•  

    pokaż komentarz

    Od 30 lat słychać o tajemniczej komnacie i o drzwiczkach na końcu tunelu...

    pokaż spoiler I tak będzie przez następne 30 lat...

  •  

    pokaż komentarz

    przeca to jest elektrownia w czasach tej zaawansowanej cywilizacji piramidę otaczała woda która dostawała się kanałami do środka i następowała elektroliza w tych "sarkofagach królów" ale po co im była ta energia to inne pytanie

  •  

    pokaż komentarz

    A co z tunelem, sprawdzili co za tymi płytami się znajduje?

  •  

    pokaż komentarz

    Piramidę wybudowali 4tysiące lat temu zwykli egipcjanie w 20lat w gratisie dorzucili Sfinksa
    Macie w to wierzyć, bo tak powiedział pan naukowiec
    P.S. kupujcie nowe ajfony

  •  

    pokaż komentarz

    Dr.Franc już dawno temu mowil o drugiej tajemnicy piramidy, to koledzy po fachu zrobili z niego wariata...

    •  

      pokaż komentarz

      a co dokładnie mówił?

      @Tosca303: nikt nie wie bo spisek ukrył wszystko ale ludzie z youtuba mają dowody i wiedzą xD

    •  

      pokaż komentarz

      @madreksiazki widziałeś jego choć jeden film? Masz jakieś podstawy twierdzić że to wariat?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: to taki problem poszukać ? Wam trzeba wszystko pod nos podstawić ?

      https://www.youtube.com/watch?v=DrtqmyroOuI

    •  

      pokaż komentarz

      @skipp: nie irytuj się. Wykopkowych głąbów trzeba delikatnie edukować - oni sami z siebie mają problem z odszukaniem czegoś w google... Takie pokolenie.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo to wariat :-)

      @madreksiazki: możesz powiedzieć, jakie są twoje kwalifikacje dotyczące geologi, mineralogii i archeologii ? Porównamy je z doktorem Zalewskim.

    •  

      pokaż komentarz

      @abhagebhar: najpierw to może niech doktor Zalewski porówna swoje rewelacje z naukowcami z dziedziny archeologii i historii, bo sam z siebie jest doktorem geologii, a potem jak się uda zweryfikować pozytywnie jego tezy, a to po jego stronie leży ich udowodnienie, to można głosić. No ale głąby to będą lecieć i się podniecać każdą teoryjką z googla i youtube'a, takie pokolenie.

    •  

      pokaż komentarz

      najpierw to może niech doktor Zalewski porówna

      @Tosca303: a może sobie sam coś porównasz ? Czy masz mózg tylko do łykania wszystkiego co ktoś ci opatrzy etykietą "TEGO SŁUCHAJ" ? Bo wiesz - nikt (zwłaszcza ja) nie próbuje cię do niczego przekonać. Dla mnie to możesz sobie wierzyć, że Egipcjanie układali przez 20 lat bloki w tempie 1 sekundy - ludzie nie w takie brednie wierzą. W ogóle ludzie od tysiącleci mają problem z samodzielnym myśleniem ,a już w dziedzinach wymagających jakiejś konkretnej wiedzy to szkoda mówić. Tak że - wolna wola. BTW : jestem pewien, że nawet nie słuchałeś, o czym Zalewski mówi, bo jego "koncepcje" to może 5% zawartości : reszta to konkretne fakty, poparte często badaniami i wynikami analiz. No ale ty już i tak wiesz lepiej :)

    •  

      pokaż komentarz

      W ogóle ludzie od tysiącleci mają problem z samodzielnym myśleniem

      @abhagebhar: dlatego ty lecisz tasować na YT do Franza Zalewskiego.

      Czlowieka, który zrobił na przykład wielce wykład / artykul o tym jakich to niewiadomych technologii użyto do budowy zamku w Ogrodzieńcu - mówiąc o zapomnianej dziś technologii z końca średniowiecza w jakiej wykonano tamtejsze odwierty w kilkue miejscach skały.

      Podczas gdy są to odwierty z lat 60/70-tych XX wieku, wykonane w czasie "prac konserwatorskich" (pomijam ich zasadność i fachowość).

      Taki to jest Fachura, ten Zalewski. Coś jeszcze masz ciekawego do dodania o nim? Czy masz mózg tylko do łykania wszystkiego co ktoś ci opatrzy etykietą "WIEDZA TAJEMNA UKRYWANA PRZED ŚWIATEM, TAK NAPRAWDĘ TO NIC NIE WIEMY" ? Bo wiesz - nikt (zwłaszcza ja) nie próbuje cię do niczego przekonać. Ale jak sobie sam spróbujesz coś porówanć - źródła, opracowania, artykuły naukowe, itp itd, a dostęp masz przez twojego umiłowanego googla, to Fachura wypada slabo.

      No chyba że masz problem z odszukaniem czegoś wartościowego w google? Może trzeba delikatnie edukować?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: Po pierwsze : jak na razie to ty się tasujesz i podniecasz - co jest zresztą charakterystyczne dla młodych ludzi. Po drugie : być może akurat te odwierty, o których piszesz w Ogodzieńcu są efektem działań z "prac konserwatorskich" ( masz na poparcie tego cokolwiek poza swoją opinią ? ). Być może. Każdy może się mylić. Ciekaw jestem jakie masz wyjaśnienia dla co najmniej kilkudziesięciu innych ciekawych rzeczy dotyczących "trójkątnych odwiertów" w wielu miejscach, składu skał w piramidach i ich okolicy i mnóstwa innych rzeczy. Widzę, że jesteś prawdziwym ekspertem - chętnie poznam twoją opinię na temat wszystkiego co Zalewski mówi. Bo przyp?$!#?#anie się do jednego wybranego detalu trąci oszołomstwem i demagogią. Po trzecie : uwag o "wiedzy tajemnej" nawet nie wiem jak komentować, bo to jest przejaw jakiejś dramatycznie dziecinnej wizji świata. Jak będziesz mieć kiedyś tyle lat co ja i jeśli w tym czasie poza marnowaniem czasu na wykopki będziesz zajmować się czymś sensownym i zbliżonym do nauki (zwłaszcza w obszarach jej "rubieży") , to się przekonasz, że "wiedza publiczna" i wiedza to są niekoniecznie te same rzeczy. Jak pisałem - wrzucanie tego do worka z napisem "płaskoziemcy i antyszczepionkowcy" to jest smutne intelektualne ograniczenie - ale widocznie musisz mieć taki bardzo prosto skonstruowany świat - czarny i biały. Inaczej nie wiedziałbyś jak się w tym poruszać.

    •  

      pokaż komentarz

      charakterystyczne dla młodych ludzi

      @abhagebhar: o, Wernyhora się odezwała. Już leci standard osoby niepotrafiącej dyskutować, ja p@!@?$?ę jakie to jest żałosne i patetyczne. Już oczywiście wiesz, że jestem "młodą osobą", fleksujesz się kim to ty nie jesteś, co to nie robisz w życiu, jak bardzo to wykopkami gardzisz i czasu tracić nie będziesz, a poematy 20 po połnocy to się z powietrza biorą no i oczyiście ogólna wycieczka personalna. Już, skończyłeś? Zjechałeś sobie na ręcznym i połechtałeś ego swoje? Podbudowałeś oblężoną twierdzę twoich ograniczeń intelektualnych? Dodatkowo widze ze Zalewski jest dla ciebie prawdziwym ekspertem, że tak bezkrytycznie przyjmujesz wszystko, co powie, i autorytetem w niezliczonych dziedzinach nauki jak historia, archeologia czy architektura - normalnie człowiek renesansu. Balet mongolski też zna? Acha, i polecalbym zapoznać się dokładnie, o czym to pisał pracę doktorską i z czego ten tytuł dostał.

      Ad rem - postulujesz samodzielne dążenie do wiedzy. Bardzo słusznie, zgadzam się z tobą w stu procentach! Nie, nie kpię teraz, naprawdę. Tylko powiedz mi jaki trzeba poświęcić czas i wysiłek żeby samemu zgłębić wiedzę o budowlach starożytnego Egiptu, nawet tej jednej - Wielkiej Piramidzie, czy tam Piramidzie Cheopsa.

      Mam nadzieję, że masz świadomość, że ani ja sam ani ty sam ani doktor Zalewski nie ma i mieć nie będzie takich możliwości poznawczych żeby samemu ogarnąć temat i zgłębić potrzebną wiedzę. Dlatego, jako cywilizacja musimy się opierać na jakiejś sprawdzonej "zbiorowości" dostępnych wniosków, wiedzy, poglądów i metod, także badawczych. I to nie chodzi o opatrzenie czegoś etykietą "TEGO SŁUCHAJ" bo nauka tak nie działa i opracowania naukowe nie są tak skonstruowane - widziałeś tam kiedyś sformułowania typu "to jest prawda najprawdziwsza?". To właśnie ze strony ludzi takich jak Franz i jego miłośników najczęściej słychać "TEGO SŁUCHAJ", co trąci oszołomstwem i sekciarstwem. Zanegować wszystko łatwo, ale przydalyby się konkretne wyjaśnienia i dowody, których Zalewski nie dowozi w formie dostatecznej, pamiętajmy iż jest geologiem przede wszystkim.

      Zgodnie ze swoimi pasjami, a także wykształceniem, przerobiłem (zapoznałem się z opisami, źródłami, próbowałem zrozumieć i skonfrontować) przez ostatnie ~20 lat różnorakie historie z pogranicza historii, archeologii, wykraczające w dziedzinę paleokontaktu także. No niestety większość materiału to są totalne bzdury wyrwane z kontekstu i ciągu przyczynowo-skutkowego naszej cywilizacji. A tego, co się działo przed 2012 w temacie pseudo archeologii/historii zakazanej itp itd naszej Cywilizacji, tego jak nas nauka oficjalna i rządy okłamują - raaaany, no nie zapomnę tego nigdy. Dość, naprawdę - radzę z dużą dozą ostrożności podchodzić do rewelacji z YT i nie tasować się i emocjonować takimi "rewelacjami".

      I to też nie jest tak, że "gmach nauki trwa nieprzerwanie w XIX-wiecznych skostniałych aglikanskich dogmatach" bo tych zmian i ewolucji jest ogrom, w każdej dziedzinie, ale wracając do spraw historyczno-archeologiczno-egiptologicznych rewolucji nadal nie ma.

      Znalazł się natomiast raport inżyniera odpowiedzialnego za transport rzeczny (jakieś 30 dni transportów) kamieni na budowę pt. "horyzont Hufu" czyli rzeczoną piramidę właśnie. Kolejny klocek potwierdzający oficjalną wersję nauki - czy tego chcemy, czy nie. I nie ma co mnożyć bytów pt. kosmici bo to farsa że kosmici zbudowaliby coś tak dla nich prymitywnego, i nie ma co się cofać z piramidami wstecz, jak tutaj piszą że "piramidy były antyczne już dla faraonów" bo cofniemy się w czasie gdzie Nil nie dawał żyznej ziemi i plonów więc jak ta postulowana cywilizacja x miała tak wielką budowlę ogarnąć, nie ma krzyczeć o 12000 lat temu bo wtedy to delta Nilu zupełnia inaczej wyglądała a płaskowyż Giza to był chyba pod wodą, czy to słoną czy słodką, więc dopiero ta cywiliziacja x2 to nie wiem jak to miała zbudować? I wracając do Franza - nie ma co postulować jakiejś mega niewiaodmo jakiej cywilizacji technicznej z tamtego okresu tnącej laserowo skały, skoro żadna zaawansowane zabawki się nie ostały, a ostała się cała masa prostych narzędzi, adekwatnych do tamtych czasów. Tyle i aż tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: " leci standard osoby niepotrafiącej dyskutować" - ty za to potrafisz dyskutować :) Jeszcze gdybyś potrafił pisać bez poetyckich odniesień do wszelkich określeń masturbacji ( masz z tym jakiś problem czy jak ?) i wulgaryzmów, to już będziesz idealnym adwersarzem. "musimy się opierać na jakiejś sprawdzonej "zbiorowości" dostępnych wniosków, wiedzy, poglądów i metod, także badawczych" - oczywiście. Tylko, że warto by mieć trzeźwe spojrzenie również i na taką postawę. Oraz świadomość, że każda dziedzina ludzkiej aktywności - także nauka - podlega innym wpływom i motywacjom niż pożądana i szlachetna dążność do poznania "prawdy". Będąc młodym człowiekiem sądziłem, że ludzie nauki to są właśnie nauki pasjonaci, dla których wiedza jest rzeczą świętą i w jej imię nie będą bronić pierdół tylko dlatego, że są ich autorami na przykład. Niestety, to mi bardzo szybko przeszło w zderzeniu z akademicką rzeczywistością. Więc - warto być ostrożnym kiedy się mówi o katalogu "wiedzy naukowej". Co oczywiście nie oznacza, że ja tu taj podważam naukę jako taką - bo jestem od tego jak najdalszy. Problem polega na tym, że mamy powszechnie występujący podział na 2 skrajne przypadki : jedni są tak durni, że nie potrafią ogarnąć podstaw jakiekolwiek analizy choćby najprostszych zjawisk i z tego wywodzą absurdalne wnioski ( na przykład płaskoziemcy ). Z drugiej strony są "racjonaliści", którzy są absolutnie przekonani o tym, co jest, co nie jest, dlaczego może lub nie może być. Nawet jeśli główną podstawą ich przekonań są ich "wierzenia naukowe". Tacy lubują się w powoływaniu na różne wynalazki w rodzaju "brzytwy Ockhama" bez zadania sobie samemu jakichkolwiek pytań o narzędzia, którymi się próbują posłużyć. Natomiast "sól" nauki - czyli człowiek, który posiada odpowiednio szeroki zasób wiedzy z możliwe dużej ilości dyscyplin, który potrafi zrozumieć, że czasem trzeba umieć wywrócić stół z już poustawianymi klockami, żeby dać sobie szansę na pójście dalej - jest bardzo niewielu.

      Co do Zalewskiego : ja nie jestem ani geologiem, ani archeologiem. Mogę natomiast powiedzieć 2 rzeczy : po pierwsze, widzę jakimi metodami Zalewski się (przynajmniej z zasady) posługuje. I w większości przypadków to jest metodologia stricte naukowa - z pokazaniem wyników. Przynajmniej tam, gdzie to dotyczy jego "specjalności zawodowej". I to są najbardziej wartościowe materiały w jego filmach a wnioski, które można próbować z tych informacji wyciągać są co najmniej warte uwagi. Zalewski dość wyraźnie odcina się od zbyt daleko idących wniosków - a tam, gdzie snuje jakieś swoje rozważania zachowuje jakiś rozsądny imo krytycyzm. Co - moim osobistym zdaniem - jest rzadkie, ponieważ większość ma tendencję do bardzo swobodnego "płynięcią" w rozwijaniu swoich teorii.

      Po drugie - z racji swoich zainteresowań i doświadczenia, które trwa już kilkadziesiąt lat mówiąc oględnie - wiem ( nie "wierzę" bo wiara jest antonimem wiedzy), że są rzeczy, w których wiedza "oficjalna" zdecydowanie nie nadąża za rzeczywistą. Co oczywiście nie oznacza wcale, że coś jest "magiczne" lub "nadprzyrodzone" (to jest swoją drogą ciekawe określenie - jak niby przyroda miałaby przeskoczyć sama siebie :) - oznacza to jedynie (lub aż), że wiedza naukowa (przynajmniej ta popularna) albo nie chce się czymś zajmować, albo nie potrafi albo jedno i drugie.

      A to o ile nie ma nawet bezpośrednio nic do rzeczy w tematach archeologicznych - jest powodem, dla którego mogę nadać niektórym nie "mainstreamowym" informacjom pewne prawdopodobieństwo - tym większe oczywiście im bardziej to pasuje do "większej całości" i im bardziej kompetentne i zrównoważone osoby o tym mówią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: I masz rację - że 95% (może więcej) rzeczy dostępnych (zwłaszcza na internetowym śmietniku) to bzdury. Szczęśliwie - nie wszystko. Ale zgodzisz, że żeby móc odsiać te śmieci od ewentualnie czegoś wartościowego to trzeba mieć pewne kwalifikacje - a nie tylko swoje przekonania co do tego, jak świat wygląda ?

      Wracając do piramid : zacznę od jednego : odradzam używania argumentów o "powoływaniu bytów" ( co wspomniałem wyżej) - bo stosowanie tego intelektualnego narzędzia w taki sposób i do takich celów, bez bardzo głębokiego rozważenia kto, kiedy i dlaczego to narzędzie stworzył, kiedy ono może zawieść albo jakie muszą być przejęte założenia, żeby miało sens w ogóle jest tylko wymachiwaniem brzytwą. Od tego można się skaleczyć tylko.
      Gdyby Indianie się nią posługiwali to nie uwierzyliby w kolej żelazną. Co oczywiście nie spowodowałoby zniknięcia kolei żelaznej...

      Czyli : Ja nie wiem na pewno, kto i jak budował piramidy, Puma Punku czy inne tego rodzaju obiekty. Wiem natomiast, że proponowane oficjalnie wersje są absurdalne i wymagają większej dozy wiary niż wspomniani "kosmici" (BTW takie sformułowanie też jest sprowadzaniem pewnego zagadnienia do poziomu bruku, ale mniejsza już o to.)

      Wersja, o której mówi Franz - czyli "rozwinięta technologicznie" cywilizacja jest niezupełnie prawdziwa wg. mnie, zwłaszcza jeśli to miałoby być coś zgodnego z aktualnymi wyobrażeniami o takiej cywilizacji. Ale twoje założenie "nie ma co się cofać z piramidami wstecz, jak tutaj piszą że "piramidy były antyczne już dla faraonów" i dalsze niby to logiczne wnioski - są tylko twoimi rozważaniami, które mogą kompletnie nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością. Już po raz trzeci piszę - nie jest ważne to, czy dana wersja zdarzeń pasuje do twojej ułożonej wg. określonej filozofii wizji, czy ją komplikuje, neguje czy cokolwiek - to de facto jest tylko twój osobisty filtr, przez który sobie "ot tak" odrzucasz pewne wersje.

      Z jakiegoś powodu jak widzę zakładasz, że czasy przed znaną nam lepiej (a raczej gorzej) historią Egiptu muszą oznaczać wyłącznie istnienie prymitywnych ludów - skąd to założenie, nie wiem - ale wiem, że to jest tylko założenie czysto teoretyczne. Czy na przykład 12 tys. lat temu okolice Gizy nadawały się do budowy czy nie - to trzeba by sprawdzić. Ty możesz zakładać , że nie - ja że tak. Dyskusja na ten temat zdecydowanie przekracza sens wykopu.
      Fajnie jednak by było, gdyby w oparciu o swoje w dużej mierze doktrynalne przekonania nie wydawać autorytatywnych opinii w jakby nie było bardzo skomplikowanych sprawach. Nie sądzisz ?

    •  

      pokaż komentarz

      są tylko twoimi rozważaniami, które mogą kompletnie nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością. Już po raz trzeci piszę - nie jest ważne to, czy dana wersja zdarzeń pasuje do twojej ułożonej wg. określonej filozofii wizji, czy ją komplikuje, neguje czy cokolwiek - to de facto jest tylko twój osobisty filtr, przez który sobie "ot tak" odrzucasz pewne wersje.

      @abhagebhar: ale to nie jest moje widzimisię przecież! Ani żaden osobisty filtr! Są konkretne badania mówiące od kiedy Nil zaczął dostarczać odpowiednio dużo mułu żeby cywilizacja ludzka mogła to wykorzystać i zbierać plony na dużą skalę, co dałoby podwaliny pod rozwój takiej struktury państwowo-technicznej, która się szarpnie na budowę piramid. Kształt Delty Nilu także jest zmienny w czasie. Dodatkowo, czasy jeszcze wczesniejsze to o wiele bardziej różne stosunki wodne w rejonie - odpowiedz sobie na pytanie jak wybudować takie coś bez wyżywienia / pod wodą? I co, ja robię teraz błąd bo odrzucam sobie coś "od tak", a ty grasz fair bo jesteś tak bardzo otwarty że mnozysz byty "od tak" i to wbrew znanym faktom. Super logika, gratuluję.

      Prosty temat bez nocnych poematów i kombatanctwa jak to kiedyś było i się zawiodłeś wielce, czyjekolwiek odczucia zawsze są subiektywne - czy rewelacje Zalewskiego są falsyfikowalne, czy nie. Czy to co postuluje wytrzymują konfrontację ponownego sprawdzenia przez kogoś kompetentnego czy nie. Tyle i aż tyle.

      A z polskiego podwórka - koleś biega po skałach przy takim zamku w Ogrodzieńcu, przy dawnych koszarach austriackich, kanieniolomach XIX-wiecznych i pieje o jakiejś zaginionej technologii ze średniowiecza albo czasów prehistorycznych a zwykli ludzie mu odpowiadają, wklejają artykuły i opracowania, że to nowe wiercenia z lat niedawnych (w tym mój powinowaty robił okablowanie w Podzamczu w okresie tamtych prac) albo XIX - wieczny kamieniołom właśnie tudzież próby fortyfikacyjne władz zaborczych, opisane i wyjaśnione gdzieś indziej. No ale będzie biegał Franc po lasach i mnożył byty, no nie...
      Po prostu nie...

    •  

      pokaż komentarz

      Wiem natomiast, że proponowane oficjalnie wersje są absurdalne i wymagają większej dozy wiary niż wspomniani "kosmici"

      @abhagebhar: yhm bo tobie się tak wydaje iż są absurdalne i basta! Niby dlaczego jest absurdalne? Sięgnij po bardziej kompleksowe opracowania w temacie. Nie masz wcale świadomości, że mnożenie bytów w czasie i przestrzeni, form rozwoju technologicznego sprowadza tylko jeszcze więcej i więcej problemów z historycznym wątkiem przyczynowo skutkowym? Jak dodamy rozwiniętą cywilizacje X przed państwem faraonów, to dopiero się jaja zaczną!

    •  

      pokaż komentarz

      biegał Franc po lasach i mnożył byty,

      @Tosca303: Tłumaczyłem ci, że ten chwyt retoryczny jest bardzo nierozsądny. Zanim zaczniesz wywodzić o kosmitach i nieznanej historii czy innych dziwacznych sprawach spróbuj jednak się zastanowić nad takim zagadnieniem : "dlaczego zanim się zacznie posługiwać jakimkolwiek twierdzeniem, należy je rozłożyć na czynniki pierwsze - dokładnie przeanalizować i wyciągnąć wnioski. Oraz dlaczego niektóre publicznie stosowane sposoby rozumowania (vide "brzytwa Ockhama") są jedynie efekciarskim narzędziem, stosowanym źle i bez zrozumienia ? ".

      Innymi słowy - twoje argumentowanie czegokolwiek powoływaniem się na "niepotrzebne mnożenie bytów" jest nie tylko nieskuteczne, ale wskazuje na to, że nie bardzo jest sens dyskutować. Nie chcę cię obrażać - ciężko rozmawiać z kimś, kto potrafi jedynie jeździć w utartych (w dodatku przez kogoś innego) koleinach intelektualnych. Jazda takimi koleinami nie ma prawa doprowadzić w jakiekolwiek miejsce poza już znanymi. To mnie to już od dłuższego czasu nie interesuje i nie bardzo mi się chce tracić czas na to. Skoro cię satysfakcjonują te "byty" które sobie uznałeś za zasadne, a inne uznajesz za niezasadne i je ignorujesz - to OK. To przecież w końcu ty określasz horyzont, po którym się poruszasz - dla mnie możesz zostać tam gdzie jesteś, świat się od tego nie zmieni. Dodam tylko taką refleksję, że z perspektywy kogoś, kto wie, że nie ma nic bardziej głupiego niż wiara w aksjomaty - to jest dość smutny obrazek : ludzie bardzo mocno nie chcą zmieniać światopoglądu, do którego są przyzwyczajeni i zrobią bardzo wiele, żeby się przed tym bronić. To ciekawe, ale też i chyba mało odkrywcze.

    •  

      pokaż komentarz

      @abhagebhar: problem jest jeden - ty masz pretensje do mnie o obecne stanowisko nauki. Nauki, która ma całkiem dobrze sprawdzone określone metody naukowe i jeśli jest ostrożna w mnożeniu starożytnych cywilizacji antycznych, to taka ma ku temu dobre podstawy i jakoś jej to jednak wychodzi, czy nazwiemy to "brzytwą" czy jakkolwiek inaczej - także twoje subiektywne zdanie ze tobie sie to nie podoba, bo rzekomo jest "nierosądne" to sobie dyskutuj z naukowcami ich metodami, nie mną. Dziesiątki jak nie setki milionów ludzi w ostatnim stuleciu poddawało pod wątpliwość różnorakie ustalenia, w tym także ja. I nikomu się jakoś nie udało przedstawić rzetelnej teorii alternatywnej. I proszę mi tutaj nie mówić że pieniędzy brak, że bali się ośmieszenia, rządy nie pozwalały na badania itp itd bo to nie jest prawda. Miliony pasjonatów teorii alternatywnych, w tym naukowcy z róznych dziedzin, tacy jak Zalewski, wydało miliardy dolarów, mieli nawet wlasne szkoły i badania różnorakie - nikt im tego nie zabraniał. I coś konkretnego ustalili? Jakiś aksjomat upadł?

      Aaaa właśnie, bo mylisz pojęcia - na początek to sobie zadaj sam uczciwie pytanie czy jakiś konkretny straszny "aksjomat", w który ludzie wierzyli w kwestii historyczno-archeologicznych upadł w ostatnich latach. Odpowiadam - nie upadł bo nauka tak nie działa, to nie jest wiara w aksjomaty jak to próbujesz sobie ustalić w swoim horyzoncie poglądów, tylko wiara w to co jest falsyfikowalne, co można sprawdzić i dowieść mając dowody. Tylko tyle i aż tyle. No ale jeśli ty masz horyzont tak otwrty że ogarnia jakąś pustkę bajek bez dowodów, no to ciężko z kimś takim dyskutować - i to jest smutne. Gdzieś tam pisałeś kiedyś, ile masz lat. No k%#%a mać, stary a głupi - cokolwiek rzucą to lecisz i merdasz ogonem jak psiak, czy może poczekasz jak dojrzały człowiek, zastanowiasz się czy to ma sens, zweryfikujesz jakoś i potem uznasz że ok albo nie ok?

      Tak samo jest z Zalewskim - jeśli jego wnioski / badania / teorie bedą do sprawdzenia i powtórzenia to ok, jak nie to są kolejne bajeczki z folderu Deniken-Sitnich.
      I to nie chodzi o zadne aksjomaty, horyzonty, zamykanie się na coś, niechęć do czegoś nowego - zrozum to wreszcie! To chodzi tylko i wyłącznie o WERYFIKACJĘ.

    •  

      pokaż komentarz

      chodzi tylko i wyłącznie o WERYFIKACJĘ.

      @Tosca303: Tylko jest jeden mały problem - ty niczego nie weryfikujesz i jak rozumiem, czekasz aż inni to zrobią i opublikują z hukiem w telewizji, prasie i radio. Muszę cię zmartwić - publikacji wielu rzeczy się nie doczekasz nigdy. Z różnych powodów - czasem zupełnie nie dlatego, że ich nie ma ( i wcale niekoniecznie dlatego, że ktoś coś celowo ukrywa). Ta postawa, o której piszesz - to jest właśnie jeden z takich "aksjomatów" - jeśli czegoś nie ma oficjalnie potwierdzonego, to to nie istnieje / nie warto się tym zajmować. Oraz ukryta w domyśle druga część tego założenia : skoro nikt tego nie próbuje w ten właśnie sposób światu objawić, to znaczy że nie ma czego. Dzięki takiej postawie istnieje całkiem spora ilość spraw, które choć są całkowicie realne to de facto poza małymi wyjątkami nikt się nimi "naukowo" nie zajmuje. I tylko czasem, że tak powiem "od dupy strony" dochodzi do sytuacji, że nauka dzięki najnowszym odkryciom zaczyna "lizać" dany temat - a dojście do sensownych konkluzji zajmie jej dziesięciolecia. Wbrew pozorom ja nie tylko nie neguję racjonalizmu, krytycyzmu itp itd. Ja tylko piszę, że są dziedziny , które wymagają przynajmniej potencjalnej umiejętności zadawania sobie pytań o rzeczy fundamentalne i oczywiste. Dam taki przykład : jak sądzisz, jak bardzo średniowieczny chłop ryjący w mule musiałby zrewidować swoje przekonania o świecie, żeby być w stanie choćby powierzchownie zrozumieć internet ? Przykład jest kulawy, bo rozpiętość między mentalnością i wiedzą a jakąś rzeczywistością może być znacznie większa niż w tym przykładzie. Może wymagać nie tylko poznania określonej, konkretnej "wiedzy" ale wręcz wzruszenia podstaw swoich poglądów na rzeczywistość. Zapewne powiesz, że to są tylko jakieś nieumocowane w niczym kombinacje - ale nie masz racji. Niestety, pozostając w założeniu, które robisz nie masz szansy się o tym przekonać, czego bym ci szczerze życzył :) Bye.

    •  

      pokaż komentarz

      Dam taki przykład : jak sądzisz, jak bardzo średniowieczny chłop ryjący w mule musiałby zrewidować swoje przekonania o świecie, żeby być w stanie choćby powierzchownie zrozumieć internet ?

      @abhagebhar: człowieku, ty nie rozumiesz o czym mówisz. Optujesz za tym że jesteśmy "zamknięci na poznanie prawdy", "skazani na aksjomaty", ze "nie zadajemy sobie pytań" i nawet nie mamy takiej umiejętności.

      Gdzieś napisałeś że masz 50 lat.

      Zastanowiłeś się, jak zmienił się świat i ludzie w ciągu tego czasu? Jak bardzo to, co pamiętasz z dzieciństwa jest dzisiaj nieaktualne, i to zdążyło się zdezaktualizować na pewnych polach i po trzy razy?

      Widzę że nie masz tego świadomości, no ale tak, ludzkość jest zamknięta, wszyscy się modlą do ustalonych stulecia lat temu aksjomatów, nikt nie zmienia swoich przekonań, zagadnień w wiedzy we wszystkich dziedzinach, siedzimy nic nie robimy xD

      Mowa-trawa-pitolenie. Dość.
      Prosty temat - Zalwski ma tezy, podchodzimy do nich z dystansem ale i szacunkiem. Dają się zwryfikować, to dobrze - mają znamiona naukowości. Okażą się słuszne - ok, nie - odrzucamy.

      Tymczasem koleś chodzi po lesie pod Krakowem i pokazując stare prace inżynieryjne wojsk austrowęgierskich pieje o dawnej zaginionej technologii, podobnie jak pokazujac skały z Ogrodzieńca powiercone w czasie "prac konserwatorskich". Piękne, to nawet ciężko skomentować. Fajny geolog co nie widzi, kiedy otwory zostały zrobione.

    • więcej komentarzy(11)