•  

    pokaż komentarz

    Widok podwozia.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: i.imgur.com

  •  

    pokaż komentarz

    zajebiste, nie wiedziałem że takie coś ma zawieszenie na sprężynach

    •  

      pokaż komentarz

      @TerazPolska123: Mnie zastanowiło przeciwnie - jak duza masa jest nie resorowana (od taki walek w środku).

    •  

      pokaż komentarz

      @hektor190: Mnie najbardziej zainteresowało, że rozrząd cylindrów nie jest idealnie w przeciw fazie, tylko przesunięty o 90 stopni.

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: A to akurat proste do wytłumaczenia. To są cylindry dwustronnego działania. Dzięki przesunięciu o 90 stopni nie masz martwych kątów, tylko na któryś z tłoków zawsze działa para.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mekki: Też prawda, nie wpadłem na to, że suw pracy to właśnie 90 stopni i czy obrócimy o 90, 180 czy 270 stopni to i tak jest całkowite pokrycie "pracą".

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: Nie nie, suw pracy to 180 stopni, dlatego cylindry są przesunięte o 90 stopni. Nie występuje wtedy bieg jałowy przy 0 i 180 bo drugi cylinder jest akurat w swoim środkowym położeniu. Analogicznie dla 90 i 270 stopni gdy drugi cylinder jest w gmp i dmp, pierwszy jest na środku.

    •  

      pokaż komentarz

      (od taki walek w środku).

      @hektor190: Całkiem możliwe, że to nie jest wałek ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tylko rura grubościenna.

      @Mekki: Ciekawsze jest IMO wrzucanie wstecznego. Co dokładnie daje podniesienie tych cięgien?

    •  

      pokaż komentarz

      @wypokowy_expert
      https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Silnik_parowozu
      To co się podnosi to wodzik suwaka. W położeniu środkowym suwak się nie rusza. Max w dół i w górę daje przesunięcie fazy rozrządu o 90 stopni do przodu i do tyłu dzięki czemu można zmieniać kierunek ruchu, a dzięki płynnej regulacji stopień napełnienia cylindra.

    •  

      pokaż komentarz

      @hektor190: Całkiem możliwe, że to nie jest wałek ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tylko rura grubościenna.

      @wypokowy_expert: To jest oś. A wały mogą być również drążone. Wrzeciona tokarskie też są drążone, ale nikt tego nie nazywa rurami.

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiedziałem że takie coś ma zawieszenie na sprężynach

      @TerazPolska123: Mnie zaskoczyło to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @TerazPolska123: w ogóle budowa genialna w swojej prostocie - wałkiem rozrządu jest oś, kołem zamachowym jest koło, cylindry są na zewnątrz

    •  

      pokaż komentarz

      @hektor190 Masa nieresorowana to małe piwo, układ biegowy parowozu to istny horror konstruktorów ze względu na (w przypadku większych parowozów) ważące tonę lub więcej korbowody i wiązary które wykonują ruch posuwisto-zwrotny kilkanaście razy na sekundę(!) i próbuje się to zrównoważyć przeciwwagami na kołach które jednak wykonują ruch po okręgu co wprowadza jeszcze więcej zamieszania. @Bartholomew @TerazPolska123 to jest jeszcze bardziej skomplikowane, każda oś opiera się lub jest zawieszona na wachaczach które przez resory łączą wszystkie osie. Czasami jeszcze dochodzą takie wynalazki jak wózki i półwózki np. kraussa-helmholtza gdzie pierwsza oś jest osią naprowadzającą w łuku dla innych osi napędowych, a wszystko to w 150 tonowej bestii

    •  

      pokaż komentarz

      układ biegowy parowozu to istny horror

      @Cody3223: Kiedyś przy okazji innego znaleziska też pisałem o tym jak ta machina musiała być genialnie projektowana, żeby wytrzymać jazdę:

      Zawsze mnie to dziwiło - jakim cudem siły działające na te ciężkie belki przenoszące napęd parowozu na kolejne koła nie rozrywały wszystkiego w cholerę? Przecież to jest kilkaset kilo każdej belki, po kilka belek z każdej strony - w sumie pewnie kilka ton żelastwa telepane po okręgu metr w każdą stronę kilka razy na sekundę. Ja wiem, że łożyska były specjalne, ale cholera, jak patrzę na tę szarpaninę to podziwiam jednak tę konstrukcję.

      GIF

      źródło: wykop.pl (901KB)

    •  

      pokaż komentarz

      układ biegowy parowozu to istny horror konstruktorów

      @Cody3223: Horror konstruktorów to byly samoloty ewentualnie samochody ale lokomotywy od samego poczatku zmagaly sie raczej z niedowaga niz nadwaga i konstruktorzy mogli w nie pakowac co im tylko do glowy przyszlo.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: I tak i nie, pamiętajmy że lokomotywy powstawały w 19 i na początku 20 wieku kiedy obliczenia i wszelkie rysunki odbywały się na papierze, a w niektórych państwach dalej byli królowie i monarchie.

      łożyska były specjalne

      @Bartholomew: Czy ja wiem, po prostu wielkie bloki z odlanego stopu łożyskowego. Przy prędkości 80km/h zacięcie się smarowania lub jego brak powoduje wytopienie takiego metalowego bloku w pół minuty albo krócej. Czasem się też urywa.

      źródło: FB_IMG_1568995822744.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Czasem się też urywa.

      @Cody3223: Urwania sie korbowodu to byly jedne z mniej strasznych rzeczy ktore przytrafialy sie tym maszynom..

      źródło: i.pinimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Cody3223: Kurde o jak byk widać przeciwwagi dla korbowodów. Ale że wykonują "inny" ruch niż korbowody i co z tego wynika nigdy się nie zastanawiałem. A musi być koszmarem. Ciekawe czy koła się zużywały równomiernie po obwodzie :D

      Dzięki za ciekawostkę.

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawe czy koła się zużywały równomiernie po obwodzie

      @hektor190: Nie, nigdy tak nie jest i nie było. Dlatego zestawy kolejowe się raz na jakiś czas przetacza. Ba, produkuje się nawet do tego specjalne narzędzia - https://www.youtube.com/watch?v=9mIUbS9CP4Q

      @Bartholomew: Czy ja wiem, po prostu wielkie bloki z odlanego stopu łożyskowego.

      @Cody3223: Wtedy i w tym przypadku ze zwykłego żeliwa. "Odwrotna reguła Charpy" została poznana dopiero w XX wieku.

      @Cody3223: Horror konstruktorów to byly samoloty ewentualnie samochody ale lokomotywy od samego poczatku zmagaly sie raczej z niedowaga niz nadwaga i konstruktorzy mogli w nie pakowac co im tylko do glowy przyszlo.

      @joannadeli: Zdecydowanie nie. Największym problemem pierwszych parowozów była ich olbrzymia, jak na tamte czasy, masa. Rakieta Stephensona nie była pierwszym parowozem. Była pierwszym parowozem, który nie rozp$#$$$?ał torowiska (i siebie przy okazji) podczas pracy. Rewolucyjne w Rakiecie było to, że ważyła mniej, niż siedem ton.

      Generalnie wszystkie maszyny wtedy były "horrorem konstruktorów". Przełom XIX i XX wieku to był czas przekładni dźwigniowych i kolanowych, które wp$#$$$?ano wszędzie, nawet do karabinów maszynowych XD

      To był czas, w którym nie istniały żadne normy odnośnie konstrukcji i technologii produkcji kół zębatych, dlatego produkcja głupiego zegara potrafiła trwać kilkanaście lat. A nawet, gdyby takie normy istniały, to inżynierowie mieliby srogie problemy z materiałami, bo stopy na koła zębate opanowano dopiero w latach 50. W czasach IIWŚ największym problemem czołgów były układy przeniesienia napędu.

      Zresztą, nawet dzisiaj trwają nad tym prace. Obecnie w lotnictwie i motoryzacji odchodzi się od przekładni planetarnych na rzecz przekładni wielodrożnych, bo można uzyskać większe przełożenie z pojedynczego stopnia. Problemem są uderzenia i drgania.

    •  

      pokaż komentarz

      przekładni wielodrożnych, bo można uzyskać większe przełożenie z pojedynczego stopnia.

      @multikonto69: Czy przekladnie wielodrozne nie sa same w sobie przekladniami wielostopniowymi??

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Tak, są. Ale przekładnie w układach napędowych nigdy nie są jednostopniowe. Nawet głupi podnośnik śrubowy ma dwa stopnie.

      Chodzi o przełożenie liczone z jednego stopnia. W przypadku przekładni planetarnych norma przewiduje przełożenie i = 7..9, natomiast w przypadku wielodrożnych i = 11..16. W przypadku zwykłej przekładni walcowej masz i = 1..4. Oczywiście nie oznacza to, że nie można produkować innych - przeciętny trawers wieży czołgowej jest napędzany przez przekładnię walcową o i = 80..160 - na jednym stopniu. Ale to już są konstrukcje specjalne, w każdym innym zastosowaniu koło o średnicy trzech metrów byłoby raczej idiotycznym rozwiązaniem. W takim napędzie anten i radarów stosuje się przekładnie z elipsami zębatymi, albo inne wynalazki.

      W takim napędzie śmigłowca całkiem rozsądne jest zastosowanie przekładni wielodrożnej. Amerykanie tego próbowali kiedyś w Comanchu, projekt którego zamknięto jakiś czas temu. Natomiast nie poszło to w las, a takie przekładnie planetarne dzisiaj się stosuje z powodzeniem.

  •  

    pokaż komentarz

    To nie jest silnik tylko jego sterowanie.
    Cała lokomotywa wygląda tak:
    https://www.google.com/search?q=414.096&source=lnms&tbm=isch
    Silniki ma klasycznie na zewnątrz.

    źródło: cdmuzeum.cz

  •  

    pokaż komentarz

    pokaż spoiler ! Ukryty tekst...Stoi na stacji lokomotywa,

    Ciężka, ogromna i pot z niej spływa:
    Tłusta oliwa.

    Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
    Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
    Uch - jak gorąco!
    Puff - jak gorąco!
    Uff - jak gorąco!
    Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
    A jeszcze palacz węgiel w nią sypie.
    Wagony do niej podoczepiali
    Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali,
    I pełno ludzi w każdym wagonie,
    A w jednym krowy, a w drugim konie,
    A w trzecim siedzą same grubasy,
    Siedzą i jedzą tłuste kiełbasy,
    A czwarty wagon pełen bananów,
    A w piątym stoi sześć fortepianów,
    W szóstym armata - o! jaka wielka!
    Pod każdym kołem żelazna belka!
    W siódmym dębowe stoły i szafy,
    W ósmym słoń, niedźwiedź i dwie żyrafy,
    W dziewiątym - same tuczone świnie,
    W dziesiątym - kufry, paki i skrzynie,
    A tych wagonów jest ze czterdzieści,
    Sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.
    Lecz choćby przyszło tysiąc atletów
    I każdy zjadłby tysiąc kotletów,
    I każdy nie wiem jak się wytężał,
    To nie udźwigną, taki to ciężar.
    Nagle - gwizd!
    Nagle - świst!
    Para - buch!
    Koła - w ruch!

    Najpierw -- powoli -- jak żółw -- ociężale,
    Ruszyła -- maszyna -- po szynach -- ospale,
    Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,
    I kręci się, kręci się koło za kołem,
    I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,
    I dudni, i stuka, łomoce i pędzi,
    A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
    Po torze, po torze, po torze, przez most,
    Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las,
    I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas,
    Do taktu turkoce i puka, i stuka to:
    Tak to to, tak to to , tak to to, tak to to.
    Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,
    Jak gdyby to była piłeczka, nie stal,
    Nie ciężka maszyna, zziajana, zdyszana,
    Lecz fraszka, igraszka, zabawka blaszana.

    A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
    A co to to, co to to, kto to tak pcha,
    Że pędzi, że wali, że bucha buch, buch?
    To para gorąca wprawiła to w ruch,
    To para, co z kotła rurami do tłoków,
    A tłoki kołami ruszają z dwóch boków
    I gnają, i pchają, i pociąg się toczy,
    Bo para te tłoki wciąż tłoczy i tłoczy,
    I koła turkocą, i puka, i stuka to:
    Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!...

    pokaż spoiler Julian Tuwim

    Lokomotywa

  •  

    pokaż komentarz

    Cały czas mam wrazenie jakby to była pila ramowa, która przecina oś lokomotywy :)