•  

    pokaż komentarz

    Genialna logika dyrektora. Zamiast zapewnić anestezjologom konkurencyjne warunki pracy i płacy...

    Swoja drogą finansowanie szpitali klinicznych powinno być zupełnie przeorganizowane. Zarówno z NFZ/Ministerstwa Zdrowia za usługi medyczne jak i za dydaktykę przez MNiSW tak, żeby warunki płacy i pracy dla lekarzy były jak najlepsze i najbardziej konkurencyjne na rynku.
    W końcu najlepsi specjaliści powinni zająć się dydaktyką by był najlepszy standard uczenia jak i naukowej działalności. Nie mówiąc już o sprzęcie i wykonywanych usługach.

    W porównaniu do szpitali nieakademickich to Kliniki tracą na studentach i przez to mogą być widziani jako zło konieczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kajmel: oczywiście że są na normalnych studiach to studenci się spóźniają, a na medycynie to prowadzący potrafią się spóźniać po 30-60 min na zajęcia a bo pacjenci jeszcze byli w poradni, a tu operacja się przedłużyła, a jak są ćwiczenia to trzeba ich szukać i biegać po oddziale, na oddziale mówią ze jest w poradni, w poradni mówią że gdzieś poszedł, a prawda jest taka w lekarz miał dyżur w nocy i o 8 zeszedł z niego i poszedł do domu tylko jest taki burdel że nikt niczego nie kontroluje

  •  

    pokaż komentarz

    Ich interesuje tylko tu i teraz na myślenie co będzie potem czasu nie ma

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież to standard. Anestezjo, chirurgia - 24 osoby na asystenta który w tym samym czasie ma swoją robotę. Tak było już kilka lat temu, teraz podnieśli dwukrotnie liczbę studentów a jakość nauczania każdy ma w powazaniu. Współczuję tym którzy zaczęli niedawno studiować.