•  

    pokaż komentarz

    Ale że jak to działa, ktoś za ciebie jedzie, normalnie zamawia w okienku i przywozi Ci? Uber.eats ma przynajmniej do tego system elektroniczny spięty z MCD, a to GLOVO jeździ na przypale podając się za normalnych klientów xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Dolan: no i mają do tego prawo chyba, czy nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dolan: podobna sytuacja z taksiarzami do których możesz zadzwonić i dowiozą Ci np alkohol albo zakupy drobne

    •  

      pokaż komentarz

      a to GLOVO jeździ na przypale podając się za normalnych klientów

      @Dolan: i w odróżnieniu od uber eats odpowiadają za całą usługę, a nie tylko: "Nie było pizzy w pudełku, więc proszę pisać do restauracji", "Zamówienie było uszkodzone? No to pewnie restauracja źle zapakowała.".

    •  

      pokaż komentarz

      @Dolan: no chyba nie maja prawa do tego zeby nie wydac komus jedzenia dlatego ze pracuje dla konkrencyjnej firmy dostawczej

    •  

      pokaż komentarz

      podobna sytuacja z taksiarzami do których możesz zadzwonić

      @KKK1337: to taki nowoczesny concierge, podobnie działa lisekapp (tylko tutaj już typowo zakupy). Dla mnie - zajebista usługa, możesz zamówić jedzenie, zakupy z kilku miejsc, totalnie o nic się nie martwić dopłacając 2 euro. Korzystałem za granicą, polecam.

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: potwierdzam, bardzo przydatna usługa

    •  

      pokaż komentarz

      no i mają do tego prawo chyba, czy nie?

      @KKK1337: Teoretycznie nie mają. Bo o ile kojarzę to w Polsce nie można odsprzedawać gotowego jedzenia, chyba że ma się jakieś tam specjalne pozwolenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kRz222: to nie jest odsprzedaż? Odsprzedaż to byłaby chyba gdyby brali z maka i sprzedawali w swojej budzie, tutaj masz usługę dostarczenia i zamówienia za Ciebie produktu

    •  

      pokaż komentarz

      Bo o ile kojarzę to w Polsce nie można odsprzedawać gotowego jedzenia, chyba że ma się jakieś tam specjalne pozwolenie.

      @kRz222: Ja wiem, że niedługo w tym kraju nawet na wysranie się trzeba będzie mieć pozwolenie. Albo uprawnienia. Ewentualnie koncesję. Ale bez przesady - Glovo nie sprzedaje jedzenia. Jedynie dostarcza. Jak powiem gówniarzowi "skocz do Maca i przywieź ojcu żarcie" to on też będzie potrzebował na to "specjalnego pozwolenia"?

    •  

      pokaż komentarz

      @KKK1337: wiesz, temat jest bardziej skomplikowany, niż myślisz.
      Jeżeli Glovo dostarczy klientowi rozwalone jedzenie to potem taki klient, niekoniecznie świadomy, że Glovo robi to na przypale, wystawi McD negatywną opinie na fb/google/gdziekolwiek. Uber gwarantuje im umową, że czas i warunki dostawy będą takie, a takie i McD się na to zgodził.

      We Wrocławiu była kiedyś firma Wooopit, która zrobiła podobnie z jedną z restauracji. Restauracja była popularna, ale nie oferowała dań na dowóz, bo uważali, że jakość ich dań jest gorsza w dostawie. Ich prawo i to oni dbają o swoją markę. Co zrobił Wooopit? Potajemnie odbierał zamówienia, jako zwykły klient, a potem siup do torby i do rzeczywistego klienta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      to nie jest odsprzedaż? Odsprzedaż to byłaby chyba gdyby brali z maka i sprzedawali w swojej budzie, tutaj masz usługę dostarczenia i zamówienia za Ciebie produktu

      @KKK1337: Jedzie do McDonalda i kupuje, podjeżdża do ciebie i sprzedaje za taką samą cenę + cena dostawy + marża(?). Nawet jakby ci sprzedał taniej niż zapłacił to jest to sprzedaż. A czy nazwiemy to dostarczaniem gwiezdnym czy rowerkowym podjazdem pod burgerka to liczy się czynność sprzedaży jedzenia bez zezwolenia.

      Co innego firmy które mają podpisane kontrakty lub umowy o dostarczanie jedzenia z danej restauracji.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: specjalnie uprawnienia i zgodę osobistą papieża xD taki kraj

    •  

      pokaż komentarz

      Jedzie do McDonalda i kupuje, podjeżdża do ciebie i sprzedaje za taką samą cenę + cena dostawy + marża(?). Nawet jakby ci sprzedał taniej niż zapłacił to jest to sprzedaż. A czy nazwiemy to dostarczaniem gwiezdnym czy rowerkowym podjazdem pod burgerka to liczy się czynność sprzedaży jedzenia bez zezwolenia.

      @kRz222: Jeżeli oddaje Tobie paragon z maca wraz z towarem z maca, a Ty płacisz tylko za ten przewóz to nie ma żadnej sprzedaży jedzenia przez kuriera.

      Podobnie jeżeli np. w zakładzie pracy jeden z pracowników zbierze zamówienie od kilku kolegów i pójdzie do sklepu i zamiast 1 drożdżówki tylko dla siebie kupi zestaw 3 drożdżówki, 5 kanapek, 4 pączki, 3 butelki coli, paczkę fajek to nie staje się obwoźnym sprzedawcą. Nawet jeśli mu potem koledzy rzucą po złotówce dodatkowo za przyniesienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kRz222: a jak poczta ci paczkę dostarcza z lekarstwami to się staje apteką? Co za dzbany.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli oddaje Tobie paragon z maca wraz z towarem z maca, a Ty płacisz tylko za ten przewóz to nie ma żadnej sprzedaży jedzenia przez kuriera.

      Podobnie jeżeli np. w zakładzie pracy jeden z pracowników zbierze zamówienie od kilku kolegów i pójdzie do sklepu i zamiast 1 drożdżówki tylko dla siebie kupi zestaw 3 drożdżówki, 5 kanapek, 4 pączki, 3 butelki coli, paczkę fajek to nie staje się obwoźnym sprzedawcą. Nawet jeśli mu potem koledzy rzucą po złotówce dodatkowo za przyniesienie.

      @Erie: Nikogo tu nie bronię ale Twoje rozumowanie to typowy przykład rozumowania na tzw. chłopski rozum.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli oddaje Tobie paragon z maca wraz z towarem z maca, a Ty płacisz tylko za ten przewóz to nie ma żadnej sprzedaży jedzenia przez kuriera.

      @Erie: Jak najbardziej jest bo to kurier musial najpierw kupic to jedzenie. Strony to kurier - mac, a nie mac - klient.

      Podobnie jeżeli np. w zakładzie pracy jeden z pracowników

      @Erie: To jest kompletnie inna sytuacja. To jest przeniesienie platnosci. Tu nie ma nigdzie transakcji firma - firma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: Nie, na żadne chłopski rozum. Po prostu tłumaczę sytuację - jeżeli klient wchodzi do maca i kupuje produkt to sprzedawca ma mu obowiązek ten produkt sprzedać. Nie ma możliwości odmowy sprzedaży typu: nie podoba mi się pan, jest pan bez krawata, jest pan z kfc, pizza hut czy sieci pierogarni dworcowych. Co potem z zakupionym towarem z maca klient zrobi to jego sprawa. Może go zjeść (twardziel), może go wyrzucić, może go zawieźć do pracy szefowi i... może go w końcu zawieźć do kogoś, kto mu zlecił przywiezienie tej bułki i frytek. Maca po sprzedaży produktu NIE INTERESUJE co klient z tym produktem zrobi.

    •  

      pokaż komentarz

      Jedzie do McDonalda i kupuje, podjeżdża do ciebie i sprzedaje

      @kRz222: Dokaldnie to jest transakcja firma - firma. I nie ma w Polsce prawa ktore nakazuje wspolpracy miedzy firmami. Czyli mc moze jak najbardziej odmowic sprzedazy firmie glovo.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak najbardziej jest bo to kurier musial najpierw kupic to jedzenie. Strony to kurier - mac, a nie mac - klient.

      @FortunaHej: Nie ma sprzedaży jedzenia, płacisz za usługę transportu oraz zwracasz za wyłożone przez kuriera pieniądze na zakup Twojego produktu. Właśnie na tym polega luka, którą sobie ta firma kurierska wykorzystuje. To tak samo jak zamówisz u taksówkarza żarcie lub drobne zakupy - zrobi to, odda ci rachunek, zwrócisz mu pieniądze za zakupu, a następnie zapłacisz za jego kurs i za jego czas/usługę. Kilka razy tak zamawiałem w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @kRz222: tak, tak, a kupując buty z dostawą za pobraniem buty odsprzedaje ci poczta polska... Pracujesz w polskim urzędzie? Bo masz taką lekkość myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma sprzedaży jedzenia, płacisz za usługę transportu

      @Erie: Nieprawda. Mcdonald nie udostepnia mozliwosci kupna on-line.Sama transakcja kupna jest robiona przez kogos z glovo.

      Zrozum ze tutaj klient koncowy nie jest strona.

      To tak samo jak zamówisz u taksówkarza żarcie lub drobne zakupy - zrobi to, odda ci rachunek, zwrócisz mu pieniądze za zakupu, a następnie zapłacisz za jego kurs i za jego czas/usługę.

      @Erie: Dokladnie tak samo. I dokladnie tak samo ktos kto obsluguje takiego taksowkarza moze odmowic sprzedazy.

      Właśnie na tym polega luka, którą sobie ta firma kurierska wykorzystuje.

      @Erie: Jaka luka? tu nie ma luk.

    •  

      pokaż komentarz

      @FortunaHej: Prowadząc działalność gastronomiczną NIE MOŻESZ zgodnie z prawem odmówić sprzedaży, poza pewnymi nielicznymi wyjątkami typu alkohol nietrzeźwym, dzieciom itd. W macu raczej nie ma alkoholu, więc to odpada. Wchodzę jako klient do maca i kupuję, a mac ma zakichany obowiązek sprzedać. Jeżeli tego nie zrobi to jest to nieuzasadniona odmowa sprzedaży i zgłasza się to do inspekcji handlowej. Mac dostaje karę i odchodzi mu ochota na takie działania.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, na żadne chłopski rozum.

      @Erie: Oczywiście że na chłopski rozum. Bo kiedy kurier jakiejś firmy przyjeżdża po towar do innej firmy, to są to już w rzeczywistości relacje przedsiębiorstwo-przedsiębiorstwo, a nie przedsiębiorstwo-konsument, pomimo, być może, pozorów tych drugich. Przedsiębiorstwa mogą sobie wybierać partnerów biznesowych, o sytuacji umowy z jakimś partnerem na wyłączność nawet nie wspomnę.

    •  

      pokaż komentarz

      @FortunaHej:

      Dokaldnie to jest transakcja firma - firma. I nie ma w Polsce prawa ktore nakazuje wspolpracy miedzy firmami. Czyli mc moze jak najbardziej odmowic sprzedazy firmie glovo.

      Nie, kupuje człowiek (pracujący w glovo lub wręcz jeżdzący na ich zlecenie, ale niebędący pracownikiem) i dostaje paragon z maca. Ten paragon przekazuje potem temu klientowi, który zamówił w glovo + rachunek na własne usługi transportowe. Nie ma zakupu firma - firma, bo by była wówczas faktura.

    •  

      pokaż komentarz

      Prowadząc działalność gastronomiczną NIE MOŻESZ

      @Erie: Konsumentom. Mozesz jak najbardziej odmowic innej firmie. I tu jest dokladnie taki przypadek.

      Przedsiębiorstwa mogą sobie wybierać partnerów biznesowych, o sytuacji umowy z jakimś partnerem na wyłączność nawet nie wspomnę.

      @Arsenazo: Dokladnie i dlatego mac moze jak najbardziej odmowic glovo i nic mu nie grozi.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście że na chłopski rozum. Bo kiedy kurier jakiejś firmy przyjeżdża po towar do innej firmy, to są to już w rzeczywistości relacje przedsiębiorstwo-przedsiębiorstwo, a nie przedsiębiorstwo-konsument, pomimo, być może, pozorów tych drugich. Przedsiębiorstwa mogą sobie wybierać partnerów biznesowych, o sytuacji umowy z jakimś partnerem na wyłączność nawet nie wspomnę.

      @Arsenazo: Pierdoły człowiecze opowiadasz, mieszasz ze sobą zupełnie różne sytuacje. Zrozum że tu nie ma zakupu firma - firma, co próbujesz twierdzić. Zapytaj się w urzędzie skarbowym to Ci wytłumaczą co i jak.

    •  

      pokaż komentarz

      @FortunaHej: Jeszcze raz - kolejnemu geniuszowi, któremu się coś plącze. Czy mac wystawia fakturę na sprzedawane do glovo produkty, czy paragon? Jeśli paragon to koniec tematu - kurier tylko przekazuje towar z maca pobierając sobie opłatę za przywóz. Jest takim "kelnerem" na odległość.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, kupuje człowiek (pracujący w glovo lub wręcz jeżdzący na ich zlecenie, ale niebędący pracownikiem) i dostaje paragon z maca.

      @Erie: Przeciez to co napisales w tym jednym zdaniu lamie chyba wszystkie mozliwe przepisy o dzialalnosci, prawo pracy i przepisy sanepidu....

      Ten paragon przekazuje potem temu klientowi

      @Erie: Jakim prawem?

      Nie ma zakupu firma - firma, bo by była wówczas faktura.

      @Erie: Bzdura.

      Nie masz pojecia o prawie. Jakby bylo tak jak ty "myslisz" ze jest, to wszystkie firmy bylyby takimi "posrednikami". Zreszta najprostsza sprawa. Jak sie wytlumaczysz przez us z ruchu na koncie, gdzie caly czas splywaja pieniadze od klientow? Nie masz paragonow bo je oddales... Jakby to tak dzialalo to bylaby idealna pralnia pieniedzy.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy mac wystawia fakturę na sprzedawane do glovo produkty, czy paragon?

      @Erie: Mac nie musi wystawiac faktury. Nie masz zielonego pojecia o czym piszesz.

      Klient kupuje u Glovo nie w Macu. To glovo kupuje w macu. Jak chcesz patrzec na glovo jak na posredniak to klient musi kupic w Macu.

    •  

      pokaż komentarz

      Zrozum że tu nie ma zakupu firma - firma

      @Erie: Osoba upoważniona przez przedsiębiorstwo do wydawania towaru i wystawiania paragonu, wręcza paragon wraz z towarem kurierowi wykonującemu w ten sposób swoją pracę, jednocześnie odbierając od niego zapłatę, czyli dochodzi do transakcji. Gdzie tu masz transakcję firma-konsument?(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @FortunaHej:

      @Erie: Przeciez to co napisales w tym jednym zdaniu lamie chyba wszystkie mozliwe przepisy o dzialalnosci, prawo pracy i przepisy sanepidu....

      Wskaż jakiś proszę.

      @Erie: Jakim prawem?

      Normalnym - nie jest to zabronione. Tak działają od wielu, wielu lat taksówkarze.

      @Erie: Bzdura.

      Wskaż przepis zabraniający tego, a nie bredź o bzdurach.

      Nie masz pojecia o prawie. Jakby bylo tak jak ty "myslisz" ze jest, to wszystkie firmy bylyby takimi "posrednikami". Zreszta najprostsza sprawa. Jak sie wytlumaczysz przez us z ruchu na koncie, gdzie caly czas splywaja pieniadze od klientow? Nie masz paragonow bo je oddales... Jakby to tak dzialalo to bylaby idealna pralnia pieniedzy.

      Nie byłaby żadna idealna pralnia pieniędzy. A jeśli jest tak jak usiłujesz twierdzić, że glovo kupuje w macu jako firma i robi sprzedaż dalej to traci na podatkach nie mając faktury. Przykładowo zakup w macu za 100 zł jak nie mają faktury nie mogą odliczyć sobie vatu (preferencyjnego 5% lub 8% - nie chce mi się sprawdzać teraz jaki jest VAT przy dostawie, ale wydaje mi się że 5%) i jeżeli wystawią paragon potem na np. 110 zł to muszą w tym uwzględnić VAT 23%! (bo nie sprzedają gotowego żarcia tylko usługę transportu).

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Mac nie musi wystawiac faktury. Nie masz zielonego pojecia o czym piszesz.

      Klient kupuje u Glovo nie w Macu. To glovo kupuje w macu. Jak chcesz patrzec na glovo jak na posredniak to klient musi kupic w Macu.

      @FortunaHej: Czy mac wystawia GLOVO fakturę geniuszu, a nie końcowemu klientowi? Ja p%%@@#?ę. Powód napisałem powyżej.

    •  

      pokaż komentarz

      tak, tak, a kupując buty z dostawą za pobraniem buty odsprzedaje ci poczta polska

      @uhu8: Litości. Z jakiej racji poczta miałaby się stać sprzedawcą butów, skoro umowa sprzedaży butów zawierana jest pomiędzy dwoma innymi podmiotami, za ich wolą i zgodą, i poczta się do nich nie zalicza?

    •  

      pokaż komentarz

      We Wrocławiu była kiedyś firma Wooopit, która zrobiła podobnie z jedną z restauracji. Restauracja była popularna, ale nie oferowała dań na dowóz, bo uważali, że jakość ich dań jest gorsza w dostawie. Ich prawo i to oni dbają o swoją markę. Co zrobił Wooopit? Potajemnie odbierał zamówienia, jako zwykły klient, a potem siup do torby i do rzeczywistego klienta

      @Ogau To w Szczecinie są dwa popularne gówno-kebaby bar-rab i mak kwak. Oba lokale to typowe kababy, do których idziesz wziąć bułkę z frytkami i mięsem z kebaba po baletach o 4 nad ranem, lokale te są bardzo popularne, otwarte 24/7 nawet w Boże Narodzenie, ale nie mają dowozów bo żarcie było by gorsze niż jest. No i jest taki gościu Pstryku, ma swoją stronke Pstryku na której możesz zamówić właśnie jedzenie z Mak Kwaka lub Bar Raba tylko za większą cene i cenę dowozu. Słyszałem, że w tych lokalach już też zaczynają się wk!?@iać jak słyszą, że ostatnio kebab był zimny a oni nawet nie mają oficjalnej dostawy

    •  

      pokaż komentarz

      @Bezprawnik wypowiecie się w temacie? Bo nie wiem czy słusznie otrzymuje minusy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: Nigdy nie miałem problemu z uberem - nie dostałem części zamówienia to zwracali hajs i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @uhu8 A
      Pozornie ciężko określić kto z nas ma racje ale to ja ją mam bo wiem jak prawo funkcjonuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Mac dostaje karę i odchodzi mu ochota na takie działania

      @Erie: To dotyczy sprzedaży konsumenckiej.
      Odbiór towaru przez Glovo to nie jest sprzedaż konsumencka.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:

      To dotyczy sprzedaży konsumenckiej.
      Wiem o tym doskonale.

      Odbiór towaru przez Glovo to nie jest sprzedaż konsumencka.
      Jeżeli kurier Glovo nie dostał faktury tylko paragon to jest to sprzedaż konsumencka. Obojętnie od tego czy zakupy w macu zrobi nawet sam prezes np. Orlenu to póki nie ma faktury to jest to sprzedaż konsumencka. A ciągle jest stwierdzane, że mac nie podpisał żadnej umowy z Glovo, że Glovo robi to co robi "na partyzanta", więc raczej Glovo nie kupuje tam "na fakturę", prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli kurier Glovo nie dostał faktury tylko paragon to jest to sprzedaż konsumencka.

      @Erie:

      NIE JEST. Liczy się stan faktyczny a nie "fiskalny". Kurier glovo realizuje działalność gospodarczą glovo. MCD o tym wie
      MCD może się nie zgodzić na taką sprzedaż, tak samo nie musi się zgodzić. gdyby ktoś ktoś kupował po 20 cheesów i sprzedawał je z tacy na ulicy przed mackiem za 4,75.
      Nie ważne czy ten ktoś miałby logo czy mundur.

    •  

      pokaż komentarz

      Pozornie ciężko określić kto z nas ma racje ale to ja ją mam bo wiem jak prawo funkcjonuje.

      @kRz222: podtrzymuję to, co sugerowałem o twojej pracy w polskim urzędzie - sprawdziłbyś się.
      To funkcjonuje tak jak te baby ze skarbówki co w ramach prowokacji prosiły o pomoc po to, by ukarać za brak paragonu. Albo jak inne baby ze skarbówki, bo uważają, że syn mieszkający z rodzicami kupując pieczywo także dla współdomowników nie tylko dokonał zakupu ale i sprzedaży itd.

    •  

      pokaż komentarz

      NIE JEST. Liczy się stan faktyczny a nie "fiskalny". Kurier glovo realizuje działalność gospodarczą glovo. MCD o tym wie
      MCD może się nie zgodzić na taką sprzedaż, tak samo nie musi się zgodzić. gdyby ktoś ktoś kupował po 20 cheesów i sprzedawał je z tacy na ulicy przed mackiem za 4,75.
      Nie ważne czy ten ktoś miałby logo czy mundur.


      @graf_zero: Niestety, wbrew temu co się Tobie i innym wydaje stan prawny jest taki, że liczy się ten paragon, a nie to czy mac wie, czy nie wie, że klient, który u niego kupuje robi to pod działalność gospodarczą czy nie. Jeżeli zamówię do firmy na spotkanie np. 30 burgerów z maca to też mi nie sprzedadzą? A jak zamówię te 30 burgerów na przyjęcie w ogródku? Albo zamówię 30 burgerów na przyjęcie dziecięce w macu?

      Macowi może nie odpowiadać to, że kupisz te 20 cheesów i zaczniesz im pod drzwiami (byle nie na ich terenie) sprzedawać, ale nic im do tego. Kupiłeś - jest Twoje i robisz z tym co zechcesz. Mogą powiadomić w tym momencie sanepid, że robisz to bez uprawnień do sprzedaży jedzenia, w warunkach niesanitarnych i brudnymi łapami i sanepid wlepi Ci ewentualną karę, ale w dalszym ciągu mac nie może Ci zabronić zgodnie z prawem kupowania u nich. Poczytaj jak wygląda orzecznictwo sądów w takich sprawach.

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety, wbrew temu co się Tobie i innym wydaje stan prawny jest taki, że liczy się ten paragon, a nie to czy mac wie, czy nie wie, że klient, który u niego kupuje robi to pod działalność gospodarczą czy nie. Jeżeli zamówię do firmy na spotkanie np. 30 burgerów z maca to też mi nie sprzedadzą?

      @Erie: Nie chodzi o to czy jesteś przedsiębiorcą. Śmiało możesz swoją ekipę w macu żywić. Ponieważ kupujesz aby zjeść - to jesteś konsumentem

      Chodzi o twoją relację względem tego zakupu. Jak kupujesz aby tymi bigmacami obracać... To już konsumentem nie jesteś. nie ważne czy masz działalnosć czy nie.

      A orzecznictwa nie umiem niestety wyszukiwać.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Mac nie jest instytucją do oceniania czy prowadzisz działalność czy nie - nie ma takich uprawnień. Od tego jest ewentualnie urząd skarbowy. I nawet jeśli kupisz "na paragon", a za pewien czas wymienisz na fakturę to jak przyjdziesz kolejny raz wciąż będą musieli Ci sprzedać. Mimo, że wiedzą, że kupujesz do dalszej odsprzedaży - takie życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Moim zdaniem nie.
      Moim zdaniem mogą dokonać takiej oceny (na swoją odpowiedzialność).
      Przedsiębiorca którego zbanowali zawsze może dochodzić swoich racji.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Kierując się taką logiką to na swoją odpowiedzialność możesz też kogoś uderzyć, zgwałcić, zamordować, okraść. Możesz, bo jesteś w stanie, ale równocześnie nie możesz bo Ci nie wolno. Prawo tego zabrania i tak samo prawo zabrania odmówić sprzedaży produktu, który masz dostępny w ofercie.

      Więc zbanowany klient może faktycznie iść do sądu, do inspekcji handlowej i uzyskać karę dla maca. Inna sprawa czy mu się będzie chciało. Jak już napisałem wcześniej mac może utrudniać życie re-sprzedawcy tych przywoływanych wcześniej przez Ciebie 20 cheesów, może nasłać na niego sanepid i jeszcze wiele innych uprzykrzających rzeczy zrobić.

      Rozumiem wkurzenie maca działaniem firemki transportującej żarcie z maca, ale nie zmienia to faktu, że firemka w tym momencie działa może nie za bardzo etycznie, ale zgodnie z prawem, a mac może i kieruje się dobrymi intencjami, ale działa wbrew prawu odmawiając sprzedaży.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Ja stoję na stanowisku że prawo które chroni konsumenta - i daje mu wprost specjalne prawa w stosunku do sprzedawcy - nie odnosi się do tego typu sprzedaży.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja stoję na stanowisku że prawo które chroni konsumenta - i daje mu wprost specjalne prawa w stosunku do sprzedawcy - nie odnosi się do tego typu sprzedaży.

      @graf_zero: Możesz stać nawet na rzęsach, ale niestety jest tak jak napisałem. Przyznam się szczerze, że w swojej firmie miałem parę razy ochotę odmówić sprzedaży swoich usług i towarów klientowi, ale prawo jest jakie jest i trzeba się do niego stosować lub ponieść konsekwencje niestosowania się. Mac jest duży, wiele razy pokazywał, że może sobie pozwolić na więcej niż mała firemka, więc pewnie się jakoś wybroni (jeśli w ogóle będzie miał po co się bronić).

    •  

      pokaż komentarz

      @FortunaHej: o kurde, jak w paczce za pobraniem jest paragon, to dopiero pralnia pieniędzy

    •  

      pokaż komentarz

      To jest kompletnie inna sytuacja. To jest przeniesienie platnosci.

      @FortunaHej: Coś mieszasz. Jakie przeniesienie płatności? zaraz się okaże że glovo jest operatorem płatności. Sprawa jest dużo prostsza: w obu przypadkach ktoś zastał upowazniony ustnie, czy tez pisemnie, mailowo, jakkolwiek, do zakupu w jego imieniu. i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      i w odróżnieniu od uber eats odpowiadają za całą usługę, a nie tylko: "Nie było pizzy w pudełku, więc proszę pisać do restauracji", "Zamówienie było uszkodzone? No to pewnie restauracja źle zapakowała.".

      @postacie: uber eats to największy rak dostaw. Nie polecam w opór. Często coś nie wychodzi, coś się nie zgadza itp.
      Reklamacja to też droga przez mękę.

    • więcej komentarzy(44)

  •  

    pokaż komentarz

    To jak taki kurier przyjdzie po robocie do maka w stroju roboczym to też mu nie sprzedadzą?( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    kiedys drazylem temat i okazalo sie ze makdonald to franczyza wiec kazdy bogaty dzban moze sobie zalozyc placowke i to on jest tam jedynym decydujacym. makdonalda to niespecjalnie obchodzi

    ogolnie nie polecam wszelkich placowek na wyp%@@ziejewach miast bo tam pracuje najgorsze scierwo i najgorszy sort. jedynie fastfoody w centrach miast sa normalne, przyzwyczajone do kontaktu z ludzmi. wszedzie indziej rozmowa jak z dzikimi z buszu, zawsze jakies problemy z dupy

    •  

      pokaż komentarz

      @acctim: uwaga, zanim zaczniesz ponownie "drążyć temat" i odkrywać świat: Żabka to tez franczyza. :D

    •  

      pokaż komentarz

      @acctim: Właśnie niekoniecznie. Do postawienia McDonalda jest długa kolejka i to centrala decyduje, gdzie jest potrzebna kolejna plackówka i wtedy dopiero komuś na to pozwala. Dalej też jegomościa trzymają mocno za ryj .

    •  

      pokaż komentarz

      @acctim: Źle drazyles jeśli nadal nie rozumiesz na czym polega franczyza, tym bardziej w Macu.
      Jest wręcz przeciwnie niż piszesz

    •  

      pokaż komentarz

      @acctim: Z jednej strony tak, a z drugiej w centrum Warszawy akurat jest kilka bezpośrednio należących do McD

    •  

      pokaż komentarz

      @acctim: Jestem czołowym smakoszem maka, spożywam go w sporych ilościach w wielu częściach naszego kraju (praca mocno wyjazdowa) i nigdy nie spotkałem się z tym o czym piszesz. Zawsze kultura wśród pracowników (no chyba że trafie akurat na Ukrainkę na kasie to wtedy nie), nigdy też nie miałem żadnych problemów z jedzeniem czy żeby w zamówieniu było coś nie tak. PodejrzeWam ze w dupie byłeś gówno widziałeś.

      A kończąc, jesteś Pan skończonym błaznem, nazywając ludzi pracujących w maku ścierwem czy najgorszym sortem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Daleki_Jones: mój kumpel starał się 2 lata o pozwolenie na otwarcie maka. Przeswietlili go chyba na 3 pokolenia do tyłu. "Centrala" mcd naprawdę zanim wyda pozwolenie sprawdza WSZYSTKO

    •  

      pokaż komentarz

      @acctim: W drodze z pracy mam placówkę McDonald gdzie dziwnym trafem najfajniejsze kupony regularnie nie działają wskazując, że "produkt niedostępny", gdy jednocześnie bez promocji można go normalnie zamówić. Pisałem w tej sprawie do Maca i jedyne co dostałem to tradycyjną formułkę a kupony jak nie działały tak nadal regularnie nie działają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dpdp: no i te premium sa najczesciej niekonfliktowe

    •  

      pokaż komentarz

      @acctim:

      zawsze jakies problemy z dupy

      Skoro zawsze masz jakiś problem, to może to nie wina pracowników maka tylko twoja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: widocznie "da sie"
      ja jeszcze tylko dodam ze nikt mnie tak nie wk!#?il nie nadal nie wk!#?ia jak te "restaurcje" na uboczu w ktorych nie dosc ze trzeba czekac to jeszcze zaloga jest tak zj$#@na (glownie przez to ze sie dlugo znaja i nikt inny tam nie chce pracowac)
      ostatnio typ z kfc (chyba namniejsze kfc jakie w zyciu widzialem) oskarzal mnie o to ze grzebie klientowi w jedzeniu XD nie potrafil mi debil udowodnic ze to te zamowienie a kazde zamowienie powinno miec paragon ktorego nie bylo. nie wnikam co to za przekret ale firma wymaga ode mnie bym wiedzial komu wioze. jako ze ta "praca" to bardziej moje hobby to i mam na nia czesciej wyj$#@ne, staram sie juz ich nie op@!?#@!ac w tych makach ale zdarzalo mi z nimi klocic o wylewajaca sie kole, debil jeden z drugim nie rozumie ze to gazuje (nawet ciepla kawa rozsadza pojemniki) i jest praktycznie niemowzliwym dowiezc to bez rozlewania (nawet dodawanie 2 pokrywek tez czasem nic nie daje)

      w tamtym tygodniu jezdzilem (bo prawie rok mi sie nie chcialo uberowac chociaz mam konta w dwoch firmach) i widze ze nawet burgerking juz serwuje w puszkach takze problem byl tylko te dzbany zawsze byly nieprzygotowane do czegos tak prostego jak dowoz napoju ze slomka.

      --------------------------------
      reszty komci nie czytam, tak sobie tlumaczcie .............
      no franczyzy, nie chodzi o to ze nie wiedzialem o tym tylko o to ze wydawalo mi sie ze maja jakas wieksza kontrole nad nimi a okazalo sie ze mozna w tych mniejszych w chja walic tak dlugo jak nie jest to tak oczywiste bo nikt sie nie poskarzy, w wiekszych i w miescie takie numery nie przechodza bo i nikt nie ma na nie czasu

      pamietam ze jakas babe managera nawet zwolnili (sama odeszla)

    •  

      pokaż komentarz

      @kudlaty_ziemniak: twojej matki
      na drzewo ziemniaki zbierac

    •  

      pokaż komentarz

      @acctim: ach czyli klasyczny cham co to musi drzeć mordę na pracownika fastfoodu, bo jak to możliwe że królewicza nie potraktowali specjalnie. Albo nie umie kulturalnie rozwiązać problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kudlaty_ziemniak: dobra ziemniaku dupy nie zawracaj, idz nie wiem zjedz cos albo kibel siadz, przejdzie ci pisanie do osob ktore niczego od ciebie nie chca

      no idz stad, no papa

      melepeto wszyscy rozwoziciele sa obslugiwani poza kolejnoscia i tak - sa jak swiete krowy. i co zrobisz? nic nie zrobisz - jestesmy jak swieci

    •  

      pokaż komentarz

      kiedys drazylem temat i okazalo sie ze makdonald to franczyza wiec kazdy bogaty dzban moze sobie zalozyc placowke i to on jest tam jedynym decydujacym. makdonalda to niespecjalnie obchodzi
      @acctim: To musisz jeszcze trochę podrążyć, bo nie na tym polega franczyza. To forma współpracy, w której to Ty płacisz swojemu szefowi i niby to Ty jesteś właścicielem i odpowiadasz swoim majątkiem, ale masz mało do gadania. Zwłaszcza w tak dużych sieciach jak McDonald czy Żabka. U tej drugiej ajenci nawet walczyli o to by zostać uznanymi za pracowników.

    •  

      pokaż komentarz

      @acctim: ja sie z Tobą zgadzam kiedyś jak jechalem do wałbrzycha w interesach to zatrzymałem sie po drodze i przy stacji na wiosce był Mak. Za ladą stała zezowata ruda dziewczyna z posklejanymi włosami. Miala na plakietce imię Euredyka, spełniła dlatego komoletnie nie wiedziałem oco jej chodzi po 5 minutach "dialogu" zaczęła skakać jak orangutan machając rękoma w stronę automatu do skladania zamówień, podziękowałem i poszedłem kupić w tym kiosku. Chciałem złożyć skargę ale zapytalem sprzątaczkę bez nogi, z hakiem zamiast reki czy jest sens ale okazalo sie, że byla to żona właściciela i odpuściłem. To co dostalem to historia na inne opowiadanie, bałem sie zjeść i wywaliłem do śmieci ale nie tych przy maku bo kosz był pełen.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: bzdura, niby tak jest ale na papierze. to ty dobierasz sobie ludzi i jesli chcesz to dobry manager ich tak przerobi ze beda robic to co chce, robic na zlosc albo wykazywac patologiczne zachowania. szczegolnie w miejscach gdzie juz miasto przypomina wioske, tam i tak sami swoi. w cetrum tego nie ma, za duza rotacja pracownika.

      zwyczajnie kazdy "szef" ma swoj lokal po swojemu, najczesciej te wioskowe sa z ludzmi ktorzy chcieli by sie z toba najchetniej nap#@#@!$ac sztachetami xD

      no z racji hobby bywam w tych miejscach to chyba lepiej wiem gdzie kogo spotykam a lubie sobie zwiedzac, nigdy nie wiem gdzie mnie wysla i kogo spotkam. moje statystyki tak wlasnie wygladaja a ze komus sie to nie podoba to kij mu w oko, dlatego napisalem ze biore to na miekko bo czesto juz tam nie wracam, czasami tylko apka mnie zlapie gdzies na wyp?!!ziejewie i najczesciej tego zaluje XD

    •  

      pokaż komentarz

      @kakorass: dobre dobre XD nie jest tak zle ale moglo by byc lepiej, na cale szczescie wiekszosc tych dzbanow pracuje w 1 dzielnicy (jakie zaskoczenie ze jeden obszar i kazdym fastfoodzie zaloga jak z pss spolem w latach 90tych xD) po prostu staram sie tam nie jezdzic xD

      chyba najsmieszniej jest kiedy np zeszly piatek chyba z 5 minut gadalem sobie na luzaku z typem czekajac - no ale wiadomo centrum miasta, nie patrza sie spode lba.

      walbrzych miasto doznan xD

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @acctim:
      Słabo drążyłeś.
      Są Maki zarówno korporacyjne jak i franczyzowe.

    • więcej komentarzy(9)

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli McDonald's ma umowy na wyłączność z Ubereats, to logiczne, że nie będzie współpracować z pozostałymi kurierami. Wolny rynek.