•  

    pokaż komentarz

    Jak na razie Google nie ma realnej alternatywy, jeżeli chodzi o jakość wyszukiwania. Ale jeżeli będzie się korzystało z wyszukiwarek alternatywnych, te za jakiś czas zbliżą się jakością wyników do tych, które prezentuje Google. Tyle, że to trochę potrwa. Przykład DuckDuckGo wskazuje, że postęp może być jednak w miarę szybki, ale i tak są kilka lat za Google.

    •  

      pokaż komentarz

      Przykład DuckDuckGo wskazuje, że postęp może być jednak w miarę szybki, ale i tak są kilka lat za Google

      @ZyfiDynock: Że co?!? W kategoriach tytuowej neutralności prezentowania wyników i prywatności tez są za Google?!? Chyba sam jesteś o kilka lat do tyłu, kiedy to faktycznie DGG zauważalnie odstawało :P
      I żeby nie było wątpliwości - Google nierzadko bywa lepszy, ale nie jest bezwzględnie lepszy.

      I pssst...

      pokaż spoiler Zamiast Google, lepiej używać [Google](http://Startpage.com) :P

    •  

      pokaż komentarz

      @ZyfiDynock: duckduckgo używam na codzień i już nie pamiętam kiedy ostatnio musiałem szukać czegoś w google. Większość rzeczy znajduję bez problemu w dgg a jak czegoś tam nie ma to obecnie najczęściej i w google tego nie znajdę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawcio_cukierek zależy, czego szukasz. Treści specjalistyczne - kilka razy w tygodniu muszę dopisać !g.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawcio_cukierek: duckduckgo i inne wyszukiwarki normalnie, google gdy na serio trzeba znaleźć coś nietypowego albo nad wyraz popularnego, czego nie ma w duckduckgo

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawcio_cukierek:
      @gzzk:

      DDG się wyrobiła, ale i tak jest gorsza od Google. Weźmy chociaż pod uwagę szybkość indeksowania. Większe serwisy są indeksowane niemal w czasie rzeczywistym, mniejsze może rzadziej, ale wystarczająco często. Natomiast w DDG tego nie uświadczysz, szczególnie w polskiej części netu. Do tego dochodzi jeszcze kwestia wyszukiwań na forach, stronach o technicznej tematyce itp. Tu również zdecydowanie lepiej sobie radzi Google. Trzeba jednak przyznać, że coraz więcej wyników Google nie pasuje do wyszukiwania i ma się wrażenie, że są tam prezentowane za kasę. Pewnie jest tak od jakiegoś czasu, ale teraz bardziej to widać. W Google trzeba coraz częściej używać operatorów zawężających wyszukiwania, aby uzyskać oczekiwane efekty. Chociaż przyczyną może być po prostu nadmiar treści i manipulowanie wynikami przez właścicieli stron.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak na razie Google nie ma realnej alternatywy

      @ZyfiDynock: Nie ma i nie będzie. Google jest tak dobre w wyszukiwaniu (jeżeli tylko chce) tylko i wyłącznie dlatego, że tak dużo o nas wie...

      Wszyscy już zdają sobie sprawę, że to nie algorytmy są tutaj kluczowe tylko profil użytkownika robiona na bieżąco a dostępny przez różne "wtyczki" na (praktycznie wszystkich) stronach WWW.

      Jeżeli w googlach wpiszesz "ANC" to jednemu wyświetlą się wyniki dla "Active Noise Cancelig" a drugiemu Afrykański Kongres Narodowy (The African National Congress, ANC). To co komu się wyświetli zależy od tego co robił przed chwilą w sieci i od jego profilu zgromadzonego wcześniej i związanego z sesją/urządzeniem/kontem/etc...

      I tu nie pomoże żaden algorytm, musisz mieć dane/profil użytkownika.

      Jeżeli chcesz mieć wyniki równie dobre jak google to musisz zrobić drugiego googla - czyli organizację, która wie wszystko o wszystkich. Tak... wpadasz z deszczu pod rynnę...

      Google oczywiście nie zawsze chce pokazać najlepsze wyniki - ma też swoje cele, powiedzmy polityczne, więc niektóre informacje eksponuje a inne ukrywa dla wybranych klientów. Nie miej złudzeń, to samo robi FB, GGD czy inne duże korporacje.

      Prawda obecnych czasów jest taka, że wygra ten kto ma więcej danych. Stąd taki pęd na gromadzenie za wszelką cenę czego się tylko da...

      Wydaje się, że w naszym interesie jest skąpienie tych danych ;-) Czyli filtrowanie, ukrywanie tożsamości, wprowadzanie w błąd, dodawanie szumu informacyjnego, anonymizowanie, etc...

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka: a u mnie odwrotnie. Jak nie ma na gooogle,to jest na ddg ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @ZyfiDynock: Zobacz na nazwe. Rozmawiasz na ulicy i teraz wymow nazwe wyszukiwarki. Ktos pomysli ze jestes nienormalny a w 90% znajomi dzwonili by za kilka godzin abys powtorzyl nazwe bo nie zapamietali. Ja pracuje obecnie nad moim projektem wyszukiwarki o nazwie voov i chyba latwiej to zapamietac niz gugle czy dakdakgo. A z czym Ci sie kojarzy nazwa? KaczkaKaczkaIdz? To ma byc nazwa wyszukiwarki? Gdyby oni wymyslili nazwe na ebay to by bylo tak: ebayebaybuy.com

    •  

      pokaż komentarz

      duckduckgo używam na codzień i już nie pamiętam kiedy ostatnio musiałem szukać czegoś w google. Większość rzeczy znajduję bez problemu w dgg a jak czegoś tam nie ma to obecnie najczęściej i w google tego nie znajdę.

      @Pawcio_cukierek: Niestety, kaczuszka zawodzi kompletnie jeśli chcesz wyszukać konkretne produkty w necie. Cóż z tego, że wywali mi setki wyników o tym produkcie, ale pochodzących ze stron spoza Polski. Nie jest mi to do niczego potrzebne, że np. amazon w USA ma ten produkt. Google nie dość, że pokaże setki sklepów w Polsce to jeszcze w dodatku bazując na Twojej lokalizacji podpowie Ci te sklepy, które są w zasięgu. A kaczuszka słabo sobie z tym radzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Profilowanie to jedno, a cenzurowanie czy ukrywanie wyników to coś innego.

      Ludzkość jest w miarę bezpieczna dopóki nie zostanie dopracowana analiza kontekstowa. Obecne rozwiązania, wbrew pozorom, nie są aż tak wyrafinowane jak się wydaje, a ich skuteczność opiera się na ilości przetworzonych danych, poddanych obróbce statystycznej.

      Drugie Google może powstać, tyle że przed taką firmą stanie kilka wyzwań: 1. infrastruktura (Google zaczynało jak internet był mały :-) ) 2. algorytmy porządkowania informacji (czyli zrozumienie porządkowych treści) 3. użytkownicy przekazujący informację zwrotną w postaci kliknięć na wyniki (czyli, czy wyniki wyszukiwania są poprawne - użytkownicy dostają to czego chcą).

      Mało kto wie, ale UE planowała powstanie alternatywy dla Google i nawet kilka lat temu przyznała grant w wysokości kilkudziesięciu mln euro firmie Siemens. Ale jak to bywa z finansowaniem publicznym projekt przerósł Siemensa.

      Ciekawym aspektem istnienia Google jest to, jak ludzie nauczyli się korzystać z tego narzędzia i jak wpływa ono na ich codzienne życie, i to bardziej niż skłonni są przyznać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie:

      Niestety, kaczuszka zawodzi kompletnie jeśli chcesz wyszukać konkretne produkty w necie. Cóż z tego, że wywali mi setki wyników o tym produkcie, ale pochodzących ze stron spoza Polski. Nie jest mi to do niczego potrzebne, że np. amazon w USA ma ten produkt. Google nie dość, że pokaże setki sklepów w Polsce to jeszcze w dodatku bazując na Twojej lokalizacji podpowie Ci te sklepy, które są w zasięgu. A kaczuszka słabo sobie z tym radzi.

      Ja do wyszukiwania konkretnych produktów używam po prostu porównywarek cenowych, ceneo, skąpiec, allegro itd. albo na stronach sklepów w których zazwyczaj kupuję. Co do drugiego to duckduckgo z założenia nie może dać Ci takich wyników jakich oczekujesz bo nie używa lokalizacji użytkownika jako podstawy do serwowania mu spersonalizowanych wyników, to robi google. Jak by dgg tak robiło to raczej byłoby dużo mniej prywatną wyszukiwarką.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja do wyszukiwania konkretnych produktów używam po prostu porównywarek cenowych, ceneo, skąpiec, allegro itd. albo na stronach sklepów w których zazwyczaj kupuję.

      @Pawcio_cukierek: To można robić jak rzeczy są opłacalne do wystawienia na ceneo, skąpcu itd. Jednakże wielu przedmiotów się po prostu nie opłaca wystawiać na porównywarkach cenowych - np. drobne stosunkowo tanie produkty - koszt "przeklików" jest porównywalny z marżą. Na porównywarkach cenowych trudno znaleźć również np. elementy hydrauliki, części samochodowe itd. A np. majster mówi Ci, że do remontu domu potrzebuje element ABC123 i szukaj go sobie. W google jest to moment wraz z podaniem sklepów w okolicy, w kaczuszce czy porównywarkach cenowych zapomnij.

    •  

      pokaż komentarz

      @gzkk: za to znajdziesz tam kwiatki jakich nie znajdziesz przez google

    •  

      pokaż komentarz

      DDG się wyrobiła, ale i tak jest gorsza od Google.

      @ZyfiDynock: Nope. Dalej zbyt kategorycznie.

      @ZyfiDynock: @1500100900: Uzasadnijcie przykładami :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawcio_cukierek: Dlatego masz na imie Pawcio. Pawcio ktory operuje w swiecie Dungeons & Dragons, i interesuja go tylko przejsciowki do gierek przygodowych.

    •  

      pokaż komentarz

      na startpage.com trzeba teraz uważać

      @EKCI: O żesz... Niedobrze. Dzięki.

      źródło: techrights.org

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Proponuje wejsc w ustawienia i zmienic regionna Polske.

    •  

      pokaż komentarz

      Proponuje wejsc w ustawienia i zmienic regionna Polske.

      @havoc999: bardzo zabawne, ha ha ha

    •  

      pokaż komentarz

      @becvvv przekierowuje do Google z daną frazą.

  •  

    pokaż komentarz

    ¯\_(ツ)_/¯

    źródło: szpak.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    W sumie tak szczerze, ostatnimi czasy jakoś strasznie mi trudno coś wyszukać na google. Zwykle gdy pisze coś po angielsku to mi wychodzą wyniki po polsku. A gdy pisze coś po polsku to w ogóle dziwnie wychodzi. Może mam coś spartolone w configu?

  •  

    pokaż komentarz

    Tak z 10 lat temu można było wszystko znaleźć w internetach, a teraz nie ma albo bardzo pochowane. Pamiętam jakie były dostępne informacje na temat pana Tuska (niezbyt pochlebne), a teraz za cholerę nie znajdę. xD

  •  

    pokaż komentarz

    LOL to miały być niby te ich TESTY? Przecież to jakiś artykuł pisany na siłę pod pelikanowe klikanie.
    Po lewej wyniki googla a po prawej konkurencyjnej wyszukiwarki. Jedyne co wynika z obrazka, to to, że google blokuje niecenzuralne i brzydkie frazy. I robi to całościowo, a nie wybiórczo. Google nie ukrywa, że jest lewackie poglądowo, więc zgodnie z artykułem to Google powinno promować obelżywe wyniki w stosunku do prawicowego Trumpa, a faworyzować Clinton czy Obamę. To chyba normalne, że wpisując jakieś hasło nie chcemy by google nam podpowiadało coś idiotycznego czy żartobliwie wpisywanego? To moim zdaniem świadczy właśnie o jakości wyszukiwarki. Internatuci często sobie robili jaja i korzystali z podpowiedzi googla promując jakieś debilizmy.

    Jeśli chodzi zaś o promowanie dużych firm to doszukują się tutaj jakiejś manipulacji a to normalna sprawa.

    "na przykład szukając czegoś, szybciej trafimy na Facebooka lub do sklepu Amazonu niż na strony z bardziej wartościowymi, autorskimi treściami. "
    Jakie inne wartościowe autorskie treści? xD Nie podali żadnego przykładu strony która została według nich UKRYTA. Nic dziwnego, że większe firmy i strony się wyświetlają wyżej bo są lepiej zaprojektowane.
    Mają więcej słów kluczowych i pozycjonowanie, mają też większe zainteresowanie i liczbę wejść a ludzie głównie szukają tego czego szuka większość. A gówno stronki JANUSZEX słabiej wypadają. Wystarczy wpisać frazę w wyszukiwarce i kliknąć 10 na dole. I zobaczyć jakie gówno zostało niżej pokazane. Tak działa to wszędzie. To, że jakieś inne wyszukiwarki wyświetlają januszexowe kupska na górze typu "WYGRAJ AJFONA! MAMY DO ROZDANIA BMW" to dlatego, że są wrażliwe na chamskie projektowanie stron.

    Podsumowując jak dla mnie ten artykuł niczego nie udowadnia. Użyto tutaj słówa MANIPULACJA nieprawidłowo.
    Google wpływa na wyniki wyszukiwania za sprawą algorytmów i to nie ulega wątpliwości, ale robiło to już od bardzo dawna i doszukiwanie się w tym jakiś spiskowych teorii jest foliarstwem. Zakop.

    źródło: telepolis.pl

    •  

      pokaż komentarz

      Google wpływa na wyniki wyszukiwania za sprawą algorytmów i to nie ulega wątpliwości, ale robiło to już od bardzo dawna i doszukiwanie się w tym jakiś spiskowych teorii jest foliarstwem. Zakop.

      @jabolsy: Wszystko było fajnie do tego miejsca. Oklepana nazwa tego mechanizmu to "bańka informacyjna". Bardzo jej nie lubię, ale tym właśnie jest skutek działania algorytmów Google. Trzeba napisać wyraźnie, że Google zachowuje się różnie w zależności od kategorii wyszukiwanej informacji. Jeżeli szukasz czegoś technicznego, to masz wrzutki z produktami, ale jeżeli czegoś politycznego, to możesz zderzyć się z cenzurą legalnych treści. Różnice widać szczególnie jak wyszukuje się frazy związane z rasą i polityką, np. whitewashing, oreo, itp.