•  

    pokaż komentarz

    Na taki cel warto się dołożyć. Małe dawki glifosatu może i nie szkodzą ale kropla drąży skałe i na przestrzeni lat może mieć negatywny wydźwięk na nasz organizm. Jeżeli można sprzedawać kasze bez obecności tego pestycydu (lub innego) to niech to robią zamiast płakać bo konsument powiedział "SPRAWDZAM".

  •  

    pokaż komentarz

    @FoodRentgen Jaka była metodyka waszych badań? Czy były one przeprowadzone na pojedynczym opakowaniu produktu, czy na większej próbie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Rambo5000: Próbki produktów zostały pobrane ze sklepów i przesłane do laboratorium Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach w oryginalnych, nieuszkodzonych opakowaniach, zgodnie z zaleceniami laboratorium, w łącznej ilości co najmniej 1kg. Czyli jeśli opakowanie miało 400g, to laboratorium otrzymało 3 opakowania tego samego produktu.
      Badanie zostało przeprowadzone w Zakładzie Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach zgodnie z metodą EURLSRM QuPPe-Method wersja 9.3 – Technika LC-MS/MS. Analizę jakościową
      i ilościową glifosatu (DGO = 0,05 mg/kg) i kationu trimetylosulfoniowego (DGO = 0,05 mg/kg) wykonano przy użyciu LC-MS/MS.

    •  

      pokaż komentarz

      @FoodRentgen: @FoodRentgen Czyli waszą kombinacją było 1kg kaszy. Czy badanie było przeprowadzone w kilku próbach pobranych z tego 1kg, czy była jedna próba? Pytam bo sami w swoich "znakach zapytania' w raporcie przyznajecie że metodyka badania była źle założona. Bardzo fajna inicjatywa z takimi badaniami, ale jeśli mają być one prokonsumenckie to badanie powinno być przeprowadzone na kilku partiach tego samego produktu, a wyniki powinny być opracowane przy użyciu programu statystycznego. W ten sposób sprawdziliście jedną partie produktu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rambo5000: dokladnie "w punkt"
      ja bym jeszcze dodal ze powinno sie ponowic badanie za jakis czas i porownac wyniki
      jednorazowo to moge se zbadac wode zanim wleje ja do akwarium ale jesli mowimy o czyms co jest na rynku caly czas to nie mozemy sie opierac na jednorazowych badaniach
      (akurat wtedy mogly byc jakies problemy z procesem technologcznym, inne warunki itp teraz wyniki moga byc inne czy to w jedna czy w druga strone)
      absolutnie nie jestem zadna ze stron ale jesli juz ktos chce cos udowodnic to mosi to robic "z jajem" tak zeby nie bylo sie do czego przyczepic a nie "na odwal" i potem takie wyniki analizowac

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Głupia średnia pokazuje że nie jest aż tak źle, wychodzi 0,21. Niestety nie mamy na razie możliwości sprawdzania każdej partii towaru na wszelkie możliwe pozostałości.

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety nie mamy na razie możliwości sprawdzania każdej partii towaru na wszelkie możliwe pozostałości.

      @Rambo5000: eee bo sie zakrecilem:P
      nie chodzi mi o sprawdzanie na wszystko - chodzi mi o sprawdzanie na jedno ale nie raz tylko
      teraz, za miesiac, za 3 miesiace itp i na takiej podstawie generowac wnioski
      wtedy pominie sie niekorzystne warunki ktore mogly miec miejsce wlasnie przy produkcji tej jednej partii
      sprawdzanie raz czegos co jest produkowane caly czas i na tej podstwie analizowanie wynikow jest malo miarodajne-przyklad:
      sprawdzam moja wode z kranu
      a) jest ok
      b) nie jest ok

      i pisze artykul na tej podstawie tylko ze 3 dni pozniej sytuacja odwraca sie o 180 bo
      a)nagle byla awaria w wodociagach
      b)wtedy byla awaria a teraz jest ok

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: "jeśli była awaria w wodociągach" to wylewam taką wodę do ścieku a nie butelkuje i stawiam na półkę w sklepie.

    •  

      pokaż komentarz

      @FoodRentgen: producentem kaszy Carrefour jest Cenos, wyniki dla produktu marki własnej i produktu Cenos są diametralnie różnie. Czy wiecie czy poziom glifosatu jest badany przez producentów? Bo to wygląda na ruletkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @hx103u: Nie jest badany bo nie ma takich wymagań.

    •  

      pokaż komentarz

      @FoodRentgen: Jaki jest koszt zbadania jednej próbki?

    •  

      pokaż komentarz

      Technika LC-MS/MS.

      @FoodRentgen: Jako jestem z branży sąsiedniej, chciałbym spytać jaką niedokładnosć w analizie ilosciowej ma ta metoda? (a pytam bo moje doswiadczenia ze spektroskopami jest takie że są świetne do łapania śladowych ilosci, ale tragiczne do precyzyjnego określania faktycznej ilości substancji)

    •  

      pokaż komentarz

      @Rambo5000: @FoodRentgen: Oczywiście że metodologia badania była słaba. Ale samo badanie było prawidłowe.

      Natomiast skandaliczne były medialne relacje "40% kaszy na rynku przekroczyło normy".

      I NIE MOŻNA ZAPRZECZYĆ że foodrentgen też jest za tą nieprawdziwą retorykę odpowiedzialny. A na stronie sami piszecie -

      "To powoduje narastający strach wśród konsumentów i spadek zaufania do całego rynku spożywczego."

      Podczas gdy to takie metodologicznie nieprawidłowe badanie stanowi podstawowe narzędzie szerzenia strachu. typowy FUD!

      Bo jak wygląda prawda?
      Prawda brzmi następująco
      4 z 10 zbadanych opakowań kaszy miało przekroczony poziom glifosatu.

      A już Bareja uczył jak robić prawidłowe statystycznie badania
      5kg cukru I DO DOMU!

      p.s. Oczywiście że przekroczenie normy w 4 z 10 opakowań powinno spowodować reakcję organów państwowych które wykonałyby prawidłowe badanie na większą skalę, które to badanie jest kosztowne i wymaga organizacji której fundacja mieć nie musi.

      źródło: 5kg.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: @Rambo5000: zabawne że jesteście minusowani za to, że wskazujecie na jeden z najważniejszych problemów dowolnej analizy ilościowej: nie jest ważne jak precyzyjna i czuła jest metoda, jeśli próbka jest nieprawidłowo pobrana w związku z czym istnieje uzasadnione ryzyko, że wcale nie jest reprezentatywna i w związku z tym absolutnie nie można na jej podstawie wnioskować na temat całej partii produktu. Wyniki oczywiście są dobre, ale dotyczą próbki, i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: A przepraszam: czy który z piszących mógłby cóś dopłacić za te badania?
      FoodRentgen zrobił co mógł, więc może ktoś coś- i zrobi następne badania...

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: W żadnym momencie naszej komunikacji nie twierdziliśmy, że dotyczy to całego rynku, a tylko przebadanych produktów. A za treść dziennikarską ciężko nam odpowiadać. Jeden z dziennikarzy poinformował, że znaleziono glifosat w opakowaniach produktu.

    •  

      pokaż komentarz

      @mozgogrdyczka: Brakuje w szkole porządnej edukacji w zakresie statystyki i to kompleksowej bo w dzisiejszych czasach to bardzo ważne narzędzie. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak istotne jest prawidłowe założenie doświadczenia, wielkości i ilość prób. Jeśli do jakiegoś tematu podchodzi się postronnie to można "udowodnić" wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      W żadnym momencie naszej komunikacji nie twierdziliśmy, że dotyczy to całego rynku, a tylko przebadanych produktów. A za treść dziennikarską ciężko nam odpowiadać. Jeden z dziennikarzy poinformował, że znaleziono glifosat w opakowaniach produktu.

      @FoodRentgen:

      Nieprawda.

      W raporcie kilka razy mówicie o " czystej/zanieczyszczonej kaszy na rynku"
      W raporcie nazywacie badanie 10 jednostkowych opakowań ** BADANIEM PRODUKTÓW**
      Wysłanie 10 paczek kaszy do laboratorium - przesłaniem próbek produktów
      Wykres kołowy nazywacie analizą statystyczną

      Wszystkie te zabiegi językowe mają na celu wywołanie wrażenia wykonania prawidłowej statystycznie analizy rynku kaszy gryczanych. Dlatego uwazam że jesteście odpowiedzialni za nadinterpretacje medialne.

      Bo poważni ludzie dbają o to aby formułować precyzyjnie. Tak aby ułatwić zrozumienie i utrudnić nadinterpretację...

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: tylko, że organy państwowe nie kwapią się do poinformowania ludzi, czy glifosat w produkcie jest, czy też go nie ma. Nie kwapią się też do wycofania produktu, jeśli przekracza obowiązującą normę, ale nie zagraża bezpośrednio życiu. Producent dostaje po prostu karę za niespełnienie norm. Zagrożenie bezpośrednie życia, to tzw. stężenie powodujące toksyczność ostrą, czyli można poprowadzić prosty związek przyczynowo-skutkowy między spożyciem, a zatruciem, czy zgonem. Państwo nie widzi problemu, a więc pomija aspekt oddziaływania na zdrowie małych dawek badanej substancji przez długi okres czasu. Nie jest również badany aspekt interakcji między wieloma substancjami i pozostałościami chemicznymi w produktach i ich wpływu na zdrowie.

      Brak badań, więc brak problemu. Witajcie w świecie iluzji, mającej swój początek w prawie rzymskim i regule tzw. "dobrej wiary", zwanej dzisiaj "domniemaniem niewinności". Nie ma badań, więc nie ma zagrożenia. Czy to znaczy, że zanim Newton nie ogłosił teorii grawitacji w 1687, to tej grawitacji nie było...?

      Są ogromna rzesza ludzi, która chce wiedzieć. Rozumiem, że @graf_zero, chcesz odebrać im to prawo do wiedzy i wolności wyboru?

    •  

      pokaż komentarz

      @lvy: Podpytamy się w laboratorium i być może poruszymy ten aspekt w kolejnym naszym Raporcie o kaszach jaglanych. Praca laboratoriów to bardzo ciekawy wątek, szczególnie w kontekście naszych wyników i wyników przedstawianych przez producentów. Jedno wykazuje znaczne przekroczenia a inne żadnych pozostałości... bardzo nas to ciekawi.

    •  

      pokaż komentarz

      @hx103u: możemy się tylko domyślać i albo to jest faktycznie ruletka, albo carrefour bada produkty sprzedawane pod swoją marką i producent nie chciał ryzykować utraty kontraktu. A konsument nie bada, więc...

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: Zgodnie z cennikiem Laboratorium 399zł+VAT

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Proszę przedstaw się. Ty wiesz z kim rozmawiasz. Ja nie wiem. Na czyje zlecenie pracujesz PSOR, czy producent, który nadużył zaufania konsumentów?

    •  

      pokaż komentarz

      Są ogromna rzesza ludzi, która chce wiedzieć. Rozumiem, że @graf_zero, chcesz odebrać im to prawo do wiedzy i wolności wyboru?

      @FoodRentgen:

      Chcę aby dano im przydatną informację, a nie siejące FUD wnioskowanie na bazie 10 paczek kaszy. Proste?

      Gdybyście zaakcentowali że z badania wynika ze występują przekroczenia w badanych opakowaniach, i zastrzegli że to dotyczy konkretnej partii to nie miałbym żadnych zarzutów.

    •  

      pokaż komentarz

      Na czyje zlecenie pracujesz PSOR, czy producent, który nadużył zaufania konsumentów?

      @FoodRentgen: Serio uważasz że mając na wykopie konto od 6 lat, i 40 tysięcy komentarzy jestem "do wynajęcia" :)

      Jeśli masz faktyczne obawy co do charakteru mojego wpisu - zapraszam do wiadomości prywatnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @FoodRentgen: Nie jest to taka duża kwota, tylko że to państwo powinno tym się zajmować :/ robić takie badania regularnie, z ich zasobami mogliby przebadać rynek w większości, a nie żeby indywidualne osoby na to się składały gdzie już dla kilku produktów koszt robi się spory.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Czepiasz się, zrobiono badanie przesiewowe które wskazuje że problem JEST. Państwo się tym nie zajmuje, więc powinieneś być wdzięczny że ktoś cię z dobrej woli informuje że istnieje potencjalne ryzyko. Glifosat jest dziś stosowany w dużych ilościach, nikt tego nie pilnuje, więc problem jest prawdopodobnie spory. Jak ci przeszkadza że ktoś się dzieli informacjami i zwraca uwagę na zagrożenia to zamknij oczy i udawaj że wszystko gra skoro państwo nic o tym nie wspomina.

      Podczas gdy to takie metodologicznie nieprawidłowe badanie stanowi podstawowe narzędzie szerzenia strachu.

      I dobrze, powinni się bać jeśli różne badania wskazują na obecne zagrożenia zdrowia które państwo ewidentnie ignoruje, a glifosat to tylko jedno z zanieczyszczeń żywności o którym ostatnio się mówi. W kraju z aferami jak z solą drogową wszystkiego można się spodziewać, im większą ludzie będą mieli świadomość że są robieni w wała i że sami powinni przyjrzeć się różnym sprawom, tym lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @FoodRentgen: czy 400zl + VAT to koszt badania tylko na obecność glifostatu czy można coś jeszcze zbadać i co powinno się badac? Możecie polecić badania, które by potwierdziły jakość i zdrowy produkt?

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: ....swoja drogą KAŻDE przekroczenie norm powinno być piętnowane. Pobrali próbki z przypadkowych sklepów. Więc można przyjąć, że nie tylko te próbki sa zanieczyszczone ale np całe partie. Automatycznie sprzedający powinien dostać karę za sprzedawanie złej żywności. I niech dochodzi tej kary od dostawcy. Skończy się kupowanie od byle kogo byle czego...

    •  

      pokaż komentarz

      @sq2fog: W pełni się zgadzam.
      Przekroczenie norm, ujawnione nawet w ramach takiego prostego badania jednego opakowania, powinno spowodować natychmiastową reakcję organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo zywności.
      Norma jest normą a nie sugestią.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Nie za dużo wymagasz od zwykłych konsumentów. Z wpisów wynika, żeby sprawdzić, to co je moja rodzina, to muszę doktoryzować się ze statystyki, spektometrii, hromatografii, ochrony roślin, żywienia człowieka i mieć 20 letnie doświadczenie pracy w laboratorium, poza tym mieć sztab ludzi do kontaktu z mediami, by wystarczająco precyzyjnie się wypowiadać. Jeśli nie mam, tych kwalifikacji, to najlepiej, gdybym nic nie robił i żarł, to co mi podają, okazując wdzięczność, bo jeszcze mogli by nie dać.

    •  

      pokaż komentarz

      @venkat_prawdziwy: tylko. Inne badania podraża koszt. A zupełnie drogo się robi w przypadku produktów odzwięrzęcych.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli wchodze do sklepu i biorę z półki dany produkt ja WIERZĘ, że ten produkt ma skład taki jak podany na opakowaniu, że nie zawiera złych/szkodliwych dodatków itd. Wiara w Państwo... jest podstawą demokracji. Jeśli przedstawiciele Państwa - SANEPID (kto z imienia i nazwiska zabronił publikacji danych o soli przemysłowej w żywności) podważają tą wiarę to działają nie tylko przeciw sobie ale przeciw społeczeństwu. Tylko dzięki WIERZE, że papierek w portfelu z nadrukowaną cyfrą 100 ma wartość 100zł cały ten interes się kręci. Jeśli ta WIARA w Państwo zostanie zachwiana dopiero się zacznie...

    •  

      pokaż komentarz

      @FoodRentgen: Podacie dokładną metodykę? Ile prób w jednej kombinacji, czy to są średnie wyniki, średnie ważone, może wyniki są z jakiegoś programu statystycznego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Rambo5000: Tak to wygląda ze strony laboratorium w przypadku badania pestycydów https://youtu.be/EDWdfzrLQo4 . Z nasze strony wysyłaliśmy jedną próbkę co najmniej 1kg. Zrobiliśmy to dokładnie, co robimy my wszyscy przeciętni zjadacze kaszy. Weszliśmy do sklepu i kupiliśmy produkt - to był nasz algorytm zakupów. Czy będziemy powtarzać badania? Jeśli nam starczy energii i będą środki, to tak, bo tylko w ten sposób możemy sprawdzić, który producent jest wiarygodny, a który miał szczęście.

    •  

      pokaż komentarz

      @FoodRentgen: Więc próba wynosi 10g, ale nadal nie wiem ile ich było i jak były opracowane statystycznie. Mi chodzi o to że badania zrobiliście na bardzo wąskiej próbie. Wytłumaczę wam to jak zwykłym zjadaczy kaszy na przykładzie sondaży wyborczych. Żeby były one rzetelne trzeba je przeprowadzić na dużej grupie, która reprezentuje przekrój społeczeństwa. Wasze badanie można porównać do spytania 100 osób na kogo zagłosują, uzyskany wynik nie będzie wiarygodny do ogółu populacji, jedynie do tych 100 osób. Badania na małej próbie są obarczone dużym marginesem błędu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rambo5000: nie wnikaliśmy w to aż tak głęboko. Pytanie było do laboratorium, ile mamy dostarczyć produktu, by badanie było reprezentatywne. Odpowiedź była 1kg i tak też zrobiliśmy. Można podpytać laboratorium o dalsze szczegóły. Wiem, że badanie w przypadku wątpliwości jest powtarzane. Poza tym zerknij na błąd pomiaru dla tego badania 50%. Myślę, że wszystko, o czym mówisz laboratorium wzięło pod uwagę, ale zawsze można podpytać.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy będziemy powtarzać badania? Jeśli nam starczy energii i będą środki, to tak, bo tylko w ten sposób możemy sprawdzić, który producent jest wiarygodny, a który miał szczęście.

      @FoodRentgen: Może warto zagadać z polskim stowarzyszeniem celiaków? Oni również przeprowadzają badania we własnym zakresie różnych produktów, sprawdzają czy te bezglutenowe są faktycznie czyste i testują też zwykłe produkty żeby trochę poszerzyć menu celiaków. Według niektórych badań celiakia i nadwrażliwość na gluten są powiązane z obecnością glifosatu w żywności, wzrost tych zachorowań jest łączony z glifosatem, podejrzewa się również że często nie jest to nadwrażliwość na gluten tylko reakcja organizmu właśnie na glifosat. Na ncbi można znaleźć trochę infomacji o tym.

    •  

      pokaż komentarz

      @FoodRentgen:
      Robicie dobrą robotę i powinniście ją kontynuować. Zauważyłem jednak, że źle odbieracie komentarze, które są życzliwą krytyką.

      Powinniście podziękować @Rambo5000 @graf_zero i innym za feedback, a nie wyskakiwać z oskarżeniami, że ktoś pracuje dla producentów czy PSOR. Zdecydujcie się czy jesteście w piaskownicy czy zajmujecie się poważnymi badaniami dla dobra społeczeństwa. Jeśli to drugie, to precyzyjny język jest kluczowy.

      Jak słusznie zauważył @sq2fog znajdujecie się w obszarze, w którym nie trudno o podważenie wiarygodności instytucji państwowych. Dlatego musicie być bardziej uważni i zwracać uwagę zarówno na język i komunikację tak aby nie można było wykorzystać Waszej pracy do manipulacji czy prób wzbudzania paniki. Jeśli macie szczere intencje... (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @piotrusmc: Oni mają bardzo nienaukowe podejście do tematu. Metodyka badań nie jest prawidłowo założona, zbadana została zbyt mała próba.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Rambo5000: Faktem jest, że problem jednak wystąpił. Na podstawie tego badania nie można określić jego skali, zasięgu, częstotliwości i natężenia, a jedynie, że wystąpił w przebadanej niewielkiej próbce kaszy. Moim zdaniem, to wystarczająca przesłanka dla instytucji państwowych do zajęcia się tą sprawą, ale niewystarczająca by mówić o szerokim występowaniu tego zjawiska. Mam nadzieję, że przyszłe badania będą lepiej przygotowane metodologicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotrusmc: To bardzo dobre podsumowanie, niestety myślę że twórcy raportu by się z nim nie zgodzili.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rambo5000: Ja daje im jeszcze szanse. Jeśli @FoodRentgen mają szczere intencje, to skonsultują się z kimś, kto ogarnia ilościówkę i kolejne badania będą lepiej przygotowane i opisane. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @piotrusmc: To już nie pierwsze ich znalezisko do którego mam zastrzeżenia. Jak zapowiadali te badania to podali nieprawdziwą informacje że glifosat stosowany jest to przyspieszania wybarwienia owoców. Jeszcze wcześniej wstawili znalezisko o przekroczeniu pozostałości w jabłkach, nie podali jednak informacji że zdarzenie miało miejsce kilka lat wcześniej, a jego przyczyną była zmiana norm w trakcie sezonu przechowalniczego owoców.

    •  

      pokaż komentarz

      Badania kosztują .

      @trzeszczka: no ok ale jak chcesz podawac wyniki to rob rzetelne badania
      idac Twoim tokiem rozumowania to przeprowadze badania "ktory samochod jest najwygodniejszy" i wyjdzie mi ze np smart
      bo do badania wzialem smarta, malucha, trabanta i zastawe-mercedesow, audi i innych akich nie zbadalem bo za drogo by mnie wyszlo

      prosta sprawa-jak juz chcesz sie czegos czepiac to rob to tak zeby nie dac pretekstow do czepiania sie Ciebie-badanie bylo zchrzanione metodycznie i na podstawie schrzanionego badania wysnuli wnioski

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: To jak w/g ciebie ? badania były schrzanione , czy zchrzanione ? Oj ty "nałukowcu "

    •  

      pokaż komentarz

      @trzeszczka: nie daje rady przyczepic sie do meritum bo koles ma racje to doczepie sie do literowki - jestes wielki

    •  

      pokaż komentarz

      @piotrusmc: Dodałybym jeszcze, że instytucje państwowe same nad tą łatwość podważania autorytetu pracowały - brak publikacji raportu na temat soli przemysłowej w żywności - ?dotyczył jednego dużego producenta (i nie chcieli go załatwić), był tak masowy, że wszyscy byli pos....ni...?? możemy tylko gdybać i wymyślać powody :/// ale kiedy w końcu my płacący podatki zaczniemy od naszego Państwa wymagać....

  •  

    pokaż komentarz

    Czy będą kolejne badania? Zrobiłbym kolejną rundę tym samym firmom (dodając Biedre). Wtedy by wyszło czy wycofywanie i zapowiedziane większe kontrolę towaru to tylko PR czy coś więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @drk001: jak w ogóle można było ominąć Biedrę, która pewnie sprzedaje tej kaszy najwięcej, bo jest największym sprzedawcą detalicznym na rynku spożywczym. To znaczy, być może niektórzy producenci sprzedają więcej, ale skoro wzięto marki własne Lidla i Auchan, to dlaczego nie Biedronki?!

    •  

      pokaż komentarz

      @Trevize: Też się nad tym zastanawiam jak konsumenci mogli nie zagłosować na kaszę gryczaną z Biedronki. Za to pojawi się kasza jaglana z Biedronki, z początkiem roku. Sonda została przeprowadzona w sierpniu br. Finalny wynik poniżej . Później doszło jeszcze 10 kasz dzięki finansowaniu Fundacji Konsumentów z Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich. Brak jakiś kasz w badaniu wynika z niedostępności kaszy w sprzedaży w momencie zakupów.

      źródło: Ranking kasz-finał.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Trevize @FoodRentgen: jednak czy badanie kaszy z etykietą sklepu wykazało coś więcej? Trzeba by porównać produkt w oryginalnym opakowaniu producenta (o ile taki jest sprzedawany) z tym samym w opakowaniu sklepu i zobaczyć czy kasza jest taka sama, czy pod nazwą sklepu jakaś inna.

      Oraz podając wyniki dla kaszy z etykietą sklepu powinno podać się producenta, sklepy ich często zmieniają, więc samo wskazanie sklepu może być mylące, skoro za jakiś czas kasza z tą samą etykietą sklepu będzie od innego producenta.

      Edit: widzę, że ktoś wyżej wkleił ranking i jest podawany producent, więc to dobrze.
      Poza oczywiście lidlem, który pewnie producenta standardowo ukrył na opakowaniu, żeby nie dało się porównać.

  •  

    pokaż komentarz

    No cóż, skoro ta super zdrowa kasza to podtruwanie się, to oznacza, że rolnicy i handlarze trują ludzi, jeszcze promują by karmić tym dzieci.

    W olejach rzepakowych to dopiero będzie tej trucizny. Proponuję nowe hasło reklamowe:

    Olej rzepakowy czy smalec?
    Podwyższony poziom glifosatu czy cholesterolu?
    Wybór należny do Ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @yam-jest: Widziałeś jak teraz produkuje się wieprzowinę, to są fabryki napędzane paszami GMO czyli głównie soja GMO produkowana z wykorzystaniem glifosatu bo tak najtaniej. No i smalczyk z takiego prosiaczka to nie wiele ma wspólnego z ekologią.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArtyQ: Niech i taki będzie, przynajmniej świnia to je, a ja ją. Poza tym smalec klaruje się w procesie produkcji, zanieczyszczenia są wyrzucane.

      Od przyszłego roku glifosat w UE jest zabroniony, a wiesz jak to się stało?
      Otóż w roku 2018 zbadano wszystkich europarlamentarzystów na zawartość glifosatu w moczu, wszyscy go mieli powyżej normy, w tym były przekroczenia 17 krotne dopuszczalnych poziomów.

    •  

      pokaż komentarz

      @yam-jest: Wiem wiem, tylko gdyby nie sprzedano Monsanto to jeszcze długo nic by się nie zmieniło.

  •  

    pokaż komentarz

    Randup nie tylko w kaszach jest. SprawdIlibyscie ile go jest w olejach rzepakowych. Rzepak jest dopiero mocno pryskany.