•  

    pokaż komentarz

    What was the impact of popular heroes comic books in our culture? Why are people fascinated by alternative realities?
    I think the impact of superheroes on popular culture is both tremendously embarrassing and not a little worrying. While these characters were originally perfectly suited to stimulating the imaginations of their twelve or thirteen year-old audience, today’s franchised übermenschen, aimed at a supposedly adult audience, seem to be serving some kind of different function, and fulfilling different needs. Primarily, mass-market superhero movies seem to be abetting an audience who do not wish to relinquish their grip on (a) their relatively reassuring childhoods, or (b) the relatively reassuring 20th century. The continuing popularity of these movies to me suggests some kind of deliberate, self-imposed state of emotional arrest, combined with an numbing condition of cultural stasis that can be witnessed in comics, movies, popular music and, indeed, right across the cultural spectrum. The superheroes themselves – largely written and drawn by creators who have never stood up for their own rights against the companies that employ them, much less the rights of a Jack Kirby or Jerry Siegel or Joe Schuster – would seem to be largely employed as cowardice compensators, perhaps a bit like the handgun on the nightstand. I would also remark that save for a smattering of non-white characters (and non-white creators) these books and these iconic characters are still very much white supremacist dreams of the master race. In fact, I think that a good argument can be made for D.W. Griffith’s Birth of a Nation as the first American superhero movie, and the point of origin for all those capes and masks.


    Cała jego odpowiedź na to pytanie, oczywiście z całego wywodu wyciągnięto tylko fragment o białości i rasie panów....

    Końcówka z rasą Panów wydaje się też umysłowym pierdnięciem tego Pana i jego samobiczowaniem. Wg niego tylko biali autorzy białych postaci tworzą je jako symbol rasy panów i wyższości ich rasy, reszta twórców jest bezpieczna.

    W dzisiejszych czasach jak widać będąc białym nie można zrobić bohatera na swoje podobieństwo, w oparciu o pochodzenie i kulturę znaną z własnego życia i doświadczeń, bo jest to przejaw wiary w wyższość białej rasy.

    O ile pierwsza część wypowiedzi wydaje się być zwykłą opinią na temat z jego branży, to druga jest jakby próba dowalenia ludziom tworzącym komiksy w firmach takich DC Comics czy Marvel. Postanowił przejść na emeryturę i uznał, że już może swobodnie dowalić każdemu kto mu podpadł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Coś w tym jest. Kultura popularna każdego kraju jest w pewien sposób nacjonalistyczna.

    Na przykład taki Ferdynand K. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Rasistowska czarna pantera dokładnie taka jest ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    No jakby nie patrzeć cały Thor to marzenie o nadludziach i to w bardzo teutońskim wydaniu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)