•  

    pokaż komentarz

    NGC 7674 to galaktyka spiralna z poprzeczką znajdująca się w odległości około 350 milionów lat świetlnych od Ziemi. Galaktyka ta ma ok. 125000 lat świetlnych średnicy. Galaktyce NGC 7674 towarzyszy znacznie mniejsza galaktyka NGC 7674A. Większość galaktyk ma w centrum supermasywną czarną dziurę. NGC 7674 to jednak wyjątkowa galaktyka, ponieważ zawiera nie jedną, a dwie czarne dziury. Już wcześniej odkryto galaktykę zawierającą dwie czarne dziury – jest to galaktyka 0402+379, w której dwie czarne dziury są od siebie oddalone o 24 lata świetlne. Tymczasem dwie czarne dziury w galaktyce NGC 7674 są od siebie oddalone o mniej niż rok świetlny. Razem mają około 40 milionów mas Słońca. Galaktyka prawdopodobnie przechwyciła zapasową czarną dziurę podczas zderzenia i połączenia z inną galaktyką.

    Galaktyka Baby Boom to galaktyka gwiazdotwórcza znajdująca się o 12 mld 200 mln lat świetlnych od Ziemi. Jest to niezwykle jasna galaktyka gwiazdotwórcza z powodu nadzwyczajnie szybkiego tempa tworzenia się nowych gwiazd. Dla przykładu nasza Droga Mleczna wytwarza średnio nową gwiazdę raz na 36 dni. Tymczasem galaktyka Baby Boom wytwarza nową gwiazdę średnio co 2 godziny. Oznacza to, że podczas gdy Droga Mleczna rocznie wytworzy 10 gwiazd, to galaktyka Baby Boom przez rok wytworzy ich aż 4000.

    źródło: 3d (Copy).jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Brakuje najwazniejszej galaktyki Kurvix

    źródło: vignette.wikia.nocookie.net

  •  

    pokaż komentarz

    Dość dawno temu brałem udział w projekcie Galaxy Zoo, polegało to na klasyfikacji zdjęć galaktyk widzianych na naszym niebie.
    Dość nudne zajęcie biorąc pod uwagę, że większość (ponad 90%) dostępnych zdjęć to były galaktyki eliptyczne (te najmniej widowiskowe ) patrz zdjęcie powiązane.
    Perełkami tam były galaktyki spiralne. A to o czym jest nagranie Gortiego to naprawdę rzadkie ewenementy na skalę widocznego wszechświata.

    źródło: zoo1.galaxyzoo.org

  •  

    pokaż komentarz

    Na Boga, naucz go ktoś akcentować poprawnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie żebym był plaskoziemca czy coś. Ale nie wierzę w te wszystkie odkrycia. Wszystko jest niby tak daleko, a skąd ci naukowcy znajdą te dane? Czym to zmierzyli? Linijką?

    •  

      pokaż komentarz

      @Shepard93: Twe wątpliwości drogi Kolego są jak najbardziej naturalne. Sam kiedyś się zastanawiałem nad tym problemem ale oczywiście nie chciało mi się czytać tych durnych, długich i skomplikowanych wyjaśnień dostępnych w internecie za friko, więc po długich wewnętrznych dywagacjach udało mi się wyjaśnić sobie samu i to całkiem przekonywująco jak zostało to wszystko zmierzone. Otóż pomysł z linijką to rzecz jasna żart, bo musiałaby być bardzo długa, a poza tym pojawia się jeszcze problem gdzie ją schować gdy nie jest akurat potrzebna. Po prostu nie istnieją aż tak wielkie szuflady. Wobec tego naukowcy wg. mnie użyli miarki elastycznej, taśmowej, nawijanej na szpulę, którą ze względu na wymóg ogromnych wymiarow stanowił równik naszej poczciwej planety Ziemi. Początek owej miarki został przywiązany mocnym powrozem do rakiety która z kolei była wystrzelona w kierunku obiektu, do którego odległość chciano zmierzyć. Gdy taśma przestała się w koncu rozwijać a obserwacje teleskopowe dodatkowo potwierdziły że czubek rakiety wbił się w docelowy obiekt, zwyczajnie odczytywano odległość. Następnie mocno szarpiąc odczepiano czubek rakiety, zwijano taśmę z powrotem na równik by była gotowa do powtórnego użycia. W ten sposób przy wykorzystaniu jednej tylko taśmy można było zmierzyć z dokładnością +/- obwód Ziemi odległości do różnych interesujących obiektów kosmicznych. Doprawdy proste i wystarczy jedynie troszkę głębiej się nad problemem zastanowić by dojść do tych oczywistych wniosków samemu.