•  

    pokaż komentarz

    Spoko a na metro i drogi łączącej Katowice z A1 i Pyrzowicami nie ma hajsu...
    Takie są priorytety w tym kraju, wybudujemy stadion ch$# wie po co jak obok jest stadion śląski

  •  

    pokaż komentarz

    Za Wikipedią:
    - stadion w Lubinie: 16 tys. krzesełek, około 130 mln zł (2007-2010),
    - stadion w Lublinie: 15,5 tys. krzesełek, 136 mln zł (2011-2014),
    - stadion w Białymstoku: 22,5 tys. krzesełek, 250 mln zł (otwarcie 2014).

    Wpiszcie w Google grafika powyższe stadiony i spójrzcie na nie. Zwykle to są same areny z niewielką ilością przestrzeni użytkowej, zazwyczaj lokalnie gdzieś pod trybunami; w większości gołe, niewykończone żelbety (słusznie, bo po co).

    A teraz patrzę na koncepcję stadionu w Katowicach, na powierzchnię użytkową, do tego hala na 3000 miejsc, duża kubatura grzewcza którą trzeba ocieplić na znacznej powierzchni przegród zewnętrznych, dużo powierzchni wewnętrznych do tynkowania lub wykończenia w inny sposób, itd.

    Zawarte w tekście stwierdzenie trochę nad wyrost:

    Pracownia RS ARCHITEKCI Sp. z o.o. na etapie konkursu określiła ją na poziomie 184,5 mln zł. W podobnej kwocie w
    Polsce zrealizowano i realizuje się inwestycje tego typu – można więc stwierdzić, że to cena rynkowa.


    Te 184,5 mln zł wzięte z dupy, nie da się dziś zrealizować obiektu o takiej funkcjonalności za te pieniądze. Będzie ciekawie w tym temacie.

    źródło: stadiony.net

    •  

      pokaż komentarz

      @Anonimowy_Abstynent: A przeczytałeś tekst dalej?

      – Kwota kosztorysu rażąco przekracza kwotę określoną w umowie. Tym samym otrzymane przez nas dzieło jest niezgodne z umową zawartą z RS ARCHITEKCI Sp. z o.o. Należy podkreślić, że przez ostatnie 14 miesięcy, a więc podczas etapu projektowania, nie otrzymaliśmy od projektanta żadnej informacji, która by mówiła o ta dużej zmianie w zakresie kwoty widniejącej w kosztorysie wykonawczym – podkreśla Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic.

      Problemem jest to, że podpisali wycenę na jedną kwotę, nic nie raportowali i dali na koniec zupełnie inną cenę. Może uzasadnioną, ale nie tego by się należało spodziewać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: Przeczytałem. No i?

      Stwierdzam że architekci podeszli zbytnio po macoszemu do szacowana kosztów tego obiektu. Stworzyli koncepcję, która miała zmieścić się w danym budżecie ale mocno przeholowali, niestety niekompetencja projektantów przy równoczesnej niekompetencji urzędników mogących to ocenić (a może nieprawidłowe procedury) doprowadziły do tej sytuacji która jest. Architekci obiecali gruszki na wierzbie a teraz zamawiający będzie się ich domagał podczas gdy zrealizowanie tej koncepcji w deklarowanej wcześniej cenie nie jest możliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anonimowy_Abstynent: Jak oddajesz samochód do warsztatu i okazuje się, że trzeba zrobić więcej, to oczekujesz że mechanik skontaktuje się i poinformuje cię jak to odkryje, czy dopiero przy odbiorze auta?

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: No nie rozpędzaj się, stadionu jeszcze nie wybudowali.

      Architekci zobowiązali się do zmieszczenia w danym budżecie, teraz okazuje się to niemożliwe. Ostatecznie skończy się pewnie rozwiązaniem umowy z projektantami (w tekście było o zgłaszanych zastrzeżeniach odnośnie niezgodności kosztów projektu z umową).

    •  

      pokaż komentarz

      @Anonimowy_Abstynent:

      Przedstawiciele władz miasta podkreślają, że po ustosunkowaniu się RS ARCHITEKCI Sp. z o.o. do wspomnianego wezwania zostaną podjęte decyzje, co do dalszych decyzji w tej sprawie. - W projekcie budżetu miasta na 2020 rok oraz w Wieloletniej Prognozie Finansowej na lata 2021-2022 są zabezpieczone środki na budowę stadionu miejskiego w kwocie 204 mln zł. Zgodnie z planem zamierzaliśmy w pierwszym kwartale 2020 roku ogłosić przetarg na prace budowlane – dodaje wiceprezydent Bogumił Sobula.

      Gdyby wiedzieli wcześniej mogli by zmienić zarezerwowane środki, albo wiedzieć, że mogą je wydać na coś innego.

    •  

      pokaż komentarz

      Problemem jest to, że podpisali wycenę na jedną kwotę, nic nie raportowali i dali na koniec zupełnie inną cenę. Może uzasadnioną, ale nie tego by się należało spodziewać.

      @Massad: Jak ktoś sobie życzy wycenę na etapie konkursu kiedy nie ma projektu to czego może oczekiwać? Zakładam, że po drodze inwestor zażyczył sobie masę dodatkowych rzeczy. Już na pierwszy rzut oka widać masę przestrzeni, która wcale nie jest niezbędna do funkcjonowania takiego obiektu, jakieś pomieszczenia VIP, zaplecza kibica, a wszystko na trzech kondygnacjach, gdzie zakładam trzeba to jeszcze wyposażyć.

      Jak chce się mieć rzetelną wycenę to trzeba mieć najpierw projekt, projekt wykonawczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @fen1x: Cały czas uważam, że główny problem to nie wzrost kosztów, tylko brak raportowania tego problemu w ciągu 14 miesięcy trwania projektu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: Ja bym się wcale nie zdziwił jakby właśnie raportowali, tylko urzędnicy nagminnie olewali sprawę do momentu aż informacja poszła w świat i teraz trzeba znaleźć kozła ofiarnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad:

      mogli by zmienić zarezerwowane środki

      Na stadion? Może lepiej nie, padły tu już głosy że są lepsze cele. Jednak rozbieżność kosztów w takiej skali to gruba przesada. Chyba projektanci nie bardzo chcieli na bieżąco konsultować bo już srali pod siebie.

      albo wiedzieć, że mogą je wydać na coś innego.

      Takie sytuacje to niestety nic nowego w tym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad to niech teraz robią za darmo :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jak ktoś sobie życzy wycenę na etapie konkursu kiedy nie ma projektu to czego może oczekiwać?

      @fen1x: Bo to był projekt stadionu za 180 mln zł. Widocznie to ogromne wyzwanie, ale byli chętni. Jak ci nie potrafią to po co brali udział? Kwota była znana.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anonimowy_Abstynent: no ok ale w takim przypadku wykonawca projektu powinien ostrzec w postepowaniu przetargowym ze wymagania klienta sa nierealne. Klient chcial projekt za max 200 mln a nie ponad 500. W praktyce klient zmarnowal kase na projekt bo na tak droga inwestycje go nie stac.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: Bo w tym kraju inaczej się nie wygrywa? Ostatnie jakie znam to wszystkie konkursy które wygrywały, nie spełniały nawet założeń projektowych. To gdzie tu rozmowa o kosztach na etapie koncepcji gdzie projekt trwa dwa lata, po których wszystkie ceny wykonawstwa, materiałów etc. można wywalić do kosza bo nikt nie przewidzi czy urosną, spadną czy zrobią fikołka. Znam z autopsji jak wyglądało przygotowanie projektu dla innego publicznego inwestora, na całym etapie projektowym zmieniali, powiększali, rozszerzali zakres. A na koniec zdziwienie, że cena inna niż ta, która była na etapie koncepcji. No dorośli ludzie podobno.. Zresztą czego oczekiwać jak (autentyk), osoba zajmująca się spinaniem kosztów nie ogarniała, że kwota w kosztorysie jest zawsze kwotą netto. "Poważni ludzie na poważnych stanowiskach publicznych"

    •  

      pokaż komentarz

      no ok ale w takim przypadku wykonawca projektu powinien ostrzec w postepowaniu przetargowym ze wymagania klienta sa nierealne. Klient chcial projekt za max 200 mln a nie ponad 500

      @GokuMK: Wykonawca projektu podjął się zaprojektować za te 200 mln, ostatecznie wyszło coś w realnym koszcie około 500 mln. Sądzę, że tu właśnie wykonawca popełnił błąd.

      Co do różnic związanych z dodatkowymi wymaganiami to coś tam wspomniano o np. o 15000 miejsc zamiast 12000 i inne drobiazgi, ale to nie mogło tak rażąco zawyżyć ceny. Już w trakcie tworzenia tej koncepcji koszty musiały być niedoszacowane.

      W praktyce klient zmarnowal kase na projekt bo na tak droga inwestycje go nie stac.

      Nie wiem czemu klient miałby płacić za wadliwy projekt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anonimowy_Abstynent czyli pracownia od początku kłamała w przetargu byle go wygrać. Moim zdaniem jest to oszustwo. Miasto nie dość że nie powinno płacić za wykonany projekt, to jeszcze żądać odszkodowania za stracony czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad

      @Anonimowy_Abstynent: Jak oddajesz samochód do warsztatu i okazuje się, że trzeba zrobić więcej, to oczekujesz że mechanik skontaktuje się i poinformuje cię jak to odkryje, czy dopiero przy odbiorze auta?

      Nie, on oczekuje że sam będziesz wiedział co należy zrobić w samochodzie, bo przecież skoro masz samochód to musisz się też znać na mechanice.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwodzio: Nie mówię że kłamała, tego nie wiem. Sądzę, że źle oszacowała koszty lub całkowicie olała sprawy kosztowe i zaprojektowano zbyt fantazyjny projekt, a później "może jakoś to będzie."

    •  

      pokaż komentarz

      Te 184,5 mln zł wzięte z dupy, nie da się dziś zrealizować obiektu o takiej funkcjonalności za te pieniądze. Będzie ciekawie w tym temacie.

      @Anonimowy_Abstynent: pewnie masz rację, ale tutaj generalnie chodzi i pewną ideę, że ktoś wymyślił pewną inwestycję i założył pewną kwotę. I z tego co napisałeś, raczej wziętą z dupy.
      Więc nasuwają się pytania:
      1. Czy przypadkiem tak nie miało być, aby do przetargu przystąpił 'znajomy królika'. By później podpisać korektę umowy z nową (realną) ceną.
      2. Czy ktoś tam nie przespał ostatnich 10 lat i zwyczajnie nie nadaje się na to stanowisko w UM?

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: Przeczytałem. No i?

      Stwierdzam że architekci podeszli zbytnio po macoszemu do szacowana kosztów tego obiektu.
      @Anonimowy_Abstynent:z całym szacunkiem,ale "zbyt po macoszemu" do szacowania kosztów to możesz podejść, jak... no nie wiem- oddajesz silnik do remontu i się jebniesz o 8 tysięcy. Albo ocieplasz dom i szacunek ci wyjdzie o 10k inny, niż faktyczny. 20-30%. Ale nie jak masz Inwestycję na prawie 200 baniek i tak się rozpędzasz, że robi ci się z tego 300%, no bez przesady.
      Mogli się rozpędzić, ale wiesz- jak robisz taki kosztorys, dochodzisz do granicy i widzisz, że to nawet nie jest połowa, ale blisko 1/3, to raczej nie brniesz w to konsekwentnie, tylko dzwonisz obgadać sytuację, albo mówisz otwarcie "p#%$?%#ę, nie do zrealizowania z takim budżetem, szukajcie kogoś innego". A nie, że cisza, "panie kierowniku, pan się nie martwi, wszyscy cacuś picuś" a potem takie coś. Ja nie mówię, że miasto ustawiło budżet na normalnym progu, ale takie rzeczy się raczej weryfikuje jeszcze zanim cokolwiek się zacznie robić, bo równie dobrze mogli ustawić złotówkę, a znając nasze reali i tak znalazłyby się januszexy, które by w przetargu wystartowały i się tego podjęły.

  •  

    pokaż komentarz

    Zrobili wycenę to zrobili- teraz co najwyżej trzeba będzie klepać kolejny przetarg, i tak się to kręci ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Po co w ogóle państwo zajmuje się budową stadionów?

    Jeśli jest to dochodowy biznes to powinny być budowane przez zespoły piłkarskie i/lub biznezy inwestujące w sport.

    A potem krążą informacje o ogromnych zarobkach piłkarzy. Każdy biznes byłby tak dochodowy gdyby jego najdroższe elementy składowe były dostępne za darmo.

    Wyobraźcie sobie, że chcecie otworzyć supermarket i dostajecie cały wybudowany + dzierżawa (chyba większość jeśli nie wszystkie kluby dostają również kasę z miasta na dzierżawę) było za free a wy tylko sprzedajecie i się o nic nie martwicie.

    •  

      pokaż komentarz

      @buont: Mało który klub w Polsce przynosi dochody. Raczej z 70 % jest na minusie i żyje z dotacji miast.

    •  

      pokaż komentarz

      Mało który klub w Polsce przynosi dochody. Raczej z 70 % jest na minusie i żyje z dotacji miast.

      @Wouxus: To trzeba to pozamykać w cholerę a nie dotować. Pracownicy fizyczni są wszędzie potrzebni - nawet piłkarze powinni sobie poradzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @buont: Mnie tego nie musisz pisać. Jestem przeciwko takiemu przeznaczaniu publicznych pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @buont: Dokładnie. Wolny rynek niech buduje. Skoro to taki dochodowy biznes, niech jakiś inwestor to stawia i trzepie kasę na wynajmie, a nie państwo musi płacić i utrzymywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @buont: Ale rozumiesz, że to nie będzie stadion klubowy tylko miejski? Cały kompleks jest budowany przez miasto i ono będzie właścicielem. Mieszkańcy wybrali radnych, którzy decydują o wydatkach miejskich. Tak działa demokracja.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale rozumiesz, że to nie będzie stadion klubowy tylko miejski? Cały kompleks jest budowany przez miasto i ono będzie właścicielem.

      @langu: Jasne.

      A jak premier dostaje nową limuzynę do wożenia pupy to nie jest to jego limuzyna tylko państwowa.

      Teraz odpowiedz sobie na pytania:
      - po co miastu stadion?
      - czy znasz jakiekolwiek miasto bez klubu piłkarskiego które wybudowało stadion? (bo przecież jeśli klub jest tylko dodatkiem do stadionu bo stadion jest 'miejski' to takie coś powinno się zdarzać)

      Tak czy inaczej jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto i o tym toczy się cała dyskusja.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @buont: nic nie rozumiesz, gdzieś te pieniądze z podatków trzeba utopić i zarobić na lewo

      Miasto nie buduje mieszkań i nie daje dofinansowania na własne mieszkanie, bo to się nie opłaca. Ja mieszkam w Katowicach w starej sypiącej się kamienicy, z piecami na węgiel, bez ocieplenia. Nie stać mnie na kredyt a mam za wysokie zarobki żeby wskoczyć na listę oczekujących na mieszkanie z miasta (TBS).

      Za to prezydent miasta ma pieniądze na jarmarki świąteczne ( w tym roku muszę przyznać że dwa razy więcej szopek z mechanicznymi lalkami, brawo) biegi i rajdy przez centrum Katowic (już mnie w środku takiego rajdu zablokowali, NONSENS), i do tego przemarsz pederastów ul. Korfantego

  •  

    pokaż komentarz

    To jest takie pieolenie że głowa mała. Akurat dużo robie projektów na zamówienia publiczne i wiem jak to wygląda. Na początku startujesz do przetargu i po wyłonieniu wykonawcy (biura projektowego) po tygodniu chcą dostać kosztorys szacunkowy. Kosztorys szacunkowy bez projektu !!!! więc wtedy wyciąga się kryształową kule i wróży. Jak inwestor usłyszy kwotę to choćby skały srały nie dopuszcza do myśli tego że może ona się zmieniać. Na koniec najlepsze, podczas projektu wychodzi trylion rzeczy które chcą mieć, chj że kosztuje to krocie, chcą mieć i już. I tak sie projektuje aż do momentu kosztorysu inwestorskiego gdzie nagle jest ogromny ból dupy: "łolaboga jak to!!!! przecież miało być XXX a jest XXX razy trzy". I tak to się żyje na tych przetargach :P