•  

    pokaż komentarz

    Bo nigdzie się tak nie zap$%$@#?a jak w Polsce...

    •  

      pokaż komentarz

      Bo nigdzie się tak nie zap?#$@!$a jak w Polsce.

      @janusz_z_czarnolasu: Ale też przy śmiesznych zarobkach masz kosmiczną odpowiedzialność. Księgowy nieraz zarabia 2500 zł a podpisuje się pod deklaracjami podatkowymi na miliony. Pracodawcy zgarniają zyski, a jakby co to wina jest zawsze szeregowego wyrobnika.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo:

      Pracodawcy zgarniają zyski
      O ty wstrętny lewaku, co patrzysz pracodawcy do kieszeni?! Zaush fyrmę jak się nie podoba!

      pokaż spoiler ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ramzes8811: No właśnie - załóż firmę i zgarniaj zyski. Nie rozumiem dlaczego ten post-prlowski śmietnik umie jedynie kraść i ujadać. W społeczeństwach wolnych a nie skundlonych zamiast kwiczeć że sąsiad ma lepiej ludzie zaczynają robić to co sąsiad, jeśli się im wydaje że on ma tak super a oni tak źle.

      Jesteś pewnie kolejnym nieudacznikiem który ma zerową odpowiedzialność, zerową wiedzę... chodzi do pierwszej pracy którą znalazł z musu bo się nie chciało wysłać paru cefałek.

      No ale się nasłuchał jakichś kocopołów swoich upośledzonych znajomych którzy kiedyś tam, gdzieś tam znali księgowego w gówno firmie który zarabiał 4k, później 3k... a na końcu tysiącpińcet i podpisywał faktury na miliony. Oczywiście szef miał rakietę kosmiczną, trzy żony i maybacha. No i tak to wygląda wszędzie kumplu Mrku, to nie tak że ja jestem kretynem tylko w kraju mamy PRL wszyscy pracujo na minimalnej a jedynie janusze mogo firmy zakładać :D

    •  

      pokaż komentarz

      Bo nigdzie się tak nie zap$%$@#?a jak w Polsce...

      @janusz_z_czarnolasu: @leftfinger: @Arsenazo: Jak to? Przecież przez rozdmuchany socjal mamy gigantyczną bierność zawodową i ludziom nie chce się garnąć do pracy, bo wolą żyć na luziku. Tak wyczytałem na wypoku.

    •  

      pokaż komentarz

      Pracodawcy zgarniają zyski, a jakby co to wina jest zawsze szeregowego wyrobnika

      @Arsenazo: miałem dać ci plusa, ale tym to doj$%%łeś do pieca aż zgasło. Polska to kraj, w którym konkuruje się ceną, tnie się na wszystkim, w tym na jakości. Tych mitycznych, wielkich "zysków pracodawcy" ciężko uświadczyć. Prowadzenie firmy w Polsce to w większości przypadków rzeźba w gównie.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo nigdzie się tak nie zap%@$@#?a jak w Polsce...

      @janusz_z_czarnolasu: ktoś ci każe? wszędzie gdzie pracowałem zawsze waliłem w c$?$$ na potęgę, niemam żadnego szacunku dla polskich gównopracodawców i jak tylko moge to kradnę i się op%@$@#?am, j!$#ć ten gównokraj

    •  

      pokaż komentarz

      @LGBTRTVAGD: szanuje.

      Ja kupe zdrowia straciłem bo nie chciałem walić w ch%? przysłowiowego. Teraz mam prosta zasadę, pracuje w firmie zagranicznej, albo dla zagranicznej - robię dobrze. Pracuje u Polaka - robię na odwal się. Niech zwalnia.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja kupe zdrowia straciłem bo nie chciałem walić w ch?# przysłowiowego. Teraz mam prosta zasadę, pracuje w firmie zagranicznej, albo dla zagranicznej - robię dobrze. Pracuje u Polaka - robię na odwal się. Niech zwalnia.

      @KrS1: dokładnie, i takich ludzi to szanuje a nie frajerów lizidupów co się łaszą jak pieski do gównojanusza i zap#$$@%%ają za poklepanie po plecach

    •  

      pokaż komentarz

      @bidzej: może trochę wrzucił do jednego wora, ale ma sporo racji. Ty też masz rację. Przedsiębiorcy są różni. Są niskomarżowi przedsiębiorcy w niskomarżowych branżach, którzy specjalnie nie zgarniają zysków, bo nawet nie ma z czego. Za mała wartość dodana, za niski poziom inwestycji. Ot zarobi tyle co np. 5 swoich szeregowych pracowników. To jeszcze nie jest szał.

      Ale jest też wielu cwaniaczków, którzy od momentu zostania przedsiębiorcami wyzyskują pracowników jak się da, stawiają po kilka chałup, super fury itd i byle zapłacić jak najmniej jeszcze się z pobliską konkurencją dogada. To właśnie tacy, którzy jak najszybciej chcą sobie odbić jakieś braki które pamiętają za poprzedniego ustroju, bo w pewnym momencie nic nie było i prowadzą grę na swoich regułach - prawdopodobnie dopiero ich dzieci, a najczęściej wnuki zaczną się cywilizować.

      Jest też wyzysk przez duży kapitał zagraniczny, który z kolei nie musi wcale rywalizować ceną. Najczęściej branża o średniej lub wyższej marży. Sprzyjają mu niebywale korzystne przepisy podatkowe. Inwestorzy, którzy chcą mieć szybki zwrot inwestowali w Polsce, a nasi politycy przyklepywali bo w latach 90. i jeszcze na początku XXI wieku było tragicznie pod kątem bezrobocia. Witano więc ten kapitał z otwartymi ramionami. Ale paradoksalnie i tak najczęściej lepiej wycenia pracę ludzką niż g*wnoprzedsiębiorstwa, przynajmniej specjalistów.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak to? Przecież przez rozdmuchany socjal mamy gigantyczną bierność zawodową i ludziom nie chce się garnąć do pracy, bo wolą żyć na luziku. Tak wyczytałem na wypoku.

      @Marek1991: jedno nie wyklucza drugiego. To że wydajemy dużo na bezsensowny socjal i mamy niski wskaźnik zatrudnienia to są fakty. To że ludzie którzy pracują wyrabiają sporo godzin to też fakt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: księgowy nie ma odpowiedzialności, jak się pomyli to i tam wszystkie kary musi płacić jego klient.

      Księgowy nieraz zarabia 2500 zł a podpisuje się pod deklaracjami podatkowymi na miliony

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: i tak i nie, po prostu inne narody nie są tak czepialskie...jak ktoś pracuje w firmie usługowej obsługującej kilka Państw, pewnie zauważył, że jak Polak zapłacił, to mu się wszystko należy a im bardziej nowobogacki tym większy burak - a ich przybywa z roku na rok....

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu nigdzie się tak NIE UDAJE że zap$$%%!?a jak w Polsce :)

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: W USA sie bardziej zap$?#!!$a. Tam nie ma takiego czegos jak nadgodziny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @szasznik: moim zdaniem tamten komentarz był ironiczny, ale niech autor się wypowie.

      Rozdmuchany socjal dotyczy nielicznych grup zawodowych w Polsce. Na wykopie twierdzi się, że ludzie nie pracują, bo wolą siedzieć na socjalu a to w zdecydowanej większości przypadków oczywista nieprawda.

      Polecam spróbować bezrobocia, te kokosy w postaci ~450 zł wypłacanego przez kilka miesięcy (jeśli nie przedstawią Ci gównooferty i wcześniej pracowałeś) to coś co na pewno pozwala leżeć do góry brzuchem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: umowy z biurami rachunkowymi zazwyczaj są skonstruowane tak, by chronić pracowników nawet przed błędami przez nich popełnionymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Baltrusch: Ale tu nie chodzi o bezrobotnych siedzących na zasiłku. W Polsce problemem są przywileje w postaci wcześniejszych emerytur które powodują że ludzie w wieku produkcyjnym przechodzą na garnuszek państwa. Między innymi z tego wynika niska aktywność zawodowa polskiego społeczeństwa. A ci którzy pozostali na rynku pracy muszą zapieprzać za dwóch.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykop-yolo akurat w porównaniu z zachodem mamy dużo bardziej nierówny "podział" zysków w firmach - szefowie nie chcą inwestować w ludzi. Nie sądzę, żeby można było to zmienić ustawą, po prostu u nas być może ten biznes jest jeszcze młody i wszyscy chcą się nachapać.

    •  

      pokaż komentarz

      @szasznik: zgadza się, są to przywileje niektórych grup zawodowych. Te przywileje powinny być znacząco ograniczone bądź zniesione. Ale nie jest to tak duży odsetek ludzi żeby tłumaczyli całą dziurę w aktywności zawodowej naszego społeczeństwa. Myślę, że kilka czynników na to wpływa: m.in. jest mało miejsc pracy przystępnych dla seniorów i ludzie są wyeksploatowani, bo najpierw pracują do granic, a potem nie mają zdrowia. Sama służba zdrowia, niedofinansowana, tym też wpływa. Dużo jest niskopłatnych miejsc pracy - jeśli komuś się opłaca zrezygnować bo weszło 500+ to jak mało ta osoba zarabiała? A gdzie żłobki i przedszkola? Dużo, dużo rzeczy wpływa na to dlaczego się u nas nie pracuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: 2500zł ? księgowy w firmie? ja mam u mnie i na rękę zarabia 5500zł - i mało kiedy 8 godzin pracuje, realnie myśle że z 4-5 godzin przepracuje. Często też przyjeżdża około południa i o 16-17 już go nie ma. Fakt jest wszystko zrobione jak trzeba i na czas itd. Jednym słowem na bieżąco.

    •  

      pokaż komentarz

      2500zł ? księgowy w firmie? ja mam u mnie i na rękę zarabia 5500zł - i mało kiedy 8 godzin pracuje, realnie myśle że z 4-5 godzin przepracuje. Często też przyjeżdża około południa i o 16-17 już go nie ma. Fakt jest wszystko zrobione jak trzeba i na czas itd. Jednym słowem na bieżąco.

      @OscarGoldman: Są różni księgowi. W dużych przedsiębiorstwach w zespołach księgowych najwięcej jest tzw. clerk'ów czyli klepaczy i ich stawki miesięczne to bardzo często jakieś minimum. Te 4-5 godzin głównego księgowego zrozumiałe, bo główny księgowy zalicza się do osób zarządzających przedsiębiorstwem, więc ma z mocy ustawy nienormowany czas pracy. Gdzie indziej może pracować i po 12-14 godzin na dobę jak są prace bilansowe. Za to w biurach rachunkowych bywa tak, że u klienta jest prezes na kontrakcie menedżerskim + 3 pracowników, 95% kosztów to ich wynagrodzenia (np. za doradztwo) i 3 faktury sprzedażowe po zakończonym projekcie np. na 2 bańki. Księgowania jest na godzinę miesięcznie, ale za to w opór różnych deklaracji. Pod wszystkim się podpisuje księgowy a wynagrodzenie z tytułu małej liczby dokumentów księgowych dostaje śmieszne. W takich firmach nie zatrudnia się księgowych, tylko oddaje do biur rachunkowych.

    •  

      pokaż komentarz

      miałem dać ci plusa, ale tym to doj@%?łeś do pieca aż zgasło. Polska to kraj, w którym konkuruje się ceną, tnie się na wszystkim, w tym na jakości. Tych mitycznych, wielkich "zysków pracodawcy" ciężko uświadczyć. Prowadzenie firmy w Polsce to w większości przypadków rzeźba w gównie.

      @bidzej: Nie odróżniasz dużych przedsiębiorstw wyrosłych zazwyczaj na majątku z czasów PRL a czasem i poniemieckim (jak mój ostatni pracodawca) z mikrofirmami i tym wszystkim, co nieudolnie powstało od zera i cienko przędzie. Moi dwaj ostatni pracodawcy: jeden 70 mln zł zysku netto za 2018, drugi zdaje się 120 mln, oba przedsiębiorstwa przy obrotach rzędu 700 mln. Rzeczywiście pod lupą zysków szukać. A chodzi o to, że w Polsce ryzyko zawodowe, czy to zdrowotne, czy karne jest niewspółmiernie duże do otrzymywanego wynagrodzenia i ZAWSZE winny jest pracownik.

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie - załóż firmę i zgarniaj zyski.

      @wykop-yolo: Załóż firmę i zgarniaj zyski, dobre xD Własnie dlatego ludzie ujadają bo gospodarka w Polsce to jest postsowieckie bagno. Zyskowne firmy w Polsce nie powstały, koleżko, od zera, ale na gruntach, majątkach i układach z PRL-u, a czasem i na na majątkach firm przedwojennych, poniemieckich. I idź załóż firmę od zera, konkuruj z molochami, powodzenia xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: No spoko, mogę się zgodzić z tym, że ci polscy, leniwi idioci wprowadzili tak gówniane prawo, tak wysokie podatki i tak okoncesjonalizowali gospodarkę, że nic zyskownego powstać tu nie może. Tylko dlaczego ci wszyscy kretyni ujadają przy okazji o "złych januszach biznesu" i wypisują jakieś kocopoły o bogatych firmach kiedy 90% biznesu w Polsce to firmy kilkuosobowe, które robią po kosztach jakieś proste usługi.

    •  

      pokaż komentarz

      księgowy nie ma odpowiedzialności, jak się pomyli to i tam wszystkie kary musi płacić jego klient.

      @dowcip: Księgowy nie opowiada za zobowiązania podatkowe podmiotu ale ponosi odpowiedzialność karną. Ponadto, podmiot może wytoczyć księgowemu proces o odszkodowanie za poniesione straty.

    •  

      pokaż komentarz

      Księgowy nie opowiada za zobowiązania podatkowe podmiotu ale ponosi odpowiedzialność karną.

      @Arsenazo: Dokładnie, więc jak się pomyli to ewentualnie kary i odpowiedzialność spada na podmiot. Ty możesz wytoczyć proces, na co księgowy, że zrobił to nieumyślnie, wyciąga ubezpieczenie i nara. A ty biedny podmiocie gospodarczy nie masz firmy, nie masz pieniędzy, tylko marną szansę na wywalcznie odszkodowania...( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: Jaką kosmiczną odpowiedzialność? Odpowiedzialność pracownika według KP sprowadza się do trzykrotności wynagrodzenia @dowcip: @Ebriel: Przecież tu jest narzekanie na to jak pracownikom jest źle, a nie księgowym na własnej działalności, księgowy zatrudniony na umowę o pracę, a zewnętrzna firma księgowa to dwa zupełnie różne tematy.

    •  

      pokaż komentarz

      Jaką kosmiczną odpowiedzialność? Odpowiedzialność pracownika według KP sprowadza się do trzykrotności wynagrodzenia

      @jaczyliktoo: Chłopie. Odpowiedzialność według KP jest wobec pracodawcy, a odpowiedzialność np. karna skarbowa księgowego wobec organów skarbowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: W jakiej firmie główna księgowa zarabia 2500? Chyba w jakiejś spółdzielni.

    •  

      pokaż komentarz

      W jakiej firmie główna księgowa zarabia 2500? Chyba w jakiejś spółdzielni.

      @smaky78: A dlaczego w spółdzielni gk miałby zarabiać mniej niż gdzie indziej? Pracowałem w spółdzielni która miała ostatnio 700 mln zł obrotu i co roku obroty rosną o jakieś 200 mln. Spółdzielnia to tylko forma organizacji przedsiębiorstwa, istotna np. dla relacji udziałowcy-przedsiębiorstwo, nie warunkuje wynagrodzeń. A gk w biurze rachunkowym może zarabiać 2500, wystarczy że ma mało firm pod opieką, i firmy te generują mało dokumentów a klient wymaga wskazania gk.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykop-yolo: niezupełnie. Robię sam, branża budowlana, elektrotechnika.

      Wejść na rynek bardzo ciężko, bo skończyły się czasu opłacania pracowników 1200zł.

      Mogę wybierać, albo zarobki na czysto 5-10k miesięcznie i mieć spokojną robotę, albo zap%%!$%#ać nocami i wchodzić w 20k miesięcznie, potem kogoś zatrudnić itp. Ale szkoda zdrowia i życia, które mam jedno.

      Wracając do meritum, masa firm w branży budowlanej, biur projektowych to firmy z niezłym przychodem który zostaje w kieszeni szefa.

      Pracowałem w tych polskich gównach i niestety można powiedzieć o tych firmach wszystko co najgorsze, bo szef nie chce:

      -zrezygnować z częsci przychodu
      -co miesiąc chce zarabiać więcej a jak nie zarobi odbije to sobie na pracownikach

      I... Chce utrzymać zarobki na takim samym poziomie od lat. Wszystko co dobre w budowlance na budowie, polacy zawdzięczają Ukraińcom. Pensje między 2009 a 2014 stały, nadgodziny niepłatne to był standard. Zaczęło faktycznie brakować ludzi do pracy, więc pojawili się UKR. UKR dość szybko pokazali, że są tam gdzie pieniądze, więc sam miałem sytuacje gdzie moja ekipa nie przyszła do pracy bo dostała 300zł na rękę więcej za tydzień pracy w innej firmie. Kupili mi dobre whisky za miłą współpracę. A szef jeszcze do nie, że czemu odeszli. Zachowałem się wtedy tak jak Ukraińcy - następnego dnia nie przyszedłem do pracy i... Po 4 dniach telefon żebym jednak przyszedł i wypłaci mi zaległe premie.

      Sprawę olałem, znalazłem nową pracę. Ale Ukraińcy pokazali mi, że można po prostu olać swojego szefa jak cię wk$#?i i tyle.

      I w budowlance jest lepiej, bo janusz woli zapłacić więcej skrócić czas pracy ale mieć pewnego pracownika robiącego dobrze.

      W projektowaniu i automatyce cóż - dalej podtrzymuję, że nie ma większej k$#?y zawodowej w polsce niż inżynier.

      Tutaj Ukraińców nie ma. Więc warunki są jakie są. W projektowaniu automatyki i instalacji elektrycznych stawki stoją od 2015-2016 roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: @leftfinger: @Arsenazo: Jak to? Przecież przez rozdmuchany socjal mamy gigantyczną bierność zawodową i ludziom nie chce się garnąć do pracy, bo wolą żyć na luziku.

      @Marek1991: No to japprosze o zycie na luziku bez pracy za 6k miesiecznie? Gdzie mam sie zapisac???

    •  

      pokaż komentarz

      No to japprosze o zycie na luziku bez pracy za 6k miesiecznie? Gdzie mam sie zapisac???

      @joannadeli: Do PZPR-u (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Wynagrodzenie od 100k wzwyż plus udział w zyskach, wystarczyło odebrać w 89 telefon od kolegi z partii i dostawało się firmę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: Ale pierniczysz farmazony, nie znam się ale się wypowiem...

      Odpowiedzialność za wykonywanie obowiązków w zakresie rachunkowości ponosi zasadniczo kierownik jednostki (art. 4 ust. 5 ustawy o rachunkowości; dalej: uor). Za kierownika jednostki ustawa o rachunkowości (art. 3 ust. 1 pkt 6) uznaje:

      • członka zarządu lub innego organu zarządzającego, a jeżeli organ jest wieloosobowy - członków tego organu, z wyłączeniem pełnomocników ustanowionych przez jednostkę,

      • wspólników prowadzących sprawy spółki - w przypadku spółki jawnej i spółki cywilnej,

      • wspólników prowadzących sprawy spółki albo zarząd - w przypadku spółki partnerskiej,

      • komplementariuszy prowadzących sprawy spółki - w przypadku spółki komandytowej i spółki komandytowo-akcyjnej,

      • osobę fizyczną indywidualnie prowadzącą działalność gospodarczą,

      • osoby wykonujące wolne zawody,

      • likwidatora, a także syndyka lub zarządcę ustanowionego w postępowaniu upadłościowym.

      Odpowiedzialność za wykonywanie obowiązków w zakresie rachunkowości może jednak zostać rozszerzona na osobę księgowego. Aby do tego doszło, księgowy musi wyrazić zgodę w formie pisemnej. Wynika to wprost z art. 4 ust. 5 uor. W takim przypadku kierownik jednostki nadal pozostaje odpowiedzialny za wykonanie obowiązków w zakresie rachunkowości, ale jego odpowiedzialność wynika z obowiązku nadzoru. Wyrażenie zgody na przejęcie odpowiedzialności za prowadzenie ksiąg rachunkowych przez księgowego może mieć miejsce przy zatrudnieniu księgowego na etacie, jak również przy zatrudnieniu na innej podstawie, np. umowy o usługowe prowadzenie ksiąg. Przyjmujący odpowiedzialność odpowiada jak sprawca za przestępstwa i wykroczenia związane z prowadzeniem ksiąg czy rozliczeniem należności publicznych (wynika to z art. 77 uor oraz art. 9 § 3 Kodeksu karnego skarbowego; dalej: k.k.s.).

    •  

      pokaż komentarz

      @wykop-yolo: ale się zesrał wannabe nuworysz i samozwańczy białorycerz kapitalizmu

    •  

      pokaż komentarz

      @jaczyliktoo: To żeś teraz błysnął, odpowiedzialność "w zakresie rachunkowości" to nie to samo co odpowiedzialność karna skarbowa, dwie różne ustawy. Pierwsza odpow. to np. za niezłożenie sprawozdania finansowego do sądu itd. druga np. niezłożenie SF do US itd. Nawklejałeś cytatów dotyczących UoR, za to zapomniałeś o KKS - tu wszystko zaczyna się i kończy na art. 9 par. 3. Wystarczy więc umówić się z księgowym na sporządzenie deklaracji podatkowej i masz odpowiedzialność z tytułu tego art., nie trzeba dodatkowo cedować odpowiedzialności.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: dalej farmazony, równie dobrze możesz wymienić KK, KW. Nijak się ma to co piszesz do twojego komentarza o rzekomym przedsiębiorcy spijającym śmietankę i biednym księgowym, który poniesie za wszystko odpowiedzialność.

    •  

      pokaż komentarz

      dalej farmazony, równie dobrze możesz wymienić KK, KW. Nijak się ma to co piszesz do twojego komentarza o rzekomym przedsiębiorcy spijającym śmietankę i biednym księgowym, który poniesie za wszystko odpowiedzialność.

      @jaczyliktoo: Heh, zaraz Ci wkleję art. ustawy, napisz do sejmu że dalej farmazony. Rzeczywistość jest taka, że przedsiębiorca obraca rocznie powiedzmy milionami, i na tym obrocie zarabia jakąś stopę, dajmy na to 15% jak jest dobry (oczywiście w jakiej formie sobie to wypłaci, to inny temat). Księgowy zaś w tym czasie obraca jego papierami, a odpowiedzialność karną skarbową ma na równi z przedsiębiorcą (przy okazji - gk to wedle ustawy osoba sprawująca zarząd w przedsiębiorstwie, ze wszystkim tego konsekwencjami), wiedzę o zdarzeniach gospodarczych "w firmie" ma taką, na jaką pozwoli mu przedsiębiorca, przy czym dostaje za to jakieś niewspółmiernie nędzne grosze. Oczywiście jak przychodzi co do czego, to "proszę rozmawiać z moim księgowym".

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: Dobra, po tym:

      15% jak jest dobry

      widzę, że nie ma sensu tłumaczyć ci pewnych rzeczy, bo nie ma opcji, że je zrozumiesz, bazujesz na teorii, szkoda mojego czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @jaczyliktoo: Otwórz sobie pierwsze lepsze zestawienie największych przedsiębiorstw w Polsce (znajdziesz tam i te, w których pracowałem) i Twym oczom ukażą się zyski netto na poziomie 17% sprzedaży i więcej. Ale lepiej żyć w świecie teorii że 5% to dużo. Oczywiście realne byłyby i rentowności na poziomie ponad 20%, zależy co się ma do osiągnięcia. Większość oscyluje wokół BEP, bo tak najtaniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @doomer-2020: Trochę nie rozumiem dlaczego hołota w tym kraju tak kwiczy i ujada jak to bieda i głupota jest dobra. Niezłe wam zrobiono pranie mózgu. Stare baby na wsiach też chwalą się chorobami, ale je to chociaż można zrozumieć bo im się nudzi i nie mają innych tematów do rozmów :)

      I ten bydlęcy język. Noworysze, prywaciorze, janusze biznesu. No po prostu jak bydlę z jakiejś niedostępnej części byłego ZSRR, gdzie jeszcze nie dotarło że się skończyła komuna i można przestać udawać nieudacznika :D

    •  

      pokaż komentarz

      Ale jest też wielu cwaniaczków, którzy od momentu zostania przedsiębiorcami wyzyskują pracowników jak się da, stawiają po kilka chałup, super fury itd i byle zapłacić jak najmniej jeszcze się z pobliską konkurencją dogada. To właśnie tacy, którzy jak najszybciej chcą sobie odbić jakieś braki które pamiętają za poprzedniego ustroju, bo w pewnym momencie nic nie było i prowadzą grę na swoich regułach - prawdopodobnie dopiero ich dzieci, a najczęściej wnuki zaczną się cywilizować.

      @Baltrusch: Ale powiedz mi tak zupełnie poważnie: Ty naprawdę sądzisz że w kraju, gdzie 200-500zł różnicy na pensji w tym samym regionie i branży postrzegane jest jako ogromna różnica, jakikolwiek przedsiębiorca dorabia się na płaceniu swoim pracownikom, tej najniższej stawki? Naprawdę tak sądzisz? i Zależnie ilu ma tych pracowników: 5 czy 10 to na tym 1000 - 5000 PLN dorabia się Porshe dla żony, kilka chałup i uj wie co jeszcze? Ty naprawdę tak sądzisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: chodzi o podkreślenie faktu, że istnieją przedsiębiorcy prowadzący wysoce zyskowne działalności, ale jednocześnie nie palący się do zaoferowania stawek pracownikom które spokojnie byliby w stanie zaoferować, ponieważ sąsiednia firma obok również płaci podobną stawkę, a nie muszą wyrywać sobie ludzi bo są w równowadze. Podstawą ich zysku jest prowadzenie działalności, ale dodatkowym ułatwieniem dla ich zysku konstrastującego z wynagrodzeniem pracowników jest mniej lub bardziej cicha zmowa dotycząca wynagrodzeń. Akurat mikroprzedsiębiorcy w Polsce rzadko dorabiają się Porsche chyba że kupią grata, więc nie o nich mówię.

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego jakość tej pracy tez mizerna, wprost proporcjonalna do nieudolnej organizacji pracy, albo jej braku, przez zwerzchników.

    •  

      pokaż komentarz

      @artiko: Kiepsko robić organizację pracy kiedy firmy są biedne jak szczury, przeciętny Polak jest cebulakiem traktowanym przez władzę jak niewolnik do płacenia podatków a prawo jest tak stabilne jak wnętrze czynnego wulkanu.

      Do tego większość tej hołoty myśli, że państwo rękami pociotków i nieudaczników zbuduje im dobrobyt a Janusz który zarabia na jakiejś gówno-firmie 10k miesięcznie to wielki bogacz i kapitalista :D W takiej sytuacji to można tylko doić póki cię władza nie zarżnie albo bydło nie zagryzie za bycie "bogaczem" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @artiko na swoim przykładzie wiem, jak stres może paraliżować człowieka. Jestem właśnie na miesięcznym okresie wypowiedzenia (główne powody odejścia to właśnie stres, chaos, brak szacunku do pracownika i wiele, wiele innych) i nigdy nie pracowało mi się lepiej. Niczym teraz się nie przejmuje, bo wiem, że i tak za chwilę odchodzę. Moja efektywność wzrosła niesamowicie.

    •  

      pokaż komentarz

      @odidouo1 Ja to chyba mam wyjątkowe podejście. Miałem w 2 pracach takie sytuacje, że nie mogłem już wytrzymać więc po znalezieniu nowej przeszedłem w tryb "rób swoje minimum i patrz z uśmiechem jak wszystko płonie". Polecam, lepszy skutek niż terapia :)

    •  

      pokaż komentarz

      @odidouo1 To po co się starasz jak i tak zaraz odchodzisz ?

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo ale właśnie najlepsze jest to, że się nie staram. Wykonuje swoją normalną pracę (która byłaby całkiem przyjemna, gdyby nie szefowa), tylko na totalnym luzie i wszystko idzie mi jak po masle. Szefowa odpuściła, nie stoi nade mną, nie komentuje każdego mojego kroku. Przyznała się też do tego, że źle postępowała i uświadomiła sobie jak atmosfera potrafi wpłynąć na efektywność pracy. Codziennie mnie prosi, żebym została, ale nie ma szans, bo według mnie ta stara prukwa, pomimo tego, co teraz gada, już nigdy się nie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrakenFromKrakenowo: Kiedyś byłem energetykiem a fikmie. Dopóki moim dyrektorem był inżynier, wszystko było w porządku. Kłóciliśmy się, ale na argumenty- dawało to dobre rezultaty. Póżniej dyrektorem został ktoś za zasługi. Ja zacząłem stosować zasadę :" ja tu jestem od roboty. Od myślenia mam ludzi."
      . Żadnych procedur, żadnej organizacji pracy. Za to odpowiedzialność- nawet na za cudze błędy. Po tej zmianie długo tam nie siedziałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @artiko: Największą polewke mam z Polaków którzy przyjeżdżają do UK i mówią jak w Polsce wszystko funkcjonuje tip top a tu źle.
      ( ͡° ͜ʖ ͡°) specjaliści bugahhaa, Polacy lubią się narobić a nie zrobić

    •  

      pokaż komentarz

      Kiepsko robić organizację pracy kiedy firmy są biedne jak

      @wykop-yolo: a są biedne głównie przez słabą organizacje pracy. I bawi mnie to myślenie że gdyby nie państwo to Janusz zrobił by raj na ziemi pracowniką.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zuben: Słabą organizację pracy masz przez rabunkowe podatki bo firmy są niedokadrowane. Poza tym idź do urzędu dzbanie to wtedy będziesz miał raj na ziemii ;)

      pracowniką
      Nie dość, że komuch to analfabeta... nie no naprawdę ta polska hołota jest głupsza niż ustawa przewiduje. Już teraz zasiłki dla nierobów przekraczają pensje urzędników, publiczny system opieki zdrowotnej się zawalił przez gówniane pensje i traktowanie pracowników jak śmieci... a ci debile nadal pokwikują o "złym biznesmenie" :D

    •  

      pokaż komentarz

      @odidouo1: Poproś o podwyżkę 200% i obserwuj krakena

    •  

      pokaż komentarz

      @artiko amen, ubierasz się w robocze ciuchy i już jesteś dwa razy głupszy do tego każda inicjatywa = skończ p@?!?%%ić i bier się do roboty.

    •  

      pokaż komentarz

      @odidouo1: to tylko takie p$%!##%enie miałem tak samo ,najpierw było przyp!?$??#anie się wieczne za mało za wolno jak się nie podoba to wyp!?$??#aj ,a jak jebłem papiery to ale czy na pewno chcesz odejść zastanów się .

    •  

      pokaż komentarz

      @KrakenFromKrakenowo: Do tej pory znajomym często doradzałem "miej wyje....ne a będzie Ci dane" ale twoje przysłowie jest o niebo lepsze. Szacun

    •  

      pokaż komentarz

      Niczym teraz się nie przejmuje, bo wiem, że i tak za chwilę odchodzę. Moja efektywność wzrosła niesamowicie.

      @odidouo1: Ja jak sie zwalnialam to wolalam brac zalegly urlop i nie musiec sie juz praca przejmowac na okresie wypowiedzenia tylko skoncentrowac na nowej (ewentualnie wybrac gdzies na wakacje)...

  •  

    pokaż komentarz

    Ja od 6 lat muszę być w każdy czwartek w pracy, by ustawić wyświetlacze, strony etc. Od bitych 6 lat, bo każdy umywa rączki i nie umie, albo to nie jego zakres obowiązków. Od 6 lat nie mogę brać wolnego (nawet przysługującego urlopu), bo też trzeba zrobić coś, co nikt inny nie umie... Szczerze mówiąc od paru dni mam tego dosyć, tym bardziej, że co jakiś czas widzę taką jedną, która dostała pracę w tym samym miejscu tylko po znajomości i w pracy: śpi, je lub ogląda BigBrothera (i zarabia tyle, co ja). Polska to jeden wielki wyzysk, gdzie pracownik to koszt, a nie inwestycja

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka: napisz instrukcje co jak co zrobić i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @fruktoza: to będą dzwonić, już ja ich znam ;) poza tym umyją łapki, twierdząc, że to moje obowiązki (no nie moje - kadrowa "walnęła się" i od jakiegoś czasu mam umowę podpisaną na zupełnie inne stanowisko - te same pieniądze, jak jest miła chce jej powiedzieć, że ma errora, a jak jest wredna to milczę - w przypadku zwalniania mogę iść do sądu). Ogólnie to praca jest fajna i chcę tam jeszcze posiedzieć, ale to co się tam odpieprza, to powoli zaczyna mnie przerastać... Jestem ziomkiem, o pracy którego dyskutuje całe miasto, a wielki ch*j z tego mam. Podwyżek w tym roku nie będzie (za jakiś czas sprzątaczka będzie zarabiała tyle samo, albo niewiele mniej, niż ja)...

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka: stawiaj twardo na swoim, powoli skutecznie. Napisz dokładną instrukcje i potem nie odbieraj ani nic. Twoje obowiązki ale w firmie zawsze powinna być osoba które może Cię zastąpić. Nie ma czegoś takiego że musisz zawsze być. Nie nie musisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka: No ja wiem że nic odkrywczego nie pisze. Ale nie wiem czy zdajesz sobie sprawę im dalej w las tym więcej drzew. Im więcej pozwalasz sobie aby Ci wchodzili na głowę tym gorzej. Jak chcesz dalej pracować w tym samym miejscu, moim zdaniem powinieneś powoli zaznaczać swoją niezależność i swoje zdanie. Aż do momentu że to ty tutaj rozdajesz karty a nie oni. Tylko to zrobić powoli ewolucyjnie, a nie odrazu rewolucyjnie. Bo tak to być może mógłbyś się z pracą pożegnać .

    •  

      pokaż komentarz

      @fruktoza: to, że niegłupie, to nie była ironia. Dzięki za poradę, na serio muszę to wprowadzić, bo zjedzą mnie (poza mną jeszcze jeden koleś wykazuje aktywność, reszta tylko "spycha" na innych)

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka:

      Jestem ziomkiem, o pracy którego dyskutuje całe miasto, a wielki ch*j z tego mam
      To miło, może świętym zostaniesz. Święty Ziomek. Parton narzekaczy i frajerów :D Bo muszę powiedzieć że mamy do czynienia nie dość że z dzbanem to jeszcze frajerem który w dodatku opluwa pracodawców za to, że sam jest głupi.

      Bo jak widać inny pracownik może wyzyskiwać pracodawcę czyli spać w robocie. Widać? To z twojego posta, więc to powinien być nawet dla ciebie bezdyskusyjny fakt że z tym wyzyskiem to jest co najwyżej tak że robisz za frajera i sobie projektujesz swoją sytuację na cały kraj :D. Jesteś tak ograniczony, że zapieprzasz jak pańszczyźniany chłop przywiązany do pola a później jeszcze jojczysz że jak cię zwolnią to pójdziesz do sądu?! Naprawdę jak można się tak zachowywać i robić z samego siebie takiego skończonego niedorajdę? :D

      Tyle z tego zapieprzania i wiedzy masz, że nadal zarabiasz jak ostatni dzban, który zamiast pracować śpi. Jeszcze coś tam jojczysz że pracujesz na nie takim stanowisku... mentalność chłopa pańszczyźnianego i PRL w głowie. Rozumiem że według ciebie inni pracują na stanowisku "spacza" :D

      Następnym razem jak do ciebie zadzwonią mówisz tak... "no dobra mogę to ogarnąć ale w przyszłym roku chcę zarabiać" i tutaj pada jakiś ochłap, na przykład pensja śpiącego kretyna razy 3. Jak będzie problem to powiedz że reszta może być pod stołem ale za to chcesz dostać też dodatek za ostatni miesiąc, w tym tygodniu.

      Jak cię zwolnią - tym lepiej bo tracisz czas pracując z idiotami, którzy nie dość że mają cię w dupie i traktują jak śmiecia to nawet nie umieją za to adekwatnie zapłacić...

    •  

      pokaż komentarz

      @wykop-yolo: rozumiem Twoją odpowiedź - jest w zasadzie "wizualizacją" tego, co sam myślę - i tak zrobię. Widzisz, pracowitość tu nie popłaca

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka: to zmień pracę, szczególnie że śmierdzi urzędem

    •  

      pokaż komentarz

      @fruktoza: ale jak będzie osoba która go może zastąpić to przestanie być niezastąpiony Mirku (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka: Dajesz L4 i siuuup do Egiptu na dwa tygodnie. :)

    •  

      pokaż komentarz

      Ja od 6 lat muszę być w każdy czwartek w pracy, by ustawić wyświetlacze, strony etc. Od bitych 6 lat, bo każdy umywa rączki i nie umie, albo to nie jego zakres obowiązków. Od 6 lat nie mogę brać wolnego (nawet przysługującego urlopu), bo też trzeba zrobić coś, co nikt inny nie umie... Szczerze mówiąc od paru dni mam tego dosyć, tym bardziej, że co jakiś czas widzę taką jedną, która dostała pracę w tym samym miejscu tylko po znajomości i w pracy: śpi, je lub ogląda BigBrothera (i zarabia tyle, co ja). Polska to jeden wielki wyzysk, gdzie pracownik to koszt, a nie inwestycja

      @matkaPewnegoMirka: To się nazywało jakoś "współczynnik wymienialności" etc. Jeśli jesteś osobą, którą nie jest łatwo wymienić, masz konkretny set umiejętności, których nie ma nikt inny w pracy to powinieneś stawiać warunki. Powinieneś waloryzować swoją pracę na przestrzeni tych 6 lat żądając podwyżki z powodów (i tu wymieniasz co w ostatnim roku musiałeś poświęcić, czym się zajmujesz czego nie dotyka nikt inny etc.) Jeśli tego nie wykorzystujesz to turbo słabo...Nikt za Ciebie tego nie zrobi więc albo rzuć w p!#@u pracę albo wyciśnij z niej maxa

    •  

      pokaż komentarz

      Od 6 lat nie mogę brać wolnego

      @matkaPewnegoMirka: to jest wbrew prawu pracy, a ty dajesz się j?!$ć dobrowolnie przez 6 lat? Przez takich jak ty pracodawcy pozostają bezkarni w swoich działaniach.

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka: ja z kolei gdy robię strony czy sklepy internetowe to klienci potrafią się odezwać po 3-4 latach że coś im nie chodzi, albo z automatu myślą że jest support na wieki, a są tacy klienci którzy potrafią się wk$$!ić bo np: strona jest zasyfiona i piszą mi że to moja wina, ale z total commandera to potrafi klient korzystać (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka najgorsze co może być to doprowadzenie do tego, że jest się osoba nie do zastąpienia. Ja zawsze spisuje swoje procedury i mówię co robię tak żeby w razie choroby lub urlopu mieć święty spokój.

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka: jesteś k#?!ą. Tak po prostu, przehandlowałeś swoją godność, umiejętności i zdrowie za pensje sprzątaczki.

      Brawo mirku. Serio to nie jest bait?

    •  

      pokaż komentarz

      @matkaPewnegoMirka: SAM SOBIE JSSTES WINIEN. Po jaka cholere przejmujesz sie cudzym biznesem i kto ci zabrania wziecia wolnego...

  •  

    pokaż komentarz

    Zauwazylem, że w ogłoszeniach o pracę często jednym z wymogów jest odporność na stress dotyczy wprawie każdego zawodu.
    U mnie w firmie mówię, że kiedyś to był stres, mobbing, jakby to był powód do dumy...
    Warto wspomnieć, że toksyczna atmosfera występuje. Nie wiem, czy to znak rozpoznawalny polskich firm.

    •  

      pokaż komentarz

      @repro5: tak, jak czytam odporność na stres i umiejętność pracy pod presją to mam ochotę zapytać po uj zamierzacie mnie stresować i to zrobię przy najbliższej okazji. Strasznie to jest u nas popularne to zatruwanie życia innym, zamiast sobie pracować w spokoju w życzliwej atmosferze, nigdy tego hobby nie zrozumiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: Pracodawca płaci ci gigantyczne 1800 netto, co Ty k#%#a myślisz, że to tak łatwo będzie?? Musisz się trochę wysilić i postresować xd w końcu za to ci płaci

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: Bo bywają dni gdy pracy jest ogrom, bo przychodzą Klienci którzy Cię niszczą za swoje problemy... Stres nie musi wynikać z miejsca pracy...

      Poza tym chcesz wiedzieć że pracownik przyjdzie i nie wystawi Cię, lub... Nie zatrudnia Cię z obawy o Twoje zdrowie i że stres Cię zje...

    •  

      pokaż komentarz

      @repro5: po to żeby móc gnoić swoich pracowników

    •  

      pokaż komentarz

      dni gdy pracy jest ogrom, bo przychodzą Klienci którzy Cię niszczą za

      @jakubz: ja doskonale rozumiem stres bo dużo pracy czy klient cię wk%$!ia i to jest jakaś część pracy. Tyle że u nas ten stres największy zwykle wynika ze sztucznego wew. wprowadzania ujowej atmosfery czy to przez przełożonych czy kolegów i o tym mówię. To że niektóre prace są same z siebie stresujące to wiadomo ale po co do tego jeszcze dokładać? Inaczej się chyba pracuje jak czujesz wsparcie współpracowników a inaczej jak cię j@@@@ i klient i przełożony i współpracownicy świnię podkładają.

    •  

      pokaż komentarz

      Pracodawca płaci ci gigantyczne 1800 netto, co Ty k!??a myślisz, że to tak łatwo będzie?? Musisz się trochę wysilić i postresować xd w końcu za to ci płaci

      @NaczelnyWoody: no tak, to jest cechą ludzi, którzy inaczej jak zastraszaniem nie potrafią zarządzać ludźmi. Fakt są osobniki, którym jak dosadnie nie powiesz z k* w tle to nie dociera, że trzeba pracować ale jest jeszcze cała reszta ludzi, których nie trzeba traktować jak gówno.

  •  

    pokaż komentarz

    Polacy najbardziej zestresowanymi pracownikami w Europie
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: cdn-images.interviewme.pl

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna