowadził zmiany


      @mar111cin:
      @nilfheimsan:
      No i już wiadomo dlaczego tak tanio, bo główna koncepcja została ukradziona i przerysowana z naniesionymi przeróbkami. Nie twierdzę, że się nie da tanio zrobić projektu, ale w zdecydowanej większości dziwnie tanich projektów indywidualnych, tak to właśnie wygląda. Prawdziwy "projekt indywidualny" oprócz znacznie wyższej ceny (właśnie z uwagi na sporządzanie wedle wskazań klienta spersonalizowanej, indywidualnej, a nie kradzionej koncepcji) wymaga daleko posuniętej współpracy inwestora z architektem i przede wszystkim tego, żeby inwestor wiedział czego chce. Niestety najczęściej , albo nie wie wcale, albo bardzo ogólnie, dlatego najłatwiej mu wybrać z listy tysięcy zwizualizowanych projektów gotowych coś, co przy uwzględnieniu warunków zabudowy, czy zapisów planu miejscowego spełni jego oczekiwania estetyczne i funkcjonalne. I o to te wszystkie pretensje?
      Można by podobnie powiedzieć o samochodach, że "najlepszy jest indywidualny", a jakoś kurczę nikt nie ma specjalnych pretensji, że większość z nas kupuje seryjne. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Zresztą to samo z modą - niektórych stać na to, żeby mieć niepowtarzalne kreacje u kreatorów mody, mniej zamożni u zwykłych krawców, a reszta kupuje z półki w sklepach. O to też będziemy biadolić?

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: Na co Ci byl gotowiec jak w sumie zmieniłeś cały projekt?

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: dziwnym trafem jak robol czegoś nie potrafi to zawsze pada argument że projektanci sp?$@@#@ili

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: @mar111cin: a dasz linka do rzutu aranzacji, to bedzie widac czy bylo warto i nie ma zadnych bledow.

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: Dwa samochody w garażu. Dorobił się...

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety najczęściej , albo nie wie wcale, albo bardzo ogólnie

      @mietek79: Mi jak zadawali pytania co chcę, to mówiłem, że będę wiedział jak już kolejny dom będę budował.

    •  

      pokaż komentarz

      Dwa samochody w garażu. Dorobił się..

      @saczuser: Jak zrobi garaż na dwa samochody, to jest szansa, że jeden samochód będzie stał w garażu. W większości przypadków ludzie budują graciarnię, którą nazywają garażem.

      Teraz w mojej najbliższej okolicy - nikt nie trzyma samochodu w garażu - bo żeby to zrobić musieliby najpierw z niego wywalić masę rzeczy. A nawet potem - jest opór, bo przeważnie garaże są tak małe, że jest problem z wyjściem z samochodu bez obijania drzwi. A kilka metrów obok mają kostkę/plac, gdzie bez zwracania uwagi na nic otwierają drzwi na ościerz, parkują byle jak, bo i tak plac ogromny, a samochodów maksymalnie dwa.

      Ja się pomału przygotowuję do budowy garażu i wiem, że jest jeden sposób na to, by garaż był faktycznie użytkowany jako garaż:
      - łatwy wjazd - żadnego celowania na centymetry
      - szerokie miejsce - tak, by cała rodzina samodzielnie weszła/wyszła z samochodu - jeśli miałbym dzieci pilnować by za szeroko drzwi nie otwierały, to bym ich wysadzał przed garażem. A jak już bym się zatrzymał przed garażem, to samochód by tam został.
      - oddzielne dość szerokie wejście z pomieszczeniem/kątek na graciarnię (kosiarka, rowery, narzędzia, itp.)

      Jak przeglądam projekty, to wychodzi na to, że aby mieć garaż na dwa samochody, to muszę tak naprawdę zbudować garaż na 4 (lub dwa garaże na 2 samochody). W innym przypadku po prostu otrzymałbym drogą szopę na graty.

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: A no tak, jeśli to był pan pieczątka to mogła być taka cena.

    •  

      pokaż komentarz

      Na co Ci byl gotowiec jak w sumie zmieniłeś cały projekt?

      @wiecznybeton: przecież mówię, że kupiłem indywidualny, a nie żadnego gotowca. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: dlatego ten mój garaż, to w sumie garaż na 3 samochody ( ͡° ͜ʖ ͡°) a będą parkowane 2 samochody
      i z przodu 2 motocykle. W środku garaż ma szerokość 8 metrów, to będzie można spokojnie wysiadać w garażu i mieć jeszcze regały z gratami po bokach. Każdy się dziwi, po co mi taki garaż, a ja właśnie mówię, że chcę mieć garaż na 2 samochody, a nie że podwójny na 1 samochód, albo pojedyńczy na same graty.
      @saczuser: jak widzisz, jest miejsce na więcej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      A no tak, jeśli to był pan pieczątka to mogła być taka cena.

      @mco111: nie rozumiem za bardzo, robił wszystko od podstaw, konstrukcja w formie słupy podciągi, strop, więźba itp. to też jego indywidualny projekt nie mający nic wspólnego z oryginałem.

    •  

      pokaż komentarz

      No i już wiadomo dlaczego tak tanio, bo główna koncepcja została ukradziona i przerysowana z naniesionymi przeróbkami.

      @mietek79: przeglądając projekty domów, to okazuje się, że podobnych do siebie są setki. I tutaj nie wynajdziemy za bardzo koła od nowa. Co do rzutów, usytuowania itp. Miałem projekt "wymarzony" już dużo dużo wcześniej, i celowałem w zakup w miarę szerokiej działki. Zakup działki to był w dużej mierze przypadek i przypadek jeszcze większy, że taki dom idealnie pasował w tę działkę odnośnie choćby usytuowania północ/południe.

      PS powiedz mi, z jakiego projektu to jest ukradzione, podejrzewam, że oddałbyś 10 strzałów i nie trafił w projekt - bo one w środku są wszystkiego do siebie podobne. I to na tyle podobne, że żaden nie był inny w taki sposób, żeby kupić gotowca. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      tylko 6000zł

      @mar111cin: Coś to za mało. Może sam projekt, bez branżystów (konstruktor, elektryk, etc...). Albo była to mimo wszystko przeróbka jakiegoś istniejącego projektu.

      Też robiłem projekt indywidualny, wydałem jakieś 2x tyle ale to było 10 lat temu. Z perspektywy widzę, że były to najlepiej wydane pieniądze w całej inwestycji :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: Chodzi mi o to, że cena jest niska bo nad wszystkim pracowała jedna osoba która sobie bodbiła branże.
      Dodatkowo koncepcję przyniosłeś sam więc ten ''architekt'' to jest tzw. pan pieczątka, od podbijania i rysowania nie od myślenia nad wszystkimi aspektami szeroko pojętej architektury.

    •  

      pokaż komentarz

      @mco111: ja przyniosłem bo miałem wizję i nie lubię dostawać czegoś innego niż sobie wymyślę,a podobno nie wszyscy przynoszą do niego wzór, a kasuje tyle samo. I nie pracuje sam, część robił on, część młoda pracownica, on zatwierdzał itp.

      Coś to za mało. Może sam projekt, bez branżystów (konstruktor, elektryk, etc...). Albo była to mimo wszystko przeróbka jakiegoś istniejącego projektu.

      @kwanty: no ile razy mam powtarzać, że mam w tym projekcie wszystko? ( ͡° ͜ʖ ͡°) i nie była to przeróbka żadnego innego projektu. Powtarzam, dostał wytyczne, ale zrobił nie wszystko co mi się podobało i tak jeszcze ze 2 razy poprawiał, nie będę przecież tutaj wklejał całej korespondencji z nim.

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: Cena usługi równa się czas jaki musi być poświęcony, oczywiście nie zawsze bo czasem w każdej branży znajdzie się patałach, który da duża cenę i świadomie lub nie ci spartoli. W twoim wypadku widać ze calu było mało. Zaoszczędziłeś kilka lub kilkanaście tysięcy na projekt, ale projekt jest na szybko, masz ogrom m2 straconych na komunikacje, przez co pokoje są małe, pomieszczenia są nieustawne, w okresie 10-20 lat ciężko będzie zmieniać ci układ w danych pomieszczeniach np. Pod rosnące dzieci i ich potrzeby. Z ta samym metrażem mógłbyś przy optymalizacji komunikacji gdzie noc nie ustawisz, bo będziesz miał problem z przejściem, mógłbyś mieć mniejszy dom lub zmieścić pomieszczenia więcej typu spiżarnie, pralnie. Nie neguje architekta, który Ci to robił bo poprostu żenił Ci to tanio = miał miał czasu na róż,owe przemyślenia propozycje. To co powiedział Mirek z filmu ważne jest przeprowadzenie analizy życia danego inwestora, poznanie jego nawyków, oczekiwań, problemów, całej rodziny, indywidualnych osób w rodzinie, tego się nie da odbębnić 1 spotkaniem lub ankieta, inwestor nie powie ci tego na 1 spotkaniu i nie dlatego ze się wstydzi, a najczęściej sam nie wie jeszcze czego chce. Stad proces projektowy to naprowadzenie go na różne opcje, danie mu czasu na przemyślenia. Jak u mnie w pracowni jeszcze robiliśmy projekty pod prywatnego inwestora, to cały projekt trwał od 3 do 6 miesięcy... (teraz już się przebranzowlilismy na usługi i nie pisze tego posta jako reklamy) w te 3-6 miesięcy inwestor planował z nami każdy najmniejszy m2 swojego domu/mieszkania. Planował go nie na tu i teraz tylko na 2x więcej lat niż planował tam zostać, bo dobrze zaprojektowana architektura ma mie możliwość się modyfikować się fazę z właścicielem, gdzie dzieci rosną, za kilka lat się wyprowadza i należy zaplanować co się stanie z ich pokojami ze będzie można najmniejsza ingerencja budowlana połączyć pomieszczenia
      Ub zmienić totalnie ich funkcje. Wlasciciel dziś może pracować w korpo, ale dąży do tego ze za kilka lat będzie miał własna firmę i chciałby zarządzać nią częściowo z domu itp itd. W skali 1 wydatku za projekt 6000 a 30 000zl to ogrom kasy, ale w skali życia w budynku, jego eksploatacji, przyszłych zmian i przebudów to ta suma wielokrotnie może się zmienić. To trochę jak z naszym rządem projekt za 6000zl jest tu i teraz bez myślenia w dał o ponad 10lat, a dobrze przemyślany projekt i realizacja za 30 000zl to rząd który myśli o kraju a nie o tym by utrzymać się przy stołkach i się nachapać Kurde politykę w to wplotłem nie wierze :)))))))

    •  

      pokaż komentarz

      @aakkaa: na górze już jest minimalna komunikacja, wprowadziłem małą poprawkę i łazienka wraz z pokojem obok mają wymiary prostokątów. (dodałem podest nad schodami, na żywo wymierzyłem wszystko pasuje i taki tez zrobię). Góry powiem tak - po mojej aktualnej zmianie, nie szło już lepiej zrobić.
      Co do dołu - jedna rzecz mnie tylko trochę boli - schody wchodzące w salon, są one oczywiście zamknięte i nie widać ich z salonu (na modelu nie ma dorysowanej ścianki), ale ze schodami kombinowaliśmy na różne sposoby, koncepcji było chyba z 10 jak nie więcej i nic lepszego nie wymyśliliśmy. Można by było je pchnąć w garaż, ale wtedy cena wykonania domu poszybowała by w górę, ze względu na dodatkowe podciągi. Co do spiżarek, schowków itp. wrysowane tego było dużo na początku, a ja chciałem żeby właśnie wszystko pousuwał, jedyne co, to został schowek pod schodami, plus szafa w komunikacji przy schodach, ja serio reszty nie chciałem i nie zamierzałem mieć. A co do potrzeb - teraz jestem sam z dziewczyną, będziemy mieszkać na parterze, piętro będzie wcale nie wykorzystane. Pojawią się dzieci, to będą miały piętro, ciężko powiedzieć, jak nasze potrzeby zmienią się za 10-15 lat, ale wiem jedno - człowiek do wszystkiego się potrafi dostosować, to się dostosujemy do tego właśnie domu. Co niektórzy kupują gówno od dewelopera, co żeby przejść na piętro to trzeba przejść przez salon, a potem przez kuchnię bo tam są schody (tak, serio coś takiego widziałem), albo całkowity brak komunikacji, bo komunikacja jest w salonie i wszyscy ci tam łażą - no super, o niczym bardziej nie marzyłem... A ludzie kupują od deweloperów i to za taką cenę, że ja sam postawię 2x większy dom w tej samej kwocie...

      Ludzie, ja serio jestem zadowolony z tego projektu, nie wiem dlaczego co drugi mi tutaj wmawia, że projekt jest spieprzony, że pewnie czegoś nie ma, że on w ogóle nie nadaje się do mieszkania, że niemożliwe że dałem 6000zł za to , że w tym się nie da mieszkać, że to jest nieprzemyślane (czyli jak setka podobnych gotowców ;) ) itp itd.

      odpowiem taką fajną odpowiedzią co znalazłem na forum budowlanym "o boże, jak to dobrze, że nie ty będziesz musiał w nim mieszkać" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A i będzie intensywnie wykorzystywany pokój "party" nad garażem ( ͡° ͜ʖ ͡°) byle mi tylko znajomi elewacji nie zarzygali ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mar111cin: Ja też miałem projekt indywidualny i nie zapłaciłem sumie więcej niż 8 tys. rok 2015 (Architekt byl też kier. budowy). Projekt b.prosty dach dwuspadowy bez udziwnień, balkonów, bez garażu w budynku itd. Działkę kupiłem na wiosnę, a w połowie września już zacząłem budowę. Po kilku latach mieszkania nie widzę żadnych większych niedoróbek mimo jak niektórzy uważają niskiej ceny indywidualnego projektu. Jednak da się pogodzić tanio i dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      Stad proces projektowy to naprowadzenie go na różne opcje, danie mu czasu na przemyślenia. Jak u mnie w pracowni jeszcze robiliśmy projekty pod prywatnego inwestora, to cały projekt trwał od 3 do 6 miesięcy... (teraz już się przebranzowlilismy na usługi i nie pisze tego posta jako reklamy) w te 3-6 miesięcy inwestor planował z nami każdy najmniejszy m2 swojego domu/mieszkania.

      @aakkaa: Oooo... jakbym słyszał architekta który projektował moją "stodołę" ;-). My robiliśmy to na luzie bo nam się nie spieszyło i sam projekt zajął około roku. Spotkaliśmy się kilka jak nie kilkanaście razy. Architekt często nam tłumaczył dlaczego niektóre rozwiązania się sprawdzą a inne nie. Prostował nasze pomysły i proponował inne rozwiązania do przemyślenia.

      W efekcie jesteśmy mega zadowoleni z rezultatu. Dom jest użyteczny, jest taki jaki chcieliśmy. Oczywiście są pewne kompromisy (kształt działki, zasobność portfela, ograniczenia planu zagospodarowania, etc...) ale mamy poczucie że to jest to co chcieliśmy :). Moi znajomi pokupowali domy w stanie surowym i pierwsze co robili to przestawianie ścian... bo tu nie pasuje, bo tam chcemy inaczej, etc... Niektórych rzeczy nie dało się dopasować, to oni musieli się przystosować do domu.

      Architekt też zwrócił mi kiedyś uwagę... Wydasz na mnie mniej więcej tyle ile na fliziarza który będzie układał płytki w łazienkach/holu. Jak pomieszkasz kilka lat to zastanów się które pieniądze przyniosły lepszy rezultat... I miał rację, znacznie bardziej jestem zadowolony z pieniędzy wydanych na architekta niż na fliziarza ;-)

      No i znajomi też mówią, że mamy mega funkcjonalny dom, więc to nie jest tylko nasza, skrzywiona opinia :-)

      Wszystkim, którzy idą do architekta projektować swój dom sugeruję przede wszystkim nie fiksować się na jakieś rozwiązania. Pokazać architektowi co Wam się podoba, co nie ale nie układać w głowie planu gotowego domu, niech On/Ona zaproponuje kilka wariantów, przedyskutujecie i wybierzecie najlepszy.

      Jak się inwestor zafiksuje, na jakiś konkretny plan to mu potem będzie trudno zaakceptować inny pomysł, nawet obiektywnie lepszy niż jego...

    •  

      pokaż komentarz

      @mco111: jeśli to tylko pan pieczątka to chyba pan przepłacił :p

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie, ja serio jestem zadowolony z tego projektu, nie wiem dlaczego co drugi mi tutaj wmawia, że projekt jest spieprzony, że pewnie czegoś nie ma, że on w ogóle nie nadaje się do mieszkania,

      @mar111cin: to jest zdecydowanie najważniejsze i mimo że rzecz jasna absolutnie nie popieram kupowania/przerabiania projektów gotowych, to nie daj sobie nikomu wmówić że powinieneś być smutny :).

    •  

      pokaż komentarz

      @madry_i_mieciutki: żebyś wiedział, tak zacząłem rozmowę z projektantem - symetria piękna rzecz ( ͡° ͜ʖ ͡°) To było w pierwszej wiadomości i jak mi zrobił kilka zmian "po swojemu" , to mu przypomniałem - symetria piękna rzecz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @peetee: dzięki :) ja zadowolony, dziewczyna zadowolona, znajomi zazdrośni o wielkość garażu, szwagierka pyta kiedy pokój party skończymy bo już chce u nas robić imprezę rodzinną, ogólnie jest ok ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @yorimo: no ale te gotowe to tylko koncepcja, a gdzie projekty instalacji itd.
      adaptacja takiego gotowca to podobna ilość pracy co nowy projekt od zera

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: Przecież to był żart bo autor posta wrzucił wizualizację z dwoma samochodami wewnątrz garażu (przecież równie dobrze może nie mieć samochodu, i jeździć na rowerze) ;P
      Mam nadzieję, że @mar111cin: złapał i się nie gniewa ;P

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: i to jest najważniejsze problem polega na tym że 99% klientów nie ma skąd wiedzieć jaki jest dla niego najlepszy zakres i jak trafi na architekta partacza, to czasem się nie zorientuje tylko męczy się przez lata nie wiedziąć o tym. Najprostrzy przykład, wszelkie projekty gdzie pranie ląduje na suszarce w pokoju dziennym, lub w gabinecie, albo gorzej jak taki spec architekt rozbija rodzinę, bo nie można razem przebywać w części dziennej i każdy zamyka się po pokojach... miałem inwestorów których wyciągneliśmy w 2 stronę, nie używali pokoju dziennego, bo poprzednie mieszkanie było tak schrzaniony że poprostu przenieśli część życia do durzych sypilani. Z racji że po zakończonej budowie często zaprzyjaźniamy się z inwstorami, to nas potem zapraszają na sylwestry i inne imprezy i wtedy mamy okazje sprawdzić jak udało się im ułatwić życie, z tymi akurat udało się idealnie przesuneliśmy ich do pokoju dziennego, rodzina fajnie ze sobą przebywa przez kilka godzin po pracy / szkole. Tu nie chodzi o jeden stół ale strefy gdzie każdy robi swoje ale przebywają razem nie przeszkadzając sobie, co jakiś czas wchodząć w integrację - udana architektura to tak naprawdę takie Simsy, a nie ustawianie ścian i mebelków... P.S. Podkreślę raz jeszcze nie piszę tego by szukać klientów, inwestorów prywatnych jakiś czas temu skończyliśmy robić teraz to głównie usługę do EU, gdzie zadanie architekta jest traktowane inaczej. P.S. A za taką sytuacja nie inną odpowiedzialne są uczelnie wyższe które w latach 90'tych poczuły kasę ze studiów wieczorowych i z dofinsnaowań do dziennych i wypuściły na rynek ogrom architektów, do tego wszelkie 2 letnie zaoczne szkółki bez dyplomu, gdzie "taniej mi będzie iść na 2 latnie zaoczne niż wynająć architekta" - słyszałem to na wałase uszy :) a po tych bez dyplomu "architekci" potrafią aranżować czyli ustawiać mebelki i czasem może jakąś ścianę działową przesunąć... to teraz mamy projekty za 500zł na allegro lub olx bo przy tej ilości architektów trzeba mieć co włożyć do gara. Oczywiście Ci co robią za 500zł pracują na piratach bez ZUSów na czarno, bo licencja na 1 osobe to 15 000-20 000zł + kilka innych licencji na photoshopa i odpowiedni komp i ogromny monitor i robi się jednorazowo 25 000-35 000zł na komputer do tego co roku podtrzymania licencji za 4000-5500zł ploter za parenaście i jak tu wygrać z ceną tych co kradną i robią na piratach? Wiecie ile młody architekt dostaje po studiach? z ~2000zł na umowę o dzięło... a wiecie ile dostają architekci po ~5 latach a max z 4500zł jak dostaną 5500zł to skaczą z radości. A co z doświadczonymy architektami? No Ci 5500-6500zł + czasem bonusik jak skończą projekt... I Ci ostatni mają przewalone by znaleźć pracę, bo mają za duże kwalifikacje i szefowie nie biorą ich na rozmowy bo bardziej opłaca się wziąć kogoś z mneijszym doświadczeniem, w pracowni starczy 1-2 z większym doświadczeniem... Jak jeszcze robiliśmy prywatnych inwestorów to najbardziej podobało mi się jak ktoś dzwonił i próbował jak najwięcej informacji wyciagnąć przez telefon, taka darmowa porada :-) bardziej na bezczela umówić się przekonsultować projekt i się więcej nie pojawić :-))) teraz pomyśl że idziesz do prawnika, lekarza pytasz a potem wychodzisz bez płacenia. No ale niestety takie mamy Polskie realia i większą odpowiedzialność za to biorą Ci architekci za od projektów za "500zł" lub "6000zł", ale co im się dziwić jak żyja od 1 do 1, jeść coś muszą... a i tak zawsze znajdzie się ktoś kto da taniej. Jeszcze pracy tyle co lekarze, czyli więszkość siedzi po kilkanaście godzin po weekendach i nocach. Jest taki mem gdzie masz ciemną późną noc i świeci się tylko 1 światło z dopiskiem "architekt"... Stąd decyzja o zanelzeiniu inwetsora w EU była naszą najlepszą. P.S. My mieliśmy te szczeście że mieliśmy dużo inwestorów z wykopu po wejściu na główną i 90% tych inwestorów to byli programiści, którzy wiedzą czym jest usługa i ile pracy i nauki jest potrzebne by realizować ją dobrze. P.S.2 Oczywiście zdażają się cwaniaki architekty co robią projekt na równi z tymi za 500 lub 6000zł zgarniając kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy, bo widzą że klient nie ma pojęcia i można się nachapać dzięki jego niewiedzy, stąd tyle niezadowolonych osób w niecie... janusze niestety zdażają się po obu stronach...

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser: załapałem żart, załapałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @aakkaa: bardzo ładny wpis. Dziękuję za niego. Mógłbym zobaczyć jakieś prace?

    •  

      pokaż komentarz

      @aakkaa: Oj tak... od architekta który mi projektował wiem, że jest słabo na rynku. Tak jak piszesz, pensje są żenujące a jak jeszcze spróbujesz coś wybudować i usłyszysz ile bierze fliziarz/tynkarz to krew człowieka zalewa... Za godzinę prosty robotnik bierze więcej od architekta a jeszcze często trzeba po nim poprawiać jak się lubi mieć kąty proste w domu :-/

      Jakbym budował/projektował jeszcze raz to tylko kogoś z dobrymi referencjami. Inaczej duże ryzyko, że pieniądze wyrzucone w błoto.

    •  

      pokaż komentarz

      od architekta który mi projektował wiem, że jest słabo na rynku. Tak jak piszesz, pensje są żenujące a jak jeszcze spróbujesz coś wybudować i usłyszysz ile bierze fliziarz/tynkarz to krew człowieka zalewa... Za godzinę prosty robotnik bierze więcej od architekta a jeszcze często trzeba po nim poprawiać jak się lubi mieć kąty proste w domu :-/

      @kwanty:

      źródło: received_417471292251191.png

    •  

      pokaż komentarz

      @peetee: aakkaa: bardzo ładny wpis. Dziękuję za niego. Mógłbym zobaczyć jakieś prace?

      nie chcę robić linkiem reklamy :-))) a nie ma takiej potrzeby zmieniliśmy specializacje na usługę gdzie architektura zarabia na siebie i na inwestora. Więc prywatnych inwestorów przestaliśmy obsługiwać czasem najbliższych zanjomym nie odmawiamy. Niestety zmiana branży nie jest to takie łatwa, nam zajęło to z 10 lat pracy po nocach, po weekendach, ludzie bawili się w sylestra, a my spędzaliśmy ten czas w pracowni. Trochę życia straciliśmy ale warti było. Ale jesteście młodsi i po filmie widzę że ogarniacie więc wszystko przed Wami, nie odpuszczajcie blog to fajny pomysł bo uświadamia ludzi. Jesli mogę coś zasugerować pokazćie czym jest zakres prac, tak ogólnie bo ludzie nie mają skąd tego wiedzieć i myślą że paredziesiąt tysiecy zł zostaje w kieszeni architekta, nie wiedząc że większość idzie w roboczogodzinach. Pokazaliście VR my w ten sposób na budowach zaczęliśmy z 4 lata temu, jako jedni z pierwszych z efektem sterooskopwym. Aby to dobrze skalibrowwać robiliśmy wiski pracowni gdzie w realu stawialiśmy pojemniki na zabawki naszych dzieci. Potem z googlami na głowie będąc w wizualizacji rzucaliśmy do tych pojemników k†óre były w 1:1 wyrenderowane w świecie VR. Jak zaczęlismy idealnie trafiać piłęczkami do celu, to kalibracja była zakończona - 4 lata temu żaden Vray czy inny silnik nie miał ustawień by odczucie przestrzeni było w 1:1 takie jak w rzeczywistości. Super się to sprawdzało przed i podczas budowy, inwestor czuł dokłądnie skalę i nie było opcji najpopularniejszego efektu gdzie "sprytny" lub małodoświaczony architekt" ustawił tak perspektywę na wizce lub anomacji z ogromne pomieszczenie w rzeczywistości wynikała mała klita i słuszny, wk##% inwestora. Może zróbcie o tym oddzielny film bo warto. Podoba mi się że jest jeszcze szansa takimi pracowniami jak Wy na to by ludzie docenili że warto zmienić swoje życie za pomocą architektury i kogoś takie co umie jej używać idostosować do danego klienta. Dlatego nie znając Was mogę Was polecić w ciemno ;-) walczcie miejcie więcej zadowolonych klientów to może świadomość ludzi się za jakiś czas zmieni. Chociaż biorąc pod uwagę ilość pseudo architektów wypuszczanych na rynek przez pracownie, nie zapowiada się... No nic zawsze można przeprowadzić się do kraju gdzie o świadomego klienta będzie łatwiej :-( No i jeszcze na aktualne prace mamy umowy poufności z inwestorem, więc nic na zewnątrz nie pokazujemy...

    •  

      pokaż komentarz

      @peetee: Co do tej 20 letniej edukacji architekta, jest jeszcze gorzej. Historia już pokazała że czym architekt jest starszym dziadem tym lepiej... dlaczego? Przynajmniej w mieszkaniówce jest tak że zna lepiej życie, jak architekt bez dzieci może wiedzieć jak zaprojektować lokum pod rodzinę z dziećmi, które ma się zmieniać wraz ze zmianami dziecka. To tak jak z księdzem co uczy jak żyć w zwiążku z kobietą, a w życiu w żadnym nie był - morał z tego że Ci księża co mają kochanki na boku najlepiej doradzą :-)

    •  

      pokaż komentarz

      Można by podobnie powiedzieć o samochodach, że "najlepszy jest indywidualny", a jakoś kurczę nikt nie ma specjalnych pretensji, że większość z nas kupuje seryjne. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Zresztą to samo z modą - niektórych stać na to, żeby mieć niepowtarzalne kreacje u kreatorów mody, mniej zamożni u zwykłych krawców, a reszta kupuje z półki w sklepach. O to też będziemy biadolić?


      @mietek79: właśnie sam potwierdziłeś kto jest targetem indywidualnych projektów :) te same osoby które kupują ubrania u projektantów, a większość osób ubierających się w sieciówkach wybierze projekt z katalogu.
      jak ktoś wydaje kilka dużych baniek na dom to koszt projektu nie robi różnicy, ale jak masz wybudować mały dom to liczysz koszty, a wybór domów z katalogów jest obecnie ogromny.

    •  

      pokaż komentarz

      ale jak masz wybudować mały dom to liczysz koszty, a wybór domów z katalogów jest obecnie ogromny

      @murinius: tylko że przykładowo wybudowanie dodatkowego pomieszczenia które jest absolutnie zbędne przewyższa koszty wynajęcia architekta. Zoptymalizowanie bryły zarówno energetycznie jak i funkcjonalnie to też duża oszczędność gotówki. Nie mówiąc o tym że projekt gotowy musisz i tak zawsze poprawić/dopasować do miejscowego planu i musisz do tego wynająć architekta tak czy siak, który darmowy nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @peetee: tutaj już trochę teoretyzujemy, jeszcze nie słyszałem żeby ktoś na 100-150 metrach miał zbędne pomieszczenie. może jak zbudujesz 300 m^2 to będzie trochę zbędnych pomieszczeń :)
      na pewno przy wyborze pierwszego projektu potrzebny jest rozsądek i doświadczenie, ale nie jestem przekonany że to musi oznaczać 100% indywidualny projekt za 30k, ale rozumiem, że bronisz swojego zawodu.

    •  

      pokaż komentarz

      tutaj już trochę teoretyzujemy, jeszcze nie słyszałem żeby ktoś na 100-150 metrach miał zbędne pomieszczenie.

      @murinius: oj zdziwilbys się :) generalnie ludzie chcą często w 100 metrach upchać program właśnie do 300 metrowego domu i wychodzą wtedy dziwolągi. Architekt jest właśnie po to żeby to wszystko poukładać w logiczną całość.

      na pewno przy wyborze pierwszego projektu potrzebny jest rozsądek i doświadczenie, ale nie jestem przekonany że to musi oznaczać 100% indywidualny projekt za 30k,

      @murinius: nie musi, oczywiście. Zwlaszcza jak liczysz każdą złotówkę - co jest oczywiście normalne - i tak fajnie że niektórzy próbują chociaż się budować nawet z bardzo małym zasobem finansowym. Film jest skierowany raczej do tych którzy tak i tak biorą gigantyczne kredyty na dom, i potrafią wydać na fikuśną sofę 10k albo inne fanaberie, a na projekcie oszczędzają, gdzie to właśnie projekt jest rzeczą na której oszczędzać się nie powinno.

    • więcej komentarzy(36)

  •  

    pokaż komentarz

    jak ktos jest milionerem po jakichs ciotkach klotkach i go stac to czemu nie? poza tym nie ma nic gorszego niz architektura z PRL - zwykly prostokąt i upchanie jak najwiecej ludzi