•  

    pokaż komentarz

    Nie znam nikogo kto by używał BR, DVD to już przeżytek

  •  

    pokaż komentarz

    Uuuuuu wszystkiemu winni piraci ... a nie czekaj ;-)

    Dobry przykład jest z grami. Od kiedy ceny gier zeszły do normalnego poziomu a nie 200zł za sztukę, tylko idzie kupić je taniej to się okazuje że sporo mniej osób piraci gry. Niestety korporacje muzyczne, dystrybutorzy filmów etc. jakoś NIE CHCĄ wyciągnąć lekcji i najchętniej kurczowo by się trzymali gdy można było czy za film czy za album dyktować cenę jaką się zechce.

    Wiem że stare, wiem że większość nie pamięta ale nigdy nie zapomnę skokowej podwyżki cen za oryginalny materiał muzyczny, która to skoczyła z ~15zł na kasecie magnetofonowej w zasadzie jednego dnia na ~49zł na płycie CD. A przecież zawsze nam wmawiano że to nie nośnik kosztuje tylko sama treść bo i to prawda, ba koszta produkcji płyty już wtedy były tańsze od kosztów produkcji taśmy magnetofonowej. A tu taki kutang. Płać bo wyboru ni ma i co nam zrobisz. A potem zdziwko że piractwo nadal świetnie się trzyma i nigdy nie chce wyginąć. I dobrze że w artykule podnieśli temat fragmentacji rynku VOD bo to nic innego jak ... wspieranie piractwa. To każdy ma płacić 10 abonamentów? No niby nie musi. Ale również absolutnie nie zapomnę czasu gdy taki Netflix nie oferował ani okresu próbnego, ani możliwości sprawdzenia co mają w ofercie przed zapłatą. Po prostu zapłać i kup kota w worku. Gdzie jeszcze w większości te opłaty są tak konstruowane że masz autoabonement i musisz sam pamiętać by się z niego wypisać.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: nie zeby cos ale gry od pewnego czasu drozeja. Plus sa wydawane podstawka + platne dlc.
      A starsze tytuly zawsze byly tanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: ceny gier to jedno i one dalej potrafią być mocno pomylone, ale to co piszesz o tych wszystkich wydawnictwach to jest właśnie efekt ich własnego utwierdzenia się w wierze, że są nie do ruszenia- jedni jedyni, a reszta ma posłusznie zginać kark. Album jest za $20? Płać. Jest za $100? Płać. Jest za $2000? Płać. Bo nie masz wyboru.
      Jak sam piszesz- z tego się rodzi piractwo, a wraz z nim smutne hasła o tym, że piractwo ich dorzyna plus 2 standardowe argumenty: "chleba nie spiracisz" oraz "każda spiracona kopia to nasza strata". Ale sami nie widzą, że jakby w c#@$# nie cięli, to ludzie chętnie sami by kupowali. No tyle że znowu- mam wrażenie, że w całej tej szumnej walce z piractwem wcale nie chodzi o to, żeby je wytępić, tylko żeby o nim szczekać. Takie gonienie króliczka dla samego faktu gonienia.

      Powiem tak- byłem mały, to piraciłem i nie mam zamiaru jakoś specjalnie się z tym kryć i grać świętojebliwego dla zasady, żeby pokazać, czy coś. Piraciłem na potęgę, w sumie każdą grę jaka tylko wyszła. Bo raz- nie miałem kasy, dwa- miałem czas. Potem jak zacząłem dorastać, to naturalnie mi się przestawiło, że gry po prostu trzeba kupować, więc... zacząłem kupować. Może nie absolutne premiery, ale co mnie interesowało, poczekałem, popatrzyłem na recenzje, żeby nie wydać kasy na gniota i jak opinie były pozytywne to kupowałem. I tak sobie to trwa, teraz jak się zdecyduję coś spiracić to na zasadzie wersji demo, a i to coraz rzadziej, bo ostatnio coraz częściej łapię się na tym, że mi się po prostu grać nie chce. Nawet bym znalazł czas, ale jak już go mam, to wolę porobić coś innego, więc summa summarum odpalam jakąś grę raz w miesiącu, a i to można nazwać dobrym wynikiem ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Wystrzeliły ceny gier na PC a w zasadzie to zaczęły się wyrównywać z cenami gier na konsole. Tyle, że tam dość szybko lecą z ceny, plus mamy używki. A na PC, niczym dziwnym nie jest kartonik z kodem w pudełku. A nawet jeśli są płyty z grą to i tak pies to nosem trącał bo gra do konta przypisana.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph Ceny gier idą w górę, na jakim świecie Ty żyjesz? Teraz za grę AAA 260zł to jest norma. Syf gry 120+

    •  

      pokaż komentarz

      @Tefes: No fakt, już jakiś czas nie gram :-] Ale już nie pierwszej świeżości gry można kupić na wyprzedażach / promocjach na Steam i innych konkurencyjnych platformach które się pojawiły. Po wtóre @rebel101 jeszcze lepiej w słowach oddał to że lokalni dystrybutorzy gier przyzwyczaili klientów do poszukiwania niedrogiej alternatywy w postaci tanich kolekcji klasyki etc. poprzez co wydanie 40zł i mniej za grę wydawało się niedrogie względem nie zawsze zwieńczonego sukcesem ściągania pirackiej wersji i czasu poświęconego na to (nie tylko ściągania ale czasem jeszcze crackowanie które nie było efektywne). A i przy okazji wprowadzili świetną rzecz z ich punktu widzenia, czyli względne oczko że niby "warto kolekcjonować wrażenia" czyli stare gry. Czyli napędzali sprzedaż nie tylko aktualnymi graczami ale nawet tymi co kupili grę tylko po to by ją mieć na półce.

      No i tu jest główna różnica. Bo dystrybutorzy ani filmów ani gier jakoś szczególnie na to nie wpadli. Owszem były czasami jakieś próby serii filmów które już były mniej na topie jako klasyka ale w sumie dystrybutorów to g... obchodzi. Oni wolą golić kokosy jak Janusze Biznesu by mieć jak największy zysk z jednej transakcji. Ale w sumie czy to dziwne skoro wszyscy wyrośli (finansowo) w latach 90'tych i dokładnie mają taką mentalność?

      Ale co do gier i dzisiejszych cen nowości to faktycznie racja. Szczególnie wobec raka jaki trawił, nie wiem czy nadal tak mocno trawi czy może minimalnie spadło tego natężenie ale nadal zauważalne, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę DLC. No DLC a w zasadzie ich epidemia to istny rak. A jeszcze EA i ich Star Wars LootBox Front? To już w ogóle poniżej krytyki.

    •  

      pokaż komentarz

      Tyle, że tam dość szybko lecą z ceny

      @Bardak: NA PC jeszcze szybciej, może nie na samym steam ale na jakiś Kinguinach, Humble bundlach itd. można zgarniać bardzo dużo tanich gier na steam za grosze. Bodajże miesiąc temu za 40 zł był Call o Duty WW2 razem z 5 innymi grami.

    •  

      pokaż komentarz

      Dobry przykład jest z grami. Od kiedy ceny gier zeszły do normalnego poziomu a nie 200zł za sztukę

      @xaliemorph: Przecież ceny nowych gier w Polsce jedynie rosną od jakichś 10 lat (-‸ლ)

      Kiedyś premierowe wydania kosztowały maksymalnie 150 zł, a teraz standardem jest 250 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @panczekolady ale wzgledem zarobków ceny są do przełknięcia. Co innego jak wydasz 150zl z 1500zl a co innego jak z 3500zl

    •  

      pokaż komentarz

      Uuuuuu wszystkiemu winni piraci ... a nie czekaj ;-)

      @xaliemorph: Właściwie poniekąd są. Dla przykładu mnie i wielu moich znajomych do korzystania z nośników fizycznych zniechęciło jeszcze za czasów DVD czytanie tych całych litanii przed filmem jakim to się jest piratem, złodziejem i w ogóle przestępca kiedy kupiłeś oryginalne, legalne wydanie.

      Co ciekawe, mnie osobiście nawet jakaś reklama przed filmem w necie nie irytuje tak jak to czytanie o byciu piratem, co było własnie domeną fizycznych nośników.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: akurat w przypadku muzyki jest to o tyle nietrafione, ze serwisy streamingowe udostępniają ogromną ilość muzyki w zasadzie za darmo i nie mają jej na wyłączność (czyli nie musisz kupować kilku różnych abonamentów jak w przypadku streamingu video), a samo kupno płyty już nie jest o tyle niezbędne do jej słuchania co ma bardziej wydźwięk... kolekcjonerski? Wiadomo, ze nie wszystko znajdziesz na jakimś spotify/tidal czy soundcloudzie, ale jest tego na tyle dużo ze zamiast kupić 50 ulubionych albumów z reguły musisz kupić 1-2.

    •  

      pokaż komentarz

      @panczekolady: kiedyś nowa gra na premierę kosztowała 160-180zl. Pensja minimalna wtedy oscylowała wokół 500-800zl mies

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: tylko że gry cały czas tanieją. Jak ktoś żyje "hajpem" i musi kupić na premierę za 200 zł to kupuje, a jak ktoś i tak na spore zaległości to może nadrabiać powoli. Ja byłem graczem pecetowym, bo promocje steam itp pozwalały na tanie gry. Kupiłem jakiś czas temu ps4 na Amazonie za 650 zł i kupuję teraz najlepsze perełki exclusive... A tak się składa że większość z nich otrzymała wydanie "playstation hits" które kosztuje maksymalnie 70 zł na start, a czasem sklepy sprzedają taniej w promocjach.

    •  

      pokaż komentarz

      @darvd29: pisalem o cenach nowych produkcji. Akurat tuz po premierze sprzedaz jest najwieksza.
      W grach multiplayer/coop to oczywiste - wtedy jest najwiecej graczy, w tym graja nasi znajomi.
      W grach single - znajomi.

      Natomaist stare gry zawsze byly tanie. Az po wersje GOTY za kilkadziesiat zl, w kilka lat od premiery.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: wiem że pisałeś o nowych. Chodzi mi o to że dyskusja jest bardziej o "spadku piractwa z powodu niższych cen". Myślę że kiedyś tak ceny nie spadały jak teraz w oficjalnej dystrybucji. Jasne - zawsze mogłeś kupić używaną grę dużo taniej z upływem czasu. Tylko że te pieniądze nie trafiają do producenta. A w przypadku obecnych promocji i wspomnianych wydań ps hits (które można nazwać "repremierą"), kasa trafia do producenta właśnie. I te wydania wychodzą po roku od premiery, a nie kilku latach tak żeby te gry zdążyły się zestarzeć.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś premierowe wydania kosztowały maksymalnie 150 zł, a teraz standardem jest 250 zł.

      @panczekolady: na konsolę i w Polsce. Wynika to zasadniczo z dwóch kluczowych powodów:
      - cena dolara (10 lat temu był o połowę tańszy)
      - inflacja
      Dodam, że pensje też w tym czasie wzrosły, nieraz dość znacznie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ceny wyrażone w dolarach wzrosły dużo mniej, ale na ten wzrost wpływ miał głównie wzrost kosztów tworzenia gier. Coraz większe zespoły developerskie, coraz wyższe pensje, coraz większe budżety marketingowe. Ciężko dalej to sprzedawać za taką samą cenę.

      Inna sprawa to czy w przypadku dobrej gry, która da Ci rozrywkę na kilkadziesiąt czy czasem kilkaset godzin, 150-250 zł jest wysoką ceną? Film zazwyczaj oglądasz raz, czasem 2-3, ale to naprawdę nieczęsto. W kinie ta przyjemność kosztuje średnio 20-30 zł za jeden raz. Na Blu-Ray od stówki za nowość. Porównaj to z dobrą grą, która co prawda kosztuje 250 zł, ale będziesz przy niej siedział np. miesiąc (zakładam, że nie jesteś licealistą czy studentem zaocznej socjologii i spędzasz powiedzmy 2 godziny dziennie na ciuraniu w gry).

      Dla mnie gry takie jak Uncharted, Horizon, Blood Borne, Gears of War, niektóre AC, COD i prawie wszystkie Battlefieldy to setki spędzonych przy kompie i konsoli godzin. Dzieląc to przez ceny tych gier wychodzą jakieś śmieszne ceny.

      Jak kupisz grę w promocji, albo użyjesz tak zajebistej usługi jak Game Pass to granie w ogóle robi się śmiesznie tanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @harcepan-mawekrwi: to było fajne.
      Filmy spiratowane tylko się odpalało i oglądało. A oryginalne nie dość, że musiałeś się naczytać o piraceniu, to jeszcze czasem nieprzewijalną reklamę potrafili wepchnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      Bodajże miesiąc temu za 40 zł był Call o Duty WW2 razem z 5 innymi grami.

      @Cierniostwor: Cholera, teraz mi o tym mówisz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: a najlepsze sa te nasze markety handlowe z grami (ps4 )na polce w cenie jaką miały w premiere rok temu. Tak nawiasem znajomy wrzucil wzoraj FIFE17 ps4 (wiaomo fife trzeba miec najnowszą ,chociaż turbo fanem nie jestem) i cena w markecie za nówkę sztukę... 0.75 funciaka.... w UK
      Dobrze ,że od czasu do czasu taka biedra walnie promke na różne tytuły na PC i konsole .

      BTW Pamiętam jaka była akcja z Mass Effect 3 dodatkiem "From Ashes " (ogólnie seria mass effect świetna jak dla mnie pod względem story) kupowałeś dodatek ,który już mialeś preinstalowany na nośniku...tylko odblokowywało go.
      Oczywiście można to było zrobić samemu... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      https://www.komputerswiat.pl/gamezilla/aktualnosci/mass-effect-3-zmien-wpis-w-rejestrze-uzyskaj-magiczny-dostep-do-dlc/nq2yxng

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph tylko że gry niedawno wróciły do poziomu 200 zl za sztukę. Przed 2000 rokiem i przez okres około 10 lat, jak nie 15 - polskie wydawnictwa growe skutecznie zanizaly cenę, mimo iż po bezpośredniej konwersji ceny z oryginalnego rynku, powinny by po 50-90 zł droższe. Dopiero globalizacja to przerwała, ale całkiem niedawno. Pamiętam jeszcze jak wychodził Metal Gear Solid kilka lat temu i Konami (czy jak mają wydawcy mgs) nie zgodzili się w Polsce na polską cenę a zrobili konwersję bezpośrednia i cena była z kosmosu, bo chyba 250-300. A przypominam że od 2000plus przez kilkanaście lat wszydtkie nowe gry kosztowały zaledwie 100 zł (!)

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: problem z filmami jest taki, ze kupowanie filmu to kupowanie kota w worku.
      w przypadku gier czesto ma sie chociac mozliwosc przejscia demo, albo obejrzenia rozgrywki u innych, chocby na youtube.
      W przypadku filmu jedyne co czlowiek widzi przed zakupem to dwuminotwa zajawka czesto majaca sie nijak do rzeczywistosci. W 90% przypadkow film, ktory wyglada calkiem dobrze w zwiastunach, okazuje sie totalnym gniotem gdy sie go przemeczy.
      I wlasnie dlatego ludzie siegaja po wersje pirackie.
      Aby to zmienic producenci musieliby zaczac traktowac filmy tak samo jak kazdy inny produkt, objety rekojmia i prawem do odstapienia od umowy - jesli jego jakosc jest ponizej oczewkian i rozna od prezentowanej w zwiastunach; czlowiek powinien miec mozliwosc oddania bubla.
      Skoro jej nie ma, to nic dziwnego, ze nie chce sie dac oszukiwac i wywalac pieniadze w bloto, placac za cos, czego w zyciu by nie obejrzal gdyby wiedzial jaki to badziew.

      A dobre pozycje i tak na siebie zarobia i ludzie i tak beda je kupowac na plytach do swoich kolekcji.

    • więcej komentarzy(10)

  •  

    pokaż komentarz

    Cena jest chora.

    Bluray za starocie 30-50 zł, za nowszy film minimum dwa razy tyle.

    Bluray 4k to w ogóle jakiś hardkor cenowy.

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz przy takiej predkosci internetu i coraz powrzechniejszym światłowodze LTE i 5g blueray padnie szybciej jak VHS na początku XXI w

  •  

    pokaż komentarz

    Moja teoria jest taka, na podstawie obserwacji z jakichś 15 lat.
    Pierwsze i najważniejsze, Polak lubi mieć tanio a najlepiej za free. A że filmy są dostępne w sieci to już wiadomo co Polak wybierze.
    Kiedyś to był znajomy z szybkim łączem i nagrywarką, kilka PLN`ów plus czysta płyta i mamy kilka czy kilkanaście filmów na płytce dvd (xvidy po 700 mb tak aby weszły na zwykłe CD tudzież połowę mniejsze RMVB).
    Patrząc obecnie po większości znajomych to jedyne co się zmieniło to to, że później sami pobierali filmy a z czasem przerzucili się na streaming (CDA) a co bardziej prawilni płacą za Netflixa.
    No i tu dochodzi jeszcze wygoda, nie trzeba lecieć po płytę. Wszystko teoretycznie w jednym miejscu.
    No i będąc przy cenie. Nowy Bluray to jakieś 60-80, Dvd połowę tego. Do tego filmy DVD szybko idzie dostać na promocjach po 9-19 PLN. Widział kto jakie BR w koszu w Biedronce na promocji. Ja tylko raz, kilka lat temu. Po 39 chodziły.
    I drugi według mnie istotny powód, też zaobserwowany przez lata na znajomych. Polak statystycznie jest ślepy, ma gdzieś w jakiej jakości ogląda. Ważne aby obraz był i coś było słychać. No i lektor obowiązkowo.
    Poza Swoją półką to nie widziałem u nikogo jakiejkolwiek płyty BR. No chyba, że mowa o grach na PS3/4. Ale filmu ani jednego. A DVD od zatrzęsienia.
    Wracając do lewych kopii. W czasach kiedy człowiek jeszcze na potęgę ściągał to niektórzy patrzeli na człowieka jak na debila. Po ch*j ściągasz filmy po naście giga. Nie dość, że miejsce zajmują to długo trwa kopiowanie.
    Inni znajomi, inwestycja w projektor. Ponoć najtańszy nie był. Nie wiem, nie znam się ale coś co wyświetla obecnie obraz w 720p, na połowie ściany. Bez kolorów, bez kontrastu. No nie wiem, już wolałbym chyba TV 50 cali od Manty niż takie coś. Nadmienię, że na projektorze wciąż oglądane są ścierwa po 700mb w 360 czy 480p tudzież CDA. Ale skoro są zadowoleni i im to nie przeszkadza, ich sprawa. Ale wązne, że projektor nie świeci po oczach jak TV.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bardak:

      Dlaczego polscy klienci mają kupować legalnie serial w Polsce, jeśli komplet serialu na DVD kosztuje blisko 800 zł, natomiast pełna kolekcja Blu-ray dochodzi do 1300-1400 złotych? Za granicą nikt takich cen nie prezentuje i nikt ich specjalnie nie winduje w górę. W Polsce natomiast panuje dziwne podejście dystrybucji, aby wyciągnąć z portfela Polaka jak największą sumę pieniędzy.

      No ale wiadomo, Polak najgorszy xD

      Poza tym odtwarzacze BR były na początku cholernie drogie, jak na polskie warunki, a jak zaczęły być tańsze, to zaczęły się też pojawiać platformy VOD.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: Ale typ ma rację, Polak ma w dupie jakość, rozciągnie sobie na swoim ultra pro full hd telewizorze z rtvagd kradziony film z cda i zadowolony. Pixele? Czerń? Dźwięk trzeszczy? Eee tam grunt, że ZA DARMOSZKĘ.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bardak: powiedz mi, w jakim celu mam kupować BR, jeżeli każda premierę, czy prawie każdy
      film z przeszłości można teraz obejrzeć w 4K na legalnych platformach streamingowych?
      Telewizor OLED typu smart, dobry zestaw audio zestrojony z pomieszczeniem i szybki net. Wychodzi taniej o koszt odtwarzacz, który przeznaczę na niskokosztowe abonamenty.

    •  

      pokaż komentarz

      odtwarzacze BR były na początku cholernie drogie, jak na polskie warunk

      @ortofosforan: Mniej kosztowały niż pierwsze odtwarzacze DVD. Kupowałem w momencie, gdy w wypożyczalniach większość premier zaczęła być na BR (wcześniej nie było sensu) i dałem chyba 1500.
      No a pierwszy odtwarzacz DVD to była większa inwestycja bo się wtedy zwykle kupowało też amplituner 5.1 i głośniki by to miało sens.

    •  

      pokaż komentarz

      powiedz mi, w jakim celu mam kupować BR, jeżeli każda premierę, czy prawie każdy
      film z przeszłości można teraz obejrzeć w 4K na legalnych platformach streamingowych?

      @qmshallo: chociażby dlatego, że w ogromnej większości przypadków to 4k że streama ma gorszą jakość, niż FHD z blu ray

    •  

      pokaż komentarz

      @system_hydroponiczny: "ozciągnie sobie na swoim ultra pro full hd telewizorze z rtvagd kradziony film z cda i zadowolony. Pixele? Czerń? Dźwięk trzeszczy? Eee tam grunt, że ZA DARMOSZKĘ. "

      Dzisiaj bez problemu można znaleźć film w jakości 4k UHD więc przestać pierdzielić bo G wiesz. Jesteś dokładnie tym samym typem osób, które nadal wierzą, że piractwo ma wpływ na sprzedaż i wielkie koncerny niby na tym tracą bo usłyszał od kumpla seby, że tak jest to musi być a potem wypisuje głupoty w sieci. XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Bardak: Ja lubię chodzić do kina. Dziewczyna płaci abonament na Netflixa, ja za HBO. Po co niby mam oglądać na pirackich serwisach w marnej jakości, albo kupować drogie nośniki BR? Osobiście wolę kupić za te pieniądze książki. Za film na BR - 70 zł, co daje około 2h rozrywki. Dwie książki w średniej cenie to 10+ h rozrywki.

    •  

      pokaż komentarz

      @altrunim: Ba piractwo zwiększa dochody twórców xddd a te 4k to kradniesz skąd robaku bo na cda masz max pseudo 1080 ew zalukaj ale to kolejny level beki tylko.

    •  

      pokaż komentarz

      @system_hydroponiczny: Lubie czytać takich moralizatorów ,którzy krzyczą najgłośniej a za uszami maja najwięcej. Jest masa Legalnych stron gdzie można się dokształcić odnośnie kompresji audio wideo np: kiedy chcesz zgrać materiał z własnego oryginalnego Blu Ray do mniejszego formatu nie tracąc przy tym zauważalnie na jakości jednocześnie zmniejszając rozmiar, tak mądralo jest możliwe mieć mniejszych rozmiarów film w 4K który jakościowo nie będzie się praktycznie różnił . Za trudne dla ciebie, że są osoby, które zamiast płacić abonament kupują oryginał i robią sobie własne kopie zapasowe danych filmów żeby potem nie żonglować płytami tylko mieć je na dysku albo w chmurze.Nie każdy przy tym musi się zajmować piractwem ale co ty o tym wiesz, tego co seba ci nie powie to nie istnieje dla ciebie. Kompresja audio wideo występuje również w streamach online czyli wszelakich Netfixach ,twichach , i innych VOD , itd...

      Naprawdę google nie gryzie , a pirackie treści nie są w ukrywane, że tylko wybrani mogą je zobaczyć i nie oznacza to, że je promuje tylko ,że naprawdę trzeba być ignorantem pisząc to co ty teraz jednocześnie mając narzędzie dzięki, którym można łatwo sprawdzić i dokształcić (nie musi to oznaczać łamania prawa ) a nie zatrzymać się na tym co było 15 lat temu .

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna