•  

    pokaż komentarz

    Taki był cel UE - zniszczenie polskiego rolnictwa.

    pokaż spoiler Podobnie jak przemysłu, handlu itp.

  •  

    pokaż komentarz

    Dopłaty z jednej strony sa fajne bo kasa za darmo prawie, ale jest druga strona medalu znacznie ciemniejsza.
    Otóż dopłat sprawiły że duży ma jeszcze wiecej jak ktoś ma 100 hektarów to to 100k idzie rocznie ekstra. Umożliwiło to gwałtowny rozrost dużych gospodarstw male dalej miały mało i zostały wykluczone z rynku przez nowe rygorystyczne normy sanitarne oraz dotyczące dobrostanu bydła.
    I jeszcze jedno maszyny też zdrożały bo wiadomo że producent nie głupi wie że jak dopłaty są to rolnika stać drożej zapłacić za maszynę.

    •  

      pokaż komentarz

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: ale gospodarstwa powinny być duże, takie rozdrabnianie jest kompletnie bez sensu

    •  

      pokaż komentarz

      @Odpaleniec: to samo możesz powiedzieć po cą są małe firmy skoro są korporacje, po co są sklepy osiedlowe skoro masz biedronke? Weź się doucz z ekonomi... Takie ignoranckie gadanie....

    •  

      pokaż komentarz

      Dopłaty z jednej strony sa fajne bo kasa za darmo prawie

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: przecież to jak prawie jak z 500+, te pieniądze się z powietrza nie biorą xD

    •  

      pokaż komentarz

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: Nie do końca. Maszyny rolnicze zawsze były bardzo drogie i dopłaty unijne nieco tylko ułatwiły do nich dostęp. Bardziej pomagają dofinansowania, o które w zasadzie coraz trudniej. Nie widzę przez lata jakiegoś szczególnego wzrostu cen. Sensowny ciągnik już od wielu lat kosztuje 200-300k zł.
      W praktyce zarówno małym, jak i dużym rolnikom dopłaty wreszcie umożliwiły większą płynność finansową. Bo w rolnictwie dużo wkłada się na etapie przygotowania pola i wzrostu roślin, potem zaś zbiorów, a potem dopiero po jakimś czasie od sprzedaży plonów widzisz dopiero jakieś pieniądze. Całą pracę oraz wymagane do niej środki musisz zapewnić właśnie z ubiegłorocznego "zysku" oraz "dotacji".

    •  

      pokaż komentarz

      @Cryptonerd_io: Polska tego nie wprowadzała tylko unia... Wyjaśniłem jaki sens miało wprowadzenie dopłat przez elity polityczne przekupione, gdyby dopłat nie wprowadzono to żywność była by tańsza i miałbyś wybór od kogo sobie marchewke na wsi kupić, dziś na wsi został jeden duży gospodarz w kredytach walczący z innymi dużymi gospodarstwami. To tak jak ze śmieciami zanim wprowadzili zbiorowe umowy zawierane przez gminy każdy miał sowją umowe i płacił ułamek tego co teraz musi bulić.

    •  

      pokaż komentarz

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: myślę, że ignorantem tutaj jesteś Ty, porównujesz dwa różne sektory gospodarki i uważasz, że rządzą się dokładnie tymi samymi prawami.

    •  

      pokaż komentarz

      @bussior: zasada działania ta sama, różnica tylko w produkcie, każda regulacja wprowadza zamęt na rynku i tworzy korzystniejsze warunki dla wiekszych

    •  

      pokaż komentarz

      @gdzie_ona_mnie_zabrala Taki był cel od początku. Zniszczenie małych gospodarstw i uzależnienie ludności od wielkich dostawców.

    •  

      pokaż komentarz

      gdyby dopłat nie wprowadzono to żywność była by tańsza i miałbyś wybór od kogo sobie marchewke na wsi kupić,

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: i na bank ta marchewka nie byłaby chemizowana. Dziś przy dotowaniu obszarników chemia staje się wygodą -ciesz się oczywiście producenci wszelakich round-upów i dla nich też system dotacji był projektowany (tak jak dla zachodnich producentów maszyn- Ursusa najpierw skrzętnie "zaorano" niszcząc dorobek wielu pokoleń inżynierów, zniszczono również wszelkie dokumentacje).

    •  

      pokaż komentarz

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: Podobnie jest z nawozami, w okresie wyplacania doplat dziwnym zbiegiem okolicznosci wszyztkie nawozy nagle drozeja i zamiast 12k placisz 18k

    •  

      pokaż komentarz

      @kam966: Realizowany z resztą w miarę skutecznie przez PO.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zulfix: U nas nawozy tanieją obecnie, cena wzrośnie na wiosnę. Prawo popytu -podaży a nie termin wypłaty dopłat ma na to wpływ.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Ciekawa sprawa: opryskiwacz Krukowiak kosztuje 60 000 zł, ale już pod program unijny 75 000 zł

    •  

      pokaż komentarz

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: Jak p%$#!%?isz o douczania ekonomii to sam lepiej cokolwiek na jej temat się naucz ignorancie. Rolnictwa w patologicznej strukturze jak obecne nie popiera nikt poza może marksistami. Takie gospodarstwo nie ma jakiejkolwiek racji bytu i jedyne co robi to marnuje zasoby, które mogłyby być efektywniej wykorzystane u rolników będących rzeczywistymi przedsiębiorcami a nie biorcami opieki społecznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Maszyny rolnicze nie zawsze były bardzo drogie. Obowiązują je zasady rynkowe. W Białorusi tłucze się tanie maszyny rolnicze. Tylko nie jest uczestnikiem wspólnego rynku. No i spróbuj sobie sprowadzić białoruską kopaczkę do kartofli - granica UE w tym przypadku jest bardzo szczelna. Więc na wspólnym rynku Malinowski konkuruje z Hansem.

    •  

      pokaż komentarz

      to samo możesz powiedzieć po cą są małe firmy skoro są korporacje,

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: i tak powiem. Po co są małe sklepy w których z obrotu 200k miesięcznie ktoś chce utrzymać swoją rodzine i pracownika, skoro są markety gdzie te 200k robi kasjerka w tydzień? Dzięki temu handel jest tańszy i ceny lepsze.
      To samo z rozlnictwem. Kredyt na cały sprzęt żeby orać 5ha i mieć z tego 50k rocznie zeżre cały dochód i produkty powinny być 2xdrozsze.
      Jak tym samym kredytem op!!?$#@i 50ha to nie dość ze sprzeda taniej to jeszcze zarobi.

      Bardzo dobrze ze te małorolne gospodarstwa padają bo to one ciągną w dół cała gospodarkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: Glupie myslenie ze za darmo. Nic nie jest za darmo. Pozornie za darmo trzeba wplacic w podatkach bo panstwo musi odprowasldzac skladki. Trzeba utrzymywac rzesze urzednikow a w koncu ponosic skutki i koszty odgornych czesto glupawych unijnych regulacji ktore kazdego przedsiebiorce kosztuja krocie. Dodatkowo spirala sama sie nakreca bo jedne powoduja powstawanie nowych. Tak wiec rozdawnictwo zawsze konczy sie tak samo- upadkiem finansow panstwa i katastrofa.

    •  

      pokaż komentarz

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: niektóre małe firmy mają sens (np. piekarnie) inne nie mają (kopalnie, fabryki chemiczne)

    •  

      pokaż komentarz

      I jeszcze jedno maszyny też zdrożały bo wiadomo że producent nie głupi wie że jak dopłaty są to rolnika stać drożej zapłacić za maszynę.

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: to jest najgorsze... że po wejściu dotacji 50% z PROWu wszystkie maszyny, ciągniki i sprzęty podrożały o 100%, więc dotacje biorą firmy, a nie rolnicy...

    •  

      pokaż komentarz

      Wyjaśniłem jaki sens miało wprowadzenie dopłat przez elity polityczne przekupione, gdyby dopłat nie wprowadzono to żywność była by tańsza i miałbyś wybór od kogo sobie marchewke na wsi kupić, dziś na wsi został jeden duży gospodarz w kredytach walczący z innymi dużymi gospodarstwami

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: to jest właśnie ten mityczny wolny rynek. Duże sklepy kupują u dużych producentów bo mały nie ma odpowiednich zasobów finansowych, logistycznych i znajomości aby wejść na półki do supermarketu. Wbrew mitycznemu wyobrażeniu ludzie nie jeżdżą do chłopa bo wolą biedronkę za płotem. Poza tym czemu miałby jeździć do chłopa, który produkuje żywność w ten sam sposób co duży rolnik, a pozbawiony jest poza tym procesu kontroli? Sens mają jedynie gospodarstwa ekologiczne, które akurat mają się bardzo dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: Nie rozśmieszaj mnie. Rolnik nie ma prawo do korzystania z socjalu, nawet gdyby oddał swoją ziemię rejentalnie w dzierżawę. Podstawą przyznania pomocy z opieki społecznej jest dochód z hektara przeliczeniowego netto wyliczony przez GUS. Przykładowo 10h ziemi 4 klasy to 7h przeliczeniowych, które dają według absurdalnych wyliczeń około 1600zł dochodu netto miesięcznie, czyli pomoc socjalna by wyniosła by 300 zł miesięcznie maksymalnie. Pokaż mi rolnika w Polsce, który osiąga takie wyniki finansowe przy uprawie zbóż, cz ziemniaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: Serio myślisz, że te małe gospodarstwa to rodzaj firm które mają w planach rozwój? XD Rolnicy z takich gospodarstw posiadali tę ziemię tylko po to żeby się utrzymać, im jest wszystko jedno czy dostaną kasę za płody rolne czy z UE za samo posiadanie ziemi. To nie są przedsiębiorcy tylko pracownicy na własnej ziemi. Czasami mam wrażenie, że 90% wykopu mieszka w miastach i kompletnie nie znają realiów wiejskich...

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: > Po co są małe sklepy w których z obrotu 200k miesięcznie ktoś chce utrzymać swoją rodzinę i pracownika, skoro są markety gdzie te 200k robi kasjerka w tydzień? Dzięki temu handel jest tańszy i ceny lepsze.< Nie musisz wiedzieć o tym iż jedne miejsce pracy utworzone w sklepie typu biedra likwiduje nawet 10 miejsc pracy w handlu, produkcji i usługach, a największe statystycznie bezrobocie na wsi jest tam, gdzie są duże gospodarstwa rolne.

    •  

      pokaż komentarz

      to samo możesz powiedzieć po cą są małe firmy skoro są korporacje, po co są sklepy osiedlowe skoro masz biedronke? Weź się doucz z ekonomi... Takie ignoranckie gadanie....

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: geniuszu, mały sklep zarobi na siebie a małe gospodarstwo nie bo ma ograniczenia w produkcji

    •  

      pokaż komentarz

      @Intervojager_1: i bardzo dobrze. Dzięki temu 9 osób wykonuje inne dodatkowe dobra dla gospodarki bo ta jedna op???$@@i robotę za 10.
      Dzięki temu masz 10x wyższe pkb.

      A wiesz ze wraz z wynalezieniem lokomotywy parowej na jedna lokolotywe z jednym motorniczym prace straciło 100 dorozdzkarzy?

      Chcecie zarabiac dużo a jednocześnie marzy wam się stary model gospodarki uprawy jabłek i szydełkowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: Za to masz ubogie społeczeństwo -bo większość dochodów zagarniają wielkie ponadnarodowe korporacje. Ile kosztuje wybudowanie małej lokalnej fabryki makaronu o zasięgu lokalnym, a ile dla zatowarowania ogólnopolskiej sieci sklepów typu biedronka?

    •  

      pokaż komentarz

      @Intervojager_1: właśnie nie. Pkb to ilość produkcji w kraju. Im wyższe tym bogatsi ludzie.
      Jeśli 10 osób robi jakaś rzecz a nagle wystarczy 1 to razem wyprodukują 10 rzeczy.

      Ludzie zamiast tkwić na hektarze pola, albo w osiedlowym sklepiku idą robić coś co przynosi im większy dochód.

      Biedronka płaci 2x lepiej od jakis gownosklepow na wsiach.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: O ile Twoja argumentacja jest słuszna, dotycząca dorożkarzy, o tyle nie sprawdza się przy sklepach wielkopowierzchniowych, szczególnie przy takim systemie podatkowym, jaki panuje w Europie.-w grę wchodzą wielkie ponadnarodowe korporacje ze sztabem prawników od prawa podatkowego i lobbystów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Intervojager_1: tak samo się sprawdza. Masz tańsze zakupy. A ludzie z gownosklepow poszli na magazyny i produkcje lub inne usługi które kupujesz bo masz tańsze zakupy i ci zostaje kasy na to. Wszyscy nadal maja prace jak widać a tobie zostaje więcej produktów.

      To samo było z dorozdzkarzami. Ci zamiast wozić ludzi coś zaczęli produkować a kupili to ludzie bo nie zaoszczędzili na dorozdzkach bo kolej była tańsza. Wszyscy maja więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: Tylko iż w gównosklepie zarabiali np 4000zł, a nawet więcej dzięki własnej przedsiębiorczości płacąc uczciwie podatki utrzymując małych producentów i hurtowników, a na magazynie mają ledwo te stałe 2500 i cześć, już nie mówiąc o tym, iż wielkie korporacje wszystko robią by uniknąć płacenia podatków. Będąc w Niemczech zauważyłem, iż tam gdzie nie ma hipermarket konkurencji, ceny są średnio o 10% wyższe, od centrów handlowych, gdzie sklepy typu biedra muszą konkurować między sobą, tak iż nie ma się z czego cieszyć -już biedra podniosła ceny w swojej sieci na niektóre produkty do tego stopnia, iż są takie same jak u Janusza. ,

    •  

      pokaż komentarz

      Dopłaty z jednej strony sa fajne bo kasa za darmo prawie, ale jest druga strona medalu znacznie ciemniejsza.
      Otóż dopłat sprawiły że duży ma jeszcze wiecej jak ktoś ma 100 hektarów to to 100k idzie rocznie ekstra. Umożliwiło to gwałtowny rozrost dużych gospodarstw male dalej miały mało i zostały wykluczone z rynku przez nowe rygorystyczne normy sanitarne oraz dotyczące dobrostanu bydła.
      I jeszcze jedno maszyny też zdrożały bo wiadomo że producent nie głupi wie że jak dopłaty są to rolnika stać drożej zapłacić za maszynę.


      @gdzie_ona_mnie_zabrala: Czy w PL cały czas gospodarstwa są rozdrobnione przez co w obecnych czasach mało opłacalne? Nie wiem jak wygląda spółdzielczość rolnicza w PL. Są grupy producencie zapewne i to jest jakaś tam droga bo jak już tu napisano duży może więcej i może taniej. Mam w rodzinie rolnika który obrabia około 50 ha i nic więcej nie zdziała bo w okolicy nie ma ziemi do kupienia. Ale z tego co mi wiadomo to nie jest w niczym zrzeszony. Tak samo nikt z kilkudziesięciu gospodarstw w jego wiosce i wioskach okolicznych. Wszystko na własną rękę. Może to się opłaca ale myślę, że mamy nowe czasy i tylko duże gospodarstwa właściwie przedsiębiorstwa mają rację bytu. Tak jak się zmienił biznes i produkcja przemysłowa tak produkcja rolnicza się zmieniła i siłą rzeczy trzeba się do tego dostosować. Tak jak kiedyś każdy rolnik miał własne maszyny tak teraz lepiej by było, że rolnicy się dogadają w jakąś formę grupy. Jeden kupuje kombajn inny pług a jeszcze inny siewnik i każdy ma swoją rolę i na wspólnej ziemi działają i dzielą się zyskami. Może wizja przeidealizowana ale na te czasy chyba innego wyjścia nie ma. Wszystkie mniejsze gospodarstwa to agroturystyka, albo użytek własny bo wyżyć z tego będzie coraz ciężej.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko iż w gównosklepie zarabiali np 4000zł,

      @Intervojager_1: xd

      To idź zapytaj w osiedlowym swoim ile ci zaproponują. Kombinacje i inne gowna. 4K to zarabiał może właściciel tego gowno sklepu.

      A teraz pomysł. Co lepsze. To ze korporacja ma milion klientów i na każdym zarabia 10 zł czy to ze jest 10000 sklepów małych w których każdy ma 100 klientów i na każdym musi zarobić 100 zł?

      W którym wariancie ludzie są w stanie za swoje zarobki zakupić więcej towarów? Zostaje każdemu 90 na zakup usług od tych co odeszli z handlu.

      Wydajność.

      To ze właściciel Kolei zarobił miliony nie zmienia tego ze ludzie zaoszczędzili na dorozdzkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: akurat to naturlany proces. W USA nie bylo doplat a tez duze gospodarstwa wchlonely mniejsze. Taniej jest uprawiac duzy areal niz sie j%%@c z malymi polami.

      Za to na malych moze byc agroturystyka czy szklarnie badz sady. Takze tez da sie utrzymac, tylko trzeba sie dostosowac.

    •  

      pokaż komentarz

      I jeszcze jedno maszyny też zdrożały bo wiadomo że producent nie głupi wie że jak dopłaty są to rolnika stać drożej zapłacić za maszynę.

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: OHO!! MAMY GENIUSZA EKONOMI !!! Napisz jeszcze ze w sredniowieczu kombajn kukurydziany kosztowal dwa worki ziarna bo rolnicy byli wtedy biedni i dlatego producenci nie podnosili cen.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli a no witam p0lke ekonomi ( ͡º ͜ʖ͡º)( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli a no witam p0lke ekonomi ( ͡º ͜ʖ͡º)( ͡º ͜ʖ͡º)

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: Dobrze trafiles bo po bankowosci ale niestety z bagazem doswiadczen zyciowych (ekonomicznych). Jak ktos mi pisze ze ludzie nie powinni sie bogacic bo to podwoduje wzrost cen to nie umiem przejsc obok tego obojetnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Proszę przeczytaj ze zrozumieniem, gdzie napisałem we wspomnianym cytacie przez ciebie że luzie nie powinni się bogacić? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Proszę przeczytaj ze zrozumieniem, gdzie napisałem we wspomnianym cytacie przez ciebie że luzie nie powinni się bogacić? xD

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: napisales w kontekscie negatywnym ze:

      maszyny też zdrożały bo wiadomo że producent nie głupi wie że jak dopłaty są to rolnika stać drożej zapłacić za maszynę.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: W moim -mamy więcej pracodawców, a ich zarobki zależą wyłącznie od ich operatywności..

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: To standardowa akcja->reakcja xD Stosunek negatywny do dopłat które wywołały taką reakcje na rynku.
      A dwa chwaląc się swoim wykształceniem dużo o tobie świadczy od razu obrażając mnie, zamiast wypunktować merytorycznie i przekonać mnie że mam błędna logikę lecisz pospolitym językiem. Na przyszłość staraj sie kogoś przekonać merytorycznie pokazując wyższość intelektualną która zobowiązuje z racji wykształcenia jeżeli ono jeszcze w dzisiejszych czasach ma znaczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: Zarobki np w biedrze są właściwością stałą zależną jedynie od wysokości pensji minimalnej +prawo popytu podaży na pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: I bardzo dobrze, po co nam masa małych gospodarstw, które nie mogą konkurować z zachodem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: Nie chodzi o dostarczanie przez małe gospodarstwa żywności dla rynku krajowego ale o produkcje na mała skale dla lokalnej ludności, dwa nawet biznes który przynosi w bilansie 0 jest lepszy od bezrobocia.
      A u nas cała masa jest ale bezrobotnych ludzi na wsiach wiec masa małych gospodarstw nam nie grozi.

    •  

      pokaż komentarz

      @gdzie_ona_mnie_zabrala: I właśnie dobrze by było gdyby upadły. Dobrze znam biedną polską wieś i to jest ukryte bezrobocie i wegetacja.
      Masa osób ma jeszcze głupią mentalność według której trzeba mieć krówkę i świnkę i tylko po to idą do pracy, żeby kasę ładować w gospodarkę, a urlop wykorzystać na żniwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @gdzie_ona_mnie_zabrala Mam w rodzinie małych rolników. Wszyscy zyskali na wejsciu do UE. I ich poziom życia zauważalnie wzrósł.
      Choć oczywiście jak to rolnicy i tak narzekają na wszystko ale to już inna sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Maszyny rolnicze nie zawsze były bardzo drogie. Obowiązują je zasady rynkowe. W Białorusi tłucze się tanie maszyny rolnicze. Tylko nie jest uczestnikiem wspólnego rynku. No i spróbuj sobie sprowadzić białoruską kopaczkę do kartofli - granica UE w tym przypadku jest bardzo szczelna. Więc na wspólnym rynku Malinowski konkuruje z Hansem
      .
      @Jarek_Bzoma Dla Białorusinów ich "tanie" maszyny rolnicze nadal są drogie. Więc kwestia taniosci jest względna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: To nie jest kwestia głupiej mentalności, ale czystej ekonomii, bo pieniądze zainwestowane w ten sposób w gospodarstwo zwrócą się z zyskiem. .Ale jeśli policzymy robociznę takiego gospodarza i amortyzację sprzętu, biznes wychodzi na 0. I dla tego nikt prowadzący działalność gospodarczą swojej robocizny nie liczy, bo nagle się okaże, iż dokłada do interesu.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: No co ty, wolisz by wyjechali do pracy za granicę, lub poszli na żebry do opieki? Przepraszam, oni obecnie przechodzą do historii Polskiego handlu, co odbije się dochodach ludności. Po zdominowaniu rynku przez Dino dojdzie do zmowy cenowej, bo tylko kilka podmiotów w handlu zostanie na rynku -jaki problem doprowadzić do zmowy cenowej? Nie wspominam o takim drobiazgu jak spadek wpływów z podatków do budżetu państwa -korporacje bardzo tego nie lubią robić i dla tego zatrudniają najlepszych doradców podatkowych i lobbystów. Gdy w 2006 opublikowałem artykuł na temat wpływu sklepów wielkopowierzchniowych -Kongregacja Przemysłowo-Handlowa, każdy pukał się w czoło. Teraz każdy zainteresowany przyznaje mi rację. Będę musiał poprosić jej prezesa o przesłanie mi jego kopii, o ile jeszcze taka możliwość istnieje. I tak nie przebiję się z nim na wykopie. Makiawelli kiedyś napisał, iż o ile lud ma racje w sprawach ogólnych, tak się myli w sprawach szczegółowych. Reszty domyśl się sam.

    •  

      pokaż komentarz

      Po zdominowaniu rynku przez Dino dojdzie do zmowy cenowej, bo tylko kilka podmiotów w handlu zostanie na rynku -jaki problem doprowadzić do zmowy cenowej?

      @Intervojager_1: słyszę takie p%?$#%@enie od 30 lat. A prawda jest taka ze jak 30 lat temu było 2x drożej w gownosklepach tak jest nadal.
      I za 30 lat będzie tak samo. Nie ma opcji na jakaś zmowę bo tych podmiotów jest za dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: Przepraszam. Gównosklepy nie zrzeszone to ledwo 10% rynku -8 lat temu było około 30%. Ceny zrównały się z sieciami dyskontów -znaczy biedra zaczęła odcinać kupony i podniosła ceny na swoje. Jakość produktów w guwnosklepach przewyższa to co oferują sieciówki -nikt rozsądny kiełbasy w biedrze nie kupuje bo jest tania i jakościowo do dupy. Chcę cię pocieszyć -za 30 lat gównosklepów nie będzie, ceny w wyniku zmowy cenowej pójdą w gorę -płace nie koniecznie. Za to rząd będzie wydawać kasę podatników na programy, które nie przyniosą efektów w celu odtworzenia gównosklepów -tak było w Niemczech w około 2000 roku. Jak chcesz wiedzieć jak w tedy za 30 latbędzie wyglądał Polski handel -jedź teraz do Niemiec, mimo iż małe firmy w Niemczech mają pod względem podatkowym, a raczej ozusowienia lepsze warunki działalności niż w Polsce..

    •  

      pokaż komentarz

      @Odpaleniec: to z czego ma żyć mały rolnik, który ma 3ha? zap?%@?!%ać na dziedzica, który ma 500ha?

    •  

      pokaż komentarz

      @user_ghost: niech się weźmie za normalną robotę zamiast bawić się w rolnika w ogródku. Większość takich małych gospodarstw produkuje gówno, albo tylko ciągnie dotacje na zarośnięte pola

    •  

      pokaż komentarz

      @Intervojager_1: to jest jak płacz ze już nie ma ręcznie robionych butów na które musiałeś oddać półroczna pensje a szewc stracił dobrze płatna prace bo ktoś otworzył fabrykę butów i sprzedaje je za cenę 2 dniówek o „odcina kupony” Bp już nie ma szewców.

    • więcej komentarzy(45)

  •  

    pokaż komentarz

    Dotacje to takie 500+ dla wsi, dla nie których jest to sposób na nic nie robienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @bbolos: Zabierz dotacje, to się dowiesz, ile żywność będzie kosztować w sklepach..

    •  

      pokaż komentarz

      @bbolos: Idź i kup ziemię, maszyny, zbuduj niezbędne budynki, przejdź na mitycznie tani KRUS, weź tę "mityczną" dotację, popracuj tylko 2-3 miesiące w roku i zbijaj kokosy, skoro uważasz, że praca na wsi, to "nicnierobienie". Dotacja na gospodarstwo nie pozwoli rolnikowi utrzymać się przez cały rok, a koszty związane z prowadzeniem działalności rolniczej wbrew pozorom są ogromne. No ale tego nie zrozumie człowiek, który zapewne uważa, że rolnictwo jest zbędne, bo mąkę i mięso przecież można kupić w sklepie.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant

      A ja znam rolnika, ktory uprawia 20ha pola i pracuje wlasnie przez 2 miesiace w roku. Polowa dotacji idzie na paliwo i nawozy, a reszta wraz z zarobkiem za zboże na konto. Domyślam sie ze przypadki, o ktorych piszesz dotyczą micro gospodarstw o powierzchni kilku ha

    •  

      pokaż komentarz

      @Emdeka: Nie uwierzę, że za 500-600 zł w sezonie za tonę zboża, gdzie 1 ha daje w praktyce 5, a na super ziemi góra 7 ton i że za pieniądze ze sprzedaży utrzyma rodzinę, że nie wspomnę o pieniądzach na bieżące naprawy, paliwa, opryski i amortyzację sprzętu... W małym (takim do 40 ha) oraz zwłaszcza w mikrogospodarstwach o tym wiedzą i prowadzą różne uprawy, które dają zyski na przestrzeni wiosna - jesień. Tak więc raczej nie pracuje tylko 2 miesiące w roku chyba, że oprócz tego prowadzi jakąś działalność pozarolniczą i to z niej ma stabilne, comiesięczne zyski.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Nie wszyscy uprawiają zboże, z którego jest mała kasa w przeliczeniu na 1 ha i tu musisz być wielkoobszarowcem, aby coś zarobić. Są inne uprawy. Poznałem raz gościa co uprawiał fasolkę szparagową. Rośnie ona 3-4 tygodni i są 3 zbiory rocznie. On z 1 ha ma zupełnie inne pieniądze niż ten od pszenicy.

      Znam nie jednego "rolnika". Niektórzy nawet nie mieszkają na wsi, ziemia w dzierżawie na gębę i kasa leci. Inni robią z ziemią cokolwiek, choćby raz zaorać, aby było widać, że coś się dzieje. Ziemi za mało, aby się poważnie nią zająć, ale dotacja wpada.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: Pełna zgoda, o dywersyfikacji upraw pisałem. Choć z tą fasolką różnie bywa jak pokazuje przypadek mojego sąsiada. Ze zbożem odpowiadałem na konkretny przypadek z poprzedniego komentarza.

    •  

      pokaż komentarz

      Zabierz dotacje, to się dowiesz, ile żywność będzie kosztować w sklepach..

      @Intervojager_1: będzie tańsza. Teraz się płaci za nie produkowanie. Jak przestaniesz za to płacić to się wezmą za produkcje i będzie taniej bo większa podaż.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: Ale z importu będzie jeszcze tańsza, a ceł zaporowych na żywność UE nie możemy wprowadzić. Zaprzestanie produkcji żywności w Polsce spowoduje, iż żywność stanie się bardzo droga -brak konkurencji ze strony Polskich producentów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Intervojager_1: Chętnie poczytam jak to ceny żywności spadły w Polsce po 2004 r., bo to p!$!?#!enie o tych rzekomych niskich cenach żywności widzę regularnie i nigdy nie widziałem niczego poza chłopskim rozumem co by to potwierdzało a sprawa jest prosta skoro mamy okres przed i po unii.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale z importu będzie jeszcze tańsza,

      @Intervojager_1: to jeszcze lepiej. Po co się zajmować mało dochodowa działalnością?
      Ale fakt. Dotacje to zwykły dumping cenowy i nie powinien mieć miejsca.

    •  

      pokaż komentarz

      Idź i kup ziemię

      @projektant_doktorant: Chłopi mają ziemię jeszcze z uwłaszczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Kto jest tak głupi, aby na 20ha siać zboże...? I chcieć się z tego zboża utrzymać?

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: W srodku pola ze zbozem pewnie sadzi maryche ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: Przed wejściem do unii nie było akcyzy na paliwo -sam płaciłem 1,70 o ile dobrze pamiętam) za benzynę w 2002 roku. Po wprowadzeniu dopłat koszty środków do produkcji rolnej wzrosły o co najmniej 15%. Normy co do produkcji rolnej pod względem jakości mleka są obecnie takie same, jak w latach 60 ubiegłego stulecia. Cena żywności jest uwarunkowana od popytu -podaży. Resztę poszukaj w Google.

    •  

      pokaż komentarz

      Zabierz dotacje, to się dowiesz, ile żywność będzie kosztować w sklepach..

      @Intervojager_1: a w sumie jaka różnica czy zapłacę więcej podatków czy więcej w sklepie? Szczerze to chociaż będzie mniej urzędniczych łap po drodze, które część z tej kasy zabiorą

      To jest takie krótkowzroczne patrzenie, bo rząd robi dopłaty z "rządowych" pieniędzy. Tylko to są nadal nasze pieniądze, które to my oddajemy rządowi (musimy). Ja tam bym wolał mniej oddawać i zapłacić więcej w sklepie. Na jedno wyjdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @11mariom: Nie od rządu, tylko od UE. Kasa pochodzi z ceł.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: chodziło mi o "rolników", którzy mają 2 ha które dostali w spadku, siedzą pod sklepem powiedzmy rolnik-zul. Jego gospodarstwo uprawiane jest przez sąsiada który jest Rolnikiem ( nie zazdroszczę Kursu ani dopłat), rolnik-zul nie sprzeda sąsiadowi bo ma dochód pasywny i co roku dotacja wpada do kieszeni.
      Tak jak z 500+ Cześć ludzi przeznaczy na edukacje, zajęcia sportowe a część na przelew.

    •  

      pokaż komentarz

      Idź i kup ziemię, maszyny, zbuduj niezbędne budynki,

      @projektant_doktorant: raczej nikt tak nie zaczyna tylko dziedziczy gospodarstwo

      przejdź na mitycznie tani KRUS

      jest tani i to niesprawiedliwe

      Dotacja na gospodarstwo nie pozwoli rolnikowi utrzymać się przez cały rok,

      zależy jak duże to gospodarstwo

    •  

      pokaż komentarz

      @Intervojager_1:

      Zabierz dotacje, to się dowiesz, ile żywność będzie kosztować w sklepach..

      A skąd się biorą pieniądze na dotacje? Rosną na polach między ziemniakami, czy spadają z nieba? Pieniądze idą z budżetu UE, budżet UE bierze się ze skladek państw członkowskich, te się biorę budżetów krajowych, a te z podatków, więc generalnie każdy na te dotacje płaci. Ale problem jest większy, bo taki mechanizm rozleniwia podmioty, psuje konkrencję, zaburza inwestycje itd. - bo nie trzeba wiele robić w gospodarstwie, a kasa płynie. Czyli wypisz wymaluj socjalizm i to ponadnarodowy, sen przywódców CCCP

    •  

      pokaż komentarz

      @Intervojager_1: Dają dotacje - źle. Zabierz dotacje - źle. k!@%a ciężkie jest życie polaka.

    •  

      pokaż komentarz

      Kto jest tak głupi, aby na 20ha siać zboże...? I chcieć się z tego zboża utrzymać?
      @GordonL: Znajomy Emdeka, tylko 2 miesiące w roku pracuje i żyje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      raczej nikt tak nie zaczyna tylko dziedziczy gospodarstwo
      @death070: Bo kupno ziemi i zostanie rolnikiem od zera jest drogie i nieopłacalne.

      jest tani i to niesprawiedliwe
      @death070: Pojedź do rodziny (swojej, szwagra, żony) na wieś i zapytaj co sądzą o wysokości składek na KRUS w kontekście opłacalności rolnictwa. Skoro tak dobrze, to sam zostań KRUSowcem. Inna sprawa ile po latach płacenia masz "rolniczej emerytury" - są to tak niskie pieniądze, że naprawdę nie ma czego zazdrościć i mówić w jej kontekście o sprawiedliwości zwłaszcza, że wielu w międzyczasie pracowało zawodowo opłacając ZUD i bez osiągnięcia 25 czy 30 lat składkowych tylko w jednej z tych instytucji mogą liczyć na coś zwanego "emeryturą".
      @bbolos: Rozczaruję cię - wielu takich bierze pole w dzierżawę od żulika pod warunkiem, że będzie brało dotacje. Bez tego obrabianie cudzej ziemi raczej się średnio opłaca pod warunkiem, że nie przylega ona bezpośrednio do twojego pola.

    •  

      pokaż komentarz

      Znajomy Emdeka, tylko 2 miesiące w roku pracuje i żyje

      @projektant_doktorant: Może mieć inną produkcję roślinną.
      Np. bazylię?

    •  

      pokaż komentarz

      @Intervojager_1: Zabranie dotacji dla Polskiego rolnika by było opłacalne bo mieliby ogromny zbyt bo koszt produkcji u nas jest tańszy niż na zachodzie ale na to nigdy UE nie pozwoli bo u nich rolnictwo by padło.

    •  

      pokaż komentarz

      @bbolos: dotacje i niski Krus sa akurat na reke wszystkim rządom. Gdyby typowy polski rolnik 8 hektarowy mial prowadzic normalna działalność to w ciagu roku 90% z nich oddalaby ziemie w dzierżawę albo sprzedala i poszla na socjal. Chyba nke myslisz ze rynki pracy w miastach bylyby w stanie wchonac tyle osob czesto bez wyksztalcdnia i doswiadczenia w innych branżach. A wtedy dopiero budzet narobilby pod siebie. A tak to maja rolnikow z glowy bo jako tako wiążą koniec z końcem

    •  

      pokaż komentarz

      @ChamskoCytuje: Zdajesz sobie sprawę że taki 8 ha rolnik to wszystko musi robić sam i na wszystkim się znać? Taki rolnik potrafi rozebrać traktor, kombajn, naprawić i całą resztę rzeczy też. Bez problemu by się odnaleźli na rynku pracy. Czasy gdy rolnicy mieli konie już dawno minęły.

    •  

      pokaż komentarz

      @raxon1: Chyba, jeśli by przeprowadzili sie do wielkiego miasta -rząd chce tego uniknąć. Z kąt te programy UE na poprawę infrastruktury wiejskiej?

    •  

      pokaż komentarz

      @raxon1: nie da sie takiej reszy ludzi wchłonąć, zreszta czasami najblizsze duze miasto jest oddalone o 150km, wiec mala szansa na codzienny dojazd tlumow lrzy takiej infrastrukturze i komunikacji jaka jest na terenach wiejskich. Nikt rolnictwa nie tknie, bo nie ma co zaoferowac rolnikom. Dlatego lepiej niskim kosztem trzymac ich ana wsiach

    •  

      pokaż komentarz

      @Intervojager_1: No coś jeść trzeba. Zarówno w miastach jak i na wsiach ludzie jedzą. Wszystkim krajom członkowskich raczej zależy na rolnictwie i to należy usprawniać żeby zwiększyć wydajność. Kiedyś chłop chodził z pługiem za koniem. Potem jeździł trzydzistką z 2-3 skibowym pługiem a teraz jeździ innym sprzętem z obrotowym pługiem 6 skibowym, gdzie nie dość że szybkość orki jest 2 razy szybsza (mam na myśli km/h) to i 3 razy tyle więcej pola obrobi za jednym przejazdem. Jeśli chcemy mieć swoją żywność w niskiej cenie to wydajność musi być wysoka. Chyba nie myślisz że rząd się boi że rolnicy pojadą do miasta do pracy xD dziś są samochody a miasta co kawałek to rolnicy mogą pozostać w swoich domach jednocześnie podejmując pracę w mieście. Rolnik zawsze będzie miał co go gara włożyć a gdyby nie ta kasa na dotacje to miastowy pracujący za 2000zł chleb by smalcem smarował. Takie są fakty i nie chcę to nikogo obrażać bo tak by było w każdym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChamskoCytuje: Pokaż mi miejsce na mapie Polski gdzie najbliżej do miasta jest 150km. Największym problemem rolnictwa jest jego rozbrobnienie, zresztą ci małorolni rolnicy pracują na etatach a rolnictwo to tylko dodatek.

    •  

      pokaż komentarz

      @death070: Bo kupno ziemi i zostanie rolnikiem od zera jest drogie i nieopłacalne.

      @projektant_doktorant: o jeny dzięki że mnie oświeciłeś jaki jesteś mądry

    • więcej komentarzy(20)

  •  
    rafal-heros

    +69

    pokaż komentarz

    Smutne jest to że ludzie jadą po rolnikach zapominając jaki to jest strategiczny sektor. Wystarczy sprawdzić jaki raban podniósł się gdy skoczyły ceny warzyw z powodu suszy i ile złości się wylało na wykopie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: No to wtedy importujesz zza granicy

    •  
      rafal-heros

      +53

      pokaż komentarz

      @Pawel993: a myślisz że zagranica będzie się przejmować ceną dla Polaka robaka gdy nie będzie miała konkurencji?

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: zagranica to nie jest jedna gospodarka tylko kilkanaście konkurencyjnych

    •  
      rafal-heros

      +22

      pokaż komentarz

      @Pawel993: które mają podobne ceny zwłaszcza na zachodzie. Jeśli byłeś na zachodzie to zauważyłeś że ceny warzyw i owoców są tam wyzsze.

    •  

      pokaż komentarz

      które mają podobne ceny zwłaszcza na zachodzie. Jeśli byłeś na zachodzie to zauważyłeś że ceny warzyw i owoców są tam wyzsze.

      @rafal-heros: niektóre są wyższe, najwyżej będziemy mieć takie same

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: nie tłumacz mu i tak nie zrozumie. Kolejny który myśli że żywność można importować albo mleko produkuje supermarket.

    •  
      rafal-heros

      +37

      pokaż komentarz

      @Pawel993: nic nie rozumiesz. Każde państwo dkmba o rolnictwo bo podwyżka cen albo brak produktu prowadzi do wojny domowej, buntu, rozpadu państwa. Bez butów przetrwasz, gdy masz blokadę spozywczą rodzą się w ludziach demony. Stąd tak ważna produkcja własna.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: pozdrawiam normalnego. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: nie tyle co powód suszy tylko małej dostępności przez niewielką produkcję. Produkcja jest mała bo obecnie jest to nieopłacalne, tańszą żywność można kupić zza granicy głównie Ukrainy (gdzie normy nie są przestrzegane, a badania fałszowane, np. ostatnia afera z kaszami).

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: On nie rozumie, że jak w PL nie będzie produkcji rolniczej, to zagraniczne rynki będą dyktować ceny i wcale nie będą konkurować, a "rozbiorą" ten rynek pomiędzy siebie. Per analogiam - nie widzi, że zagraniczne sieci marketów opanowały polski rynek i w konsekwencji za to samo płacimy więcej niż w tej samej sieci na zachodzie. On oczywiście wierzy w to, że wyższe ceny albo gorszy skład produktu jest odzwierciedleniem "preferencji konsumentów" w naszym kraju... Przez takie myślenie naprawdę dla tego kraju nie będzie nadziei na sensowne zmiany...

    •  

      pokaż komentarz

      które mają podobne ceny zwłaszcza na zachodzie. Jeśli byłeś na zachodzie to zauważyłeś że ceny warzyw i owoców są tam wyzsze.

      @rafal-heros: Głupi ci polscy rolnicy, sprzedają w kraju za bezcen zamiast za granicę, przecież mogliby świat opanować z takimi cenami.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Sensownej zmiany nie będzie przez ludzi jak ty, którzy chcą konserwować stan obecny jakimiś banialukami. Dlaczego niby żywność ma nie być w Polsce produkowana? Mają puszcze objąć 90% stanu Polski? Największym kosztem rozwoju jest obecnie cena ziemi. Jeżeli zyskowność produkcji rolnej spada, to spadnie aż do momentu gdy znowu będzie ona opłacalna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: Nie zapominajmy, że koszt ziemi poszedł w górę astronomicznie przez "dotacje".

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: bez dopłat problemem nie jest niska zyskowność produkcji tylko brak zyskowności
      Koszt pracy w Unii jest wysoki, bo to bogata gospodarka. Więc w latach urodzaju zagraniczne gospodarstwa z niskimi kosztami pracy, nie obwarowane przepisami mającymi chronić środowisko i ludzi zwyczajnie udupiłyby produkcję w krajach UE.
      Produkcja żywności nie może być pozostawiona bez ochrony i podlegać tylko mitycznej ręce rynku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: Bo w odróżnieniu od ciebie widzę, jak zmienia się polska wieś i że niebawem nie będzie się nikomu chciało za te groszowe wynagrodzenia wykonywać ciężką pracę na gospodarce. Banialuki głosi człowiek, który w temacie się wypowiada na podstawie cen w spożywczaku, a latem pieprzy o pazerności rolnika, bo rwaczowi daje 1,5 zł za łubiankę, a malina w sklepie kosztuje aż 12 złotych. A że rolnik, żeby malinę czy inną truskawkę mógł zerwać włożył w to już 2 zł i w zamian dostaje na skupie góra 4 złote, to już kij z tym. Pazerny i ch...
      Problemem nie jest to, że cena ziemi jest barierą (wielkoobszarowi rolnicy najczęściej większość obrabianej przez siebie ziemi ma w dzierżawie), a że brakuje rąk do pracy w tym niezwykle potrzebnym, a mało poważanym i wymagającym wiele wysiłku zawodzie. A wielu tych, co to jeszcze robią mówią otwarcie o tym, że bez dotacji nie ma sensu prowadzić tej działalności i że nie będą tego robić.
      No ale wykop widzi tylko domy jednorodzinne (a gdzie kurde bloki na wsi?), dotacje, samochody (bo jaka komunikacja dociera na statystyczną polską wieś poza "gimbusem"?) i wieczne narzekania, że się nie opłaca. Problemów wsi nie zobaczy człowiek, który z rolnictwem ma styczność jedynie w warzywniaku lub na mięsnym w lokalnym markecie w mieście.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: obecnie, przemysłowa produkcja rolna ma porównywalny wpływ na środowisko jak przemysł ciężki. Jakby rolnictwu dać wolną rękę, zlikwidować rekompensaty i dopłaty a zamian dać możliwość maksymalizacji produkcji żeby rolnictwo zwiększało swoje zyski i tylko z tego żyło, to uwierz mi w kranie nie masz wody, a na dowozy wody pitnej może nie być Cię stać. Wydrenowaliby każdą kałuże do swojej produkcji.
      Z resztą można to zobaczyć obecnie, na hektarach pol których rośnie coś i tylko coś i to w taki sposób, że pobliskie drzewa wieloletnie upadają i nie jest to od wiatru a wokół nawet chwast nie urośnie. Sama pszczoła na takich polach potyka się o swoje skrzydła. W tym roku podczas suszy zagoniło mnie na pola, gdzie żniwowano przemysłowo. Pracujące kilkadziesiąt maszyn robiło taką mgłę od unoszącego się kurzu że widoczność wynosiła kilkanaście metrów a same tumany kurzy widoczne były z nastu kilometrów. I gdy w końcu spadło trochę deszczu, smród z tych pól był nie do zniesienia.

    •  
      rafal-heros

      +1

      pokaż komentarz

      @kkrycha: ale co ma jedno do drugiego? Też popieram ustawę o wodach gruntowych i szlak mnie trafia jak chłop o 14 w 33 stopniach podlewa kapustę, co nie zmienia faktu że rolnictwo to podstawa kraju i wszystkie kraje skupiają się na ochronie swojego sektora

    •  

      pokaż komentarz

      Smutne jest to że ludzie jadą po rolnikach zapominając jaki to jest strategiczny sektor.

      @rafal-heros: "wspolczesne mlode pokolenie ma problemy z mysleniem" i nie wymagaj od nich zadnych meczacych operacji logicznych bo mozesz ich narazic na udar albo cos gorszego. Az boje sie wspominac o firmach ktore tez "oficijalnie" nie zarabiaja albo ciagna na granicy oplacalosci a w rzeczywostosci spia na zlocie:

      źródło: i.wpimg.pl

    • więcej komentarzy(9)

  •  

    pokaż komentarz

    nie, rolnicy nie żyją z dotacji unijnych... zacząć trzeba od tego, że jak ktoś żyje z dopłat unijnych to ciekawe jak to robi, bo mając 5ha i dostając niecałe 5k rocznie utrzymać siebie, rodzine i gospodarstwo to jest niezły wyczyn... po 2 w polsce nie ma 1.3mln gospodarstw, jest może max 300k - właśnie takich które produkują, handlują, prowadzą rozrachunek itd. reszta to KRUSowcy, czyli największy rak w systemie... ludzie którzy pracują za granicą, mają jakieś małe zakłady (fryzjer, mechanik, sklepikarz) ale są na krusie, bo mają 1ha przeliczeniowy pola (lub więcej) i od razu w naszym chorym kraju są uznawani za rolników... po 3 z dopłat żyją niektórzy, też nie są to rolnicy, a obszarnicy... głównie byli czy obecni posłowie SLD, PSL itd. którzy wiedzieli dobrze, że wejdziemy do UE i będą dopłaty już przed 2004 rokiem, wtedy też nakupili ziemi po 1-5k za hektar ile się tylko dało i uprawiają, albo koszą tylko raz w roku i biorą dopłaty ( to też jest totalny rak)
    podsumowując - dopłaty unijne do hektara TO RAK W SYSTEMIE... Każdy porządny rolnik u nas w kraju powie, że dałby wszystko, żeby te dopłaty ZLIKWIDOWAĆ, ale W CAŁEJ UE... wtedy bylibyśmy na równi i moglibyśmy konkurować na zasadach wolnego rynku, a nie u nas mamy dopłaty które w większości biorą ci najwięksi, albo nierolnicy, za to, że mają ziemie... nie za to, że produkują, sprzedają, budują gospodarke kraju, regionu itd. tylko ZA TO, ŻE MAJĄ ZIEMIE XD

    •  

      pokaż komentarz

      @siodemkaxx: Ja dodałbym jeszcze, że skoro tak wielu jest przeciwko dopłatom dla rolników to ilu z nich jest gotowych płacić dużo drożej za żywność, nawet w krotnościach, w dodatku za żywność najniższej jakości, wręcz czasem śmieciową, bez jakiejkolwiek kontroli na zawartość szkodliwych substancji chemicznych czy organizmów biologicznych.

      Oraz czy godzą się na to, że Europa bez dopłat straci bezpieczeństwo żywnościowe i że zostanie zalana żywnością pozaeuropejską i jeszcze wyżej dotowaną jak północnoamerykańską (z USA czy kanady), południowoamerykańską (Argentyna, Brazylia) czy azjatycką (Chiny, Rosja). (tak jak po II wojnie, warto sprawdzić ile wtedy np. kosztowało kilo mięsa w Polsce w relacji do przeciętnej płacy) Bo rolnictwo wszędzie na świecie (może poza Afryką) jest potężnie dotowane, często bardziej niż w UE. Powstaje więc pytanie, dlaczego nasi "wolnorynkowcy" chcą sami wyrzec się konkurencyjności europejskiego rolnictwa? Podejrzewam, że z czystej głupoty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: poczekaj poczkaj - dotacje chyba ni jak sie maja do kontroli jakosci prowadzonych przez weterynarie czy kto tam sie tym zajmuje. Jak by nie bylo tych dotacji i dzialal by wolny rynek to by bylo taniej. Inspektorat sanitarny sprawdzal by tak czy inaczej co tam sie dzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja dodałbym jeszcze, że skoro tak wielu jest przeciwko dopłatom dla rolników to ilu z nich jest gotowych płacić dużo drożej za żywność, nawet w krotnościach, w dodatku za żywność najniższej jakości, wręcz czasem śmieciową, bez jakiejkolwiek kontroli na zawartość szkodliwych substancji chemicznych czy organizmów biologicznych.

      @Takiseprzecietniak: Więc rozumiem przed 2004 żywność kosztowała więcej? To ciekawe.

      Oraz czy godzą się na to, że Europa bez dopłat straci bezpieczeństwo żywnościowe i że zostanie zalana żywnością pozaeuropejską i jeszcze wyżej dotowaną jak północnoamerykańską (z USA czy kanady), południowoamerykańską (Argentyna, Brazylia) czy azjatycką (Chiny, Rosja)

      @Takiseprzecietniak: Tak, niech dopłacają i niech tracą na tym byśmy my mieli tanią żywność, lepiej dla nas. My doplacamy cały czas do każdej paczki z aliexpress, ale że nikt tego nie liczy to nikogo to nie boli. Nikogo nie zastanawia jak za 5 zł z produktem można mieć jakieś gówno z chin jeśli po Polsce wysłanie listu to 8 zł.

      Powstaje więc pytanie, dlaczego nasi "wolnorynkowcy" chcą sami wyrzec się konkurencyjności europejskiego rolnictwa?

      @Takiseprzecietniak: To nie konkurencyjność, to protekcjonizm przedsiębiorstw francuskich i niemieckich, protekcjonizm nie skutkuje tym, że jesteśmy silniejsi a tylko powoduje, że jesteśmy słabsi.

      Może skoro rolnictwo jest takie ważne powinniśmy wrócić do PGRów, przecież nie może być tak, że jedzenie będzie w rękach prywaciarza?

    •  

      pokaż komentarz

      Więc rozumiem przed 2004 żywność kosztowała więcej? To ciekawe.

      @YouCanCallMeBillieGates: owoce i warzywa były droższe w sklepach niż teraz, tylko rolnik dostawał z tego 70-80% a nie 15-20%

    •  

      pokaż komentarz

      Dodam jeszcze, że rakiem są dopłaty jak np. 60k na modernizacje małych gospodarstw, gdzie "gospodarstwa" zwykle do 5ha pozgłaszały się do tego programu, który należy się prawie każdemu małemu i zamiast dać 60k i kazać iść do pracy, a gospodarstwo sprzedać większemu. To ci ludzie dostają 60k za które większość kupuje chińskie czy indyjskie traktory ( bo w okolicach 60k one kosztują) co totalnie jest im niepotrzebne... bo gospodarstwo 3 czy 5ha to gówno działka a nie gospodarstwo i na pewno nie potrzebuje oprócz tego co ma, dodatkowo ciągnika chińskiego ( bez serwisu i części łatwo dostępnych), więc wyj!!$ne kilkaset milionów w błoto...

    •  

      pokaż komentarz

      @rt_of_vnt: To nie jest takie proste. Niemal cała weterynaria na tym polu działa w Polsce w oparciu o przepisy, standardy i wytyczne unijne i jest finansowana także z funduszy na wspólną politykę rolną z której pochodzą dotacje. Bez tej polityki nie tylko weterynaria byłaby iluzją, ale także instytucje kontrolujące jakość i bezpieczeństwo żywności np. bez dotacji unijnych nie powstałby jeden z najnowocześniejszych instytutów naukowych w Europie czyli Państwowy Instytut Weterynaryjny - Państwowy Instytut Naukowy w Puławach, który zajmuje się nie tylko kwestiami weterynaryjnymi (choćby bada próbki na obecność wirusa ASF), ale też ma zadania militarne, związane z ochroną chemiczną i biologiczną w ramach naszych obowiązków wynikających z członkostwa w NATO.

      Po prostu w Polsce samorzutnie nie powstawałyby takie instytucje, a nawet jakby powstawałyby to skromniejsze, z gorszym wyposażeniem, z gorszymi procedurami postępowania itp. itd.

      Po drugie, żeby otrzymać dotacje np. na rozwój hodowli zwierząt, ale nawet na rozwój produkcji roślinnej, trzeba spełnić szereg wymogów, często bardzo kosztownych, związanych np. z przechowywaniem środków produkcji, pasz, wyprodukowanej żywności, odpadów produkcyjnych, ścieków, pełnej kontroli np. nad tym kto wchodzi do twojego gospodarstwa, często takich, o jakich przeciętny zjadacz chleba nie ma nawet zielonego pojęcia. Do tego wymogi sanepidowskie, na wszystko musisz mieć certyfikat albo papierek, np. na opryskiwacz albo żeby móc kupić oprysk w sklepie.
      To wszystko sprawia, że standardy produkcji żywności są w Polsce podniesione na niezwykle wysoki poziom, co sprawia, że jest ona generalnie bezpieczna i czysta. Tego bez dopłat by nie było, bo raz że rolników w większości nie byłoby stać na niezbędne inwestycje, a dwa, że nasze państwo nie miałoby impulsu, żeby stawiać tak wysokie normy, bo mało kto byłby w stanie im sprostać. I wtedy takiej bezpiecznej żywności byłoby mniej i byłaby ona dużo, dużo droższa, bo to ty jako konsument musiałbyś w cenie zapłacić za zmonopolizowany rynek, na którym działałoby kilka dużych producentów zdolnych do sprostania takim standardom bądź importerów którzy sprowadzali by żywność, jak np. do Dubaju (tylko nie wiem czy masz tyle ropy, żeby płacić takie ceny za żywność jak dubajczycy ;) )

      A gdybyś obniżył standardy, to jadłbyś taką paszę, bo trudno to czasem nazwać żywnością, jaką jedzą Amerykanie, albo "zdrową" żywność z Chin czy Rosji, gdzie nie ma żadnej realnej kontroli nad produkcją.

      Rozpisałem się może trochę chaotycznie, ale temat jest niezwykle skomplikowany i ma wiele wymiarów, nawet strategiczno militarny - Europa bez swojego rolnictwa będzie tylko zabawką w rekach Rosji, Chin czy USA. Rolnictwo nigdzie na świecie nie jest wolnorynkowe, o tym też trzeba pamiętać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: faktem jest, że u nas na rynku krajowym jest to powiem "w miare" kontrolowane, ale to co przyjeżdża np. z ukrainy jest w 99% bez ŻADNEJ kontroli... czy to PIORINu, czy WIHARSu, czy Inspekcji Weterynaryjnej...

    •  

      pokaż komentarz

      @YouCanCallMeBillieGates: Wybacz, ale musiałaś zjeść snikersa z chińskiej czekolady, bo pierniczysz jak potłuczona.

      Więc rozumiem przed 2004 żywność kosztowała więcej? To ciekawe.

      Po pierwsze przed 2004 r. Polskie rolnictwo i rynek żywności były już w dużej mierze zharmonizowane z unijnym dzięki umowie stowarzyszeniowej i takim programom jak np. SAPARD. Właśnie po to, żeby nie dochodziło do różnych szoków.
      Po drugie, przed 2004 roku niemal w każdym gospodarstwie (koło miliona) była krówka albo dwie świnki, teraz takich gospodarstw jest nieco ponad 100 tys. Nikt wtedy nie badał czy świnia przed ubojem jest zdrowa, a mleko było cedzone przez pieluchę i dostarczane do mleczarni, gdzie badano właściwie jedynie poziom tłuszczu i czy słoma albo okruchy gówienek w nim nie pływają. Teraz mleko produkowane jest w sterylnych warunkach i natychmiast schładzane i przetwarzane. Wszystko za pomocą drogich specjalistycznych urządzeń i zmianom w systemie hodowli. Tymczasem jego cena od 2004 roku właściwie jest na podobnym poziomie. I tu dochodzimy do dotacji, bo to dzięki nim wciąż, mimo wielokrotnym wzrostom cen pasz, nawozów, lekarstw, krów itp. możesz pić tanie i zdrowe mleczko.

      Tak, niech dopłacają i niech tracą na tym byśmy my mieli tanią żywność, lepiej dla nas.

      Może dla ciebie. ja nie chcę jeść paszy, którą żywią się Amerykanie albo mieniącego się kolorami tęczy od bogatej palety pierwiastków z okresowego układu chińskiego mięsa.
      Po drugie, wolę dopłacić do rolnictwa, ale nie ryzykować, ze któregos dnia Putin wstanie lewą nogą albo że w Trumpa wstąpi diabeł i zablokują eksport żywności do Europy.
      Albo, po trzecie, po prostu wiwindują ceny do poziomu tych arabskich. Bo niby czemu nie mieliby tego zrobić, skoro by mogli?

      To nie konkurencyjność, to protekcjonizm przedsiębiorstw francuskich i niemieckich, protekcjonizm nie skutkuje tym, że jesteśmy silniejsi a tylko powoduje, że jesteśmy słabsi.

      Zmień perspektywę nie na naszą okołograjdołkową, tylko globalną, taką właśnie o której już wspominałem. Wszystkie liczące się w produkcji żywności kraje na świecie dotują go na potęgę. I to na tysiąc różnych sposobów. Robi to np. Rosja dotując swój przemysł mleczarski. Europa obcinając dotacje dla swojego, po prostu pozbawia się swojego podstawowego bezpieczeństwa czyli bezpieczeństwa żywnościowego. Ile to kosztuje zapytaj kraje arabskie. Aż szkoda się tu rozwijać, takie to oczywiste.

    •  

      pokaż komentarz

      @siodemkaxx: Dlatego jest tanie. Tylko kupujący powinien wiedzieć jak to zostało wyprodukowane, ale niemal żaden nie wie. I to jest słabość polskich organizacji rolniczych i konsumenckich, że o takie nagłaśnianie spraw nie dbają.

    •  

      pokaż komentarz

      bo gospodarstwo 3 czy 5ha to gówno działka a nie gospodarstwo

      @siodemkaxx: znam mniejsze obszarowo przynoszące krociowe zyski. Sukces gospodarstwa rolnego jest powiązany z gospodarzem, a nie ilością hektarów

    •  

      pokaż komentarz

      @siodemkaxx: Ten program to jedna wielka porażka. Przede wszystkim kwota jest za mała, żeby cos sensownego zrobić, a wymogi w sumie duże. Takie 5-6 hektarowe gospodarstwa to raczej z niego nie skorzystają, bo maja za mało ziemi, żeby rozwinąć docelową produkcję. No chyba, że wszystkie będą szklarnie albo szkółki drzewek bożonarodzeniowych zakładać albo cebulę uprawiać ;)

    •  

      pokaż komentarz

      . po 2 w polsce nie ma 1.3mln gospodarstw, jest może max 300k - właśnie takich które produkują, handlują, prowadzą rozrachunek itd. reszta to KRUSowcy, czyli największy rak w systemie...

      @siodemkaxx: ale ten rak oficjalnie rolnikiem jest, takze nie manipulacja. I oni jak najbardziej zyja z tych doplat, to takie 500+ ( ͡° ͜ʖ ͡°) Do tego prawdziwe 500+ lub 3 miesiace za granica w roku i na zycie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja dodałbym jeszcze, że skoro tak wielu jest przeciwko dopłatom dla rolników to ilu z nich jest gotowych płacić dużo drożej za żywność.

      @Takiseprzecietniak: Tania żywność prowadzi do marnotractwa.

      kosztowało kilo mięsa w Polsce w relacji do przeciętnej płacy)

      Produkcja mięsa produkuje dużo gazów cieplarnianych.

      Oraz czy godzą się na to, że Europa bez dopłat straci bezpieczeństwo żywnościowe i że zostanie zalana żywnością pozaeuropejską i jeszcze wyżej dotowaną jak północnoamerykańską (z USA czy kanady),

      To może zamiast dotować, wybudujmy ogromne magazyny i wykupmy całą żywność z krajów które dotują produkcję? Wyjdzie taniej a ci idioci nam jeszcze dopłacają xd

    •  

      pokaż komentarz

      @SzwagierPrezydenta tez znam, ale niestety wiekszosc to tak jak napisałem...

    •  

      pokaż komentarz

      @Grewest: Nie ma idealnych rozwiązań, obecna polityka rolna UE też ma wiele wad, o których grube książki można napisać, ale taki durnowate ataki na nią - "natychmiast rozwalić", "zabrać calkowicie dopłaty", "wprowadzić wolny rynek" itp., porażają głupotą.

      To może zamiast dotować, wybudujmy ogromne magazyny i wykupmy całą żywność z krajów które dotują produkcję? Wyjdzie taniej a ci idioci nam jeszcze dopłacają xd

      Traktując serio - magazyny te już częściowo są, ale na szerszą skalę taki pomysł, z różnych przyczyn jest niemożliwy, np. żywności nie da się w nieskończoność trzymać. A po drugie nie traktujmy Amerykanów czy Chińczyków jak idiotów - dopóki muszą konkurować z żywnością europejską, dopóty, poprzez dotacje i inne formy wsparcia, utrzymują cenę na konkurencyjnym poziomie. Jeśli zniknie europejska konkurencja, to jak myślisz, co się stanie z cenami Amerykanów czy Chińczyków? To oczywiście pytanie retoryczne ;)

    • więcej komentarzy(7)

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna