•  

    pokaż komentarz

    Polska elektrownia atomowa to bardzo droga zabawa. Hajs ciągną a nawet nie ma wyznaczonego konkretnego miejsca pod jej budowę. I nie zanosi się że prędko cokolwiek się zmieni. Tfu na okrągłostołowe pomiotła.

  •  

    pokaż komentarz

    Energetyka jądrowa jest dla Polski niezbędna. Myślę jednak, że bardziej efektywne byłoby postawienie 50-60 małych rektorów w różnych miejscach Polski (takich, jaki jeden planuje np. Sołowow), aniżeli 2-3 pełnowymiarowych bloków jądrowych. Małe możnaby postawić w bezpośredniej bliskości dużych zakładów-odbiorców, w pobliżu dużych miast, przez co nie trzeba by rozbudowywać na ogromną skalę sieci energetycznych (oszczędność na rozbudowie i utrzymaniu). Takie małe reaktory byłyby również bezpieczniejsze od dużego, ponieważ potencjalny najeźdźca w celu odłączenia nas od prądu po zniszczeniu 1-2 reaktorów, miałby do zniszczenia kolejnych 50. Struktura rozproszona w tym przypadku wydaje mi się być korzystniejsza.

    •  

      pokaż komentarz

      @amadeus86: przecież to będzie dużo droższe

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991: Masz jakiś cennik od Hitachi albo innych firm posiadających takie technologie?:p Myślę, że zainwestowanie w taką technologię w hurcie (kilkadziesiąt sztuk) mogłoby obniżyć pierwotną cenę jednostkową, a być może wynegocjowanie rozsądnego offsetu w ramach umowy ramowej o współpracy, mogłoby nas trochę oświecić technologicznie:p Nie jestem jednak ekspertem i może to Ty masz rację. Czy są jakieś Mirki i Mirabelki z wiedzą na ten temat dla potwierdzenia bądź obalenia moich tez?:p

    •  

      pokaż komentarz

      @amadeus86: Przecież to logiczne, że 50 małych elektrowni będzie droższe, niż 2-3 duże elektrownie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991: Nie uważam, aby to było logiczne, choć nie twierdzę też, że nie możesz mieć racji. Wyobraź sobie elektrownię atomową o wielkości kilkunastu baraków budowlanych skręconych do kupy, przywiezioną na kilkunastu ciężarówkach i poskręcaną w miejscu przeznaczenia. Takie technologie są opracowywane na zachodzie, ale czy już weszły do użytku, tego nie wiem.

      Przykładowy artykuł pierwszy z brzegu, ale czytałem kiedyś o jeszcze mniejszych jednostkach. https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/urenco-male-reaktory-jadrowe-mini-elektrownia,149,0,2285973.html

    •  

      pokaż komentarz

      ale czy już weszły do użytku, tego nie wiem.

      @amadeus86: No nie wiesz i się wypowiadasz. Pokaż choć jedną funkcjonującą tego typu jednosktę. To nie jest parnik na ziemniaki, że se to można postawić samopas. Koszta działania takiego pierdzidełka będą nie wiele niższe niż pełnowymiarowej elektrowni. No chyba że inżynierów będziesz chciał zapędzić do roboty jak lekarzy do dyżuru na sorze, a w ochronie zatrudnić pana mietka z grupą inwalidzką.

    •  

      pokaż komentarz

      @wypokowy_expert: Jak wiedzę, jako prawdziwy wypokowy expert kolega natomiast zna się na wszystkim, zwłaszcza na parnikach na ziemniaki
      ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja nie udaję, że się na wszystkim znam, za to uważam, że warto niektóre propozycje wrzucić chociaż na tapetę - być może okażą się trafne:) Dodam też, że jako kraj mający aspiracje, by kiedyś dogonić Niemców czy Francuzów, powinniśmy nie powielać ich działań jota w jotę, ale starać się wymyślić rozwiązania najbardziej wychodzące naprzód i dostosowane do naszych potrzeb.

    •  

      pokaż komentarz

      @wypokowy_expert: Dzięki qumplu za zminusowanie wszystkich wypowiedzi ( ͡° ͜ʖ ͡°) W nagrodę możesz mi jeszcze berło wypucować
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      pokaż komentarz

      @amadeus86 jeden duży obiekt zawsze będzie tańszy, cały etap projektowania wykonujesz raz, koszty budowy też maleją w proporcji do uzyskanej mocy przy dużych obiektach i tu lopatologicznie można przedstawić to jako stosunek przepustowości rury do jej obwodu ;) nieznacznie zwiększając obwód znacząco zwiekszasz jej przepustowość itd itp ;) do obsługi jednej dużej elektrowni też potrzebujesz proporcjonalnie mniej obsługi xD efekt skali zawsze robi robotę

    •  

      pokaż komentarz

      @100mph: Jakie to jest kuwa dla Ciebie oczywiste, to ja nie wiem:p A co, jeżeli dałoby się zakupić prawo do budowy jednego modelu takiej mikro-elektrowni po preferencyjnych cenach i po prostu powielać projekt przy każdej miejscowości większej niż 60-80 tys. mieszkańców, a przy dostosowaniu prawa potrzebne byłoby tylko wydzielić kwadrat 100x100m ogrodzonego terenu strzeżonego przez najbliższą jednostką wojskową? Co, jeżeli jedyną "budowaną" rzeczą przy takiej inwestycji byłoby przyłącze energetyczne do najbliższej magistrali, bo "elektrownia" przyjeżdżała by w częściach do zamontowania jak klocki lego? Co, jeżeli realizacja takiej inwestycji przy korzystnych zmianach w prawie (jakaś specustawa) trwała by 10 miesięcy zamiast 10 lat? Dalej wszystko wydaje się tak oczywiste? Bo ja nie wiem. Nie widziałem natomiast nigdzie, aby ktokolwiek się nad tym zastanawiał, zwłaszcza miłościwie nam panujący.

    •  

      pokaż komentarz

      @amadeus86 ale Ty masz coś w życiu związanego z energetyką czy tylko opisujesz marzenia? wiesz jak działa elektrownia atomowa? jakich mediów potrzebuje? jak działa dystrybucja energii elektrycznej? znasz się na logistyce w zakresie dystrybucji energii elektrycznej? wiesz, który blok energetyczny w Polsce produkuje najtaniej energię elektryczną i dlaczego? bo szczerze mówiąc nie chce mi się dywagować z kimś kto nie ma elementarnej wiedzy na ten temat a to wnioskuję po Twojej wypowiedzi odnośnie kwadratu 100x100m xD wiesz co sobie możesz zrobić na takim kwadracie? nawet nie wyprowadzisz mocy z jakiejkowiek elektrowni atomowej czy konwencjonalnej na takiej powierzchni ziemi bo głupie GPZ zajmują więcej terenu ... więc idź trollować gdzie indziej bo dyskusja na tematy oczywiste jest uwłaczająca z takim osobnikiem jak Ty xD

    •  

      pokaż komentarz

      @100mph: pogoogluj qumplu po necie w angielskiej wersji językowej, nad jakimi rozwiązaniami pracują Koreańczycy, Japończycy, Francuzi, Amerykanie i Brytyjczycy. W ciemnych wiekach też pewnie znalazł się jeden czy drugi pajac, co śmiał się z gościa wypadającego cegły, skoro można ziemiankę z gówna ulepić.

    •  

      pokaż komentarz

      @amadeus86 ja nie uważam, że pomysł małych elektrowni jest zły ;) w końcu takie pracują na świecie :) ja tylko stwierdzam, że jeden duży obiekt jest tańszy w budowie i eksploatacji od wielu małych i to jest fakt :) wolę mieć w kraju 3 małe elektrownie atomowe niż wiecznie czekać na 1 dużą :) i zdecydowanie wolę to od OZE i małych fotowoltaik na każdym dachu i wpinanych bezpośrednio do linii 15kV ;) znając jednak tą branżę, już mówiąc śmiało, od podszewki, bałbym się tylko o to, skąd wziąć do obsługi tyłu reaktorów kompetentnych i odpowiedzialnych ludzi xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @100mph: Od opinii wykopowych ekspertów którzy są niezbicie pewni każdego swojego przypuszczenia, wolałbym przynajmniej artykuł z wypowiedzią pana Tchurzewskiego, że wzięli w ministerstwie takie rozwiązanie pod uwagę, zlecili wstępną analizę 2-3 ekspertom (byle nie wykopowych:p) i wyszło, że to zły pomysł, bo bla bla bla. Wtedy okej. Twoje "uważam" jest mi na nic. Pan Sołowow póki co również ma swoje zadanie na to, co się opłaca, a co nie.

      https://www.bankier.pl/wiadomosc/Synthos-chce-wybudowac-mala-elektrownie-jadrowa-o-mocy-300-MW-7759932.html

    •  

      pokaż komentarz

      @amadeus86 stary, na stronie Forbes masz nawet wywiad z przedstawicielem firmy budującej elektrownie atomowe, który jasno stwierdza, że budowa małych elektrowni jest droższa od budowy jednej dużej xD

    •  

      pokaż komentarz

      @100mph: I co z tego? Droższe nie zawsze oznacza, że się nie opłaca. Biorąc pod uwagę straty energii w przesyle na duże odległości, konieczność wybudowania nowej lub kompletnej modernizacji starej infrastruktury energetycznej w PL oraz fakt, że sukcesywne budowanie małych jednostek mogłoby być łatwiejsze do finansowania niż postawienie jednej dużej (popatrz, ile to u nas trwa), może się finalnie okazać, że posiadanie np. 15 mikro-elektrowni już za 5-10 lat może być bardziej opłacalne niż jednej dużej za "ruskie poczekaj".

    •  

      pokaż komentarz

      @amadeus86 gówno prawda z tym przesyłem, na południe od Warszawy masz mnóstwo konwencjonalnych z Bełchatowem na czele ;) jedna jedyna elektrownia z dala od naturalnego źródła czyli węgla to Ostrołęka 1 a niedługo też Ostrołęka 2 :) atom wystarczy postawić na Pomorzu w pobliżu linii przesyłowej i dużej rzeki i masz zajebiście zbilansowany system bo obecnie i tak wszystko jest pchane z południa na północ liniami 400kV ;) także to czcze gadanie a ewentualne powiększenie przekroju żył na istniejących konstrukcjach to znikomy koszt w porównaniu do całej inwestycji :) poza tym położenie geograficzne a położenie w strukturze sieci to zupełnie dwa różne aspekty i jak chcesz to mogę Ci nawet podrzucić symulacje takowego lokalizowania węzłów

      prawda jest niestety taka, że EJ1 to spółka wydmuszka, która w celach politycznych jednocześnie opóźnia powstanie elektrowni atomowej

    •  

      pokaż komentarz

      @100mph: A co, jeżeli za rok-dwa pozwolenia na emisję pójdą jeszcze do góry, może nie 5x jak dotychczas (początkowo niska baza), ale chociaż 2x i będziemy do tych węglówek dopłacać jak za zboże? Dalej będzie Ci się tak system bilansować? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @amadeus86 chyba deczko naiwny jesteś jeśli myślisz że wyeliminujesz całkowicie elektrownie węglowe w Polsce xD otóż nie, po 1. górnictwo - żaden rząd nie potrafi ich postawić do pionu a obecnie spółki energetyczne są zmuszane do kupowania węgla po cenach nierynkowych, całkowite szybkie odejście od węgla to ogromne strajki i spadek poparcia na Śląsku, po 2. już wybudowane bloki węglowe muszą się spłacić - je też buduje się na kredyt i te swoje 40 lat lat muszą pracować ... obecnie wygasza się pojedyncze bloki ale w ich miejsce buduje nowe, po 3. mocy zainstalowanej w systemie mamy na styk i w lato dostaje na biurko wykaz fragmentów sieci, które po otrzymaniu jednego telefonu muszę odłączyć od zasilania ;) wniosek? nawet ten Twój pomysł z ogromną ilością małych atomówek, który jak już ustaliliśmy jest mniej opłacalny ekonomicznie niż jedna wielka, nie może polegać na tym, że nagle zamienimy całość albo większość mocy zainstalowanej w elektrowniach konwencjonalnych elektrowniami jądrowymi ;) w takim przypadku dorzuca się kolejną moc do systemu i po zabezpieczeniu konsumpcji stabilnych dostaw, dopiero się zastępuje stare bloki, których też nikt nie wyłączy dopóki ich okres eksploatacji nie minie xD przecież nie zamkniesz nowego bloku w Kozienicach czy jeszcze niewybudowanej Ostrołęki 2 z pobudek ideologicznych bo to tak jakbyś nowego diesla spod domu oddał na złom bo nagle zachciało Ci się Teslą jeździć :) w energetyce planuje się eksploatację urządzeń na kilkadziesiąt lat i niestety muszą tyle pracować aby ich koszty budowy się zamortyzowały xD inna sprawa, że Ostrołęka 2 kosztować ma 6mld zł i nie chce mi się wierzyć, że znajdzie się inwestor, czy nawet kilku lub kilkunastu, którzy będą w stanie wybudować tyle elektrowni w Polsce ile byś chciał bo bardzo możliwe, że przekroczyłbyś 12 zer w rachunku zbiorczym ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @amadeus86 co do dopłacania za zboże to już dopłacamy kupując węgiel w cenach nierynkowych bo nie wiem czy wiesz ale już spółki energetyczne nie mogą kupować węgla na wolnym rynku tylko muszą zapewnić odbiory tego surowca od spółek węglowych co jest silnie nieopłacalne! powiem Ci więcej, bonifikaty na energię elektryczną dla przedsiębiorców zjadły budżety spółek obracających energia elektryczną bo te bonifikaty idą z ich budżetu a nie budżetu państwa czyli główny ich udziałowiec, tj. Państwo Polskie zadziałał na ich niekorzyść obiecując spłatę tych bonifikat ale tego nie zrobił ;) efekt? spółki te są pod kreską i na dzień dzisiejszy mają zobowiązania finansowe wobec swoich pracowników ciągnące się od miesiąca sierpnia :x w związku z powyższym wniosek jest jeden - albo energia pójdzie do góry bo inaczej te kolosy pójdą na dno, a są największymi podatnikami w tym kraju, to zaraz zostawią po sobie ogromną dziurę w budżecie i haos na ulicach - co jest nierealne, albo energia musi podrożeć dla odbiorcy indywidualnego - co jest myślę że pewne - a razem z nią pójdą w górę ceny usług i towarów bo dużo firm w tym kraju to JDG prowadzone w domu w ramach taryf G bo są tańsze ;) do tego dorzucić inflację i obiecywane podwyżki płac minimalnych, a w samym PGEGK pracuje ponad 40tys osób którym będzie trzeba podnieść płace - i masz dodatkowe wiry w budżecie tych spółek xD jeszcze próbują się one ratować fotowoltaika dzierżawiąc ziemię od ludzi ale jak przeanalizować umowy jakie próbują im wcisnąć - to chyba znajdą tylko naiwniaków ;) koniec końców jest taki, że w chwili obecnej ratuje nas fotowoltaika dachowa bo już mielibyśmy w radio komunikaty o stopniach zasilania

    •  

      pokaż komentarz

      @amadeus86 Dochodzi też problem zabezpieczenia tych małych elektrowni, łatwiej postawić baterię Patriot przy jednej dużej (co i tak mało da) niż zostawiać bez obrony 50 rekaktorków bez żadnej obrony.

    •  

      pokaż komentarz

      @amadeus86: myślisz, że w ekspertyzach nie wzięto tego pod uwagę? Układ rozproszony, możliwości przesyłu i pojemność sieci?
      Napisz do nich, szkoda, żeby pomysł przepadł na wykopie.

    •  

      pokaż komentarz

      @amadeus86: Będzie droższe kilkanaście małych bloków niż kilka dużych. Kiedyś to liczyliśmy na zajeciach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991: Ale będzie można odejść od smrodzenia węglem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991: 2-3 duże elektrownie atomowe w Polsce, brzmi jak powieść sajen fikszyn :)

    •  

      pokaż komentarz

      @100mph: widzę, że brak Ci argumentów na prosto postawione pytania, więc próbujesz na siłę imputować jakieś myśli, których nie wyraziłem. Z samej przyczyny, że się tematem trochę interesuję, znam ceny węgla w portach w Antwerpii, Australii i po jakich szacunkowych cenach chodzą w PL do naszych światłych elektrowni, a fakt, że do węgla i energii z węgla już dopłacamy, jest oczywisty. Koledze brakuje jednak wyobraźni, że przy większym wzroście cen pozwoleń na CO2, nasze elektrownie mogą się stać jak taki krejzi wujek w rodzinie, jakiego każdy z nas ma - niby jest, ale się o nim nie mówi i nikt się im nie chwali. Zapraszam do wykresów indeksów wigu: energia, wydobycie, PGE, JSW, TPE. Pozdrawiam i dziękuję za dyskusję.

    •  

      pokaż komentarz

      @amadeus86:Moim zdaniem wiele mały h elektrowni to duży koz t że względu na konieczność zatrudnienia znacznie większej ilości wykwalifikowanych osób do ich obsługi.Przecież w każdej musi być ktoś na dyżurze .Do każdej osobną wykwalifikowana ochrona a nie ud ie z pefronu.Więcej służbowych miedszkań.Co innego wybudować osiedle dla obsługi w pobliżu dużej elektrowni na tanim gruncie na odludziu a co innego zapewnić im mieszkania przy dużych miastach.Trudniej chronić przed szpiegostwem przemysłowym i łatwiej o atak terrorystyczny na mały obiekt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Romboidealny: oczywiście możesz mieć rację i po części nie sposób się z tym nie zgodzić. Jak widzisz jednak, temat jest bardzo szeroki i ciekawy, a w naszym krajowym internecie wielu newsów na ten temat nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl skoro to są bzdury to powiedz jak powinno być

    •  

      pokaż komentarz

      @jejfan1: 50-60 (cholera wie skąd ta liczba i jest to odpowiednik 20 "standardowych" reaktorów a nie 2-3) nie oznacza budowy 50-60 elektrowni atomowych. Zmieścisz te 50-60 reaktorów bez problemu w 4-5 elektrowniach

      @Romboidealny: Ciebie też dopisuję do listy:)

  •  

    pokaż komentarz

    Bo to chodzi o to zeby jak najdluzej projektowac, planowac i budować, wtedy jest najwiecej kasy do przytulenia dla swoich. U mnie w miescie proboszcz przy okazji budowy plebanii kupił dom swojej córce dentystce.

  •  

    pokaż komentarz

    Zbudowanie pojedynczej EJ to słaby pomysł, bo to oznacza zależność od dostaw prętów paliwowych za które trzeba będzie zapłacić gruby hajs i zapłacić za odebranie już zużytych jeszcze większy hajs. Co gorsza to jest z góry narzucone przez dostawcę technologii jądrowej kto te pręty będzie sprzedawał i odbierał zużyte. Jedyna opcja aby uzyskać faktyczną niezależność energetyczną to własny zakład "reprocessing plant" dla zużytego paliwa. Przy okazji z tego co jest w zużytych prętach można wyprodukować wiele ciekawych rzeczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Tak to z grubsza wygląda:

    źródło: upload.wikimedia.org

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: Nie byłbym czarnowidzem. Polska z racji posiadania dużej ilości nieczynnych kopalni ma doświadczenie z przechowywaniem zużytego paliwa jądrowego.

    •  

      pokaż komentarz

      Przy okazji z tego co jest w zużytych prętach można wyprodukować wiele ciekawych rzeczy

      @PDCCH: I właśnie dlatego nigdy ani elektrownia jądrowa a tym bardziej żaden "reprocessing plant" u nas nie powstanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Polska z racji posiadania dużej ilości nieczynnych kopalni ma doświadczenie z przechowywaniem zużytego paliwa jądrowego.
      @ToksycznyArek: Tu nie chodzi o samo przechowywanie. To tez istotne. Bardziej chodzi o ekonomiczą zależność od dostaw paliwa / odbioru zuzytych prętow. To nie jest tak że sobie to na wolnym rynku ogarniasz tylko jesteś technologicznie związany z tym, kto ci sprzedał reaktor. Jak nie masz własnego przetwarzania paliwa to jesteś na krótkiej ekonomicznej smyczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: Genialny pomysl, niech kazdy kto ma reaktor zbuduje sobie tez reprocessing plant, przeciez to takie proste:) i tanie. W EU sa DWIE (po brexicie jedna:), i ta w UK (w Sellafield) miala duze problemy z ekonomicznoscia, przetwarzanie paliwa z europy i spoza (japonia) nie dawalo wystarczajaco pracy zeby uzasadnic wydatki na budowe i utrzymanie. Ale co tam, poland stronk i se zbuduje dla jednej elektrowni(tak jak gawrona:)

  •  

    pokaż komentarz

    W tytule jest manipulacja która sugeruje, że to koszt jednej elektrowni.