•  

    pokaż komentarz

    Można się zgadzać z Korwinusem, można się z nim nie zgadzać, ale co do jednego miał 100% rację. Po hehe 'obaleniu' 'komuny' pierwsze co powinniśmy zrobić to zlustrować tych wszystkich złodziejów, a teraz mamy nietykalną patologię, czytaj polskie sądownictwo.

  •  

    pokaż komentarz

    Prosze o odpowiedz czy sedzia zgodził sie sprzedac cały majatek rolnika za 30 tys, czy moze dług rolnika to 30 tys i w zwiazku z tym ten dług bedzie egzekwowany z majatku rolnika na podstawie tytułu wykonawczego zatwierdzonego przez sedziego? Wydaje mi sie ze sad tylko stwierdza istnienie długu a egzekucja i wycena zajmuje sie komornik. Skoro wiec majatek duzo wiekszy niz dług to moze pan powinien go po prostu spłącic?

    •  

      pokaż komentarz

      Wydaje mi sie ze sad tylko stwierdza istnienie długu a egzekucja i wycena zajmuje sie komornik.

      @fagot: nadzorem nad postępowaniami komorniczymi, m.in. rozpatrywaniem skarg na czynności komornicze, zajmują się sądy.

    •  

      pokaż komentarz

      @fagot: @rissah: nie ufacie w rzetelność dziennikarzy TTV/TVN?

    •  

      pokaż komentarz

      @fagot: "Zbigniew Parowicz przez 20 lat prowadził gospodarstwo rolne w Kondratowie pod Olsztynem. Hodował drób, sprzedawał jajka, zatrudniał ludzi. Wpadł w tarapaty, gdy ceny jaj drastycznie spadły. Zmuszony był zaciągnąć kredyt w firmie, od której kupował paszę. Spłacił połowę zobowiązania, z ponad 50 tys. złotych, gdy sprawa trafiła do komornika Jacka B. Wystarczyło sprzedać kawałek z 13-hektarowej działki lub auto, co proponowali wierzyciele, by ich zaspokoić. Jednak komornik za niewielki dług zlicytował 13 ha gospodarstwo, piętrowy dom i budynki gospodarcze, warte pół miliona złotych za ponad 200 tys. złotych."
      http://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/polska/6956-drugie-oblicze-sedziego-pawla-juszczyszyna-z-olsztyna-najnowsze-slajd-kafelek.html

    •  

      pokaż komentarz

      @fagot: @rissah: W końcu po 3 latach poszedł do posłanki Lidii Staroń. Posłanka wystąpiła do prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie. Zażądała przedstawienia dowodu wpłaty kwoty 180 tys. złotych. Dopiero wówczas wizytator sądowy sprawdził akta sprawy i stwierdził, że Zbigniew Parowicz ma rację, że sędzia Paweł Juszczyszyn wydał własność bez wyegzekwowania całej należności.

      Sprawa komornika Jacka B. trafiła do Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Ta ustaliła, iż gospodarstwo było warte prawie pół milion a złotych jednak sprawę umorzyła.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: to za ponad 200 tys czy za 30 tys bo widze pewien rozjazd.Ponadto rozumiem ze sędzia to sk...yn , a prokuratura która umozyła to juz luzik bo aktualnie jest nasza i nie jest oczywiscie kastą. Ponadto jak wynika z artykułu wierzyciele proponowali roziwazanie sprawy jednak biedny Pan rolnik wolał dac zadziałąc komornikowi i oczywiscie teraz sa wszyscy winni ze mu sie krzywda dzieje. Ponadto o co chodzi w całej sprawie czy o to ze Panu zlicytowano gospodarstwo za 30 tys, czy o to ze zlicytowano za 200 tys tylko nie wypłącono rózn icy miedzy długiem a wartoscia wylicytowana? Bo widze ze od nagonki na sedziów juz nie bardzo wiadomo co wrzucacie i dlaczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @fagot: Za 30tys bo reszta do sądu nie wpłynęła, a wg. prawa musi przed przyklepaniem sprzedaży przez sąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @fagot: Proszę obejrzeć materiał źródłowy przed komentowaniem, potem ewentualnie można komentować.

    •  

      pokaż komentarz

      @fagot: Możesz spokojnie zacząć od czytania artykułu, chociaż reportaż zawiera pewne smaczki, uściślenia (że brakującą sumę po egzekucji nabywca wpłacił dopiero po decyzji sądu wydanej po kontroli wizytatora sądowego stwierdzajacego nieprawidłowości) i np inormację że sprawą będzie zajmował się rzecznik praw obywatelskich.

    •  

      pokaż komentarz

      @kuncol02: no wiec niestety nie masz racji. Bo skoro sprzedano za 30 tys to o co facetowi chodzi i jakich 170 tys sie domaga? Widzisz cena sprzedazy a to ile sie z tej ceny otrzymało to dwie rózne rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: ahh ok wiec jakie to niedopowiedzenia z moich komentarzy by sie wyjasniły po obejrzeniu materiału żródłowego(nie mówiac o tym ze link ze znaleziska prowadzi na tt pana ozdoby gdzie materiał telewizyjny jest okrojony do momentu pytania sedziego czemu nikt nie mówi przepraszam). W jakiej kwesti powinienem zmienic zdanie jesli chodzi o ta sprawe?

    •  

      pokaż komentarz

      @fagot: Gość wylicytował za 200k. Do sądu zapłacił tylko wadium, a sędzia zamiast czekać z przekazaniem nieruchomości do momentu wpłacenia przez gościa reszty należności przekazał mu ją od razu

    •  

      pokaż komentarz

      W jakiej kwesti powinienem zmienic zdanie jesli chodzi o ta sprawe?
      np w takiej

      czy sedzia zgodził sie sprzedac cały majatek rolnika za 30 tys, czy moze dług rolnika to 30 tys i w zwiazku z tym ten dług bedzie egzekwowany (...)
      (kompletne niezrozumienie tematu świadczące o komentowaniu na podstawie tytułu)

      to za ponad 200 tys czy za 30 tys bo widze pewien rozjazd

      @fagot: Otóż sprawa jest jasna- gospodarstwo zlicytowano za 212 tys. zł, ale sąd niezgodnie z przepisami zakończył egzekucję, przekazał i wydał własność po wpłaceniu przez nabywcę zaledwie wadium -32 tys. zł.
      Nie starczyło to nawet na spłatę długów i wpędziło pana rolnika w dalsze długi odsetkowe.
      Nikt mu nie wierzył, z pozycji takiej jak tu na wykopie "przecież to niemożliwe bo tak i tak jest w przepisach" a długi rosły.
      Po interwencji posłanki i kontroli wizytatora sądowego dopiero sąd uznał, że rzeczywiscie nie dostał tych 180 tys. zł ( ͡° ͜ʖ ͡°) i nakazał nabywcy zapłacić różnicę.
      Tyle że w tym czasie odsetki od długów już przekroczyły tę kwotę.;
      Kwestia, że suma nominalna przybita (ale nieotrzymana) w licytacji komorniczej była niższa niż wartość gospodarstwa to nie jest clue tej sprawy- w tym rzeczywiście już wina samego rolnika, że sam nie spłacił długów w odpowiednim momencie.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: no to teraz troche matematyki:) dług ponad 50 tys spłącony w połowie czyli dług 25-30 tys, Po licytacji w sadzie zostaje 32 tys złotych które jak zakłądam nie trafiaja do zlicytowanego wiec trafiaja do wierzycieli. No cóz powinny pokryc brakujaca kwote a jesli nie pokrywaja to zakłądam ze wierzycielom zabrakło nie wiecej niz 10 tys zł(po dodaniu kosztów ekzekucji, odsetek ustawowych na poziomie 8 % i tp). Pan chodził 3 lata zeby mu wypłącili wiec w tym czasie nabijało ustawowe odsetki 8%. Czyli dług wzrósł o około 2,5 tys do kwoty 12,5 tys, co jak sie okazuje według twojej matematyki znaczy mniej niz 180 tys.

      Co do tego ze nikt mu nie wierzył to moze zamiast chodzic po prosbie to mógł poprostu znaleźć jakas fundacje pro bono i złozyc powództwo przeciwwindykacyje, ewentualnie zamiast fundacji probono znalezc firme która złozył by w jego imieniu powództwo za procent od dochodzonej kwoty. Wydaje mi sie ze jak ktos potrafi wziasc kredyt to powinien tez umiec dochodzic swoich praw a nigdzie nie mam informacji by Pan poza informowaniem pani senator próbował po prostu załozyc sprawe i dochodzic prawa przed sadem. Mysle ze zajeło by to krócej niz 3 lata.

    •  

      pokaż komentarz

      @fagot: Po pierwsze nie wiemy ile wynosiły jego długi, wiemy tylko tyle że wierzyciele którzy go pozwali mieli 50 tysięcy, a ilu miał ich ogólnie to nie wiadomo. Po drugie nie bierzesz pod uwagę kosztów sądowych i kosztów komorniczych. Po trzecie nabywca nie miał zapłacić pełnej sumy za zlicytowaną nieruchomosc jemu, tylko sądowi (przed nabyciem własności). Rolnik nie był wierzycielem nabywcy, a wierzycielam z pierwszeństwemi domagającymi się zaspokojenia z tego majątku od sądu byli wierzyciele rolnika.
      W wyniku zlekceważenia przepisów prawa przez sąd powstała bardzo dziwna sytuacja prawna w której przy ignorowaniu jego roszczeń przez sąd nic nie mógł zrobić, choć rzeczywiście na jego miejscu kręciłbym aferę dużo szybciej niż 3 lata, ale też łatwo się mówi, w międzyczasie zostawiła go rodzina, nie miał gdzie mieszkać, pewnie depresja...

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86:
      O ile dobrze pamiętam wypowiedź tej pary rolników sprzed paru lat, to brzmiała ona, że "banderowiec zniszczył dorobek ich życia".

      Pytanie, z jaką kliką mamy do czynienia? Czy po wschodnim nazwisku mamy dochodzić prawdy? A może są w Polsce polskie służby specjalne, które potrafią zagrzmieć na alarm, gdyby rzeczywiście obce narośle pasły się na krzywdzie Polaków. O tym, że na wschodzie jest pełno powiązań mafijnych to my wiemy. Chodzi o to, aby zamiast wdrażania głupiej przyjaźni na siłę odpowiednie władze polskie zadbały by ten wschód był blokowany przed wejściem do Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      Co do tego ze nikt mu nie wierzył to moze zamiast chodzic po prosbie to mógł poprostu znaleźć jakas fundacje pro bono

      @fagot: przecież to jest kruwa też chodzenie po prośbie, tylko do jakiejś mitycznej wymyślonej przez ciebie Fundacji dobrych wujków, których trzeba prosić o ratowanie przed złymi wujkami z Systemu.
      A my tylko chcemy oczyszczenia Systemu ze złych wujków.

  •  

    pokaż komentarz

    Że można było przejąć dom, zabudowania gospodarskie i hektary ziemi za cenę wadium w wysokości 32 tysięcy złotych.

    oczywiście artykuł z dupy, tak jak i wiedza jego piszących i reszty czytającej bez zrozumienia. Wadium inaczej zwane rękojmią zgodnie z art. 962 kpc to 1/10 (inaczej 10%) części sumy oszacowania. Więc skoro wadium w tej sprawie wyniosło 32 tysiące to całość (nie ma informacji dokładnie co stanowią tę całość) była przez komornika wyceniona na 320 tysięcy złotych. Tym samym mogła być sprzedana za 3/4 wartości sumy oszacowania (art. 965 kpc) czyli licytacja zaczynała się od 240 tys zł.
    Ale nie... pismak jedne z drugim zwąchał okazję na sensację i dał klikbajtowy tytuł ...za 30 tysięcy przejął gospodarstwo warte pół miliona... śmiech na sali, takie teraz mamy media.

    Także Mirku, trzeba trochę myśleć a nie wydawać wyroki na wyrost.

    A biednemu (sam chciałbym mieć taki majątek) rolnikowi radziłbym spłacać swoje długi wcześniej, przed komornikiem, przez sprawą sądową, w terminach w jakich się zobowiązał.

    •  
      cuntbrah

      -15

      pokaż komentarz

      @761761761: Sędzia zakończył egzekucję po wpłacie wadium. Rolnik przez 3 lata nie zobaczył reszty, w międzyczasie jego długi rosły.

    •  

      pokaż komentarz

      @cuntbrah: nie zobaczył reszty bo skarżył każdy etap po sprzedaży więc plan podziału sumy uzyskanej z egzekucji nie miał szans się uprawomocnić by wypłacić dłużnikowi resztę. Ale dłużnik swojej winy nie widzi, standard.

    •  
      cuntbrah

      -31

      pokaż komentarz

      @761761761: A jak miał nie skarżyć, skoro sędzia zakończył postępowanie egzekucyjne po wpłacie wadium?

      by wypłacić dłużnikowi resztę.
      Wypłacić z czego, gamoniu?

    •  

      pokaż komentarz

      @cuntbrah: proszę mnie nie wyzywaj, widzisz mój nick, zamiast GAMONIU możesz użyć nick. Jeśli dług wynosi np 50 tys. zł, nieruchomość jest warta 320 tys. zł, a sprzeda na pierwszej licytacji za cenę wywołania czyli 240 tys. zł to dłużnikowi należy się zwrot różnicy tj. 190 tys zł. Tą resztę wypłaca sąd, na depozycie którego znajdują się środki uzyskane ze sprzedaży.

    •  
      cuntbrah

      -25

      pokaż komentarz

      @761761761: Jesteś gamoniem, bo wypowiadasz się nie znając sprawy, albo gorzej, kłamiesz. Więc napiszę Ci jeszcze raz - rolnikowi sąd nie wypłacił reszty, a sędzia zamknął postępowanie egzekucyjne po wpłacie wadium. Nabywca kupił gospodarstwo za 32 tysiące. Resztę rolnik zobaczył dopiero 3 lata później, po interwencji poselskiej(nonem omen posłanki PO) w międzyczasie dług ciągle rósł.
      http://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/polska/6956-drugie-oblicze-sedziego-pawla-juszczyszyna-z-olsztyna-najnowsze-slajd-kafelek.html

    •  
      cuntbrah

      -22

      pokaż komentarz

      Dopiero wówczas wizytator sądowy sprawdził akta sprawy i stwierdził, że Zbigniew Parowicz ma rację, że sędzia Paweł Juszczyszyn wydał własność bez wyegzekwowania całej należności.

      http://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/polska/6956-drugie-oblicze-sedziego-pawla-juszczyszyna-z-olsztyna-najnowsze-slajd-kafelek.html

      @761761761: To co, jesteś gamoniem, gamoniu?

    •  

      pokaż komentarz

      @cuntbrah: ja rozumiem, żeby się za dużo nie spodziewać, ale jakaś kultura mogłaby obowiązywać. Nie będę zniżał się do twojego poziomu.
      Wspomnę tylko że by nabywca stał się prawnie właścicielem nieruchomości po zaoferowianiu najwyższej na licytacji ceny, musi wpłacić resztę ceny poza wadium i dopiero wtedy sąd może wydać Postanowienie o przysądzeniu własności. Po uprawomocnieniu się takiego postanowienia jest mowa o nowym właścicielu, nie wcześniej. Do tego czasu dłużnik jako wciąż właściciel może w lokalu mieszkać. No tu jednak sam się wcześniej wyprowadził, dziwne, ale nikt mu nie zabroni.
      Nie znając szczegółów trudno się super precyzyjnie wypowiadać co do pozostałych szczegółów. Jedyne logiczne i zgodne z prawem rozwiązanie to właśnie skarżenie postanowienia o przybiciu (potwierdzenie wygrania licytacji) przez dłużnika, co gdy przeszło przez 2 instancje mogło spokojnie trwać lata.

      Więc nie wklejał mi tu jakiś gówno linków Cunt brah.

    •  
      cuntbrah

      -23

      pokaż komentarz

      @761761761: Ośmieszasz się, tępaku komorniczy.

      W końcu po 3 latach poszedł do posłanki Lidii Staroń. Posłanka wystąpiła do prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie. Zażądała przedstawienia dowodu wpłaty kwoty 180 tys. złotych. Dopiero wówczas wizytator sądowy sprawdził akta sprawy i stwierdził, że Zbigniew Parowicz ma rację, że sędzia Paweł Juszczyszyn wydał własność bez wyegzekwowania całej należności.

    •  

      pokaż komentarz

      @cuntbrah:

      źródło: Dz1XNPPWoAATut9.jpg

    •  
      cuntbrah

      -31

      pokaż komentarz

      @761761761:

      źródło: fbcommentpictures.com

    •  

      pokaż komentarz

      @cuntbrah: A Ty się wypowiadasz nie znając przepisów.

    •  

      pokaż komentarz

      @761761761: Generalnie fajnie że ktoś kto ma mózg tu się udziela ale niepotrzebnie się wysilasz, skoro ci debile i pół-analfabeci nie rozumieją nawet tego, że długi się spłaca to tym bardziej nie ogarną matematyki z 2 klasy szkoły podstawowej.

      I nie zrozumieją, że nieruchomości nie można sprzedać za cenę wadium :D Skoro wadium to 10% wartości szacunkowej a cena minimalna 66%.

      Generalnie to zbyt dużo znam hołoty która nie płaci długów żeby wierzyć w te dziennikarskie kocopoły. Tak to jest zawsze najpierw się chwalą jakie to mądre "bo wszystko przepisałem na żonę i tylko idioci spłacajo" a później kwiku kwiku świat jest niesprawiedliwy i się wyciąga jakieś bzdety typu że sędzia się zachowuje nieprofesjonalnie bo ma już po prostu bydlaka dość :D

      I oczywiście w takich sprawach zawsze zostaje pominięta prawdziwa ofiara, czyli wierzyciel któremu oszust (czasem latami) nie płacił należnych pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @761761761: Nie jest rozsądne wypowiadać się autorytatywnie o sprawie nie znając akt, albo chociaż szczegółów, tylko przepisy.
      Szczególnie w Polsce.

      W końcu po 3 latach poszedł do posłanki Lidii Staroń. Posłanka wystąpiła do prezesa Sądu Rejonowego w
      Olsztynie. Zażądała przedstawienia dowodu wpłaty kwoty 180 tys. złotych. Dopiero wówczas wizytator sądowy
      sprawdził akta sprawy i stwierdził, że Zbigniew Parowicz ma rację, że sędzia Paweł Juszczyszyn wydał własność
      bez wyegzekwowania całej należności.

      http://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/polska/6956-drugie-oblicze-sedziego-pawla-juszczyszyna-z-olsztyna-najnowsze-slajd-kafelek.html
      Wygląda na to, że proces egzekucyjny nie przebiegł zgodnie z obowiązującym prawem.

    •  

      pokaż komentarz

      I nie zrozumieją, że nieruchomości nie można sprzedać za cenę wadium :D

      @wykop-yolo: Zwrot "Nie można" nie dotyczy kraju w którym panuje zasada "Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz?
      http://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/polska/6956-drugie-oblicze-sedziego-pawla-juszczyszyna-z-olsztyna-najnowsze-slajd-kafelek.html

      I oczywiście w takich sprawach zawsze zostaje pominięta prawdziwa ofiara, czyli wierzyciel
      Wierzyciele też zostali pokrzywdzeni tym drobnym "błędem"

    •  
      cuntbrah

      -4

      pokaż komentarz

      @cuntbrah: A Ty się wypowiadasz nie znając przepisów.

      @rossi:

      wizytator sądowysprawdził akta sprawy i stwierdził, że Zbigniew Parowicz ma rację, że sędzia Paweł Juszczyszyn wydał własność bez wyegzekwowania całej należności.

      Idz być idiotą gdzieś indziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: No ale tu są jakieś ewidentne brednie bo gdybym chciał kogoś okraść to bym się dogadał z rzeczoznawcą i zaniżył wartość nieruchomości a wszystko byłoby w 100% legalne i później na TVN-ie można by co najwyżej rozłożyć ręce, że nikt nie chciał drożej kupić. A nie odwalał taki chlew, który jest całkowicie niezgodny z prawem pomimo tego, że wymagałby przekupienia komornika, sędziego i pewnie jeszcze kilku pracowników sądu.

      I na jakiej podstawie wypłacono te 180k PLN skoro "sprzedano za cenę wadium". Przecież to jest taki stek bzdur i pomówień, że zęby bolą. Ja tam lubię konkrety, przecież idioci którzy się o tym rozpisują przeczą samym sobie bo najpierw piszą że sędzia się zgodził na sprzedaż majątku za 30k a chwilę później że jednak za 210k a nieprawidłowości były przy przekazaniu pieniędzy.

      Swoją drogą piękna ironia losu. Oszust nie spłacał długów a później sam miał problem z... odzyskaniem pieniędzy należnych mu za sprzedaż nieruchomości.

    •  

      pokaż komentarz

      No ale tu są jakieś ewidentne brednie

      @wykop-yolo: widzisz Mirku wygląda na to że to nie są brednie tylko zostały naruszone zasady procesu egzekucyjnego o których pisał @761761761 ,
      w szczególności dokonano przeniesienia i wydania własności przed wpłatą pełnej ceny za wylicytowane gospodarstwo.

      I na jakiej podstawie wypłacono te 180k PLN
      Nie jest to dokładnie opisane, ale wygląda na to, że wypłacono je dopiero PO kontroli wizytatora sądowego który stwierdził, że rzeczywiście nabywca nie wpłacił tych pieniędzy o_0

    •  
      cuntbrah

      -6

      pokaż komentarz

      Oszust nie spłacał długów a później sam miał problem z... odzyskaniem pieniędzy należnych mu za sprzedaż nieruchomości.

      @wykop-yolo: Na Ciebie to znajomi chyba pinokio wołają.

      Spłacił połowę zobowiązania, z ponad 50 tys. złotych, gdy sprawa trafiła do komornika Jacka B. Wystarczyło sprzedać kawałek z 13-hektarowej działki lub auto, co proponowali wierzyciele, by ich zaspokoić. Jednak komornik za niewielki dług zlicytował 13 ha gospodarstwo, piętrowy dom i budynki gospodarcze, warte pół miliona złotych za ponad 200 tys. złotych.

    •  

      pokaż komentarz

      @cuntbrah: Wiesz chłopie jakoś nie za bardzo mi żal oszustów których do spłaty długu musi zmuszać komornik. Te postępowania się ciągną, ludzie mają przez nie masę problemów a z dłużnikami zawsze obchodzi się jak z malowanym jajem. Nie umiał cebulak sam sprzedać tego zasranego kawałka pola albo samochodu?

      @PC86: Wiesz ja tam po prostu lubię jak czytam prawdę a nie jak się mnie traktuje jak idiotę. Niech nawet jest pod publikę i niech napiszą że sąd ukradł/przywłaszczył pieniądze a nie że sprzedano majątek za 10% ceny chociaż 2 zdania później ten sam dziennikarz niejako twierdzi że nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykop-yolo: tytuł reportażu jak i znaleziska jest oczywiście clickbaitowy, ale do wybaczenia, bo z perspektywy pokrzywdzonego rolnika tak to właśnie wyglądało - sprzedano i wydano nabywcy jego gospodarstwo, a nabywca zapłacił tylko 32 tys. zł, co nie starczyło nawet na spłatę wierzycieli
      W samym reportażu jest dokładnie opisane co i jak się stało.

    •  

      pokaż komentarz

      tytuł reportażu jak i znaleziska jest oczywiście clickbaitowy

      @PC86: No i widzisz. Mam wierzyć cynicznej hołocie która oskarżyłaby o kradzież każdego niewinnego tylko dlatego, żeby trochę więcej zarobić na reklamach kiedy już pierwsze zdanie się zaczyna od kłamstwa?

      I co mnie obchodzi czyjaś perspektywa? Pewnie z perspektywy kupca to gospodarstwo było warte 100 złotych bo im mniej zapłaci - tym dla niego lepiej. To znaczy, że można byłoby napisać że komornik okradł kupca na 30 tysięcy? A z perspektywy dłużnika to pewnie on tego długu wcale nie musiał oddawać. Przecież to robienie z czytelników idiotów i zwykłe szmacenie się... kłamanie i obsrywanie ludzi za parę groszy.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak to powiedzieć? Nie ma kryształowych sędziów, są tylko niedokładnie prześwietleni?

  •  
    cuntbrah

    -13

    pokaż komentarz

    "Warto być przyzwoitym." xD