•  

    pokaż komentarz

    To co zrobiono z polonofilem Konstantym woła o pomstę do nieba. Polską Koronę przyjąłby z ogromną chęcią, na dodatek oryginalnie to on miał zostać Carem (wolał zostać w Królestwie Polskim i ożenić się z Polką), na dodatek bezpośrednie pod niego podlegały wszystkie okręgi wojskowe na zachód od Dniepru.

    Blamaż był kompletny - mogliśmy wywołać wojnę domową w Rosji. Co zrobiliśmy? Wpadliśmy z ogniem i mieczem do Belwederu zamiast z koroną i nawet go nie złapaliśmy.

    Naprawdę bardzo ciekawa sylwetka. Co najlepsze - Rosjanie do dziś uważają go za zdrajcę. Został prawdopodobnie otruty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Miałem pisać o Polakach walczących w 1808 dla Napoleona pod Samosierrą, bo wielka chwała na nas wtedy spłynęła... uznałem że jednak Powstanie listopadowe było dla nas ważniejszym wydarzeniem - mimo iż jego skutki i przebieg były naszą klęską.

      pokaż spoiler Z takich przede wszystkim powinniśmy wyciągać lekcje na przyszłość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zwiadowca_Historii: O ile powstanie styczniowe było skazane na klęskę to listopadowe na sukces. W Petersburgu żegnano Polskę. Rosja nie miała pieniędzy na wystawienie następnej armii.

      Przed Grochowem (całość sił na froncie ) było 57 vs 118 tysięcy. Przy czym polska armia była lepiej wyszkolona dzięki Konstantemu właśnie. Gdyby Chłopicki zamiast słać wiernopoddańcze listy do cara (co było szokiem dla Rosjan i wg. nich świadczyło o słabości i szansie na "ocalenie" Kongresówki) zaczął działać to naprawdę mieliśmy ogromne szanse.

      Wystarczyło w pierwszych dniach wkroczyć na Litwę gdzie czekał Korpus Litewski (z którego to zdezerterowało wielu żołnierzy, gdy wycofano go na tyły, bojąc się przejścia na stronę wroga). 40 tys wojska. Dałoby to już 97 vs 118.

      Mało tego - rozkaz zakładał mobilizację 100 tysięcy, ociągano się z wydaniem go licząc na negocjacje pokojowe i zmobilizowano zaledwie 57 tys. Gdyby wkroczyć dodatkowo na Litwę, ciągnąć rekruta ile można to spokojnie moglibyśmy dobić do 150 tysięcy (w magazynach było broni na 200 tysięcy). Dawałoby to przewagę, gdyż Rosja musiała zabezpieczać Imperium, min. płonącą granicę z Imperium Osmańskim.

      Przede wszystkim: wymianę tej pierdoły i miernoty Skrzyneckiego na chociażby Ignacego Prądzyńskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      Dawałoby to przewagę, gdyż Rosja musiała zabezpieczać Imperium, min. płonącą granicę z Imperium Osmańskim.

      @Camilli: i dlatego zachód finansował "nasze" powstania. Mieliśmy jak wiele razy w historii być narzędziem w rękach zachodu -uwiązać Rosję na kolejnym froncie aby oni mogli sobie pozałatwiać swoje z nimi porachunki. Polakom się coś tam obieca jak Indianom szklane kulki. Prowokowano nas jeszcze do trzeciego powstania gdzieś tam około 1880 ale ludzie już zmądrzeli i do niego nie doszło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Nie tylko to, co zrobiono z Konstantym (czy raczej to, co próbowano z nim zrobić, bo zamach się nie udał).
      Powstańcy listopadowi dowodzeni przez Józefa Zaliwskiego zaczęli od zamordowania sześciu polskich generałów (i jednego pułkownika) sprzeciwiających się powstaniu: Ignacego Blumera, Maurycego Hauke, Józefa Nowickiego, Stanisława Potockiego, Tomasza Siemiątkowskiego, Stanisława Trębickiego i Filipa Meciszewskiego. Ci zabici byli w większości weteranami powstania kościuszkowskiego i wojen napoleońskich. Byli patriotami, nie zdrajcami, a mimo to powstańcy listopadowi ich zabili. To było o wiele gorsze i bardziej niezrozumiałe niż zamach na Konstantego. Konstanty był nieobliczalny i brutalny, przez niego wielu polskich żołnierzy popełniło samobójstwa. Był powszechnie znienawidzony. Nie bez powodu.

    •  

      pokaż komentarz

      To co zrobiono z polonofilem Konstantym woła o pomstę do nieba.

      @Camilli: Niestety ten polonofił był chamidłem popychającym podwładnych do samobójstwa, znienawidzony został na własne życzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trojden:

      Właśnie nieobliczalność i brutalność Konstantego zostało mocno podkoloryzowana, szczególnie to pierwsze. Było 49 samobójstw wśród polskich oficerów i większości były to osoby z otoczenia Skrzyneckiego, ponieważ w wojsku toczyła się cicha wojna pomiędzy dwoma ognistymi temperamentami - Konstantym i Skrzyneckim właśnie. Nie chodziło tu o gnębienie dla gnębienia, a próbę centralizacji dowodzenia pod osobą Konstantego.

      Ten jego sadyzm nie ma na wiki przypisu, nie ma go również w źródłach z epoki, które byłby w miarę obiektywne (opisywany był głównie przez przegranych powstańców).

      @mieszko111: "

      Niestety ten polonofił był chamidłem popychającym podwładnych do samobójstwa, znienawidzony został na własne życzenie.

      Tę gębę przyprawili mu przegrani powstańcy. Większość z 49 samobójstw była z otoczenia Skrzyneckiego, ponieważ przez cały okres toczyła się cicha wojna pomiędzy ognistymi temperamentami Skrzyneckiego i Konstantego. Zresztą Armia Królestwa Polskiego była dziełem Konstantego (np. odmówił Carowi wysłanie jej na wojnę z Turcją) i była ona jedną z najlepiej wyposażonych i wyszkolonych w Europie. Zobacz sobie co zrobiły pod Olszynką race kongrewskie, które Rosjanie pierwszy raz na oczy widzieli.

      To o czym piszesz to pół-prawda z podręcznika do historii z gimnazjum (nie jest wytłumaczone dlaczego, poza absurdalnym honorem), nawet na wiki nie ma przypisu co do jego sadyzmu.

      Sam przyjrzałem się tej postaci, gdy natrafiłem na rosyjskie opracowanie i zdałem sobie sprawę, że Rosjanie bardzo go nie lubili, oskarżając o zdradę i działania odśrodkowe tj. stawianie Polski nad Imperium Rosyjskie. Tym razem przypinając mu gębę szaleńca, który przedawkował polskość.

    •  

      pokaż komentarz

      i dlatego zachód finansował "nasze" powstania. Mieliśmy jak wiele razy w historii być narzędziem w rękach zachodu -uwiązać Rosję na kolejnym froncie aby oni mogli sobie pozałatwiać swoje z nimi porachunki. Polakom się coś tam obieca jak Indianom szklane kulki. Prowokowano nas jeszcze do trzeciego powstania gdzieś tam około 1880 ale ludzie już zmądrzeli i do niego nie doszło.

      @aleksiej-trexlebov: Nie sztuką jest się wypiąć na pomoc w zamian za realizację celów innego kraju, sztuką jest przyjąć pomoc i zrealizować te cele w taki sposób aby samemu wyjść na plus. Niestety tego się nie nauczyliśmy przez setki lat i do dziś skaczemy od wiernopoddańczego lizania dupy za ochłapy do stawania okoniem nawet wbrew własnym interesom...

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: nie prawdopodobnie a na pewno, trucizna została mu podana w jego ulubionym deserze - kremówki z poziomkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Jestem naj@@@ny ale w ch**j szanunje Twój komentarz.

    •  

      pokaż komentarz

      Prowokowano nas jeszcze do trzeciego powstania gdzieś tam około 1880 ale ludzie już zmądrzeli i do niego nie doszło.

      @aleksiej-trexlebov: Podasz jakieś linki/bibliografię? Takie ciemne zakamarki historii są często ciekawsze niż wersja powszechna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Podobno obserwując bitwę pod Grochowem Konstanty klaskał z zachwytem gdy "jego" Polacy utrzymali szyk, wprowadzając swoim zachowaniem w konsternacje rosyjskie dowództwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bazar-fte-iNazad: Na to akurat nie ma twardych dowodów, jednak z drugiej strony wszystkie gwiazdy na niebie wskazują, iż pomogli mu zejść z tego świata, co było zresztą dla Królestwa Polskiego fatalne w skutkach - Konstanty w życiu nie zgodziłby się na bezpośrednie włączenie do Rosji i likwidację armii, a że de facto miał lepsze prawa do tronu niż obecny car...

      @Kosmiczny_pies_Kazak:

      Tu są różne wersje: jedne że klaskał, drugie że mruczał pod nosem z aprobatą (a i trzecia wersja, ze wykrzykiwał). Ze źródeł wychodzi jedno na pewno: podczas szarży 2 i 5 pułku Ułanów ewidentnie dopingował Polaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Ogólnie, powstańcy listopadowi, mimo posiadania naprawdę sporego potencjału, wykazali się wyjątkowymi brakami umiejętności organizacyjnych i umiejętności współdziałania. W kluczowym momencie nie umieli się dogadać, i zaprzepaścili wielką szansę na odzyskanie pełnej niepodległości. Był to przykład kompletnej nieumiejętności wykorzystywania swoich atutów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Niestety, ale Polacy są kijowi, jeżeli chodzi o miękką politykę. Gdyby elity ówczesnej Polski się za nim opowiedziały i były mu lojalne, o panie, możliwe że Polska stałaby się centrum Imperium Rosyjskiego. Wystarczy spojrzeć na podbój Aleksandra Wielkiego - w zetknięciu z kulturą perską stał się bardziej persem niż grekiem. Polska kultura jeszcze w tamtym czasie była, nawet wśród samych Rosjan, uważana za bardziej prestiżową. Szybko niestety ten sentyment zniknął. Pamiętajmy też, że są to czasy przed powstaniem narodów i to że ktoś był Polakiem albo Rusinem niewiele znaczyło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Polecam ten wątek do poczytania. Można więcej się o tej postaci dowiedzieć.

      http://www.historycy.org/index.php?showtopic=92405

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: I tak też świętowalibyśmy swoją niepodległość w nocy 29go listopada, a nie 11go. Mielibyśmy więcej czasu na odbudowę kraju i nawet IIWŚ mogłaby inaczej wyglądać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Copy and paste-twoja domena.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: militarnie stać by nas było na zwycięstwo w roku 1831. Tylko nikt się nie zastanowił co będzie później. Jak car nie zechce podpisać pokoju tylko będzie mobilizował wojsko na swoim dalekim.zapleczu. i co będą robiły w tym czasie Prusy i Austria. Zakładając nawet że nic nie beda robiły a Rosją zostanie podbita na Litwie i zgodzi się podpisać pokój dający naprzyklad pełna niezależność królestwa Polskiego i oddając część Ziem zabranych(to już cholernie ciężkie będzie ale co tam) to jak takie państwo ma przetrwać otoczone przez 3 mocarstwa bez możliwości handlu (te pruskie cła). Jedyna opcja to właściwe Młodszy partner Rosji. I jesteśmy w punkcie wyjścia minus tysiące trupów i zniszczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Podasz jakieś linki/bibliografię? Takie ciemne zakamarki historii są często ciekawsze niż wersja powszechna.

      @xerez: hm... chyba nie dam rady, gdzieś to w necie przeczytałem albo była to rozmowa na żywo z kim z przyjaciół -prawdopodobnie jedno i drugie. Ja już nie staram się zapamiętać źródeł bo to nie ma sensu. Dużo czytam, nakładam na siebie informacje i określam prawdopodobieństwo danego opisu - za pomocą różnych kluczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zwiadowca_Historii: Nie na nas tylko na nich, nie mssz żadnego powodu, żeby być dumnym z czyichś osiągnięć ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Spotkałem się z opinią, że powstańcy listopadowi mieliby większe szanse na wygraną nie tylko gdyby lepiej wybierali dowódców (np. gdyby na dyktatora powstania wybrali Prądzyńskiego zamiast Chłopickiego i później Skrzyneckiego i Krukowieckiego), o czym wspomniałeś, ale również wtedy, gdyby oficjalnie poparli kandydaturę Konstantego do carskiego tronu, żeby zyskać poparcie jakiejś części Rosjan, wśród których Konstanty był dość popularny. To stwierdzenie koresponduje z tezą, że Rosję można pokonać tylko rękami Rosjan.
      Jest to ciekawe stwierdzenie, tylko nie wiem, na ile ma odzwierciedlenie w faktach.

  •  

    pokaż komentarz

    Najgłupsze powstanie jakie miało miejsce w historii Polski :p Trzeba mieć zerowy poziom wiedzy historycznej aby czcić tych gamoni co je wywołali.

    Można jedynie w ciszy i zadumie pozastanawiać się nad głupotą przodkowie :p

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ja nienawidze tego powstania. Czego nam brakowało ?! Mieliśmy parlament, konstytucje a nawet armie ! O niepodległości mogliśmy sobie pomażyć. I tak by nas nikt nie uznał. Na szczęście car ulitował się nad nami i dał nam autonomie

  •  

    pokaż komentarz

    To to powstanie ktore zostal wywolane przez obcy wywiad? xD

  •  

    pokaż komentarz

    polskie powstanie narodowe

    Narodowe to tylko w szkole ono było jak wam pani mówiła. Prawda jest taka, że w 1831 roku w sejmie przedstawiono projekt, który zakładał oczynszowanie chłopów w ciągu dziesięciu lat. Ziemiańska większość to storpedowała, doprowadzając w końcu do zdjęcia sprawy z porządku dziennego. Odrzucony został też wniosek Szanieckiego o uwłaszczeniu ogółu chłopów za odszkodowaniem dziedziców. Ta postawa szlachty odbiła się od razu na postawie wsi. W wielu miejscach zaczęły pojawiać się wystąpienia antyszlacheckie, natomiast w wojsku wzmogła się dezercja i już nie było to powstanie narodowe a szlacheckie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakukaracza_: De facto była to wojna domowa (do czasu detronizacji Mikołaja). Po zrzuceniu Unii Persolanej wojna dwóch państw, w których uczestniczyła regularna armia.

      wystąpienia antyszlacheckie, natomiast w wojsku wzmogła się dezercja i już nie było to powstanie narodowe a szlacheckie.

      Nigdy o tym (poza pojedynczymi incydentami) nie czytałem w opracowaniach, ani nie znalazłem w źródłach (a akurat ten okres jest mi bardzo dobrze znany). Jest to mimo wszystko ciekawe, skąd te informacje?

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli:

      https://www.ipsb.nina.gov.pl/a/audio/historia-polski-227-xix-wiek-48354

      Co do masowych dezercji chłopów to nie ma żadnych wątpliwości, co do wystąpień antyszlacheckich lewicy to zależy jak patrzysz na sprawę zamieszania ich działaczy w zamieszki 29 czerwca i 15 sierpnia. Demokraci długo mieli im wiele za złe w tej kwestii. Oczywiście jakieś tam pomniejsze wydarzenia pomijam jako mniej istotne.

    •  

      pokaż komentarz

      @lakukaracza_: O bogowie, co to za brednie. Przesłuchałem, mam wrażenie że niektóre opracowania z czasów PRL są bardziej obiektywne. Szukam właśnie autora, ten Pan nie może mieć wykształcenia historycznego albo pisał to na przypisach z biblioteki nieuzupełniającej stanu po 89.

      1. Posługiwanie się terminem "lewica" (i to w Europie wschodniej!) ma tyle samo sensu co nazywanie rzymskich ikonoklastów protestantami.

      2. Brak zgody na uwłaszczenie chłopów nie wychodził tylko z inicjatywy "złej szlachty", w ogóle "liberum veto", jej demonizowane i nierozróżnianie pańszczyzny od niewolnictwa to historyczne bzdury ciągnące się jeszcze od PRLu. Wracająć do myśli - brak zgody był dyktowany również strachem przed wmieszaniem się Prus i Austrii.

      3. Dezercje były po upadku powstania, a raczej momentu w którym Dybicz szedł na Warszawę i nic już nie mogło stanąć mu na drodze.