•  

    pokaż komentarz

    Podobno po tym apelu przywódcy Chin i USA, a także najbardziej dzietnej części naszego globu czyli Afryki, przyrzekli że truć już nie będą i rozrodczość powstrzymają. UFF..cały świat odetchnął z ulgą.
    Czemu tylko elity europejskie się tym przejmują, a reszta świata ma to w pupie?

    •  

      pokaż komentarz

      @groszek71: A skąd pomysł, że tylko "elity europejskie"? Porozumienie Paryskie - to z którego Trump chce wyjść - podpisały prawie wszystkie kraje na świecie, podatek węglowy lub system handlu emisjami obowiązuje lub jest wprowadzany w krajach odpowiedzialnych łącznie za ponad połowę ludzkich emisji, w tym w Chinach. Ale truizmem jest to, że niezależnie od tego kto się tym przejmuje, to niewiele osób chce za redukcję emisji płacić czy z czegokolwiek rezygnować, wolą aby robili to pozostali: bogatsi, więksi czy jeszcze jacyś inni.

    •  

      pokaż komentarz

      wolą aby robili to pozostali: bogatsi, więksi czy jeszcze jacyś inni.

      @btr: i to jest odpowiedź na to, ile te wszystkie porozumienia są warte.

    •  

      pokaż komentarz

      @groszek71: Dopóki pod ich wpływem kraje stawiają sobie cele i wprowadzają instrumenty aby je osiągnąć (jak np. właśnie system handlu emisjami czy podatki węglowe) to są coś warte. Co nie znaczy, że wynegocjowanie czegoś takiego jest proste, wystarczy pomyśleć ile kontrowersji wzbudzają w Polsce negocjacje unijnej polityki klimatycznej, a tu przecież dogadać się musi "jedynie" 28/31 państw wysokorozwiniętych zamiast dwustu - od środkowej Afryki po USA.

    •  

      pokaż komentarz

      Dopóki pod ich wpływem kraje stawiają sobie cele i wprowadzają instrumenty aby je osiągnąć (jak np. właśnie system handlu emisjami czy podatki węglowe) to są coś warte.

      @btr: tylko nie na drodze rewolucji, a ewolucji. Przynajmniej jeśli chodzi o nasz kraj, nie trzeba zbytniej spostrzegawczości by się domyślić czemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @groszek71: Im wcześniej ten proces się zaczyna tym bardziej może on być rozłożony w czasie. Niestety mam wrażenie, że Polska na każde dwa kroki w przód robi jeden w tył, co w efekcie może spowodować, że - na nasze własne życzenie - prognoza wysokich kosztów dla gospodarki rzeczywiście się spełni.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: wiesz kolego, politycy nie chcą tknąć tematu górnictwa. Zamykanie kopalń i kilkadziesiąt tysięcy górników w Warszawie to nie przelewki. A tu nie ma postaci na miarę Margaret Thatcher. Nie mamy też czym tego węgla zastąpić, nie mamy nawet jednej elektrowni atomowej. Tu nie będzie rewolucji, bo po prostu nie może jej być.

    •  

      pokaż komentarz

      @groszek71: W Indiach wyjebuje czujniki smogu poza skalę i tysiące ludzi umiera od tego, jak kiedyś w Londynie. Jak myślisz jak długo się na to będą zgadzać? Aż wymrą?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mamy też czym tego węgla zastąpić, nie mamy nawet jednej elektrowni atomowej.
      @groszek71: Problem w tym, że sam unijny system handlu emisjami funkcjonuje już 14 lat, ceny uprawnień do emisji rosną, a my właśnie rozpoczynamy budowę kolejnej elektrowni węglowej, nie możemy się zdecydować w kwestii budowy elektrownię atomowej, gazu unikamy, a najtańsze obecnie źródło (choć niesterowalne) - czyli wiatraki lądowe - mocno ograniczamy niekorzystnymi regulacjami...

    •  

      pokaż komentarz

      @groszek71: co do gornictwa to zobacz na spadek zatrudnienia w nim w ciagu ostatnich trzech dekad.

    •  

      pokaż komentarz

      Dopóki pod ich wpływem kraje stawiają sobie cele i wprowadzają instrumenty aby je osiągnąć (jak np. właśnie system handlu emisjami czy podatki węglowe) to są coś warte.

      @btr: a czy ten handel emisjami i podatki węglowe cokolwiek zmieniły? Serio pytam.
      Chiny czy Niemcy otwierają kolejne elektrownie węglowe, bogacą się, rozwijają i po prostu płacą od tego podatek.
      Nie zmniejsza to jakoś specjalnie emisji, albo i wręcz przeciwnie. Płacą więcej bo ich na to stać i nic poza tym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Dopóki liczba dostępnych uprawnień do emisji spada, to prowadzi to do spadku emisji - przynajmniej na terenie i w sektorach objętym takim systemem (bo istnieje zjawisko "ucieczki emisji" oraz "importu emisji" z którymi się walczy, ale które ciężko całkowicie wyeliminować). Czyli nawet jeżeli Niemcy uruchomią 10 nowych elektrowni węglowych (w rzeczywistości ilość energii produkowanej z węgla u nich spada i dokończenie po 13 latach jednego bloku w Datteln raczej tego nie zmieni) to tak, wystarczy, że dokupią uprawnienia, ale muszą być one dostępne, a ich podaż jest ograniczona i co rok niższa - co wpływa na ich cenę. Czyli de facto jeżeli redukują wolniej od ustalonego tempa redukcji, to muszą zapłacić innym krajom UE za to, że one redukują szybciej. A cenę tej redukcji generalnie wyznacza rynek przy danym tempie redukcji wynoszącym chyba od 2013 1,7p% na rok (choć UE - przez ograniczanie nadwyżek podaży uprawnień - na tę cenę wpływa).

  •  

    pokaż komentarz

    A to nie nasz problem. Bynajmniej nie dla tych mieszkających poza zwrotnikami i nie mających dzieci. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: pobierak.jeja.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety ale prawda jest taka że globalnego ocieplenia już nie powstrzymamy, momencie rozmarzania wiecznej zmarzliny i pokryw lodowych na szelfach mórz północnych doszło do emisji ogromnej ilości metanu, przy którym co2 jako gaz cieplarniany to pikuś. Oficjalnie rzadko się o o tym mówi, ale klimatycznie jesteśmy już poza punktem krytyczynym w którym mogliśmy jeszcze coś zdziałać, i zmniejszenie emisji co2 już nic nie pomoże (a wręcz to przyśpieszy przez zanik efektu aerolzoli). Do tego dochodzi do wielkiego wymierania i dewastacji siedlisk na niespotykaną skalę, jesteśmy ostatnim pokoleniem które będzie miało jako - takie życie, przyszłość dla naszych dzieci i ich wnuków będzie ciężką walką o przetrwanie. Dla sceptyków polecam poczytać co się dzieje z podwodnymi złożami klatratów metanu w rosji, oraz praktycznie całą wieczną zmarzliną w swoim zasięgu, w skrócie ilość uwalnianego do atmosfery metanu jest ogromna, a zabawa się dopiero zaczyna...

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe jak planuj ograniczyć ilość ludzi w Indiach.

  •  

    pokaż komentarz

    Akurat najwięksi truciciele poza Europą mają gdzieś jakiekolwiek redukowanie zanieczyszczeń, więc po co my Europejczycy mamy cierpieć i się zmuszać do redukcji jeśli i tak nic to nie da w skali globalnej?

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: Bo z każdym rokiem to, że "najwięksi truciciele poza Europą mają gdzieś jakiekolwiek redukowanie zanieczyszczeń" ma mniej wspólnego z prawdą. Praktycznie wszystkie kraje podpisały Porozumienie Paryskie, Stany się wycofują, ale nawet u nich emisje od jakiegoś czasu nie rosną, a kilkanaście stanów wprowadziło już system handlu emisjami, ogólnie na świecie system handlu lub podatek węglowy funkcjonuje lub jest wprowadzany w krajach odpowiedzialnych za ponad połowę emisji.