•  

    pokaż komentarz

    Niech Watykan coś takiego zrobi, zanim...

  •  

    pokaż komentarz

    Co w tym projekcie jest unikatowego na skalę europejską? Chyba wszystkie centralne biblioteki prowadzą od kilkunastu lat co najmniej szeroko zakrojone projekty digitalizacyjne. W Polsce nawet nieduże instytucje już dawno zeskanowały swoje najcenniejsze zbiory a genealodzy chyba bardziej sobie cenią efekty programu Kultura+, w ramach którego wiele archiwów już dawno zeskanowało i udostępniło online większość akt metrykalnych z XIX i początków XX w.
    edit: dodam jeszcze, że jakość plików też nie imponuje, bo to standardowe 300/600 dpi dla druków i jest to jakość wymagana od lat przez katalogi dobrych praktyk digitalizacyjnych

  •  
    Analitykzbozejlaski1_-

    +39

    pokaż komentarz

    Byłem jedną z osób, która brała udział w cyfryzacji zbiorów należących do BN, a także do NIFC (Narodowy Instytut Fryderyka Chopina), praca była bardzo żmudna no i wymagała pewnej precyzji w klatkowaniu, a także konwersji i "oczyszczaniu" każdego wyciętego skanu (strony z nutami były brudne, i miały plamy wyglądające jak plamy po kawie). Pamiętam jak na wczoraj było zadanie przerobienia kilkunastu tysięcy skanów i pilnowania, czy konwersja i remaster każdego działa pomyślnie. Wtedy w pracy siedziałem 25,5 godziny pieprząc się z każdą stroną z nutami. Poza średniowiecznymi ksiegami, pismami miałem okazję pracować przy projekcie Archiwów Państwowych (np. z Opola),czy wojskowych dokumentów z czasów XX-lecia międzywojennego dla Wojskowego Biura Historycznego. Z nowszych to Głos Lasu dla LP i szereg dokumentów geodezyjnych. Praca jak już wspomniałem mało ciekawa, bo o ile dokumenty mogą być ciekawe tak czasu na ich przeglądanei i czytanie jest mało albo i w ogóle. Dodatkowym problemem jest to, że mało jest firm w Polsce, które takie usługi wykonują, BN również korzystało z usług podwykonawców - owszem mają swoje sprzęty, ale sami by tego nie zrobili bo zbiory są bardzo liczne, a czasu jak zawsze - mało :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Analitykzbozejlaski1_-: To może Ty mi odpowiesz. Co z takimi wynikami wyszukiwania?

      https://polona.pl/search/?filters=keyword:Kaczmarski,_Jacek,public:0

      Rezultaty niby są ale brak jakichkolwiek zdjęć. Będą dodane z czasem?

    •  

      pokaż komentarz

      @elemelek: czasem nawet jeśli materiały są zdigitalizowane to mogą być dostępne tylko w placówce, głównie z uwagi na prawa autorskie

    •  

      pokaż komentarz

      @Analitykzbozejlaski1_-: tak tylko zapytam dlaczego miałeś takie zadanie by pracować 25h? I na końcu piszesz, że zbiory liczne, a czasu mało.

      Ale dlaczego właściwie z czasem jest problem? Przecież nigdzie te rzeczy nie uciekną. Tak tylko pytam.

    •  
      Analitykzbozejlaski1_-

      +12

      pokaż komentarz

      @Fenrirr: Raczej to nie było nic fascynującego, naprawdę. Skanowanie zbiorów było chyba najbardziej uciążliwe, skanery były różne m.in Bookeye 3/4, V-ki (złożone podłoże skanowania w literę V, bardzo przydatne gdy skanowane są grube księgi, które w normalnym prostym rozłożeniu nie zawierałyby części słów/liter etc.), a także trochę starsze skanery, które zrzucały na komputer obraz z mikrofilmów. Później przy użyciu różnych programów (IrfanView, a także autorskich wewnętrznych) przycinało się każdą stronę tak aby nie było widać strzępów, zagięć, ale tylko tekst w taki sposób, aby później ładnie to wyglądało po dodaniu ramek (canvasów) i ewentualnej poprawy kolorystyki i jakości skanu. Najtrudniejsza praca była na samym początku tj. przygotowanie i skanowanie, księgi stare, leciwe bardzo łatwo o przypadkowe naderwanie papieru a tym samym spore sankcje finansowe.

      Projekty wspomniane są w komentarzu. Pracowałem w tej firmie niecałe 2 lata, projektów było sporo, część to bieżące projekty, głównie dokumenty umów z firm kom-telowych, banki, kredyty itd.

      Dla mnie najciekawsze były mimo wszystko zbiory dla Wojskowego Biura Historycznego - CAW, kilkanaście tysięcy dokumentów Oddziału II Sztabu Głównego, ale tak jak wspomniałem - czasu na czytanie nie było, a podejrzewam, że już (albo niebawem) dokumenty te bęzie można poczytać na ich stronie :) Póki co jest spis https://wbh.wp.mil.pl/pl/pages/zasob-2018-11-16-qr5i/

      Poza tym Archiwum Państwowe w Opolu, księgi kościelne, wieczyste - czytanina po niemiecku z uwagi na okres tych ksiąg (XIX/XX wiek)

      @elemelek: Zakładam że tak. Tak jak wspomniałem w komentarzu, nie wszystko robiłem ja, bo cały ten proces jest rozciągnięty w czasie i ja byłem pracownikiem w 2017 roku, później byłem już na innych niepowiązanych projektach. Bezpośrednio dla BN robiłem księgi sprzed kilku stuleci, XV wiek, XVI a może i wcześniejsze. W szczegóły wchodzić nie mogę, nawet jakbym chciał to i tak nie mam żadnych zdjęć ani zapisanych plików z uwagi na klauzulę poufności jaka mnie dotyczyła.

      @Fallenzgr: Generalnie nie było na mnie parcia, że mam siedzieć w pracy bez przerwy 25 godzin. Przełożony mi powiedział, że jak coś to mogę iść do domu, i w sobotę przyjść dalej to robić, ale juz tak wpędziłem się w wir pracy, że siedziałem i tłukłem te rzeczy. Chciałem to zrobić już raz i nie rozdzielać roboty, tym bardziej, że po 16-17 godzinie miałem szczerze dosyć i świadomość, że miałbym do tego wracać po przerwie mnie zniechęcała do powrotu do domu :) Między godziną 2 a 3 w nocy był mały kryzys, bo chciało mi się spać, wstałem i poszedłem do kantorka celem drzemki, ale odechciało mi się spać. Generalnie nie polecam, po tak długim czasie bez snu człowiek odpływa, nawet nie miałem siły mówić normalnym tonem tylko poszeptywałem. Skończyłem w sobotę o 15 i co najlepsze w domu poszedłem spać już o normalnej godzinie, nie czułem zmęczenia.

      Dlaczego z czasem jest problem? Chodzi o pieniadze - jak zawsze. Tyle Ci mogę powiedzieć, a nuty są dość ciekawym zbiorem - dyrygenci odchodzą już od nut papierowych na rzecz elektronicznego wyświetlania tychże wraz z pozostałą częścią orkiestry. Oszczędność czasu i mniejsze ryzyko utraty cennych zbiorów (Schumann, Chopin itd.)

    •  

      pokaż komentarz

      Później przy użyciu różnych programów (IrfanView, a także autorskich wewnętrznych) przycinało się każdą stronę tak aby nie było widać strzępów, zagięć, ale tylko tekst w taki sposób, aby później ładnie to wyglądało po dodaniu ramek

      @Analitykzbozejlaski1_-: w 2017 trzeba było jeszcze przycinać ręcznie? Przecież Zeutschel, SMA czy nawet Avision kadrują z automatu

    •  
      Analitykzbozejlaski1_-

      +1

      pokaż komentarz

      @Magnolia-Fan: Tak, Bookeye też kadruje, ale czasem z powodów technicznych samej książki najlepszym wyjściem było lekkie obrócenie książki w bok, potem jej przycięcie i następnie wyrównanie strony, czasem ręcznie

    •  

      pokaż komentarz

      @Analitykzbozejlaski1_-: no każdy sprzęt ma swoje humory :) tam gdzie pracowałem to z reguły skanerzyści nie bawili się w kadrowanie i jak coś nie szło obrobić w sofcie skanera to zajmowała się tym kontrola

    •  
      Analitykzbozejlaski1_-

      +1

      pokaż komentarz

      @Magnolia-Fan: u nas to co nie dało się zrobić w skanerze, to całkeim dobrze radził sobie XnView, który po ustawieniu kilku parametrów automatycznie wyrównywał skany, także dramatu nie było, pojedyncze przypadki - tak, ale to był ułamek mały

    •  
      Analitykzbozejlaski1_-

      0

      pokaż komentarz

      @Pan_Buk: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Derby Łódź bez względu na pogodę!

    źródło: uid_6ae722cb4669bfb5b6a1cd86209d50e61576148143753_width_1373_play_0_pos_824_gs_0.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Jestem ślepy czy w artukule zabrakło najważniejszej informacji? Linku do archiwum...