•  

    pokaż komentarz

    Dobrze!
    Szkoda ze w druga strone dziala wybiorczo...

  •  

    pokaż komentarz

    Rzadko się zdarza, aby sąd dysponował takim prostym materiałem dowodowym - mówił sędzia
    To sprawa musiała zakończyć się szybko. A nie, czekaj:

    Do zdarzenia doszło w maju 2017 roku.
    xDDDDD Polski wymiar sprawiedliwości. Przecież to jest żart, żeby w tak prostej sprawie od zdarzenia do wyroku upłynęło 2,5 roku!

    •  

      pokaż komentarz

      @nowy_ja: jak masz rocznie 15 mln spraw do rozpatrzenia, to cudów nie oczekuj, a oskarżeni raczej nie proznowali na rozprawach, a tych spokojnie było 5-6

    •  

      pokaż komentarz

      @h225m: dlatego mamy 15 mln spraw.
      W UK gdzie mieszkam wyrok zapadlby w ciagu miesiaca, a cala rozprawa w obliczu tak niepodwazalnych dowodow noe trwalaby 30min.

    •  

      pokaż komentarz

      @shaki24: bo mamy pieniaczy w pl i takie, a nie inne prawo

    •  

      pokaż komentarz

      @nowy_ja: Czytaj dalej: "- Sąd prawie rok szukał świadka obrony, który miał coś szokującego, wywracającego tezy dowodowe aktu oskarżenia powiedzieć. Niestety, niczego się od tego świadka nie doczekaliśmy. Wręcz powiedział takie zdanie, że on do zachowania się policji nie ma żadnych zastrzeżeń - mówił sędzia."

    •  

      pokaż komentarz

      2,5 roku!

      @nowy_ja: tradycyjnie - WOLNE SĄDY

    •  

      pokaż komentarz

      @Student_AWAS: ale co mają do tego sądy? Wbrew pozorom błędnie adresuje się pretensję do sądów. Za to ile trwają w Polsce sprawy odpowiada mocno sformalizowana procedura (zarówno na poziomie ustaw aż do poziomów regulaminów), a za to odpowiadają posłowie. Sędzia nic nie poradzi na to, że musi coś odczytać, wysłać poleconym pocztą etc.

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKageDwa: zwał jak zwał ¯\_(ツ)_/¯ ktoś jednak musi coś z tym zrobić, bo to chore, by w prostej sprawie 2.5 roku czekać na wyrok.

    •  

      pokaż komentarz

      @Student_AWAS: musi tylko nikt chyba nie ma sensownych pomysłów. PO przez lata swoich rządów praktycznie nic nie zrobiło sensownego dla ograniczenia biurokracji i informatyzacji sądów. PiS zaś skupił się na kwestiach personalnych byle obsadzić stołki swoimi i wmówił ludziom, że wszystko jest winą "postkomunistów" w sądach, dzięki czemu statystyka jest jeszcze gorsza niż za PO. A przecież można spróbować wprowadzić drobne zmiany ograniczające biurokrację i przyspieszające postępowanie. Wystarczy wprowadzać obowiązek stosowania korespondencji elektronicznej (dla prokuratorów, adwokatów, radców i przedsiębiorców) czy elektroniczne akta (żeby w sądach czas nie upływał ma przepisywaniu papierowych pism czy opinii do komputera).

    •  

      pokaż komentarz

      @RageKageDwa: ja to wiem, Ty to wiesz... zobaczymy, co zrobią decydenci ¯\_(ツ)_/¯ ale na trzęsienie ziemi, szybko, bym nie liczył (・へ・)

    •  

      pokaż komentarz

      PO przez lata swoich rządów praktycznie nic nie zrobiło sensownego dla ograniczenia biurokracji i informatyzacji sądów

      @RageKageDwa: procedurę karną trochę przyspieszyli, co prawda nie są to zmiany które mogłyby spowodować gwałtowne przyspieszenie rozpatrywania spraw - ale grosz do grosza ;)

      te zmiany o których piszesz w naszym biurokratycznym państwie wymagałyby milionów złotych - tymczasem wyroki nie mają nawet jednego spójnego formatowania (a to jest uber prosta zmiana, ale pokazuje gdzie jest informatyzacja sądów i całego systemu sprawiedliwości, pokazuje też brak identyfikacji wizualnej państwa z kartonu - polecam przewodnik NSDAP dot. identyfikacji wizualnej - 85 lat temu byli bardziej zaawansowani niż państwo polskie)

      pokaż spoiler jest w lesie

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @shaki24: popaprańcu w UK to policja by nie interweniowała ,

    •  

      pokaż komentarz

      @nowy_ja: no przeciez walka o wolne sady ciagle trwa. No to sady sa coraz wolniejsze :)

    •  

      pokaż komentarz

      @marekcygan: miszczuniu zrozum - ja pisze o sadach a nie o roznicach w prawie i policji.

    •  

      pokaż komentarz

      @marekcygan: a mi się wydaje, że jeśli przeszedłbyś na ulicy, czy na pasach na czerwonym, zaraz przed radiowozem to jednak interwencja by była. co innego, jeśli przechodzisz na ulicy gdzie nic nie jedzie. ale wtedy nie było by tam policji. Inna sprawą jest, że polska policja egzekwuje polskie prawo. jeśli do kogoś można mieć problem to do polityków, że prawo jest takie a nie inne.

    •  

      pokaż komentarz

      @WhiskeyIHaze: angielska wladza ma opanowane do perfekcji to co do nich nalezy , czyli udawanie durnia i to jeszcze ślepego . W tym wypadku poprostu by udawali durnia

      Mojego kolegę zatrzymali do kontroli autem gdyż poczuli trawkę i mieli racje bo palili trawkę , on kierowca i jego pasażer a z tylu na dodatek siedziały jego dzieci. Zatrzymali ich i szukali towaru on spanikował i poprosił aby sobie odpuścili bo dzieci płaczą , a ze był trochę poirytowany to ściągnął przy nich gadzie aby i tam go przeszukali, jak to zobaczyli od razu odpuścili z miejsca kazali mu jechac a mieli towar.

      Policjant podjerzdza na światłach i prosi mnie abym zapiął pas ja oczywiście pospiesznie zapialem nie chcąc go drażnić gdyż służba jego może byc ciężka.

      Jechałem motocyklem za motocyklista policjantem , przed nami podwójna ciągła on sie nie czaji i wyprzedza samochody ja tuż za nim.

      Przykłady mozna mnożyć , oni sa bardziej świadomi ze prawo jest stanowione dla ludzi a nie ludzie żyją dla prawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @marekcygan powiem tak, żyłem w UK bardzo długo. Wiem jak tam działa policja i to nie jest tak jak piszesz. Ok, przymykaja oko ale jeśli puścili ziomka, który prowadził samochód nacpany z dziećmi to chyba byli przebierancy. Każdy radiowóz drogówki od razu skanuje tablice i sprawdza ubezpieczenie i tax. I teraz oni mają nagranie w bazie, że ten policjant skanowal ten pojazd. Zatrzymał go i puścił. Potem ziomek ma wypadek kilometr później bo jest najarany. Dzieci umierają, policjant idzie siedzieć. Tylko nie pisz mi teraz, że to nie była drogowka.

    •  

      pokaż komentarz

      @WhiskeyIHaze: Nie , poprostu nie chcą robic komdyj jak te nasze barany z filmiku . Z innej beczki, panowie tarzają ojca dzieci a puzniej mały omłot w radiowozie lub duszenie ze skutkiem śmiertelnym , nie ma winnych . Na oczach dzieci szarpie sie z matka o głupia czapkę , p!!@$@@ony sierota , do policji matoły zawsze szły w Polsce , kiedyś sie mówiło " dlaczego milicjantów jest dwóch ? Bo jeden umie czytać a drugi pisać"

      Nie broń dziadostwa i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @WhiskeyIHaze: gdzies ty żył w tym UK skoro masz taka jazdę ze policja odpowiada za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym przez jakiegoś cpuna , to w PL tak wam berety ryja ze wytarzanie ojca i szarpanie sie z matka na oczach dzieci jest dla waszego dobra , ta policja to jest dopiero patologia

  •  

    pokaż komentarz

    Normalna rodzina, Seba i Karyna. Po 300 godzin prac społecznych xD toż to prawie 2 miesiące na etacie i to na łeb xDD. I jeszcze 6 koła w Bocianie będą musieli pożyczyć na koszta xDDD. I to k!#?a za takie nic i sami nagrali materiał xDDDD.

    Ale muszą ich piec kukle z bólu, to aż mnie zaswędziały lekko na samą myśl.

  •  

    pokaż komentarz

    I zastanówcie się teraz co by się tu w komentarzach działo gdyby tego nagrania nie było.... Kto by dał wiarę policjantom?

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ja kocham takie patusiarskie rodziny/zjebów co dorobiły się po 10 latach zadupcania w jukeju smartfona z możliwością nagrywania i uważają się za panów świata i zaczyna się kozaczenie xd. Ile razy nie byłem spisywany przez policję, nigdy nie miałem żadnych ale z prostego powodu..wykonywali swoją robotę, czy jest to konieczne czy nie, to pretensje kierować do obowiązującego prawa a nie do nich. I za każdym razem przebiegało wszystko ze śmiechem i na lajcie. a nie zgrywać wielkiego ważniaka bo niby mu wszystko wolno. Gówno wam wolno. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @derigen90: W momencie jak policjant zapytał czy patol może przestać nagrywać ten mówi że nie. Policjant olewa a ten wraz zaczyna tłumaczyć że ma prawo. Po chuj?
      W tym momencie widać że naoglądał się filmików w internecie z różnych (nieraz skandalicznych) zachowań policji i myśli że on też walczy ze złem. Że to tak jest że policję się nagrywa i wykłóca to internet go poprze. Jest za głupi żeby pojąć że najpierw trzeba mieć rację z perspektywy prawa.

    •  

      pokaż komentarz

      Ile razy nie byłem spisywany przez policję, nigdy nie miałem żadnych ale z prostego powodu..wykonywali swoją robotę, czy jest to konieczne czy nie, to pretensje kierować do obowiązującego prawa a nie do nich. I za każdym razem przebiegało wszystko ze śmiechem i na lajcie.

      @derigen90: u mnie dokładnie to samo. Ile razy mnie spisywali za picie w miejscu publicznym to bym nie policzył, a zdarzyło się też za zakłócanie porządku (czyli po prostu głośne śmiechu podczas picia ze znajomymi w parku czy gdziekolwiek) i ani razu nie dostałem mandatu. Czemu? Bo zawsze też robię jak Ty, z uśmiechem do gliniarzy, pożartować, pośmiać się, chcą dokument to im dać, nie stawiać się, no i zawsze też obok nas był porządek, śmieci w koszu, albo w reklamówce (jak nie ma kosza), więc policjanci zawsze widzieli, że kulturalnie się bawimy, tylko najwyżej w nieodpowiednim miejscu ;). Parę razy nawet na odchodne nam powiedzieli, że następny patrol będzie szedł za 30 minut, więc żebyśmy zdążyli wszystko dopić do tego czasu i się zmyli ;). Gliniarz też człowiek, idź do niego z uśmiechem to odpowie tym samym :).

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczorra: W większości przypadków może i tak, ale uwierz mi że można trafić na strasznych kutasów. Rzadko bo rzadko ale można

    •  

      pokaż komentarz

      @Serrrek: jak miałem jakieś 15-16 lat to na takich trafiłem, nie mieli się do czego przyczepić więc dali mi mandat 50 zł za deptanie trawy (szedłem trawnikiem obok dwupasu, chodnik był po drugiej stronie). Ale wtedy byłem gówniarzem bez znajomości jakichkolwiek przepisów, więc pokornie przyjąłem mandat i rodzice zapłacili, teraz bym sobie nie dał tego wcisnąć. W każdym razie to był jedyny raz kiedy trafiłem na takich kutasów, od tego czasu miałem kilkanaście, a może kilkadziesiąt interwencji i zawsze wszystko odbywało się w luźnej atmosferze i w 95% przypadków skończyło się na pouczeniu. Jedyne mandaty jakie dostałem w Polsce to za to powyższe deptanie trawy, a potem dwa razy za spowodowanie kolizji drogowej (tu dziwne żebym nie dostał ;), raz to było 6 punktów i 100 zł za otarcie czyichś drzwi na parkingu, a drugi raz, pół roku później, nie wyhamowałem za autem przede mną i rozbiłem służbowe seicento z pizzerii i Renault Express, w które się wbiłem - do interwencji przyjechał ten sam gliniarz co pół roku wcześniej, pamiętał mnie i powiedział, że teraz nie może być już tak łaskawy i dać mandat na tylko 100 zł - po czym dał mandat na 200 zł ;)), no i raz za przekroczenie prędkości o równe 30 km/h (po rozmowie z policjantem na temat filmu, z którego właśnie wracałem z kina i dodatkowo o tym, że ostatni mandat dostałem ponad 10 lat temu (ten ostatni za kolizję), dostałem 4 punkty i 100 zł do zapłaty ;)). Oprócz tego nie dostałem nigdy więcej żadnego mandatu w Polsce, nigdy nie miałem zdjęcia z fotoradaru (prawko mam od prawie 17 lat, a czasowo jeżdżę jak przeciętny kierowca dojeżdżający codziennie do pracy), nigdy nie dostałem mandatu za picie w miejscu publicznym (a spisywany byłem kilkanaście razy) i ogólnie złego słowa nie mogę powiedzieć o policjantach, którzy dotychczas podejmowali wobec mnie interwencje (pomijający tych od deptania trawy). Dlatego jak ktoś mówi, że gliniarze się na niego uwzięli, bo zawsze dostaje mandaty za jakieś pierdoły, to od razu wiem jak wygląda interwencja z jego udziałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczorra: ja za picie w miejscu publicznym zgarnąłem z 10 mandatów, każdy po 100zł. raz nawet piłem z ziomkiem co miał 10-15 dni do 18 to chcieli mi przybić rozpijanie nieletnich. Ale prawda jest taka, że piłem w miejscu publicznym i ten raz z nieletnim więc mandat się należał. było nie łamać prawa. ale, że zawsze byłem do nich ok to często zamiast 2-3 mandatów (bo nie piłem nigdy sam, tylko z kolegami) dostawaliśmy jeden do zapłaty na 2-3, z tym rozpijaniem było podobnie. ja ich rozumiem bo to ich robota i w sumie cisną ich z góry. Tutaj hejtować to można polityków za złe prawo a nie policję za jego egzekwowanie.

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna