•  

    pokaż komentarz

    Ktoś napisał artykuł o moim życiu... ( ಠ_ಠ)

  •  

    pokaż komentarz

    Kobieta powinna być dla faceta przyjaciółką. I facet dla kobiety przyjacielem. Takie związki potrafią najwięcej problemów przezwyciężyć.

    Tylko, że ludzie nie specjalnie chcą wybierać partnera po charakterze. Kobieta zamiast inteligentnego chłopaka z którym dobrze się rozumieją, wybierze Chada o lepszej pozycji społecznej czy zawodowej. Mężczyzna zamiast uroczej szarej myszki ciekawej świata wybierze piękniejszą i często bardziej pustą wersję.

    A po latach w obu przypadkach wygląd się znudzi, na horyzoncie zawsze będą piękniejsze kobiety, bardziej interesujący mężczyźni.

    Więc jeśli nie dogadujesz się z partnerem/partnerką to z czasem pojawi się znudzenie i frustracja, bo druga osoba Cię nie rozumie.

    Przeżyłam 9 lat z moim #niebieskipasek i nauczyłam się, że przede wszystkim ważne jest aby słuchać. Nie słyszeć. Słuchać.

    Pierwszy z brzegu przykład. Piłka nożna kompletnie mnie nie interesuje ¯\(ツ)/¯ Ale jak niebieski opowiada mi o czymś co go fascynuje i mówi że np w środę jest mecz i od niego zależy coś tam, to warto w czwartek zapytać jak poszedł ten mecz. Z czasem sama zaczęłam wyszukiwać co jakiś czas nowości na temat jego ulubionej drużyny, bo lubię z nim o tym rozmawiać :)

    Wiem też jaki ma typ humoru i jak poprowadzić rozmowę żeby go rozśmieszyć. On ma łatwiej bo ja taki głupek trochę jestem i łatwo mnie rozbawić (。◕‿‿◕。)

    Podsumowując jeśli Wasz #rozowypasek ma Was głęboko w... czarnej dziurze ;) I nie szanuje tego co mówicie, tego jakie macie problemy to uciekajcie jak najdalej. Buzia, nawet najpiękniejsza się znudzi. Ale z bratnią duszą tematów do rozmów nie braknie :)

    Z mojej strony życzę Mirasom spotykania wartościowych kobiet i Mirabelkom spotykania wartościowych mężczyzn :) Wszystkiego dobrego :)

    •  

      pokaż komentarz

      Przeżyłam 9 lat z moim #niebieskipasek i nauczyłam się, że przede wszystkim ważne jest aby słuchać. Nie słyszeć. Słuchać.

      @Nattieskka: Ano. I nie wiedzieć lepiej co kto czuje i co potrzebuje, ale to już wszystko kwestia egoizmu. Albo się kocha siebie i tak zachowuje, albo się kocha tę drugą stronę i słucha co dla niej ważne. Niby podstawa, a taka trudna dla wielu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: problem w tym że szare myszki nie istnieją

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: milosnik pilki noznej to raczej z definicji nie jest inteligentny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: kurde, wydajesz się mega w porządku
      szanuję

    •  

      pokaż komentarz

      problem w tym że szare myszki nie istnieją

      @wypokk: Istnieją. Tylko chowają się za wymachującymi cycami julkami szukającymi ogiera. Mądry mężczyzna umie je znaleźć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: Jak poczytasz komentarze na ten temat na wykopie to głowa zacznie ci parować. Nie dosyć, że sporo osobników tu nie ma pojęcia o związkach i dzieciach to się na ten temat wypowiadają, a reszta wierzy. Liczy się jedynie kasa, nic więcej, nawet jeżeli ktoś chce pomagać ludziom to jest dla nich głupi bo powinien kasę ciągnąć ile się da. Dzieci płaczą przez 20 lat i nic nie można zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: taka szara myszka z reguły waży 120kg i nie ma żadnych zainteresowań i wieje depresją

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: Szukam własnie takiej jak opisałaś, ale już opadam z sił. Nie mam po prostu czasu chodząc do pracy i mając codzienne obowiązki. Na dyskoteki nie chodzę, bo nie lubię. Dziwker (tinder) i badoo nie dają rezultatów i pochłaniają za dużo czasu. Odinstalowałem to w cholere. Tylko drenowało mi baterie i zabierało codznnie z 2-3h, które mógłbym poświęcić na cokolwiek innego. Znajomych już nie mam (tak potoczyło się życie (wyjechali/rodzina/coś tam)) i tyle w temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      taka szara myszka z reguły waży 120kg i nie ma żadnych zainteresowań i wieje depresją

      @Pawel993: Głupich ludzi albo piwniczaków najłatwiej poznać po tym, że opinie na temat świata wyrabiają sobie na podstawie stereotypów i poza skrajnościami nie dostrzegają nic pośrodku.

    •  

      pokaż komentarz

      Szukam własnie takiej jak opisałaś, ale już opadam z sił. Nie mam po prostu czasu chodząc do pracy i mając codzienne obowiązki. Na dyskoteki nie chodzę, bo nie lubię. Dziwker (tinder) i badoo nie dają rezultatów i pochłaniają za dużo czasu. Odinstalowałem to w cholere. Tylko drenowało mi baterie i zabierało codznnie z 2-3h, które mógłbym poświęcić na cokolwiek innego. Znajomych już nie mam (tak potoczyło się życie (wyjechali/rodzina/coś tam)) i tyle w temacie.

      @MrFrost: Miałem dokładnie taki sam okres w życiu i szczerze nie zazdroszcze. Szukanie (stałej) partnerki po 30 niestety nie jest ani fajne ani przyjemne (wbrew teoriom, które opowiadają incele).

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: Taka jest prawda. Szare myszki jak Anastasia z 50 twarzy greya nie istnieją

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: Zgadzam się. Z żoną jesteśmy już przeszło 10 lat razem i gdybym miał ją zdradzić, to przyprowadziłbym kochankę do domu, żeby się żona wypowiedziała ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Taka jest prawda. Szare myszki jak Anastasia z 50 twarzy greya nie istnieją

      @Pawel993: Wybacz ale nie czytuję takiej ambitnej literatury więc nie mogę się do tego odnieść.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka
      @wypokk
      @Aeli szare myszki istnieją. Ze swoją jestem juz 11 lat po ślubie. Teraz jeszcze bardziej mi sie podoba niz na początku. Lepsza stylówa, pewność siebie (moje codzienne slodzenie:).

      Problemy byly ale wszystkie rozwiazalismy i teraz jest super.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: trzymam kciuki i wszystko fajnie, że tak macie, ale dopóki problemem jest czy po pracy obejrzeć piłkę nożną czy iść na basen to macie grę na poziomie łatwym. Faceci z tekstu mają dzieci i przestaje być nagle łatwo, zasuwania stresu i wydatków robi się nagle na 110 procent możliwości i trzeba to jakoś podzielić, żeby nie zwariować.

      Tutaj poczytamy głównie o tym, jak facetom ciężko że wracają z pracy i czeka niezadowolona żona i oczekuje, że będą więcej obowiązków domowych ogarniać i pewnie jest im ciężko. Ja widzę wokół siebie choćby w pracy sytuację kobiet która w Polsce też jest nie do pozazdroszczenia - policzcie sobie ile wokół Was kobiet bierze urlop rodzicielski, a ile facetów, ile kobiet dzwoni rano, że do pracy nie przyjdzie bo dziecko chore i że nic nie poradzi że klient spotkanie projekt cokolwiek bo po prostu ktoś z tym dzieckiem zostać musi - a ile facetów.

      Rozumiem tych facetów, ale ciekawi mnie, co powiedziałyby ich żony. Bo kiedy oni zostają dłużej w pracy, to ich żony musiały z pracy lecieć na łeb na szyję i ogarniać dzieci od progu, pewnie musiały im gotować, sprzątać po nich i je zabawiać. Jakoś w naszej kulturze kobieta nie ma prawa powiedzieć, że ją męczą obowiązki domowe więc sobie posiedzi w pracy po godzinach a rodzinę niech stary ogarnia - a mężczyźnie w takiej sytuacji współczujemy, zakładając, że on ma prawo sobie w tej pracy siedzieć ile chce, a rodzina to się jakoś sama ogarnie.

    •  

      pokaż komentarz

      problem w tym że szare myszki nie istnieją

      @wypokk: istnieją tylko są "niewidzialne" dla facetów

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: czytanie Twojego komentarza to czysta przyjemność (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: O to to to, właśnie to. W sedno.

      I jeszcze jedna kwestia - nie ma nic złego w tym, że mężczyzna ma doła /nerwice. Co więcej nie ma nic złego w łzach, nawet jeżeli to mężczyzna płacze.
      Nie podoba mi się to przyzwolenie świata żeby tylko baby mogła płakać. Przecież trzeba z siebie wrzucić te emocje, dać upust. Nie wiem jak u was,ale mi jest lepiej na duszy gdy się wypłacze, zresztą ma to biochemiczne wyjaśnienie. Więc czemu, skoro mi to pomaga, mam bronić beczeć innej osobie a już zwłaszcza najbliższej mi jaką jest właśnie mój mąż? Gdy widzę, że ma dość, bo świat mocno go skopał, to mówię mu "choć przytul się do mnie i becz, płacz, rycz a potem spróbujemy wymyślić jakiś genialny plan jak sobie poradzić z tym cholernym światem", następnie przytulam i słucham.

    •  

      pokaż komentarz

      @LGirl: Twój post to jak 90% kobiet z tego wpisu - no ok, rozumiem mężczyzn, ALE kobiety mają trudniej. ALEEEEE. ALEEEE robią mniej. No i nie wzięłaś pod uwagę, że niekoniecznie związek musi być z dziećmi, plus może mężczyzna pracować ciężej w swojej pracy, brać więcej nadgodzin i tak dalej (nie bez powodu mężczyźni średnio zarabiają więcej i nie jest to spisek przeciw kobietom jak feministki wmówiły).

      Tak samo @michalina__: okej, fajnie, ALE kobiety są nieszczęśliwe w związkach (wiadomo, przez mężczyzn), a babcie nam kazały mężczyznom usługiwać. Taaak?

      Chwała temu kto zobaczył kobietę usługującą, bo nie wiem w czym, kiedy i jak to się w ogóle stało! Jednorożec jakiś. Same wymagania teraz i narzekanie na mężczyzn, a nie na odwrót. Silne i niezależne...

    •  

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach:
      piszę o rodzinach z dziećmi bo faceci z artykułu dzieci mają, a moim zdaniem pojawienie się dzieci w związku zwiększa ilość obowiązków domowych kilkukrotnie. Albo i kilkunastokrotnie. Na pewno zmienia życie tak, że już nie można powiedzieć "jestem zmęczony, idę spać, nie ma dziś obiadu a prania nie robię" - no bo ten obiad i pranie być muszą i tyle :)
      nie odważyłabym się powiedzieć, że kobiety mają trudniej, bo trudno mają wszyscy. Zauważyłam tylko, że facet z artykułu, który przyznaje, że zostaje w pracy po godzinach bez potrzeby, tylko żeby do domu nie wracać albo opłaca w tym czasie nianię a jego żona siedzi w spa, albo sprawia, że ona musi wrócić do domu i ogarniać ich wspólne dzieci sama. Nie dziwię się, że jest wściekła i zmęczona gdy on wraca.
      Nie ma tu moim zdaniem znaczenia, kto jest facetem a kto kobietą w takim związku (choć statystycznie w Polsce uważa się, że matka musi dzieci ogarnąć, ojciec to co najwyżej może. U mnie w rodzinie raczej się po równo dzielimy, ale widzę, że gdy idziemy do lekarza, lekarz mówi tylko do mnie i zwolnienie od razu mi chce pisać, że w pracy zwolnienia na dzieci biorą koleżanki, a koledzy bardzo rzadko, że jak kobieta jest w ciąży, to wszyscy z góry zakładają, że rok po porodzie jej nie będzie, a jak facet mówi, że jego żona jest w ciąży - jakoś nikt nie zakłada, że na pewno odejdzie zaraz na urlop rodzicielski i go prawie rok nie będzie, że panie w przedszkolach czy szkołach rozmawiać chcą głównie ze mną, bo są przyzwyczajone, że to matka dzieci ogarnia a nie ojciec itp).
      Równie dobrze mogę wyobrazić sobie taki tekst o kobietach, co to są zmęczone obowiązkami domowymi, przerzucają je na mężów i są zdziwione, że wieczorem gdy przychodzą do domu to nie wita ich mąż radosny, uśmiechnięty i wypoczęty.

      Moją teorię potwierdzają wpisy kolegów wyżej, że u nich w małżeństwie się popsuło po urodzinach dziecka. To jest taki moment, kiedy kończy się zabawa i zaczyna kilka lat zasuwania non-stop, jak ktoś nie jest na to gotowy, to ma problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @LGirl: przerzucanie się kto ma gorzej jest potencjalnie sygnałem zwykłego egoizmu i braku empatii.

      Nie słuchacie co deuga strona na do powiedzenia, udajecie że słyszycie, tylko ma tyle, by wyskoczyć ze swoją śpiewką uciemięzonych męzczyzm/kobeit.

      Spójrz w lustro, taki obraz wasz.

      Poczytaj sobie mizoginow spod znaku "no, kobiety czasami dyskryminowane, ale <litania>"

      Zastanów sie, jak ci sie to czyta i czy to fajne.

      Bez odbioru, nie bede mial czasu czytac anyway.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka:
      Każdemu wydaje się że jest wartościowy.
      Jak to zweryfikować gdy oboje się nie szanują? Proszę mi nie sugerować szczerych rozmów partnerem. W pewnych przypadkach są one stratą czasu dla obojga bo to i tak nic nie zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: Najbliżej sedna to jednak ze ludzie szukaja partnera na zasadzie swojego wlasnego ideału na dany moment. Przy czym najczęściej sie okazuje, ze to jak sobie wyobrazales dane cechy charakteru nie ida w parze z tym jaki jesteś (bo znakomita większość ludzi nie zna samych siebie prawie w ogóle) i po dłuższym czasie sie okazuje ze wk$!#ia cie nawet gdy oddycha.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka Może i jest to przepis na jakiś związek, ale nie taki jak być powinien. Przyjaźń nie jest wystarczajaca, a nawet opcjonalna. Najważniejszy jest pociąg seksualny. Jeśli facet jest w stanie sprawic że jego kobieta nawet po latach będzie inicjowała z nim sex to będzie miał w domu dobrze. Nie dawała, od czasu do czasu na jego prośbę, ale ma sama wychodzić z inicjatywą. Jeśli nie pociagasz swojej kobiety zapomnij o dobrym sexie a bez tego o dobrym związku, chyba że masz 60+, a nawet taki pary są szczęśliwe jeśli do końca się wzajemnie pociągały seksualnie. Sex nie musi być długi, wymyslny czy też codziennie, a nawet rzadziej to trochę lepiej, ale jak już jest to kobieta ma po nim paść bez sił na dlugo i myśleć o nim przez następne dni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja Mam wrażenie, że większość wyobraża sobie szare myszki jako niemodne, zaniedbane kobiety w rozciągniętych swetrach, a tymczasem to zupełnie normalne dziewczyny, które spotyka się w pracy, na studiach i niczym się nie wyróżniają, po prostu są.

      @Qullion Czytam tu różne rzeczy i część biorę z przymrużeniem oka. Staram się zrozumieć co kieruje autorami tych komentarzy. Czasem mam wrażenie, że urodziłam się w jakimś wyjątkowym zakątku świata, gdzie rzeczy, które przedstawiają jako nagminne są tutaj sporadyczne. Nie wykluczam, że ich nie ma, ale patrząc na wykop to każda Polka to p0lka a najlepiej każdy żeński osobnik to coor*a ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @Pawel993 No niekoniecznie, zobacz na początek tego komentarza. Poza tym dalej jeśli patrzysz na wygląd to wykluczasz szerokie grono fajnych dziewczyn. I nie mówię, że wygląd na jest ważny, bo nie możemy iść na randkę jak na skazanie ( ಠ_ಠ) Ale dla wielu jest to kwestia bardziej niż priorytetowa. A i najładniejsze w końcu się znudzi, bo rynek dostarczy świeżych.

      @MrFrost Mam nadzieję i trzymam kciuki, że Ci się powiedzie Mireczku. A nie masz fajnych koleżanek w pracy? Rozmowy o pracy to zawsze fajne, nieinwazyjne podłoże, bo skoro pracujecie w jednej branży to można się wymienić spostrzeżeniami :) Tindery i im podobne raczej zakrzywiają obraz rzeczywistości. I tak jak mówisz, te 2 godziny możesz przeznaczyć też na pójście w jakieś rozwijające miejsce - może siłownia, basen, spacer. Czasem łatwiej nawiązać wtedy luźną gadkę, a przy takiej niczym nie ryzykujesz. Życzę wszystkiego dobrego :) @Turbostuleja Mój brat lvl 30 poznał fajną różową udzielając korepetycji, też fajny sposób, bo dzielisz się wiedzą, która Cię interesuje, więc potencjalnie interesuje też osobę uczącą się. 30 to nie wyrok, ale wiele facetów podchodzi do tego na zasadzie, że a dorobię się to będę miał młodą piękną. Przy czym większość dziewczyn wybierze partnera niewiele starszego. A te co zostaną to zazwyczaj polecą na hajs i stąd już prosta droga do związku bez miłości i braku wsparcia przy depresji. Mam nadzieję, że uda się Wam uszczęśliwić jakąś różową z wzajemnością :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan Zazdroszczę stażu :) Fryzurę można zmienić, figurę można poprawić, styl można zróżnicować w każdym momencie życia. I jest to coś nowego, interesującego. A jak ktoś jest tylko ładny, bez niczego w środku to raczej nie wytrzymałbyś tych 11 lat. Tak mi się przynajmniej zdaje :) Życzę dalszych sukcesów (✌ ゚ ∀ ゚)☞

      @LGirl Tak, masz dużo racji w tym co piszesz. Ale tu wiele zależy od podejścia. Ok, wracam z pracy zmęczona, ale to nie znaczy że niebieski nie jest zmęczony. Podział obowiązków jest ważny, ale na prawdę podłoga przez jeden dzień nie zamieni się w dżunglę, a w kranie nie powstanie nowa cywilizacja. Praca nas męczy i frustruje. I z takim negatywnym ładunkiem przychodzimy do domu. Ale tak mają obie strony. I teraz na powitanie tych 2 zmęczonych ludzi zamiast robić sobie wyrzuty powinno się przytulić i powoli zacząć ogarniać, to mały gest, ale wiele potrafi. Kiedy są dzieci jest o wiele trudniej. Poza problemami niebieskiego i różowego dochodzą problemy dzieci i każdy jest niezwykle ważny, a najgorsze co można zrobić to zepsuć im obraz rodziny kłótniami o nic tylko dlatego, że jesteśmy zwyczajnie zmęczeni :( I na tym tracą wszyscy. Nie zyskuje tak na prawdę nikt. Jeśli kobieta siedzi w domu i wykonuje obowiązki to nie może nagle zapominać, że facet wraca po całym dniu zmęczony. Ale to też nie jest tak, że on wraca i ma wszystko mieć w rzyci, bo jest zmęczony a ona na pewno nic nie robiła cały dzień ;)

      @Stalowa_Figura True, ale mężczyzna nie będzie płakał nawet jeśli chce, bo zawsze będzie mu się wydawało, że to słabe. A nic lepiej nie działa niż pozbycie się negatywnych emocji. Lepiej dać upust tak niż agresją, z której wynikają kłótnie i jest jeszcze gorzej. Jak mój niebieski pierwszy raz zapłakał to byłam w szoku i nie wiedziałam jak się zachować. Ale nie dlatego, że to słabe, tylko bardzo chciałam mu pomóc a wiedziałam, że jestem bezradna i jedyne co mogę to być przy nim i wspierać, słuchać. Bezradność potrafi rozedrzeć serce.

      @nowywinternetach To rozdzielanie na płci zawsze mnie rozwala. Oboje mają problemy, oboje są zmęczeni. To takie głupie gadanie, że ktoś jest nieszczęśliwy. To niech pracuje nad związkiem, a jak nie ma perspektyw to znaczy, że źle wybrał i tyle. A co do silnych i niezależnych to łatwo zrzucić winę na kobiety, kiedy od małego są indoktrynowane teraz. Popatrz na filmy, bajki. Jakieś małe, walczące dziewczynki, które ratują świat i faceci najczęściej Ci źli, a w najlepszym przypadku po prostu ciapy. Jeśli od młodości karmi się takim postrzeganiem świata to potem nie ma się co dziwić, że ktoś patrzy przez czarne okulary.

      @Piorun89 Czas związku to zawsze są próby. Chyba że ktoś po roku sielanki bierze ślub a kilka lat później jest zdziwienie. Jak są próby to są problemy, jak są problemy to obserwujesz jak reaguje Twoja partnerka. Jeśli ktoś nie potrafi chodzić na kompromis to jaka jest szansa na udane dalsze życie. A w małżeństwie zostaje chyba tylko terapia, kiedy ktoś obcy powie Ci gdzie zauważył problem i jak go rozwiązać. Pytanie czy obie strony są na to gotowe, bo jeśli nie to źle wróży.

      @EliotImperio Ideały nie istnieją, dlatego związek powinien chwilę trwać, a poważny zaczyna się kiedy zdejmujesz różowe okulary i widzisz że Twój partner jednak ma jakieś rady. Potem przychodzi czas na kompromisy i próby zmieniania czegoś w obu przypadkach. A jak nie dajesz związkowi czasu tylko w różowych okularach bierzesz ślub to potem jest problem, bo jednak nie jest tak kolorowo. Każdy się zmienia z czasem, a jednak z kim przystajesz takim się stajesz. Czas potrafi rozwalić związki, ale i zespoić je. Wyobraź sobie, że masz turbougodowego partnera, który zawsze się z Tobą zgadza. Ja po pewnym czasie bym chyba nie wytrzymała nerwowo (╯°□°)╯︵ ┻━┻ Związki potrzebują czasu, jeśli nie jesteś szczęśliwy to działasz a nie siedzisz i narzekasz jak to masz źle. Tu też wchodzi sprawa EGO z dwóch stron. Bo mi jest źle. Ale nie pomyśli czy sam tej drugiej strony nie wkurza ;)

      @pinkman356 @dawid1015 @SkrytyZolw Dziękuję, miło to czytać (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      @alider Bardzo ważna jest ta tak zwana chemia. Seks też jak najbardziej, ale moim zdaniem to nie jest wystarczająca podstawą dla trwałego związku. Bo teraz możesz chcieć i 5 razy dziennie ale za kilkanaście lat Ci się odwidzi i nawet partnerka może być okej, no ale są młodsze, ładniejsze przecież. Związek to wiele powiązanych czynników, z których każdy jest ważny i nie można go budować na jednym. Dlatego tak trudno o udany związek. Jeśli podoba Ci się Twoja partnerka, jeśli lubisz spędzać z nią czas, jeśli macie wspólne zainteresowania to taki związek ma dużo większe szanse niż taki gdzie kobieta jest chętna na seks, ale poza tym to niespecjalnie masz chęć przebywać w tym samym pokoju ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: Właśnie chodzę na basen, jeżdże na rowerze, czasami wychodzę sam gdzieś się przejść, ale nie przytrafiają mi się okazje do rozmowy z obcymi ludźmi. W pracy nie porozmawiam za dużo, ponieważ pracuję w małej kilkuosobwej firmie i każdy skupia się na swojej pracy, do tego większość to faceci :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka Nie sex sam w sobie, a pociąg seksualny, dla którego utrzymania sex jest tylko jednym z kilku narzędzi. Zgadzam się że w życiu bywa różnie, np. choroby i sexu moze nie być ale pociąg seksualny, wcale nie musi wygasnąć. Musimy dbać o swój wizerunek w głowie drugiej osoby. Facet nie musi być milionerem, bo nawet taki jak w domu będzie przy kobiecie bękał czy pierdzial to z czasem wyrobi sobie wizerunek obleśnego typa i po związku. Kobieta, która jej facet pociąga, wybaczy mu dużo więcej i nie będzie szukała pretekstu do kłótni. Nie chodzi o to by kobiecie nadskakiwac i służyć jak krolowej, czesto daje to odwrotny efekt.

    •  

      pokaż komentarz

      @alider wiesz, że wedlug badan nie pamietam 40 czy 50% kobiet nie ma orgazmu pochwowego?

      Przez co seks wyglada inaczej niz u normalnej kobiety. Taka kobieta nie szczytuje razem z tobą bo penetracja za bardzo jej nie rusza.

      Mimo, ze lubi seks i ma inne orgazmy to u ok polowy pań twoj scenariusz sie do konca nie sprawdzi.

      Jak trafisz na taką to seks jest wazny ale nie najwazniejszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan Oczywiście że wiem. Jednak brak takiego orgazmu to po części wina mężczyzn. Niestety wbrew prasie rozmiar tutaj ma due znaczenie i jak się nie jest zdecydowanie powyżej średniej to trzeba włożyć trochę więcej umiejętności aby kobieta odleciała. Niestety rozczarowanie seksem jest często kluczowym, pośrednim, powodem że kobieta staje się nie do życia. To jest poza kontrolą kobiet, element naszej biologii, ciężko mieć o to do nich pretensje.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrFrost Ah, rozumiem. No ja mam 'szczęście' pracować w korpo :v A wchodzisz na jakieś fora tematyczne? Tam często stykają się ludzie wymieniający się doświadczeniami w danej dziedzinie :)

      @alider Okej, wiem już o czym mówisz. To tak, chemia jest ważna. Ale wydaje mi się, że można ją też zbudować na miłości. Ale widzisz, żeby podtrzymywać to zainteresowanie trzeba się starać. A obecnie ludziom się nie chce, są wygodni LUB są przemęczeni pracą. Związek wymaga. Dużo daje, ale i dużo pracy wymaga. Nie jestem za tym żeby służyć facetowi jak Królowi albo kobiecie jak Królowej. Właśnie drobne gesty spajają najmocniej. Taki głupi przykład, że na powitanie daję niebieskiemu buziaka codziennie. I na co dzień tego nie zauważa, to normalne. Ale kiedy mnie nie ma, jesteśmy w konflikcie - nagle zauważasz że coś się zmieniło i zwyczajnie Ci tego brakuje.

      @Kubilaj_Chan Intymność z drugą osobą ma być przyjemną odskocznią dla obojga. I tu znowu oboje się muszą postarać. To, że kobieta nie ma orgazmów nie sprawi że będzie zaniedbywać seks. Szczególnie kiedy kojarzy jej się to z miłą atmosferą i otoczką. Ale żeby taką zbudować nie wystarczy kilka minut. A kobieta która zna to uczucie będzie śmielej do niego dążyć ;)

      Generalnie jako podsumowanie napisałabym, że żeby związek był udany to nie ma tam miejsca dla egoizmu i o to się chyba wszystko rozbija. Jeśli facet stara się dla kobiety a kobieta dla faceta to będzie im ze sobą dobrze, bo potrzeby obojga będą spełnione. Jeśli któreś się uniesie swoim egoizmem to już zaniedba potrzeby drugiej strony.

      Niestety każdy z nas ma więcej lub mniej tego egoizmu w sobie i zostaje tylko kwestia pracy nad sobą i związkiem. Nigdy nie powiedziałabym że te kilka lat z niebieskim było łatwe. Często była ochota trzaśnięcia drzwiami. Wiele razy spartaczyłam sprawę, wiele razy On zawinił. Ale dzięki temu z każdym kolejnym razem dużo szybciej wychodzi się z kłótni. Wiadomo jak postępować, kiedy ustąpić a kiedy się uprzeć. A jednak jestem szczęśliwa. I pytam czasem niebieskiego czy jest szczęśliwy, czy coś mu przeszkadza. Ale niebieski również o mnie dba i tak samo moje potrzeby są spełnione. Dlatego myślę, że daleko zajedziemy. Mogę się mylić, bo nie wiem co życie przyniesie. Ale grunt to dobre nastawienie (no i ziemia. Ziemia to też grunt (✌ ゚ ∀ ゚)☞ )

    •  

      pokaż komentarz

      @alider ale to podobnie jak u mezczyzn.
      Są też ludzie, dla ktorych seks nie jest wazny i za bardzo nie odczuwają pociagu (mezczyzni tez).
      Wtedy zdrady czy rozstania z tego powodu nie wchodzą w grę heh.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: Tak, jestem już od kilku lat w różnych grupach na FB związanych z moimi zainteresowaniami. Np. motocykliści, gracze, muzyka, jakieś ciekawe miejsca, technologia. No jestem w dużej ilości grup. Na innych zwykłych stronach również mam pozakładane konta i sporadycznie udzielam się. Na tyle, na ile pozwala mi czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: Ja żyję natomiast w takim zakątku gdzie wiele się dzieje, nie ma jednak tak, że to jedna strona jest lepsza, a druga gorsza. Obu stronom można wiele zarzucić, znam sporo historii od znajomych, sami znajomi mieli wiele przygód.
      Kuzyna żona może być jednym z takich przypadków, które wykopki tu powielają, miała wszystko dom, pieniądze, samochody, mąż chodził do pracy, za nią potem robił sporo rzeczy, a ona nie musiała się nawet dokładać. Często nie miała ochoty na seks, a jednak znalazła sobie innego i zdradzała kuzyna. Dostała kopa w dupę na koniec i została z niczym.
      A teraz druga strona, taki typ nawala teraz na swoją żonę jaka to ona nie była, a co sam robił nie widzi. Liczyła się tylko robota i kasa, do tej pory nawet schorowanych ludzi nie uszanuje jak mu nie zapłacą, w domu podobnie żona była praktycznie nikim dla niego i byle gówno to robił z tego aferę. Zaczął ją w końcu zdradzać, aż uciekła od niego. Teraz wszyscy chcą z niego zrobić winnego, a on taki doskonały jest i opowiada brednie jak wykopki jakie to kobiety są.
      Wykopki zamykają się czterech ścianach i czytają bzdury, a nie mają pojęcia o czym piszą. Jak sama masz dzieci to wiesz, że wychowanie to trudna sprawa, ale nie jest to problem i normalni ludzie nie patrzą na dzieci przez pryzmat wydanej kasy. Za to człowiek ma motywację, w domu jest głośno, coś się dzieje, jest wesoło.

      Jeszcze się odniosę do komentarza poniżej. Szukanie dziewczyny i patrzenie wyłącznie na wygląd jest głupot i świadczy o niedojrzałości i niskiej inteligencji szukającego. Oczywiście jest pewna granica bo każdy ma jakiś pewien priorytet, ale wiele na prawdę fajnych dziewczyn nie jest na 10 jeżeli chodzi o wygląd za to mają podejście bardziej życiowe i można z nimi dzielić swoje zainteresowania. Lala może okazać się totalnym pustakiem, a wypad w góry to może być dla niej hańba.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka dokładnie wszystko odpisałaś.
      U nas jest bardzo podobnie. Rozmawiać, duzo rozmawiac, codziennie robic dla siebie rozne male rzeczy i byc zyczliwym dla siebie a konflikty wyjasniac na bieżąco.

      Udany seks zależy od dobry checi z obu stron.
      Fajnie, że są ludzie podobni do nas:)
      Pozdrowka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka dokładnie wszystko odpisałaś.
      U nas jest bardzo podobnie. Rozmawiać, duzo rozmawiac, codziennie robic dla siebie rozne male rzeczy i byc zyczliwym dla siebie a konflikty wyjasniac na bieżąco.

      Udany seks zależy od dobry checi z obu stron.
      Fajnie, że są ludzie podobni do nas:)
      Pozdrowka.

    •  

      pokaż komentarz

      Faceci z tekstu mają dzieci i przestaje być nagle łatwo, zasuwania stresu i wydatków robi się nagle na 110 procent możliwości i trzeba to jakoś podzielić, żeby nie zwariować.

      @LGirl: to po co komu te dzieci?

    •  

      pokaż komentarz

      to po co komu te dzieci?

      @NaopaK:
      a po co komu jakiekolwiek projekty wymagające wysiłku? Praca studia rozwój osobisty i zawodowy, sport, hobby? Ja myślę, że po to, żeby czuć satysfakcję i radość. Z dziećmi tak samo :)

    • więcej komentarzy(32)

  •  

    pokaż komentarz

    mnie jak dopadła depresja to laska postanowiła ze mną zerwać

  •  

    pokaż komentarz

    Taka jest po prostu natura kobiet co zrobisz nic nie zrobisz

    •  

      pokaż komentarz

      @blackpillW: Zrobisz. Wymieniaj. Jak twoja ukochana nie może z tobą wytrzymać - to niech da potrzymać innej.
      Smutne jest to jak wielu facetów terroryzuje myśl że ktoś mógłby nazwać ich "złym facetem" dla tego że zamiast masochizmu z jedną partnerką wybrali wolność.

    •  

      pokaż komentarz

      @blackpillW: Co nic nie zrobisz? Nie ma, że nie zrobisz. Może "toksyczna" męskość, by się przydała w tym momencie, czyli odpowiedzieć przemocą męską na przemoc kobiety? A może z łagodniejszej strony edukacja? A może ze strony lekko "uciemiężającej" - presja społeczna i ostracyzm wobec takich kobiet, a nie "jesteś tego warta, szukaj lepszego", "mężczyźni to zła płeć, kobiety ofiary", "rozstawaj się jak najprędzej, "rozwód to wyzwolenie od nieudacznika i tyrana" i inne bzdury, które pozwalają kobietom być takimi jak w artykule? Aby tylko zachować pozory tej dobrej, a mężczyźnie po głowie jeździć.

    •  

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach No tak ale taką toksyczną osobe nigdy nie zmienisz

    •  

      pokaż komentarz

      @blackpillW: Psychopaty też nie zmienisz, a jakoś są trzymani na łańcuchu norm moralnych i kar za łamanie prawa, a do tego pokazywani jako toksyczni, zagrożenie. W wypadku takich bab samowolka i zero konsekwencji. Wyjść jest sporo, tylko póki co nie rozwiązuje się tego problemu, a jedyne co to się o tym gada i to bardzo rzadko, bo narracja mainstreamu to = mężczyzna zły i wadliwy.

    •  

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach: Moim zdaniem kobiety zwykle nie zmieniają swoich charakterów, facetom od czasu do czasu zdarza się Przy czym można badać jak reaguje partnerka na Twoją niedyspozycję, czy jest opiekuńcza czy "szuka rozwiązania a nie problemu"

    •  

      pokaż komentarz

      @navaare: Nie tylko trzeba badać jak kobieta patrzy na męską niedyspozycję, ale ogólnie każdą słabość. Im więcej pogardy, drwin i niechęci, tym gorszy materiał na cokolwiek z niej. Empatia jest kluczowa i jeśli przypisuje się ją kobietom częściej (tak samo jak niby "dojrzałość"), a zdarzy się partnerka, która tego nie okazuje, czy nie rozumie, albo ucieka to jest pewnik, że będzie źle, będzie wk!$$iała i niszczyła, zamiast coś razem zbudować w zgodzie, współpracy i fajnych uczuciach. Ogólnie bye bye jak najszybciej i niech marnuje życie innemu pusta lala.

    •  

      pokaż komentarz

      że ktoś mógłby nazwać ich "złym facetem" dla tego że zamiast masochizmu z jedną partnerką wybrali wolność.

      @hawat: wolność, nie wiem czy bycie samemu cały czas to taka wolność

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: La Fontaine: "Lepszy na wolności kąsek lada jaki, niż w niewoli przysmaki". Jak wolisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @hawat: ja jestem sam i to nie jest w cale fajne taka wolność

    •  

      pokaż komentarz

      @blackpillW: Nie bierz baby która na tobie będzie wisieć bo jak jej nie będziesz nosił to się przestaniesz podobać. Bab jest wiele modeli ale jak to w przyrodzie bywa chwasty rosną wszędzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @blackpillW: podwazasz w tym momencie sens psychoterapii. Takie zachowania da sie leczyc. Bardzo czesto "toksyczna" osoba nie zdaje sobie sprawy co robi, dlaczego to robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @mitsue: Narcystyczne zaburzenie osobowści jest niewyleczalne a osoby z tym i tak nigdy się nie zgłaszają na psychoterapie

    •  

      pokaż komentarz

      @mitsue: generalnie nie jestem jakims mieczeko weganino dupkiem, ale jest w tym troche prawdy ze jako faceci nie jestesmy w stanie zatrzymac sie i spojrzec ucciwie na siebie... moze jednak mamy problem z gniewem, moze to wina ojca ktory darl na nas morde od malego ze to zle, tamto zle, moze ten gniew nas paralizuje i blokuje dostep do emocji, przez co nie widzimy swojej wlasnej depresji, moze ta duma odrealnia nas od samych siebie i konczy sie ta udawaniem ze to wina partnerki w 100%.. psycholog jest tak naprawde mistykiem. Nie da sie isc na studia i nauczyc jak czuc rzeczy poprawnie. Dlatego znalezc dobrego psychola to nie takie latwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @blackpillW: wiesz co, ludzie potrafia sie zmienic. Czasem pod wplywem jakiegos zdarzenia, wstrzasu, zmienia sie perspektywa, i nagle slowa zaczynaja do takiej osoby trafiac. Nie skreslalabym nikogo. Nie twierdze, ze jesli ktos rani to nalezy za wszelka cene przy tej osobie byc, ale mysle, ze np rozstanie moze spowodowac u tej osoby taki wstrzas ze pojawi sie autorefleksja, a potem chec terapii. Niestety ale "normalni" ludzie tak naprawde nie istnieja, wszyscy maja jakies traumy z dziecinstwa, tylko ze wiekszosc sobie nawet nie zdaje z tego sprawy ("wyparcie" to jedna z metod). Psychoterapia to moim zdaniem przyszlosciowy zawod.

    • więcej komentarzy(4)

  •  

    pokaż komentarz

    Problem wiekszosci mezczyzn polega na tym, ze wybieraja zone na podstawie tych wyszukanych do ruchania a nie tych z ktorymi trzeba tworzyc przyjazn. Bez tego nie ma opcji by cos wyszlo, bo pociag w koncu mija.

    •  

      pokaż komentarz

      @ap0linary: niestety te ładne to z reguły wyruchane są przez 20 facetów juz w wieku 25 lat

    •  

      pokaż komentarz

      @ap0linary: no niestety jak ktoś szuka dupy a nie partnerki to tak skończy ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      wyruchane są przez 20 facetów juz w wieku 25 lat

      @Pawel993: czy to coś złego? To ja już częściej byłem razy na k!@%ach przed 25 rokiem życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: w niektórych przypadkach to bliżej jest 20 bolcow rocznie, jezeli mowa np. o pijących do odcinki imprezowiczek

    •  

      pokaż komentarz

      @ap0linary: Niestety tutaj jest pułapka na którą łapie się cała zgraja mężczyzn. Mi też się parę razy przytrafiło.

      Najpierw szukasz karynki do ruchania, a później okazuje się, że od paru lat jesteście razem i głupio tak nagle odejść. Poza tym tyle razy mówiłeś jej, że ją kochasz, że sam w to uwierzyłeś. A później ona zachodzi w ciąże. Game over ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Problem wiekszosci mezczyzn polega na tym, ze wybieraja zone na podstawie tych wyszukanych do ruchania a nie tych z ktorymi trzeba tworzyc przyjazn. Bez tego nie ma opcji by cos wyszlo, bo pociag w koncu mija.

      @ap0linary: Częściej na podstawie tego jaką gra dobrotliwą, oddaną i łagodną (najczęściej ładnie mówi i niewinnie wygląda, więc się wierzy i ufa) - wszystko do czasu zanim pokaże prawdziwą twarz. Kobietom bardzo łatwo ukryć swoją toksyczność, bo najczęściej wyglądają łagodnie, delikatnie, mają taki głos, potrafią manipulować swoim obrazem, prawić piękne rzeczy (złotouste!), ale na tym się to kończy.

    •  

      pokaż komentarz

      wszystko do czasu zanim pokaże prawdziwą twarz. Kobietom bardzo łatwo ukryć swoją toksyczność, bo najczęściej wyglądają łagodnie, delikatnie, mają taki głos, potrafią manipulować swoim obrazem, prawić piękne rzeczy (zło

      @nowywinternetach: w punkt
      sam bylem zakochany w ideale - wyszkstalcenie, stanowisko, wrazliwosc, kobiecos, czule slowka, serdecznosci i wsparcie non stop z wychodzenie z inicjatywa codziennie, zwrocenie uwagi na kazde przeklniecie no stary ideal do kwadratu w 3 miesiace zakochany po uszy. Jedziemy do jej rodzicow na obiad zapoznawczy, wszystko spoko, fajny dom, mila atmosfera i czlowieku jak zaczeli nap@!$@%?ac bluzgami to patrzylem tylko zeby uciekac, bo tak bardzo sie w c!$?# zrobilem ze dalem sie nabrac na ten "image", okazalo sie ze to bylo programowanie mnie do jej celów bo w momencie gdy uleglem wierzac w jej zajebistosc zaczalem dzielic sie slabosciami ktore zaczela wykorzystywac raz na jakis czas. Na szczescie sie uwolnilem, ale rysa na psychice i brak ufnosci pozostał, w tej chwili jak ide na randke to juz na pierwszym spotkani widze z kim mam do czynienia, wiem na co zwrocic uwage i jakie pytania zadawac by sie nie okazalo, ze bedzie sabotowac moj czas a przez to nic ponad jednorazowane ruchanie nie ma miejsca, bo wszystkie z ktorymi sie spotkalem byly tego typu, a byl jeden wyjatek rok temu fajna inteligentna pani psycholog co zrobi dla mnie wszystko, wpdaj do mnie codziennie nie przejmuj sie moimi szescioma kotami ty nic tu nie musisz robic ja sie tym zajme, a jednego dnia to juz tylko sprzatanie po kotach dostalem, a to 4 pokojowe mieszkanie wiec wszystko od nich up$#%$$@one (6 kuwet), posprzatalem, wyszedlem i tyle było znajomosci (nagle sie okazalo ze co tak bede wpadal i nic nie robil, w koncu jestem mezczyzna i dostalem do zrozumienia, ze powinienem byc juz jak jej poprzedni facet po 3 latach z nia, a k?$!a miesiac minal XD)

    •  

      pokaż komentarz

      zwrocenie uwagi na kazde przeklniecie

      @ap0linary: xD o, to.

      Ja dodam od siebie, że z początku to się podoba, ale potem (może nie dotarłeś do tego momentu) przeradza się to w czepialstwo, kij w dupie i próbę totalnej zmiany faceta, bo on zawsze źle się wyraża, plebejsko, czy uraża ją biedną (a ona jak uraża faceta to on nie może zwrócić uwagi bo boli ją krytyka tyrana, wiadomo, nic nie można powiedzieć). Co najlepsze więcej w tym nienawiści do "obiektu miłości" niżeli do otoczenia, gdzie klną na porządku dziennym, gdzie zachowują się jak typowe buractwo-wieśniactwo, ale taka kobieta od faceta wymaga by był mocno przykładny i milusi. Absolutnie to koliduje z tym czego wymaga, a kim się otacza, nawet kogo uważa za przyjaciół i przyjaciółki (!). Czysty fałsz i sporo patologii. Manipulacja w genach i widzenie jej wszędzie, tylko nie w sobie, zarzuty z dupy, insynuacje, wmawianie rzeczy, niezwracanie uwagi na fakty i wiele innych... no po prostu kłamstwo drugim imieniem (a i też co ciekawe widzi kłamstwa tylko w kimś - nawet jak nie kłamie i nie ma na to dowodów, to też dobre).

    •  

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach: no dlatego ja juz sie nauczylem - ruchac i nic wiecej, zadnych czulosci, bo to wszystko jest podpucha i proba wejscia w to co stworzylem a nie chec proby stworzenia zupelnie czegos nowego wspolnego. Jesli z takiego ruchania cos pojdzie dalej (w moim przypadku gdy kobieta sama nalega inicjatywami - bardzo wazne) to zadnego okazywania uczuc, slabosci rozmow o wadach co paradoksalnie je jara bo chca by rzucano im wyzwania wiec cala znajomosc polega na probie odczytania mnie (tak wlasnie mialem w tym przypadku ktory opisalem jako ostatni gdyby k?!!a nie te j?#$ne koty) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @JakovKarnic nie ma się czym chwalić :(
      To raczej godne politowania.

    •  

      pokaż komentarz

      pociag w koncu mija.

      @ap0linary: raczej spoznia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ap0linary tak działa natura i nic z tym nie zrobisz. Choćbys znalazł najlepsza kobietę z charakteru, ale nie będzie cię ona fizycznie pociągnać to też szczęśliwy nie będziesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach: > Częściej na podstawie tego jaką gra dobrotliwą, oddaną i łagodną (najczęściej ładnie mówi i niewinnie wygląda, więc się wierzy i ufa) - wszystko do czasu zanim pokaże prawdziwą twarz. Kobietom bardzo łatwo ukryć swoją toksyczność, bo najczęściej wyglądają łagodnie, delikatnie, mają taki głos, potrafią manipulować swoim obrazem, prawić piękne rzeczy (złotouste!), ale na tym się to kończy.

      tak samo graja i manipuluja mezczyzni, takie zycie co zrobic. To normalne ze na poczatku kiedy jestes zauroczony nie dostrzegasz wad, poza tym nie znasz jeszcze tej osoby. Nie ma co demonizowac kobiet. Mezczyzni sa naprawde tacy sami.

    • więcej komentarzy(4)

1 2 3 4 5 6 7 ... 15 16 następna