•  

    pokaż komentarz

    Czytając sam tytuł pomyślałem ALE ZNIECZULICA... ale zastanawiając się głębiej ... czy nie mają racji ? Kto chciałby żeby śmigała ci przed oknami winda zasłaniająca "tylko" 80 cm... TYLKO 30 % balkonu ? Siedzisz sobie na balkonie a tu sąsiadka śmiga 50 cm od twojej twarzy... takie średnio komfortowe. Leżysz z żoną w łózku CO TAM WIDAĆ ZA BALKONEM ? A to tylko sąsiad... Każdy kto był w remontowanym budynku wie jaki to komfort gdy ktos patrzy zza szyby

    Przykro mi ale doskonale rozumiem sąsiadów. Niech nikt nie wymaga od innych na siłę tzw wyrozumiałości czy tolerancji bo to jest ingerowanie w przestrzeń życiową innych ludzi, a to z tolerancją nie ma nic wspólnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: jeżeli jest taka sytuacja należy rozważyć zmianę mieszkania.
      To nie jest tymczasowe schorzenie. I trwa pewnie już długo i będzie trwało do końca życia tego dzieciaka. Więc raczej zamiast budować windę należy rozważyć mieszkanie na parterze.

    •  

      pokaż komentarz

      @saweko: Dokładnie tak. Tylko w ramach zboczonej poprawności i rzekomej tolerancji lepiej robić bestie z dwóch rodzin którym nie podoba się zastawienie ich balkonu i ingerencja w ich prywatność. Bo większość musi się dostosować do mniejszości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Winda pewnie dofinansowana z PFRON, myślę że taniej będzie wyremontować mieszkanie z rampą do jakiegoś pokoju

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Cóż, prawda jest taka, że mając do wyboru dwa identyczne mieszkania, w identycznej cenie nikt nie wybrałby tego z windą. Nie wiem ile takie urządzenie kosztuje, obstawiam co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych. Za takie pieniądze można by się zamienić za większy metraż na parterze i wszyscy czuliby się bardziej komfortowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Uważam podobnie, że najlepszym wyjściem byłaby zamiana mieszkań, na pewno znaleźliby kogoś.

      Zastanawia mnie tylko, że w artykule podkreślają, że sprzeciwia się wspólnota, nie konkretnie dwóch sąsiadów z dołu. Napisano wręcz, że ciężko jest "przekonać tyle osób do zmiany zdania". Do przekonania są dwie rodziny, jeśli to one nie wyrażają zgody to sprawa zamknięta. Jeśli jednak chodzi o dalszych sąsiadów i bzdury typu skalanie estetyki budynku co obniży wartość mieszkań, to już przesada. Ale wtedy jeszcze bardziej powinni przemyśleć przeprowadzkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Nie rozumiem tej rodziny, to nie komuna, że zmiana mieszkania była problemem. Czy nie lepiej poszukać mieszkania na parterze, zamiast montować windę, która pewnie czasami się popsuje, a i utrzymanie jej to jakiś koszt.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko w ramach zboczonej poprawności i rzekomej tolerancji

      @Grzesion: Czemu ta poprawność jest zboczona? Brzmi to dość dziwnie w kontekście opisanej sytuacji w artykule.
      Aby nie było rodzinom się nie dziwię, ale nie wiem co z tym mam wspólnego tolerancja. Przecież oni osobiście do tego chłopca nic nie mają, nie chcą tylko windy. No chyba że chodzi ci o tolerancje windy za balkonem. No to wtedy pełna racja. Tylko czemu ta tolerancja ma być zboczona?

    •  

      pokaż komentarz

      @fruziazuzia: Każda winda musi być kontrolowana przez UDT. A to też kosztuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: dodam jeszcze, że konstrukcja takiej windy to po prostu drabina dla złodziei, by dostać się na wyższe piętro. Też uważam, że zamiana mieszkania na parter i zrobienie tam zjazdu dla wózka (też można dostać dofinansowanie z PFRON) to najlepsza opcja. A chętni do zamiany parteru na II piętro znajdą się na pewno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Bo widzisz problem leży w innym miejscu. Normalni ludzie mają chałupę i trochę pola koło niej zaś wynaturzeni gniotą się w betonowych klatkach jak kurczaki / świnki czy chomiki.

    •  

      pokaż komentarz

      @saweko

      @Grzesion: jeżeli jest taka sytuacja należy rozważyć zmianę mieszkania. To nie jest tymczasowe schorzenie. I trwa pewnie już długo i będzie trwało do końca życia tego dzieciaka. Więc raczej zamiast budować windę należy rozważyć mieszkanie na parterze.

      To może ci z parteru mogliby się zamienić na mieszkania?? A nie, czekaj...

    •  

      pokaż komentarz

      @zwodzio: może by i mogli. Ale skąd wiesz w jakim stanie jest mieszkanie jedno a w jakim drugie. Jakie są metraże?

    •  

      pokaż komentarz

      @fruziazuzia: żyłeś w komunie? :>

      Tak pytam z ciekawości, bo często wtedy było prościej (a już na pewno taniej) o mieszkanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Cóż, prawda jest taka, że mając do wyboru dwa identyczne mieszkania, w identycznej cenie nikt nie wybrałby tego z windą

      @Bolszoj: ale dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: mieszkania na parterze chyba są nawet tańsze

    •  

      pokaż komentarz

      wana z PFRON, myślę

      @saweko: Może po prostu jakiś sąsiad z parteru chciałby się zamienić za małą dopłatą :)

    •  

      pokaż komentarz

      Aby nie było rodzinom się nie dziwię, ale nie wiem co z tym mam wspólnego tolerancja. Przecież oni osobiście do tego chłopca nic nie mają, nie chcą tylko windy. No chyba że chodzi ci o tolerancje windy za balkonem. No to wtedy pełna racja. Tylko czemu ta tolerancja ma być zboczona?

      @Grzesion: Warto jeszcze dodać, że mieszkania w pionie Z PEWNOŚCIĄ stracą na wartości. Ja np, nigdy bym na takie mieszkanie się nie skusił (no chyba, że mocna przecena).

    •  

      pokaż komentarz

      @AchtKommaAcht: tak są tańsze, bo są na parterze, a to pewnego rodzaju dyskomfort. Myślę że w obrębie osiedla, bądź nawet bloku, spokojnie znalazłby się ktoś chętny na zamianę mieszkania. Niestety problemem u większości Polaków jest przyssanie się do mieszkania.
      W tym wypadku, biorąc pod uwagę przewlekłą chorobę dziecka, tylko zamiana mieszkań powinna być brana pod uwagę.
      Również bym się nie zgodził na windę przed balkonem. Taka inwestycja jest absurdalna z powodu uciążliwości dla społeczeństwa i z powodu lepszego wyjscia w postaci zamiany.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion
      @saweko
      @Grzesion

      Mogą wymienić sie mieszkaniem z rodziną na parterze (analogicznym mieszkaniem). Ale czekaj, na parterze są tańsze...

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Ponadto, jeżeli rzeczywiście wartość tych mieszkań spadnie, to tak jakby ktoś od nich żądał, żeby wyjęli ileś tam kasy że swojej kieszeni na zafundowanie tej windy. To chyba logiczne nawet dla dziesięciolatka ale nie dla "inteligentnego" dziennikarzyny, autora tych wypocin, jak i niestety dla setek wykupujących to użytkowników wykopu. Może niech pseudoredsktor z mądrymi wykopkami sami się zrzucą na rekompensatę dla sąsiadów. Może dajcie kasę że swojej kieszeni a nie żądacie tego od obcych ludzi. Zakop za debilny opis szkalujący bezpodstawnie sąsiadów...

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Śmigała? Z windy korzystałby tylko chłopiec

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Miałem dokładnie takie same odczucia. Na początku, co za znieczulica a później, ale zaraz zaraz...

      W tej chwili Jaś korzysta ze schodołazu - mobilnego urządzenia pozwalającego na „schodzenie” wózka. Użycie go wymaga jednak siły, a do pokonania są aż dwa piętra.

      To czemu zamiast tej zewnętrznej windy nie zmodernizują tego schodołazu, żeby był elektryczny i nie trzeba byłoby używać siły?

    •  

      pokaż komentarz

      @fruziazuzia może już zainwestowali w dostosowanie mieszkania do osoby niepełnosprawnej? Samo przerobienie łazienki to spory koszt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion bez kitu kaleka niech spada do mieszkania na parterze a nie dla jednego typa będą kosztowną windę stawiać. Bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @fruziazuzia: tym bardziej, co mogę potwierdzić kilkumiesięczną obserwacja rynku mieszkań jak swojego szukałem, mieszkania na parterze schodzą bardzo wolno. To praktycznie jedyne które ciągle wisiały - inne sprzedawały się nawet w dzień jezeli jakoś wyglądały. Tak więc od ręki zamieniliby albo kupili mieszkanie na parterze większe niż mają, albo lepiej położone, albo o lepszym standardzie itd.
      Prezentują dziwna postawę. Tak, mieszkanie na parterze ma minusy, dlatego się nie sprzedają, ale ich syn nie wyzdrowieje...

    •  

      pokaż komentarz

      @Zona_faraona: Moja teściowa mieszka wysoko, ale rozgląda się za mieszkaniem na parterze lub pierwszym piętrze, bo chociaż teraz jest sprawna, to jednak lata lecą. Ich syn nie jest niepełnosprawny w wyniku wypadku, póki był mały to problem jeszcze nie był tak duży, ale chyba spodziewali się, że dzieciak dorośnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @moooka: większość członków wspólnoty musi sie zgodzić. Ba jeśli wspólnota obejmuje dajmy na to trzy bloki to mieszkańcy wszystkich trzech bloków. Mało tego mimo zgody większości, ktoś może oprotestować zgodę i opóźnić lub uniemożliwić zgodę. Wszystko zalezye od statutu wspólnoty.

    •  

      pokaż komentarz

      @dktr: badanie doraźne eksploatacyjne. Raz na dwa lata 500zl.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion

      @zwodzio: może by i mogli. Ale skąd wiesz w jakim stanie jest mieszkanie jedno a w jakim drugie. Jakie są metraże?

      Skoro są w jednym pionie to zakładam że mają ten sam metraż i rozkład pokoi. Oczywiście mieszkanie na parterze jest zazwyczaj droższe.

      Jeśli ktoś decyduje się mieszkać w bloku, to siłą rzeczy musi liczyć się z ograniczoną prywatnością, a ceny mieszkań mogą obniżyć też np. wredni sąsiedzi, bo kto by chciał mieć takich za sąsiadów?

    •  

      pokaż komentarz

      @zwodzio: eeee... Mieszkanie na parterze droższe? Chyba dużo tansze. Mieszkania niekoniecznie mają ten sam rozklad. Choćby mój były szef ma połączone dwa mieszkania w jedno.
      Wredni sąsiedzi? Kupując mieszkanie nie wiesz jakich masz sąsiadów a słuchanie opinii ma taki sens jak przy szukaniu pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @saweko a to nie dziala tak, ze na winde dostaniesz hajs, a na doplate do mieszkanie juz nie? Chodzi o ten pfron.
      Nie wiem, pytam tylko.
      Bo smierdzi mi to sprzedawaniem zagranicznych produktow z dofinansowaniem. No ale tylko mi smierdzi, jak jest nie wiadomo

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Przy tym jak blisko od siebie są budowane teraz bloki i tak nie masz żadnej prywatności.
      Aczkolwiek twoje argumenty jak najbardziej rozumiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykidajka nie mam pojecia. Ale w tym konkretnym przypadku jest proba rozwiazania problemu za pomoca jakiegos dziwnego zachowania. Jakby to bylo ostatnie mieszkanie na swiecie w ostatnim bloku. Pfron daje dofinansowanie na dostosowanie mieszkania. Wiec i pewnie na czesciowy remont zwiazany z przeprowadzka. Nie zazdroszcze tym ludziom. Ba jest mi ich zal. Ale nie moga oczekiwac, ze wszyscy beda tracic na ich tragedii

    •  

      pokaż komentarz

      @tomwoj: wciąż nie jest to sytuacja że ktoś ci jedzie przed twarzą. Weźmy pod uwagę że teraz ma 10 lat ale za jakiś czas będzie miał 30. Tym bardziej niekomfortowe

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety problemem u większości Polaków jest przyssanie się do mieszkania.

      @RokEndLol: Cenię sobie dobre wnętrza. Mam urządzone dokładnie tak jak chcę. Zamiana mieszkania wiązałaby się z generalnym remontem tego nowego by je dopasować do moich upodobań. W związku z tym:
      1. Nowe mieszkanie muszę odebrać ze trzy miesiące przed opuszczeniem dotychczasowego.
      2. Muszę otrzymać tyle pieniędzy by wystarczyło na generalny remont - niezależnie w jakim stanie jest to nowe mieszkanie - i tak nie będzie to mój gust, mój styl.
      3. Jest to na tyle upierdliwe, że musi mi się opłacać, czyli już po kosztach remontu musi mi zostać ładne kilkadziesiąt tysięcy.

      Zatem zamiana mieszkania na inne o teoretycznie takiej samej wartości musiałaby się u mnie wiązać z 70-100 tys. dopłaty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: przrciez nie bedIe co 15 min. Smigac tylko 4 razy na dzien

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: dziękuje za rzeczową analizę. Na poczatku pomyślałem dokładnie tak jak ty. Też bym sie wkurzył jakby mi winda zasłaniała balkon.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: zmieniasz tańsze na droższe (parter na piętro), to już jest bonus

    •  

      pokaż komentarz

      @RokEndLol: Przeczytaj mój komentarz jeszcze raz ze zrozumieniem. To jest tyci-tyci bonusik nie pokrywający niedogodności w żadnym stopniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan normalnym jest, że nikt z super uber urzadzonego mieszkania nie przeniesie się do post PRL, bez dopłaty ma się rozumieć. Bierz jednak pod uwagę, że w tego typu blokach wyposażenie i jakość wnętrza jest w wiekszości analogiczna. Normalne, że wiąże się to z inwestycją, jednak w większości przypadków chodzi o malowanie, cyklinowanie i przeniesienie swoich grantów.
      Różnica w cenie pomiędzy partnerem a poetrem jest od 5 do 10% wartości, także sporo.
      EDIT zamiast ładować pieniądze w marne rozwiązanie, lepiej byłoby je wykorzystać do zamiany i dostosowania mieszkania do niepełnosprawnego

  •  

    pokaż komentarz

    Mieszkam w tym bloku, więc krótki opis sytuacji.
    Winda by zasłaniała balkon w dwóch mieszkaniach. Nikt nie wie, kto by ją serwisował po gwarancji i czy by nie została tam na zawsze. Nawet, jak już nie będzie potrzebna lub działała.
    Raczej nikt by nie chciał takiej konstrukcji przed oknem, "na zawsze".

    Jak poprzednicy pisali, rodzina raczej z roszczeniowym podejściem, "dej bo mi się należy, bo mam hore dziecko".
    Rodzice chyba już powoli odpuścili, ale babka się uparła. Teraz to jej cel życia.
    Oczywiście mieli wiele ofert przeprowadzki do mieszkań na parterze, wszystkie odrzucone. Mieszkanie, jakie mają ma z 50m2, więc żadne cudo.

    Rozumiemy przykrą sytuacje z dzieckiem, ale do cholery, stało się i trzeba się z tym pogodzić. I nie próbować zmieniać świata wokół siebie do swojej sytuacji, tylko się dopasować.

    Mam nadzieję, żę zrozumiale, bo jedno, to nie chce mi się rozpisywać, a drugie, to że mnie to wk@%!ia. Mam też w rodzinie takich z chorym dzieckiem, też k@%!a im się wszystko należy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sicoretti rozumiem doskonale obie strony, przy czym nie znoszę takich roszczeniowców, o jakich wspominasz, więc też nie byłbym pocieszony. Najgorsze z tego wszystkiego, że media uwielbiają takie tematy, wystarczy przedstawić sytuację z korzyścią dla "poszkodowanych" i w moment wyleje się hejt na złych współmieszkańców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sicoretti: twoje podejście to jest typowe sknerstwo i januszostwo typu oby tylko mi było dobrze a reszta niech zdechnie. A dlaczego oni mają się dopasować a ty nie możesz?

      Rozumiemy przykrą sytuacje z dzieckiem,
      No chyba g...no rozumiecie....

    •  

      pokaż komentarz

      @Smartek: Szczerze mówiąc, to nie spodziewałem się artykułu na temat tej gównosprawy.

      Na moją logikę, choruje ci dziecko i nie może się poruszać, a mieszkasz na drugim piętrze bez windy. Szukasz mieszkania na parterze do którego ewentualnie dorabiasz podjazd, a nie k?$!a budujesz windę ludziom przed oknami...

    •  

      pokaż komentarz

      @Sicoretti: Chciałem coś dodać ale ku....a musiałeś tu wje...ć swoją odpowiedź międzyczasie...

      Akurat taka sytuacja życiowa sprawia, że rodzina czasem robi wszystko, żeby ukrócić sobie cierpienia, a wy nieużyci sąsiedzi pewnie myślicie że to tylko po to, żeby wam zaszkodzić. To już dobro dziecka się nie liczy.

      Jeszcze coś, co na taką zmianę nadzór budowlany? Czy tam nie ma żadnych przeciwwskazań?

    •  

      pokaż komentarz

      @interman: Bo to ich dziecko i oni mają się do swojej nowej sytuacji dopasować, a nie cały świat wokół.

      Z jednej strony mogę powiedzieć, że mnie to wali, bo mieszkam z drugiej strony bloku. Raczej się wstawiam za tymi pod.

    •  

      pokaż komentarz

      że rodzina czasem robi wszystko, żeby ukrócić sobie cierpienia

      @interman:
      Nie robi "wszystkiego", skoro odrzuca propozycje przeprowadki na parter.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sicoretti: Niestety niepełnosprawni i ich rodziny to najbardziej roszczeniowe przypadki i najczęściej wyładowują swoją frustrację za los na ludziach z najbliższego otoczenia (sąsiedzi, znajomi, etc.)

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście mieli wiele ofert przeprowadzki do mieszkań na parterze, wszystkie odrzucone.

      @Sicoretti: Jak tak, to tym bardziej niech wyp?%%@%@ają z tą śmieszną windą.

    •  

      pokaż komentarz

      @interman: bo to ich dziecko, a nie jego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sicoretti:

      Rodzice chyba już powoli odpuścili, ale babka się uparła
      Babka ma cel w życiu i świetnie do tego podchodzi, na serio ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Po tekście:

      W czasie ostatnich wakacji z powodu choroby najbliższy chłopiec zaledwie trzy razy był na spacerze
      należałoby zainteresować tym służby społeczne i kuratora, czy nie ma tu znamion zaniedbania i czy rodzina jest w stanie zająć się odpowiednio chorym dzieckiem. Na serio, babka odwala niedźwiedzią robotę, bo sąsiedzi jak są zniechęceni do windy, tak nadal będą, a tylko robi smród koło domu...

    •  

      pokaż komentarz

      @adamczo: Podchodzi chodząc z różańcem po sąsiadach...

      O jednej ważnej rzeczy nie napisałem, uwaga:

      Założyli wspólnocie sprawę sądową! Tak, chcą by sąd nam kazał się zgodzić na windę.

      Oczywiście sprawa do uj$??nia, ale straconego czasu i środków nikt nie zwróci.

    •  

      pokaż komentarz

      twoje podejście to jest typowe sknerstwo

      @interman: Rozumiem, że mogę cię skontaktować z rodziną poprzez autora artykułu i wspomożesz rodzinę chłopca, na sumę odpowiadającą spadkowi ceny nieruchomości z powodów przydupienia połowy balkonu konstrukcją stalowo-szklaną (coś ok. 10 - 15 tyś. zł ) i wpłacisz na ten cel ową sumę, po czym na wykopie pokażesz swój altruizm? Czy może potrafisz tylko p#%@$$#ić zwykłe głupoty o pomocy i innych takich?

    •  

      pokaż komentarz

      (coś ok. 10 - 15 tyś. zł )

      @kazek_nalepa: sorki, ale dla mnie komfrt uzytkowania balkonu przez lata jest wart znacznie wiecej.

    •  

      pokaż komentarz

      @kazek_nalepa: oj tam nie męcz sąsiadów, niech im geniusz mieszkanie na parterze kupi i opłaci przeprowadzkę. Jak jest takim altruistą to niech się nie certoli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Murgenpl: Nie podejmuje rękawicy, coś mi się wydaje, że to kolejny matoł, który by za altruistę robił, ale czyimiś pieniędzmi.

    •  

      pokaż komentarz

      @kazek_nalepa: co ty w ogóle p%@!%@!isz za farmazony człowieku. Jest multum aukcji w których ludzie się zrzucają żeby komuś pomóc w potrzebie. I to nie są żadne altruizmy tylko czyny płynące z serca. Niech zrobią zrzutke i po temacie. Jeśli chodzi o spadek jakiejś wartości to to szkoda komentować. Powrotem krótko... Ch#@ wam z tej wartości cymbaly. Serio. To jest takie czcze gadanie teoretyczne żeby tylko komuś czegoś nie dać. Takich sąsiadów się utylizuje. To nawet nie zasługuje na nazywanie sąsiadami. To są zwykłe kmiotki. Skontaktuj mnie i każdego innego kto chciałby pomóc tej rodzinie i rób zrzutke. Jedna osoba nie pomoże ale jedna osoba może sp%@!%@!ic sprawę. I to robią ci pożal się Boże sąsiedzi. Co wartości mieszkań wezmą ze sobą w zaswiaty i będą satanowi dupe tym podcierali do końca świata za karę( ͡° ͜ʖ ͡°) a do twojej wiadomości. Ja nie mam obowiązku odpisywać po 5 minutach takim cwaniaczkom, nie siedzę na tym guvnoportalu jak wy nolifey.

    •  

      pokaż komentarz

      Ch$? wam z tej wartości cymbaly

      żeby tylko komuś czegoś nie dać

      Co wartości mieszkań wezmą ze sobą w zaswiaty

      To są zwykłe kmiotki.

      @interman: Nie po to ktoś zap??$!?%a na swoje bogactwo, by byle jakiś gołodupiec, decydował komu i ile mają oddać. Zwłaszcza w przypadku, gdy z ich podatków, państwo finansuje w jakieś mierze tych ludzi w kwestiach udogodnień, jak i pomocy materialnej. Wartość mieszkania to także majątek, który może być dotkliwie odczuwany przy sprzedaży mieszkania i niby z jakiej racji mają go ponosić owi mieszkańcy? Skoro oni nie zabiorą tego do grobu, to pewnie ty także i dlatego ponawiam prośbę, abyś to ty zrekompensował jednemu z mieszkańców ten spadek wartości mieszkania i wziął to na swój garb - bo po ch$? ci twój majątek? Do grobu go przecież nie weźmiesz, by satanowi dupę podcierać!
      Tak... wiem, wiem. Tacy gołodupce jak ty umieją tylko czyimś majątkiem rozporządzać i kreować się na wielkiego altruistę, bo przecież to nie ty stracisz pewien majątek.

    •  

      pokaż komentarz

      @interman: Typie ale to, że mają w rodzinie kaleke to jest chyba ich problem a nie całego społeczeństwa. Kalekie dzieci w Sparcie zrzucali ze skarpy i było po problemie a ty sie prujesz do kogoś kto nie chce kilkutonowego żelaztwa za oknem. Nie chce to nie będzie bo takie jest prawo, że mniejszość dostosowuje się do większości a nie na odwrót. Do tego ktoś zatostował, że tam mieszka i rodzinka to roszczeniowi ludzie którzy myślą, że im się wszystko należy bo mają chore dziecko. Otóż nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @interman: Zdjęcie sierpa i młota pewnie w portfelu nosisz, jak normalni ludzie zdjęcia dzieci czy współmałżonków?

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście mieli wiele ofert przeprowadzki do mieszkań na parterze, wszystkie odrzucone.

      @Sicoretti: Pierwsze co mi przyszło na myśl. Czyli współczucie należy kierować do sąsiadów, którzy będą po tym artykule wytykani palcami.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakie znaczenie dla sprawy ma wiek niepełnosprawnego?
    Poza tym, czy ktoś widział w jakimkolwiek kalendarzu imię Jaś?
    Po co to zdrabnianie? Na pewno nie chodzi o manipulację i granie na emocjach, prawda?

  •  

    pokaż komentarz

    Nie znam realiów, ale koszt takiej windy nie jest pewnie mały i raczej przeprowadzka będzie tańsza, a do tego niewątpliwie korzystniejsza dla tej rodziny. Osądzanie mieszkańców to typowe januszowe polactwo, które sypie prawdami objawionymi, kompletnie nie znając realiów współżycia w tej lokalizacji, a także nie znając rodziny tego chłopca.
    Rodziny niepełnosprawnych czasami są bardzo aroganckie i roszczeniowe, bo IM SIĘ NALEŻY, nie licząc się z nikim i z niczym i nie przejawiają kompletnie żadnej wdzięczności, że pewnie i z podatków sąsiadów korzystają z pewnych przywilejów społecznych, a także pieniężnych. Może to wredniacy jacyś? Znacie ich? Nie chcę oceniać chłopca, bo jak każdego szkoda, ale chyba niewielu by chciało, aby Helena z II p. przejeżdżała kilkanaście razy przez wasz balkon, a to na spacer z chłopcem (co można jeszcze przetrawić), a najczęściej po zakupy, fryzjera, czy ze śmieciami. Różnie może być, a jestem już na tyle dorosły, by nie dowierzać jakimś pismakom, którzy w oczywisty sposób kierują emocjami, jakie to perfidne kutafony Jasia więzią w czterech ścianach.

    Do tego, jak doczytałem, chłopak jest dość strachliwy i jestem pewien, że większą traumą będą te jazdy szklaną windą, bo II p. to już trochę wysokości jest, niż te głośne urządzenie którego się boi.

    Konkluzja jest jedna, taniej i lepiej zorganizować tym ludziom przeprowadzkę do lokalu na parterze, niech nikt nie decyduje za kogoś odnośnie jego własności. Jednak łatwiej i lepiej jest kręcić aferę, że tacy źli frajerzy tam mieszkają - gazeta lepiej się sprzeda i więcej wejść na stronę będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kazek_nalepa: Niekoniecznie taniej. Lepiej na pewno. Takie windy są dofinansowywane z środków PEFRON, więc defacto niepełnosprawny pokrywa tylko jakąś tam małą część.

    •  

      pokaż komentarz

      @kazek_nalepa: Problem jest pewnie w tym, że PFRON na windę da pieniądze, a na zamianę mieszkania już nie (i słusznie, bo rodziłoby to pole do różnego rodzaju "przedsiębiorczości"). A podejrzewam, że dla rodziny zamiana mieszkania jest kosztem nie do udźwignięcia (koszty notarialne do pokrycia, podatek od "korzyści" w postaci mieszkania na parterze, rekompensata finansowa dla zamieniającego się - choćby koszty notariusza i podatków jakie musiałby z tego tytułu zapłacić, koszty związane z przeprowadzką, koszty adaptacji "nowego" mieszkania do potrzeb osoby niepełnosprawnej - np. WC, łazienki itp.). Poza tym ktoś z parteru może nie będzie chciał się zamienić, albo lokalizacja jego mieszkania wyklucza możliwość budowy podjazdu... Albo wspólnota się nie zgodzi nawet na podjazd, "bo nie".
      Łatwo się ocenia zza biurka własnego komputera, będąc silnym, zdrowym i mając parę złotych na koncie i żadnego obciążenia finansowego w postaci stałej rehabilitacji dzieciaka z dystrofią mięśniową...
      Żeby nie było - jestem w stanie zrozumieć oponujących mieszkańców, ale też trzeba spojrzeć na drugą stronę tego pomysłu i jej negatywy.

    •  

      pokaż komentarz

      Łatwo się ocenia zza biurka własnego komputera

      @projektant_doktorant: Nikt nie ocenia, jak możesz przeczytać, zwróciłem tylko uwagę, że nie należy tego robić pochopnie i na podstawie artykułu jakiegoś dziennikarza, linczować mieszkańców. Niepełnosprawni nie dostają tylko pomocy od PFRON i istnieją też inne źródła pomocy (choć te wydatki adaptacyjno - remontowe o których piszesz, już tak) Niekoniecznie też musi być to mieszkanie w tej lokalizacji, może także być o niższym standardzie w innej, ale nie znam majętności (ani ty) tej rodziny, bo artykuł mówi tylko o "babci", pomijając kompletnie rodziców. Myślę, że celowo, bo łzy bardziej wyciska schorowana babcia, która nie ma siły, choć jest mowa o rodzicach (więc przypuszczam mama i tata) Nie chce mi się czytać ponownie, ale powinien się tym zająć jakiś przedstawiciel opieki społecznej, bo o ile pamiętam, Jasio tylko trzy razy był w wakacje na spacerze - jednak znów niejasno, czy dlatego, że był chory, czy z powodu bezsilności babci (a gdzie ojciec?), albo znów granie na emocjach.

      Tak jak pisałem wcześniej, łzawy artykuł nie może być powodem do linczu sąsiadów, bo prawda może być gdzie indziej - jednak nie wykluczam drugiej opcji, że po prostu sąsiedzi są na ch....., ale nie czułem się w obowiązku o tym pisać, gdyż komentowałem łzawy artykuł i zwracałem uwagę na inne możliwości. Mamy duże braki w informacjach, np. czy kupili to mieszkanie wiedząc już o chorobie dziecka, majętności rodziców i czy w ogóle zajmują się coś dzieckiem, bo o tym cisza, jacy są - bo może to nie jest jakaś sielankowo miła rodzinka i może na co dzień uprzykrza życie mieszkańców, itp, itp...

    •  

      pokaż komentarz

      @kazek_nalepa: Komentarz co do oceny nie był personalnie do ciebie, a do większości wywalających głupie komentarze typu: "niech se kupio mieszkanie na parterze".

    •  

      pokaż komentarz

      @kazek_nalepa: Moim zdaniem, ponieważ do końca nie znamy sytuacji, warto jeszcze rozważyć montaż windy w innym miejscu. Najlepiej takim, aby winda mogła się zatrzymywać na każdym piętrze. Mam na myśli poprowadzenie jej w osi klatki schodowej, jeśli jest miejsce lub bezpośrednio obok klatki, tylko na zewnątrz.
      Koszty pewnie większe, ale zaleta taka że za x lat większa liczba starszych ludzi mogłaby z niej korzystać i mieszkania zyskałyby wartość zamiast (być może) ją tracić.

    •  

      pokaż komentarz

      te głośne urządzenie

      @kazek_nalepa: to głośne urządzenie
      #grammarnazi

    •  

      pokaż komentarz

      a kogoś odnośnie j

      @mango2018:
      A te środki PFRON to jakieś inne złotówki? Niemcy nam je dali czy sami się zrzuciliśmy w podatkach?

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: trochę p?#??!!isz co wynika zapewne z nieznajomość rynku. Mieszkania na parterze bardzo źle się sprzedają, jako jedyne wiszą tygodniami, jak nie miesiącami, gdy te wyżej potrafią się sprzedać w dzień. Za swoje dostaliby na luzie większe, może lepiej położone albo np. o wyższym standardzie. Ponadto to nie musi być zamiana - może być zwykła sprzedaż i kupno. Rynek jest dziś na tyle dziki, że mogą umówić się z np. nabywca swojego mieszkania że wynajmie je im na np. pół roku w ciągu którego coś sobie znajdą. Notariusz to są grosze (szczególnie jak masz pieniądze ze sprzedaży a nie zamiana), podobnie podatek - przy sprzedaży jeżeli w ciągu 5 lat od kupna, potem nie itd.
      Tu naprawdę nie da się obronić ich roszczeniowości. Trudniej byłoby im zamienić / kupić mieszkanie z parteru. Na piętrze? Żaden problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @svenHan: Niestety, nie zawsze jest na to miejsce z wielu różnych przyczyn.

    •  

      pokaż komentarz

      @svenHan: I to jest najlepszy pomysł. Taka winda podniosłaby ponadto cenę mieszkań.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: @kazek_nalepa: No i to jest systemowy błąd, że PFRON nie może pomóc przy zamianie mieszkania. To się da zweryfikować i nie rodzi pola do nadużyć większego niż budowa windy.

      Z reszta, PFRON to jest totalny beton. Moja córa ma legitne orzeczenie o lekkim stopniu niepełnosprawności i teoretycznie przysługuje jej zwrot składek ZUS na DG - przy małym ZUSie 55 PLN miesięcznie xD Papierów tyle, że sobie policzczyła, że jej szybciej będzie wziąć jedno zlecenie więcej rocznie i te 6 stów rocznie zrobić niż się z nimi użerać.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane: Sam trochę, że użyję słowa, które w co 3 wypowiedzi używasz, p$@$%?#isz i chyba nie zdajesz sobie sprawy, że te "grosze" dla notariusza są wydatkiem na 3-4 miesiące rehabilitacji takiego dziecka. Podatek PCC - 2%, nie mówię o podatku od "zysku" ze sprzedaży mieszkania, który skarbówka nalicza przy sprzedaży przed upływem 5 lat. Nie mówię też o tym, że skarbówka ma swoje wyliczenia co do rzeczywistej wartości podatku i od tego płaci się 2%, a nie tylko od tego, co zapisano w akcie notarialnym. Tym sposobem za zakupioną przeze mnie działkę musiałem dopłacić kilka tysięcy zł podatku, bo "im w tabelce tak stoi i już odsetki od dnia zakupu lecą", "a jak się pan nie zgadza, to pan powoła rzeczoznawcę i na podstawie jego opinii możemy tę kwotę skorygować". Bo działkę kupiłem wg urzędu "okazyjnie".
      Rozumiesz pewnie to, że mają obecnie mieszkanie dostosowane do potrzeb niepełnosprawnego chłopca i dostosowanie kolejnego mieszkania to też są wydatki, które idą w 10k+ złotych. No ale zapewne #programista15k sobie takimi drobiazgami głowy nie zaprząta.

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepsze rozwiązanie to zamienić się mieszkaniami. Mieszkania na parterze są tańsze od tych wyżej. Myślę że z chęcią sąsiedzi się na to zgodzą jeśli nie będą musieli robić dopłat. Pozostaje jeszcze kwestia stanu mieszkań. A no i z tego parteru można zrobić kładkę z balkonu. Tylko warto aby wcześniej wspólnota dała na to zgodę aby się nie potem nie okazało że mimo zmiany dalej dzieciak utknie w domu.