•  

    pokaż komentarz

    Ciekawi mnie to czy się wyleczyła z lewactwa.( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    To teraz idiotki nazywają się aktywistkami?
    ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    No cóż, lewactwo to ciężką choroba mózgu. Objawia się niskim IQ i ociężałością umysłową. A efekt jak w znalezisku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ash69: Lewactwo to raczej pewna forma naiwności, bo zakłada, że człowiek jest z natury dobry. Poznałem wielu inteligentnych lewaków i lewaczek i łączyło ich jedno - pochodzili z dobrych, bogatych domów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Retoryk: to prawda. Jednak przeciwna strona barykady jest jeszcze gorsza, bo we wszystkich niepodzielających ich linii poglądowej widzą wroga. I z każdego są w stanie wroga sobie zrobic. Bez wroga nie są w stanie żyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Retoryk: zgadza się, prawakow łączy to ze na ogół pochodzą z domów biednych, patologii. Dlatego tak dużo tego w Polsce...

    •  

      pokaż komentarz

      Lewactwo to raczej pewna forma naiwności, bo zakłada, że człowiek jest z natury dobry.

      @Retoryk: jest pewien próg, za którym naiwność przemienia się w ociężałość umysłową graniczącą z upośledzeniem. Uznawanie ludzi za dobrych jest daleko za tym progiem.

    •  

      pokaż komentarz

      zgadza się, prawakow łączy to ze na ogół pochodzą z domów biednych, patologii. Dlatego tak dużo tego w Polsce...

      @ej-no-nie-przesadzaj: słynna lewicowa wrażliwość, co?

    •  

      pokaż komentarz

      bo we wszystkich niepodzielających ich linii poglądowej widzą wroga

      @Antorus: No ale to samo charakteryzuje tą pierwszą stronę barykady, więc argument się redukuje do zera.

    •  

      pokaż komentarz

      @Retoryk: tak. Ktos robil badania, lewactwo z korelowane jest z "ugodowoscia" to m.i. ten obwod w mozgu ktory karze madkom, nie nawidzic kazdego kto nie zrobi wszystkiego dla babelka. Stad tak duzo tam obroncow malych zwierzatek.... i jadu. Oraz z "Otwartoscia" czyli cecha ktora mowi nie sluchajmy sie zasad nie wprowadzajmy podzialow badzmy otwarci na nowe.
      Pierwszy mechanizm jest zrodlem wylacza cza instykt samozachowawczy bo maly biedy bezbronny ponad wszystko.
      Drugi wylacza samo zachowawcze mechanizmy kulturowe.
      Dodac dotego naiwnosci i inndoktrynacje ktora przekaz "life is brutal"( naturalne lekarstwo na naiwnosc) zamiania na przekaz to winna tych innych zlych co krzywdza bąbelka i masz lewaka

    •  

      pokaż komentarz

      @Althorion: Od kiedy naiwność przechodzi w niepełnosprawność umysłową? Zgodnie z jaką klasyfikacją?

    •  

      pokaż komentarz

      @topikPajak:

      lewactwo z korelowane jest z "ugodowoscia"
      Pamiętaj, że korelacja nie oznacza wynikania. O tym, czym jest ugodowość, o której mówisz, poczytasz tutaj:
      https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wielka_pi%C4%85tka
      http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/63-terapia-uzalenienia-i-wspouzalenienia/313-osobowosc-sojusznik-czy-przeciwnik.html

      Stad tak duzo tam obroncow malych zwierzatek....
      No nie, to nie wynika z Ugodowości. Jeśli chciałeś coś napisać, mogłeś chociażby o schemacie dzieciątka.

      ten obwod w mozgu ktory karze madkom, nie nawidzic kazdego kto nie zrobi wszystkiego dla babelka
      Który "obwód w mózgu"? A może rejon? I na pewno "karze" ich za coś? Może "każe" :)

      Oraz z "Otwartoscia" czyli cecha ktora mowi nie sluchajmy sie zasad nie wprowadzajmy podzialow badzmy otwarci na nowe.
      Mylisz Otwartość z Wielkiej Piątki z nonkomformizmem.

      Pierwszy mechanizm jest zrodlem wylacza cza instykt samozachowawczy bo maly biedy bezbronny ponad wszystko.
      Chyba nie do końca.

      Drugi wylacza samo zachowawcze mechanizmy kulturowe.
      Mirku, też nie :(

      Jeśli mogę polecić Ci coś, co pozwoli Ci zdobyć wiedzę na temat osobowości: "Wprowadzenie do psychologii osobowości" Olesia

    •  

      pokaż komentarz

      @KRISSVector: zgodnie z klasyfikacją WHO, konkretnie ICD-10 F70: „Mental retardation: A condition of arrested or incomplete development of the mind, which is especially characterized by impairment of skills manifested during the developmental period, skills which contribute to the overall level of intelligence, i.e. cognitive, language, motor, and social abilities. Retardation can occur with or without any other mental or physical condition.”

      Masz tutaj więc „zatrzymany lub opóźniony rozwój umysłowy” (bo nie przeszła dziecięca naiwność, nakazująca wierzyć wszystkiemu i wszystkim), która istotnie wpływa na wymienione wyżej „umiejętności społeczne”.

    •  

      pokaż komentarz

      @Althorion: Mirku, to nadal nie to. Proszę Cię, bądź poważny. ICD nie potwierdza Twoich słów.

      Masz tutaj więc „zatrzymany lub opóźniony rozwój umysłowy” (bo nie przeszła dziecięca naiwność, nakazująca wierzyć wszystkiemu i wszystkim)
      W niepełnosprawności umysłowej nie chodzi o "naiwność, która nie przeszła".

    •  

      pokaż komentarz

      @KRISSVector: bo? Masz zatrzymany rozwój? Masz. Upośledza istotne umiejętności nabywane w okresie rozwoju? Upośledza. To czego Ci brakuje?

    •  

      pokaż komentarz

      @Althorion: Mirku, naprawdę nie rozumiesz? Napisałeś:

      jest pewien próg, za którym naiwność przemienia się w ociężałość umysłową graniczącą z upośledzeniem. Uznawanie ludzi za dobrych jest daleko za tym progiem.
      Sama naiwność nie stanowi kryterium, nie jest nawet wymagana.

      Upośledza istotne umiejętności nabywane w okresie rozwoju
      Naiwność to robi?

      Ponadto naiwność nie jest zatrzymanym rozwojem. Polecić Ci książki o niepełnosprawności umysłowej?

    •  

      pokaż komentarz

      @KRISSVector:

      Sama naiwność nie stanowi kryterium, nie jest nawet wymagana.
      Oczywiście że nie jest wymagana (to by było dziwne, jakby wszyscy upośledzeni umysłowo musieliby być naiwni…), ale jak cytowałem wyżej, zdecydowanie stanowi kryterium — bo jak już powtórzyłem kilka razy, upośledza istotnie funkcjonowanie.

      Naiwność to robi?
      Tak, robi to naiwność, budując wiarę w ludzi i ich dobro.

      Ponadto naiwność nie jest zatrzymanym rozwojem.
      A czym? Dzieci rodzą się naiwne, w wieku, w ramach poprawnego rozwoju, przestają być. Jeśli taki rozwój nie nastąpi, to taka osoba ma skutecznie upośledzone zdolności funkcjonowania w społeczeństwie, przez poważnie zaburzone umiejętności społeczne, wymienione przez WHO w wyżej cytowanej definicji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Althorion:

      ale jak cytowałem wyżej, zdecydowanie stanowi kryterium — bo jak już powtórzyłem kilka razy, upośledza istotnie funkcjonowanie.
      Nie, Mirku. Sama naiwność nie upośledza istotnie funkcjonowania. A dokładne kryteria masz napisane w ICD-10. Dokładne.

      A czym? Dzieci rodzą się naiwne, w wieku, w ramach poprawnego rozwoju, przestają być.
      Nie przestają być. Naiwność to cecha, niektórzy ją mają, inni nie.

      Tak, robi to naiwność, budując wiarę w ludzi i ich dobro.
      Sama wiara w ludzi nie jest zła. Naiwność nie jest zwykłą wiarą w ludzi.

      Jeśli taki rozwój nie nastąpi, to taka osoba ma skutecznie upośledzone zdolności funkcjonowania w społeczeństwie, przez poważnie zaburzone umiejętności społeczne, wymienione przez WHO w wyżej cytowanej definicji.
      Nie, nie jest tak, Mirku. Posłuchaj, ICD-10 jest dostępne również po polsku, przeczytaj sobie wszystko od F70.

      Może jednak polecę Ci literaturę?

    •  

      pokaż komentarz

      @KRISSVector:

      Nie, Mirku. Sama naiwność nie upośledza istotnie funkcjonowania.
      Dowolna naiwność jeszcze nie. Ale, jak pisałem oryginalnie, „jest pewien próg, za którym naiwność przemienia się w ociężałość umysłową graniczącą z upośledzeniem” — „da się być aż tak naiwnym, że zaczyna to upośledzać funkcjonowanie”. Jak ktoś bezwzględnie wierzy we wszystko, co usłyszy, to jest to istotne upośledzenie funkcjonowania, na obszarze umiejętności społecznych. Jak ktoś regularnie oddaje sporo swojej kasy oczywistym oszustom spod znaku „dej, mam horom curkem”, to jest to istotne upośledzenie funkcjonowania, na obszarze umiejętności społecznych. I wreszcie, jak ktoś wierzy w to, że ludzie są dobrzy, to jest to istotne upośledzenie funkcjonowania, na obszarze umiejętności społecznych.

      A dokładne kryteria masz napisane w ICD-10. Dokładne.
      Tak. Zacytowane dokładnie wyżej. I dokładnie wypełnione.

      Nie przestają być. Naiwność to cecha, niektórzy ją mają, inni nie.
      No… tak. Konkretnie: dzieci i osoby zatrzymane w rozwoju na poziomie dziecka.

      Sama wiara w ludzi nie jest zła.
      Jest zła, bo prowadzi do katastrofalnych skutków: „oj nie, ta grupa dresów z pewnością nie jest zła, tylko pragną mi pokazać tę maczetę, którą mają!”, „biedny publicysta, stracił cały majątek, wezmę pożyczkę i poślę mu tyle pieniędzy ile mogę!”, „pracodawca na pewno nie ma złych intencji, tylko faktycznie firma nie wyrabia, więc jak teraz popracuję te dwa-trzy miesiące bez pensji, to on mi to na pewno potem zwróci!”.

      Naiwność nie jest zwykłą wiarą w ludzi.
      Owszem. Naiwność ma, jak większość rzeczy, spektrum. Od względnie nieszkodliwego (typu „wierzę co przeczytam w Internecie”), po katastrofalną („wierzę, że ludzie są dobrzy”). I, jak pisałem pierwotnie, „jest pewien próg, za którym naiwność przemienia się w ociężałość umysłową graniczącą z upośledzeniem”.

      Nie, nie jest tak, Mirku.
      OK, to pokaż dlaczego, a nie powtarzasz w kółko „nie jest, nie jest”… Są dwa elementy: zatrzymanie bądź opóźnienie rozwoju i upośledzenie zdolności funkcjonowania. Pokaż, że chociaż jeden nie jest spełniony: tzn. że dzieci nie są naiwne, że z poprawnym wychowaniem naiwność zanika (razem tworzą część pierwszą) lub że wiara wszystkiemu i wszystkim nie zaburza funkcjonowania społecznego (część druga).

      Posłuchaj, ICD-10 jest dostępne również po polsku, przeczytaj sobie wszystko od F70. Może jednak polecę Ci literaturę?
      Przeczytałem. Wiem co tam jest napisane. Literaturę, oczywiście, polecić możesz, ale jeśli wypowiada się wprost przeciw temu, co mówi WHO, to ją zignoruję, bo bardziej wierzę WHO — a to, co mówi WHO, jest dla mnie jasne.

    •  

      pokaż komentarz

      . O tym, czym jest ugodowość, o której mówisz, poczytasz tutaj:

      @KRISSVector: Ugodowość, w linku pierwszym to altruizm, bezinteresowne poświecanie sie dla bąbelka to altruizm. 1:0 dla mnie.
      W linku drugim, to m.i. to skłononość do poświecania. Opisane tez jest nie porozumienie, miedzy osobami o róznych stopaniach tej cechy. Pasuje do żartów z madek(wyższa skłonność do poświeceń) przez zwykłych ludzi(niższa)
      2 : 0

      No nie, to nie wynika z Ugodowości.
      A czego?, nie masz zadnych argumentów.
      2:0

      mogłeś chociażby o schemacie dzieciątka
      a niby po co?
      2:0

      I na pewno "karze" ich za coś? Może "każe" :)
      nie masz merytorycznych argumentów 0:2

      Mylisz Otwartość z Wielkiej Piątki z nonkomformizmem
      Mieszasz 2 systemy wartości. W wielkiej piatce nie mam non konformizmu, wiec mogłem tych 2 rzeczy pomieszać.
      z TWOJEGO linku nr2

      Osoby o niskiej otwartości wolą trzymać się znanych konwencjonalnych sposobów, zasad, pomysłów.

      3:0 dla mnie.

      Chyba nie do końca.
      Bardzo merytorycznie 3 : 0

    •  

      pokaż komentarz

      @topikPajak: Odpowiem Wam wszystkim w weekend, Mirku.

    •  

      pokaż komentarz

      @KRISSVector: korzystająć z tego że to wielodniowa dyskusja wyżej powinno być :)

      Mieszasz 2 systemy wartości. W wielkiej piątce nie mam non konformizmu, wiec NIE mogłem tych 2 rzeczy pomieszać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Althorion: Zajrzałam do literatury. Zaczęłam od dzieci.
      1) "Psychologia kliniczna dziecka w wieku przedszkolnym" rozdział IV Bogdanowicz.
      2) "Neuropsychologia kliniczna dziecka: rozdział II Borkowska, Domańska.
      3) "Skala inteligencji Weschlera dla dzieci (WISC-R) w praktyce psychologicznej" rozdział V i VI Krasowicz-Kupis, Wiejak

      Potem dorośli.
      1) "Kryteria diagnostyczne zaburzeń psychicznych DSM-5" (zaburzenia neurorozwojowe)
      2) "DSM-5 diagnostyka różnicowa" First ("drzewo decyzyjne " dla upośledzenia funkcji poznawczych, do tego cały dział o zaburzeniach neurorozwojowych)
      3) "Wybrane przestrzenie niepełnosprawności. Teoria, diagnoza, badania" Penczek, Szafrańska (przyjemna, cienka książeczka)
      4) "Niepełnosprawność intelektualna. Diagnozowanie, edukacja i wychowanie" rozdział: I, II, III Bobkowicz-Lewartowska
      5) "Niepełnosprawność intelektualna -etiopatogeneza, epidemiologia, diagnoza, terapia" rozdział I (punkt 2, 3, 4, 5), rozdział III (część pierwsza, część trzecia), rozdział VI część druga. , rozdział VIII
      6) ICD-10 (wersja w języku polskim)
      https://www.csioz.gov.pl/fileadmin/user_upload/Wytyczne/statystyka/icd10tomi_56a8f5a554a18.pdf

      Przypominam, ocz czego wyszliśmy. Stwierdziłeś, że

      jest pewien próg, za którym naiwność przemienia się w ociężałość umysłową graniczącą z upośledzeniem.

      Jednak w żadnym miejscu w podanej przeze mnie literatury nie znalazłam ani jednego zdania, które mogłoby potwierdzać Twój komentarz.

      „da się być aż tak naiwnym, że zaczyna to upośledzać funkcjonowanie”
      To, co napisałeś teraz jest zupełnie czym innym, co napisałeś pierwotnie.
      A sama naiwność nie tyle upośledza funkcjonowanie (właśnie, jakie funkcjonowanie masz na myśli?), co może prowadzić do zranień, bycia ofiarą oszustw, wykorzystaną przez innych.

      Tak. Zacytowane dokładnie wyżej. I dokładnie wypełnione.
      Mirku, albo nie przeczytałeś dokładnie wszystkich podpunktów i całego fragmentu o niepełnosprawność intelektualnej w ICD-10, albo trollujesz.

      No… tak. Konkretnie: dzieci i osoby zatrzymane w rozwoju na poziomie dziecka.
      Mirku, dorośli też. To cecha charakteru, może występować o różnym natężeniu. (Pervin "Psychologia osobowości")

      Jest zła, bo prowadzi do katastrofalnych skutków: „oj nie, ta grupa dresów z pewnością nie jest zła, tylko pragną mi pokazać tę maczetę, którą mają!”, „biedny publicysta, stracił cały majątek, wezmę pożyczkę i poślę mu tyle pieniędzy ile mogę!”, „pracodawca na pewno nie ma złych intencji, tylko faktycznie firma nie wyrabia, więc jak teraz popracuję te dwa-trzy miesiące bez pensji, to on mi to na pewno potem zwróci!”.

      To nie jest zwykła wiara w ludzi, tylko jeśli już, nadmierna, zupełnie bezkrytyczna, irracjonalna i bezwglądowa. ("Wprowadzenie do psychologii osobowości" Oleś, "Inwentarz osobowości NEO-PI-R" Siuta).
      Jeśli chcesz, żeby przesłać Ci coś z literatury, to powiedz.

      @topikPajak:

      Ugodowość, w linku pierwszym to altruizm, bezinteresowne poświecanie sie dla bąbelka to altruizm. 1:0 dla mnie.
      W linku drugim, to m.i. to skłononość do poświecania. Opisane tez jest nie porozumienie, miedzy osobami o róznych stopaniach tej cechy. Pasuje do żartów z madek(wyższa skłonność do poświeceń) przez zwykłych ludzi(niższa)
      W wielkiej piatce nie mam non konformizmu, wiec mogłem tych 2 rzeczy pomieszać. z TWOJEGO linku nr2


      Napisałeś, ze:

      Oraz z "Otwartoscia" czyli cecha ktora mowi nie sluchajmy sie zasad nie wprowadzajmy podzialow badzmy otwarci na nowe.

      Tłumaczę Ci, że tym nie jest Otwartość na doświadczenie. Tym jest nonkonformizm.
      Mirku, bierzesz wszystko na chłopski rozum i za bardzo uogólniasz, również na chłopski rozum. I nie wysłałeś mi informacji o "obwodach w mózgu". Ja opieram się na podręczniku Siuty "Inwentarz osobowości NEO-PI-R". Jeśli chcesz, mogę podesłać Ci fragmenty dotyczące Ugodowości i jej składników (całego nie mogę, ponieważ jest to podręcznik do kwestionariusza, nie można go rozpowszechniać). To jak, przeczytasz go? Wtedy zrozumiesz, czym jest Ugodowość i poszczególne jej składniki. bo nie zawsze są tym, co twierdzi się potocznie. Jak będziesz chciał, to załaduję Ci na dysk.

      Literatura: "Wprowadzenie do psychologii osobowości" Oleś, "Inwentarz osobowości NEO-PI-R" Siuta

    •  

      pokaż komentarz

      @KRISSVector: zacznijmy od tego, że wielki szacun za to, że Ci się chciało grzebać po źródłach i w ogóle męczyć z tym, łap plusa — co do zasady nie punktuję komentarzy, z którymi dyskutuję, ale należy się za podnoszenie poziomu Wykopu.

      I dalej, omówmy co napisałeś, bo o ile źródła i tekst są dobre, to już ich zrozumienie, niestety, szwankuje:

      Jednak w żadnym miejscu w podanej przeze mnie literatury nie znalazłam ani jednego zdania, które mogłoby potwierdzać Twój komentarz.

      Być może w tej literaturze tego nie ma, ja znam jedynie ICD-10 z tego. Jednak wydaje mi się oczywiste ponad rozsądne wątpliwości, że osoba która wierzy dokładnie wszystkim dokładnie we wszystko jest w pewien sposób „ociężała umysłowo na granicy upośledzenia” — na przykład, jeśli można do takiej osoby podejść, powiedzieć że jest się urzędnikiem urzędu skarbowego, i że trzeba mi natychmiast zapłacić zaległy podatek, i ta osoba w to bezkrytycznie uwierzy i odda wszystko co ma, to z jej zdolnościami poznawczymi jest coś stanowczo nie tak.

      To, co napisałeś teraz jest zupełnie czym innym, co napisałeś pierwotnie.
      Nie, to jest dokładnie to samo zdanie, tylko przepisane w innym szyku. „jest pewien próg, za którym naiwność przemienia się w ociężałość umysłową graniczącą z upośledzeniem” → jest sobie naiwność, większa naiwność, ogromna naiwność, aż wreszcie jest ociężałość umysłowa → „da się być aż tak naiwnym, że zaczyna to upośledzać funkcjonowanie”.

      A sama naiwność nie tyle upośledza funkcjonowanie (właśnie, jakie funkcjonowanie masz na myśli?), co może prowadzić do zranień, bycia ofiarą oszustw, wykorzystaną przez innych.
      I to właśnie jest upośledzenie tego funkcjonowania — funkcjonowania w społeczeństwie. Osoba taka nie jest zdolna do poprawnego funkcjonowania, trzeba ją chronić i izolować, jeśli nie jest w stanie się nauczyć.

      Mirku, albo nie przeczytałeś dokładnie wszystkich podpunktów i całego fragmentu o niepełnosprawność intelektualnej w ICD-10, albo trollujesz.
      Ani jedno, ani drugie. Miałeś dokładny cytat i opisałem, dlaczego uważam, że kryteria są wypełnione. I pytałem już raz wcześniej, dlaczego Ty uważasz że nie — teraz zapytam po raz drugi. Czego Ci brakuje, co jest nie tak?

      Mirku, dorośli też.
      Tak, a konkretnie, jak pisałem, ci zatrzymani w rozwoju w tej kwestii na poziomie dzieci.

      To cecha charakteru, może występować o różnym natężeniu.
      Oczywiście. I, jak pisałem na starcie, zintensyfikowana, po przekroczeniu pewnego progu, zaczyna upośledzać funkcjonowanie. Zaprzeczeniem zdania „jest pewien próg, za którym naiwność przemienia się w ociężałość umysłową graniczącą z upośledzeniem” jest „nie ma takiego progu, za którym naiwność przemienia się w ociężałość umysłową graniczącą z upośledzeniem”, czyli równoważnie, „dowolnie krytyczne poziomy naiwności nie są ociężałością umysłową graniczącą z upośledzeniem”. Jeśli twierdzisz, że się mylę, to jest właśnie zdanie, które potrzebowałbyś obronić… a Ty piszesz, że drobne poziomy naiwności nie są patologiczne. No nie są, ale ja nie twierdziłem niczego podobnego — jedynie że ogromny poziom naiwności jest.

      To nie jest zwykła wiara w ludzi, tylko jeśli już, nadmierna, zupełnie bezkrytyczna, irracjonalna i bezwglądowa.
      Owszem. Czyli, jak pisałem, jak się przekroczy pewien próg, to mamy do czynienia ze stanem patologicznym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Althorion: Łap, od strony 189 jest niepełnosprawność umysłowa
      https://drive.google.com/open?id=1drFhVxfyhVIDqZFpPeqtpBNFMLTnLtEU
      "Opisy kliniczne i wskazówki diagnostyczne" na podstawie ICD-10

    •  

      pokaż komentarz

      @KRISSVector: ech, po raz ostatni, tym razem z cytatem z polskiej wersji, skoro się tak upierasz (wyróżnienie moje):

      Do ostatecznego rozpoznania wymagane jest stwierdzenie obniżenia poziomu funkcjonowania intelektualnego prowadzące do zmniejszonej zdolności przystosowania się do codziennych wymagań w normalnym otoczeniu społecznym. […] Podstawą rozpoznania powinna być ocena ogólnej zdolności […].

      Zatem powtarzam, nadmierna naiwność (czyli: naiwność po przekroczeniu pewnego progu) jest zaburzeniem intelektualnym i prowadzi do zmniejszonej zdolności przystosowania się codziennych wymagań w normalnym otoczeniu społecznym. W szczególności, jak pisałem, wierzenie wszystkim i we wszystko jest właśnie taką nadmierną naiwnością, rozwiniętą w stopniu patologicznym, oznaczającym już zaburzenie.

      Odnieś się, w końcu, do tego co tu piszę, bo nie piszę tego po raz pierwszy (ani drugi, ani trzeci…). Jeśli uważasz, że nie spełnia kryteriów zacytowanych wyżej, to napisz jakich i dlaczego. A nie w kółko „nie spełnia, chcesz literaturę?”. Widzę tę literaturę, patrzę, porównuję, spełnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Althorion: Mirek, nie upieram się, po prostu dorzuciłam literaturę. Spokojnie, pamiętam o Tobie, bez nerwów, okej?

    •  

      pokaż komentarz

      Tłumaczę Ci, że tym nie jest Otwartość na doświadczenie. Tym jest nonkonformizm.
      Mirku, bierzesz wszystko na chłopski rozum i za bardzo uogólniasz, również na chłopski rozum. I nie wysłałeś mi informacji o "obwodach w mózgu". Ja opieram się na podręczniku Siuty(...)


      @KRISSVector: Mirabelko, Podziwiam Twoją umiejętność do mieszania zupełnie nie potrzebnie kilku wątków.

      Obwodów nie skomentowałem dlatego, że celowo użyłem tam języka który jasno i wyraźnie daje do zrozumienia że stosuje duże uproszczenie. Tłumaczenie że, tak zrozumiałaś że upraszczam gdy mówię że upraszczam, ale jednak nie do końca. Jest zbędne, nieproduktywne i niemiłe. Wiec to zmilczałem.

      że tym nie jest Otwartość na doświadczenie. Tym jest nonkonformizm.

      Ciągle mieszasz 2 systemy wartości. Wielka piątka to nie luźna koncepcja tylko model. Psychologowie zebrali potężna ilość odpowiedzi na potężna ilość ankiet, a następnie z analizy statystycznej wyszło im ze osobowość można opisać osobowość za pomącą 5 zmiennych. Nie 4 nie 6 tylko 5 i nie ma tam takiego pojęcia jak KONFORMIZM->NONKONFORMIZM.

      Skreślanie elementów z modelu, i zastępowanie ich innymi ad hoc, jest elementarnie błędne. Można zmapować cechy opisane za pomącą innych modeli(konformizm ( ͡° ͜ʖ ͡°)) na wielką piątkę i vice vers. Ale NIE WOLNO zastępować elementów jednego modelu elementami drugiego. Takie coś sugeruje że :

      bierzesz wszystko na chłopski rozum i za bardzo uogólniasz #pdk

      Linki wysłałaś mi już 2 a już Ci się nie podobają bo "to potoczna wiedza"(wiec po co je wysyłałaś) a nie to co twoja prawdziwa tajemna. Wiec podziękuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @topikPajak: Mirku, ja nie mieszam dwóch systemów, tylko tłumaczę Ci, że Ty to robisz. I że to, co opisujesz, nie wpisuje się w Model Wielkiej Piątki. Nawet nie zajrzałeś do literatury.

      na potężna ilość ankiet
      Ty tak na serio? Wróć do literatury, proszęm

      Wiec podziękuje.
      Jak wolisz, do podręczników z kwesionariuszy zwykły śmiertelnik nie ma dostępu. A mówię o nich, bo jak możesz sobie wyobrazić, są bardzo szczegółowe. Na tyle, że może zrozumiesz, czym jest, a czym nie jest Otwartość. I Ugodowość.

      Nie 4 nie 6 tylko 5 i nie ma tam takiego pojęcia jak KONFORMIZM->NONKONFORMIZM.
      Mirku, przecież wiem. Tłumaczę ci tylko po raz setny, że to, co sądzisz o Otwartości, nie jest Otwartością. To samo tyczy się Ugodowości.

    •  

      pokaż komentarz

      Mirku, ja nie mieszam dwóch systemów, tylko tłumaczę Ci, że Ty to robisz. I że to, co opisujesz, nie wpisuje się w Model Wielkiej Piątki. Nawet nie zajrzałeś do literatury.

      @KRISSVector: nic mi nie tłumaczysz.

      Ty tak na serio? Wróć do literatury, proszęm
      0 argumentów

      podręczników z kwesionariuszy zwykły śmiertelnik nie ma dostępu
      0 argumentów, nawet własnymi słowami, mogła byś skoro masz dostęp do "tajemnej wiedzy" .

      Tłumaczę ci tylko po raz setny
      0 argumentów
      Nic nie tłumaczysz, juz 2 raz wypominam Ci ze twoje "tłumaczenia" mają dość wątpłe postawy.

      A próbując sie dogadać

      Otwartość na doświadczenie,

      Osoba która która ma mniej przeciwskazań do poznawania nowych rzeczy, jest bardziej otwarta na doświadczenie.
      Zgadzasz sie z tym?
      Dalej,
      Osoba która nie uwaza mniej rzeczy za przeciwskazanie do poznawania nowych rzeczy, jest bardziej otwarta na doświadczenie.
      Zgadzasz sie z tym?

      Osoba która uwaza ze nie powinno się być krepowanym przez normy i poznawać nowe rzeczy, jest bardziej otwarta na doświadczenie. Niż ta co uważa przeciwnie.
      Zgadzasz sie z tym?
      Osoba która twierdzi że nie powinno się być krepowanym przez normy i poznawać nowe rzeczy - to nonkoformista
      Zgadzasz sie ztym?

      Jeśli wszystko co napisałem jest prawdą , to nonkonformisci, sa bardziej otwarci na doświadczenie.

      A jeśli zrobić krok dalej i wziać pod uwage że pisałem o otwartości w kontekscie lewactwa, i cechy które wymieniłem ("nonkonformizm") są stereotypowymi cechami lewactwa. To ...

  •  

    pokaż komentarz

    Wśród arabów naiwne lewackie aktywistki są w hierarchii niżej niż kozy.

  •  

    pokaż komentarz

    Europejscy mężczyźni stali się zbyt miękcy, co jest najczęściej winą nadopiekuńczych matek. Twardy arab to jest to czego potrzebuje nowoczesna europejka i chodź chodzi na wiece feministyczne, to miękną jej nogi i wilgotnieje pusia na widok brodatego alibaby.

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna