•  

    pokaż komentarz

    Tłumaczenie/opis badania (trochę uproszczone i z małym komentarzem)

    Osoby cierpiące na migrenę wykazywały znacznie wyższe stężenie sodu w płynie mózgowo-rdzeniowym jest znacznie niż u osób bez bez tego schorzenia - wynika z pierwszego badania z zastosowaniem rezonansu magnetycznego wykorzystującego sód do wizualizacji. Wyniki badania zostały przedstawione na dorocznym kongresie Towarzystwa Radiologicznego Ameryki Północnej (RSNA) (a wcześniej opublikowane w czasopiśmie "European radiology")

    Migrena, czyli rodzaj bólu głowy charakteryzujący się jednym z najcięższych bólów, a czasem nudnościami i wymiotami, jest jednym z najczęstszych zaburzeń bólu głowy, dotykającym około 18 procent kobiet i 6 procent mężczyzn. Niektórym migrenom towarzyszą zmiany widzenia lub dziwne odczucia w ciele zwane aurami. Diagnoza jest trudna, ponieważ cechy migreny i rodzaje ataków różnią się znacznie między pacjentami.

    Mimo dużego rozpowszechnienia schorzenia jego przyczyny nie udało się ustalić jego przyczyn, a dotychczasowe sukcesy naukowców i lekarzy dotyczą raczej sposobów opanowania napadów bólowych, a nie samej istoty problemu.

    W rezultacie wielu pacjentów z migreną jest niezdiagnozowanych i nieleczonych. Inni pacjenci natomiast są leczeni lekami na migreny, mimo że cierpią na inny rodzaj bólu głowy, na przykład spowodowany bardziej powszechną odmianą napięcia emocjonalnego.

    „Narzędzie diagnostyczne wspomagające lub nawet diagnozujące migrenę i odróżniające migrenę od wszystkich innych rodzajów bólów głowy byłoby w tej sytuacji pomocne” - mówi autorka badania Melissa Meyer, MD, radiolog z Instytutu of Radiologii Klinicznej i Medycyny Nuklearnej, Uniwersyteckiego Szpitala w Mannheim i Uniwersytetu w Heidelbergu.

    Dr Meyer i jej współpracownicy zbadali zastosowanie techniki rezonansu magnetycznego w oparciu o wizualizację sodu jako możliwy sposób w diagnozowaniu i zrozumieniu migreny. Chociaż rezonans najczęściej opiera się na protonach w celu wygenerowania obrazu, sód może być również wizualizowany. Wiele wcześniejszych badań wykazało, że sód odgrywa ważną rolę w zachowaniu równowagi chemicznej mózgu.

    (Normalnie rezonans opiera się o... wodę, która, jak wiadomo w naszym organizmie występuje pod dostatkiem. A precyzyjniej wykorzystuje on właściwości magnetyczne cząsteczek wody, a dokładnie protonów, w jądrach wodoru. Protony umieszczone w polu magnetycznym ulegają pewnemu uporządkowaniu. Poddane działaniu fal radiowych o odpowiedniej częstotliwości, zmieniają swój stan i oddają energię wysyłając fale o tej samej częstotliwości (stąd nazwa rezonans). Fale są odbierane przez czujniki tomografu, a następnie komputerowo przetwarzane na przekrojowy obraz medyczny (źródło) Podobnie jak protony, sód również występuje naturalnie w sporej ilości w organizmie, więc można go obrazować bezpośrednio bez potrzeby stosowania środków kontrastowych lub hiperpolaryzacji)

    Badacze rekrutowali 12 kobiet w średnim wieku 34 lat, które zostały przebadane klinicznie pod kątem migreny. Kobiety wypełniły kwestionariusz dotyczący długości, intensywności i częstotliwości ataków migreny i towarzyszących im aur. Do badania zaprosili również 12 zdrowych kobiet w podobnym wieku, które miały służyć jako grupa kontrolna. Obie grupy poddano mózgowemu rezonansowi z obrazowaniem sodu. Porównano stężenia sodu u pacjentów z migreną i zdrowych z grupy kontrolnej i poddano je analizie statystycznej.Naukowcy nie znaleźli żadnych statystycznych różnic między dwiema grupami stężeń sodu w istocie szarej i białej, pniu mózgu i móżdżku. Jednak znaczące różnice pojawiły się, gdy naukowcy przyjrzeli się stężeniom sodu w płynie mózgowo-rdzeniowym czyli płynie otaczającym mózg i rdzeń kręgowy, zapewniając poduszkę dla mózgu, a jednocześnie pomagając zapewnić stabilność chemiczną dla prawidłowego funkcjonowania mózgu.

    Ogólnie stężenie sodu było znacznie wyższe w płynie mózgowo-rdzeniowym mózgu u pacjentów z migreną niż w zdrowej grupie kontrolnej.

    „Te odkrycia mogą ułatwić postawienie trudnej diagnozy migreny” - powiedziała dr Meyer.

    Naukowcy mają nadzieję dowiedzieć się więcej o związku między migreną a sodem w przyszłych badaniach.

    „Ponieważ było to badanie eksploracyjne, planujemy zbadać większą liczbę pacjentów, najlepiej podczas lub niedługo po ataku migreny, w celu dalszej weryfikacji”, dodała.

    (poprawki mile widziane)

    Na podstawie:

    https://neurosciencenews.com/sodium-miraine-csf-8043/
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31264011
    http://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,rezonans-magnetyczny--rm--mri----na-czym-polega-to-badanie-,artykul,1721349.html

    •  

      pokaż komentarz

      @cieliczka: czyli, ograniczamy solenie.
      Ciekawe...

    •  

      pokaż komentarz

      @Cryptonerd_io: Niekoniecznie, może stężenie sodu jest duże ale z innego powodu? Może sam ból wynika z ciśnienia wody zatrzymanej przez sód?

    •  

      pokaż komentarz

      @cieliczka: krótka piłka, jeśli jest to prawda najprostszy sposób na sprawdzenie to poproszenie osoby w trakcie ataku o napicie się wody destylowanej...
      Organizm sam zadba o resztę. Ważne żeby nie przesadzić.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli, ograniczamy solenie.
      Ciekawe...


      @Cryptonerd_io: Jak to ktoś napisał - niekoniecznie.

      Bo może to raczej cecha (sposób działania) organizmu że tak sód do płynu mózgowego ciągnie?

    •  

      pokaż komentarz

      Może sam ból wynika z ciśnienia wody zatrzymanej przez sód?

      @mapixxx: W sensie że więcej płynu jest i ma wyższe ciśnienie? To chyba by już dawno w badaniach wyszło.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli, ograniczamy solenie.

      @Cryptonerd_io: @Cryptonerd_io: równie dobrze może się okazać, że organizm w taki sposób zabezpiecza sobie sód, bo ilości dostarczane do organizmu są zbyt małe. Mój, jak i twój to pochopnie wyciągnięte wnioski bez żadnych podstaw naukowych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cieliczka: Znów copy and paste. Żałosne.

    •  

      pokaż komentarz

      @mapixxx: Jest coś takiego jak pompa sodowo-potasowa, możliwą przyczyną jest tutaj zbyt małe spożycie potasu i zbyt duże soli. Dzienne zapotrzebowanie na potas wynosi 4700mg, prawie nikt tyle obecnie nie spożywa, za to wiele osób zjada zbyt dużo soli. Także problemem może być deficyt tego pierwiastka albo innego jak magnezu czy zbyt duże spożycie fosforu (mięso, napoje gazowane), wszystkie te pierwiastki funkcjonują w organizmie we wzajemnych zależnościach, jeśli nie ma równowagi to będą pojawiały się problemy.

      Jeśli ktoś spożywa dużo cukru, kawy czy oczyszonych zbożowych, to jeszcze bardziej naraża się na braki w kluczowych minerałach, a te nie jest tak łatwo uzupełnić samą dietą. Swoją drogą to jest śmieszne i straszne zarazem, że medycyna XXI wieku potrafi stworzyć skomplikowane leki, ale dalej nie wiadomo co jest przyczyną zwykłej migreny i jak jej zapobiegać.

    •  

      pokaż komentarz

      @cieliczka: Hmm, czyli taka trochę Dna Moczanowa mózgu jak się okazuje i dobrze rozumiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: zarówno przemysł, środowiska naukowe, lekarze, a szczególnie pacjenci bardziej są zainteresowani lekami niż innymi sposobami rozwiązywania problemu (jak dieta, tryb życia, praca, sen itd...). Bywa tak, że w pierwszej kolejności próbuje się leków, a dopiero jak nic nie działa to wprowadza się dietę o udowodnionym naukowo działaniu o skutkach ubocznych nieporównywalnie mniejszych niż leki (tak jest w przypadku epilepsji).

    •  

      pokaż komentarz

      @kemot88: Tylko że to jest zwyczajnie głupie i krótkowzroczne podejście za które wszyscy płacimy, jeśli problemem jest deficyt lub nadmiar jakiegoś minerału to branie leku nie jest niczym innym jak maskowaniem symptomów, a każdy lek wiąże się jeszcze z jakimiś skutkami ubocznymi. Organizm prędzej czy później zacznie szwankować również w innych sferach.

      Oczywiście na tym zarabiają lekarze. A pacjenci to nawet dobrze nie wiedzą co powinni robić żeby uniknąć niektórych problemów zdrowotnych, właśnie dlatego że lepiej wcisnąć jest lek niż powiedzieć jaka jest prawdziwa przyczyna, ba, większość chorób nie ma poznanej przyczyny, łatwiej jest "leczyć" niż naprawić organizm ;) Gdyby w gabinetach zalecano każdemu przykładowo spożywanie magnezu (a większość ma niedobory), to moglibyśmy uniknąć co najmniej kilku schorzeń w późniejszych latach, podobnie jest z innymi minerałami. Obecnie dietą nie da się uzupełnić wszystkich minerałów (niektórych jest w żywności 60-80% mniej niż sto lat temu), chyba że ktoś da radę jeść dodatkowo 2kg warzyw i owoców dziennie, a i to nie gwarantuje że uzupełni się pierwiastki śladowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigorus: przecież dzięki temu nie musiałem klikać w artykuł, więc doskonale.

    •  

      pokaż komentarz

      @cieliczka: to w końcu rezonans czy tomografia? Bo mam wrażenie, że coś tu jest namieszane.

    •  

      pokaż komentarz

      Znów copy and paste. Żałosne.

      @Vigorus: Przetłumaczenie artykułu to nie jest "copy and paste". Nawet jak używa się google translator to trzeba spędzić zwykle kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt minut na poprawkach tłumaczenia. Podobnie z wyszukiwaniem źródeł dla dodatkowych objaśnień i komentarzy. (Już nie wspomnę o tym, że zanim coś tu wrzucę to czytam zwykle kilkanaście czy kilkadziesiąt opisów czy abstraktów artykułów)

    •  

      pokaż komentarz

      @cieliczka: U mnie migrenę wywoływało picie mleka. Ponoć to robota kazeiny.

    •  

      pokaż komentarz

      to w końcu rezonans czy tomografia? Bo mam wrażenie, że coś tu jest namieszane.

      @cibronka: Rezonans magnetyczny w medycynie należy do grupy technik tomograficznych, ale obrazowanie w jego przypadku nie opiera się o (szkodliwe) promieniowanie rentgenowskie (jak w badaniach znanych popularnie pod nazwą "tomografia") tylko w oparciu o (nieszkodliwe) promieniowanie elektromagnetyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: Da się bez problemu dostarczyć magnez dietą (i wszystkie inne mikroelementy oraz witaminy)
      . Wystarczy dołożyć trochę orzechów. Np. orzechy brazylijskie - weźmiesz 40g i masz już połowę dziennej normy dla kobiety. A jest dużo innych opcji. Poza tym suplementacja jest nieefektywna.

      https://www.youtube.com/watch?v=gWiC4ZCS55Y

    •  

      pokaż komentarz

      @kemot88: Bzdury. Raz, w orzechach masz kwas fitowy który sprawia że niewiele z tego magnezu wchłoniesz, dwa, zalecane spożycie magnezu jest zaniżone, trzy mnóstwo magnezu wypłukujesz sobie cukrem, kawą i mącznymi więc norma tym bardziej powinna być wyższa, cztery, statystycznie spożywa się za dużo wapnia w stosunku do magnezu, pięć, to samo dotyczy fosforu który również wypłukuje magnez poprzez podwyższenie w organizmie parathormonu.

      Wypadające zęby, osteoporoza, zwapnienia tkanek miękkich, arterioskleroza, zawały, udary, wysokie ciśnienie, czyli choroby większości starszych osób, mówi to panu coś? Suplementacja jest efektywna jeśli bierzesz właściwe suplementy czyli np nie tlenek magnezu o minimalnej wchłanialności i nie takie z masą wypełniaczy, jak trafisz na właściwy produkt to efekty zobaczysz nawet tego samego dnia. Nie wierz we wszystko o czym mówią na youtubie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: Jaki to jest ten wlasciwy produkt?

    •  

      pokaż komentarz

      @koob: Z magnezu najlepsze są czyste formy cytrynianu magnezu albo jabłczanu magnezu, obydwa o dobrej wchłanialności, ewentualnie jako tabletki lepszych firm z minimalną liczbą wypełniaczy. Należy zwiększać dawkę stopniowo, jeśli spożyje się za dużo magnez może zadziałać przeczyszczająco, zwłaszcza ten pierwszy. Cytrynian pomaga dodatkowo w przypadku kamieni nerkowych, jabłczan dobry jest dla wątroby, dobry jest jeszcze glicynian magnezu jeśli komuś nie przeszkadza smak, ewentualnie chlorek magnezu. Jak ktoś nie lubi supli to można też magnez uzupełniać przez skórę solami Epsom, wanna z gorącą wodą, jedna do dwóch szklanek soli epsom i 20 minut wylegiwania, raz do trzech razy w tygodniu w zależności od potrzeb. Podaje się że średnio uzupełnianie magnezu trwa do 6 miesięcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: W mózgu nie ma receptorów bólowych. Możesz dotykać mózgu pacjenta podczas operacji i on tego nie poczuje. Więc ciśnienie nie ma nic do tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @BionicA: 40 geniuszy kur a...
      A to znacie https://www.medicalnewstoday.com/articles/317698.php#What-are-the-risks-of-drinking-distilled-water
      https://appreciategoods.com/distilled-water/
      "If you use distilled water while fasting, it can cause rapid loss of potassium, chloride, sodium and magnesium. These are important for the regular functioning of the body during the time when the induvial does not consume solid food."
      Nie ma innej nieinwazyjnej metody na obniżenie poziomu elektrolitów w organizmie.
      A jak chca po polsku to fraza w googlach picie wody w czasie migreny.

    •  

      pokaż komentarz

      @cieliczka: chciałbym by w końcu ktoś ogarnął i usunął mi przyczynę tego k$##@!?a. A tak to się męczę w dodatku ostatnio coraz częściej. Czasem 4 dni w tygodniu. Nie polecam. Tak naprawdę nie pamiętam miesiąca bez bólu. Ból zaburzenia widzenia, utrata świadomości, wymioty i czasem brak kontroli nad zwieraczami. Plus tylko taki ze w przypadku ataku nikt nie robi w firmie problemu ze nie mogę przyjść do pracy lub muszę wyjść. Ważne by wiedzieć kiedy zastosować farmakologie bo jak zrobi się to za późno to migrena może trwać 4 czy 5 dni.

      źródło: IMG_20191105_113824.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      dotykającym około 18 procent kobiet i 6 procent mężczyzn

      @cieliczka: ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @PMV_Norway: co to jest na zdjęciu?
      Osobiście miałam źle zdiagnozowaną migrenę z aurą z objawami silnego zaburzenia mowy, temperatury ciała i widzenia z światłowstrętem. Epizody po 6-8 godzin każdy co raz silniejszy. Od przedostatniego zaczęłam pilnować by codziennie wypijać te 1,5L wody (nie odczuwam głodu, sytości i pragnienia). Po roku był ostatni epizod i już dużo słabszy. W tej chwili mija już z 5 lat od ostatniej migreny. Artykuł mnie dość zaintrygował bo piję tylko wodę wysokomineralizowaną która ma dość sporo tego sodu. Może jest z tym jakiś związek i zwiększając stężenie pobudzam przez to mechanizm do usuwania sodu? A może to po prostu przypadek?

    •  

      pokaż komentarz

      @Zamaskowany_Kotek: na zdjęciu są zużyte jednorazowe strzykawki po sumatryptanie

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: > Bzdury....

      Napisałbym o tym co napisałaś "bzdury" bo byłoby to nieuprzejme a i trochę niesprawiedliwe. Ale opierasz swój wywód o rzekomej niskiej biodostępności magnezu w orzechach na jakiś źródłach?

      Załączony fragment z:
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC295344/

      Jeszcze z abstraktu:

      We also found that magnesium from a high magnesium-containing food source, almonds, was just as bioavailable as from soluble magnesium acetate. In contrast, magnesium absorption from commercially available enteric-coated magnesium chloride was much less than from magnesium acetate...

      źródło: almonds.png

    •  

      pokaż komentarz

      @PMV_Norway: i coś to daje? Mi wciskali a to paracetamol, a to ketonal i było kompletnie zero efektów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zamaskowany_Kotek: jeden z lepszych środków doraźnych. Potrafi postawić na nogi w 15min

    •  

      pokaż komentarz

      @kemot88: Ok uprzejmiej. Napisałeś że suplementacja jest nieefektywna, a nawet w twoim zapodanym fragmencie jest wskazane że suplementacja działa, więc w tym momencie przeczysz sam sobie. Poza tym badanie jest z 1991, a dzisiejsze orzechy to nie to co kiedyś, nie wiesz ile jest w nich minerałów, nie wspominając że pryska się je chelatującym glifosatem, niestety migdały są tu na pierwszym miejscu. Mój komentarz odnosił się do twojego stwierdzenia że suplementacja nie działa i że można wszystko uzupełnić dietą, a to jest najbardziej szkodliwe dla zdrowia założenie które wpędza w choroby większość ludzi.

      To było możliwe pewnie ze 50, 100 lat temu, kiedy w żywności miałeś dwa razy więcej minerałów, gleby nie były jałowe w pierwiastki śladowe, a żywność nie była pryskana chemikaliami, napromieniowywana ani faszerowana dodatkami czy konserwantami, ludzie też nie jedli tyle cukru, mleko było prosto od krowy, a pieczywo wypiekało się na bazie zakwasu, można wymieniać. Nawet zakładając że masz prawidłowe trawienie i że jakaś część magnezu z orzechów ci się wchłonie, to żeby uzupełnić magnez ponad normę (a praktycznie każdy ma dziś niedobór) musiałbyś ich zjeść ze 150g dziennie, a to już oznacza za dużo omega 6, orzechów nie powinno się jeść dużo, garstka co najwyżej. Tyle orzechów to jest prawie 900kcal. Kiedyś myślałam tak jak ty i planowałam uzupełnić magnez orzechami i wszystko inne elegancko dobrze ułożoną zdrową dietą, a różnicę i tak zobaczyłam dopiero przy suplementacji i solach epsom. Podobnie z innymi minerałami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: @PMV_Norway: polecam topamax plus proplanolol, w miesiącu miałam po 4-5 ataków po kilka dni, praktycznie 20 kilka dni z migreną, przewlekła forma. Migrenę mam teraz może raz w miesiącu i do przeżycia, bez większej aury, da sie funkcjonować normalnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Sam mam problem z migreną, atakuje mnie zawsze raz w roku. Nigdy nie wiem dlaczego, ostatnio złapała mnie w trakcie snu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarny-rycerz_40k: Mam tak samo...raz/dwa razy do roku. Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo dlaczego i zwala z nóg totalnie. Jak znajdziesz na to sposób to się podziel informacją.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarny-rycerz_40k: @mick122: a jak u was ze sportem, dużo się ruszacie i jak pracujecie? pliska napiszcie, też mam ten sam problem. Dużo spożywacie soli? mam na myśli też ukrytą sól w różnych produktach

    •  

      pokaż komentarz

      @mick122: Mnie pomaga ApoMigra - doraźnie, gdy czuję, że migrena się zacznie. Potrafi przerwać dolegliwości bólowe już po ok. godzinie. Są na receptę, jeśli nic innego nie jest skuteczne - mocno polecam sprawdzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarny-rycerz_40k: @mick122: @1jeden11:
      Mam migreny z aurami przez 30 minut tuż przed. U mnie związane to jest z.... tym co zjem. Nie ma na to oczywiście prostej recepty, ale proszę zwróćcie uwagę co zjedliście do 30 minut przed atakiem. U mnie ma to związek ze słodyczami. Jeśli na czczo przywalę mocno słodkiego, to jestem out. Tak samo po dłuższej przerwie od jedzenia itd. To samo potrafi zrobić kawa rozpuszczalna. Gdy czuję się "jałowo" i wiem, że jestem po prostu głodny nieco bardziej niz zwykle, to najlepiej zjeść coś ciepłego i porządnego niż "cokolwiek pod ręką" bo wtedy różnie się kończy.

      Za dziecka rozłożyły mnie z rana herbatniki z marmoladą.. taki pasek przez całe ciastko, za komuny późnej były popularne, do dzisiaj ciastko z marmoladą to co najmniej żółte światło.

      Aha, na głodnego coca-cola i 80% szans, że za 20 minut będę leżał..

      A gdy już jest aura... to wtedy najlepiej w ciemności i ciszy przetrwać. Jeśli jest jasno i głośno u mnie trwa to dłużej i głowa bardziej po tym boli. Na szczęście z wiekiem ból jakoś u mnie słabnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarny-rycerz_40k: To pewnie zwykły ból głowy. Napad migrenowy bardzo często poprzedzają różne symptomy, falowanie obrazu, rozmazane kolory, światłowstręt, niektórzy mają inne odczucia smakowe. Większość osób ma w ciągu roku kilka razy, większy lub mniejszy ból głowy - to normalne. Migreny co ciekawe można dostawać też systematycznie - znam osoby u których dosłownie każdy weekend to trzy dniowy ból migrenowy. Może to też się wiązać ze zmiana trybu dobowego życia, praca, praca, praca, odpoczynek i ból. No i najczęściej ból migrenowy nie przechodzi żadnymi lekami (jedynie morfina pomaga) i trwa kilka dni. Także myślę, że nie cierpisz na migrenę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarny-rycerz_40k: Miałem dość częste migreny. Po kilku latach obserwacji odkryłem, że występują głównie po żuciu gum do życia. Po odstawieniu miewałem znacznie rzadziej, jednak też miałem - wtedy odkryłem, że mam też po coli light, jednak nie po zwykłej. Drogą dedukcji doszedłem do wniosku, że u mnie migreny powoduje spożycie aspartamu, którego w zwykłej coli nie ma. Po całkowitym wyeliminowaniu go z diety nie mam migren częściej niż raz do roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @wroclaw79: Możliwe że cukier i kawa wypłukują z twojego organizmu magnez, zwłaszcza jak spożyjesz tylko to na pusty żołądek. Spróbuj kiedyś jak już wiesz że zaraz będzie atak zażyć magnez i zobaczyć czy będzie różnica. A na takiego głoda lepszym rozwiązaniem byłby banan, bezpieczna słodycz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarny-rycerz_40k: @wroclaw79: u mnie tak samo po jedzeniu, szczególnie słodycze oraz kabanosy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kvkv: Tryptany, to jest cudo na migrenowy ból (nie eliminują aury).

    •  

      pokaż komentarz

      @wariat_pl: @Surgeon: @wroclaw79: To raczej nie jest zwykły ból głowy, poprzedza go pogorszenie wzroku oraz drętwienie z przemieszczeniem. Nie wiem co to wywołuje, ale atak pojawia się zawsze raz w roku, bez znaczenia, czy jestem głodny, zestresowany lub najedzony. Atakuje i zapominam ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wroclaw79: Z tą kawą rozpuszczalną mam tak samo, gdy rano wypije 90% na migrenę z aurą. Na razie jako tako leku żadnego na to nie ma i dlatego kontroluje co jem, jakie czynniki powodują migrenę, o jakiej porze dnia itd. i w ten sposób w małych krokach tworzę przepis na życie bez bólu. Najgorsze jednak jest to że nie wiem jak długa jeszcze ta droga przede mną

    •  

      pokaż komentarz

      kontroluje co jem, jakie

      @1jeden11, @Czarny-rycerz_40k, @kvkv : Sport siłowy uprawiam regularnie 3 razy w tygodniu, od jakiś 2-3 lat. sportów kondycyjnych nie uprawiam i wytrzymałościowo jestem słabiak. Pracuję na siedząco, przed kompem. Być może odkąd chodzę na siłownie to ataki są nieco lżejsze. Soli nie kontroluję, cukier staram się ograniczać do minimum, choć czasem sobie "dogodzę" ;). Mam komplet: z aurą, bólem, drętwieniem i wymiotami. Jak szybko wezmę leki to przejdzie po 4-5 godzinach a potem zasnę na parę godzin. Jak nie wezmę leków to i z dobę mogę się mordować... a potem przez kilka dni migrenowy "kac". Solpadeina chyba działa, aczkolwiek smak kojarzy mi się już z migreną i mam straszną cofkę jak to piję. Pomagał w miarę eferalgan z kodeiną, ale raz przez migrenowe zamotanie wypiłem dwa i wylądowałem nieprzytomny na detoksie. Ketonal pomaga na ból głowy, reszta objawów zostaje. Co do czynników prawdopodobnie wywołujących: zmiana pogody ze słonecznej na burzową + wiatr - 99%. Podejrzane elementy diety: piwo, kawa, sos sojowy. Neurolog podejrzewała stres, albo ucisk na nerwy (mam szyję komputerowca) - chodziłem na masaże i rehabilitację - bez poprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mick122: co do sportu to jestem zdziwiony bo podobno niedotlenienie powoduje migreny, sam jak miałem migreny to najczęściej jak siedziałem przed kompem. Może jakiś taki na szyję utzrymujący kręgi np na noc zakładać tkzw homonto. To ciekawe bo sos sojowy ma bardzo dużo soli, to by pasowało do tezy artykułu. Też mam całe życie głowę wysuniętą do przodu

  •  

    pokaż komentarz

    Mój brat miał za dzieciaka taką migrenę że nie potrafił się wysłowić i się zataczał jak pijany. Ze szkoły wysłali go prosto do szpitala. Tam lekarze stwierdzili że to może być zapalenie opon mózgowych i nawet zrobili mu punkcję lędźwiową zanim doszli do tego że to migrena.

    •  

      pokaż komentarz

      @freezoid: też miałem takie migreny za dzieciaka. Bełkotliwa mowa, zaburzenia widzenia, uczucie, że ręka jest nie moja - jakby ktoś zza mnie wyciągał swoją rękę przede mnie i do tego jeśli zasnąłem bardzo realistyczne sny apokaliptyczne. W późniejszych latach częstotliwość migren malała, pomagała mi na nie kawa i trawa. Od wielu lat już się nie pojawiają.

    •  

      pokaż komentarz

      @BlaziuBlaz: niech zgadnę, ostra patola w tamtym czasie się działa ?

    •  

      pokaż komentarz

      @BlaziuBlaz: Ile masz teraz lat? U mnie migreny zaczęły się koło 13 roku życia, teraz mam 28, od tego czasu wracają co kilka tygodni / miesięcy więc nie ma tragedii, ale są tak bolesne + zaburzenia widzenia i "uczucie, że ręka nie jest moja", że mam wtedy kilka dni wyjętych z kalendarza. Ciągle mam nadzieję, że w końcu odejdą na dobre, bo nigdy nie wiem kiedy znów przyjdzie atak. Czytałem że z wiekiem migreny mogą całkowicie ustąpić i ciągle mam taką nadzieję, chociaż nie wiem ile w tym prawdy. Nie biorę triptanów, ale kawa też mi nieco pomaga.

    •  

      pokaż komentarz

      @bamsebjorn: ja też miewam takie okropne bóle, patrzenie i mówienie wtedy boli, nic się nie da zrobić. Od niedawna jak czuję narastającą migrenę to łykam solpadeinę, jest to paracetamol+kofeina+kodeina i na tę chwilę jest to jedyna rzecz, która faktycznie mi pomaga, nawet zażyta w apogeum bólu. Nie zapłacono mi za tę reklamę, po prostu polecam bo może komuś pomoże jak mi.

    •  

      pokaż komentarz

      @kvkv: A mogę poprosić Cię o wykonanie prostego eksperymentu, gdyż kilku znajomym pomogła prosta szklanka wody ze szczyptą soli. Jednym pomaga pojedyncza szklanka innym dopiero 3.
      Ale może warto spróbować bo już w kilku miejscach słyszałem że jedną z przyczyn migreny jest odwodnienie organizmu, a jeśli organizm musi oszczędzać wodę dostarczaną do mózgu co czyni w ostateczności to kończy się to migreną.
      Ważna jest ta szczypta soli bo bez tego woda nie zatrzymuje się w organizmie, a tylko wypłukuje minerały no i woda powinna być "letnia" około 20 stopni. Polecam książkę Anity Hessmann-Kosaris "Woda jest najlepszym lekarstwem"

    •  

      pokaż komentarz

      @bamsebjorn: teraz jestem po 30, ostatnią migrenę miałem około 22 roku życia. Najczęściej mnie łapały jak byłem nastolatkiem ale na szczęście nie było to często.

    •  

      pokaż komentarz

      @kvkv: A mogę poprosić Cię o wykonanie prostego eksperymentu, gdyż kilku znajomym pomogła prosta szklanka wody ze szczyptą soli. Jednym pomaga pojedyncza szklanka innym dopiero 3. Ale może warto spróbować bo już w kilku miejscach słyszałem że jedną z przyczyn migreny jest odwodnienie organizmu, a jeśli organizm musi oszczędzać wodę dostarczaną do mózgu co czyni w ostateczności to kończy się to migreną.
      Ważna jest ta szczypta soli bo bez tego woda nie zatrzymuje się w organizmie, a tylko wypłukuje minerały no i woda powinna być "letnia" około 20 stopni. Polecam książkę Anity Hessmann-Kosaris "Woda jest najlepszym lekarstwem"

      @ArtyQ: Potwierdzam działanie wody z solą. Od 3 lat to stosuję - wypity litr posolonej wody przerywa atak migreny z aurą. Migrenę u mnie powoduje odwodnienie organizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      Mój brat miał za dzieciaka taką migrenę że nie potrafił się wysłowić i się zataczał jak pijany.

      @freezoid: jak pierwszy raz miałam migrenę z aurą to mój niebieski powiedział, że zachowuję się dziwnie, jakbym coś brała, bo cały czas tylko się śmiałam i mamrotałam, a jak chciałam coś powiedzieć to po prostu się nie dało. Mogłam pomyśleć jakie słowa chcę wypowiedzieć, ale moje ciało zachowywało się jakby zapomniało jak korzystać z aparatu mowy. Przerażajace, że mózg może robić nam takie rzeczy. Innym razem miałam taką aurę, że najpierw bardzo ciężko mi się mówiło, w ogóle cała byłam mega spowolniona, a język wydawał się być bardzo, bardzo ciężki, a po jakimś czasie mówiło mi się już lżej, ale nie byłam w stanie wymówić litery „r”. Miałam też raz migrenę z aurą wizualną, najpierw cześć tego co widziałam lewym okiem falowała jak odbicie w falującej wodzie, a potem, w sumie nie wiem jak to opisać, zrobiło mi się tak jakby coś pomiędzy widzieniem tylko szarego koloru jakby ktoś mi zamalował oko a niewidzeniem niczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @ni-hu-ja: Dziękuję za potwierdzenie, sporo ludzi to sprawdziło i mają już po migrenie( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ale jak na wykopie z Zięby robią szarlatana i ludzie którzy mają podobne problemy łykają jak pelikan zamiast sprawdzać, a nie szpikować się pigółami. Jak przejżałem komentarze pod tym wykopem to aż się za głowę złapałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArtyQ: @Idesiku_Nago: Dzięki za sugestię, jeśli nie zapomnę to postaram się sprawdzić (choć wiadomo... nawet bym nie chciała mieć okazji do tego...) i napisze Wam jak na mnie to podziałało :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja mam migerny bardzo często. Raz w miesiącu. Czasami tak mocne, że mam mdłości, światłowstręt, nie mogę jeść, pić. Potrafię wymiotować kilkanaście razy dziennie. Ustępuje wieczorem. Mam to od dzieciństwa. Lekarze do dziś nie są w stanie mi pomóc. Może ktoś z was mi podpowie, gdzie do jakiego lekarza iśc. Ja myślę, że to na tle nerwowym. I myślę, że wiele migren bierze się z nerwów o których nawet nie wiemy, że mamy itp.

  •  

    pokaż komentarz

    Hm... widać powiedzenie, że "woda sodowa uderzyła komuś do głowy" nabiera realnego, aczkolwiek odmiennego znaczenia.
    Żenujące #heheszki