•  

    pokaż komentarz

    Trochę strach co wyrośnie z tego dziecka. Krzyżówka człowieka z potworem może okazać się też potworem.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe co go zmusilo do takiego rozwiazania problemu( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  
    RoswellHigh

    +83

    pokaż komentarz

    Wyjdzie w wieku 50 lat to "dokończy" co zaczął... Takie kreatury niezdolne do życia w społeczeństwie powinny być izolowane do końca życia

    •  

      pokaż komentarz

      Wyjdzie w wieku 50 lat to "dokończy" co zaczął... Takie kreatury niezdolne do życia w społeczeństwie powinny być izolowane do końca życia

      @RoswellHigh: Źródło TVP.PL zazwyczaj zakopuje bez czytania. W tym wypadku jednak przeczytałem artykuł i coś mi nie pasuje:

      Z ustaleń śledztwa, potwierdzonych przez sąd, wynika, że mężczyzna ze szczególnym okrucieństwem znęcał się psychicznie i fizycznie nad 31-letnią dziś kobietą od 2013 r. do 2 czerwca 2016 r. Tego dnia Bartłomiej R. wypchnął ciężarną żonę z balkonu mieszkania w Gdyni. Dramatyczną sytuację widzieli robotnicy pracujący przy bloku, którzy zawiadomili policję i pogotowie ratunkowe.

      Jak ustaliła prokuratura, znęcanie się polegało m.in. na tym, że oskarżony uderzał Kamilę R. pięścią i otwartą dłonią po całym ciele, bił ją metalową pałką i kablem, rozbił lustro na jej głowie, rzucał nią o podłogę i ścianę, a także przypalał ją papierosami oraz kłuł igłami w okolicy pośladków. Prześladowana kobieta spędzała od czasu do czasu noce w piwnicy lub na dworcu PKP.

      Bił ją, znęcał się przez 3 lata małżeństwa ... i ona nadal z nim mieszkała? Zresztą po co on jej igły wbijał?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Wbijal bo mogl, a jesli ona nie narzekala sama to w czym problem?

    •  

      pokaż komentarz

      Wbijal bo mogl, a jesli ona nie narzekala sama to w czym problem?

      @midpoint: To odbiega od ogólnie przyjętego schematu. Jestem na tym punkcie przewrażliwiony, bo moja była żona też sobie takie dziwne rzeczy powymyślała i na mnie doniosła. A potem od razu pozew.

      Rozumiem, że typowy jest schemat: facet alkoholik, po alkoholu robi się agresywny. Ale u mnie nie było alkoholu i sobie "była" musiała coś naprodukować. W praktyce były to właśnie takie dziwaczne rzeczy. Wiem już też, że zawsze uznaje się winę faceta w takich wypadkach. U mnie same słowa "byłej" wystarczyły na długo policji i prokuraturze. Kiedy okazało się, że na wszystkich nagraniach (tych co ja miałem i tych co ona przyniosła) tylko ona bywa agresywna i stosuje przemoc słowną i fizyczną, to za każdym razem słyszę, że to nadal jest moja wina, bo czymś ją musiałem prowokować. Podejrzewam, że o czymś w tej sprawie nie wiemy.

    •  

      pokaż komentarz

      Wbijal bo mogl, a jesli ona nie narzekala sama to w czym problem?

      @midpoint: Kolejna ciekawostka:

      Wyrok ten objął też karę za zarzut posiadania przez oskarżonego w komputerze treści pornograficznych z udziałem dzieci.

      Zupełnie "przypadkiem" mu komputer też przeszukali? Dziwne ...

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: tu się przychylne do informacji iż niektóre "baby" potrafią sobie coś wymyślić.
      Moja ex jeszcze jak trwał rozwód i mieszkaliśmy razem doniosła na mnie do prokuratury że ja molestuje i nachodze. Prokurator wezwała nas oboje i pyta mnie jak to było, to tłumacze że kupiłem bilety do teatru i chciałem tym złagodzić nasz spór, pani prokurator uśmiechnęła się pod nosem i stwierdziła że nie widzi znamion molestowania i nachodzenia.
      Drugim przypadkiem było jak ex wezwała policję że niby jestem pijany i agresywny, przyjechał patrol mieszany i robią wywiad, ex upiera się by mnie zabrać. Na to pani policjant stwierdziła że nie ma podstaw, no to moja ex w krzyk że trzeba mi założyć niebieską kartę. A pani policjant na to "za takie zachowanie to pani powinniśmy założyć niebieska kartę" i skończyło się rumakowanie ex.
      Teraz jestem szczęśliwym samcem dwadzieścia lat po rozwodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      tu się przychylne do informacji iż niektóre "baby" potrafią sobie coś wymyślić.
      Moja ex jeszcze jak trwał rozwód i mieszkaliśmy razem doniosła na mnie do prokuratury że ja molestuje i nachodze. Prokurator wezwała nas oboje i pyta mnie jak to było, to tłumacze że kupiłem bilety do teatru i chciałem tym złagodzić nasz spór, pani prokurator uśmiechnęła się pod nosem i stwierdziła że nie widzi znamion molestowania i nachodzenia.
      Drugim przypadkiem było jak ex wezwała policję że niby jestem pijany i agresywny, przyjechał patrol mieszany i robią wywiad, ex upiera się by mnie zabrać. Na to pani policjant stwierdziła że nie ma podstaw, no to moja ex w krzyk że trzeba mi założyć niebieską kartę. A pani policjant na to "za takie zachowanie to pani powinniśmy założyć niebieska kartę" i skończyło się rumakowanie ex.
      Teraz jestem szczęśliwym samcem dwadzieścia lat po rozwodzie.


      @wiskoler: To miałeś przy mnie wersje lajtową. Moja od niebieskiej karty zaczęła (gdzie nieźle nakłamała, że się znęcam nad rodziną, gwałcę ją od lat itd). Ci z nią pobiegli na komisariat zgłosić, no bo przecież potwór, gwałciciel itd.
      Wróciłem do mieszkania, a tu nie ma nikogo. Robię sobie jedzenie ... wchodzi policja, że mnie przyszli zatrzymać.
      Chcieli mnie aresztować, ale łaskawcy (prokuratura) zarządzili "tylko" nakaz opuszczenia wspólnego mieszkania, zakaz kontaktowania, poręczenie majątkowe, dozór policyjny itd.
      W czasie jak byłem zatrzymany żona zdążyła wypłacić z 2 banków większość wspólnych oszczędności -starczyło by jej pewnie na nowy samochód (twierdziła, że nie dawałem jej pieniędzy, ale była wszędzie współwłaścicielką).
      No i za chwilę dostałem pozew o alimenty dla dzieci (co jest normalne) i na nią oczywiście też.
      W sądzie rozwodowym na szczęście została zmuszona aby się ze mną dogadać (udało się udowodnić jej kłamstwa). Nie ma alimentów na nią (zostały przyklepane praktycznie moje warunki rozwodu). Sprawa przeciw mnie została umorzona w całości z informacją, że fakty przez nią przedstawione nie tylko nie znalazły potwierdzenia, ale wykazano zupełnie sprzeczne fakty.
      Obecnie ścigam ją za przywłaszczenie i w przyszłości być może też za składanie nieprawdziwych zeznań (to dotyczy też teściów).

      Uparcie też walczę z tymi od niebieskiej karty. Podobno sprawę zamknęli, ale chyba coś tam nakłamali, bo uzasadnienia nie chcą podać. A ja dopominam się też od dawna aby jej założyć niebieską kartę (mam doskonale udokumentowaną przemoc przez nią stosowaną). Zdaje się, że do wojewody będę za chwilę pisał na nich skargę.

      No i już wiem, że u nas często tak to się odbywa.

      P.S.
      Wiem z jej zeznań, że komputer mi kiedyś przeszukała. Stąd takie dziwne skojarzenie - bałem się, że mogła coś dograć/podrzucić.

    •  

      pokaż komentarz

      Czemu sobie takie debilki bierzecie...

      @BloodyMassacre26: Myślisz, że widać to od razu? Przez kilkanaście lat było ok. Potem jej zaczął chodzić po głowie rozwód. Często się to dzieje gdy kobieta ma około 40 lat, ale są od tego wyjątki. No i ludzie się przez wiele lat bardzo zmieniają.

    •  

      pokaż komentarz

      @RoswellHigh:
      Nie, takie coś powinno być utylizowane. Na eksperymenty medyczne, potem na kompost.

    •  

      pokaż komentarz

      niezły patus z ciebie

      @durielek2: No. Jak mnie zatrzymali to jeden policjant powiedział mi, że coś jest ze mną nie tak. Bo oni nie mają mnie w żadnym systemie, nawet za mandaty. Tłumaczenie, że to dlatego, że nic nie mam na sumieniu, jakoś do nich nie docierało. No bo wiadomo, że każdy facet to świnia i patus.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: a według ciebie ci co się znęcają nad żonami to mają grube kartoteki? Gówno mają, w pracy, na zewnątrz, potulni jak baranki, a swoje frustracje odreagowują w domu.

      Żeby nie było, nie mówię, że żona w twojej sprawie mówiła prawdę, ale na razie nie podajesz zbyt przekonujących argumentów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      a według ciebie ci co się znęcają nad żonami to mają grube kartoteki? Gówno mają, w pracy, na zewnątrz, potulni jak baranki, a swoje frustracje odreagowują w domu.

      @durielek2: Tego tak naprawdę nie wiadomo. Skąd wiadomo ile jest prawdziwych takich spraw, a ile takich gdy ktoś spreparował dowody winy?

      Np. ci od niebieskiej karty jak do nich idę to jakoś dziwnie zawsze nikogo nie ma, bo są na ważnym szkoleniu.

      Żeby nie było, nie mówię, że żona w twojej sprawie mówiła prawdę, ale na razie nie podajesz zbyt przekonujących argumentów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @durielek2: Argumentów na co? Mi groziło od 2 do 12 lat więzienia. Nie było opcji zawieszenia kary. Dla prokuratury takie sprawy są priorytetowe. Sprawa się skończyła i dyskutuję tu z wami. To nie jest żaden argument? Oczywiście mam całą masę dowodów (nagrań wideo, dokumentów itd). Ale za chwilę może być sprawa / sprawy o składanie nieprawdziwych zeznań. Nie mogę podawać publicznie jakie mam karty i ile jeszcze asów trzymam w rękawach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy

      Jak ustaliła prokuratura, znęcanie się polegało m.in. na tym, że oskarżony uderzał Kamilę R. pięścią i otwartą dłonią po całym ciele, bił ją metalową pałką i kablem, rozbił lustro na jej głowie, rzucał nią o podłogę i ścianę, a także przypalał ją papierosami oraz kłuł igłami w okolicy pośladków. Prześladowana kobieta spędzała od czasu do czasu noce w piwnicy lub na dworcu PKP.

      I to jest facet, a nie jakieś tam ciepłe kluchy.
      Zwyczajnie jesteście zazdrośni, że nie możecie tacy być żeby laski was kochały.
      Nie macie mocnej psychiki bejbe.
      ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: zazwyczaj to facet chce rozwodu w wieku 40 lat bo uznał że jego 35 letnia żona jest za stara

    •  

      pokaż komentarz

      @BloodyMassacre26: No nie, wszelkie statystyki pokazują, że to kobiety cześciej chcą rozwodu

    •  

      pokaż komentarz

      @BloodyMassacre26: I to kobiety częściej zyskują na rozwodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      zazwyczaj to facet chce rozwodu w wieku 40 lat bo uznał że jego 35 letnia żona jest za stara

      @BloodyMassacre26: Czasami pewnie tak. Ale zazwyczaj faceci nie kombinują przy rozwodzie po to aby dostać na siebie alimenty (bo nie mają na to żadnych szans). Czyli chcą zwykłego rozwodu i nie preparują dowodów winy strony przeciwnej (znam od tego wyjątek). Natomiast w przypadku kobiet jest to niestety częsta praktyka. Do tego kobiety potrafią manipulować kontaktami ojca z dziećmi tylko po to aby osiągnąć jakieś swoje cele. Jest to podle, ale w naszym społeczeństwie jest to uznawane za czyn o niskiej szkodliwości, zupełnie niesłusznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw:

      W życiu bym nie była z takim pojebem

      @BloodyMassacre26: Nigdy niemów nigdy. Zakochujesz się, bierzesz ślub, macie dzieci. Mija kilkanaście czy nawet więcej lat i wtedy słyszysz coś takiego od swojego faceta / męża. I co? Kiedyś taki nie był, ale ludzie się zmieniają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: bił i przepraszał . Czego tu nie rozumiesz ? Poczytaj o syndromie sztokholmskim

    •  

      pokaż komentarz

      zazwyczaj to facet chce rozwodu w wieku 40 lat

      @BloodyMassacre26: dlatego to kobiety składaja 70% pozwów rozwodowych

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      ludzie się zmieniają

      No k#!!a, jasne, że się zmieniają. Wszyscy bez wyjątków. Ty też się zmieniłeś przez lata małżeństwa, nie tylko twoja ex. Pytanie gdzie byłeś, że nie zauważyłeś zmian? Przecież jak się jest w związku to się ze sobą rozmawia, się ze sobą jest, nie obok siebie. Nie rozumiem tego, najpierw ludzie żyją własnym życiem obok drugiej osoby zamiast z nią, a potem płacz, bo "ja już jej/go nie poznaję". Trochę jakby smutek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Bo ludzie nie lubia, wbrew pozorom, wchodzic w cudze zwiazki. Na nieplacenie alimentow tez jest publiczne przyzwolenie

    •  

      pokaż komentarz

      bił i przepraszał . Czego tu nie rozumiesz ?

      @mario-zdk: Na trzeźwo? Do tego igły jej wbijał, przypala papierosami?

      rzucał nią o podłogę i ścianę

      O ile potrafię sobie wyobrazić popchnięcie kogoś na ścianę, to już "rzucanie o podłogę" wydaje się wyssane z palca. Ale bardziej prawdopodobne dla mnie jest, że oni się lubili pobić i żadna ze stron nie była bierna. Natomiast robotnicy zobaczyli tylko finał, jak za kolejnym razem ona wypada z balkonu.

      Poczytaj o syndromie sztokholmskim

      @mario-zdk: Ten syndrom pojawia się u zakładników, nie konkubentów. W artykule jest jasno napisane, że ona nocowała czasami na dworcu PKP, czyli mogła zawsze odejść. Była w ciąży, czy chyba był seks ... tylko niekoniecznie z nim - tego już nie sprecyzowali.

    •  

      pokaż komentarz

      ludzie się zmieniają

      No k#!!a, jasne, że się zmieniają. Wszyscy bez wyjątków. Ty też się zmieniłeś przez lata małżeństwa, nie tylko twoja ex. Pytanie gdzie byłeś, że nie zauważyłeś zmian? Przecież jak się jest w związku to się ze sobą rozmawia, się ze sobą jest, nie obok siebie. Nie rozumiem tego, najpierw ludzie żyją własnym życiem obok drugiej osoby zamiast z nią, a potem płacz, bo "ja już jej/go nie poznaję". Trochę jakby smutek.

      @celiberion: Mało widziałeś/ widziałaś. Bierzesz ślub z kimś i jest ok. Potem coś się wydarza i twoja druga połowa strasznie to przeżywa. Nikt nie jest winny, ale pojawia się skrywana nerwica i/lub depresja. Dalej agresja, czasami choroba psychiczna. Potem twoja druga połowa bierze leki, znowu się zmienia. Mijają lata, znowu zaczynają się problemy. Nie wiesz już co jest prawdziwe i jaka jest przyczyna. Zostawisz chorą osobę, bo ma kłopoty z psychiką? Bo raczej się już z nią nie dogadasz, możesz tylko trwać.

    •  

      pokaż komentarz

      @RoswellHigh: Ciebie jak dotąd nikt nie odizolował.

    •  

      pokaż komentarz

      a także przypalał ją papierosami oraz kłuł igłami w okolicy pośladków

      @Gandalf_bialy: Znałem kiedyś pewną laskę...

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: nie ma ludzi czy związków idealnych, nad tym się pracuje. Z obu stron. Jak druga strona by wywalone na współpracę to nie ma sensu z nią być latami licząc na cud. A jak obu osobom na związku zależy, to każda choroba czy inne niepowodzenie jest do przeżycia. Razem, a nie obok siebie.
      I wiem co mówię, dzięki pomocy mojego męża wyszłam z siedmioletniej depresji. We wszystkim jesteśmy razem. Żadne z nas nie jest już takie samo jak na początku, bo tak jest kolej rzeczy, wszystko się zmienia, my także. Ale póki o wszystkim rozmawiamy i że wszystkim mierzymy się wspólnie, to będzie ok. Miłość wszystko przetrzyma - i to jest prawda. Tylko miłość, a nie motylki w brzuszku i fałszywe wyobrażenia o drugiej stronie, karmione latami życiem gdzieś obok i łącznikiem ze wspólnych rachunków i kredytów.

    •  

      pokaż komentarz

      a także przypalał ją papierosami oraz kłuł igłami w okolicy pośladków

      @Gandalf_bialy: Znałem kiedyś pewną laskę...

      @JestemD: ... która to lubiła? Ale w takim razie to by nie było żadne przestępstwo. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Mogłabym powiedzieć, że miałeś niefart. I pewnie byłoby w tym trochę racji. Ale myślę, że oboje to sobie zrobiliście, nie tylko ona tobie. Wina nigdy nie leży tylko po jednej stronie.

    •  

      pokaż komentarz

      I wiem co mówię, dzięki pomocy mojego męża wyszłam z siedmioletniej depresji. We wszystkim jesteśmy razem. Żadne z nas nie jest już takie samo jak na początku, bo tak jest kolej rzeczy, wszystko się zmienia, my także. Ale póki o wszystkim rozmawiamy i że wszystkim mierzymy się wspólnie, to będzie ok. Miłość wszystko przetrzyma - i to jest prawda.

      @celiberion: Problem jest taki, że to on tobie pomagał. To on Ciebie nie zostawił w problemach. Ciekawy jestem co by się stało, gdyby to on zachorował. Kobiety w takim wypadku lubią uznać ... jak Ty to napisałaś?

      Jak druga strona by wywalone na współpracę to nie ma sensu z nią być latami licząc na cud.

      @celiberion: ... i dać facetowi kopa w dupę. Nie ważne, że jest chory i wymaga pomocy. Ma wywalone, nie współpracuje, niech spada. To takie typowe, kobiece podejście.

      Oczywiście wiem jak się kobieta zachowuje przy depresji, przeżyłem to. Zazwyczaj jest "głośna" i agresywna. Facet dla odmiany zazwyczaj zamyka się w sobie. Ale teraz pomyśl co twój mąż by miał myśleć, gdybyś po kilku latach depresji zaczęła przebąkiwać o rozwodzie? Potem byś głośno się go dopominała, zaczęła byś go bić, robić mu świństwa. Co on miał by zrobić? Namawiać Cię na powrót do leczenia? Żądać rozwodu z twojej winy? W takim wypadku nie ma już łatwych odpowiedzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Wina nigdy nie leży tylko po jednej stronie.

      @celiberion: Kilka razy to ostatnio słyszałem. Jak jest wina faceta, to wtedy jest "zwyrodnialec". Jak jest wina kobiety, to ...

      Wina nigdy nie leży tylko po jednej stronie.

      Prawda jest taka, że wiele razy się zastanawiałem gdzie była ta moja wina. Kilka osób nawet o to pytałem. Osoby znające dobrze temat i materiał dowodowy ze sprawy rozwodowej pukają się w czoło i pytają: jak ty żeś to wytrzymywał?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: śmiem twierdzić, że przez pryzmat swojej ex oceniasz cały gatunek, to ani nie jest miłe, ani mądre.

      Napisałam co mu zawdzięczam, bo nigdy mu tego nie zapomnę. Nie czuję potrzeby chwalenia się w czym i ile razy jemu pomogłam, bo uważam to za naturalne w związku, że powinnam być dla niego wsparciem. Nigdy go nie zostawię, bo będzie jakiś problem. Pokonamy go razem, tak jak wszystkie do tej pory. A skoro nie zostawiłam go do tej pory i pomagała też w jego chorobie to nie wyobrażam sobie zostawienie goże względu na chorobę. Zresztą... moja mama była sparaliżowana przez wiele lat, wec zostawienie kogoś tylko dla wlasnej wygody uwazam za mega niskie.

      Wiesz jak się kobieta zachowuje podczas depresji? Cóż, szkoda, że tylko jedna ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
      Ja byłam apatyczna, wycofana, z atakami stanów lękowych. Ostatnie co mogłam wtedy robić to być "głośna" czy agresywna, bo wszystko tłamsiłam w sobie. Do tego stopnia, że miałam te myśli samobójcze. Więc twoje "oczywiście wiem jak się kobieta zachowuje przy depresji" wcale takie oczywiste nie jest.

      Jak kobieta zaczęła cię bić i robić ci świństwa bo chciała rozwodu, to trzeba jej było dać rozwód, póki dało się to załatwić w miarę polubownie. Na siłę nikogo nie da się wyleczyć, chory musi sam tego chcieć.
      Nikt nie powiedział, że w jakiejkolwiek trudnej sytuacji będą łatwe odpowiedzi. Zazwyczaj żeby coś osiągnąć trzeba coś poświęcić. Takie życie ¯_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      Wina nigdy nie leży tylko po jednej stronie.

      Prawda jest taka, że wiele razy się zastanawiałem gdzie była ta moja wina. Kilka osób nawet o to pytałem. Osoby znające dobrze temat i materiał dowodowy ze sprawy rozwodowej pukają się w czoło i pytają: jak ty żeś to wytrzymywał?

      No i tu jest właśnie twoja wina, dałeś sobie wleźć na łeb.

    •  

      pokaż komentarz

      Takie kreatury niezdolne do życia w społeczeństwie powinny być izolowane do końca życia

      @RoswellHigh: No właśnie powstaje pytanie czy warto w ogóle utrzymywać ludzie śmieci.

    •  

      pokaż komentarz

      Zupełnie "przypadkiem" mu komputer też przeszukali?

      @Gandalf_bialy: To akurat nic dziwnego nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      No i tu jest właśnie twoja wina, dałeś sobie wleźć na łeb.

      @celiberion: A jak bym nie dał sobie wleźć na łeb, to by było, że się znęcam bo jej na coś nie pozwalam. Chodzi o to, że za te same czyny facet by był spokojnie skazany (znęcanie się nad osobą najbliższą), a kobiety nikt nawet oskarżyć nie chce. Sam to już zresztą sprawdziłem.

      Do tego stopnia, że miałam te myśli samobójcze.

      @celiberion: Ja to napisałem w dużym uproszczeniu. Oczywiście, że ma myśli samobójcze. Tylko u mnie to ona chciała jeszcze przy okazji innych też pozabijać.

      Jak kobieta zaczęła cię bić i robić ci świństwa bo chciała rozwodu, to trzeba jej było dać rozwód, póki dało się to załatwić w miarę polubownie. Na siłę nikogo nie da się wyleczyć, chory musi sam tego chcieć.

      @celiberion: Nigdy nie było opcji polubownego załatwienia sprawy. Musiał bym dać jej rozwód, ale z mojej winy i zadeklarować dożywotnio alimenty na nią. Gdzie w przypadku takim to powinien być rozwód z jej wyłącznej winy i ... alimenty dożywotnio dla mnie (?) - których bym nawet nie chciał, ale z powodu równouprawnienia o które tak bardzo walczą kobiety o tym wspominam.

      Chory musi chcieć? Choroba psychiczna tym różni się od zaburzenia, że chory nie zawsze zdaje sobie z niej sprawę. No i facet kobietę będzie chciał leczyć, a kobieta w takim wypadku kopnie go w dupę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy

      Do tego kobiety potrafią manipulować kontaktami ojca z dziećmi tylko po to aby osiągnąć jakieś swoje cele. Jest to podle, ale w naszym społeczeństwie jest to uznawane za czyn o niskiej szkodliwości, zupełnie niesłusznie.

      100% racji, nawet jak wyjdzie na światło dzienne, to wszyscy przechodzą do porządku dziennego jak by nigdy nic się nie stało.
      A są przypadki oskarżeń o molestowanie przez ojca.
      Matki potrafią pokazywać dzieciom filmy dla dorosłych aby nauczyć je jak opisywać co robił tata.

      A wszystko po to bo laska sobie myśli, że będzie znowu balować jak przed ślubem.
      Wielkie zdziwienie, bo się okazuje że po mamuśki z dzieckiem nie podjeżdżają sebki w BMW aby zabrać na wiejską dyskotekę w Dzierżążni i ch%% z alimentów jak nie ma z kim dziecka zostawić nawet na 5 minut.

    •  

      pokaż komentarz

      Ten syndrom pojawia się u zakładników, nie konkubentów.

      @Gandalf_bialy: nieprawda. Dotyczy wszelkiej maści zachowań na linii oprawca - ofiara, związanych z przywiązaniem i tłumaczeniem tego pierwszego.

    •  

      pokaż komentarz

      A wszystko po to bo laska sobie myśli, że będzie znowu balować jak przed ślubem.
      Wielkie zdziwienie, bo się okazuje że po mamuśki z dzieckiem nie podjeżdżają sebki w BMW aby zabrać na wiejską dyskotekę w Dzierżążni i ch?# z alimentów jak nie ma z kim dziecka zostawić nawet na 5 minut.


      @Przemysluaw: W kontekście tego:

      Mogłabym powiedzieć, że miałeś niefart.

      @celiberion: To ja akurat miałem "fart". Rozwiodłem się na moich warunkach, znalazłem sporo młodszą i przypilnowałem aby mieć stały kontakt z dziećmi (wyrok sądu). Do tego ścigam "byłą" i teściów jak psów, nie mam żadnych kredytów, długów, dobra praca. Nawet wyrzuty sumienia mnie nie męczą. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      Ja to napisałem w dużym uproszczeniu.

      Generalnie w dużym uproszczeniu zrownałeś wszystkie kobiety do swojej byłej żony. Bo tak. Nie znoszę takiego generalizowania.
      Może powinieneś też przyjąć do wiadomości, że są normalne kobiety, które mimo swoich problemów wspierają swoich mężczyzn. A które czują się pokrzywdzone porównaniem do kogoś, kto najprościej rzecz ujmując, odreagowywał wszystkie swoje stresy i niepowodzenia na mężu.
      Nie mówię, że takich kobiet nie ma. Mówię, że nie wszystkie takie jesteśmy i nie powinieneś wrzucać wszystkich do jednego worka, bo w ten sposób zachowujesz się dokładnie tak samo jak ci, którzy z automatu widzieli w tobie sprawcę, bo jesteś facetem.

    •  

      pokaż komentarz

      Generalnie w dużym uproszczeniu zrownałeś wszystkie kobiety do swojej byłej żony. Bo tak. Nie znoszę takiego generalizowania.

      @celiberion: Wiem o tym, że jak się kobiecie prosto w oczy powie prawdę, to ona tego lubić nie będzie. Ale ja generalizuję, bo znam więcej takich przypadków. Moja "była" sobie tego sama nie wymyśliła, wiem na kim się nawet wzorowała. Gdy policja mnie zatrzymała to też nieco z nimi rozmawiałem na ten temat. Twierdzili, że jest wysyp takich przypadków.

      Nie mówię, że takich kobiet nie ma. Mówię, że nie wszystkie takie jesteśmy i nie powinieneś wrzucać wszystkich do jednego worka, bo w ten sposób zachowujesz się dokładnie tak samo jak ci, którzy z automatu widzieli w tobie sprawcę, bo jesteś facetem.

      @celiberion: Ale Ty też widzisz we mnie sprawcę. Nawet napisałeś, że wina zawsze jest po obu stronach. No więc nie zawsze jest, choć kobiety lubią twierdzić, że facet jest zwyrodnialcem (jak jest jego wina) lub wina jest po obu stronach - jak wina jest ewidentnie kobiety. A gdzie to sławetne "równouprawnienie"?
      Do tego sama napisałaś, że tobie mąż pomógł, był z tobą w trudnych chwilach. Ale jak druga strona nie chce współpracować, to won. Czyli z góry można powiedzieć, że on na Ciebie liczyć by już nie mógł.

      Wiem, że to jest smutna prawda, ale takie są fakty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: naucz się proszę czytać ze zrozumieniem. Napisałam, że twoją winą było pozwolenie na wlezienie sobie na łeb. Nie, że widzę w tobie sprawcę.
      I w związku z tym właśnie, że nie powiedziałeś jej "won" jak nie było przez długi czas współpracy potem dostałeś po dupie.
      Powiedziałam też wyraźnie, że mąż może na mnie zawsze liczyć. Tak samo jak napisałam, że zostawienie kogoś że względu na chorobę jest zwyczajnie niskie. Więc to:

      Czyli z góry można powiedzieć, że on na Ciebie liczyć by już nie mógł.
      ...to mi zwyczajnie uwłacza.
      Nie wiesz, w czym mu pomogłam, bo powiedziałam wyraźnie, że nie widziałam potrzeby się tym chwalić. Dość powiedzieć, że dzięki mnie w końcu ma wiarę w siebie, pracuje w wymarzonym zawodzie a nie na taśmie i że się pozbył nerwicy.

      Przestań nas wszystkie wrzucać do jednego wora bo Ty masz złe doświadczenia. Są normalne kobiety i wykorzystujące mężczyzn. Są też normalni mężczyźni i bawiący się kobietami.
      Jakbyś Ty się czuł, jakbym utrzymywała cały czas, że na pewno jesteś dupkiem, bo kiedyś byłam związana z innym dupkiem? Takie ogólnianie to broń obosieczna. I niedojrzałe podejście do sprawy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      naucz się proszę czytać ze zrozumieniem. Napisałam, że twoją winą było pozwolenie na wlezienie sobie na łeb. Nie, że widzę w tobie sprawcę.
      I w związku z tym właśnie, że nie powiedziałeś jej "won" jak nie było przez długi czas współpracy potem dostałeś po dupie.


      @celiberion: Ale jak bym nie pozwolił "na wlezienie sobie na łeb" to bym był winien temu, że się znęcam w inny sposób? To takie typowe dla kobiet, facet zawsze jest czemuś winny. Tylko trzeba zawsze inaczej zarzut sformułować. Za to kobieta za nic nie odpowiada.

      Jakbyś Ty się czuł, jakbym utrzymywała cały czas, że na pewno jesteś dupkiem, bo kiedyś byłam związana z innym dupkiem? Takie ogólnianie to broń obosieczna. I niedojrzałe podejście do sprawy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      @celiberion: Ty napisałeś, że jest moja wina. Nie jest to coś co ma jakiś wielki wpływ na moje samopoczucie. Wiem, że sporo kobiet w naszym kraju ma po prostu podłe charaktery. Chciałem być w porządku, byłem w porządku. Ale już jakoś mi przeszło, wyleczyłem się.

      I to jest facet, a nie jakieś tam ciepłe kluchy.
      Zwyczajnie jesteście zazdrośni, że nie możecie tacy być żeby laski was kochały.
      Nie macie mocnej psychiki bejbe.
      ( ͡º ͜ʖ͡º)


      @Przemysluaw: Zdaje się, że jest to jedyne słuszne podejście w naszym kraju (w innych nie miałem okazji zweryfikować). Trzeba gnać kobietę ile tylko się da. Bo inaczej "... na łeb wlezienie" i ta tu obecna @celiberion nawet to sama przyznaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: ogólnie twój komentarz przestał być ważny po tym jak schejtowales tvp, ale już doczytałem do końca i wiem, że nie było sensu, jesteś dzbanen, nawet nie słyszałeś o czymś takim jak syndrom Sztokholmski? Przez swoje całe, długie 12 lat? (gorzej jak faktycznie jesteś bardzo dorosły i taki dziwny/pierdolniety)

    •  

      pokaż komentarz

      ogólnie twój komentarz przestał być ważny po tym jak schejtowales tvp

      @pu100stan: Jeśli obraziłem cię tym, że napisałem coś nieprzyjemnego o TVP, to chyba nawet nie warto z tobą dyskutować. Wydawało mi się, że nikt tak głupi nie jest w naszym społeczeństwie. Ale teraz zjawiłeś się ty i rozwiałeś moje nadzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @RoswellHigh: Oj tam izolowane. Normalnie zakopane, po co ich drogim izolatorem owijać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: człowieku, nie mieszaj mnie do swoich teorii.
      Powiedziałam wyraźnie, że jesteś współwinny, a nie, że ponosisz całą winę. I nawet napisałam dlaczego tak uważam. Widocznie czytanie ze zrozumieniem jest dla Ciebie mniej ważne niż utrzymanie za wszelką cenę narracji, że kobiety to całe zło tego świata. I w ogóle do Ciebie nie dociera jak krzywdzące jest postrzeganie ogółu przez prymat jednostki (twojej ex).

      Trzeba gnać kobietę ile tylko się da. Bo inaczej "... na łeb wlezienie" i ta tu obecna @celiberion nawet to sama przyznaje.
      A to to już jest szczyt... Gdzie ja niby powiedziałam, że trzeba kobietę "gnać ile tylko się da"? Po co mnie mieszasz do swoich teorii? Słyszałeś o czymś takim jak konsensus? Współpraca? Robienie czegoś razem (przy czym podkreślę jeszcze raz: RAZEM)? Nie dawanie sobie wleźć na łeb nie oznacza włażenia na łeb komuś. A już nie załapanie tak oczywistej ironii jak w cytowanym przez Ciebie komentarzu i powielanie jej jako pewnik do naśladowania zdecydowanie nie świadczy o tobie dobrze.

      Na początku ci wspolczulam przypału z ex, ale teraz... To że się tak trywialne wyrażę - chłopie, ogarnij się (-‸ლ)