•  

    pokaż komentarz

    Spróbujcie przejechać samochodem firmowym przez tą granicę. Samochód w leasing czy kredyt (firma w dowodzie rejestracyjnym) i zaczyna się zabawa. Upoważnienia, oświadczenia, nie takie pieczątki, sprawdzanie 2oo razy czy dokumenty są oryginalne, sprawdza to kilka osób. To trwa. Przychodzą odchodzą. Mówią - nie wjeżdżasz, wjeżdżasz. Wracasz. Za mało kolorowe pismo. Za mało kolorowe pieczątki. Za bardzo. Podpis taki, śmaki, owaki. Cholera wie, jaki powinien być - wytycznych brak. Podważają tłumaczenia dokumentów przez tłumaczy przysięgłych. Wymyśl do czego mogą się przyczepić a istnieje duże prawdopodobieństwo, że tak właśnie będzie. Jechałem do Kijowa. Samochodem. 4h na granicy, w tym 26minut przy okienku z tłumaczeniem się. Łącznie 4,5h przejazdu TAM.
    Nie potrafią czytać, nie rozumieją polskiego prawa i możliwości. Nie daj borze, masz samochód w leasing na osobę fizyczną. Wtedy to musi być sajgon.
    Przede mną stał Pan - nazwijmy go X, miał samochód w leasing na P.H.U. X. Państwo nie potrafili zrozumieć, że X tu, i X tu - to to samo i to samo nazwisko i to jego firma.

    Djengi, djengi, djengi. Piniondze, piniondze, piniondze.

    A po co Pan jedzie do Kijowa? - Turystycznie.
    Ale po co? - Zobaczyć Kijów.
    Ale po co? - Zeby zostawić u Was moje pieniądze.
    I też problem. Zawsze problem.
    Podobno tak jest od czasu wejścia Polski do UE.

    Droga Ukraino - nigdy więcej. Naprawdę. Ładny kraj, może biednie po drodze, ale ładnie.
    Ale nie, dziękuję.

    Na powrocie ta sama procedura trwa pół minuty. Trzydzieści sekund. Ale łączny przejazd w sierpniu trwał...6h przez samą granicę.

    Po samym traktowaniu na granicy przez ukraińskich celników - cieszyłem się jak widziałem polskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @f3st3r: też jeździłem na UA z towarem. Masakra. Chamstwo, brak wiedzy i djengi. Więcej bo jest kryza. Ogólnie chory kraj i ludzie. Polecam Bialorus jak ktoś już chce jechać na wschód.

    •  

      pokaż komentarz

      @f3st3r: Rozumieją 100 USD w książeczce.

    •  

      pokaż komentarz

      @mich160: 10 lat temu 5$ załatwiało sprawę :)

      W ogóle wszedłem tu sprawdzić, czy artykuł nie jest z poprzedniego roku. Okazało się, że są różne.
      https://fakty.interia.pl/swiat/news-ukrainscy-celnicy-nie-wpuscili-aut-z-darami-dla-polakow,nId,2741517

    •  

      pokaż komentarz

      @mich160 Wielokrotnie jeździłem na Ukrainę i powiem Ci ze to w 100% prawda. Nawet 2zl w bagazniku podczas kontroli czy tez w paszporcie i odrazu nie robia problemow xD

    •  

      pokaż komentarz

      A po co Pan jedzie do Kijowa? - Turystycznie.
      Ale po co? - Zobaczyć Kijów.
      Ale po co? - Zeby zostawić u Was moje pieniądze.
      I też problem. Zawsze problem.
      Podobno tak jest od czasu wejścia Polski do UE.


      @f3st3r: Nie, nie jest. Byłem na Ukrainie ok. 30x i nigdy nie miałem problemu. Ino że ja nie jeżdżę samochodem, a latam samolotem albo przechodzę granicę pieszą w medyce w 20 minut, z politowaniem patrząc na tych stojących w kolejkach samochodowych.

    •  

      pokaż komentarz

      Spróbujcie przejechać samochodem

      @f3st3r: Ja raz nie miałem wszystkich dokumentów, mówię ukraińskiemu celnikowi, że nie wiedziałem ze mam mieć.
      Krzyknął tylko SAŁDATY!!!! i kurcze podbiegło dwóch przeładowali kałasznikowy, nogi mi się ugieły a dzwięku przeładowywania i wycelowanych we mnie luf nie zapomnę nigdy.
      Na drugim przejściu 30Hrywien w paszporcie wypadło na podłodze w budce i życzyli mi udanych wakacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @dwiqpl Właśnie sprawdziłem czy to już ktoś napisał. Nie daj boŻe, pisać w borze.

    •  

      pokaż komentarz

      @f3st3r: te 4h godziny byly tylko po te zebys zrozumial ze pieczatka jest bardziej kolorowa jak dorzucisz troche hrywien

    •  

      pokaż komentarz

      @Walenciakowa: przejście piesze i wypożyczenie wozu po stronie ukraińskiej to chyba lepszy pomysł również ze względu na możliwe kontrole policji, która upatruje sobie blachy z krajów UE i trzepią szukając najmniejszego powodu do skasowania łapówki.

    •  

      pokaż komentarz

      @f3st3r: I nawet te słynne argumenty dorzucane do paszportu nie pomagały?

      @f3st3r: te 4h godziny byly tylko po te zebys zrozumial ze pieczatka jest bardziej kolorowa jak dorzucisz troche hrywien

      @spidero: Dokładnie tak, standardowa procedura :-) Nie dałeś, to poczekasz. Zachodnia ukraina to jest prawdziwy dziki zachód. Im głębiej tym juz spokojniej

    •  

      pokaż komentarz

      @Walenciakowa: przejście piesze i wypożyczenie wozu po stronie ukraińskiej to chyba lepszy pomysł również ze względu na możliwe kontrole policji, która upatruje sobie blachy z krajów UE i trzepią szukając najmniejszego powodu do skasowania łapówki.

      @Jare_K: Oczywiście że tak. Po drugie po drugiej stronie granicy stoją taksówki za 100 zł (na 4 osoby to chyba niezła cena) do Lwowa a w samym Lwowie tysiące taksówek. Jak ktoś chce po taniości, to marszrutki są 200 metrów dalej za niecałe 10 zł. A jak to mu za dużo, to 1,5 km od granicy jest pociąg za 2 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      30Hrywien

      @funksik: Lol, 30 hrywien. Fajki kosztują teraz na Ukrainie 42 hrywny. Masz chłopie fantazję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Walenciakowa: to były inne czasy :) dokładnie 15 lat temu. NIe chodziło o łapówke ale żeby coś wypadało :)

    •  

      pokaż komentarz

      @funksik: Jakie inne, skoro jak pamiętam w 2014 hrywna kosztowała 40 gr. Więc przekupiłeś ich za 12 zł?

    •  

      pokaż komentarz

      @Walenciakowa: 15 lat temu był 2004 :) a nie 2014. a hrywna była po 16 gr o ile dobrze pamiętam. I tak tyle wystarczyło, bo liczył się fakt że coś tam wylata a nie że nie ma nic. Jak mnie cofnęli to tak mi poradził nasz pogranicznik. dodając że dzisiaj to cofneli już kilku tylko dlatego że jest niedziela :)

    •  

      pokaż komentarz

      @funksik: Hrywna po 16 groszy jest teraz. Kiedyś była droższa (2014 - 40 gr).

    •  

      pokaż komentarz

      @f3st3r: mam znajomego który jest celnikiem w PL, ale wiadomo z ukrami sie zna, i sam mówi ze to banda dzikusów, normalnie na służbie chleją spiryt, od kogo mogą to wyciągają dolary, a po cichu przepuszczają swoich do nas z fajkami i jednym słowem mają wszystko w doopie. I taki kraj chce do UE? kuźwa graniczyć z nimi to już jest odpowiednia kara, a gdzie oni do UE. Polskie władze powinni tez im uprzykrzyć życie, a nie kartę Polaka dawać byle komu i w sumie za nic, bo ukrainka dała doopy Polakowi i już wszystko jej sie kuźwa należy. Polska jako kraj tez dała doopy bo z ukrami trzeba krótko, jak to mówił Górski z KMN, "Pogłaszcz chama to cie kopnie, kopnij chama to cie pogłaszcze". Oni wykorzystują Polskę jako tranzyt zagranicę - spokojnie, oni juz wyjeżdzają do Niemiec, A4 to będzie aby zaj?%?na ukrami wracającymi z ojro do swoich lepianek na ukrainie. Nic co się dzieje nie jest przypadkowe, Niemcy od chyba nowego roku, czy z rokiem 2021, mają uprościć wjazd ukrów do swojego kraju, a my co? zostaniemy i będziemy robić za 2600 brutto (i to nie wina przedsiębiorców).

    •  

      pokaż komentarz

      a po cichu przepuszczają swoich do nas z fajkami i jednym słowem mają wszystko w doopie.

      @OscarGoldman: ale nie muszą tego robić nawet po cichu. Wywóz papierosów z UA nie jest nielegalny. Nielegalny jest wwóz do UE i to problem celników na granicy UE.

      Celnicy i straż graniczna odpowiadają za kontrolę legalności wwozu/wywózu towarów na swoim terytorium.

      A to że mają w dupie to inna sprawa i przekraczanie granicy w stronę Ukrainy zbiorkomem to czysta przyjemność, bo jest dość szybko. Tyle razy co przekraczałem granicę to nie przypominam sobie, żeby komukolwiek chociaż bagaż sprawdzali. Natomiast w drugą stronę to prześwietlanie bagażu jak jedziesz publicznym transportem jest pewne, a w przypadku zorganizowanej wycieczki wyrywkowa kontrola kilku bagaży.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: dokładnie o to mi chodziło ( ͡° ͜ʖ ͡°) że mają w doopie wszystko i dlatego Polska powinna tez ukrócić ten proceder - przecież za mafię vatowską sie wzieli to czemu nie za fajki bez akcyzy? nie rozumiem tego, jakie straty są w MLD rocznie? pewnie trudno nawet zliczyć, ale ah zapomniałem ukraina to bratni naród, który bronił nas w Wołyniu( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @f3st3r: j!?@c ukrów. Poznałe wielu w moim zyciu i kazdy był negatywnie do Polaków nastawiony. Zerwac stosunki dyplomatyczne, przestac wspierać zamknac granice i niech beda k$@%a buforem miedzy nami i Rosją.

    •  

      pokaż komentarz

      @f3st3r: Przejeżdżałem a mój brat przejeżdża dosyć regularnie. Głównie całą paczką śmigają czy to do Lwowa czy gdzieś dalej, ostatnio jechali na festiwal wina do Mołdawii przez Ukrainę.
      Auto w lizingu na firmę żony (więc nawet właścicielki często nie ma). Zero problemów. Zwykle dłużej nasi na kontroli ich trzymają (mimo że stoją w kolejce dla UE i nie mają w czasie wyjazdu nic do oclenia).

    •  

      pokaż komentarz

      przecież za mafię vatowską sie wzieli to czemu nie za fajki bez akcyzy?

      @OscarGoldman: w tej chwili papierosy bez akcyzy to nie problem przemytu, tylko działalności na terytorium kraju nielegalnych wytwórni. Przemyt jest tutaj dość niskim składnikiem całości strat na akcyzie.

      Obecnie hurtowy przemyt jak kiedyś całymi tirami prawie nie występuje już. Przemycają tylko osoby prywatne na dorobek dla siebie. Te papierosy, które można kupić powyżej ~100 km od granicy wschodniej praktycznie wyłącznie pochodzą z działalności nielegalnych wytwórni.

      Z resztą nawet w moim mieście kilkadziesiąt km od granicy jeszcze 10 lat temu było met do wyboru do koloru, w złotym okresie jakieś kilkanaście. Obecnie są ze 3, bo kontrole są już tak dokładne, że przestało się to praktycznie opłacać przemycać. Nie ma też takiego problemu z pracą, więc przestało to być jedynym, a często jedynym możliwym, źródłem dochodu dla rodziny. A ukraińskie mrówki praktycznie wszystkie przemycają obecnie do pierwszego większego miasta za granicą na szybki handel, często niemal na zamówienie dla stałego klienta i wracają kolejnym autobusem.

    •  

      pokaż komentarz

      @funksik: Jakie inne, skoro jak pamiętam w 2014 hrywna kosztowała 40 gr. Więc przekupiłeś ich za 12 zł?

      @Walenciakowa: Baranim łbom minuującym polecam wykres https://www.bankier.pl/waluty/kursy-walut/nbp/UAH i w 2014 kurs hrywny jest w okolicach 40 gr.

    •  

      pokaż komentarz

      Hrywna po 16 groszy jest teraz. Kiedyś była droższa

      @Walenciakowa: No dlatego napisałem że o ile dobrze pamiętam. Co Ty z tym 2014? z ciekawości sprawdziłem była po 60gr

    •  

      pokaż komentarz

      @funksik: w 2014 byłem więc pamiętam że kosztowała 40 gr. Piętro wyżej masz link z cenami hrywny

    •  

      pokaż komentarz

      Piętro wyżej masz link z cenami hrywny

      @Walenciakowa: no to napisałem, że sprawdziłem ja płaciłem c.a. 60gr a nie 16, musi nakłada mi się jakiś inny kurs z innego kraju. niemniej jednak za "piątaka" przechodziło się granicę z uśmiechami a bez piątaka z karabinami :)

    •  

      pokaż komentarz

      @funksik: No cóż... ja płaciłem 40 gr za hrywnę i taki też jest historyczny kurs. Nikt do mnie z karabinów nie mierzył.

    •  

      pokaż komentarz

      @OscarGoldman: celniki polaczki nie są lepsze. Przepuszczają ruskich szybciutko a rodaków trzepią na kanale i to nawet w mało przemytniczych autach, w tym sporą część co jeszcze żadnego mandatu nie dostała.

  •  

    pokaż komentarz

    Robić na granicy badanie na hiv i gruźlice.

  •  

    pokaż komentarz

    Historia piękna, ale nie napisano, czy mieli jakieś papiery z urzędu we Lwowie, które by potwierdzały co wiozą i dla kogo. Na granicy są limity przywozowe różnych towarów, także spożywczych, jeśli je przekroczyli, to albo cło, albo powrót. Do Polski jest to samo, a są nawet produkty zakazane np. mięso, nabiał i ziemniaki. Nie wjedziesz z ani jednym ziemniakiem i nikt nie będzie słuchał, że wieziesz go do jadłodajni dla bezdomnych. Ktoś, kto organizuje takie transporty od wielu lat powinien to wiedzieć (a jeśli miał papiery, to z granicy telefon do konsulatu lub odpowiedniego urzędu - zwykle pomaga).

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli zapakowali się z tym wszystkim w autobus i chcieli z tym jechać przez granicę? Dziwne, że do tej pory się udawało.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwirz:
      No i by pojechali i co?? Taka bida na Ukrainie,że rentgena na granicy nie mają??
      A psy do wykrywania zabronionych substancji im zdechły,czy co?
      Przecież to nie jest poczta dyplomatyczna.Podejrzane paczki można rozpakować,a potem zapakować,nie byli na pustyni.Oni lubią czasem jak ratlerek owczarka kaukaskiego skubać po nogach.
      Jeszcze gdyby powód był to nic by człowiek nie powiedział,ale oni czasem takie rzeczy robią ze złośliwości.Oni do nas wysyłają chyba mięso,ale na nasze to zrobili blokadę.
      https://www.fakt.pl/pieniadze/biznes/ukraina-sprzedaje-do-polski-kurczaki-bez-cla-branza-alarmuje/7lew2st

      https://dorzeczy.pl/kraj/53343/RMF-FM-Ukraina-rozszerza-embargo-na-polskie-mieso.html

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnyzbyciaPolakiem: Nie chodzi o to, że paczki są podejrzane tylko, że import towarów podlega różnym ograniczeniom, trzeba np. zapłacić cło, a taki autobus wypełniony towarem wygląda jak próba przemytu.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwirz:
      Być może,ale to przecież można sprawdzić.Tę akcję robili już 28 raz.Zważywszy,że to na Mikołaja to oznacza 28 lat trwania akcji.Przecież 6 grudnia jest raz w roku.Zaraz jubileusz będzie.To jak im się to udawało 27 razy wcześniej??
      To nie jest problem nie do rozwiązania.Tylko woli do rozwiązania pewnie nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnyzbyciaPolakiem: Ale co, celnik na granicy miał to załatwiać? On jest od tego, że skontrolować i jak coś nie gra to nie wpuścić (albo przytulić parę groszy za przymknięcie oka).

    •  

      pokaż komentarz

      @zwirz:
      To było złośliwe,i nawet tego nie ukrywali jeśli to co tu pisze to prawda.A poza tym,jak to działało,to dlaczego wpuszczali?? Łapówki za pomoce szkolne im dawaliśmy??

      ukraińscy celnicy uznali, że paczek w autobusie jest zbyt dużo. "Maskotki, słodycze, pomoce szkolne. Ile to waży? Nie wiemy. Usłyszeliśmy, że mamy wypełnić deklarację przewozową. Nigdy tego nie robiliśmy. Wypełniliśmy. Oskarżyli nas o kontrabandę. Kontrabanda jest do handlu. To są zgrzewki, wielkie ilości. Tu było wszystko podzielone na paczki dla dzieci. Byli nieugięci - wracacie, nie ma Mikołaja, jest za duży tonaż" - dodał.

      Może w zamian też się trochę wyzłośliwimy?? Dociśnie się śrubę mrówkom,nie przedłuży prawa pobytu tak z pół miliona ukraińcom w Polsce,zacznie ostro ich kontrolować i ich tranzyt przez kraj (wszystko co jest na ukraińskich blachach do kontroli,zresztą i tak chleją za kółkiem,tylko pożytek będzie).Chcą się prztykać,proszę bardzo.
      Wcześniej jakoś nawet deklaracji nie musieli wypełniać.Nigdy tego nie robili.Przez 27 lat.Zaczęli porządki u siebie robić?? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Za duży tonaż....nie o cło chodziło.Może się bali,że asfalt im nie wytrzyma? To jak tam ciężarówki jeżdżą.Z artykułu wynika,że oni nie chcieli opłaty celnej.Bo co znaczy,że duży tonaż....mają problem od wagi policzyć opłatę czy co???

    •  

      pokaż komentarz

      Dociśnie się śrubę mrówkom,nie przedłuży prawa pobytu tak z pół miliona ukraińcom w Polsce

      @DumnyzbyciaPolakiem: I kto będzie pracować niby XDDDDDDDD To tylko nam zaszkodzi.

      Oburzenie, bo ktoś na granicy wykonywał swoją pracę. NO JAK TO TAK MOŻNA XD

    •  

      pokaż komentarz

      @epll: Dokładnie, wszyscy nagle zdziwieni, że między Polską a Ukrainą jest granica i trzeba jakieś formalności wypełniać, i że nie można sobie zapakować pół autobusu towarem i jechać z prezentami.

    •  

      pokaż komentarz

      @epll:
      Jaką pracę?? Zawrócili transport charytatywny BO WYGLĄDAŁ jak próba przemytu??
      Sorki,albo jest coś przemycane i jest próba przemytu albo nie.Za przemyt jest odpowiedzialność nawet karna,a przynajmniej kara finansowa,nasi notorycznie na ruskiej granicy za to zatrzymują ruskich,bo mandaty po kilkanaście tysięcy złotych czasem u każdego nie popłacone.Niektórych do Braniewa wiozą na sprawy sądowe.
      Jak zapłacą na granicy od ręki to są wpuszczani.
      Ruscy na przykład u siebie ważą czasem towary.Jak waga za duża,trzeba dopłacić,chyba po 4 euro w przeliczeniu od kilograma czy coś.I też żarcie,bo masowo ruscy to do siebie z Polski przemycają,rzekomo na własne potrzeby.Ale potem przepuszczają.Zawracają w sumie tylko produkty na które wprowadzili sankcje,i to jeszcze jak ich dużo.Normalnie małe ilości puszczają,bo jeść przecież chcą i muszą.Nasi wykonywali polecenia....kazali deklarację wypełnić.....wypełniliśmy,choć nigdy tego nie wymagano,a na końcu było nie,bo nie.

    •  

      pokaż komentarz

      Zawrócili transport charytatywny

      @DumnyzbyciaPolakiem: A transport był charytatywny, bo kierownik wycieczki tak twierdzi? To ja jutro pakuję busa fajkami i jadę z transportem charytatywnym do UK.

      pokaż spoiler Co ja piszę po co do UK, do Niemiec pojadę bo bliżej przecież i jak mnie capną przy granicy, to powiem, że prezenty na mikołaja wiozę.

    •  

      pokaż komentarz

      @epll:
      To prawda,z pracownikami jest krucho,tylko o ich pracy to masz za duże pojęcie.
      Znam człowieka co zatrudniał ich w budowlance i musiał pozwalniać,bo się na niej nie znali i spieprzali mu robotę,a on za nich oczami świecił,znam sprawę wręcz kuriozalną,gdzie to wyglądało tak,że nie przyszli do pracy po to,żeby przyjść do pracy kiedy indziej,bo.....w dzień kiedy by pracowali normalnie dostali by normalną stawkę a oni chcieli przyjść kiedy nie mieli pracy,żeby nadgodziny wyrobić bo ekstra płatne.Czyi masz pracę w poniedziałek,a we wtorek wolne,to w poniedziałek nie przychodzisz,a przychodzisz we wtorek,bo nadgodziny....no sam bym takiego czegoś nie wymyślił.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwirz:
      A był tam alkohol i fajki?? Bo coś nie widzę.Przemyt pomocy szkolnych,tego jeszcze nie grali.Z tym do UK nie chcesz jechać? Pakuj się,jedź i opisz wrażenia. Nie wieźli niczego zabronionego,a jakby chodziło o cło,to by im je po prostu naliczono.Ale nie chcieli tego zrobić,jeśli oczywiście to prawda co piszą.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnyzbyciaPolakiem: Człowieku, ograniczeniom nie tylko podlegają wódka i fajki, ale także artykuły spożywcze i inne. Są limity w OBIE strony. Ukraińcy kupują masę produktów w Medyce w Biedronce i potem to sprzedają u siebie w sklepach i na bazarach, ale wiedzą, że muszą to rozdzielić na mrówki, żeby się limity zgadzały. Tak to działa. Jak nie masz papierów, to nikt ci na pięknie oczy nie uwierzy, że to dla biednych dzieci. Robią to tyle lat, to powinni wiedzieć, że jest tyle kg produktów spożywczych na głowę i żeby przewieźć więcej potrzebują glejtu od swoich i ze Lwowa, że to są dary.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnyzbyciaPolakiem: To nie ja twierdzę, że jak powiem, że wiozę pomoc charytatywną, to powinienem być specjalnie traktowany na granicy. No i czemu niby fajki nie miałyby być pomocą charytatywną - zabronione nie są, towar jak każdy inny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nemrod:
      A czemu rozdzielają?? Bo nie można wwieźć na przykład 100 kilogramów sera??
      Czy dlatego,że do pewnego limitu nie ma opłat??
      Przecież przemyt istnieje tylko dlatego,że jest opłacalny.Dlaczego Polacy paliwa do Rosji nie wiozą??
      Bo tam jest 2 razy tańsze.A jakby nasi opłatę za to zapłacili,cło czy coś??? Z tego tekstu nie wynika,że nie chcieli tego zrobić.Wypełnili deklarację.Jak kupisz tonę szynki by ją we Lwowie sprzedać to bez opłat może się opłacać to przemycić,a po opłatach może się okazać,że nikt jej we Lwowie nie kupi,bo za drogo będzie.I nie będzie trzeba miedzy mrówki rozdzielać,bo oni towaru po prostu nie wezmą.Znaczy wezmą byle dostali dolę,ale ktoś ją też musi zapłacić.A zleceniodawca nie zarobi na tym,więc i chętnego na wynajem mrówek nie będzie.Zresztą co tam było.Wódka?? Papierosy??? Na czekoladzie zrobić tam interes,to nawet ukraińskie kabarety wyśmiewały,jak skecz był gdy ruskiego Mikołaja nomen omen zatrzymano na granicy i celnik go wyśmiał,że czekoladę na Ukrainę wiezie (Rochen słowo klucz).Pomoce szkolne,to nawet nie jedzenie,jakiś limit na linijki,flamastry,i farbki plakatowe?

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnyzbyciaPolakiem: Nie można wwieźć 100 kg sera. Takie są przepisy. Każdy kraj chroni swój rynek - chcesz więcej, to kup se u nas. Możesz wwieźć rzeczy na swój użytek i jest dokładnie określone ile. Tak samo do Polski (akurat do Polski nie można wwieźć ani GRAMA sera). Do cła trzeba dokumentów, obstawiam, ze nie mieli nic, żadnych dowodów zakupu, nie byli w stanie podać ani dokładnej ilości ani wartości.

    •  

      pokaż komentarz

      Przy okazji,w/w skecz,po ukraińsku,ale można zrozumieć,co myślą w tamtym kraju o przemycie czekolady i cukierków.Mikołaj też jest,a w sumie Dziadek Mróz.( ͡° ͜ʖ ͡°)
      https://youtu.be/CAstcQKsmvw?t=6m57s

    •  

      pokaż komentarz

      @Nemrod:
      Oki,wygrałeś.( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Tzn,rozumiem argumenty,mają jakiś sens i logikę (ochrona rynku) ale i tak uważam,że zrobili to złośliwie,bo sprawę zapewne dało by się normalnie załatwić.Jeden autobus raz w roku,nie załamałby ich gospodarki.Nie wiem,jak u nich z dokumentami.Przez 27 lat nikt żadnych zapewne nie wymagał,i im gospodarka nie padła.Wieźli też zapewne ci sami,więc trudno to uznać za 28 próbę przemytu.( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnyzbyciaPolakiem: Takich autobusów mają codziennie kilkanaście lub kilkadziesiąt. Wracają ich rodacy z roboty i są załadowani zakupami po sufit. Plus busy i osobówki. To jest potężny ruch. Mleko z Biedronki możesz spokojnie kupić na Ukrainie w sklepie oddalonym od granicy o 4 godziny jazdy (Biedra w Medyce jest 24/7). Na granicy stoją ludzie i pytają czy możesz im coś przewieźć/przenieść i oddać komuś po tamtej stronie lub osoby, które nie mają pełnych swoich limitów i za drobną opłatą są gotowe dosiąść się do jakiegoś auta, żeby się limity rozłożyły. To jest cały biznes (pomiędzy którym są oczywiście celnicy, którzy też na tym zarabiają i nic za darmo nie zrobią).

    •  

      pokaż komentarz

      przez 27 lat nikt żadnych zapewne nie wymagał

      @DumnyzbyciaPolakiem: Przecież takie artykuły są od dawna, więc problemy były i te przpeisy są od dawna. Może trudnosci były nie u tych organzatorów, ale jednak.
      Ale przeciez jak Polacy ostatnio cofaja zwroty podatku Vat Białorusinom, to też wielu tam argumentuje, że wcześniej wiele razy tak jeździli i nie było problemów. Ot jednego puszcza, a innego nie. Takie sa uroki granic. DO USA tez wpuszczali Polaków bez stałej pracy w Polsce, a cofali publiczne osoby, które wiadomo, że nie jadą tam pracowac na czarno.

      2014 Ukraińscy celnicy zatrzymali dary od kibiców Resovii
      2018 Ukraińcy nie wpuścili transportu z darami dla Polaków

    •  

      pokaż komentarz

      I kto będzie pracować niby XDDDDDDDD To tylko nam zaszkodzi.

      @epll: pokaż mi Ukraińca, który szczerze wykonuje swoją pracę. Bo ja widziałem 1 przez 10 lat. Oni tylko odj#$!ć minimum, albo nawet tego i nie, potem Polacy zap%#$@%!ają nadrobić to co Ukrainiec zj#$!ł albo nie zrobił. Trend jest teraz na wywalaniu ich z roboty. W mojej firmie po początkowym zachwycie zostało ich już tylko 3.

      A zaszkodzi jak? Podniesieniem wynagrodzeń bo inaczej nikt nie będzie pracował? Ja wiem, że Polsce pasuje bycie najtańszą montownią, ale Polakom już tak średnio.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwirz:
      No i by pojechali i co?? Taka bida na Ukrainie,że rentgena na granicy nie mają??
      A psy do wykrywania zabronionych substancji im zdechły,czy co?

      @DumnyzbyciaPolakiem celnicy na ukrainie takie psy mają to co się dziwisz

      źródło: 1575636190843.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Tarnów ostatnio tj ostatnimi kilkoma latami nie ma dobrej passy.