•  

    pokaż komentarz

    Według wstępnych danych policjantów, którzy byli na miejscu, sprawcami w 2560 przypadkach byli kierowcy. To prawie 90 procent zdarzeń - poinformował Kobryś.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak tylko to tu zostawię.

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: ljotjXz414q5Dywa.jpg64417966234131409300

  •  

    pokaż komentarz

    To do prawdy straszne, że tyle osób nie stać na samochód tylko jak zwierzęta chodzą na własnych nogach.

  •  

    pokaż komentarz

    Zakazać przejść dla pieszych (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    •  

      pokaż komentarz

      @uwielbiamnalesniki: Albo pomalować wszystkie drogi w pasy na całej długości. Od tego momentu będzie 100% bezpiecznie. LOGIKA. Dodatkowo gdyby tego było za mało to wzorem przejazdów kolejowych ustawić automatyczne szlabany działające w poprzek dróg z oświetleniem oszczegawczym na całej długości tychże. Gdy pieszy będzie się zbliżał do danego odcinka drogi to będą zamykały przejazd dla wszelkich pojazdów czy to drogowych czy szynowych.
      Propozycje w sferze prawa:
      W przypadku gdyby jednak pomimo zastosowania powyższych rozwiązań ktoś dalej próbowałby przejechać drogę a w promieniu 100m był pieszy karać karą natychmiastowo bo tylko nieuchronność kary jest nauczką na przyszłość karą powinno byś zabranie uprawnień dożywotnio, kasacja pojazdu i dożywotnia renta dla pieszego który potencjalnie mógł być poszkodowany. Za wyoobrażenie sobie /myślozbrodnia/ przejazdu z prędkością większą od bezpiecznej dla ewentualnie napotkanego pieszego czyli >5km/h kara więzienie do 25 lat lecz nie mniej niż 10.ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
      Jeśli jednak pomimo powyższych działań jakiś pieszy miałby pragnienie na pasach być potrąconym. Należy kontrolować wszystkie rozmowy oraz zachowanie ludzi za pomocą monitoringu/podsłuchu i kontroli poczty oraz komunikatorów. Czy w danym dniu nie są w depresji, roztargnieni, zamyśleni, czy się nie śpieszą,czy nie ogarniają bo są dziećmi do lat 5. To wszystko może byść przyczyną wypadku.

      I najgorsze na koniec .Zakazać importu bananów. Skórka z banana ...

      http://www.prostozopolskiego.pl/opole-6143-Jedzenie_banan%C3%B3w_w_czasie_jazdy_samochodem_jest_niebezpieczne_

  •  

    pokaż komentarz

    Moje zdanie na temat pieszych na przejściu jest takie: uczyli mnie w podstawówce, ze przed przejściem się staje, spogląda w lewo, potem w prawo i znów w lewo. Czytając pomysły niektórych, odnoszę wrażenie, że od tej czynności zużywa się szyja (a może i głowa?). Ja jednak wolę być zdrowy niż leżeć w szpitalu za to z pierwszeństwem. Tego samego uczę swoje dzieci.
    Kierowcom od początku wpaja się do głowy zasadę ograniczonego zaufania. Pieszych powinno się uczyć tego samego - nie wolno zakładać, że inni użytkownicy ruchu przestrzegają przepisów.

    Nie da się ustawą zmniejszyć liczby wypadków. Jeśli problemem są kierowcy notorycznie łamiący przepisy - stawiajmy fotoradary i wysyłajmy tam patrole.

    pokaż spoiler A mnie zawsze zastanawia ten błąd w rozumowaniu:
    Ile jest naruszeń (wtargnięć, przejść na czerwonym, przejść w miejscu niedozwolonym, przejść na skos przez skrzyżowanie itp.) przez pieszych, które kończą się jedynie strąbieniem ich przez kierowcę? Ile razy zdarzenie, gdzie ewidentnie winny jest pieszy nie kończy się wypadkiem tylko i wyłącznie dzięki czujności kierowców?
    Czy ktoś jest w stanie zbierać takie statystyki? No nie.
    Fajnie jest pierdzielić o tym, jak to kierowcy są źli i łamią przepisy wybielając pieszych, w drugą stronę siłą rzeczy się nie da. To tak tylko przy okazji.

    •  

      pokaż komentarz

      @ufo99: Co do drugiej części twojego wpisu zadam ci pytanie: ciekawe ile jest naruszeń (wyprzedzanie na pasach gdy na nich jest pieszy, wymuszeń pierwszeństwa, przejazdów po palcach skręcających na zielonej strzałce) które nie kończą się wypadkiem tylko dlatego, ze jednak piesi nie ufają kierowcą i mocno się rozglądają przechodząc przez pasy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty: i właśnie to, co opisujesz dla mnie jest czymś naturalnym - nie wchodzę na jezdnię, gdy nie jestem pewien swojego bezpieczeństwa.
      Nie musi jednak dojść do wypadku, by kierowca został ukarany za wykroczenie (np wyprzedzanie na przejściu, przejazd na czerwonym świetle). Jak często zdarza się, że pieszy dostanie coś więcej niż pouczenie za przejście w niedozwolonym miejscu lub na czerwonym świetle? Czy na pieszego, który przejdzie przez pustą jezdnię na czerwonym można przymknąć oko, równocześnie kierowcę przejeżdżającego na czerwonym przez puste skrzyżowanie nazwiemy piratem? Ma to oczywiście sens, bo kierowca prowadząc pojazd o masie rzędu ton stwarza niepomiernie większe zagrożenie łamiąc przepisy.
      Mój wywód jednak miał służyć czemu innemu - nie podoba mi się bardzo, zarówno rządowa jak i medialna nagonka na kierowców. Trzeba mieć świadomość, że po obu stronach znajdą się winni, problemem nie jest obecne prawo a jego egzekwowanie i edukacja społeczeństwa.

      pokaż spoiler dalej można się zastanawiać, kto i co chce ugrać na tworzeniu kolejnych podziałów w społeczeństwie, ale za bardzo wdamy się wtedy w #polityka ( ͡° ͜ʖ ͡°)


      pokaż spoiler kierowcom tak btw.

    •  

      pokaż komentarz

      Kierowcom od początku wpaja się do głowy zasadę ograniczonego zaufania. Pieszych powinno się uczyć tego samego - nie wolno zakładać, że inni użytkownicy ruchu przestrzegają przepisów.

      @ufo99: Akurat zasada ograniczonego zaufania mówi zupełnie coś innego - że masz prawo zakładać, że inni użytkownicy drogi przestrzegają przepisów

      Ile jest naruszeń (wtargnięć, przejść na czerwonym, przejść w miejscu niedozwolonym, przejść na skos przez skrzyżowanie itp.) przez pieszych, które kończą się jedynie strąbieniem ich przez kierowcę? Ile razy zdarzenie, gdzie ewidentnie winny jest pieszy nie kończy się wypadkiem tylko i wyłącznie dzięki czujności kierowców?

      A ile jest naruszeń prawa kierowców wobec pieszych, o których kierowca nawet się nie dowie, bo pieszy nie ma klaksonu?