•  

    pokaż komentarz

    Ciekawe jak by to zmieniło historię jak by ktoś wymyślił w średniowieczu.

    •  

      pokaż komentarz

      @starnak: nic by nie zmienilo bo strzelali co najmniej rownie szybko a raczej i szybciej, dopiero kusza zmienila

    •  

      pokaż komentarz

      @Akirra: A to coś jest właśnie małżeństwem kuszy i łuku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Akirra: Łoże się to nazywa - ta część wspólna znaczy.
      Ciekawe czy jak sobie taki zrobię to muszę pozwolenie załatwiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @oio154: faktycznie, jeszcze cieciwe i ramiona ;)
      Co do pozwolenia to ciekawe rozwazania, obstawiam ze raczej nie potrzebne bo chodzi o energie kinetyczna jaka ma pocisk, i poki korzystasz z luku powinno byc ok bo nie da takiej energii jak kusza, to ze szybciej mozesz strzelac? To tak jakbys mial maszynowa wiatrowke czy asg.

    •  

      pokaż komentarz

      @starnak: Tyle zmieniłoby co twoje pytanie. Nic.

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawe jak by to zmieniło historię jak by ktoś wymyślił w średniowieczu.
      @starnak: Ciekawe unowocześnienie kuszy facet wymyślił. Ale najlepsi ciężkozbrojni kusznicy weneccy oprócz kuszy musieli mieć dużą tarczę, za którą się chowali w czasie naciągania kuszy i częściowo podczas strzału, bo wrogowie też mieli kusze lub łuki i ostro szyli z nich. A taka kusza pionowa uniemożliwiała użycie tarczy, więc takie rozwiązanie strzeleckie nie przyjęłoby się. Jedynie do polowania lub misji "snajperskich w tamtych czasach już jak najbardziej.

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawe jak by to zmieniło historię jak by ktoś wymyślił w średniowieczu.

      @starnak: Na pewno łatwiej byłoby masowo eksterminować chłopstwo, ale zakutego w zbroje rycerza nadal byś nie zabił.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      nic by nie zmienilo bo strzelali co najmniej rownie szybko a raczej i szybciej, dopiero kusza zmienila

      Akurat niekoniecznie. Najlepsi łucznicy oddawali ok. 12 strzałów na minutę. Jednak po pierwsze: z każdym oddanym strzałem szybkostrzelność i celność malała ze względu na zmęczenie mięśni, a dodatkowo wytrenowanie takiego łucznika na zadanie na kilka lat.

      Tutaj ożeniono kuszę z łukiem. Naciąg wciąż jest sensowny (ale mimo wszystko dużo mniejszy od kuszy), jednak na plus jest mniejsze zmęczenie (metoda naciągu) i przede wszystkim możemy osiągnąć szybkostrzelność elitarnego łucznika dając tą zabawkę zmobilizowanemu chłopu z pola.

      Przy czym zapewne z podobnymi wynalazkami eksperymentowano. Przyznaję się - strzelam w ciemno, ale obstawiam że nie istnieje drewno które zapewniłoby "machingun bow" sensownej żywotności.

      @Akirra:

    •  

      pokaż komentarz

      @starnak: Pewnie tak średnio ponieważ z łuku możesz wystrzelić 100 strzał w równym tępię, a z tego łukokuszy 6szt i powolne fałdowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Tutaj ożeniono kuszę z łukiem.

      @Camilli: przeciez to jest zwykly luk tylko ze z podajnikiem strzal. Kusza strzela o wiele ciezszymi beltami poniewaz system naciagu jest zupelnie inny, w tym "wynalazku" system naciagu jest dokladnie taki sam jak w luku, a wiec poza troche szybsza szybkostrzelnoscia sila razenia jest dokladnie taka sama.

      Luk rowniez ma swoje zalety jak np prostota. jest to zwykly kij na ktory naklada sie cieciwe, dodajac do niego zbedne podajniki nie dosc ze podnoscisz cene i czas potrzebny na produkcje, komplikujesz produkcje, transport, dodajesz dodatkowe elementy ktore moga sie zaciac albo zepsuc. Wiec w dluzszej perspektywie ta szybkostrzelsc moze nie byc taka genialna bo podczas bitwy zostaniesz z lucznikami ktorzy zamiast strzelac beda probowali naprawic swoj "luk".

      Inna sprawa jest pogoda przed i w trakcie walki. Jesli padal deszcz to przed walka lucznicy sciagali cieciwy i chowali pod czapkami zeby te nie namokly, bo mokra cieciwa znaczaco obnizala skutecznosc takiego luku to samo moze tyczyc sie tego podajnika, jesli taki namoknie to moze napuchnac, wypaczyc sie od wilgoci oraz wiele innych i okaze sie ze "luk" do niczego sie w takich warunkach nie nadaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @starnak:

      Takie kusze były używane w średniowiecznych Chinach.

      Natomiast dużo by zmieniło samo wykorzystanie łuku bloczkowego, tyle że do jego zrobienia potrzeba równie precyzyjnej technologi co do produkcji rewolwerów...

    •  

      pokaż komentarz

      @Gizmo_R
      @oio154
      @pyzdek
      @Akirra
      @Squatlifter
      @Camilli
      wy tu w ogóle ogladacie to co komentujecie? Przecież gościu dokładnie tłumaczy dlaczego nie jest to żadna kuszą tylko łuk z podajnikiem

    •  

      pokaż komentarz

      @Akirra: Nie chodzi o energię kinetyczną.

      Kusza = pozwolenie na broń
      Łuk = brak pozwolenia
      I tyle.
      O energię chodzi przy wiatrówkach.
      Do 16J bez rejestracji
      Powyżej 16J trzeba rejestrować.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010

      tępię

      Kill me (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      @starnak akurat Chińczycy znali i umieli robić takie łuki czy kusze

    •  

      pokaż komentarz

      @neonn: bo tak sobie nazwał, ale bardziej przypomina kuszę jak obróci się do poziomu

    •  

      pokaż komentarz

      @Trelik nie nie dlatego że sobie tak nazwał XD
      Tłumaczy dokładnie, że kusze od łuku odróżnia to, że kusza magazynuje energię, a spust ją wyzwala, przez co strzelec nie musi utrzymywać naciągu i naciąg może być mocniejszy niż naciągnąłby normalnie człowiek (np. używając dźwigni do naciagania). W jego rozwiązaniu nie ma miejsce nic takiego - zarowno naciąg cieciwy jak i utrzymywanie jej w pozycji naciagnietej jest robione przez strzelca, ten łuk nie jest w stanie przechować energii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli Chińczycy wymyślili takie coś https://en.m.wikipedia.org/wiki/Repeating_crossbow co pozwalało właśnie prostym chłopom używać jej w walce bez żadnego przeszkolenia :)

    •  

      pokaż komentarz

      nic by nie zmienilo bo strzelali co najmniej rownie szybko a raczej i szybciej, dopiero kusza zmienila

      @Akirra: Otóż się nie zgodzę.
      Jak najlepsi łucznicy faktycznie potrafili tak strzelać, tak ich szkolenie nie było tanie, a samych fachowców w swoim zawodzie nie było tak wielu i strata każdego była bolesna na polu walki.

      Kusza (czyli coś podobnego do tego łuku) zmieniła diametralnie pole bitwy nie przez to że była lepsza, tylko przez to, że można ją było dać byle idiocie bez większego przeszkolenia i umiejętności strzeleckich.

      Zwykły chłop mógł siać spustoszenie na polu walki porównywalne do zawodowego łucznika przez lata szkolonego i opłacanego przez budżet. Najlepsze było to, że nawet jak usiekli strzelca, to kuszę można było dać innemu i robił to samo - sam żołnierz przestał być istotnym czynnikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @czupakadabra: akurat najlepsi strzelali jeszcze szybciej, niestety wiekszosc technik strzelania z luku nie przetrwala do naszych czasow i trzeba bylo niejako je "odtwarzac" a zeby kogos wyszkolic w czymkolwiek na przyzwoity poziom potrzeba minimum 5-10 lat praktyki. Czy to strzelania z luku w sredniowieczu czy to zaawansowanej matematyki w dzisiejszych czasach (oczywiscie duzo tez zalezy od predyspozycji osoby nabywajacej nowe umiejetnosci)

    •  

      pokaż komentarz

      @Akirra:

      nic by nie zmienilo bo strzelali co najmniej rownie szybko a raczej i szybciej, dopiero kusza zmienila

      Nieprawda. W filmiku Joerg strzela 6 strzal w 6 sekund, slawni angielscy lucznicy wystrzeliwali od 10 do max 12 strzal na minute bez celowania (tzw. volley fire). Zatem jest ok. 5 razy szybszy (przy silniejszym luku pewnie bylby wciaz 3-4 razy szybszy). Nie ma tez powodu, dla ktorego nie moglby zrobic wiekszego magazynku na np. 20 strzal. I tak po tylu bedziesz musial odpoczac, wiec mozesz przeladowac. W dodatku jego wynalazek pozwala na szybka i celna salwe z krotkiej odleglosci, ktora jest duzo skuteczniejsza niz strzelanie na oslep w przyblizonym kierunku wrogiego oddzialu.

      Takie usprawnienie jak najbardziej byloby w stanie zmienic historie, to ze nikt na to nie wpadl, to inna sprawa. Nikt tez w sredniowieczu nie wpadl na pomysl wykorzystania bloczkow w luku, pomimo ze oba to starozytne wynalazki.

      Prostsze innowacje zmienialy historie wojskowosci, mongolskie klejone luki kompozytowe przez swoje mniejsze rozmiary pozwolily lucznikom strzelac z konia i podbic polowe Eurazji w kilkadziesiat lat.

      Proste strzemiona poczatkowo sluzace tylko jako pomoc przy wsiadaniu na konia pozwolily jezdzcowi sie na nich zaprzec podczas szarzy z lanca, wytworzyly klase rycerska i daly poczatek feudalizmowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Drakcrom: tylko ze angielscy lucznicy strzelali z lukow angielskich xd tam sila naciagu jest troche inna ;) ale za to zyskiwali wiekszy dystans z ktorego strzal byl skuteczny - spokojnie ponad 50-60 kg, obstawiam ze i do 90 kg mogli dochodzic - takze w ich przypadku technika strzelania troche inna byla i nie sadze zeby ten magazynek cos im pomogl.

      Przy silniejszym luku nie bylby duzo szybszy, o ile dalby rade strzelac dlugo z takiego ;) poza tym zaletami duzych lukow sa inne cechy niz szybkostrzelnosc czy mobilnosc. To raczej dawny odpowiednik dzisiejszej artylerii czy wsparcia z powietrza a nie broni automatycznej czy polautomatycznej.

      Powiedz mi po co im magazynek jesli ten sam efekt mozna osiagnac trzymajac w dloni garsc strzal??? I tak wlasnie strzelano w sredniowieczu. Nie wiem po co sobie jakims magazynkiem komplikowac sprawe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Drakcrom: poza tym to ze ktos strzela z "biodra" czy ogolnie dla obserwatora sprawia wrazenie ze nie celuje to tylko zludzenie, po latach treningu jestes w stanie intuicyjnie i podswiadomie celowac. To wchodzi w nawyk tak jak jazda samochodem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Akirra: Na filmiku Joe Gibbs (jeden z lepiej znanych angielskich lucznikow tradycyjnych) strzela z luku na czas, jak sie przyjrzysz to zobaczysz ze 1.5-2 sekundy zajmuje mu naciagniecie cieciwy i strzal, a 4-5 sekund zaladowanie kolejnej strzaly. Zreszta nawet o tym mowil Joerg w jednym z poprzednich filmikow z wczesniejszymi konstrukcjami swojego ulepszonego luku.

      https://www.youtube.com/watch?v=1w8yHeF4KRk

      Teraz pomysl ze ten sam lucznik ma w reku wygodny uchwyt (a nie ostra cieciwe), ktorego nawet nie musi puszczac i jak najbardziej moze strzelac 4-5 razy szybciej. Zreszta pewnie niedlugo zrobia jakis filmik razem, bo z UK do Niemiec nie jest jakos specjalnie daleko. Wez tez pod uwage, ze Joerg choc dosc silny, to jednak ma juz swoje lata.

      Powiedz mi po co im magazynek jesli ten sam efekt mozna osiagnac trzymajac w dloni garsc strzal???

      Angielsy lucznicy zawsze przed walka wbijali swoje strzaly w ziemie (wlasnie po to zeby szybciej je pozniej ladowac), oczywiscie znowu trzeba najpierw strzaly wyjac z kolczana i wbic, z magazynkiem nie tracisz nawet na to czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Akirra: Najlepsi może i strzelali nawet szybciej. Nie wiem jak wtedy z mocą i celnością, bo wątpię, że przy takiej prędkości będzie to na wysokim poziomie, ale załóżmy, że tak było.
      Teraz popatrz na to co napisałeś dalej - na wyszkolenie takiego łucznika, trzeba było 5-10 lat, do tego sprzęt, wyżywienie, zakwaterowanie itp. Do tego dodaj, że nie każdy się na to nadawał - trzeba było mieć i warunki fizyczne i umiejętności.
      Koszt takiego żołnierza był dość spory i na polu walki można było ich wystawić garstkę. Strata każdego doświadczonego łucznika była bolesna.
      Teraz popatrz na ten łuk powtarzalny - dajesz go byle chłopowi, szkolisz 5-10 minut i ten chłop jest naglę porównywalnym żołnierzem jak zawodowy łucznik z po 10 letnim i kosztownym szkoleniu.
      Nawet jak Ci tego chłopa ubiją, to bardziej przejmiesz się tym, czy łuk jest cały, niż jego egzystencją.
      Dodaj do tego fakt, że takich chłopów możesz wystawić kilka razy tyle, co przy podobnej skuteczności może okazać się dewastującą siłą na polu walki.

      Jest taka teoria wojskowa - wojny wygrywa się albo przewagą technologiczną, albo ilością - tutaj dając taki zaawansowany łuk masz przewagę technologiczną, dodaj do tego w większe zasoby ludzi zdolnych to obsługiwać i Twój przeciwnik na starcie robi w gacie ze strachu.

      Ja absolutnie nie neguję wagi wyszkolonego łucznika - chodzi o to, że za pomocą sprzętu, można wystawić niewiele gorzej sprawującego się wojaka za półdarmo.

    •  

      pokaż komentarz

      @starnak: Wyrzutnia noża balistycznego

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @MEEHOWtv no z takiej ,,zabawki " zgodzę się ale już sprzętem naciąganym porządnym windą anielską to i na 600 kroków szło puszkę ściągnąć z konia.

    •  

      pokaż komentarz

      @starnak: pewnie nie bardzo bo cizekie i duze, ciekawe ze kiedys o ty mnie pomysleli.

    •  

      pokaż komentarz

      A taka kusza pionowa uniemożliwiała użycie tarczy, więc takie rozwiązanie strzeleckie nie przyjęłoby się

      @Squatlifter: co nie dotyczy obrony przy oblężeniu

  •  

    pokaż komentarz

    A czym to się różni od kuszy? Bo jak dla mnie, to to łukiem nie jest...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: NIe możesz tego napiąć i położyć, żeby czekało aż będzie potrzebne.
      Nie wiem jak u nas, ale są kraje gdzie na kusze, trzeba pozwolenie właśnie, dlatego że może czekać gotowa do strzału.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem jak u nas, ale są kraje gdzie na kusze, trzeba pozwolenie właśnie, dlatego że może czekać gotowa do strzału.

      @umbelebabla: kusze zostały wyklęte przez papieża z powodu tego, że byle kto mógł ją naciągnąć i wystrzelić, przebijając zbroję rycerza, a nie dlatego, że mogła czekać gotowa do strzału. Z kuszy dużo łatwiej trafić, nie trzeba mieć tak dużej siły jak do napięcia łuku.

      NIe możesz tego napiąć i położyć, żeby czekało aż będzie potrzebne.

      @umbelebabla: pewnie możesz, dla pierwszej strzały/bełtu. Co za problem dorobić haczyk/spust na cięciwę? Tu nie ma problemu napięcia łęczyska, jak w łuku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: Nie wiem co miał w głowie papież, ale obecnie są kraje, które z podanego przeze mnie powodu wymagają na kuszę pozwolenia na broń.

      To jasne, że można to przerobić tak, żeby było kuszą z magazynkiem.
      Ale w takiej formie jest to łukiem w większej części świata i to był jeden z zamysłów twórcy.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale w takiej formie jest to łukiem w większej części świata i to był jeden z zamysłów twórcy.

      @umbelebabla: tak generalnie, to łuk ma chyba nierozciągliwą cięciwę i sprężynujące łęczysko? Widzisz tu coś takiego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: Przecież tam jest wykorzystany nie modyfikowany seryjny luk bloczkowy(czy jak one się tam nazywają)?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: z tym papieżem to chyba mit, a jeżeli o pancerz chodzi to zależy jaki. Kolczugę przebije bez problemu, ale łuk tak samo. Jeżeli chodzi stalową płytę to nie ma szans.

    •  

      pokaż komentarz

      @umbelebabla: W Polsce musisz mieć pozwolenie na kuszę.

    •  

      pokaż komentarz

      z tym papieżem to chyba mit

      @Aemeth: mit?

      Papież Innocenty II, przerażony faktem, że za jej pomocą wyniszczają się sami chrześcijanie, zakazał ich stosowania. Kanon 29 Soboru Laterańskiego II uznał kuszę za „broń niegodną rycerza”, zabraniając jej używania w wojnach przeciwko chrześcijańskim władcom i rycerzom, z wyjątkiem krucjat (zakaz został następnie potwierdzony przez papieża Innocentego III).

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: to jest na polskiej wiki i tam nie ma podanego źródła. Za to na angielskiej jest i napisene jest: "Can. 29 of the Second Lateran Council under Pope Innocent II in 1139 banned the use of crossbows, as well as slings and bows, against Christians." więc podtrzymuję, że mit http://www.legionofmarytidewater.com/faith/ECUM10.HTM

    •  

      pokaż komentarz

      tak wiem, że to jest na wikipedii, ale nie ma przypisu do źródła

      @Aemeth: XXIX.O kusznikach i łucznikach

      Zakazujemy pod karą anatemy, aby na przyszłość posługiwano się w walce przeciwko chrześcijanom i katolikom śmiercionośną i Bogu nienawistną sztuką, jaką jest używanie kusz i łucznictwo.

      https://www.fronda.pl/blogi/dokumenty-soborow-powszechnych/sobor-lateranski-ii-kanony%2C42522.html

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: no nie chodziło bezpośredni o kuszę, tylko, żeby chrześcijanie ogólnie do siebie nie strzelali. Nie było to podyktowane jak piszesz:zostały wyklęte przez papieża z powodu tego, że byle kto mógł ją naciągnąć i wystrzelić, przebijając zbroję rycerza, a nie dlatego, że mogła czekać gotowa do strzału. zwłaszcza, że zbroi rycerza kusza nie przebije, więc mit.

    •  

      pokaż komentarz

      zwłaszcza, że zbroi rycerza kusza nie przebije, więc mit.

      @Aemeth: jest to łuk barbarzyński (...) Strzały wypuszczane gwałtownie mocą cięciwy, napiętej z wielkim wysiłkiem, przebijają na wylot tarczę czy pancerz z grubego żelaza i lecą dalej. Cangra działa tak, jakby strzelał sam diabeł. Kogo dosięgnie pocisk, ten pada nieszczęsny[4].

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: stary poważnie? przecież to jest po prostu literackie ubarwienie. Ja mówię o fizyce

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      stary poważnie?

      @Aemeth: Kusza miała tą przewagę nad łukiem, że mógł się nią posługiwać każdy i to już po krótkim przeszkoleniu. Można ja było trzymać w zamknięciu, wydawać w chwilach zagrożenia i zabierać zaraz po ich upływie. Kusznik bez doświadczenia mógł zabić najpotężniejszego rycerza w najlepszej zbroi. Mimo iż ledwie z kilkunastu metrów, to jednak było to tak niesłychane, że papież musiał zareagować, oczywiście w swoim stylu ... stąd owe żałosne lamentowanie o zakazie, którego tak naprawdę nikt nie zamierzał słuchać.
      Całość I przypisy tutaj: https://www.salon24.pl/u/ryuuk/550630,kusza-samostriel-zasieg-i-skutecznosc,2

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: na czym to się opiera gdzie są te przebite na wylot zbroje? Pokaż choć jedno nagranie gdzie kusza działa tak jak w opisie. I powody tego, dlaczego papież zareagował są opisane w soborze, a to po prostu jakieś przypuszczenia autora.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik:

      Jakby kusza przebijała zbroję, to zaczęto by je robić z grubszego materiału, rycerze nie byli debilami.

      A z pomiarów zachowanych egzemplarzy wiemy że przez całe średniowiecze grubość napierśnika oscylowała wokół 2mm, i dopiero po upowszechnieniu się broni palnej zaczęła zwiększać grubość, przy czym doszła do jakiś 6mm (napierśniki husarskie) i w ogóle zaczęła wypadać z obiegu.

    •  

      pokaż komentarz

      Jakby kusza przebijała zbroję, to zaczęto by je robić z grubszego materiału, rycerze nie byli debilami.

      @eeemil: a o koniach i możliwości ruchu w cięższej zbroi pomyślałeś? I zasobach pieniężnych rycerzy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik:

      Napierśnik z blachy 6mm, zamiast 2mm to tylko 4kg więcej, różnica w cenie też nie będzie zaporowa.
      Zresztą to nie ma znaczenia, żadna przenośna kusza nie przebije 2mm hartowanej blachy stalowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @eeemil: chyba wierzy w kolejny mit o tym jak zbroja strasznie spowalnia i ogranicza ruchy

    •  

      pokaż komentarz

      przenośna kusza nie przebije 2mm hartowanej blachy stalowej.

      @eeemi: nie założyłbym się nawet o orzecha, że typowa kusza z 13/14 wieku, z ciężkim bełtem, z odległości 5 metrów, nie przebije typowej stalowej zbroi z tamtego okresu...

    •  

      pokaż komentarz

      @umbelebabla: U nas kusze bez pozwolenia sa nielegalne. Wiem bo 10 lat temu sam zrobiłem z resora taka, która mogła by przebić człowieka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: oczywiście, że przebijały, ale kusze były bronią powolną, bo ich naciąganie wymagało czasu i dużej siły. Większe kusze naciągano korbą - w Wenecji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aemeth: płytowej zbroi nie przebije, ale kolczugę bez problemu.

      Są różne zbroje i mają swoje różne zalety i wady, przykładowo taki płytowy napierśnik nie okrywa całego tułowia, na ramionach i przy szyi musi mieć jakieś przeguby, więc zawsze można trafić w słabsze miejsce na przegubie (choć by i przypadkiem).

    •  

      pokaż komentarz

      Napierśnik z blachy 6mm, zamiast 2mm to tylko 4kg więcej,

      @eeemil: ale cała zbroja waży już 25 kg, zwiększ jej całkowitą grubość trzykrotnie i nagle będziesz miał 75 kg żelastwa, a to już jednak jest duuuuże obciążenie.

      Poza tym tego typu zbroje miała tylko elita, kilka procent wojska. Dla miażdżącej większości kusza była zabójcza.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja mówię o fizyce

      @Aemeth: fizyka mówi, że zbroja ułożona luźno, jak ta na filmie, będzie się odbijać, znacznie, ale to znacznie zmniejszając siłę penetrującą bełtu. Jest jeszcze jeden problem, o wiele poważniejszy. Nie wiadomo też, co by było, gdyby do tej ciężkiej, przeznaczonej do przebijania pancerza kuszy założył bełt przeznaczony właśnie do niej, a nie drugi raz użył bełtów do kuszy trzykrotnie słabszej.

      Ciężka kusza nie dlatego jest zabójcza, bo wypuszcza bełt "szybko", ale dlatego, że może z taką samą szybkością strzelić trzykrotnie cięższym. Jeśli użyjesz lekkiego, to będzie miała dokładnie taką samą siłę penetrującą, jak ta 350 z której strzelał na początku.

      Tym zresztą różniły się ciężkie angielskie łuki od odwrotnie giętych mongolskich - mongolskie służyły do strzelania lekkimi strzałami na duże odległości, gdy na stepie widać przeciwnika z daleka i trzeba pod nim ubić konia. Angielski ciężki łuk służył do walki z bliższej odległości, a strzała do niego ważyła kilka razy więcej. Jakbyś z niego strzelił amunicją do łuku mongolskiego, miałbyś "dowód" na to, że angielski łuk nie przebija zbroi - ale byłby to dowód wynikający z błędnych założeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomtom666:

      Zbroja nie ma jednakowej grubości, zawsze najgrubszy był napierśnik i nie ma sensu zwiększać grubości innych elementów poza nim.
      Tak samo obecnie nie robi się rękawów i nogawic kuloodpornych, tylko ochrona tułowia i ewentualnie hełm.

      BTW Rycerze którzy ginęli od strzał czy bełtów zazwyczaj dostawali w twarz, tułów chronił napierśnik, a trafienie w kończyny nie jest aż tak śmiertelne jak w głowę czy tułów.

      Cała dyskusyjna tyczy się zbroi RYCERSKIEJ, czyli właśnie tej elity.

    •  

      pokaż komentarz

      żadna przenośna kusza nie przebije 2mm hartowanej blachy stalowej.

      @eeemil: Weź poprawkę na standardy wykonania stopów stali w średniowieczu i współcześnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @bialy100k: czyli jednak rycerze ginęli od postrzałów z kuszy i zwiększenie całkowitej grubości pancerza mogłoby ich uratować.

    •  

      pokaż komentarz

      @bialy100k:

      Dlatego kupując porządną zbroje w średniowieczu testowałeś jej odporność, miecz tak samo, ba nawet szable wz. 1934 miały procedurę akceptacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomtom666: Nie, cała zbroja nie waży 25 kilogramów. Takie wagi to osiągały tylko egzemplarze turniejowe. Ciężka płyta używana na polach bitew miała gdzieś około 15 kilogramów.

      Trzeba przy tym też pamiętać, że ktoś powyżej 1,60 metra był już całkiem postawnym człowiekiem.

      Zaś zwiększenie ciężaru zbroi w wielu przypadkach oznaczałoby bezużyteczność rycerza na polu bitewnym. Jasne, fajnie jak sytuacja pozwalała na spokojnie zbroję założyć przed samą bitwą. Ale bywały sytuacje, że poza snem rycerz w zbroi chodził niemalże cały czas, te parę kilo naprawdę ma wtedy znacznie.

      Pełne zbroje miała elita ale napierśnik (bez naplecznika) już wcale taką rzadkością nie był.

    •  

      pokaż komentarz

      ale kusze były bronią powolną, bo ich naciąganie wymagało czasu i dużej siły.

      @Squatlifter: arbalety - tak, kusze - nie. W praktyce przydeptywałeś kuszę, zaczepiałeś ją o pas i się prostowałeś, naciągając ją nogami. Trwało to trochę dłużej, niż naciągnięcie łuku, ale o wiele krócej, niż naciągnięcie arbalety mechanizmem korbowym. Co więcej, kusza była śmiesznie tania, a naciągnąć ją mógł byle wieśniak, w praktyce mogłeś postawić kusznika, dać mu 2 kusze i pomocnika, miałby częstotliwość ognia jak łucznik, z kosztem ułamka ceny wyszkolenia łucznika zdolnego naciągnąć łuk bojowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: tak pisałem o tym w cześniej, ale łuki też nie mają problemu z przebiciem kolczugi.co do łuków angielskich:
      https://m.youtube.com/watch?v=DBxdTkddHaE

      @tomtom666: tak przewaga kuszy nie poleaga na jej większej zabójczości, ale na tym, że w zasadzie każdy mógł jej używać. Dodatkow przy np. obronie zamku kusza jest znacznie lepsza, bo można z niej strzelać przez naprawdę nie wielkie otwory i nie narażać się tak jak z łukiem. Zwłaszcza gdy przeciwnik jest po samymi murami łuk traci na użyteczności

    •  

      pokaż komentarz

      @Aemeth zależy jak kusza przyjacielu ,bo te pierwsze modele to faktycznie ale już późniejsze przechodziły przez zbroje jak poezja

    •  

      pokaż komentarz

      @Aemeth: te wszystkie testy dotyczą bezpośredniego strzału w najsilniej bronione miejsce najdroższej zbroi. W rzeczywistości na jednego tak opancerzonego rycerza przypadało kilkunastu, nawet kilkudziesięciu łuczników / kuszników, z czego każdy zdążył strzelić nawet kilkanaście razy. I nawet jak dwadzieścia strzał odbije się od środkowej części napierśnika, jedna znajdzie szczelinę.

  •  

    pokaż komentarz

    Uwielbiam gościa :) polecam jego kanał na youtube, ma sporo różnych wynalazków "broni" :) sympatyczny gość, chociaż jego śmiech czasami jest przerażający gdy demonstruje swoje zabawki :) Wykop!

  •  

    pokaż komentarz

    Chińczycy mieli coś podobnego już w czwartym wieku p.n.e.: Chu Ko Nu, kto grał w AoE2 , ten kojarzy.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak byłem mały to sobie wyobrażałem, że mógłbym być takim wynalazcą co przenosi się do średniowiecza, wkupia się w łaski króla i pomaga mu zdobyć za pomocą współczesnej wiedzy przewagę techniczną nad wrogiem wpływając w ten sposób na przyszły, odmienny od faktycznego wygląd Europy czy świata. Stanęło jednak na tym, że musiałbym wpierw opracować z najlepszymi kowalami, ludwisarzami, zegarmistrzami itp. technologię wytwarzania blach, rur, prętów i śrub o kształtach dorównujących przynajmniej tym dziewiętnastowiecznym, a ze szklarzami technologię wytwarzania precyzyjnych soczewek itp. itd., a na to byłbym już za krótki ( ͡° ͜ʖ ͡°)