•  

    pokaż komentarz

    Przepraszam wszystkich z góry za wszelkie ewentualne błędy w tłumaczeniu (ale i dziękuje za wszelkie wyrazy wsparcia). Tłumaczenie:

    "Czarne dziury, zupełnie jak kosmiczne twarde dyski, gromadzą dane w niewielkiej przestrzeni. Jednak od czasu, gdy Stephen Hawking obliczył w 1974 r., że te niezwykle gęste sfery o ogromnej grawitacji wydzielają ciepło i wyparowują, los informacji przez nie zgromadzonych przeraża fizyków.

    Problem polega na tym, że prawa mechaniki kwantowej utrzymują, że informacje nigdy nie są tracone, łącznie z tym co wpadło do czarnej dziury. Obliczenia Hawkinga jednak temu przeczyły. Zastosował on do opisu przestrzeni wokół czarnej dziury zarówno mechanikę kwantową, jak i teorię grawitacji Alberta Einsteina i stwierdził, że fluktuacje kwantowe powodują, że czarna dziura, emituje, całkowicie losowe i nie niosące żadnych informacji, promieniowanie. W związku z tym czarna dziura ostatecznie się kurczy i znika.

    Jednakże czy informacja rzeczywiście znika wraz z wyparowanie czarnej dziury i sugerując, że mechanika kwantowa jest błędna? A może problem tkwi w teorii Einsteina? Będąc zmuszonymi do dokonania wyboru, wielu fizyków popiera reguły kwantowe i podejrzewa, że informacja jakoś uchodzi wraz z promieniowaniem czarnej dziury, co znaczyłoby, iż nie ma ono charakteru całkowicie losowego. Ustalenie, w jaki sposób informacja wydostaje się poza sferę, powinno wskazać drogę, którą powinna pójść teoria względności Einsteina, żeby stworzyć pełniejszy obraz kwantowej teorii grawitacji. Jednak po 45 latach zmagania się z tym "paradoksem informacyjnym czarnej dziury" nikt nie był w stanie wskazać rzekomego błędu w obliczeniach Hawkinga.

    Teraz jednak kilku fizyków zajmujących się badaniem czarnych dziur sądzi, że zbliżyli się do rozwiązania tej zagadki. Sami badacze nie rozumieją w pełni fizycznych implikacji matematycznych zaprezentowanych w ostatnim artykule. Jednak w tych abstrakcyjnych wątkach matematycznych widzą oni, wraz z innymi fizykami, zarysy tunelu prowadzącego do wnętrza czarnej dziury czyli drogi ucieczki uwięzionych danych. Zlokalizowali tę ukrytą ścieżkę, używając nie do końca rozumianej techniki podglądania czarnej dziury z perspektywy wyższego wymiaru.

    "To prawdziwa magia", powiedział Ahmed Almheiri, fizyk z Institute for Advanced Study (IAS) w Princeton w New Jersey, który jest współautorem najnowszej pracy. "Wiemy, jak udowodnić", to jak działa zmiana perspektywy, powiedział, "ale nie rozumiemy w pełni, dlaczego to się dzieje".

    Raphael Bousso, fizyk z University of California w Berkeley i ekspert ds. paradoksu informacyjnego, wyraził się w następujący sposób o tej pracy: "Uważam, że jest ona tak interesująca, że naprawdę ciężko pracuję", aby ją zrozumieć.

    Technika skoków między wymiarami ma kluczowe znaczenie w technologii znanej jako holografia. Zupełnie jak hologram karty kredytowej wyskakujący z płaskiej naklejki, układ taki jak czarna dziura może być postrzegany na dwa równoważne sposoby. Najczęściej znany jest widok czarnej dziury jako objętości przestrzeni o tak silnej grawitacji, która powoduje wyginanie się struktury czasoprzestrzeni tak silnie do wewnątrz, że nawet światło nie może się z niej wydostać. Alternatywnie, o czarnej dziurze można myśleć jak o projekcji holograficznej z płaskiego układu cząstek kwantowych, wolnego od wpływu grawitacji. Po odkryciu tej dwoistości przez Juana Maldacenę, fizyka z IAS, w 1997 roku, fizykom udało się z tych wzajemnie uzupełniających się perspektyw zgłębić wiele tajemnic. Obecnie wykorzystują oni podejście holograficzne do śledzenia przepływu informacji wewnątrz czarnej dziury.

    Artykuły, które pojawiły się w maju, najpierw analizowały, jak zmienia się zawartość informacyjna czarnej dziury w miarę upływu czasu. W jednej z prac, Almheiri wraz z współautorami rozważali grawitacyjnie uproszczoną czarną dziurę w dwóch wymiarach równoważnej jednowymiarowemu układowi cząstek kwantowych. Okazało się, że w trakcie pochłaniania przez czarną dziurę materii i powiększanie, jej zawartość informacyjna wzrasta. Jednak, wraz z upływem czasu gdy promieniowanie zaczyna wypluwać dane, zawartość informacyjna spada odbiegając od opisu Hawkinga. Geoffrey Penington z Stanford University doszedł do podobnych wniosków niezależnie. Znaleziono nowy sposób na odtworzenie konwencjonalnego rozumowania mówiącego, że informacja powinna bezpiecznie wydostawać się z czarnych dziur, lecz nie potrafiono wyjaśnić w jaki sposób lub w którym miejscu matematyka Hawkinga obrała zły kierunek.

    Najnowszy artykuł, opublikowany w sieci pod koniec sierpnia, poszedł nawet dalej, oferując jeszcze nowszy sposób myślenia o matematyce Hawkinga.

    źródło: Hologram_1300Lede.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R:

      Holografiści podążają zazwyczaj jednokierunkową ulicą począwszy od objętości wypełnionej grawitacją do kwantowej równiny z łatwiejszą matematyką. Jednakże w najnowszej pracy Almheiri, Maldacena i ich współpracownicy w IAS Raghu Mahajan i Ying Zhao postanowili spróbować poruszać się w obu kierunkach.
      Wzięli czarną dziurę w 2D i oddzielnie rozważyli jej elementy składowe: materię w niej zawartą oraz grawitację wytwarzaną przez tę materię. Tak jak poprzednio, grawitację w 2D postrzegali jako hologram cząstek kwantowych z poziomu jednego wymiaru. Jednak materię czarnej dziury potraktowali jako płaską część drugiego hologramu, pozwalając, aby te dwuwymiarowe cząstki kwantowe pojawiły się w obrazie 3D. Ta strategia pozwoliła stworzyć hologram wewnątrz hologramu, zupełnie jak w Incepcji. "Wydawało się to naprawdę szalone", powiedział Almheiri, "ale zaryzykowaliśmy".

      Podczas gdy informacja pojawiła się uwięziona we wnętrzu czarnej dziury w 2D, naukowcy odkryli, że po wyskoczeniu hologramu, wewnętrzne elementy czarnej dziury zostały geometrycznie połączone z jej zewnętrznymi krawędziami, zapewniając tym samym drogę ucieczki dla informacji. W związku z tym wychodzące promieniowanie czarnych dziur może wyglądać, dla przelatującego astronauty przeprowadzającego proste eksperymenty, całkowicie losowo, mówi Almheiri, jednak rygorystyczne badania ujawniłyby subtelnie ukryte informacje - jest to zatem rezultat, na który wielu liczyło.

      Holograficzne połączenia pomiędzy wnętrzem czarnej dziury i jej zewnętrznymi krawędziami powodują, że rozpatrywanie ich razem powinno w jakiś sposób rozwiązywać paradoks informacyjny. "Dostarczają one bardzo istotnych nowych dowodów na poparcie tej zasady", powiedział Penington.

      Eksperci podkreślają jednak, że mimo, iż tunele w wyższych wymiarach mogą wypuszczać informacje, ciągle nie posiadamy szczegółowego opisu sposobu ich kodowania w promieniowaniu. "To dopiero początek teoretycznego rozumienia tego co się dziej w kwestii promieniowania", powiedziała Netta Engelhardt, fizyk z Massachusetts Institute of Technology współpracująca z Almheiri przy majowej publikacji, "nie stanowi to jednak szczegółowego opisu wyodrębniania informacji".

      Widok 3D pomaga również wyjaśnić, dlaczego czarne dziury 2D ostatecznie różnią się względem obliczeń uzyskanych przez Hawkinga. Teoretycy prześledzili zmiany zawartości informacyjnej czarnej dziury, dokonując pomiarów obszarów powiązanych powierzchni geometrycznych w hologramie 3D. Obszar o najmniejszej powierzchni zawiera treść informacyjną. W miarę wzrostu tej powierzchnia, kolejna zastępuje ją jako najmniejszą. Śledzenie pierwszej powierzchni prowadzi wprost do błędu Hawkinga, jednak przejście do kolejnej koryguje matematykę i ukazuje malejącą zawartość informacyjną czarnej dziury.

      W ten sposób hologram wewnątrz hologramu prowadzi do uzyskania pożądanej odpowiedzi na pytanie, co dzieje się z informacją w czarnej dziurze 2D. Większość ekspertów zakłada, że jeśli rozumowanie jest poprawne, powinno ono zostać przeniesione na czarne dziury w wyższych wymiarach, jak te znajdujące się we wszechświecie. Naukowcy obawiają się jednak, że autorzy mogą wyciągać zbyt wiele wniosków z tych abstrakcyjnych kalkulacji.

      Don Marolf, fizyk z University of California w Santa Barbara, który razem z Almheiri, Engelhardtem i Henrym Maxfieldem pracował nad wiosennym artykułem, uznał nową pracę za konkretny model demonstrujący założenia wynikające z wcześniejszych artykułów. Marolf martwi się jednak, że holografia może nie odzwierciedlać wszystkich nadziej, jakie Almheiri i Maldacena w niej pokładają, ponieważ możliwe jest przeskakiwanie między wymiarami na wiele różnych sposobów. Znaleziona w nowym artykule droga wydaje się działać, ale Marolf ostrzega, że inne konstrukcje holograficzne mogą nie współgrać. W związku z tym stwierdził że, "wszyscy chcielibyśmy być w stanie zrobić coś nieodłącznie związanego z tą teorią 2D, ale bez odwoływania się do holografii jako magicznej czarnej skrzynki".

      Rzeczywiście, w trakcie trwających prac, dążeniem zespółu Almheiriego i wielu innych grup jest zdobycie bardziej ugruntowanego opisu, który, jak mają nadzieję, doprowadzi do takich samych wniosków, jak ich hologram w hologramie, bez opierania się na kuli w dodatkowym wymiarze.

      Nawet jeśli fantazyjne holograficzne sztuczki nie utrzymają się, badacze czarnych dziur wyrażają podekscytowanie, że paradoks informacyjny Hawkinga może zaprowadzić ich na obrzeża znanej fizyki. „Na mapie mówiącej - "tu są smoki" – tj. teoria grawitacji kwantowej, której szukamy - smoki znajdują się znacznie bliżej niż przypuszczaliśmy", stwierdzilł Bousso."

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: dzięki za tłumaczenie :) jak zwykle, wykop

    •  

      pokaż komentarz

      ciągle nie posiadamy szczegółowego opisu sposobu ich kodowania w promieniowaniu.

      @Fake_R: To trochę brzmi jak GSM, WIFI ? W sensie, że musiałby być odpowiedni odbiornik, który tworzyłby obrazy 3D na podstawie tych informacji?

    •  

      pokaż komentarz

      wyparowują

      @Fake_R: popraw proszę wszystkie wyparowują na znikają.

      Fajnie, że to tłumaczysz bo temat b. ciekawy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jakwarszawa: Wydaje mi się, że bardziej chodzi o to, że koncepcja opisana w artykule zakłada, że informacja nie przepada wraz ze znikaniem czarnej dziury (jak wychodzi z obliczeń Hawkinga) i nie powstaje w związku z tym żaden paradoks informacyjny. Jednak nie potrafią oni tego wprost wytłumaczyć gdzie znajduje się błąd w pracy Hawkinga. Z opisu problemu przy pomocy holografu - czyli kodowania informacji np.o 3 wymiarach na 2 wymiarowej płaszczyźnie - wychodzi na to, że informacja nie ginie. Nie wiedzą oni jednak w jaki sposób ich rezultaty mogłyby być zakodowane w promieniowaniu Hawkinga. Jeśli Cię to interesuje to warto poczytać o "dwóch filarach" tej nowej koncepcji tj. o korespondencji AdS/CFT i ER=EPR.

      @NaopaK @Szaa: Dzięki! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @bulbulators: Dzięki i przepraszam.(-‸ლ)

      @a665321: Przeczytaj to co napisałem w tym komentarzu wyżej - myślę, że powinno wystarczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: Hej, nie masz za co przepraszać:) Po prostu jak dla mnie jest to zrozumiałe, ale większość osób, która nie interesuje się aż tak tematem może mylnie zwizualizować sobie ten proces jako np. przechodzenie w gazowy stan skupienia.

      Z 2 strony jest to tak nieznane nam zjawisko, że wszystko jest możliwe ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Końcowy etap próby zrozumienia kwantowej natury czarnych dziur:

    GIF

    źródło: bang.gif (1.62MB)

  •  

    pokaż komentarz

    Może jest tak, że początkowo promieniowanie Hawkinga jest losowe, ale odbiera informacje z tych zewnętrznych obszarów, które mają połączenie z wnętrzem CD? Może więc ten przepływ informacji jest ograniczony jakąś równowagą?

  •  

    pokaż komentarz

    mainstreamowa astrofizyka to jeden z największych błędów ludzkości - skarbonka bez dna dla matematyków przebranych za fizyków. to fascynujące i bardzo ciekawe, ale to bardziej wiara niż nauka. a Wy, bez większego namysłu, łykacie te absurdy jak pelikany.

    •  

      pokaż komentarz

      @dnkn:
      Nikt nie powiedział ze to ostateczna i właściwa teoria, wszyscy tylko zakładają używając matematyki by zrozumieć niezrozumiałe, bo matematyka to język wszechświata a nie jakaś wiara.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShamblerWykop: Dzięki za wyjaśnienie. Nie w tym problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @dnkn:
      Jesteś tym gościem od debili z mema?

    •  

      pokaż komentarz

      @prop: zajebiście zabawne, ale to nie ja :)

    •  

      pokaż komentarz

      @dnkn:

      Jak proponujesz w takim razie badać jak działa świat? Czasy empirycznych badań minęły bezpowrotnie. Już niewiele da się odkryć w tej dziedzinie za pomocą samych eksperymentów. Fizyka teoretyczna na pewno ma mnóstwo ślepych uliczek, ale może się okazać, że znalezienie tej jednej nie-ślepej spowoduje ogromny postęp technologiczny.

      Zawsze w takich dyskusjach przytaczam odkrycie Bozonu Higgsa. Te darmozjady, teoretycy, wydumali, że taka cząstka może istnieć w 1964r. Istnienie potwierdzono eksperymentalnie w 2012r. Eksperymentu nigdy by nie przeprowadzono gdyby nie teoria.

    •  

      pokaż komentarz

      @dnkn: powiem tak - ktoś musi do tej roboty usiąść i ją zrobić. Nawet jesli to wszystko bajka i nieprawda, to ktoś to musi udowodnić choćby po to, żeby wykluczyć. Skoro to takie fajne i skarbonka bez dna, to czemu sam tego nie robisz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @dnkn: zgadzam się w 100 procentach. Dodam jeszcze, że wiele "religii naukowych" - jest wyssana z palca i nie ma poparcia w dowodach, jak np. wielki wybuch, ewolucja, wiek ziemi/wszechświata i wiele wiele innych. Niestety dziś ludzie w większości mają mentalność bydła i wierzą we wszystko co jest w podręcznikach lub ktoś im powiedział i miał przed nazwiskiem tytuł dr/prof.

    •  

      pokaż komentarz

      @johnyM: Wszystko prawda, przy czym akurat wielki wybuch, ewolucja oraz wiek wszechświata są dowiedzione w sposób empiryczny i to na wiele sposobów.

      A nie. Czyli jednak napisałeś bzdury.

      mentalność bydła i wierzą we wszystko co jest w podręcznikach lub ktoś im powiedział i miał przed nazwiskiem tytuł dr/prof.

      Czyli przestajesz być "bydłem" dopiero kiedy kończysz z czerpaniem wiedzy od ekspertów, którzy poświęcili swoje życie na zgłębianie danego zagadnienia i wymyślasz koło od zera. Mam nadzieję, że jesteś konsekwentny i nie będziesz korzystać z osiągnięć współczesnej nauki. Zacznij od wyrzucenia komputera, który nie powstałby gdyby nie fizyka i chemia. No chyba, że jesteś samoukiem i korzystasz z własnoręcznie skonstruowanej maszyny - wtedy szacun.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkostrimi: a pożytku z tego bozonu Higgsa nie będzie jeszcze 300 lat, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

    •  

      pokaż komentarz

      @johnyM: a trole zminusowały, sama prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      a pożytku z tego bozonu Higgsa nie będzie jeszcze 300 lat, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

      @Trevize: A teraz poczytaj co pisano o elektryczności jeszcze na początku XIX wieku. Badania podstawowe w najdonioślejszy sposób zmieniają świat; w sposób pośredni i z opóźnieniem - ale bez nich nie osiągnęlibyśmy niczego.

    •  

      pokaż komentarz

      wiele wiele innych

      @johnyM: proszę wymień, bo bydło chce się jeszcze pośmiać

      z ciekawości dorzuć swoje wykształcenie i opinię nt. szczepionek i homeopatii, i może meridianów, czy czegoś tam; może coś jeszcze nt. grawitacji, czarnych dziur i płaskości ziemi

    •  

      pokaż komentarz

      a Wy, bez większego namysłu, łykacie te absurdy jak pelikany

      @dnkn: xD czlowieku (dla uproszczenia zakladam ze nie pochodzisz spoza ziemi dla) bylbym zdziwiony jezeli znalazloby sie 5 wykopkow ktorzy tak naprawde to rozumieja, a ty o lykajacych pelikanach(-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      a pożytku z tego bozonu Higgsa nie będzie jeszcze 300 lat, jeśli w ogóle kiedykolwiek

      @Trevize:

      Być może nie będzie, ale idąc tym tokiem rozumowania, to nie należy w ogóle nic badać, bo nie wiesz co z tego będzie.

      Sądzę, żę większość teoretyków w ogóle w swoich badaniach nie bierze pod uwagę takiego czynnika "czy coś z tego będzie". Dopiero potem praktyka weryfikuje czy dana teoria jest przydatna czy nie.

      Myślisz, że Einstein pracując nad swoją słynną teorią myślał o tym, że będzie używana do poprawiania precyzji satelitów GPS?

      @johnyM

      zgadzam się w 100 procentach. Dodam jeszcze, że wiele "religii naukowych" - jest wyssana z palca i nie ma poparcia w dowodach, jak np. wielki wybuch, ewolucja, wiek ziemi/wszechświata i wiele wiele innych. Niestety dziś ludzie w większości mają mentalność bydła i wierzą we wszystko co jest w podręcznikach lub ktoś im powiedział i miał przed nazwiskiem tytuł dr/pro

      Skąd w takim razie proponujesz czerpać wiedzę i jaką proponujesz metodę weryfikacji tej wiedzy? Jaką proponujesz alternatywę do metody naukowej?

      Zauważyłem, że używasz słowa "wiara", tak jakby nauka była zbiorem przekonań religijnych. W rzeczywistości jest odwrotnie - w nauce nic nie jest oparte na wierze.

    •  

      pokaż komentarz

      bardziej wiara niż nauka

      @dnkn: stuprocentowo pewne są tylko śmierć i podatki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      z ciekawości dorzuć swoje wykształcenie i opinię nt. szczepionek i homeopatii, i może meridianów, czy czegoś tam; może coś jeszcze nt. grawitacji, czarnych dziur i płaskości ziemi

      @carbyne: OK. Na jedno z pytanie - "proszę wymień, bo bydło chce się jeszcze pośmiać" - odpowiedziałem wyżej. Jednak jest wiele tego typu kwestii jak np. datowanie na podstawie rozpadu izotopu węgla - kolejny bełkot (teoria jest nieprawdziwa, ponieważ ilość izotopu C14 jest zmienna w czasie, więc nie można zakładać, że ilość tego pierwiastka w atmosferze jest stała, jak właśnie zakłada to ta "teoria").
      Ale teraz odpowiadam na kolejne pytania:
      Wykształcenie inżynierskie (od 15 lat pracuję w zawodzie programisty).
      Co do szczepionek, to nie ufam firmom farmaceutycznym, że to co robią, to robią dla naszego dobra a kasa się nie liczy. Trzeba być debilem by tak pomyśleć.
      Co do homeopatii, to nie stosuję, natomiast nie obalałbym tej dziedziny nauki. Fizyka kwantowa ciągle nas zaskakuje i bardzo mało jako ludzie wiemy w tym temacie. A temat homeopatii moim zdaniem mocno zahacza o właśnie tę wiedzę.
      Co do grawitacji, to uznaję fizykę Newtonowską (w zakresie w którym model Newtona "działa").
      Czarne dziury, to temat którego sam Hawking nie ogarnął, a co do horyzontu zdarzeń to zmieniał zdanie kilka razy, nie wiem jakie było ostatnie ;)
      Ziemia nie jest płaska.
      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @johnyM: Piszesz oczywistości. Sceptycznym należy być - ale żeby podważać tezy pochodzące z wąskiej dziedziny, należy samemu być w niej ekspertem, a nie krytykować dla krytyki.

      Sam Darwin nie był naukowcem

      Chciałeś chyba powiedzieć, że co najwyżej nie był wykładowcą w dzisiejszym rozumieniu. Pochodził z rodziny inteligenckiej, skończył studia i publikował prace naukowe. Był naukowcem. Każdy, kto przysłuży się nauce, może nim być. Póki co nie istnieje żadna "licencja" na bycie uczonym.

      gdzie sfałszowano wyniki badań pewnej galaktyki i stwierdzono, że to nie jest jedno skupisko tylko dwie osobne oddalone w ch... od siebie galaktyki i ukrywają to bo się nie zgadza z jakimś WYMYŚLONYM modelem.

      Tak było.

      Co do homeopatii, to nie stosuję, natomiast nie obalałbym tej >> dziedziny nauki <<. Fizyka kwantowa ciągle nas zaskakuje i bardzo mało jako ludzie wiemy w tym temacie.

      O Bohrze... Kosmologię i astrofizykę nazywasz pseudonauką, a homeopatię, która rzeczywiście nosi wszelkie znamiona pseudonauki, klasyfikujesz jako "dziedzinę nauki". Obyś trollował.

      to znaczy że jesteś tym bydłem i tyle w temacie

      Teorie spiskowe, wyzwiska i standardowe "tyle w temacie". Dziękuję, więcej nie trzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      @AAA90: Co do Darwina, to użyłem skrótu, chodziło o to, że nie był naukowcem z dziedziny biologii czy geologii (owszem skończył jakiś kurs czy coś). Wysnuł swoje teorie z palca, które się nie potwierdziły w praktyce. Niestety teoria ta jest bardziej obalona niż potwierdzona (w kontekście powstawania nowych gatunków) - a mimo to dzisiejsza nauka propaguje ten pogląd, a wyliczono matematycznie, że powstanie życia z martwej materii - wynosi ZERO (wiem, że Darwin nie mówił o powstaniu samego życia, ale to akurat ma związek z tą teorią i jest to dość istotny argument przeciw).
      Astrofizyki nie nazywam pseudonauką - tylko niektóre jej kwestie. Co do czarnych dziur, to teorii jest wiele i im bliżej poznajemy temat to okazuje się, że mniej na ten temat wiemy. Chociażby to z czego czarna dziura jest zrobiona: zakłada się że to jest "zbita materia" - a skąd ta pewność? Wszystko co dalej wynika z tego założenia może być fikcją i tyle.
      Przyznałeś mi rację co do oszustwa odnośnie przejścia światła ku czerwieni, natomiast nie jest to oczywiste jak piszesz, bo nadal się tłumaczy to zjawisko w ten sam sposób. I na tej podstawie zbudowany jest błędnie model wszechświata - odległości galaktyk etc...
      Nie wspomniałeś o datowaniu izotopem węgla, ale pewnie w domyśle mi przyznajesz racje. No i kolejny dowód na to, że ta teoria jest do dupy, a mimo wszystko - dalej się tą metodą datuje - podając do ogółu nieprawdziwe dane na temat wieku skamielin (kości). Już nie wspomnę o kolumnie geologicznej - która jest stekiem bzdur bez potwierdzenia, a mimo wszystko dalej się w to WIERZY.
      A zatem podsumowując - temat @dnkn - w wielu przypadkach nauka to zwykła religia, opiera się na założeniach, które często są obalane, ale nadal się je uznaje za właściwe - czysta religia - na dodatek fałszywa. Nie różni się niczym od wiary w inteligentne stworzenie. W obu przypadkach jest to wiara.

    •  

      pokaż komentarz

      A teraz poczytaj co pisano o elektryczności jeszcze na początku XIX wieku. Badania podstawowe w najdonioślejszy sposób zmieniają świat; w sposób pośredni i z opóźnieniem - ale bez nich nie osiągnęlibyśmy niczego.

      @AAA90: uwierz mi na słowo, że znam ten argument, a swoją opinię wypowiadam jako naukowiec - w niektórych badaniach podstawowych zaszliśmy tak daleko, że nie będzie z tego pożytku w dającej się przewidzieć przyszłości. W tej niedającej się przewidzieć też nie. Fundamentalny problem polega na tym, że zjawiska w fizyce wysokich energii, które badamy od jakichś 50 lat, nie dają się w żaden sposób kontrolować. Nie da się znaleźć zastosowania w takim przypadku. Elektryczność można było od początku kontrolować, co prawda w sposób niedoskonały, ale to właśnie było pole do rozwoju. Tak samo było i w zasadzie jest nadal z reakcjami jądrowymi - potrafimy je kontrolować w coraz doskonalszy sposób. Badania z zakresu fizyki wysokich energii niczego nie wniosły do fizyki jądrowej od bardzo długiego czasu. Na przykład badanie właściwości kwarka t są i pozostaną ciekawostką z tej prostej przyczyny, że nie tylko nie występuje on w naszym otoczeniu, ale żyje tak krótko, że nawet wyprodukowany nie jest w stanie oddziaływać z czymkolwiek i to nie jest przesada. Ten kwark żyje tak krótko, że jedyne, co może zrobić to się rozpaść. Owszem, jest to wspaniały (kolejny) test dla teorii, nie ujmuję wielkości odkrycia, ale w kategoriach utylitarnych jest ono bezwartościowe, bo sama teoria też nie ma zastosowań, a potwierdzona była już wcześniej. Pamiętaj, że jako przykład podaję odkrycie sprzed 25 lat! Po prostu uważam, że poszliśmy jak koń z klapkami na oczach prosto przed siebie zaniedbując krajobraz dookoła, a to tam leżą zastosowania, których dziś nie dostrzegamy. Nie mamy nawet pomysłu na zastosowanie odkryć sprzed dziesiątek lat, a wciąż szukamy nowych i nowych odkryć, odkryć, nie zastosowań.

    •  

      pokaż komentarz

      @AAA90: trzeba przykręcić (ale nie zakręcić) kranik dla fizyki wysokich energii i skierować strumień finansowania gdzie indziej. Naukowcy też są ludźmi i podążają za modą i pieniędzmi. :) Poza tym, o ile XX wiek był okresem tryumfu fizyków, to XXI będzie należał do biologów i mówię to jako fizyk... i to już widać. Przede wszystkim walka ze starością i śmiercią powinna zostać wygrana jak najszybciej, bo to, że musimy umierać, stawia nas w dość niefortunnym położeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trevize: Po części się zgadzam. Mamy pewien metodologiczno-teoretyczny kryzys. Są rzeczy, których nie wykorzystamy długo lub nawet nigdy. Nie sądzę jednak, aby przycięcie finansowania i ograniczenie badań podstawowych miało tę sytuację poprawić. Mówimy o dziedzinie, która bada naturę u samych fundamentów; która nie tyle otwiera nowe drzwi co w ogóle pokazuje gdzie takowe się znajdują. Inna rzecz, że fizyka teoretyczna to na szczęście nie tylko drogi LHC. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      przycięcie finansowania i ograniczenie badań podstawowych miało tę sytuację poprawić.

      @AAA90: generalnie lepiej byłoby dosypać gdzie indziej nikomu nie zabierając, ale z drugiej strony mamy ograniczone zasoby i tak czy inaczej trzeba dokonać wyboru. Tak w ogóle, to zauważ, że ostatnio coraz częściej uzasadnia się takie drogie projekty jak LHC, czy ISS argumentami pozanaukowymi - że przy okazji mamy rozwój wielu nowych technologii potrzebnych do ich realizacji, co oczywiście jest prawdą. Rzecz w tym, że ten argument jest uniwersalny i pasuje też do bardziej praktycznych projektów. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkostrimi: jakkolwiek to nie zabrzmi, jesteś 100% pewny, że odkryliśmy bozon higgsa? czytałeś wszystkie prace naukowe na ten temat? spore grupy badaczy mają ogromne wątpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Noct: oczywiście, mi chodzi wyłącznie o zachowanie pewnych granic. matematyka jest wyłącznie przybliżeniem, językiem który opisuje fizykę. to że coś jest matematycznie poprawne, nie znaczy, że ma jakikolwiek fizyczny sens.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShamblerWykop: czytałeś ten artykuł? próbowałeś to analizować?

      to tylko matematyczne absurdy, które prawdpodobnie nigdy nie zostaną potwierdzone.
      matematycy nie powinni zajmować się fizyką.

    •  

      pokaż komentarz

      for nothing has done more injury to science, than the play of imagination subject to no control on the part of man who enjoy in the public press the rank of scientific authorities.