•  

    pokaż komentarz

    Kultura na drogach wywodzi się z braku kultury osobistej i braku uprzejmości większości społeczeństwa. To tylko kalka osobowości przeniesiona na drogę.

  •  

    pokaż komentarz

    Jedno pasmowe drogi szybkiego ruchu genialny pomysł gdy ktoś ma udziały w domach pogrzebowych i trumnach z ikei.

  •  

    pokaż komentarz

    A ja bym chciał aby infrastruktura nie była oszukańcza tylko znaki pokazywały rzeczywiste ograniczenia. Często mijam zakręt w polu przy którym stoi znak ograniczenia do 50km/h , problem jest taki, że można ten odcinek na luzie przejechać mając 70km/h a sprawdzałem na lepszych oponach i też da się bez problemu pojechać 90km/h.

    Jak tak się stawia znaki to w pełni rozumiem czemu ludzie olewają ograniczenia i jeżdżą po swojemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzubiDubiDu: nie zapominajmy o nasraniu znakami

    •  

      pokaż komentarz

      A ja bym chciał aby infrastruktura nie była oszukańcza tylko znaki pokazywały rzeczywiste ograniczenia. Często mijam zakręt w polu przy którym stoi znak ograniczenia do 50km/h , problem jest taki, że można ten odcinek na luzie przejechać mając 70km/h a sprawdzałem na lepszych oponach i też da się bez problemu pojechać 90km/h.

      @SzubiDubiDu: Kubica pewnie i 110 pojedzie, ale znaków nie stawia się dla optymistycznego wariantu.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzubiDubiDu: Zgadnij dlaczego tacy jak ty zawijają się na drzewie?( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      a sprawdzałem na lepszych oponach i też da się bez problemu pojechać 90km/h.

      @SzubiDubiDu: to w BMW pewnie da się 130, raz, drugi, trzeci a potem kostnica.

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more: @kosma1: @Silvestre_Cucumeris: I wtedy władza w przypływie intelektu, postawi 40, BO HURR DURR BYŁ WYPADEG. A dlaczego był wypadek? Bo stało 50, które każdy miał w dupie bo było ZA NISKIE. Ah te czasy na wakacjach, gdzie faktycznie jak jest 60 w niezabudowanym, to zwalniasz, bo oznacza, że będzie jakiś szalony łuk, a przy 30 praktycznie pchasz auto, bo tam jakoś szanują kierowców i wiedzą, że stawianie co chwila ograniczeń nic nie daje, więc rezerwują je dla naprawdę niebezpiecznych miejsc.
      Tymczasem u nas na ekspresówkach masz 60 "bo nieodebrane" albo 40 bo łuk na S79. To po co takie drogi stawiać, jak nie możesz ich z normalną prędkością pokonać?

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: Kolejny szybki i wściekły... szkoda tylko drzew.( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @SzubiDubiDu: przecież pokazują ograniczenia. To ty nie umiesz czytać po prostu

    •  

      pokaż komentarz

      @Crux: obejrzyj teraz jakąś składanke z wypadkami i powiedz, ile z nich to wina znaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @mucher: nie mówię o składance. Źle dopasowane ograniczenia, oraz nagromadzenia znaków sprawia że zaczyna sie je ignorować.

      Przykład -
      Dwupasmówka Wrocław - 40,
      moja droga osiedlowa gdzie przejścia dla pieszych, szkoły, stare baby w losowych miejscach na drodze - 50

    •  

      pokaż komentarz

      @Crux: U nas to ignorowanie najlepiej widać na podwójnej ciągłej w zabudowanym.

      Zresztą - co do wypadków, na zakrętach zdarza się raptem kilka procent wypadków; zdecydowana większość jest na prostej/skrzyżowaniu - bo niestety prędkość "nie wylecę z drogi" nie jest tożsama ze "zdążę zahamować w razie czego". Z mojej ulicy wyjeżdża się na krajówkę - oczywiście zabudowany, podwójna ciągła, co kawałek ulica czy zjazdy do domów. Ale za to niecały kilometr prostej. Ile to razy miałem sytuację, że chcę ze swojej ulicy skręcić w prawo na DK, a tu jakiś "szybko i bezpiecznie" bierze się akurat za wyprzedzanie.

      Zresztą - tak na to patrząc - oznakowanie z dupy widuję też w innych krajach; być może główna różnica jest taka, że jeżdżąc za granicą poruszamy się głównymi drogami czy autostradami i jedziemy nimi góra raz-dwa razy; w porównaniu do jeżdżonych przez nas na co dzień polskich dróg. Pamiętam we Włoszech ograniczenie do 60 na ekspresówce, bo zniszczona nawierzchnia (i to, że średnio się tego ludzie trzymali). Natomiast nie widzę, żeby tam ktoś odwalał taką husarię jak u nas w zabudowanym - jest 50, to jadą 50, a nie czają się tylko, gdzie by tu wyprzedzić; to dotyczy w zasadzie wszystkich krajów na zachodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzubiDubiDu: A jakby postawili "70" i po deszczu ktoś na pół-łysych oponach by miał wypadek to byś pierwszy darł japę "CO ZA DEBILE!!! DAJO ZA WYSOKIE OGRANICZENIA!!!"

    •  

      pokaż komentarz

      @mjxxx1: z jakąkolwiek prędkością byś nie jechał i wypadł z drogi to policja i tak wpisze w akta "Niedostosowanie prędkości do warunków drogowych".

      Rozumiem, że zawsze twardo trzymasz się znaków zamiast dostosowywać się do warunków i ciśniesz w zimę 70 na 70 bo znak tam mówi, a latem na drodze krajowej pośrodku niczego zwalniasz do 40km/h+A14 bo stoi znak, którego drogowcy zapomnieli sprzątnąć przy remoncie 4 miesiace temu? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      dla optymistycznego wariantu.

      @tell_me_more: Znaki to się powinno stawiać odpowiednie do sytuacji - jak jest ślisko to ostrzegawczy, ze ślisko, jak jest ostry zakręt to ostrzegawczy że zakręt a nie do k!%?y nędzy ograniczenie prędkości. Ograniczenie to może stać przy szkole gdzie faktycznie ni stąd ni z owąd może ci piłka na drogę wylecieć a zaraz za nią dzieciak.

      Ograniczenie prędkości to powinno być stawiane wyjątkowo - jak jest sytuacja, której inne znaki jie obejmują albo stan tymczasowy. A nie jak u nas wszędzie i zawsze. Przykład jest przejście na jakimś zadupiu - znak widać z kilometra ale musi być jeszcze k!%?a ograniczenie do 70 - po co? Przejście widać z daleka jak ktoś będzie w jego okolicy to zwolnisz - proste, jak będzie pusto to przejedziesz szybciej.

  •  

    pokaż komentarz

    Przy tak śmiesznych stawkach mandatów to nie ma co się dziwić że kierowcy mają w nosie przepisy ʕ•ᴥ•ʔ

    •  

      pokaż komentarz

      @Markus86: Bo ja wiem czy śmieszne, dużo jeżdżę to ryzyko mandatu jest spore, jakby mi 5 stów przyszło zapłacić raz w miesiącu to ból tyłka nie do zniesienia Inna sprawa że teraz nawet 3k nie zarabiam

    •  

      pokaż komentarz

      @Markus86: Co to za argumentacja ze trzeba podniesc mandaty? Poprostu ludzie jezdza jak poj@@?ni bez wzgledu jaka stawka za mandat. Piraci na drogach to glownie mlodzi ktorzy nie maja nawet na te niskie mandaty i dalej maja to w nosie. Trzeba pokazac co powoduje szalona i nieodpowiedzialna jazda. Powinni na kursie prawa jazdy pokazywac filmy z wypadkow, ktore pokaza wszystko to najgorsze bez zamazywania obrazu. Moze to jakos opamieta ludzi w jakims tam malym stopniu. Bezpieczna jazda to kultura i szacunek do innych na drodze. Te wyprzedzanie na trzeciego na zakretach i ciagly pospiech niezmienia wysokie mandaty. Ostatnio czytam ze trzeba wprowadzic przepis na jazde na suwak bo ludzie sa tacy nie doj@@?ni zeby kogos wpuscic na droge. Raz ja wpuszcze a potem ktos mnie wpusci. Czy to takie skomplikowane?

    •  

      pokaż komentarz

      @albertbranka: 500zł to najwyższy mandat jaki można dostać za przekroczenie prędkości. Jak jedziesz poza miastem, na ograniczeniu 70, koło 130-150km, zagrożenie stwarzasz stosunkowo duże, i co? 500zł dostajesz? Żenująca kara... Nie mówiąc o punktach, ale jak często statystyczny kowalski dostaje mandat, nawet taki bardziej "szalony", raz do roku? Stosunkowo mało jeżdżę samochodem ale ja jeszcze nigdy nie dostałem mandatu. Staram się jeździć ostrożnie ale święty nie jestem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      jakby mi 5 stów przyszło zapłacić raz w miesiącu to ból tyłka nie do zniesienia Inna sprawa że teraz nawet 3k nie zarabiam

      Dlatego jestem zwolennikiem powiązania wysokości mandatu z zarobkami, wybacz ale mój szef w korpo który zarabia pewnie na rękę koło 10k to ma głęboko w tyłku te 500zł, raz-dwa razy do roku. Oczywiście należałoby zostawić mandaty minimalne (albo może powiązać wysokość mandatów z majątkiem) bo inaczej przedsiębiorcy "dochód 0" by nic nie płacili.

      @bery83: Uwierz mi że 95% Polaków w Szwajcarii jeździ super zgodnie z przepisami. Ba! Nawet w Czechach czy Niemczech Polacy jeżdżą sporo ostrożniej, tam nie ma durnych zasad "10km" i pobłażania piratom jak u nas.

      Czy to takie skomplikowane?

      Tak, niestety nasze januszowe społeczeństwo wyrosło w komunie, najgorsze jest to iż młodzi przejmują nawyki, styl jazdy po starszych (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Markus86:

      W relacji do zarobków mamy wyższe stawki mandatów niż Niemcy.

      I żeby nie było kierowcy w Niemczech też zap%@?@?%ają gdzie mogą, tylko w większości terenu zabudowanego się po prostu nie da : wysepki, zwężenia, itp.. a u nas po dwa pasy w każdą stronę proste jak pas startowy i przejście bez świateł...

    •  

      pokaż komentarz

      @eeemil: Haha ciekawe gdzie, jak jedziesz A4 i jest znak 110 jak widzę że ktoś daje po heblach to nie muszę sprawdzać rejestracji i wiem że to DE

    •  

      pokaż komentarz

      @Markus86: Jeszcze nikt mi nie wyjaśnił w czym naruszenia przepisów na drodze są tak wyjątkowe, że kara ma zależeć bardziej od osoby niż od czynu. Czy inne grzywny lub kary więzienia też mamy wiązać na przykład z przewidywaną długością życia?

    •  

      pokaż komentarz

      500zł to najwyższy mandat jaki można dostać za przekroczenie prędkości.

      @Markus86: Udowodniono już nie raz, że nie wysokość kary ale jej nieuchronność jest czynnikiem odstraszającym. Gdyby karano ZA KAŻDYM RAZEM tymi 500zł, to uwierz że szybko by się kierowcy nauczyli. Zobacz jak wszyscy grzecznie jadą w rządku przepisowo 500m przed fotoradarem.

      Dlatego jestem zwolennikiem powiązania wysokości mandatu z zarobkami,

      @Markus86: Gryzie się to z naszym systemem karnym. O wysokości kary powinna decydować skala przewinienia, a nie zdolność płatnicza. Po to są punkty karne - jednakowe dla wszystkich. Gdyby tylko były wlepiane zawsze, problemu by nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @Markus86: Dlatego wprowadzono punkty karne i idbieranie praw jazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Markus86: Kolejny zmanipulowany. Mandaty to wyłacznie wpływy do budżetu, a że sie nei spina, trwa nagonka na kierowców, żeby ludzie nie protestowali. To samo robiono z sędziami, kiedy trzeba było podpuścić społeczeństwo. Wykop to jakiś klub pelikanów.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: dokładnie. Mieszkam w UK, tu się z policją nie dyskutuje na temat mandatów. Jak już dostałeś to zapłacić musisz, o ile nie masz naprawdę dobrego powodu, żeby mandat został odwołany. Miałam parę lat temu sąsiada, Polaka. Był z siebie mega dumny, bo dostał pięć mandatów za złe parkowanie, ale zawsze podawał inny adres niż faktyczny. Jakież było jego zdziwienie miesiąc później, jak dostał wszystkie pięć mandatów plus kilka dodatkowych wysłane z jego polskiego adresu domowego, tym razem już bez możliwości odwołania i z naliczonymi odsetkami. I tak z jakichś £350 zrobiło mu się ponad £1000. No straszliwy smutek, nie dało się zjanuszyć ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @MartwyProsty "Jeszcze nikt mi nie wyjaśnił w czym naruszenia przepisów na drodze są tak wyjątkowe, że kara ma zależeć bardziej od osoby niż od czynu".

      Serio nie czaisz, że chodzi o dotkliwość kary, czy jesteś tak ograniczony, że nie warto z Tobą dyskutować?

    •  

      pokaż komentarz

      Haha ciekawe gdzie, jak jedziesz A4 i jest znak 110 jak widzę że ktoś daje po heblach to nie muszę sprawdzać rejestracji i wiem że to DE

      @kamilsos: Ja z kolei w takiej Chorwacji jak jadę 150 i ktoś mnie wyprzedza z prędkością na oko co najmniej 200, to zawsze to było DE. Owszem, mógł to być Polak na blachach niemieckich, ale jednak tylko na takich blachach aż tak tam zap%?$$??ali.

    •  

      pokaż komentarz

      Zobacz jak wszyscy grzecznie jadą w rządku przepisowo 500m przed fotoradarem.

      @piatek: Nie wszyscy. Motocyklem robiłem testy, żeby wiedzieć od jakiej prędkości robią zdjęcia i samochodem tam też zwalniałem tylko tyle, by nie złapać zdjęcia :D.

    •  

      pokaż komentarz

      @Markus86: to mnie najbardziej śmieszy jak jadę z DE do PL. W DE wszystkie samochody z polskimi rejestracjami jadą ładnie i grzecznie. Ale już zbliżając się do granicy zaczyna się rajd. Po przekroczeniu granicy to już jazda ułańska

    •  

      pokaż komentarz

      @Markus86: wyzsze mandaty za predkosc niewiele by zmienily, ot tylko trzebaby sie lepiej rozgladac za patrolem.

      Tu trzeba wprowadzic przepisy karajace bezposrednio niebezpieczną jazde:
      brak zachowania odstepu,
      niebezpieczne manewry typu skakanie po pasach,
      Niebezpieczny manwer wyprzedzania - tu obligatoryjnie zabierac prawko na 3 miesiące.

      Do tego zrobic nagonke medialną podajac wielkie sukcesy karanych na podstawie filmow z kamerek samochodowych i słupki drastycznie spadną.

    •  

      pokaż komentarz

      kierowcy w Niemczech też zap?@#%%@ają gdzie mogą

      @eeemil: co ty p!$!@@@isz człeniu za farmazony. Niemcy to ty znasz co najwyzej z opowiesci wujka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Markus86: jak zwykle to p$$@%@#enie o stawkach mandatów. Powinny być nieuchronne a nie drogie. Jak byś miał zapłacić mandat po 100zł za każdym razem jak coś spieprzysz to byś uważał bardziej niż jak masz 0.01% szansy że dostaniesz 1 za 10000 - szczególnie przy janosikach itp. Trzeba karać za każdym razem wtedy się ludzie nauczą jeździć, a nie drogo od święta. Tylko że u nas wszystko potrafią spieprzyć więc pewnie np.: wykrywanie nie zachowania odstępu nie byłoby odcinkowe i mógłbyś nabijać ludziom mandaty wybijając się przed nich akurat przed fotobudką. Poza tym oznaczenia dróg u nas są spieprzone dlatego mało kto ich przestrzega

    •  

      pokaż komentarz

      500zł to najwyższy mandat jaki można dostać za przekroczenie prędkości. Jak jedziesz poza miastem, na ograniczeniu 70, koło 130-150km, zagrożenie stwarzasz stosunkowo duże, i co? 500zł dostajesz? Żenująca kara.

      @Markus86: Można zabrać prawko za stworzenie zagrożenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek:

      Gdyby karano ZA KAŻDYM RAZEM tymi 500zł, to uwierz że szybko by się kierowcy nauczyli. Zobacz jak wszyscy grzecznie jadą w rządku przepisowo 500m przed fotoradarem.

      Zaryzykuję stwierdzenie że nie więcej niż 1% wykroczeń jest karanych, a Ty piszesz o jakiejś abstrakcji "ZA KAŻDYM RAZEM".

      Udowodniono już nie raz, że nie wysokość kary ale jej nieuchronność jest czynnikiem odstraszającym.

      Wydaje mi się że mówisz o sytuacjach z kodeksu karnego, gdzie ludzie często działają w w afekcie, po środkach odurzających itp. Jeżeli się mylę to wklej proszę jakieś badania dotyczące kierowców. Na podstawie swoich doświadczeń mogę powiedzieć że jak znajomymi jechałem autem za granicę to od razu włącza im się inny sposób myślenia. Raz, tu się zgodz

      Gryzie się to z naszym systemem karnym. O wysokości kary powinna decydować skala przewinienia, a nie zdolność płatnicza. Po to są punkty karne - jednakowe dla wszystkich. Gdyby tylko były wlepiane zawsze, problemu by nie było.

      I to jest to co napisałem wyżej, w odpowiedzi na: "jakby mi 5 stów przyszło zapłacić raz w miesiącu to ból tyłka nie do zniesienia Inna sprawa że teraz nawet 3k nie zarabiam.". Ok, a menago u mnie w korpo zarabia koło 10k na rękę, jeździ szybko, mandat dostał raz w ostatnim roku. Więc kara 500zł, przy zerowej konsekwencji wynikającej z punktów karnych to śmiech na sali. Jedyny skuteczny przepis który obecnie obowiązuję to zabieranie prawka przy przekroczeniu o 50km/h w terenie zabudowany. Ja rozumiem ze obecne przepisy na to nie pozwalają, ale chyba można je zmienić? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann:

      Dlatego wprowadzono punkty karne i idbieranie praw jazdy.

      I co to daje przy tak tak mizernej wykrywalności? Może raz słyszałem żeby komuś z moich znajomych, albo znajomych znajomych zabrali prawo jazdy przez punkty. Odbieranie prawa jazdy działa odstraszająco (tak jak powinno, działa!) jedynie w sytuacji przekroczenia prędkości o 50km/h w terenie zabudowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @xp17:

      Kolejny zmanipulowany. Mandaty to wyłacznie wpływy do budżetu, a że sie nei spina, trwa nagonka na kierowców, żeby ludzie nie protestowali. To samo robiono z sędziami, kiedy trzeba było podpuścić społeczeństwo. Wykop to jakiś klub pelikanów.

      Przestań bo się popłaczę, "biedne stworzenia", pierwszy lepszy przykład z google:

      Liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych spadła w 2016 r. w całej UE o 2 proc. – wynika z danych przedstawionych przez KE. W tym samym okresie w Polsce liczba ta wzrosła o 2 proc.

      Wiadomo że można powiedzieć że za taki stan odpowiada po części kiepski stan dróg w Polsce, jasne. Jednak jak widzę jak ktoś na ograniczeniu do 70km/h z powodu złej nawierzchni zapieprza 130 to brak mi słów. Poniżej masz zajebisty przykład w jaki sposób spora część kierowców w Polsce przestrzega prawo. To jest ta nagonka na kierowców? Przecież oni sobie normalnie stoją, no gdzie mają stać?

      https://www.wykop.pl/link/5205447/no-a-gdzie-mam-zaparkowac/

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilosxd678:

      jak zwykle to p%!%?%@enie o stawkach mandatów. Powinny być nieuchronne a nie drogie. Jak byś miał zapłacić mandat po 100zł za każdym razem jak coś spieprzysz to byś uważał bardziej niż jak masz 0.01% szansy że dostaniesz 1 za 10000 - szczególnie przy janosikach itp. Trzeba karać za każdym razem wtedy się ludzie nauczą jeździć, a nie drogo od święta. Tylko że u nas wszystko potrafią spieprzyć więc pewnie np.: wykrywanie nie zachowania odstępu nie byłoby odcinkowe i mógłbyś nabijać ludziom mandaty wybijając się przed nich akurat przed fotobudką. Poza tym oznaczenia dróg u nas są spieprzone dlatego mało kto ich przestrzega

      Tak jak już napisałem wyżej, nie rozumiem dlaczego ktoś w ogóle piszę o jakiejś abstrakcyjnej sytuacji że wykrywalność za wykroczeń drogowe może przekroczyć 1%. Skoro to niemożliwe to dlatego w mojej opinii kierowca musi mieć to świadomość że jak już go jakimś cudem złapią to się posra z powodu dotkliwości kary.

    •  

      pokaż komentarz

      @nayakaz:

      wyzsze mandaty za predkosc niewiele by zmienily, ot tylko trzebaby sie lepiej rozgladac za patrolem.

      Tu trzeba wprowadzic przepisy karajace bezposrednio niebezpieczną jazde:
      brak zachowania odstepu,
      niebezpieczne manewry typu skakanie po pasach,
      Niebezpieczny manwer wyprzedzania - tu obligatoryjnie zabierac prawko na 3 miesiące.


      Do tego zrobic nagonke medialną podajac wielkie sukcesy karanych na podstawie filmow z kamerek samochodowych i słupki drastycznie spadną.

      Nie wiem czy kolejne przepisy to dobra droga, skoro wykrywalność obecnych wykroczeń nie przekracza 1%. Wiadomo że są pewne nieuregulowane sprawy, jednak to nie jest temat tej dyskusji. Nagonka medialna? No nie wiem, myślę ze w tej chwili w internecie to się dzieje od paru lat, i co? I nic... Dlatego trzeba zwiększyć dotkliwość kar żeby twój portfel się posrał jak już Cię jakimś cudem złapią ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Markus86: Jednak daje sporo bo sie tego boja. Niektorych nie raza nawet najwyzsze mandaty. Chyba jest jednak za malo Policji aby troche pouczyla jezdzic. Sa dwa podstawowe aspekty ktore mowia o egzekwowaniu prawa: kara musi byc 1-nieuchronna 2-dotkliwa. Jesli ktoregos z nich zabraknie calosc mozna sobie wsadzic w buty. Tak mowia podstawy podstaw prawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann o nieuchronności nie ma mowy z powodu minimalnej wykrywalności. Co za tym idzie, kara musi być dotkliwa ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      Uwierz mi że 95% Polaków w Szwajcarii jeździ super zgodnie z przepisami.

      @Markus86: A widziałeś jakie tam mają drogi i jak oznakowane? Widziałeś tam jakieś ograniczenia z dupy? Większość kraju można pokonać autostradą do 130 gdzie szybsza jazda i tak jest nieekonomiczna a te ostatnie 50km to już można zgodnie z przepisami przecierpieć zwłaszcza, że w w/w krajach nie stawia się ograniczeń przy byle zakręcie. Są tam tez znaki ograniczenia warunkowego np jak pada to max 100m/h co ma sens. U nas stawiają 50 bo przeciążony tir na 10 letnich oponach w deszczu by szybciej nie przejechał mimo, że w normalnych warunkach większość aut bezpiecznie pojedzie 90.

    •  

      pokaż komentarz

      @IvanBarazniew: No ok, i co w związku z tym bo nie rozumiem? U nas januszowo, gorsze drogi więc kierowcom należy pobłażać?

    •  

      pokaż komentarz

      No ok, i co w związku z tym bo nie rozumiem? U nas januszowo, gorsze drogi więc kierowcom należy pobłażać?

      @Markus86: Nie. Należy natychmiast poprawić oznakowanie, usunąć zbędne ograniczenia i znaki i dopiero wtedy zacząć porządnie egzekwować przepisy. Obecny stan oznakowania sprawia, ze wszyscy jadą ponad limit i ciężko im się dziwić.

    •  

      pokaż komentarz

      @IvanBarazniew: No ok, jednak póki co, w obecnym stanie kierowcy mogą się nie stosować do ograniczeń bo są durne, tak? Napisz proszę kto powinien decydować o tym które ograniczenia są durne, kto powinien o tym decydować na drodze, każdy janusz indywidualnie? Rozumiem że do tego czasu należy kierowcom pobłażać?

      Właśnie taki potem jest efekt w postaci liczby śmiertelnych wypadków, bo seba w BMW uważa że jego fura zdąży na czerwonym, wyprzedzając na przejściu dla pieszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Markus86: Nie wiem czy polakow te mandaty w Szwajcarii spowalniaja czy poprostu nie sa u siebie i juz nie sa tak odwazni. Jakby tak bylo to za wschodnia granica jezdzili by tak samo albo gorzej. Poprostu nie moge zrozumiec ze nasz narod jest tak dziki ze trzeba mu zagrozic wysoka kara zeby jezdzili bezpieczniej. To jakas chora zbiorowa swiadomosc ze jak nie zabronione to moge robic

    •  

      pokaż komentarz

      @bery83:

      Szwajcarii spowalniaja czy poprostu nie sa u siebie i juz nie sa tak odwazni. Jakby tak bylo to za wschodnia granica jezdzili by tak samo.

      Myślę ze spowalniają, jak pracowałem w logistycę, rozmawiałem ze spedycjami to zawsze mówiłi "Nie da rady, albo bus jedzie przez Szwajcarie, gdzie musi jechać zgodnie z przepisami, bez przeładowania, albo na około" - bo inaczej mandaty że się posrają ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Poprostu nie moge zrozumiec ze nasz narod jest tak dziki ze trzeba mu zagrozic wysoka kara zeby jezdzili bezpieczniej. To jakas chora zbiorowa swiadomosc ze jak nie zabronione to moge robic

      No niestety nasz naród ma metalność z komuny, młodzi przejmują cwaniactwo starszych. Żeby nie było że tylko janusze takie są, wszędzie tak jest. Wielokrotnie wałkowany temat służby zdrowia na przykład, znajomy doktor (zarządzania) doradza w służbie zdrowia. Z lekarzami jest ten sam problem, ta sama mentalność rodem z komuny. Z tego co mówił to spory % problemow polskiej służby zdrowia to właśnie kadra wychowana w komunie. Sam mi powtarzał że albo się zmieni ich mentalność (nie ma szans) albo z batem nad nimi... dokładnie tak samo jak z kierowcami czy innymi grupami społecznymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Markus86: No dlatego mowie ze trzeba pracowac nad mentalnoscia, a nie zwalczac ludzi nakazami i trzymaniem za gardlo. To w Polsce zawsze powoduje odwrotny efekt od zamierzonego. Komuna upadla 30lat temu i byla tez w Czechach, a tam niby jest bezpieczniej. Czy to przez te drozsze mandaty? Nie wiem. Moze nie jestem w temacie bo juz po polskich drogach nie jezdze od 10 lat i mieszkam w kraju gdzie ludzie jezdza spokojniej, a mandaty sa nizsze niz w Polsce. Ludzia musza zrozumiec ze ryzykuja wlasne i czyjes zycie zeby byc pare minut wczesniej na miescu.

    •  

      pokaż komentarz

      sze niz w Polsce. Ludzia musza zrozumiec ze ryzykuja wlasne i czyjes zycie zeby byc pare minut wczesniej na miescu.

      @bery83: W Czechach była mimo wszystko inna sytuacja, tam mieli towary na półkach, w przeciwieństwie do Polski. Rozmawiałem kiedyś z jednym z gościem z Cieszyna, mówił ze tam za komuny, tzn w Czechach, w Czeskim Cieszynie i okolicy bardzo nie lubili Polaków, właśnie z tego powodu, wiedzieli że u nas są puste półki i po prostu obawiali się że Polacy ich ogołocą z towaru.

      W mojej opinii właśnie z tego powodu (ciągłego braku towaru) w dużej mierze wzięło się to nasze cwaniactwo, ludzie musieli kombinować aby coś mieć.

      Dlatego mimo wszystko uważam że w Polsce należy podnieść mandaty, zwłaszcza za te najcięższe wykroczenia, a za takie, które bezpośrednio narażają innych ludzi jak np. wyprzedzanie na przejściach dla pieszych od razu zabierać prawa jazdy. Jakoś polscy kierowcy, nawet zatwardziałe janusze zakodowali że wjeżdżając w teren zabudowany muszą zwolnić, aby nie zap@@?$$%ać więcej niż 50km/h ponad limit... mówisz że trzeba pracować nad mentalnością, a póki co jest to jedyne rozwiązanie które się sprawdziło. Nawet typowy janusz się boi że straci prawo jazdy na 3 miesiące jak przekroczy więcej jak 50km dopuszczalną prędkość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Markus86: Ja nic nie pisałem o wyprzedzaniu na pasach, podwójnej ciągłej czy jeździe na czerwonym. Moim zdaniem te przepisy powinny być przestrzegane bezwzględnie i ich łamanie powinno być karane z całą surowością. Ja się nie zgadzam tylko z ograniczeniami prędkości, które uważam za nadmiarowe.

      Przykład masz przejście dla pieszych na jakimś zadupiu, plus np przystanek. U nas postawią 70 albo i 50 - i przez 90% czasu gdy nie ma tam żywej duszy kierowcy muszą zwalniać. Wystarczy znak przejście dla pieszych. Już dziś mamy obowiązek ustąpić pieszemu. Dlaczego stoi tam jeszcze ograniczenie. Przecież ktoś kto ma przepisy w dupie i tak pojedzie szybciej oraz nie ustąpi pierwszeństwa. Ktoś kto przestrzega przepisy jak zobaczy pieszych lub autobus na przystanku to przecież zwolni i ustąpi i tak.

      Policja powinna karać za takie rzeczy jak nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu a nie przejazd o 20km/h za szybko przez puste przejście w środku nocy.

  •  

    pokaż komentarz

    Kampania społeczna by się przydała. "Tylko c!?@ nie panuje nad nerwami" "Tylko p%%%uś wlecze się lewym", albo "Tylko ci z małym fiutem poganiają światłami" lub "Tylko brzydkie dziewczyny muszą malować się na światłach".
    Trzeba uświadomić narodowi, że pewne zachowania to nie przejaw fantazji i chojractwa, tylko beznadziejne, banalne, buractwo.