•  

    pokaż komentarz

    W Chinach to nie uczą, a hodują przykładnych obywateli.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha: No właśnie chyba nie do końca. To indywidualizm zawsze tworzył najwięcej. Chińska maszynka do mielenia ludzi ma raczej mierny skutek, bo jedyne co uzyskują to że najlepsi przetrwają rzeź a reszta zginie. Problem w tym, że ci najlepsi nawet w bardziej luźnych warunkach nadal byliby najlepsi, za to pewnie mieliby mniejsze obrzydzenie do nauki (po liceum sam byłem potężnie obrzydzony i zdemotywowany, dopiero na studiach jak zobaczyłem że da się inaczej to odżyłem na nowo i okazało się, że mam do tego wszystkiego głowę - ale musiałem się uczyć na swoich warunkach).

      Spartanie też mieli ekstremalną selekcję, absurdalny nacisk na siłę i sprawność, trenowali do upadłego od rana do nocy. I ci superżołnierze nie zawsze wygrywali olimpiady, byli często pokonywani przez znacznie mniej zbzikowanych na tym punkcie mieszkańców innych greckich miast - co pokazuje, że ten spartański model po prostu nie ma sensu. Wybitnym wystarczy dać możliwość a sami się rozwiną, nie trzeba ich katować pod przymusem. Nie ma też sensu średnich i słabszych dociskać aby na nich wymusić wybitność, bo to się nie uda.

      Jedni są lepsi, inni są słabsi i tyle. Inna rzecz, że ci słabsi wcale nie muszą być jacyś głupi, ich talent może być w kompletnie innym miejscu - chiński model przemiału pod Jedyny Słuszny Wzorzec zabija wszystkie te talenty, robi z nich stłamszonych podludzi, którzy zamiast szukać swojej drogi walą głową o ścianę w nadziei że się przebiją. Zachód odnosił sukcesy właśnie dlatego, że pozwalał ludziom być tym czym chcą a nie tym czym Partia chce aby byli.

    •  

      pokaż komentarz

      achód odnosił sukcesy właśnie dlatego, że pozwalał ludziom być tym czym chcą a nie tym czym Partia chce aby byli.

      @Khaine: Zachód to odniósł sukces dzięki niewolnictwu i kolonializmowi xD.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: Widzisz, tobie brak nacisku pomógł, a inni (jak ja na przykład) lepiej funkcjonują pod presją. Mi się wszystko rozłazi bez jakiejś presji z zewnątrz (i w efekcie na studiach robię sporo mniej niż jeszcze w liceum).

    •  

      pokaż komentarz

      Zachód to odniósł sukces dzięki niewolnictwu i kolonializmowi xD

      @zemsta_przegrywa: No chyba żeś na łeb upadł xD Zachodnia cywilizacja ostatni raz opierała się na niewolnictwie za czasów Rzymu. To że w niektórych krajach mieli niewolnictwo w późniejszym okresie bynajmniej nie oznacza, że było to źródło sukcesu, bo powiedzenie "z niewolnika nie ma pracownika" znikąd się nie wzięło.

      Kolonializm to też połowicznie prawda, bo była to prawda tylko do momentu aż stwierdzono, że suma bogactw na świecie nie jest skończona (a przez to aby się bogacić niekoniecznie trzeba komuś innemu zabrać) i można je także wytworzyć. A potem pojawiła się rewolucja przemysłowa i okazało się, że te kolonie nie są tyle warte ile mogłoby się wydawać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ignacy_Patzer: Ja też lepiej funkcjonuję pod presją, cały mój rozwój postępuje pod presją. Jest tylko jedna różnica względem szkoły poniżej poziomu studiów - sam sobie wybieram jaka presja ma być na mnie wywierana. A w szkole wybierali za mnie i rzucali na mnie presję, która kompletnie do mnie nie pasuje i jedyne co robiła to mnie męczyła. W momencie gdy sam wybrałem "presję dla siebie" to nagle przestało być to takie męczące.

    •  

      pokaż komentarz

      W Chinach to nie uczą, a hodują przykładnych obywateli.

      @Szlifiarz: Tak trzymaj! A niedługo Chińczyk zje cię na śniadanie. Zresztą już dziś deklasuje większość narodów na świecie.
      https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1537349,1,chiny-staja-sie-potega-naukowa.read

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: xd pisze to ktoś kto nie w szkole nie był prymusem i dopiero na studiach gdzie kompletnie nic nie trzeba robić mu się podoba xd. Zawsze tak jest, że najsłabszy będzie krytykował solidną prace innych.

      Jeśli uważasz, że ciężka praca nie ma daje efektów to sobie posłuchaj co mówią "najwięksi" tego świata - to ciężka praca i wytrwałość dała im bogactwo i sukces. Cała reszta szuka swoich talentów gdzie indziej, często przez całe życie. Także jak chce to sobie szukaj a przy okazji zastanów się czemu zachód tak się obawia rozrostu Chin?

      Moim zdaniem nie boją się tego, że jest ich dużo tylko, że jest ich dużo zdolnych. Podobnie Rosja pod czas zimnej wojny odnosiła duże sukcesy na wielu polach a miejsca na uniwerkach były przydzielane, nikt sobie niczego nie wybierał i do dzisiaj wiele ruskich wzorców funkcjonuje na całym świecie albo były podstawą do opracowania kolejnych wersji.

      Także nie zgadzam się z twoją opinią.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli uważasz, że ciężka praca nie ma daje efektów to sobie posłuchaj co mówią "najwięksi" tego świata - to ciężka praca i wytrwałość dała im bogactwo i sukces.

      @wiencejfakingcaptcha: Ciężka praca daje efekty, rzecz w tym aby komuś pozwolić sobie wybrać w jaki sposób ma pracować a nie zmuszać go do jedynego słusznego i oczywiście centralnie wybranego przez jakiś komunistyczny komitet wzorca.

      Także jak chce to sobie szukaj

      Ja ich już nie muszę szukać. Dzięki temu, że przestano mnie siłą zmuszać do odkrycia pewnych odgórnie narzuconych talentów (przestano mi chcieć wcisnąć ten cholerny jedyny-słuszny-talent w gardło wmawiając mi kim MAM być, bo tak k$#%a i już) miałem w pewnym momencie możliwość odnaleźć własną drogę i idzie mi na niej bardzo dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: ale polskie szkoły wcale nie wciskają jedynego słusznego wzorca i chińskie pewnie też tego nie robią. U nas ktoś odgórnie(ach ten komunistyczny komitet :d) ustawia program nauczania i całe szczęście bo spójne nauczanie jest konieczne zbudowania społeczeństwa - inaczej żylibyśmy w jakiś komunach w lesie, leczyli się u znachorów i płacili za chleb kurami.

      Szkoły u nas są zazwyczaj ogólne(moim zdaniem to błąd) a jak chcesz to są różne profile, Ty widać nie trafiłeś tam gdzie powinieneś, być może dlatego, że nikt Cię nie przycisną na czas do zastanowienia się co lubisz ale to by wskazywało na konieczność zmiany systemu edukacji ale nawet zaostrzenia.

      A i nawiązując do tego, że przyciskanie nie ma sensu to napiszę, że całkowite spuszczenie ze smyczy daje dokładnie ten sam efekt. Różnica jest taka, że przyciskając kierujesz człowieka w stronę sukcesu a odpuszczenie kieruje w stronę róbcie co chcecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: > : No chyba żeś na łeb upadł xD Zachodnia cywilizacja ostatni raz opierała się na niewolnictwie za czasów Rzymu. To że w niektórych krajach mieli niewolnictwo w późniejszym okresie bynajmniej nie oznacza, że było to źródło sukcesu

      XDXDXD

      No fakt, takie kraje jak Polska, Czechy, Ruś czy Wielka Brytania wyrosły na niewolnictwu.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha: No właśnie chyba nie do końca.

      @Khaine: Dużym problemem pozostaje język chiński. U nich dzieci w szkle muszą bardzo dużo czasu poświęcać na naukę pisowni ich języka. Właściwie to różnych języków, bo w różnych prowincjach ten język znacznie się różni. Samo zapamiętanie paru lub kilku tysięcy znaków jest sporym wyzwaniem. Do tego oni zazwyczaj chyba też się uczą języka angielskiego. Ale kulturowo rozumują po swojemu. No i na styku tej "translacji" jest zazwyczaj spory problem. Do tego 20 godzin matematyki tygodniowo ... niby bardzo dużo, ale dzieci raczej nie potrafią aż tyle wiedzy wchłonąć (nie będą się skupiać prawidłowo na materiale). Dlatego pewnie ten czas nauki jest w sporej części bezproduktywny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Szlifiarz: 20h to absolutna przesada. 5h można zrozumieć. Chińczycy hodują przyszłe drobny do utrzymania komunistycznego roju.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha: Nic nie zachwyca. Kiedyś ktoś dał pusta kartkę papieru i kazał dzieciom narysować cokolwiek. I Chińczycy mieli duże problemy, bo ich kształci się na podległe drony, które wykonają każde polecone im zadanie bez protestów. Abstrakcyjne myślenie jest niepożądanyle w Chińskim roju.

    •  

      pokaż komentarz

      @zemsta_przegrywa: Zastanów dię czemu biali kokonizowali resztę świata, a nie ja odwrót?

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: Unia już szykuje nawe podatki za zanieczyszczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: taak oni są tacy głupi i tacy mało kreatywni, że rozwijają przeróżne technologie w takim tempie, że amerykanie robią w portki

    •  

      pokaż komentarz

      ale musiałem się uczyć na swoich warunkach.

      @Khaine: W sensie programowania?

    •  

      pokaż komentarz

      ale za to efekty zachwycają

      @wiencejfakingcaptcha: po pracy 12 godzin dziennie 6 dni w tygodniu efektem jest ciągła senność

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie chyba nie do końca. To indywidualizm zawsze tworzył najwięcej.

      @Khaine: indywidualistyczny debil jest dużo gorszy niż posłuszny naukowiec.

      W Azji z tym przesadzają, ale bez twardych podstaw w wiedzy nawet największy indywidualizm ci nie pomoże.

      Co z tego, że dzieciak w Australii będzie miał pomysł maszyny która produkuje energię z niczego, jak nie będzie wiedział, że tego nie da się zrobić, bo łamie to podstawowe prawa fizyki?

      Przez ten twój indywidualizm większość amerykańskich studentów idzie na studia humanistyczne, po których nie mają szans na dobrą karierę, a na najlepszej politechnice świata, czyli MIT jest prawie połowa Azjatów, mimo że w USA stanowią oni 7% ludności.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: rozumiem cię kolego doskonale, w szkole miałem wywalone( kolokwialnie mówiąc) naprawdę, natomiast na studiach zacząłem sam dla siebie się uczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: Czego byś nie napisał, u nas (na zachodzie) hoduje sie indywidualistów - debili. Mieszkam w UK i tutaj poziom nauczania jest kur*a żenujący. Polskie dzieci mają najlepsze wyniki w Brytyjskich szkołach, szkoda gadać. Tacy azjaci biją nas rase panów psia jego mać na głowe :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Frygus96: jakies dowody, ze polskie dzieci maja najlepsze wyniki?

    •  

      pokaż komentarz

      @JuhNya: Hmmm, tutaj w UK między Polonią to oczywiste, obie moje siostry są numerami jeden w swoich szkołach, najlepsze wyniki nawet w języku angielskim, więc troche pszypau dla samych rodowitych anglików, a moje siostry to wcale nie ewenement, polskie dzieci muszą być najzwyczajniej w świece mądrzejsze, a te starsze które miały już szkołe w Polsce a które tutaj przyjezdzają to już w ogóle biją na głowe miejscowe dzieciaki, słuchaj tutaj w 11stej klasie masz poziom 3-4 klasy podstawówki w Polsce więc to mówi samo za siebie. Oczywiście szwaby też nie kradły polskich dzieci bez powodu

    •  

      pokaż komentarz

      Polskie dzieci mają najlepsze wyniki w Brytyjskich szkołach, szkoda gadać

      @Frygus96: W szkolach dla plebsu jak najbardziej, ale przeciez tamtejsza elita posyla dzieci zupelnie gdzie indziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Frygus96: to jest dowod anegdotyczny (czyt. nic niewart);

    •  

      pokaż komentarz

      @Frygus96: wedlug danych statystycznych polskei dzieci sa jednymi z najgorszych uczniow w uk:

      https://wyborcza.pl/1,75399,12582333,Mlodzi_Polacy_na_Wyspach__Prymusi_czy_nieuki_.html

      to, ze twoje siostry chodza do szkol dla "wolnych intelektualnie" i sie tam "wyrozniaja wiedza", nie zmienia tego faktu

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine jak naradzie chińska maszynka tworzy nie więcej, a najwięcej. Same Chiny tworzą więcej niż reszta świata razem wzięta

    •  

      pokaż komentarz

      @Frygus96: A jak były w pierwszych klasach,to ktoś pomagał im w lekcjach? Albo jeszcze przed rozpoczeciem nauki,ktoś już uczył je po mału czytania i pisania? Miały kredki,bloki i ołówki?

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: Pruski model kształcenia to nasz europejski odpowiednik. Nawet nie tyle co europejski, co już nasz, polski.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski nie każdy jest w stanie nauczyć się przedmiotów ścisłych i odwrotnie; jest to kwestia predyspozycji danego człowieka

    •  

      pokaż komentarz

      Spartanie też mieli ekstremalną selekcję, absurdalny nacisk na siłę i sprawność, trenowali do upadłego od rana do nocy. I ci superżołnierze nie zawsze wygrywali olimpiady

      @Khaine: Śmiem twierdzić, że oni byli tak szkoleni żeby wygrywać wojny, a nie igrzyska olimpijskie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lastro: W sensie tańca z gwiazdami. Już wiesz?

    •  

      pokaż komentarz

      xd pisze to ktoś kto nie w szkole nie był prymusem i dopiero na studiach gdzie kompletnie nic nie trzeba robić mu się podoba xd. Zawsze tak jest, że najsłabszy będzie krytykował solidną prace innych.

      Jeśli uważasz, że ciężka praca nie ma daje efektów to sobie posłuchaj co mówią "najwięksi" tego świata - to ciężka praca i wytrwałość dała im bogactwo i sukces. Cała reszta szuka swoich talentów gdzie indziej, często przez całe życie. Także jak chce to sobie szukaj a przy okazji zastanów się czemu zachód tak się obawia rozrostu Chin?

      @wiencejfakingcaptcha:
      Ciężka praca daje efekty, pod warunkiem, że jest to sensowna ciężka praca.
      Współczesna gospodarka ewoluuje w stronę, w której to, co się da zautomatyzować zostanie zautomatyzowane. Z tego punktu widzenia kluczowe i najbardziej pożądane na rynku będą kreatywność, umiejętność współpracy, empatia i innowacyjność - czyli to, czego maszyna nie zrobi. Z tego punktu widzenia te 20 godzin matmy może doprowadzi część uczniów do poziomu, w którym w matematyce odkryją coś nowego, pozostałych - do tego, że będą w stanie ręcznie wyliczyć to, co maszyna wyliczy bez lat edukacji. Tak kształcony człowiek skopiuje iphone, ale nic innowacyjnego na miarę iphone nie wymyśli.

      Mi jakoś ciężko dzieciom powiedzieć, że jeśli będą ciężko pracować w szkole robiąc to, czego obecnie nasza szkoła oczekuje (to znaczy ucząc się na pamięć encyklopedycznych informacji) to naprawdę dzięki temu w życiu coś więcej osiągną.

    •  

      pokaż komentarz

      No chyba żeś na łeb upadł xD Zachodnia cywilizacja ostatni raz opierała się na niewolnictwie za czasów Rzymu. To że w niektórych krajach mieli niewolnictwo w późniejszym okresie bynajmniej nie oznacza, że było to źródło sukcesu, bo powiedzenie "z niewolnika nie ma pracownika" znikąd się nie wzięło.

      @Khaine: Zatem, argument że zachodnia cywilizacja nie opierała się na niewolnictwie, dowodzisz dość anegdotycznie przytaczając polskie porzekadło ludowe? No nie wiem. Możesz mi to porzekadło przytoczyć w jakimś zachodnim języku? Coś tam szprecham inglese i po prostu nigdy i nigdzie poza Polską się z tym idiomem nie spotkałem. To i tak będzie dowód anegdotyczny ale jak na razie to nie podałeś nawet takiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @JuhNya: Wyborcza xD dziekuje, z panem nie dyskutuje.

    •  

      pokaż komentarz

      To indywidualizm zawsze tworzył najwięcej.

      @Khaine: o to to! Nawet więcej - indywidualizm i idąca za tym innowacja.
      ZSRR miał dogonić USA, Japonia miała dogonić USA, ale w końcu ich gospodarki "siadały", bo brakło im (czy to z uwagi na system polityczny w ZSRR czy kwestie kulturowe w Japonii) tego indywidualizmu i innowacji.
      Zresztą już od dawna wiadomo, że samo klepanie zadań i lekcji nie wyuczy nikogo niczego pożytecznego. Choćby Feynman krytykował właśnie bezmyślną naukę - co z tego, że student (była też wzmianka o japońskich studentach) umiał idealnie rozwiązać zadanie i znał definicję, jak nie umiał tego odnieść do otaczającego go świata. W perspektywie "poza szkołą i studiami" nikogo nie interesuje czy znasz definicję albo czy umiesz obliczyć jakieś abstrakcyjne równanie, bardziej się przydaje twoja umiejętność do rozwiązywania prawdziwych problemów, a dla nikogo nie ma większego znaczenia czy zrobisz to pamiętając jakiś wzór czy też sobie go gdzieś znajdziesz w książce.
      Należy też zwrócić uwagę, że mimo wszystko gospodarka chin nie jest jeszcze zbyt innowacyjna. Jasne inwestują w nowe technologie gigantyczne pieniądze, ale sami nie są w awangardzie samego rozwoju tych technologii.
      Ogólnie problem braku indywidualizmu oraz innowacji będzie widoczny w przyszłości. Dotychczas Chiny korzystały (i jeszcze korzystają) z efektu skali (i mimo wszystko raczej przegonią USA w wyścigu o największą gospodarkę) - w końcu Chińczyków jest kilka razy więcej niż amerykanów, ale w pewnym momencie dojdą do ściany i będzie problem jak gospodarka ma rosnąć dalej. Związek radziecki i Japonia się od tej ściany odbiły (oczywiście problemów było od groma więcej, ale i Chiny mają swoje problemy - zresztą jak każdy kraj).

    •  

      pokaż komentarz

      @eaxene: Przecież Japonia padła przez to, że Zachód się zmówił żeby zniszczyć jej gospodarkę, wymuszając na niej niekorzystne traktaty. Kultura nie ma tutaj nic do rzeczy. Z Chinami nie pójdzie już tak łatwo, bo to kraj-kontynet z większą populacją niż wszystkie kraje z zachodniego kręgu kulturowego.

  •  

    pokaż komentarz

    Olimpiada z matmy, jedne z najlepszych drużyn w 2019 roku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: i.redd.it

  •  

    pokaż komentarz

    W szkole, w której pracowałem (dość dobre gimnazjum z internatem w Chinach) miało ~10-12 godzin tygodniowo samej matematyki. Dziennie dzieciaki robiły kilka stron A4 zadań domowych. Jak patrzyłem na te ich zadania, to aż mi się słabo zrobiło na samą myśl, że musiałbym się zmagać z takimi rzeczami. Ciężko mi powiedzieć, czy klepania setek zdań jakoś przekładało się na ćwiczenie analitycznego myślenia. Trochę pewnie tak.

    •  

      pokaż komentarz

      Ciężko mi powiedzieć, czy klepania setek zdań jakoś przekładało się na ćwiczenie analitycznego myślenia. Trochę pewnie tak.

      @boguchstein: Na pewno nie pomaga w analitycznym myśleniu ale: uczy uporu, ciężkiej pracy, przyzwyczaja do długotrwałej koncentracji i pozwala nabyć biegłości w podstawowych zagadnieniach.

      Wszystkie te umiejętności są bardzo przydatne w późniejszej edukacji. Nie da się w matematyce wyjść wyżej, jeżeli nie jest się biegłym w prostych rachunkach, funkcjach, macierzach, operatorach, i co tam jeszcze jest...

      Jak chcesz rozwiązać analitycznie całkę to musisz we wzorze zauważyć jakąś zależność dla której jest analityczne rozwiązanie. Nie zauważysz tego jeżeli wcześniej nie przerobisz mnóstwa prostych przykładów. To się musi "wbić" do głowy i generalnie tak jest ze wszystkim na wyższym poziomie abstrakcji.

      Taki sposób sprofilowania mózgu pozwala później bardzo szybko zauważać zależności i rozwiązywać problemy w tej dziedzinie. Oczywiście nabicie sobie głowy tymi podstawowymi informacjami to jest tylko warunek konieczny a nie wystarczający. Jeżeli ktoś nie ma predyspozycji to zostanie co najwyżej szybkim kalkulatorem... I z tego punktu widzenia jest to dość brutalne szkolenie. Nie chciał bym, żeby mojego dziecka o zainteresowaniach typowo humanistycznych katować takimi zadaniami...

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: > Nie chciał bym, żeby mojego dziecka o zainteresowaniach typowo humanistycznych katować takimi zadaniami...
      To w Chinach nie jest zasadniczo brane pod uwagę. Liczy się gaokao(ichniejsza matura), na której matma jest bardzo istotna i każdy musi osiągnąć dość dobry poziom, jeśli chce się liczyć.
      Możliwe, że w większych miastach się to będzie powoli zmieniać, gdy ludzie będą mieli więcej kasy i więcej czasu na coś więcej niż pracowanie 60 godzin w tygodniu. Byłem przez chwilę w jeden szkole podstawowej w Pekinie i tak już faktycznie przypominała te europejskie. Rodzice mieli kasę i czas, żeby dzieci miały jakieś zainteresowania(chociaż nie wiem, czy nie było to wymuszane dalej na tych dzieciach). W innych miejscach to dalej 50-60 uczniów w klasie i bardzo dużo nauki i ogromny rygor i generalnie brak dzieciństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      To w Chinach nie jest zasadniczo brane pod uwagę. Liczy się gaokao(ichniejsza matura), na której matma jest bardzo istotna i każdy musi osiągnąć dość dobry poziom, jeśli chce się liczyć.

      @boguchstein: Pisałem to w takim sensie, że chiński sposób uczenia nie jest dobry. Być może produkuje większą (procentowo) liczbę zdolnych technicznie ludzi ale kosztem ogromnej ilości dzieci płaczących po nocy...

      Personalizacja nauczania to jest kierunek w którym powinny podążać systemy uczenia. Trzeba rozwijać naturalne predyspozycje dzieci i dawać im możliwość zobaczenia/spróbowania innych dziedzin a nie formatować mózgi pod jedną matrycę - to jest niehumanitarne i bardzo mało efektywne.

      A potem, jak świadoma już jednostka poczuje możliwości swojego intelektu to może się sama zacząć katować analizą matematyczną, żeby było jej łatwiej zrozumieć rachunek tensorowy ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      Na pewno nie pomaga w analitycznym myśleniu ale: uczy uporu, ciężkiej pracy

      @kwanty: Czyli samych reliktów. Na zachodzi pracuje się MĄDRZE, a nie ciężko. Dlatego zachód nie ma problemów z innowacjami. Ludzie wymyślają coraz to doskonalsze technologie z lenistwa. Gdyby chciało im się robić ciężką rzemieślniczą pracę zamiast optymalizować wszystko na każdym kroku to być może to może Chińczycy by nie potrzebowali specjalistów z zachodu.

      Mamy XXIw. Nikogo nie obchodzi zaawansowana matematyka. Od tego są narzędzia. W 99% zawodów matematyka powyżej poziomu liceum zwyczajnie sie nie przydaje. Od kiedy powstał Excel wiedza z zakresu skomplikowanych wzorów jest zwyczajnie zbędna. Wystarczy wiedzieć po co użyć danej funkcji, a nie jak ona dokładnie działa. Dlatego szybko się rozwijamy. Żeby być kierowcą nie musisz umieć zbudować samochodu.

      Pokaż mi chociaż jednego Noblistę który był katowany w szkole nadmiarem materiału xD Katownie dzieci nie pozwalając im rozwijać się w własnym zakresie w kierunku który ich interesuje przynosi Chinom więcej złego niż dobrego, ale z drugiej strony oni nie chcą abstrakcyjnie myślących obywateli tylko trybyki do systemu.

    •  

      pokaż komentarz

      Mamy XXIw. Nikogo nie obchodzi zaawansowana matematyka. Od tego są narzędzia. W 99% zawodów matematyka powyżej poziomu liceum zwyczajnie sie nie przydaje.

      @KochanekAdmina: No ok... ale umówmy się do czego profilujemy tych ludzi? Jeżeli jako kierowcę ciężarówki albo ogrodnika to absolutnie należy poprzestać na podstawowych "rachunkach" - więcej nie ma sensu.

      Jeżeli zaś mówimy o kreatywnej pracy w dziedzinie IT/techniki to nie da się inaczej zdobyć odpowiedniego poziomu niż "katując" swój mózg abstrakcjami matematycznymi. To właśnie dlatego jest tak mało dobrych informatyków - bo trzeba mieć ostro skrojony mózg, żeby myśleć abstrakcjami i wpadać w kilkugodzinny flow pracy.

      Im szybciej się do tego mózg przyzwyczai tym lepsze będzie osiągał rezultaty później. Ale to nie jest praca dla wszystkich.

      Dla mnie mądre uczenie to takie które rozwija naturalne zdolności dziecka. Mądre uczenie to wcale nie jest też leniwe uczenie - presja musi być, inaczej mózg się nie nauczy.

      Umówmy się, że 99% procent ludzi nie będą potrzebne umiejętności, które próbują nauczyć w Chinach - podkreślałem, że jest to niehumanitarne i nieefektywne.

      Mam wrażenie, że oni takim programem próbują wyłowić ten 1% lub 0.1% zdolnych technicznie ludzi a resztę dzieci skazują na "trudne początki". To było by typowo chińskie zachowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Ale katowanie dzieci zadaniami z matematyki jest po prostu głupie, to tak jakby kazać ćwiczyć piłkarzowi 10 godzin dziennie. Matematyka wymaga zrozumienia, zrozumienia które wymaga ,,świeżego'' mózgu. Zresztą takim podejściem można sprawić, że dziecko znienawidzi ten przedmiot. Najważniejsza jest regularność i mądry sposób ćwiczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli zaś mówimy o kreatywnej pracy w dziedzinie IT/techniki to nie da się inaczej zdobyć odpowiedniego poziomu niż "katując" swój mózg abstrakcjami matematycznymi. To właśnie dlatego jest tak mało dobrych informatyków - bo trzeba mieć ostro skrojony mózg, żeby myśleć abstrakcjami i wpadać w kilkugodzinny flow pracy.

      @kwanty: Jest różnica między podejmowaniem się nowych wyzwań bo nas to jara, a podejmowaniem się nowych wyzwań bo ktoś ci każe i tego nienawidzisz.

      presja musi być, inaczej mózg się nie nauczy.

      @kwanty: Ludzie jako gatunek nie nadają się do pracy pod presją. Mamy nieprzystosowaną do tego psychikę i pokazuje to ogromny bum na choroby psychiczne tym większe w środowiskach im większa presja.

      Mam wrażenie, że oni takim programem próbują wyłowić ten 1% lub 0.1% zdolnych technicznie ludzi a resztę dzieci skazują na "trudne początki". To było by typowo chińskie zachowanie.

      @kwanty: sęk w tym że ten 1% się zawsze sam wyłoni. Cywilizowane kraje jak widzą zdolnych uczniów to ich wspierają. Chiny próbują z każdego zrobić zdolnego ucznia przez co nikogo nie wspierają.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: a co z całkami których nie da się rozwiązać analitycznie?

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina: Prawie pełna zgoda - ale nie do końca.

      Jeżeli ktoś ma robić dobry soft, co to ma liczyć te trudne rzeczy za innych to jednak sam musi rozumieć te całeczki i inne równania różniczkowe żeby je potem zaimplementować do programiku.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie da się w matematyce wyjść wyżej, jeżeli nie jest się biegłym w prostych rachunkach

      @kwanty: To ja jestem jakiś dziwny, bo poszedłem wyżej i bez problemu operuję na abstakcjach, a w prostym liczeniu (dodawanie, odejmowanie) - jeśli chodzi o szybkość i dokładność obliczeń - bije mnie na głowę mój 6 letni syn.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli ktoś ma robić dobry soft, co to ma liczyć te trudne rzeczy za innych to jednak sam musi rozumieć te całeczki i inne równania różniczkowe żeby je potem zaimplementować do programiku.

      @zly_wuj: Akurat programista to idealny zawód gdzie wcale nie musisz umieć pisać programu żeby go stworzyć. Przecież 99% biznesu stoi na kopiowaniu GOTOWYCH ROZWIĄZAŃ z stacka i ich implementowaniu. Nikt się nie bawi w stwarzanie kodu na nowu. Muszą rozumieć do czego służy kod który kopiują, nie muszą go umieć napisać, dlatego w przypadku awarii stacka robi zastój każdy programista na globie, ale to nie zmienia faktu że cały biznes się kręci i rozwija bo nikt nie pisze od nowa.

    •  

      pokaż komentarz

      a co z całkami których nie da się rozwiązać analitycznie?

      @mem1000: A to jest dobre pytanie :-) Nie znam na nie precyzyjnej odpowiedzi.

      Przychodzą mi do głowy dwie odpowiedzi:

      - wszystkie całki mają analityczne rozwiązanie tylko nie potrafimy je podać ;-) no chyba że ktoś poda dowód na to że rozwiązanie analityczne nie istnieje (to nie jest moja działka nie wiem czy takie dowody są),

      - do większości całek można podać przybliżone rozwiązanie na zasadzie rozwiązania numerycznego o dowolnej precyzji (mówimy o jakiś normalnych całkach gdzie dziedziną jest zbiór liczb rzeczywistych o dowolnej wymiarowości), wyjątkiem będą całki w których wychodzi +- nieskończoność ;-)

      Więc po co w ogóle rozwiązania analityczne? Dlatego bo w realnych problemach są szybsze i dokładniejsze. Taki pierwszy z brzegu przykład: dziedzina uczenie maszynowe (moja ostatnia fascynacja ;-)), trenowanie sieci polega na znalezieniu wag tej sieci, w praktyce minimalizowana jest pewna funkcja celu, której zmiennymi są wagi tej sieci. Problem jest taki, że tych wag jest dużo (dziesiątki tysięcy - miliony) a w matematyce nie znamy analitycznego rozwiązania takiej funkcji (szukamy extremum-minimum). Więc zamiast "odwrócić jakąś macierz" trzeba mozolnie szukać rozwiązania metodami gradientowymi. Dla dużych modeli trwa to tygodnie pracy serwerów z wieloma kartami graficznymi, kosztuje megawatogodziny energii i w rezultacie nigdy nie jesteśmy pewni czy znaleźliśmy minimum globalne czy też lokalne...

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina:

      Jest różnica między podejmowaniem się nowych wyzwań bo nas to jara, a podejmowaniem się nowych wyzwań bo ktoś ci każe i tego nienawidzisz.

      Syndrom Sztokholmski, najpierw nienawidzisz a potem pokochasz... Móż ludzi jest bardzo plastyczny, zwłaszcza w młodości, trzeba go tylko ukierunkować.

      sęk w tym że ten 1% się zawsze sam wyłoni

      Mam wątpliwości... Zachód idzie na łatwiznę... Uczymy łatwo i prostych rzeczy, żeby broń Boże nie stresować dzieci... żeby nie karać dwójami i nie stresować zadaniem domowy. No i wyrasta nam pokolenie lewaków, którzy nie potrafią niczego oprócz pyskowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Minima lokalne a globalne nikogo nie obchodzą w ML obecnie. Może było to aktualne w latach 90, tak jak reszta twojego przemądrzałego komentarza.

      Wgl. słyszałeś o programach do rozwiązywania całek? Tak istnieje coś takiego. Od jakichś 50 lat.

  •  

    pokaż komentarz

    I co z tego że potrafią liczyć skoro ich innowacyjność nie istnieje. Azja jeszcze długo będzie dziurą w dupie bo przeciętny uczeń z zachodu osiąga o wiele lepsze rezultaty od doborowych studentów z Chin. Otwarte myślenie w biznesie i rozwoju to podstawa, a nie tresura. Najwybitniejsi specjaliści z zachodu nie byli wybitnymi specjalistami dlatego że byli tresowani i zmuszani do nauki 24/7 tylko dlatego że sami tego chcieli, a brak nadmiaru nauki im pomagał w rozwijaniu się w tym kierunku w którym chcą. Dlatego to Chińczycy importują specjalistów, a nie na odwrót.

  •  

    pokaż komentarz

    Poszedł do drogiej i elitarnej szkoły ale ogólnokształcącej. Co go broniło przed przyjściem do szkoły o profilu matematycznym?