•  

    pokaż komentarz

    Niech w końcu daruje sobie ten Bayern, to go zaczną szanować.
    Wybrał sobie klub będący symbolem wiecznego przegrywania.

    A oczekiwania są pompowane przez nabijanie tuzinów goli jakimś ogórkom z germańskiej prowincji.
    Nie tędy droga na szczyt.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie ma czego żałować. Trzeba zauważyć, że odkąd France Football wycofał się ze współpracy z FIFA, głosują tam tylko dziennikarze międzynarodowi, ale pewnie też dużo francuzów, którzy tworzą ten dziennik, stąd promowanie swoich piłkarzy. Łącznie 96 osób z każdego liczącego się kraju, więc aktualnie jest to festiwal najpopularniejszego piłkarza, niż rzeczywiście najlepszego. To taka Eurowizja piłkarska. Głównie polityka, marketing i pieniądze.

    Więc aktualnie jest lobby za "zachodnimi" piłkarzami. Gdy w Złotej Piłce brała udział FIFA (głosowała większość członków FIFA - selekcjoner danej reprezentacji, kapitan drużyny i jeden dziennikarz z kraju), to wówczas Lewandowski zdobył 4 miejsce i to w 2015 roku, w którym nie wyróżnił się niczym szczególnym.

    Lewandowski - owszem jest dzikiem, ale aby wygrać Złotą Piłkę na aktualnych zasadach brakuje mu jednej z kilku rzeczy, która jeszcze bardziej zwiększyłaby jego popularność:

    - sukces z reprezentacją (wystarczy ćwierćfinał MŚ lub półfinał ME), który odbije się szerokim echem w świecie (w rzeczywistości byliśmy jedną z najgorszych drużyn na ostatnich MŚ), najlepiej z koronom króla strzelców takiego turnieju

    - sukces w Europejskich Pucharach z drużyną klubową (niestety przez ostatnie lata nie wychodzi mu to najlepiej), najlepiej z bramką w finale, po której zapamięta go cały świat. Korona króla strzelców Ligi Mistrzów też mu nic nie da, gdy Bayern odpadnie w 1/8.

    - lepszy marketing drużyny klubowej w krajach azjatyckich i rozwijających się (Bayern próbuje w Azji, ale to dalej nie to samo co Barcelona, Real, Manchester, a nawet PSG (mimo, że francuska liga jest niżej notowana niż niemiecka)

    - lukratywny, marketingowy kontrakt międzynarodowy (ale to jest jakby pochodna poprzednich rzeczy)

    Dzisiaj wygrał nieznacznie Messi (o 7 głosów) - moim zdaniem tylko dlatego, że jest popularny w Azji. Drugi Van Dijk zagrał dwa razy w finale Ligi Mistrzów, raz wygrał, został najlepszym graczem meczu. Z reprezentacją wielkich sukcesów nie było, ale to był rok bez wielkich wydarzeń, jedynie finał UEFA Nations League.

  •  

    pokaż komentarz

    Ronaldo? Zrozumiał bym gdyby to było za całokształt kariery ale za rok 2019 to wątpię że on zmieścił by się w pierwszej dziesiątce.

  •  

    pokaż komentarz

    Ten plebiscyt od dawna jest nic nie warty. Szkoda się napinać.

  •  

    pokaż komentarz

    Lewy to gość pozytywny z mega klasą i bardzo ogarnięty! Naprawdę szanuje chłopaka.