•  

    pokaż komentarz

    Kto w ogóle korzysta z usług takich miejsc? Widząc ten "regulamin" po prostu zmieniłbym miejsce, od razu widać podejście do klientów

  •  

    pokaż komentarz

    Boże kto to pisał xDD

    Zabieranie, a raczej należałoby powiedzieć - podkradanie jedzenia z bufetu dla zaoszczędzenia własnych finansów, świadczy ewidentnie o prostactwie, skąpstwie i chytrości

    Powinni PRu uczyć!

    •  

      pokaż komentarz

      Powinni PRu uczyć!

      Jak się musi ten Janusz telepać, gdy ludzie podchodzą do bufetu XD

      Jeżeli mu tak szkoda, to może:

      1. Podnieść ceny i mieć w nosie, czy ktoś sobie zabiera bułkę.
      2. Przygotowywać śniadania serwowane. (na każdą osobę X bułek, X plastrów wędliny etc - ale wtedy byłby ból dupki, gdyby ktoś nie zjadł, a nie dało się już wykorzystać).
      3. Zrezygnować ze śniadań w ofercie i dać możliwość kupowania serwowanych.

    •  

      pokaż komentarz

      @brakloginuf: wolny rynek nauczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      (na każdą osobę X bułek, X plastrów wędliny etc - ale wtedy byłby ból dupki, gdyby ktoś nie zjadł, a nie dało się już wykorzystać).

      @inozytol: Zważając na mentalność autora tego regulaminu i jego nastawienie do klientów to nie byłoby żadnego bólu. Po prostu niezjedzone dzisiaj plasterki wędliny jakiegoś klienta dostałby (on lub inny klient) następnego dnia. Dla takiego janusza nie ma takiego określenia jak "nie dało się już wykorzystać".

    •  

      pokaż komentarz

      1. Podnieść ceny i mieć w nosie, czy ktoś sobie zabiera bułkę.

      @inozytol: Bedziesz mial kiedys wlasny interes zobaczysz jak to jest. 99% ludzi patrzy tylko na ceny - ma byc najnizsza bo inaczej wybiora nie Ciebia ale tego kto dal mniej. Ustalasz wiec cene najnizsza jaka sie da a liczysz na dodatkowy zysk na bonusach w postaci np."bufetu". Dotyczy wieszkosci branz nie tylko hotelarstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Ja o tym doskonale wiem (praktyką, nie teorią), ale na dłuższą metę ciężko jest mieć bufet i telepać się przy każdym plasterku szynki, który ktoś weźmie.

      W tym przypadku ciężko, bo doprowadziło to do takich zapisów, które również odstraszają gości.

      Pracowałem też z ludźmi (bardzo trudnymi), którzy byliby zdolni do wprowadzania tak zredagowanego regulaminu. Ważne jest, żeby mieć pewne zdolności, które powodują, że potrafi się przedstawić taki regulamin w sposób, który gościom wydaje się, że to im jest robiona łaska.

      Ludzie wynoszą jedzenie, a my tego nie chcemy. Co możemy zrobić? Zostawić bufet, ale pieczywo podawać każdemu osobno. (ktoś zje swoje porcje, ale nie będzie mógł sobie zrobić prowiantu na cały dzień). Jeszcze kilka innych pomysłów jest.

      I uprzedzam, że w tej dyskusji nie chodzi o osoby, które sobie zjedzą normalne śniadanie i zabiorą jedna bułkę z serem i szynką. Trzeba sobie uświadomić, że są ludzie, którzy najchętniej narobiliby po 5 bułek dla każdego członka rodziny, w kieszeń wpakowali masełka, jogurty, dżemy i miody, a na talerzu wynieśli jeszcze stos wędliny, sera i innych dodatków, żeby było w pokoju "jak się zgłodnieje". Takie osoby istnieją.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: gówno prawda. Dużo ludzi patrzy na ceny, ale nie musi być najniższa. Wiadomo że jak masz do wyboru podobno standard za 100 i za 300zł to wybierasz tańszy. Ale cena to tylko jakiś ułamek tego co wybierają klienci.

    •  

      pokaż komentarz

      99% ludzi patrzy tylko na ceny

      @joannadeli: I jeszcze wspomnę, że @Dlord: ma rację. Ludzie patrzą na ceny, gdy już zaznaczą swoje oczekiwania.

      Po stwierdzeniu - lokalizacji, czystości, standardu, posiłków, ocen, widoków, udogodnień. Ludzie wybierają najtańsze z tego, co im wtedy pasuje. Są też ludzie, którzy wybiorą najtańsze z najtańszych, albo tacy, którzy jeżdżą "w ciemno".

      Bo przecież coś może kosztować mnóstwo pieniędzy, ale być tanie. Z drugiej strony coś, za coś płacisz mało, może być drogie. Zgodność z opisem powinna się zawsze zgadzać, a najważniejszy element to "stosunek jakości do ceny".

  •  

    pokaż komentarz

    Brakuje jeszcze w tym regulaminie, że przed wymeldowaniem się należy umyć szyby, odkurzyć pokój i znieść pościel do pralni. I za każde odpowiedziane "dzień dobry" od obsługi lokalu naliczana jest opłata 5 zł.
    Pracowałem kiedyś w takim zajeździe średniej klasy i nie do pomyślenia tam było, żeby klient znosił naczynia do baru, od tego jest obsługa lokalu. Dodatkowo, jak ktoś nałożył jedzenie na talerz i chciał to zabrać do pokoju, to nikt go nie nazywał złodziejem.

  •  

    pokaż komentarz

    A jeszcze dobry ten przedział 150-500, ciekawe kto i na jakiej podstawie ocenia wysokość kary :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mmichall88: jako prawnik powiadam, że gdyby obciążony "karami i opłatami" powiedział, że nie zapłaci, bo postanowienia regulaminu są nieważne, to miałby rację i nic by nie musiał płacić. Ilość banialuk w tym regulaminie jest nieziemska, a powiedział bym hotel czy "willa" może mieć duże problemy, a to z powodu samego posiadania takiego "regulaminu", a to gdyby chciała skorzystać z niego.

    •  

      pokaż komentarz

      @plpi2018: Przecież taki regulamin i "kary" mają się ni jak do rzeczywistości. Niby w jaki sposób i kto ocenia kto zostawił puszkę po piwie w śmietniku pokojowym. W dupach się poprzewracało właścicielom.

    •  

      pokaż komentarz

      @plpi2018: Ja wprawdzie prawnikiem nie jestem, ale całkowicie się z Tobą zgadzam. Kiedyś różne stowarzyszenia "prokonsumenckie" miałyby używanie i z tego regulaminu by dobrą kasę wyciągnęły. Klauzule abuzywne niemal w każdym punkcie. Ilość pozwów do sądu byłaby kosmiczna.

    •  

      pokaż komentarz

      postanowienia regulaminu są nieważne

      @plpi2018: z czystej ciekawości i bez złośliwości, na jakiej podstawie owy regulamin jest nieważny?
      Parafrazując - wynajmując pokój akceptujesz regulamin i warunki pobytu.
      Oczywiście bezapelacyjnie kogoś tam poj$$%ło Trochę jeżdżę po europie w delegacjach i wyjazdu bez czajnika czy żarcia w pokoju sobie nie wyobrażam XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Czupryn999: to akurat jest problem dowodowy, może udowodnią a może i nie; inna rzecz to że sposób zastrzeżenia kar powoduje, że jeśli klient "willi" się postawi to nie ma siły, żeby sąd przyznał rację "willi";
      @Erie: true. Dla mnie ciekawy kwiatek to "faktura za karę umowną" :) nic tylko czekać aż wystawią i nasyłać kontrolę skarbową

    •  

      pokaż komentarz

      @piaskun87: nie wiem czy całość, na pewno część. pomijając prawo konkurencji i prawo ochrony konsumentów to czysto cywilistyczne wadliwie są zapisane te kary w widełkach - "zgadzając" się na karę (faktycznie, może być to przez regulamin) musisz wiedzieć na co się godzisz. Czyli albo kwota albo precyzyjnie ustalony sposób ustalenia wysokości kary. Natomiast tutaj kara ma zależeć od oceny strony do kary uprawnionej. Niedopuszczalne.

    •  

      pokaż komentarz

      true. Dla mnie ciekawy kwiatek to "faktura za karę umowną" :) nic tylko czekać aż wystawią i nasyłać kontrolę skarbową

      @plpi2018: Tak, w tym miejscu oplułem się colą :D - taka wspaniała "samopodjebka" ze strony willi

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: powiem Ci że teraz wszyscy śmieszkują, ale niestety takie podejście zaczyna się robić coraz powszechniejsze, i niestety sami sobie to zawdzięczamy, co widać również po komentarzach tutaj, mam znajomego który ma hotel, sam zastanawia się nad wprowadzeniem podobnych obostrzeń - i nie chodzi tutaj o dociskanie klienta, tylko posiadanie argumentów, jak opowiada co czasem się dzieje to włosy stają dęba na głowie.... nikt nie ściga klienta za wypicie piwka w pokoju, czy zjedzenie kanapki owoców itp, i tak jak mi powiedział już jest w stanie przeboleć że piwko w knajpie kosztuje 5 PLN ludzie wypiją z żabki za 2PLN a koszt sprzątania, wywozu śmieci leży po stronie właściciela hotelu, ale ludzie przyjeżdząją i np. potrafią robić regularne duże wieloosobowe melanże w pokoju, gdzie nie dość że masz sprzątania całą masę to wywóz śmieci to kontener, i awantury bo napiją to głośno i awantura bo obok w pokoju rodzina z dziećmi która chce odpocząc - i wtedy jest regulamin, łamali Państwo regulamin itd. 500pln płatność i do widzenia.
      taka samo z jedzeniem ludzie potrafią cały obiad z pizzerii do pokoju zamawiać, opowiadał że nawet ściany do czyszczenia po czymś takim....
      więc regulaminy to właśnie takich przypadkach, a nie po to aby Ci robić problemu za jedno piwko czy kanapkę

    •  

      pokaż komentarz

      ludzie potrafią cały obiad z pizzerii do pokoju zamawiać

      @D_Prz: i co w tym dziwnego? Zdarzyło mi się zamówić obiad do domu, zjeść w pokoju i jakoś pokoju po tym remontować nie musiałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @DOgi: a przeczytałeś cały kontekst wypowiedzi? nie chodziło mi o normalnych ludzi na poziomie, tylko własnie takich którzy jak są nie u siebie i zapłacili za nocleg 100pln to mają wszystko w ... i niestety później się dziwmy że są takie regulaminy..

    •  

      pokaż komentarz

      powiem Ci że teraz wszyscy śmieszkują, ale niestety takie podejście zaczyna się robić coraz powszechniejsze, i niestety sami sobie to zawdzięczamy, co widać również po komentarzach tutaj, mam znajomego który ma hotel, sam zastanawia się nad wprowadzeniem podobnych obostrzeń - i nie chodzi tutaj o dociskanie klienta, tylko posiadanie argumentów, jak opowiada co czasem się dzieje to włosy stają dęba na głowie.... nikt nie ściga klienta za wypicie piwka w pokoju, czy zjedzenie kanapki owoców itp, i tak jak mi powiedział już jest w stanie przeboleć że piwko w knajpie kosztuje 5 PLN ludzie wypiją z żabki za 2PLN a koszt sprzątania, wywozu śmieci leży po stronie właściciela hotelu, ale ludzie przyjeżdząją i np. potrafią robić regularne duże wieloosobowe melanże w pokoju, gdzie nie dość że masz sprzątania całą masę to wywóz śmieci to kontener, i awantury bo napiją to głośno i awantura bo obok w pokoju rodzina z dziećmi która chce odpocząc - i wtedy jest regulamin, łamali Państwo regulamin itd. 500pln płatność i do widzenia.
      taka samo z jedzeniem ludzie potrafią cały obiad z pizzerii do pokoju zamawiać, opowiadał że nawet ściany do czyszczenia po czymś takim....
      więc regulaminy to właśnie takich przypadkach, a nie po to aby Ci robić problemu za jedno piwko czy kanapkę


      @D_Prz: Chłopie, nie rozumiesz, że taki regulamin NIE MA ŻADNEJ, absolutnie żadnej mocy? Jest mniej warty niż papier na którym jest napisany. Z mojej strony to nie śmieszkowanie tylko realna ocena sytuacji.

      Jeżeli gość hotelowy zniszczy wyposażenie, wybrudzi itd. to od tego są odpowiednie przepisy prawa, są ubezpieczenia, a nie debilne regulaminy. Równie dobrze mógłby taki Twój znajomy wpisać, że za uszkodzenie telewizora w pokoju gość ma mu fellatio zrobić, a za zjedzenie pizzy i wybrudzenie dywanu w pokoju oddać córkę jako niewolnicę seksualną (celowo użyte drastyczne przykłady) - nie ma to żadnego znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Tylko żyjesz w Polsce, a tutaj mamy system prawny taki jak mamy, zauważyłeś to? Właśnie stwierdzenie że regulamin nie ma mocy prawnej możesz sobie wsadzić.....i idź o to walczyć w sądzie przez kolejne 3 lata. tym bardziej że masz świadomość że problem leżał po Twojej stronie, czyli sąd tak czy inaczej zasądzi na korzyść hotelu, a podejrzewam że w takiej sytuacji dużo większe koszty niż 500pln na sprzątanie - i zrozum że taki regulamin bez względu na moc prawną ma mieć charakter odstraszający, pomarudzisz sobie ( jak masz tego świadomość że jest nieprawny) a i tak się dostosujesz żeby nie ryzykować.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko żyjesz w Polsce, a tutaj mamy system prawny taki jak mamy, zauważyłeś to? Właśnie stwierdzenie że regulamin nie ma mocy prawnej możesz sobie wsadzić.....i idź o to walczyć w sądzie przez kolejne 3 lata. tym bardziej że masz świadomość że problem leżał po Twojej stronie, czyli sąd tak czy inaczej zasądzi na korzyść hotelu, a podejrzewam że w takiej sytuacji dużo większe koszty niż 500pln na sprzątanie - i zrozum że taki regulamin bez względu na moc prawną ma mieć charakter odstraszający, pomarudzisz sobie ( jak masz tego świadomość że jest nieprawny) a i tak się dostosujesz żeby nie ryzykować.

      @D_Prz: Chłopie, proszę Cię. Za taki regulamin można dostać w tyłek dość mocno, więc jeżeli Twój znajomy hotelarz ma coś podobnego to poradź mu aby go jak najszybciej zmienił lub wyrzucił.

      Charakter odstraszający? To może od razu wpisać, że za nieporządek w pokoju hotelowym jest zwykły, klasyczny, swojski polski wp@@$??$, a za poplamione ściany łamią nogi w kolanach? Będzie jeszcze bardziej odstraszający, więc pewnie jeszcze bardziej skuteczny :D.

      Stwierdziłem Ci, że taki regulamin nie ma mocy prawnej i to jest fakt. Jeśli jako gość hotelowy dostałbym "fakturę" za wyrzuconą do kosza w pokoju butelkę po coli, piwie czy opakowaniu po jedzeniu kupionym poza hotelem to hotel miałby spore nieprzyjemności, a na pewno straty finansowe.

      Pozwól, że przedstawię Ci parę sytuacji do zastanowienia:
      - Jakbym jako gość hotelowy zniszczył coś celowo to za to odpowiadam - np. wkurzyłem się na rozmówcę przez telefon i w złości uderzyłem w TV rozbijając ekran - płacę za zniszczenia.
      - Jeżeli jednak podczas oglądania TV ten odbiornik spadł sam z siebie to od tego jest ubezpieczenie hotelu, aby pokryć straty (tylko pewnie janusz przyoszczędził na tym).
      - Jeżeli zahaczę o dywan, potknę się i zrzucę ten nieszczęsny TV to dalej obowiązuje ubezpieczenie - to jest ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej, aczkolwiek w dobrym tonie byłoby zaoferować rekompensatę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: ale mnie nie musisz przekonywać, bo mam takie samo stanowisko, mówię Ci tylko jakim tokiem myślenia idą hotelarze, zresztą zobacz sobie regulaminy np w dużych sieciach hotelowych nawet 4* czy 5* - nie można palić w pokoju, za sprzątanie kara 1000pln...i zastanów się co muszą odwalać klienci że hotele decydują się na regulaminy znając ryzyko.
      prawo zna może 2 na 10 klientów - na resztę taki regulamin działa odstraszająco i cel zostaje osiągnięty poprostu.

    •  

      pokaż komentarz

      nie można palić w pokoju,

      @D_Prz: To jest związane z czujkami dymu - zapalisz, uruchomi się zraszacz, zaleje pokój i zniszczy wyposażenie. Przeciętnie inteligentna małpa z gatunku homo sapiens sapiens jest w stanie sobie przyswoić, że tego się nie robi. I akurat wpisanie zakazu palenia w pokoju hotelowym jest jak najbardziej zgodne z prawem i z wielu przyczyn wskazane.

      Notabene zaczynasz sam sobie przeczyć ;)

    •  

      pokaż komentarz

      jako prawnik powiadam, że gdyby obciążony "karami i opłatami" powiedział, że nie zapłaci, bo postanowienia regulaminu są nieważne, to miałby rację i nic by nie musiał płacić. Ilość banialuk w tym regulaminie jest nieziemska, a powiedział bym hotel czy "willa" może mieć duże problemy, a to z powodu samego posiadania takiego "regulaminu", a to gdyby chciała skorzystać z niego.

      @plpi2018: ja nie jestem prawnikiem i potwierdzam, tym regulaminem, jak i ewentualnie nałożoną "karą" można się podetrzeć i spokojnie zignorować. Faktura za "karę" może podchodzić pod próbę wyłudzenia nawet :D

  •  

    pokaż komentarz

    Brakuje jeszcze cennika od wielkości gówna spuszczanego w kiblu. Proponuję duża kupa za 10 zł, mała kupa 5 zł, plus 50 groszy za każdy zużyty listek papieru toaletowego. Na koniec turnusu przychodzi do pokoju właściciel z personelem i komisyjnie zliczają pozostałe listki. Faktura wysyłana pocztą.

1 2 3 4 5 6 7 ... 16 17 następna