•  

    pokaż komentarz

    Przypomnę..
    https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24347055,kilkaset-osob-demonstrowalo-przed-sejmem-w-obronie-dzikow-przez.html?disableRedirects=true
    Może jak jakiś odyniec pozabija dzieci, to się ktoś opamięta. Myślę, że link jest co dla niektórych prawomyślny nespa?

    •  

      pokaż komentarz

      Może jak jakiś odyniec pozabija dzieci, to się ktoś opamięta.

      @groszek71: Tiaa, bo przecież co roku odyńce zabijają masę ludzi w tym kraju XD
      Rozp#$?!%%a mnie jak ludzie panicznie boją się czegokolwiek co przychodzi z lasu/pola, mimo że zagrożenie ataku przez jakiekolwiek dzikie zwierzę jest u nas zbliżone do zera. Do dzików się strzela, strzelało i będzie strzelać, ostatnio te odstrzały rosną, ma to swoje zalety, ma też niestety swoje wady, ale sianie paniki bo gdzieś się jakaś wataszka na plac zabaw zapędziła, budzi moje szczere rozbawienie i politowanie. Owszem, są miasta które z dzikami mają problem i tam działania relegujące je z miasta powinny być bardziej zdecydowane, ale fakty są takie że nawet odstrzelenie 90% dzików nie zagwarantuje że sytuacja ze znaleziska się nie powtórzy. Ja nie mam nic do odstrzałów. Dzik to akurat taki gatunek że w naszych warunkach jego populację kontrolować trzeba. Ale z głową. Nie na hurra i nie pod presją panikarzy co się boją ze swojej betonowej klatki wyjść, bo sąsiad ostatnio gdzieś dzika podobno widział, a że przed blokiem 4 drzewa rosną, to wszak wiadomo że wśród nich śmierć się czai... Na tą chwilę fakty są takie że zdecydowanie więcej osób ginie zastrzelonych przez myśliwych, niż po zaatakowaniu przez dzika. Warto więc by się było zastanowić którym zagrożeniem zająć się na poważnie w pierwszej kolejności...

    •  

      pokaż komentarz

      Tiaa, bo przecież co roku odyńce zabijają masę ludzi w tym kraju XD

      @wiatrodewsi: a mnie rozp?@$#!!ają takie akcje jak zapodałem w linku. Wszystko musi być obliczone i przemyślane. Też nie jestem za tym by naparzać z armat do tych bogu ducha winnych zwierząt. Ale właśnie po to są ,,służby leśne'' czy jak to tam zwał, żebyśmy my się tym nie przejmowali. A wpieprzają się w te spawy ludzie którzy mają gówno, a nie pojęcie o ochronie przyrody. Mało tego przedkładają dobro zwierząt, ponad dobro ludzi. Bo z reguły te skończone barany nie mają własnych dzieci i nie są w stanie pojąć te skończone debile czym się może taka beztroska skończyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale właśnie po to są ,,służby leśne'' czy jak to tam zwał, żebyśmy my się tym nie przejmowali.

      @groszek71: XD

      Znaczy kto? Tylko konkretnie...

    •  

      pokaż komentarz

      @wiatrodewsi: Ale dzików faktycznie jest za dużo, jeśli nie wystarcza im miejsca na polach i w lasach i wdzierają się do miast.
      Nadpopulacja dzika to same straty, dużo straty w uprawach, dużo wypadków komunikacyjnych, dziki roznoszą ASF, który zagraża krajowej produkcji trzody itp.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale dzików faktycznie jest za dużo, jeśli nie wystarcza im miejsca na polach i w lasach i wdzierają się do miast.

      @Oyer: To że dziki wchodzą do miast, wcale nie oznacza że nie wystarcza im miejsca w lasach i na polach. Mają go tam pod dostatkiem. To jest zwierzę. Idzie tam, gdzie jest dużo łatwo dostępnego pokarmu. Dochodzi do tego fakt że ludzi w okolicach miast jest jednak wszędzie dużo - na polach i w lasach też, więc dziki w pobliżu kompleksów miejskich oswajają się powoli z zapachem i widokiem człowieka, więc obecność ludzi już ich tak nie stresuje i mogą sobie łazić pomiędzy blokami. Poza tym często w pobliże osiedli ludzkich zapędzają się przypadkiem - dla nich nie jest tak oczywiste jak dla nas gdzie kończy się "przyroda", a zaczyna miasto. Co do nadpopulacji dzików, to z perspektywy działalności człowieka jest ona faktycznie niewskazana, aczkolwiek ciężko chyba mówić o nadpopulacji, gdyż są to chyba najczęściej i najchętniej odstrzeliwane zwierzęta. Kwoty odstrzałów (przynajmniej do niedawna) były dostosowane do pogłowia dzików i układane tak by liczebność populacji była stabilna. Ostatnio się to zmieniło i ze względu na ASF właśnie w wielu regionach kraju myśliwi starają się zdepopulować dziki, czyli innymi słowy wystrzelać absolutnie wszystko co się da. Skutkuje to zarówno znacznym spadkiem ilości dzików, jak i ofiarami śmiertelnymi wśród ludzi 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ

    •  

      pokaż komentarz

      @wiatrodewsi: Tobie może ciężko mówić o nadliczbowej populacji dzika, ale mnie już nie. Z racji zwiększonych zasiewów kukurydzy roczne loszki dzika mogą wydawać i skutecznie wykarmić duże potomstwo, kiedyś loszka musiała mieć 3-4 lata, aby wejść w wiek rozrodczy. Ponadto w zasadzie brak zimy w ostatnich latach w wielu regionach kraju powoduje że odchowują się nawet 2 mioty dzika, co nigdy wcześniej miejsca nie miało.
      Zwiększone limity polowań na dziki nie powinny więc dziwić, jakoś inne kraje jak Niemcy, Czechy, Holandia, Belgia, Dania czy Norwegia w obawie przed wirusem ASF skutecznie populację dzika zmniejszają.
      Jak rolnik-praktyk widzę skalę szkód powodowanych przez te zwierzęta, kiedy ojciec gospodarzył zdarzały się poryte łąki lub zniszczona kukurydza, łąki się równało i wałowało i było okej. Ja natomiast muszę przez ogromną ilość szkód orać całość danej działki i siać na nowo, co dużo kosztuje.
      Na grafice pokazuję przykładową skalę szkody na przełomie roku 2017-2018 na jednej z moich łąk o powierzchni 4 hektarów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oyer: Podajesz dowód anegdotyczny. Odpowiem tym samym. Nie wiem skąd jesteś. Ja ze wschodu. Jako dodatkową działalność prowadzę parunastu hektarowe gospodarstwo rolne. Większość z tego leży nieopodal lasu. Dziki ryją mi tam rokrocznie. W tym roku jest tego jednak zauważalnie mniej, więc w mojej okolicy dzików ewidentnie ubywa. W sumie nie ma się co dziwić. Jeszcze dwa lata temu nie słyszałem by ktoś w okolicy moich pól strzelał do dzików. Teraz jest spore nęcisko i stoją 2 ambony.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiatrodewsi: @Oyer: @groszek71:
      Wszystko wyjaśnione o co chodzi z dzikiem

      źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    No nie możliwe! Całkowicie zakazać polowań wtedy dziki przestaną być groźne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja również przypomnę, że Sopot odmówił odstrzału. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Niedługo takie widoki podczas gorących dyskotekowych imprez, zapraszamy!

  •  

    pokaż komentarz

    Mieszkam na tym osiedlu . Około 2 tyg temu obok Żabki zaskoczyły mnie przy lasku po 22 , nie powiem respekt przed odyńcem był , wielki sk$$#iel.

  •  

    pokaż komentarz

    Myślę, że lekarstwem na bambinizm byłoby spotkanie twarzą w twarz z ślicznym koziołkiem sarny - bo to względnie bezpieczne, jeleń już może zabić. Tylko jak zmusić "wykształconych", "obytych", z "dużych miast" do wizyty w lesie w poszukiwaniu Bambi?

    •  

      pokaż komentarz

      ...jeleń już może zabić.

      @PanUkanio: Ta k%$#a, jasne. A potem zatknie Twą głowę na pal i będzie obnosił po wsi... Żeby opowiadać takie p!%?!@#ety jak "jeleń już może zabić" to trzeba być właśnie chyba takim z "dużego miasta", co to las zazwyczaj na obrazkach widzi. Fakty są takie że do jelenia nawet ciężko podejść na odległość pozwalającą się przyjrzeć zwierzęciu, bo zaraz ucieka, a gdzie mu do ataku? Czy w ogóle w nowożytnej historii tego kraju znany jest jakiś celowy atak jelenia na człowieka (pomijając pewnie że dwie historie o spanikowanym byku pędzącym przed siebie podczas polowania), że głosisz takie farmazony?

    •  

      pokaż komentarz

      @wiatrodewsi: Mieszkam na wsi i dobrze spierdzielałem przed jeleniem, który postanowił zaatakowac SAMOCHÓD.