•  

    pokaż komentarz

    Już nie będzie Roberta Kubicy na następnych Mistrzostwach Świata. Pożegnanie Roberta Kubicy z Mistrzostwami Świata… Dwanaście medali: jeden złoty, pięć srebrnych, sześć brązowych, tu zdobyte jeszcze. Kilkanaście lat startów. Fenomen sportowy. Powtarzalność sukcesów przez lata, przez dekadę, a przecież pierwsze zwycięstwo w Kanadzie odniósł tu, na tym torze jako dwudziestotrzylatek i było to przecież jedenaście lat temu. Coś niewiarygodnego! Co tydzień siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby właśnie oglądać tę rywalizację. Fenomen socjologiczny! Ileż rzeczy można było mu przypisać podczas tej kariery? Że można w życiu wygrać ewidentnie bez układów. Że jest człowiekiem rzetelnym, solidnym, posłańcem wielkich wiadomości, wielkiej nadziei. Zaczynał jako idol kryzysowy, który miał nas prowadzić jako ambasador wspaniałego skoku cywilizacyjnego do Europy. Fenomen społeczny. Przecież my, dzięki tym transmisjom, żyliśmy życiem zastępczym. Był powodem ogromnej zbiorowej radości. Dał nam wiele. Bardzo wiele... Mam nadzieję, że z tych młodych chłopaków, którzy dzisiaj mają aspiracje, którzy oglądali Roberta na całym świecie, jak Mistrz Świata Sebastian Vettel, który powiedział, że Robert go natchnął. Że uwierzą, że nie zmarnujemy tego fenomenu, jaki się stworzył przy oglądaniu wyścigów. Tego fenomenu popularności - 14,5 miliona, rekordowa telewizyjna widownia, kiedy zdobywał srebrny medal na Interlagos. Trzynaście przeszło milionów - Puchar Świata w Melbourne. To Jego ostatnie zwycięstwo i ta wielka radość nas, ludzi, którzy go oglądaliśmy. Państwo przed ekranami krzycząc, skacząc... Ja także krzycząc, skacząc... Po prostu... Było pięknie i coś się niewątpliwie zamknęło, ale miejmy nadzieję, że w sporcie będzie jakaś próba kontynuacji. Kubicomanii już nie będzie nigdy. Natomiast ważne, żeby były sukcesy sportowe i żeby coś po Robercie trwałego, bardzo trwałego, zostało. Dziękujemy Ci bardzo, Robert! Dziękuję Państwu. Do usłyszenia.

  •  

    pokaż komentarz

    Tylko szkodzicie w ten sposób Robertowi. Znowu będzie wyśmiewany na Reddicie i Twitterze.

  •  

    pokaż komentarz

    Zastanawiałam się, gdzie @JanParowka

    źródło: parowa.png

  •  

    pokaż komentarz

    Mimo ogromnej sympatii do Roberta i kibicowania cały sezon.. powrót okazał się katastrofą. 21:0 w kwalifikacjach z Russelem :( 1 pkt totalnym cufalem. Wiadomo że jeździł taczką, ale powrót był katastrofą. Zaklinajcie rzeczywistość dalej, nic to nie da. Powinien jeździć w zawodach gdzie wszystkie auta są jednakowe, albo przynajmniej konkurencyjne, a nie że mamy 2-3 zespoły a reszta to tło, a na końcu Williams-gówno-zespół.

    Teraz chcecie go wybrać kierowcą dnia w wyścigu w którym pewnie znowu będzie ostatni.. tylko dlatego że jest Polakiem. Trochę to słabe, nie robicie Robertowi nic dobrego tym sposobem, a wręcz przeciwnie

    •  

      pokaż komentarz

      @bubub: To ma byc pozegnalny gest dla Roberta w moze ostatnim jego wyscigu w karierze. Przestancie wymyslac, ze Robertowi to zaszkodzi. On juz pokazal ze potrafi sie scigac.
      21:0 w kwalach pokazuje ze jezdzil najgorszgm bolidem w stawce nawet porownujac go do kolegi z zespolu bo nie wierze zeby za kazdym razem byl slabszym kierowca.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mattiopl: przecież jego bolid miał niejednokrotnie zamontowane inne elementy, starszej i gorszej specyfikacji niż u Russela, a na dowód nieraz były pokazywany zdjęcia obu bolidów, sam fakt że Williams miały braki w budżecie musiał wpływać na to kto pierwszy będzie otrzymywał nowe części, o ile w ogóle zespół takimi dysponował

    •  

      pokaż komentarz

      nie robicie Robertowi nic dobrego tym sposobem, a wręcz przeciwnie

      @bubub: serio tak to odbierasz? W ostatni weekend honoruje się kierowcę za cały sezon i pomimo faktu że powrót okazał się katastrofą, to Robert i tak zasłużył na to aby go wyróżnić. Chociażby za samą walkę i determinację aby do tego powrotu doszło.