•  

    pokaż komentarz

    @Baron_Al_von_PuciPusia: dlaczego Chiny miałyby rządzić światem? Jaki byłby tego cel?

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwiak: zmusić ludzkość do jedzenia pałeczkami :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwiak nie rządzić, ale mieć wpływy na gospodarkę i rynki zbytu. Tak, żeby Chiny i Chińczycy się bogacili i mieli lepsze życie. Bo wbrew temu co piszą ba wykopie rządowi chińskiemu zależy, żeby Chińczykom żyło się dobrze.
      Spoko artykuł, ale jeśli chodzi o słownictwo to jakbym czytał Bartosiaka.

    •  

      pokaż komentarz

      rządowi chińskiemu zależy, żeby Chińczykom żyło się dobrze

      @kotbehemoth: tego im można pozazdrościć ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwiak: dlaczego jakiś Aleksander chciałby podbić Imperium Perskie? Jaki byłby tego cel? Władza jest celem, drogą i sensem dla polityków

    •  

      pokaż komentarz

      Władza jest celem, drogą i sensem dla polityków

      @matkaPewnegoMirka: generalizowanie to nie najlepsza metoda poznawcza. Imperializm to tylko jedna z ideologia, która akurat w Chinach jest słowo reprezentowana.

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwiak: rozumiem, że miało być "słabo"... No, popatrz co dzieje się na Morzy Południowochińskim - praktycznie każdy sąsiad Chin ma "pełne majty" z powodu ich rozpychania się w okolicy. Kwestią zasadniczą są zasoby, a tamtejsze czynniki decyzyjne pamiętają, co pchnęło Japonię do wojny. Myślę, że konflikt zbrojny to ostateczność, Chińczyków stać, by praktycznie każdego powoli kupić...

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwiak:
      Chiny od dawna (mniej lub bardziej jawnie) uważają, że powinni wrócić na należne im miejsce hegemona (w końcu też nie bez powodu sami siebie nazywają państwem środka). Ideologia chińskiego powrotu nie jest jakoś nadzwyczajna i aż tak różna (mimo pewnych różnic kulturowych pomiędzy europą a dalekim wschodem) od tego co już spotykaliśmy. Ot kiedyś byliśmy ważniejsi, upokorzono nas, więc wrócimy na należne nam miejsce. De facto Chiny mają jakieś roszczenia względem wszystkich swoich sąsiadów (a zgodnie z - skrótowo opisanym - twierdzeniem "coś chińskiego raz pozostaje chińskie po wsze czasy) może to w przyszłości prowadzić do pewnych konfliktów.
      Nie mam teraz przy sobie literatury, ale już od bodajże lat 50.-60. wprost jest wskazywany cel - przywrócenie należnego miejsca (czyli pierwszego) państwu chińskiemu. Nawet ciekawe cytaty można w tym temacie znaleźć, jakie padały z ust liderów. Jednym z etapów ma być też dbanie o pozory. "Chiny są dobre, Chiny nie wtrącają się do innych państw, patrzcie - nie wydajemy tyle na zbrojenia co inni" to ma być zasłona, która zostanie zdjęta dopiero w odpowiednim momencie.
      Oczywiście czasy się też zmieniają (ale pamiętajmy, że plany chin to nie najbliższe 5-10-15 lat. Tam planuje się na dziesięciolecia, pokolenia) więc nie można wykluczyć, że swoje cele będą osiągać w inny sposób - niekoniecznie militarny. Uzależnienie od siebie innych państw - coś a'la obecne stany nie jest wykluczone (choć wydaje się, że analiza w artykule jest dość trafna, pamiętajmy, że rzeczywisty stan gospodarki chińskiej jest jedną wielką zagadką).

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka: literówka, myśli być "słabo", zgadza się.

      Japonia została zarażona imperializmem przez Europejczyków i Amerykanów. Chiny się na ten lepszy nie złapały.

      Zasoby to kwestia oczywista, kaszy system sterowania społecznego je potrzebuje. Są różne metody ich zabezpieczenia.

      W kwestii morza południowochińskiego to spór prawny. Z tego co pamiętam to ciągnie się od końca drugiej wojny światowej, a zapoczątkował go jeszcze Kuomintang, który był wspierany przez USA.

      Teraz czkawką się odbija uprawianie polityki koniunkturalnej, bo USA brak mocy aby narzucić siłą rozwiązania w regionie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwiak: teraz to "po kaczaku", bo Chiny mają własne lotniskowce. "Imperializm (łac. imperare – „rządzić”) – polityka państw o aspiracjach mocarstwowych, zmierzająca do rozszerzenia ich wpływów politycznych, militarnych, gospodarczych i kulturalnych na obszary do nich nienależące" (https://pl.wikipedia.org/wiki/Imperializm) To nie jest tak, że Europa czy USA "zarażają" imperializmem; imperialistą stał się w pewnym momencie Czyngis-Khan - każdy władca, gdy ma możliwość, rozszerza zasięg działania swojego państwa (także poprzez aneksje terytorialne). Stąd ta obawa - dopóki Chiny były stosunkowo słabe, nikt nie martwił się tym "na zaś". Teraz problem dla państw regionu jest realny i nie dotyczy tylko Tajwanu, ale także np. Indii. ps. nie wiem, za co dostałem minusa przy poprzednim wpisie, lol

    •  

      pokaż komentarz

      @eaxene: cywilizacja chińska (za Konecznym i Kosseckim) potrafi używać czasu jak mało która.
      Im się nie spieszy, gospodarczo rosną kiedy inne światowe potęgi kolapsują.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Czyngis-Khan

      @matkaPewnegoMirka: on był członkiem cywilizacji turańskiej. Ostatecznie Mongołowie zostali wchłonięci przez cywilizację chińską mimo jej podbicia. Jak widać mimo przewagi militarnej ostatecznie to na podłożu cywilizacyjnym decydują się losy świata w interwałach wieków.

      Kultura jest najskuteczniejszą formą oddziaływania. Kultura w rozumieniu kodu przenoszonego przez pokolenia.

      pokaż spoiler Minus nie ode mnie. Aluzja nie trafiona.

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwiak: to nie była aluzja, po prostu nie miałem gdzie tego zamieścić :) Państwo Tamerlana też było potężne a szybko upadło po jego śmierci. Zmierzam do tego, że istnieje "pokusa" rozszerzania swoich wpływów. Kultura to chyba najpotężniejsze narzędzie wpływu, ale wymaga czasu i pokoju. USA świetnie wykorzystało swoje 50 lat po Wojnie, ale Chiny nie idą tą drogą - ich kultura nigdy nie będzie konkurencyjna wobec europejskiej, czy anglo-saskiej. Oni wolą pieniądze i opłacanie swoich wpływów za pomocą pieniędzy zarobionych dzięki eksportowi (czyli dominacja napędza się poniekąd sama). Być może po 50 latach ciągłej infiltracji spróbują zdominować kulturowo Europę (ważne jest, co w Europie przez ten czas się stanie), ale osobiście słabo to widzę...

    •  

      pokaż komentarz

      istnieje "pokusa" rozszerzania swoich wpływów

      @matkaPewnegoMirka: pokusa, którą można naukowo obalić. Jak udowodnił w publikacji "Teoria systemów samodzielnych" Marian Mazur, a później uogólnił na procesy społeczne Józef Kossecki: największą całką z mocy swobodnej przez okres swojego istnienia dysponują systemy o ograniczonym rozwoju. Ciągła ekspansja przyspiesza upadek.
      Chiny bez dowodu naukowego opracowały podobną strategie i moim zdaniem takiego błędu nie zrobią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwiak: tak, z tego co kojarzę to teoria cybernetyczna - jakoś pomija to, że Xi denerwuje się, gdy ktoś porównuje go do Kubusia Puchatka. Może się mylę - napisz. ps. dla takich gadek mam tu konto! :)

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka: zgadza się, cybernetyczna teoria.

      To co nazywasz nerwami Xi to kwestia zrozumienia zasad walki informacyjnej. Wygląda na to, że Chiny odrobiły lekcję i przeciwdziałają możliwości rozbicia relacji społecznych, a co za tym idzie wzrostowi entropii.

      Załączam mój wykład w temacie podstaw walki informacyjnej :)

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @kotbehemoth w zasadzie wpływy już mają na inne gospodarki a i co za tym idzie na rynek zbytu, uzależnili pięknie świat od swojej produkcji i usług, wydaje mi się że na chwilę obecną są już nie do powstrzymania, skurczybyki są mocni, a już nawet nie wspomnę o czasie w jakim tego wszystkiego dokonali. Pamiętam jak kiedyś starszy pojechał do xiamenu jakoś w 99 może 2000, chińczyki napieprzali segmenty na piły w warunkach takich że strach tam było stać żeby na łeb nic się nie zwalilo, tylko na folderach reklamowych było extra full wypas. Za dosłownie 4-5 lat pojechał tam znowu i w miejscu tych baraków stały już budynki wypisz wymaluj z tamtych folderów. Oczywiście wszystko kosztem ludzi z najniższego stopnia społecznego ale w tym wypadku tak to chyba właśnie miało działać z założenia, przynajmniej przez czas dopuki gospodarka się nie rozbujała. Chiny popuściły trochę lejce swoim przedsiębiorcom to pozytywnie odbiło się na gospodarce, u nas też można by tak zrobić ale nikt niema takiego zamiaru, lepiej strzyc owce puki jest z czego a potem niech się dzieje wola Boża ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwiak: Przerzucam filmik z Wk na Yt i oglądam (bardzo ciekawe:) w tym momencie tylko zauważę, że Xi nie był jakimś wielkim strategiem, potępiając Kubusia Puchatka - on zdenerwował się, bo w memach obniżono jego status. Obama był Tygryskiem i pewnie nawet się nie obraził. Oczywiście jest możliwe, że wiedział o dalszych konsekwencjach rozwoju tego memu, ale też pewnie znał https://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Streisand Proszę o 12h. by odnieść się dokładniej do argumentacji

    •  

      pokaż komentarz

      Proszę o 12h. by odnieść się dokładniej do argumentacji

      @matkaPewnegoMirka: proszę bardzo ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwiak: Po pierwsze, to powinieneś kształcić Akademię Sztabu Generalnego. Po drugie - co ja tu robię, że dyskutuję?! ( ͡° ͜ʖ ͡°) to bardzo ciekawy wykład i jestem na serio wdzięczny za rozbudzenie dawnych namiętności (cybernetyka to było coś, co pobudziło mój umysł do działania, dawno temu). Uwagi - ten system pojęć zupełnie wyklucza psychologizm (zakładamy zatem, że każdy człowiek, nawet przywódca, jest analityczną maszyną). Można w prosty sposób pozbyć się wpływów informacyjnych - odcinając internet (vide Iran). Może zdarzyć się przywódca (Hitler), który "nie pobiera" informacji zwrotnych i generałowie mają z nim problem a ostatecznie przegrywa. Pomimo wszystko nadal podtrzymuję twierdzenie, że w specyficznych warunkach "władca" będzie dążył do maksymalnego rozrostu swojego państwa (nawet, gdy jest to irracjonalne z punktu widzenia gospodarki, ale będzie racjonalne pod względem utrzymania władzy - vide Putin;) Dawaj na główną! :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwiak:

      kwestia zrozumienia zasad walki informacyjnej. Wygląda na to, że Chiny odrobiły lekcję

      Chiny odrobiły lekcję. Mam wrażenie, że kilka innych krajów też. Ale nie mogę tego powiedzieć o Polsce. Wręcz przeciwnie. Po wykładzie dotarło do mnie, polskie pociski informacyjne są kiepskiej jakości. I że często "wybuchają" jeszcze przed wystrzeleniem w magazynach. Zrozumienie zasad walki informacyjnej nie jest jednoznaczne z umiejętnością tworzenia dobrych pocisków informacyjnych.
      //

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka:

      że Xi nie był jakimś wielkim strategiem, potępiając Kubusia Puchatka - on zdenerwował się, bo w memach obniżono jego status.

      Mam w rodzinie osobę, która jest zachwycona Chinami i ich kulturą. Od czasu do czasu wysłuchuję małego wykładu. Xi się nie zdenerwował. On tylko zareagował w sposób, który był oczekiwany przez Chińczyków.
      //

    •  

      pokaż komentarz

      co ja tu robię, że dyskutuję?! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @matkaPewnegoMirka: gdzieś trzeba dyskutować, a tu walka jest najciekawsza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie wiem co znaczy "psychologizm". W każdym razie nie da się pozbyć wpływów informacyjnych, to zawsze będzie sprzężenie zwrotne. Alternatywa to brak oddziaływania w ogóle.

      Co do Putina i Rosji to oni to robią że strachu. W ich mieszance cywilizacyjnej bizancjum podczas spokoju, turanizm na ciężkie czasy. Teraz jest ta druga faza. Naród rosyjski dużo zniesie, ale nie zniesie słabości przywódcy. Dobra mina musi być. Tymczasem Chiny są tuż obok, a oni pamiętają bardzo dobrze kto i w Moskwie urzędował dłużej niż Polacy.

      Zauważ, że częstą strategią zagrożonych procesów jest rozrost. Chęć maksymalizacji mocy. Błędna strategia, bo zwiększa moc jałową nie dając swobody. Bufor może stać się dużym obciążeniem, a spodziewamy atak nie nadchodzić. Chiny mają czas i znają tę grę.

      Rządzenie to ciężka praca, nie ma miejsca na błędy, bo zapłaci za nie cały system. Trzeba używać zaksjomatyzowanego systemu nauki i metacybernetyki.

      pokaż spoiler Wykład wykopało 27 Mirków... Cybernetyka nie ma przebicia ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Martwiak: nadal pozostawiam sobie te 12h. ( ͡° ͜ʖ ͡°) na Wykopie trudno przebić się z czymś ambitnym. Tak na serio masa czeka na proste dopełnienie systemu informacji, które już posiada. Dzięki takim osobom, jak Ty ten portal przebija wszelakie Fb i temu podobne :)

    •  

      pokaż komentarz

      Zrozumienie zasad walki informacyjnej nie jest jednoznaczne z umiejętnością tworzenia dobrych pocisków informacyjnych.

      @kjjbox: to wymaga talentu w rozumieniu mazurowskim, a do tego trzeba tą wiedzę stosować. Z tym jest kiepsko niestety.

      Xi się nie zdenerwował. On tylko zareagował w sposób, który był oczekiwany przez Chińczyków.

      Chętnie bym lepiej poznał Chiny, bo to stwierdzenie, teraz jak je już przeczytałem jest dla mnie oczywiste. Dzięki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kotbehemoth: pewnie dlatego inwigilacja poszła tak daleko, chcą mieć pewność że wszyscy sa zadowoleni z chińskiej wolności osobistej xD Miliony kamer będą dbać o to żeby ustawa o zadowoleniu miała pokrycie w społeczeństwie chińskim a o obozach pracy nie dało się w chinach usłyszeć albo o masakrach jak tej z tienanmen. Sam internet też pokazuje w chinach jak wspaniale jest w chinach.

    •  

      pokaż komentarz

      wbrew temu co piszą ba wykopie rządowi chińskiemu zależy, żeby Chińczykom żyło się dobrze.
      @kotbehemoth: Raczej bardziej w tym sensie, że jak naród będzie miał więcej dóbr i możliwości to władcy będą mieli jeszcze więcej śmietanki do śpij Ania i stabilniejsze rządy bez zagrożenia że ktoś zechce rewolucję robić

    •  

      pokaż komentarz

      Władza jest celem, drogą i sensem dla polityków

      @matkaPewnegoMirka: Chiny są państwem o bardzo szowinistycznej kulturze, uważającym, że wszystko co niechińskie, jest z definicji gorsze i barbarzyńskie.

      Z tego względu mają bardzo dużą tendencję do izolacjonizmu i zajmowania się wyłącznie swoimi sprawami. Japonia swego czasu też taka była, żyjąc na poziomie średniowiecza aż do połowy XIX wieku.

      To przez głupotę i zachłanność Europejczyków, którzy postanowili skolonizować te państwa i siłą otworzyć je na świat, miały z tymi państwami problemy.

      Ty jednak wciąż przykładasz europejskie miarki do całkowicie obcego państwa. W Chinach władza nie chce rządzić światem dla samego rządzenia i póki co wszystkie jej działania to tylko zabezpieczanie własnego bezpieczeństwa gospodarczego i militarnego.

      Przecież Nowy Jedwabny Szlak jest po prostu opcją zapasową, na wypadek gdyby ktoś postanowił siłą blokować chiński handel z Europą, a sztuczne wyspy to tylko zabezpieczenie chińskiego wybrzeża przed flotą USA.

      Nawet w takich kwestiach jak protesty widać kto jest ofensywny, a kto defensywny.

      Czy Chiny wspierają protesty murzynów przeciw brutalności policji w USA? Czy wspierają protesty Żółtych Kamizelek we Francji?

      Nie, a każdy czuje się zobowiązany do wspierania protestów w Hongkongu.

      Zaraz oczywiście ktoś napisze, że protesty w Hongkongu mają większe moralne uzasadnienie, ale to nic nie znaczy, bo w polityce międzynarodowej moralność ma znaczenie bardzo małe.

      Wystarczy spojrzeć na taką Arabię Saudyjską, która ucina głowy homoseksualistom i ateistom, ale jakoś Trump opozycji tam nie wspiera i w ogóle złego słowa na nich nie mówi, bo Arabia kupuje broń od USA za wiele miliardów USD i ogólnie jest sojusznikiem Ameryki.

    •  

      pokaż komentarz

      Uwagi - ten system pojęć zupełnie wyklucza psychologizm (zakładamy zatem, że każdy człowiek, nawet przywódca, jest analityczną maszyną). Można w prosty sposób pozbyć się wpływów informacyjnych - odcinając internet (vide Iran). Może zdarzyć się przywódca (Hitler), który "nie pobiera" informacji zwrotnych i generałowie mają z nim problem a ostatecznie przegrywa. Pomimo wszystko nadal podtrzymuję twierdzenie, że w specyficznych warunkach "władca" będzie dążył do maksymalnego rozrostu swojego państwa (nawet, gdy jest to irracjonalne z punktu widzenia gospodarki, ale będzie racjonalne pod względem utrzymania władzy - vide Putin;) Dawaj na główną! :)

      @matkaPewnegoMirka: Cybernetyka nie zakłada, że każdy człowiek jest racjonalny. Zakłada ona, że każdy człowiek, oraz całe społeczeństwa (i nie tylko) to systemy, które mają określone zasady działania, a wykorzystując te zasady, można wpływać zarówno na ludzi, jak i na społeczeństwa.

      Z tej perspektywy Hitler może i nie był dobrym dowódcą wojskowym i strategiem, ale był bardzo skutecznym politykiem i wodzem, który doskonale umiał wyczuć i wykorzystać nastroje społeczeństwa, odwołując się do jego norm i całego kodu kulturowego.

      Miarą Hitlera nie jest to jak dowodził, tylko to, jak potrafił porwać za sobą społeczeństwo i jak długo było mu ono wierne mimo oczywistego widma porażki.

      Mussolini był pod tym względem znacznie gorszy, bo zabili go właśni obywatele, a obywatele III Rzeszy bronili Hitlera do końca, wysyłając wręcz dzieci na czołgi.

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego Chiny miałyby rządzić światem?

      @Martwiak:

      Kiedy w Polsce będą Chiny
      Świat od nędzy wybawimy
      Ryżem zakołyszą pola
      Skończy się ludzka niedola

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      ustawa o zadowoleniu

      @steemm: demonizujesz. Nie potrzeba żadnej ustawy. Miliony chińczyków wyszły z biedy, a kraj się bogaci. W porównaniu z tym co było 20 lat temu, kraj w zestawieniu z takimi Indiami zaliczył gigantyczny skok. W społeczeństwie nastroje są raczej pozytywne. Oczywiście, to wciąż kraj z ostrą cenzurą (szczególnie w internecie i nasze Wykopowe trolle nie maja startu do partyjnej propagandy), skrajnym wyzyskiem przez korporacje (fabryki będące raczej obozami pracy), biedą (szczególnie na zachodzie kraju, gdzie przemysł nie sięga) i na 99,99% nie chciałbyś się w nim urodzić, ale kurs jest dobry.

      Zawsze analizując Chiny trzeba pamiętać w jakim stanie ten kraj był jeszcze kilkadziesiąt lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      W Chinach władza nie chce rządzić światem dla samego rządzenia

      @Strzelec_Kurpiowski: Władza zawsze ekspanduje o ile ma do tego środki. Chińczycy środki stale wypracowują.

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: zdaje sobie z tego sprawę, strasznie też widać w chinach rozwarstwienie społeczeństwa i to ile tam jest luksusowych aut i na każdym kroku budowa apartamentowców, to co mi zapadło w pamięć to ogłoszenie na jednej z takich budów gdzie mieszkania miały od 140do220mkw, jakiś kosmos jak się porówna do naszych klitek.

    •  

      pokaż komentarz

      Władza zawsze ekspanduje o ile ma do tego środki. Chińczycy środki stale wypracowują.

      @Bartholomew: pokaż ekspansję Chin w XV wieku i napisz czemu zakazali rozbudowy floty oceanicznej, chociaż potrafili budować znacznie większe statki niż te Kolumba i mogliby bez problemu sami zacząć kolonizację.

      Wtedy Chiny mimo posiadania środków wybrały izolacjonizm, a nie ekspansję, zatem napisałeś kłamstwo, ale ciekaw jest jak je uzasadnisz.

    •  

      pokaż komentarz

      pokaż ekspansję Chin w XV wieku

      @Strzelec_Kurpiowski: Nie mieli najwyraźniej warunków (np. musieli sobie radzić z ekspansją mongołów).

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mieli najwyraźniej warunków (np. musieli sobie radzić z ekspansją mongołów).

      @Bartholomew: znowu kłamiesz.

      W XV wieku już od 50 lat rządziła dynastia Ming, której założyciel obalił dynastię Yuan, czyli dynastię mongolską.

      Poza tym ekspansja Mongołow miała miejsce w XIII wieku, a nie w XV wieku.

      Widać, że nie masz żadnej wiedzy w tym temacie i piszesz tylko głupie frazesy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Piszę to co wyczytałem.

      "Znaną do dziś postać mur (Wieli Mur Chiński) uzyskał dopiero za dynastii Ming, w XV wieku. Dynastia ta, odczuwając duży nacisk ludów mongolskich, postanowiła zbudować, w oparciu o wciąż istniejące fragmenty starożytnego muru, ciągły system fortyfikacji – od granic Korei aż po pustynię Gobi".

    •  

      pokaż komentarz

      "Znaną do dziś postać mur (Wieli Mur Chiński) uzyskał dopiero za dynastii Ming, w XV wieku. Dynastia ta, odczuwając duży nacisk ludów mongolskich, postanowiła zbudować, w oparciu o wciąż istniejące fragmenty starożytnego muru, ciągły system fortyfikacji – od granic Korei aż po pustynię Gobi".

      @Bartholomew: to jest tekst o Wielkim Murze Chińskim, a nie o ekspansjonizmie Chin.

      Mur zbudowano przeciw małym bandom bandytów dokonującym napadów rabunkowych, a nie przeciw wielkim armiom ekspandującym na Chiny.

      Jak już czytaj, to czytaj na temat, a jak nawet nie czytasz na temat, to czytaj całość, bo w dalszej części artykułu Wikipedii który cytujesz napisano:

      Mur, nawet w czasach swojej świetności, nie spełniał nigdy roli fortyfikacji zdolnej przeciwstawić się długiemu oblężeniu przez silną armię. Stanowił jednak dość skuteczną zaporę przed nieskoordynowanymi atakami małych ord, zapewniając względny spokój na terenach przygranicznych i umożliwiając prowadzenie handlu wzdłuż Jedwabnego Szlaku.

      Małe ordy nigdy nie były zagrożeniem dla ekspansji Chin.

      Innymi słowy: wciąż piszesz głupoty bez wartości merytorycznej.

    •  

      pokaż komentarz

      pokaż ekspansję Chin w XV wieku

      @Strzelec_Kurpiowski: Specem od Chin nie jestem ale wystarczy rzut oka na wiki:

      W pierwszym okresie panowania dynastii Ming (do poł. XV w.) nastąpiła konsolidacja cesarstwa, czemu towarzyszyła ekspansja terytorialna. Mingowie rozciągnęli swą władzę na cały Półwysep Koreański i wybrzeże Morza Japońskiego aż do ujścia Amuru, na dawne królestwo Nanzhao oraz Annam.

      Później pojawiały się najazdy stepów z północy oraz kryzysy gospodarcze i polityczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski:

      ...i wtedy zadecydowali, że do obrony przed atakami nic nie znaczących band zbudują warowny mur na 21 tysięcy km.

      wciąż piszesz głupoty bez wartości merytorycznej

      Nie chce mi się prowadzić rozmowy w ten sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      Specem od Chin nie jestem ale wystarczy rzut oka na wiki:

      W pierwszym okresie panowania dynastii Ming (do poł. XV w.) nastąpiła konsolidacja cesarstwa, czemu towarzyszyła ekspansja terytorialna. Mingowie rozciągnęli swą władzę na cały Półwysep Koreański i wybrzeże Morza Japońskiego aż do ujścia Amuru, na dawne królestwo Nanzhao oraz Annam.

      Później pojawiały się najazdy stepów z północy oraz kryzysy gospodarcze i polityczne

      @KonradLuzik: to nie jest ekspansja na świat, tylko na swoje dawne strefy wpływów. Tu jest mowa o ekspansjonizmie światowym.

      Czemu Chińczycy nie wykorzystali możliwości takich ludzi jak Zheng He do ekspansji na cały świat?

      https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Zheng_He

      Poniżej artystyczne przedstawienie floty którą dowodził ten człowiek. Liczyła ona łącznie 30 tysięcy ludzi i spokojnie dopłynęłaby do Europy i to w czasach, gdy Kolumb nawet w planach u rodziców nie był.

      Chiny miały niesamowite możliwości ekspansji, ale ich nie wykorzystały.

      źródło: researchgate.net

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: I dobrze ze nie doplyneli, bo gdzie pozniej Europejczycy by ich pochowali? Nie dokonali ekspansji bo mieli problemy u siebie ba podworku.

    •  

      pokaż komentarz

      Zheng He

      @Strzelec_Kurpiowski: i w zasadzie dali się zaorać małym Portugalczykom. Gdyby Chińczycy poszli dalej, zapewne mieliby szansę na wygranie z Arabami i Wenecją całego handlu przyprawami z Europą. Miliony, które pozwoliłby im na ekspansję terytorium na zachód. Po śmierci Zheng He odpuścili jednak całkowicie, bo byli bardziej zainteresowani konfliktami wewnętrznymi.

    •  

      pokaż komentarz

      ...i wtedy zadecydowali, że do obrony przed atakami nic nie znaczących band zbudują warowny mur na 21 tysięcy km.

      @Bartholomew: czemu piszesz takie głupoty? Jak sobie wyobrażasz mur długi na 21 tysięcy kilometrów? Przecież to pół rownika.

      Gdybyś naprawdę coś czytał, zamiast szukać w Google cytatów pod tezę, to wiedziałbyś, że:

      Doniesienia prasowe[1][2][3][4], według których łączna długość budowli ma wynosić 8851,8 km i składać się odpowiednio z 6259,6 km – murów wzniesionych ludzką ręką, 2232,5 km – barier naturalnych, takie jak rzeki i wzgórza i 359,7 km rowu, pochodzą najprawdopodobniej z doniesienia China Daily[5]. Należy je uznać za wyniki pomiaru całego systemu fortyfikacji, a nie za pomiar długości „muru”, gdyż ten, w postaci jednolitej konstrukcji nigdy nie istniał. Umocnienia w różnych epokach wznoszono w różnych miejscach, w zależności od bieżącej sytuacji politycznej; warunki naturalne powodowały, że część z nich budowano w tych samych, kluczowych punktach (np. na przełęczach górskich).

      Czyli ten mur nigdy nie miał takiej długości jaką się podaje, a ty podałeś kłamliwie długość 2.5 razy większą.

      Nie chce mi się prowadzić rozmowy w ten sposób.

      Mi też nie, dlatego zacznij pisać mądre rzeczy, zamiast rzucać bzdurnymi frazesami, których bronisz cytatami z Wikipedii wybieranymi pod tezę.

      Żeby dyskutować, zdobądź jakąkolwiek poważną wiedzę, bo teraz tylko się ośmieszasz.

    •  

      pokaż komentarz

      i w zasadzie dali się zaorać małym Portugalczykom. Gdyby Chińczycy poszli dalej, zapewne mieliby szansę na wygranie z Arabami i Wenecją całego handlu przyprawami z Europą. Miliony, które pozwoliłby im na ekspansję terytorium na zachód. Po śmierci Zheng He odpuścili jednak całkowicie, bo byli bardziej zainteresowani konfliktami wewnętrznymi.

      @postacie: o tym piszę. Chiny nie chciały ekspansji, choć była ona możliwa.

      Nie dokonali ekspansji bo mieli problemy u siebie ba podworku.

      @KonradLuzik: jakie problemy? Europejczycy też mieli problemy, nawet znacznie większe, a jakoś ekspansję robili.

      Chiny mogły ekspandować bez problemu, po prostu nie chciały i to kwestia braku woli, a nie braku możliwości ich trzymała w Azji.

    •  

      pokaż komentarz

      Żeby dyskutować, zdobądź jakąkolwiek poważną wiedzę

      @Strzelec_Kurpiowski: Przykro mi, ale ja nie dyskutuję. Rzeczywiście, w tym temacie posługuję się wiedzą zaczerpniętą z raczej płytkich źródeł, ale nie mam podstaw aby uznawać je za kłamliwe.

      tylko się ośmieszasz

      O Panie, wybacz.

    •  

      pokaż komentarz

      Rzeczywiście, w tym temacie posługuję się wiedzą zaczerpniętą z raczej płytkich źródeł, ale nie mam podstaw aby uznawać je za kłamliwe

      @Bartholomew: za to masz podstawy do uznania siebie za źródło kłamliwe, co już wykazałem wyżej.

      Twoje źródła mówią coś całkiem innego niż ty, zatem nawet z prostym cytowaniem masz problem.

    •  

      pokaż komentarz

      Chiny mogły ekspandować bez problemu

      @Strzelec_Kurpiowski: Bez problemu gdzie? Do Europy? Do Indii? Do Ameryki o której nie wiedzieli?

      I kolejny cytat, jak już je sobie wklejamy:

      Chiny miały możliwości, by zostać mocarstwem morskim, ale, zaabsorbowane polityką wewnętrzną i kłopotami na północnej granicy, nie wykorzystały tej możliwości[3].

    •  

      pokaż komentarz

      Bez problemu gdzie? Do Europy? Do Indii? Do Ameryki o której nie wiedzieli?

      @KonradLuzik: na całą Azję. Jakoś Francja, Hiszpania, Wielka Brytania i Holandia miały gdzie kolonie w Azji zakładać.

      Chiny miały możliwości, by zostać mocarstwem morskim, ale, zaabsorbowane polityką wewnętrzną i kłopotami na północnej granicy, nie wykorzystały tej możliwości[3].

      Ten cytat potwierdza tylko to o czym pisałem, Chiny same tego nie chciały, bo jest mowa że taka możliwość była, tylko jej nie wykorzystano.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Nie wykorzystano jej, bo mieli problemy wewnętrzne i zewnętrzne na własnym podwórku. Były zaabsorbowane czym innym. Masz czarno na białym w wiki.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wykorzystano jej, bo mieli problemy wewnętrzne i zewnętrzne na własnym podwórku. Były zaabsorbowane czym innym. Masz czarno na białym w wiki.

      @KonradLuzik: byli zaabsorbowani, bo sami tak wybrali, nie umiesz czytać? Możliwości mieli, tylko ich nie wykorzystali, bo wolili się skupić na sprawach wewnętrznych.

      O tym piszę od początku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Mylisz przyczynę ze skutkiem.

      Przyczyna: Kłopoty wewnętrzne i w "bliskiej zagranicy"
      Skutek: Brak ekspansji.

      Gdyby nie mieli problemów wewnętrznych, zapewne doszłoby do ekspansji.

    •  

      pokaż komentarz

      Przyczyna: Kłopoty wewnętrzne i w "bliskiej zagranicy" Skutek: Brak ekspansji.

      Kłamstwo. To były czynniki, a nie przyczyny, bo inaczej nie można by powiedzieć, że miały możliwość ekspansji.

      Przecież w tym czytacie jest napisane, że Chiny taką możliwość miały, tylko jej nie wykorzystały, bo wolały się skupić na czymś innym.

      Gdyby nie mieli problemów wewnętrznych, zapewne doszłoby do ekspansji.

      @KonradLuzik: czemu kłamiesz? Kłopoty mieli tylko przez pewien okres, a od ekspansji powstrzymywali się cały czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Chiny były po prostu za slabe, żeby utrzymać stan posiadania i przeprowadzić skuteczną ekspansję. Nawet Tybet się im opierał.

    •  

      pokaż komentarz

      Chiny były po prostu za slabe, żeby utrzymać stan posiadania i przeprowadzić skuteczną ekspansję. Nawet Tybet się im opierał.

      @KonradLuzik: nie były za słabe. Były po prostu niechętne. Europa była wtedy słabsza i podzielona, a jakoś ekspansję uprawiała.

      https://en.m.wikipedia.org/wiki/Isolationism

      Jak tak lubisz Wikipedię, to masz sobie poczytaj o izolacjonizmie. XV-wieczne Chiny są tam właśnie wymienione. Izolacjonizmiem jest przeciwieństwem ekspansjonizmu, jakbyś nie wiedział.

    •  

      pokaż komentarz

      Europa była wtedy słabsza i podzielona, a jakoś ekspansję uprawiała.

      @Strzelec_Kurpiowski: Z tego wniosek płynie taki, że słaba i podzielona Europa była silniejsza od Chin.

      Około 1479, wiceminister wojny zniszczył dokumenty rządowe opisujące wyprawy Zheng He, co było jednym ze zdarzeń sygnalizujących narastanie tendencji izolacjonistycznych w Chinach[67].

      Czyli końcówka XV wieku. Już po odbyciu siedmiu wypraw Zheng He. Chiny nie były w stanie ich wykorzystać, nie radziły sobie z sytuacją na "bliskiej zagranicy" więc wybrały utrzymanie stanu posiadania i izolacjonizm - proste. Nawet z piratami nie potrafili sobie poradzić xD

      Zamiast działań ofensywnych, władze wybrały opuszczenie miejscowości nadmorskich, aby zmniejszyć opłacalność piractwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Z tego wniosek płynie taki, że słaba i podzielona Europa była silniejsza od Chin.

      @KonradLuzik: głupi to wniosek.

      Prawdziwy wniosek jest taki, że w chińskiej kulturze nie ma ekspansjonizmu i wolą się oni zajmować sobą.

      Czyli końcówka XV wieku. Już po odbyciu siedmiu wypraw Zheng He. Chiny nie były w stanie ich wykorzystać, nie radziły sobie z sytuacją na "bliskiej zagranicy" więc wybrały utrzymanie stanu posiadania i izolacjonizm - proste. Nawet z piratami nie potrafili sobie poradzić xD

      To były wyprawy badawczo-handlowe i dyplomatyczne, a nie ekspansyjne, więc nie można o nich mówić jako o ekspansji.

      Chiny mają rację, że uważają inne kraje za państwa barbrzyńskie, skoro nawet w XXI wieku nie potrafisz zrozumieć, że ktoś może nie chcieć ekspansji.

      Ty od razu wykorzystujesz to do kategoryzowania "Hurr durr, oni byli słabi, a Europa silna, bo pokonała paru Indian z naostrzonymi patykami, a Chiny nawet nie myślały o tym, żeby innych podbijać.".

      Widocznie nie dorastasz do ich kultury.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Skoro już łżesz, że Chiny to taki gołąbek pokoju to wytłumacz proszę dlaczego cesarz Yongle podbił Wietnam w 1407 i ustanowił tam prowincję chińską. 1407 rok czyli XV wiek. Prowadzili politykę ekspansji, byli jednak za słabi, żeby podbijać inne kontynenty. Z każdą mijającą dekadą byli również bardziej zacofani w stosunku do Europy.

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro już łżesz, że Chiny to taki gołąbek pokoju to wytłumacz proszę dlaczego cesarz Yongle podbił Wietnam w 1407 i ustanowił tam prowincję chińską.

      @KonradLuzik: to ty łżesz dzbanie i robisz z siebie specjalistę od Chin po przeczytaniu paru artykułów z Wikipedii.

      Znalezisko jest o tym czy Chiny będą podbijać świat, a ja napisałem, że Chiny mają za sobą długą tradycję izolacjonizmu, co jest potwierdzonym faktem historycznym, który ty chcesz obalać artykułami z Wikipedii.

      Prowadzili politykę ekspansji, byli jednak za słabi, żeby podbijać inne kontynenty. Z każdą mijającą dekadą byli również bardziej zacofani w stosunku do Europy.

      Skończ bredzić typie, bo to już się nudne robi. Nie byli za słabi, tylko nie chcieli wtedy wysyłać sił poza Chiny, a Europa miała szansę z Chinami dopiero po rewolucji przemysłowej, setki lat po okresie o którym mówimy.

      Doedukuj się, internetowy ekspercie na podstawie Wikipedii, bo póki co robisz z siebie błazna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: napisałeś że Chiny w XV wieku byly izolacjonistyczne, przedstawilem ci prosty fakt, że w xv wieku Chiny prowadzily agresywna polityke wobec sąsiadów. Jak dluga jest ta "tradycja" na przestrzeni dziejów Chin?

    •  

      pokaż komentarz

      napisałeś że Chiny w XV wieku byly izolacjonistyczne, przedstawilem ci prosty fakt, że w xv wieku Chiny prowadzily agresywna polityke wobec sąsiadów. Jak dluga jest ta "tradycja" na przestrzeni dziejów Chin?

      @KonradLuzik: kłóć się z poważnymi naukowcami na ten temat, bo to nie ja to wymyśliłem, tylko jest to uznawane jako fakt historyczny.

      Tu masz cały artykuł na ten temat

      https://en.m.wikipedia.org/wiki/Haijin

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Sea Ban został wprowadzony na koniec XV wieku. Wcześniej wielka flota pływała po świecie. Misje Zheng He to też przejaw izolacjonizmu? XD Podbój Wietnamu w XV wieku to przejaw izolacjonizmu?

      Swoją drogą nic dziwnego, że ten słabiutki kraik chciał się izolować, skoro nawet Wietnam potrafił zrzucić z siebie jarzmo takiego "giganta" w 20 lat xD

      Chiny były tak słabe, że nie potrafiły swojej polityki egzekwować:

      Despite official proclamations the Ming policy was not enforced in practice

      W dodatku wybierali błędnie i sami sobie strzelali w kolano, tacy to z nich geniusze xD

      First imposed to deal with Japanese piracy amid the mopping up of Yuan partisans, the sea ban was completely counterproductive: by the 16th century, piracy and smuggling were endemic and mostly consisted of Chinese who had been dispossessed by the policy.

      I ty piszesz, że oni mogli podbijać świat tylko nie chcieli. Ośmieszasz się tylko.

  •  

    pokaż komentarz

    Pan Premier Morawiecki mógłby też nam obiecać że Polska zostanie supermocarstwem do 2049. Mógłby? Mógłby!

  •  

    pokaż komentarz

    każdy chciałby żyć na czyjś koszt

  •  

    pokaż komentarz

    Mają sporą konkurencję. Ehh gdyby w Indiach przeprowadzono odpowiednie reformy Chiny lekko by nie miały.

    Chińczyków w przyszłości może dławić także problem przyrostu naturalnego. W krajach wysoko rozwiniętych ludzie niechętnie zakładają rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanSwiatla:

      Z prognoz chińskiego biura statystycznego wynika, że populacja Chin będzie powiększać się do 2029 roku, dopiero wtedy osiągnie swój „szczyt” - 1,442 mld mieszkańców. Obecnie w Chinach jest 1,395 mld obywateli. Według tego samego źródła w połowie bieżącego stulecia liczba Chińczyków zmniejszy się do 1,36 mld, a w 2075 r. wyniesie ok. 1,17 mld. Jeszcze szybciej będzie zmniejszać się w tym kraju liczba ludzi w wieku zdolnym do pracy. Przybywać natomiast będzie tych w wieku emerytalnym.

      Dodatkowo problem z nierównowagą kobiet i mężczyzn. 117 chłopów na 100 kobiet.

      Według raportu opracowanego przez Państwową Komisję Ludności i Planowania Rodziny w 2020 będzie 30 mln więcej mężczyzn niż kobiet, co może prowadzić do niestabilności społecznej[30].

      Inna sprawa to taka, że wszyscy patrzą na bogate wybrzeże Chin zapominając co się dzieje w interiorze.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy Pekin jest w stanie rządzić światem?

    Oby nie, wystarczy spojrzeć na ostatnie wydarzenia w Hong Kong'u, inwigilacje i łamanie praw człowieka