•  

    pokaż komentarz

    Mnie matka lała często, ojciec rzadziej, ale jak już to nawet suma wp??%#?#u od matki nie równała się z jednym od niego. Natomiast jest gorsza rzecz od bicia dziecka, mianowicie jak starzy wmawiają od małego, że jesteś gównem.

  •  

    pokaż komentarz

    wiem, że moja opinia w dzisiejszych liberalnych czasach będzie niepopularna, ale kara cielesna była jak najbardziej ok. zacząłem chodzić do szkoły jeszcze za czasów komuny kiedy to nauczyciel spokojnie mógł p@?@#@@nąć dzieciakowi linijką po łapie albo wytargać za uszy. sam nie raz nie dwa tego doświadczyłem. czy mnie to czegoś nauczyło? na pewno tego, że jak coś odpieprze na korytarzu podczas przerwy to mi sie oberwie.
    a teraz? uderzyć nie wolno, nakrzyczeć nie wolno i rośnie takie cholera wie co.

    •  

      pokaż komentarz

      @biszkoptowy_pies_obronny: Ja żyłem już tych czasach, że dziecka uderzyć nie można choćby odwalało najgorsze rzeczy. I rzeczywiście na lekcjach w podstawówce (gdzie była totalna zbieranina społeczna bez żadnej selekcji) był syf i burdel na kółkach i zero atmosfery do normalnej nauki czy choćby bezpieczeństwa na przerwach. Jednak był jeden matematyk który miał mocno wywalone na te nowoczesne psychologizmy. Raz jeden idiota z mojej klasy zdemolował mu salę - na co ten nauczyciel wyjął drewniany cyrkiel kazał mu na lekcji wyjść na środek przed wszystkich wystawić ręce i trzasnął porządnie po łapach - nikt nawet słowa nie pisnął o tym. Na jego lekcjach był spokój, normalna atmosfera nauki - co najlepsze wszyscy go szanowali i lubili. A paniusie darły mordy wpisywały te uwagi i z zerowym skutkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @biszkoptowy_pies_obronny: na moich plecach nauczyciel muzyki w piątej klasie podstawówki złamał taka dużą szkolną linijkę, poj@?@niec zaszedł mnie cicho od tylu i chyba musiał użyć całej swojej siły, miałem straszna ochotę się zemścić dopóki trzy dni później nie zobaczyłem jego zony z siniakami na oczach, tak wielkie siniaki widziałem pierwszy raz w życiu, normalnie jak jakiś bokser po walce, wtedy zrozumiałem ze ta linijka to był pikuś w porównaniu do tego co musi znosić ta kobieta

    •  

      pokaż komentarz

      @biszkoptowy_pies_obronny: Cóż w tych idealizowanych przez ciebie czasach przestępczość i wszelkie patologiczne zachowania wśród młodzieży były o wiele wyższe także więc "wychowanie twardą ręką" było chyba o wiele mniej skuteczne niż wyobrażają sobie to jego zwolennicy.
      Nie wiem czy istnieją jakiekolwiek badania popierające pozytywny wpływ przemocy na dziecko , a wręcz wydaje mi się iż istnieje odwrotny konsensus naukowy.

      Chyba jest tez problem w komunikacji pomiędzy dyskutantami, brak przemocy nie oznacza brak kar a jedynie brak fizycznej przemocy.
      Chyba tylko wychowanie wybitnie inteligentnego dziecka jest możliwe jako tako bez kar ale tutaj chyba wkraczam za bardzo na tematy bardziej zasłyszane niż poparte jakąś merytoryczną wiedza z mojej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @biszkoptowy_pies_obronny: Ja bym jeszcze dorzucił obowiązkową służbę wojskową. Niby gówno się tam człowiek nauczył i wydawać by się mogło że faktycznie na uja to potrzebne, ale ja np o wiele pewniejszy siebie po wojsku się zrobiłem. Obecnie połowa tej wyrośniętej gimbazy jest zwieszona i jakaś taka przyj@$%na, nie wiedzą z czego żyją, największy problem to zgubienie telefonu na imprezie, a mają się za nie wiadomo co, aż się prosi żeby ich trochę sprowadzić na ziemię.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rethrax: im mądrzejsze/inteligentniejsze dziecko, tym wiek, od którego nie trzeba stosować kar, jest niższy. Jak jest mały dzieciak (2-3 lata), to nie wytłumaczysz mu dlaczego tego i tego nie można robić. Zresztą często nawet gdy wie, to i tak to zrobi, bo kieruje się innym myśleniem niż dorosły. Czasami strach przed byciem wysłanym do kąta działa lepiej niż próba racjonalnego wytłumaczenia, dlaczego nie należy rozbijać tego drewnianego samochodu na głowie brata.
      Co do przemocy w stosunku do dzieci, to to jest bardzo śliski temat. Kiedyś się tym interesowałem i nie ma tego typu badań. Tzn. badania są, ale nie odróżniają klapsa od nap@@?%@?ania kijem od szczotki. Zresztą prawdopodobnie odsetek rodziców, którzy mając do dyspozycji klapsa, nie posuwali by się dalej, jest stosunkowo niski. W tym sensie, że zdecydowana większość rodziców nie każe swojego dziecka, tylko wyładowuje emocje. Czy to w postaci pasa, klapsa, czy dowalenia dotkliwej kary, i nie ma to wymiaru pedagogicznego, a jest zwykłym rozładowaniem swojej złości. Z jednej strony można uznać, że każde tego typu wyładowanie się na dziecku jest złe, bo odbywa się bez większej kontroli (skoro emocje nas ponoszą, to trudno mówić o kontrolowaniu naszych zachowań), z drugiej jednak dziecko zapamiętuje tego typu reakcje rodzica jako konsekwencję swojego zachowania i być może w przyszłości będzie unikało robienia tego co doprowadziło do złości. Podobnie jak mało które dziecko drugi raz postanowi złapać za szklankę z gorącą herbatą.

    •  

      pokaż komentarz

      @biszkoptowy_pies_obronny: #niepopularnaopinia Trzeba pamiętać, że większość nauczycieli to przeciętniaki z przerośniętym ego. Uważają się za jaśnie oświeconą elitę społeczeństwa podczas gdy dzisiaj nauczycielem może być każdy kto skończy studia i zrobi odpowiednie kursy (trzeba się mocno postarać, żeby temu nie podołać). Przysłowie głosi: nie ma większego tyrana, jak z miernoty zrobić pana. Nauczyciele miernotami nie są, ale nieco bliżej im do tegoż poziomu, niż do statusu inteligenta. Oczywiście zdarzają się jednostki wybitne, które umieją uczyć, zaciekawić, zadbać o dyscyplinę bez większego problemu, ale niestety sporo jest belfrów na przeciwległym biegunie. Traktują przemoc jako metodę wychowawczą, bo bez niej nie umieją ogarnąć świata. Właśnie tacy najgłośniej biadolą, że "kiedyś to było"... Ano faktycznie BYŁO. Można było przylać za każdy pretekst, można było znęcać się bezkarnie, można było ośmieszać i gnębić psychicznie, można było w jednej chwili uciszyć ucznia, gdy ten ośmielił się być inteligentniejszy od nauczyciela (nie muszę wyjaśniać jak szkodliwe jest takie postępowanie dla społeczeństwa i jego przyszłości), można było czerpać różnorakie korzyści ze swej uprzywilejowanej pozycji, można było przylać, bo ktoś się jąkał, bo miałem zły humor, bo krzywo się spojrzał, lub tak dla rozrywki. Jednym słowem: RAJ. Raj dla szaraków, przeciętniaków, miernot, sadystów, frustratów i zakompleksionych nieudaczników mających świadomość własnego dyletanctwa, a w konsekwencji konieczności posiadania niekwestionowanego autorytetu. Autorytetu zbudowanego na strachu i podszytego strachem przez zdemaskowaniem bezwartościowości nie tylko jako wychowawcy, ale i człowieka. Ot, tacy inteligenci.
      Na szczęście czasy się zmieniły i nie można już bezkarnie stosować przemocy. Niektórzy zamienili terror siły na terror ocen, ale cierpliwości, na nich też przyjdzie pora. Oczywiście mam świadomość, że wśród uczniów zdarzają się jednostki patologiczne. Jednak nauczyciel jest straszy i mądrzejszy od wychowanka. Ma więc przewagę, którą powinien wykorzystać w starciu. Jeśli nie potrafi... cóż, niech zmieni zawód.

    •  

      pokaż komentarz

      na moich plecach nauczyciel muzyki w piątej klasie podstawówki złamał taka dużą szkolną linijkę

      @kocha_to_poczeka: mój nauczyciel fizyki w podstawówce miał taką specjalną trzcinkę - jeżu kolczasty, jak to ciągnęło po dłoni... A historyk z kolei potrafił przywalić komuś pękiem kluczy a tumanów przy tablicy dźgał wieżą Eiffela (miał taką małą metalową). Piękne czasy to były. Najwyższy stopień demoralizacji wśród uczniów to było wtedy jaranie w kiblu...

    •  

      pokaż komentarz

      większość nauczycieli to przeciętniaki z przerośniętym ego.

      @zbiff: strasznie dużo się napisałeś a i tak wynika z tego tylko to, że jesteś biedną ofermą. W moich czasach nauczyciel jak mu szkolny oprych zaczął fikać to mu przylał z liścia ( i słusznie oczywiście ) - i sprawa się zakończyła. Rodzice gnoja jeszcze musieli przepraszać za zachowanie swojego szczyla. Dziś można wsadzić nauczycielowi kosz na łeb a takie pipy jak ty w i tak nadal prześladowane w swoim mniemaniu - np. za pomocą "terroru ocen".

    •  

      pokaż komentarz

      strasznie dużo się napisałeś a i tak wynika z tego tylko to, że jesteś biedną ofermą
      a takie pipy jak ty

      @abhagebhar: Uoo!! Ale żeś mi pojechał. Nie pozbieram się ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wytłumacz mi w takim razie, pipo, jak to jest, że jeden nauczyciel potrafi mieć ciszę w sali przez 45 minut, a drugi po 5 minutach ma kosz na głowie? Nie potrzebuje krzyków, gróźb, przemocy a i tak go słuchają i uczą się chętnie. Drugi napi*rdala wszystkich jedynkami, a w zamian zyskuje tylko pogardę i jeszcze większą niechęć. Miałem taką babę od gegry w liceum. Zero umiejętności pedagogicznych, wymagania z kosmosu, swój gównoprzedmiot uważała za najważniejszy na świecie. Jedyny jej atut tkwił w bliskiej znajomości z dyrektorką. Wszyscy się jej kłaniali, a za plecami nienawidzili. Gdy w końcu umarła cała szkoła miała przyjść na jej pogrzeb. Nie przyszedł prawie nikt. Z kolei fizyk, biolog, baba od polskiego i od historii po dziś dzień mają kontakt z niektórymi uczniami. Są lubiani i szanowani chociaż też byli wymagający. Nikt o nich złego słowa nie powie.

      Bycie nauczycielem jest trochę jak bycie przewodnikiem stada. Trzeba mieć choćby minimum umiejętności dydaktycznych i osobowości. Młodzież nie jest tak głupia (poza wyjątkami) i potrafi odróżnić fachowca od partacza. Nie raz widziałem jak klasa "staje na baczność" przed jednym belfrem, a na lekcji u drugiego ci sami uczniowie (!!) zachowują jak na przerwie. Brakowało tylko bluzgów i palenia fajek. Jeśli ktoś prezentuje model zachowania w stylu: "przepraszam że żyję" to niech się nie dziwi, że uczniowie włażą mu na łeb. I wcale nie mam na myśli patusów wkładających kosze na głowy. Dawniej jeśli ktoś nie miał autorytetu, nadrabiał przemocą. Teraz, gdy pozbawiono go jedynego oręża jaki posiadał wyszła na jaw jego prawdziwa wartość. Właśnie tacy biegają na skargę: "_Yyyy.. Panie dyrektorze, oni mnie nie słuchają, co ja mam robić?! Ja tylko drzeć ryja umiem, a teraz nie wolno_".
      Co się tyczy niepokornych jednostek, to kilku, czy nawet jeden patus w klasie potrafi uprzykrzyć pracę. Nie jest to problem nowy dla świata i na takich też są sposoby.

    •  

      pokaż komentarz

      Wytłumacz mi w takim razie

      @zbiff: to może ty mi wytłumacz, jak to możliwe, że w moich czasach kiedy ci źli nauczyciele bili i krzywdzili to takich przypadków nie było, że wsadzili nauczycielowi ten kosz ? Uczniowie zachowywali się jak uczniowie, a nie jak bydło. A jakoś nikt wtedy nie krzyczał , że "biedne dzieci są sfrustrowane", że nie wolno na nie krzyczeć, bo się biedaczki popłaczą. I te krzywdzone podobno dzieci wyrosły na normalnych ludzi - którzy nie chodzą jak dzisiejsze pipy w rurkach i z żelem na włosach. Ciekawe, dlaczego ?

    •  

      pokaż komentarz

      @abhagebhar:

      to może ty mi wytłumacz, jak to możliwe, że w moich czasach kiedy ci źli nauczyciele bili i krzywdzili to takich przypadków nie było, że wsadzili nauczycielowi ten kosz ?
      - Bo było przyzwolenie na stosowanie przemocy wobec uczniów, którego nauczyciele bardzo często nadużywali i stosowali je bez potrzeby.

      Uczniowie zachowywali się jak uczniowie, a nie jak bydło
      - Większość uczniów zachowuje się jak uczniowie, a nie jak bydło.

      A jakoś nikt wtedy nie krzyczał , że "biedne dzieci są sfrustrowane", że nie wolno na nie krzyczeć, bo się biedaczki popłaczą
      - Oczywiście, że byli tacy, co krzyczeli, ale nikt ich nie traktował poważnie. Większość ludzi była zbyt prymitywna by zrozumieć badania i wykłady ekspertów, na które powoływali się krzyczący.

      I te krzywdzone podobno dzieci wyrosły na normalnych ludzi - którzy nie chodzą jak dzisiejsze pipy w rurkach i z żelem na włosach. Ciekawe, dlaczego ?
      - Normalnych ludzi? Widzisz, ja miałem okazję pojeździć trochę po Europie w latach 90-tych i zobaczyć OLBRZYMIĄ różnicę w zachowaniu ludzi wychowanych (kraje Zachodu) i tresowanych (Polska). Nasi rodacy nawet nie musieli się odznaczać. Plecy przygarbione, oczy smutne, twarz żałobnika, głos niepewny i cholernie bojaźliwe ruchy. Gdyby tylko lęk miał narodowość byłby Polakiem. Z kolei Niemcy, Anglicy i inni Europejczycy z zachodu totalne przeciwieństwo. Przebojowi, pewni siebie, radośni, sympatyczni, otwarci, pozytywni.
      A co do żelu we włosach to zauważyłem, że Włosi (których nie lubię) też gustują w tym ozdobniku. Wgl to nie trudno poznać, że za młodu dostawałeś łomot, bo dzisiaj jesteś agresywny i sfrustrowany. Widać to nawet w twoich komentarzach. Może mi wytłumaczysz dlaczego ci sami uczniowie potrafią słuchać jednego nauczyciela a drugiego zupełnie lekceważyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @abhagebhar: ty nie rozumiesz tego, że nie było problemu poniżań nauczycieli i w szkołach faktycznie też mogło tych problemów być mniej.

      Ale te problemy później pojawiały się gdzie indziej pod inną postacią, najpierw dzieciak był bity przez nauczyciela a później brał odwet za swoje krzywdy będąc informatorem SB albo brutalnym milicjantem. Albo fala w wojsku. Przykłady można mnożyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @abhagebhar: Normalnych ludzi, hehe, dobre sobie. Cała historia ludzkości, to pasmo wojen i krzywd, w dodatku od kilku dziesiątek lat prowadzone są badania które konsekwentnie udowadniają zgubny wpływ kar cielesnych i szeroko pojętej tresury na psychikę dziecka, ale trzymajmy się „tradycyjnych” metod, bo lepiej mieć społeczeństwo psychicznych wykolejeńców, ale za to w szerokich spodniach XD
      Co do samej szkoły, główny problem tkwi w braku realnej możliwości wyrzucenia takiej niedostosowanej jednostki. Z pewnością wymaga ona szczególnej troski, ale nie powinno się to odbywać kosztem reszty uczniów. Tak więc należałoby się pozbyć osobnika ze szkoły, a skoro się to nie dzieje, to albo mamy problem natury prawno-administracyjnej, albo wpływowych rodziców. W żadnym z tych przypadków bicie Ci nie pomoże.

    •  

      pokaż komentarz

      @biszkoptowy_pies_obronny bić ? A co to znaczy ? Skopać na chodniku, czy klepnąć w pupę uśmichając się czule ? Bicie jest pojęciem o szeroookim znaczeniu. Więc jeśli ktoś, tak jak ty, mówi BIĆ to znaczy że nie rozumie co mówi

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: @biszkoptowy_pies_obronny

      Nie ma reguły. Mnie ojciec nie lał a mam latek 40 (w zaokrągleniu XD) czyli nie lał mnie WBREW kulturze obowiązującej w latach 70-80 - mozna powiedzieć ze sprzeciwił się systemowi bo wtedy lanie było standardem - wszyscy moi kumple bali się wp%%%?%$u podczas gdy ja bałem się kary innej np. szlabanu na wyjścia albo konkretne przyjemności. I nie byłem aniolkiem (z resztą na osiedlu hutniczym trudno było być aniolkiem). I jakoś nie zostałem wykolejeńcem XDD sam mam dwójkę dzieci z których starsze nie oberwalo nigdy a młodsze raz szarpnąłem mocniej niż trzeba ale lania nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @biszkoptowy_pies_obronny: no. Zasrana lewacka cenzura. Powinni zrobic takie przyzwolenia na przemoc jak bylo kiedys, lgbt i ateistów powinni uznać za organizację terrorystyczną i rozwiązać i zniszczyć

  •  

    pokaż komentarz

    ZCDCP - jak dla mnie mistrzostwo, szanuję mocno. Tętno pulsu, rejestracja samochodu, prognoza pogody, Mann-policjant i wiele więcej. Czy dziś taki humor w tv sprzedawałby się? No nie wiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Pabick: Uważaj co piszesz kiedyś za zdjęcie paska od spodni z komentarzem że to najlepsze lekarstwo dostałem ostrzeżenie, za "propagowanie nienawiści lub przemocy"

    •  

      pokaż komentarz

      @aldi7x: Mimo wszystko bić i nie bać się o tym mówić :P Jak się tłumaczy raz drugi trzeci dzieciakowi i nie dociera, bo "koledzy wiedzą lepiej" no to może dotrze inaczej ¯\_(ツ)_/¯ Wiadomo, że napier****nie na oślep to co innego niż parę klapsów dłonią na gołe dupsko, trzeba odróżniać. Jednak element kary cielesnej jak najbardziej sprzyja wychowaniu człowieka odpowiedzialnego za swoje czyny i świadomego konsekwencji :P I długofalowo jest to dla jego dobra. A nie "wszystko mi wolno, co mi zrobicie".

    •  

      pokaż komentarz

      @aldi7x: Chuj, znęcanie się psychiczne nad dziećmi już nie jest przemocą.

      Dziecku można nawet nakazać recytować psalmy i też będzie to dla niego karą. I kto wie, czy nie skrzywi go to bardziej od raza na dupsko XD