•  

    pokaż komentarz

    @L3stko:

    Poza tym strzelnica byłaby wykonana w taki sposób, by tłumić hałas. A ten pojawiałby się rzadko, bo to dość drogi sport.
    Myślę, że działałaby najwyżej przez kilka godzin dziennie, 3-4 razy w tygodniu – mówi Maciej Fuks
    Na tę strzelnicę czekają już harcerze oraz miłośnicy strzelectwa z całej gminy oraz okolic – podkreśla, wierząc w końcowy sukces swojego przedsięwzięcia.


    Czyli rzadko by ktoś strzelał, bo to drogi sport. Ale czekają wszyscy z okolic, żeby tam rzadko strzelać.
    Innymi słowy -- jak robić k!#$ę z logiki na potrzeby udowadniania swojej racji.

    Fuks zapewnia jednak, że protestuje jedynie kilka rodzin, a za budową obiektu o roboczej nazwie „Lewart” opowiada się szerokie grono zwolenników strzelectwa.

    Bo pewnie te kilka rodzin będzie żyło w ciągłym hałasie wystrzałów, a te "szerokie grono", które będzie rzadko strzelać będzie tam tylko czasami wpadać, w dodatku ze słuchawkami na uszach.

    Kij mu w dupę -- strzelnic potrzeba więcej i więcej w miarę, jak popularność strzelecka rośnie, ale to nie znaczy, że mają powstawać u ludzi za płotem -- a już na pewno nie u ludzi, którzy nie są zainteresowani strzelectwem.

  •  

    pokaż komentarz

    Wyroki NSA usypanie wałów nie wymaga zgody budowlanej.

  •  

    pokaż komentarz

    Bo to nie jest inwestycja MON - jak tak to nie byłoby problemu.