•  

    pokaż komentarz

    Czy myśmy kiedykolwiek kogoś najechali? Wiecznie nas atakowali i to z każdej strony

    •  

      pokaż komentarz

      @kupczyk: Zabawne, Ruskie myślą dokładnie to samo,

    •  

      pokaż komentarz

      @kupczyk
      I to jest błąd.
      Trzeba najeżdżać aby mieć spokój, przynajmniej ma się pewność, że wróg będzie się odbudowywać nie szybciej niż my.
      ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  
      D.......t

      +158

      pokaż komentarz

      @kupczyk: Oczywiście, że tak, hipokryto. Polska nie jest żadnym świętym krajem i nieładnie się bawiła na Wschodzie. Zapomniałeś o dymitriadach?

    •  

      pokaż komentarz

      @kupczyk: A przypadkiem w tym samym roku o którym mowa jest w artykule, pilsudzki nie wy!$#@ał ukraińców i podzielił wcześniej umówione granice nowo powstałego państwa ukraińskiego między Polską, a związkiem Radzieckim? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @kupczyk: W sumie to dość często najeżdżaliśmy. Okres rządów Chrobrego to były same najazdy, a to dopiero był początek polskiej państwowości XD

      W czasach rozbicia dzielnicowego co prawda nie mieliśmy za bardzo zaplecza do jakichś wypraw łupieżczych, ale i tak polscy książęta bardzo chętnie się przyłączali do Węgrów, albo Czechów, gdy ci prowadzili ze sobą wojny.

      To jest chuj. Lisowczycy to była taka najemna banda, która w zasadzie żyła samym rabunkiem. Kilka razy zrabowaliśmy i spaliliśmy Brandenburgię bez wypowiedzenia wojny. W sumie to ich zrabowaliśmy nawet wtedy, gdy byli naszymi sojusznikami przeciwko Szwecji XD

      Na Ukrainie w XVII wieku zaczęła się formować jako-taka narodowość, która od początku była przez nas gnębiona gorzej, niż Polacy w zaborze rosyjskim. Dlatego też w 1654 Kozacy przyłączyli się do Ruskich i brali udział w kolejnych wojnach przeciwko Polsce. Chociaż Kozacy to mają tyle wspólnego z dzisiejszymi Ukraińcami, co polska szlachta z Sarmatami.

    •  

      pokaż komentarz

      @kupczyk: W XVI wieku mieliśmy milion kilometrów kwadratowych, byliśmy trzecim pod względem powierzchni krajem w Europie. Myślisz, że nam sąsiedzi te wszystkie ziemie dali z dobroci serca? :) zdobyliśmy te ziemie wielką przemocą. Choć fakt, że byliśmy częściej atakowani, niż sami atakowaliśmy, dużą część ziem zyskaliśmy, gdy zaatakowani wybraliśmy wojnę. No i nikogo tak nie zgnębiliśmy, jak nas Szwedzi, zaborcy, czy Niemcy, straty olbrzymie. Nie licząc Rosji, w całej swojej historii nie mieli większego kryzysu niż nasz wjazd do Moskwy i dymitriady.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dezyderat:
      Lub o kilku wyprawach na Mołdawię w XVI i XV wieku, w ramach mieszania się w politykę bałkańską.

    •  

      pokaż komentarz

      @gotcha: Może zabrzmi to śmiesznie, ale nikogo nie najechaliśmy. Nasi sąsiedzi zostali naszymi sojusznikami. Tak jak by dzisiaj się Polska, państwa nadbałtyckie i Białoruś połączyły, a ruscy uważali że my kogoś najechaliśmy.

    •  

      pokaż komentarz

      Codziennie na Glownej o tym jak Polaczki sa krzywdzeni i napadani przez wszystkich...

    •  

      pokaż komentarz

      @gotcha: Mieli, Złota Orda ich sprała bardziej.

    •  

      pokaż komentarz

      A przypadkiem w tym samym roku o którym mowa jest w artykule, pilsudzki nie wy$$%@ał ukraińców i podzielił wcześniej umówione granice nowo powstałego państwa ukraińskiego między Polską, a związkiem Radzieckim? xD

      @Trixie: nie

      trudno walczyć o kogoś kto sam nie chce o siebie walczyć. Polacy udzieli wsparcia Ukrainie (wyprawa kijowska) ale Ukraińcy nie byli zaiteresowani walką o własną niepodległość:

      Armia Czynna URL miała charakter szkieletowy (kadrowy). Dywizje stanowiły odpowiedniki polskich brygad czy też pułków. W lipcu 1920 r. armia liczyła ok. 15,5 tys. żołnierzy (w linii i na tyłach) co stanowiło odpowiednik polskiej dywizji piechoty (jednej) i brygady kawalerii (jednej).
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Armia_Czynna_Ukrai%C5%84skiej_Republiki_Ludowej

      Poza tym jeszcze w 1920 roku próbowała Polska bić się o Ukrainę ale bez wsparcia ze strony Ukrainy trudno było.

    •  

      pokaż komentarz

      @dociekliwyobserwator: To chyba nie wiesz co robił Chrobry w Czechach i na Słowacji

    •  

      pokaż komentarz

      @adrianpiotr: ja tylko mówię o ustaleniach jakie miał piłsudzki z ukrami xD To czy chcieli walczyć, bądź nie to inna sprawa, ale sami ukraińcy nam pomagali w odzyskaniu niepodległości. A potem zostali wy@#$%ani xD

    •  

      pokaż komentarz

      ja tylko mówię o ustaleniach jakie miał piłsudzki z ukrami xD To czy chcieli walczyć, bądź nie to inna sprawa, ale sami ukraińcy nam pomagali w odzyskaniu niepodległości. A potem zostali wy@@#$ani xD

      @Trixie: Ukraińcy walczyli za Ukrainę a nie za Polskę akurat wtedy mieliśmy jednego wroga. Poza tym Bitwa Warszawska wbrew mitowi nie powaliła sowietów na kolana a jedynie im wybiła kły. Polska nie byłaby w stanie dalej kontynuować wojny a Ukraińcy nie mieli żadnej realnej władzy na terenach ukraińskich. Dopóki mogliśmy to się biliśmy o Ukrainę bo to było w naszym interesie. Dalsza walka nie miała sensu wobec braku odpowiedzi Ukraińców. O zdradzie Ukrainców nie może być mowy bo sami nie walczyli o niepodległość.

      Co najwyżej mozna mówić o zawiedzeniu "garstki" ukraińskich żołnieży ale razem z Petulą byli chronieni przez państwo polskie a nie wydani sowietom jak tego żądano.

    •  

      pokaż komentarz

      O zdradzie Ukrainców nie może być mowy bo sami nie walczyli o niepodległość.

      @adrianpiotr: to w takim razie mamy inne źródła, bo piłsudzki z ukraińcami ewidentnie ustalił niepodległość ukrainy xD

    •  

      pokaż komentarz

      @gotcha: My, Polacy z tego co wiadomo posiadaliśmy około 1000 lat temu tereny bliskie do tego co mamy współcześnie. Ale czy tak było dokładnie nie wiadomo. Dokładnie nie wiadomo, czy Mieszko I był stricte Polakiem. Prawie X wieków wcześniej coś takiego jak naród dokładnie nie istniało. Był zbiór ludzi, którzy żyli na danym obszarze. Mieszko jak dla społeczności polskiej pierwszy raz ten zbiór zjednolicił. Niby były walki z plemionami czeskimi, słowackimi i morawskimi, ale czy to były tereny wcześniej polskie czy czeskie dobre pytanie. Pewne jest, że było takie plemię jak Wiślanie i zajmowało tereny obecnej Małopolski.

    •  

      pokaż komentarz

      @dociekliwyobserwator: Tak, historia jest jeszcze dłuższa, a im dalej, tym bardziej mglista. Ale w XI wieku istniała Polska z królem Chrobrym, istniały też Czechy z księciem Boleslawem Rudym. Państwowość była juz więc ukształtowana, granice znane. Choroby zajął tereny czeskie, Boleslaw Rudy został oślepiony. Najechaliśmy więc, czy nie? Bo jeśli nadal uważasz, że nie, to dalsza rozmowa jest bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy myśmy kiedykolwiek kogoś najechali? Wiecznie nas atakowali i to z każdej strony

      @kupczyk: jasne, że tak. Mamy historię pełną podbojów i najazdów. Tylko po zaborach jesteśmy za słabi na takie działania.

    •  

      pokaż komentarz

      @kupczyk: my nigdy. Takie myślenie wpajane jest już w podstawówce.
      W podręczniku mojego syna rozdział o zdobyciu Moskwy nazywa się "W obronie granic".
      Chrystus narodów:)

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69:

      a to dopiero był początek polskiej państwowości XD
      początek państwa nie jest równe przyjęciu chrztu

    •  

      pokaż komentarz

      @kupczyk: wojna z tą wspaniałą bitwą warszawską zwaną 'cudem nad Wisłą' zaczęła się od polskiego ataku na formujący się Związek Radziecki. To czy to był atak prewencyjny, czy nie jest kwestią interpretacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @gotcha: Najechaliśmy Czechy. Ponad dwa wieki później Czechy zyskały Dolny Śląsk, Wrocław i inne ziemie. Później nikogo nie najeździliśmy (oprócz odzyskania Śląska Cieszyńskiego), a Dolny i Góry Śląsk otrzymaliśmy.

    •  

      pokaż komentarz

      Lisowczycy to była taka najemna banda, która w zasadzie żyła samym rabunkiem. Kilka razy zrabowaliśmy i spaliliśmy Brandenburgię

      @multikonto69: lisowszczycy to My? odpowiedzialność zbiorowa? znaleść Twoje pokrewieństwo z kornikiem z Puszczy Białowieskiej?

    •  

      pokaż komentarz

      @kupczyk: No chociażby Czechosłowację w 1968.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście, że tak, hipokryto. Polska nie jest żadnym świętym krajem i nieładnie się bawiła na Wschodzie. Zapomniałeś o dymitriadach?

      @Dezyderat: One były 400 lat temu XD

      A są ludzie, którzy mówią, że Niemcom nie ma co wypominać historii sprzed 70 lat XD

    •  

      pokaż komentarz

      @kupczyk: nas zawsze napier*** ale przecież jest HONOR, czytany twardym, ultrapoprawnym h.

    •  

      pokaż komentarz

      @kupczyk: Czechy, Litwę, Ruś, Zaporoze, Moldawie,Haiti, Hiszpanie,

    •  

      pokaż komentarz

      @Trixie: Piłsudskiego nie było w Rydze. Ukrainę rozebrali bolszewicy i endecy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dezyderat: Oczywiście, że tak, hipokryto. Polska nie jest żadnym świętym krajem i nieładnie się bawiła na Wschodzie. Zapomniałeś o dymitriadach?

      Jaja sobie robisz? Celne porównanie nie ma co xDD

    •  

      pokaż komentarz

      @adrianpiotr: O zdradzie Ukrainców nie może być mowy bo sami nie walczyli o niepodległość.

      Nigdy nieistniejące państwo walczyło o niepodległość xD

    •  

      pokaż komentarz

      @gotcha: a to nie było tak że ten milion kilometrów w XVI wieku o którym piszesz że zdobyty "wielką przemocą" to de facto dwa państwa złączone droga pokojową przez unię personalną jednej dynastii, gdzie wiekszość i tak to dorobek terytorialny Wielkiego Księstwa Litewskiego? A po unii realnej 1569 tereny dzisiejszej Ukrainy dołączone były do Korony na prośbę stanów ruskich i tak droga pokojową? Bo z tego co piszesz wynika że ten milion kilometrów zdobyliśmy drogą polskich podbojów na biednych sąsiadach.

    •  

      pokaż komentarz

      @kupczyk:

      Czy myśmy kiedykolwiek kogoś najechali?

      A myślisz, że dlaczego do dzisiaj niektóre duńskie pieśni kościelne i psalmy zawierają frazę "... i od Słowian uchowaj nas Panie"? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ci wielcy wikingowie, podbijający wszystko i wszystkich przed Słowianami z Pomorza trzęśli dupami jak mało kto. To właśnie "nasi" rozpirzyli w drobny mak dwa największe miasta na Bałtyku (i w ogóle we wschodniej i północnej części Europy) tak, że po jednym w ogóle ślad zaginął, a drugie ze stolicy zamieniło się w małą dziurę znaną tylko z festiwalu muzycznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @kupczyk:

      Czy myśmy kiedykolwiek kogoś najechali?

      A myślisz, że dlaczego do dzisiaj niektóre duńskie pieśni kościelne i psalmy zawierają frazę "... i od Słowian uchowaj nas Panie"? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ci wielcy wikingowie, podbijający wszystko i wszystkich przed Słowianami z Pomorza trzęśli dupami jak mało kto. To właśnie "nasi" rozpirzyli w drobny mak dwa największe miasta na Bałtyku (i w ogóle we wschodniej i północnej części Europy) tak, że po jednym w ogóle ślad zaginął, a drugie ze stolicy zamieniło się w małą dziurę znaną tylko z festiwalu muzycznego.

    •  
      D.......t

      0

      pokaż komentarz

      @Pouty: Bardzo celne. Dymitriady wywołały ogromną nienawiść Rosjan do Polaków. Nie wiesz, że Rosjanie świętują nawet Dzień Jedności Narodowej wywodzący się od wyzwolenia Kremla spod polskiego panowania?

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: lisowszczycy to My? odpowiedzialność zbiorowa? znaleść Twoje pokrewieństwo z kornikiem z Puszczy Białowieskiej?

      @Nizarlak_Horoszczanski: Lisowczycy to nie Polacy. A naziści to nie Niemcy XDDDDDD

  •  

    pokaż komentarz

    Np Kaszubi po pół roku polskich rządów chcieli z powrotem rządów Niemców - słali petycję o przyłączenie do Wolnego Miasta Gdańska. Powodem była oczywiście polska buta i bezmyślność - zarówno zachowanie Polaków jak i wynikająca z ich rządów bieda były odrzucające.
    Propolscy działacze uważali za całkiem realną utratę Pomorza - nawet już pomijając Kaszubów, na takim Helu Polaków było 2% - mniej jak w Chicago.
    II RP wspaniale zniechęcała do siebie zarówno mniejszości, jak i sąsiadów.

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: bieda wynikała z półrocznych rządów Polaków... Ale p!@?%$!isz głupoty

    •  

      pokaż komentarz

      @Piastan: Polecam się dokształcić, jak wyglądały polskie rządy na Kaszubach w tym czasie:
      Dalej czytamy, jak to oficerowie służbowymi automobilami wywożą co się tylko da w głąb Polski. Pułkownik Jagoda, kiedy wywiózł już wszystko z Kościerzyny, pojechał do Chojnic, tam jednak spotkał się z protestem ze strony starosty. Oburzony tym faktem mówił, że on by ze swoim starostą inaczej wyjechał. Wojsko stale zajmowało się rabunkiem, co w sprawozdaniu określa się nieprawnymi rekwizycjami, za które Kaszubi nie otrzymywali żadnych pokwitowań ani tym bardziej pieniędzy. W powiecie kartuskim żołnierze (…) udali się z bronią w ręku w nocy o 12-tej do gospodarzy i gwałtem zabierali im siano, słomę, owies, jęczmień, żyto bez zapłaty. (…) Gospodarze błagali, klękali przed najeźdźcami prosząc, że potrzebują zboże do siewu, lecz to nic nie pomogło. Inną okazją do rabunku były brutalne rewizje: Zdarzało się że młodzicy (młodzi żołnierze – red.) poturbowali spokojnych obywateli. Bili ich nawet po twarzy. Przy rewizjach dokonywano najrozmaitszych kradzieży. Urządzano rewizje często z zemsty osobistej.

      Kaszubi, odcięci od dostaw z Prus i możliwości handlu z np. Bytowem, który znalazł się po niemieckiej stronie, próbowali zaopatrywać się nielegalnie. Pewien oficer straży granicznej zwykł karać przemytników – jak czytamy w sprawozdaniu – chłostą. Za przeniesienie przez granicę piętnastu (jednego mendla) jaj wymierzał 25 batów, a jeśli żołnierz akurat był w złym humorze, przenoszący jedzenie Kaszuba otrzymywał batów 50.
      http://magazynkaszuby.pl/2016/03/ulanska-fantazja-cz-1/

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: Inna spawa, że Niemcy strasznie dali dupy jeszcze przed I w.ś. jak na jedno ze światowych mocarstw rozwiniętych przecież nie tylko w dziedzinie techniki, ale też niby politycznie, społecznie czy kulturowo. Ni wuja nie przyszło im prowadzenie w stosunku do Polaków - największej mniejszości w rajchu polityki marchewki, czyli czegoś do czego np. Anglosasi już wtedy doszli i potrafili stosować. Zamiast zrezygnować z polityki nacisku i dojebywania mniejszości w tych dwóch regionach na krzyż gdzie była ona większością i siedziała u siebie, to łapali za mordę urzędowo i wspierali lokalne inicjatywy, które w Polaków uderzały (czyli np.jakichś tam lokalnych wojujących pastorów działaczy niemieckich itp.). A tak bardzo niewiele wystarczyło, aby zyskać sobie lojalnych i oddanych obywateli, którym by do głowy nie przyszły żadne działania przeciw rajchowi. Wystarczyło nie przyp$@!#%@ać się do religii (która była w istocie wtedy dla ludzi ważna), do nauki języka w szkole, wypieprzyć te wszystkie gnębiące przepisy i parę innych w żadnym stopniu nie wpływających na ogólną sytuację w olbrzymiej i ludnej rzeszy i popuścić pasa w stosunku do Polaków i już ci szliby za rajchem w dym i nie zamierzali nigdzie uciekać i się odłączać. Oj dali dupy dali. Wyszło to ich zacofanie w stosunku do Angoli czy Francuzów, którzy wcześniej startowali w rewolucji technicznej i kolonizacji. Mając tak wiele atutów w ręku zj%?%li bardzo wiele.

    •  

      pokaż komentarz

      @kult_cwaniaka: mów za siebie, co jak co , nasz naród ma wiele wad, ale nie dalibyśmy się kupić jak tania dziwka OKUPANTOWI, Polska to nie pepiki czy ukry

    •  

      pokaż komentarz

      @grondir: Polska srolska. Polski nie było od ponad wieku i nie dotyczyło to jej całej tylko określonych obszarów, zaś dla ludzi, którzy żyli od pokoleń w rajchu zanim wybuchła I w.ś. na co dzień była ona tylko bajaniem z opowieści pradziadków, a nie realnym życiem. Dzisiejsze podręcznikowe pierdlolo na temat tego jaką oni mieli mentalność jest przesączone przez znacznie późniejszą politykę historyczną Polski jako państwa odtworzonego. Jeśli się jednak przyjrzeć historii mało popularnej i trochę pomijanej to wychodzi zgoła coś innego, czyli to że brakowało bardzo niewiele, a błąd popełnili tu przede wszystkim Niemcy, bo Polacy byli tam praycznie na talerzu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kult_cwaniaka: E tam. Niemcy tak samo doprowadzili do powstania francuskiego patriotyzmu w Alzacji ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak w 1871 ją wziięli, to był to region gdzie ludzie mówili de facto odmianą niemieckiego, jedynie bardzo długo byli we Francji. Ale niemieckie panowanie tak tam wyglądało, że bardzo szybko Alzatczycy sami z siebie zaczęli mówić po francusku zamiast po alzacku, a do Francji co jakiś czas przedostawali się uciekinierzy. Skończyło się tym, że po I wojnie światowej cała Alzacja wiwatowała na widok powracającej po prawie 50 latach armii francuskiej. Obecnie to najbardziej konserwatywny w wyborach rejon kraju :v

    •  

      pokaż komentarz

      @Pas-ze-mna-owce: No to o tej nieporadności niemieckiej piszę, przy czym sytuacja jednak była tam trochę inna, bo Francja istniała i była atrakcyjna kulturowo i gospodarczo dla takich Alzatczyków, zdecydowanie konkurencyjna wobec rzeszy. Ba mało tego, Francja, choć nie jest to u nas zbyt znana rzecz, mimo paryskiego centralizmu ma też do dziś tradycję zapewniania odrębności regionalnych. Istnieje tam np. dużo odmian języka do dziś używanych i mających czasami nawet status odrębnego itp itd. Jak się przy tym jawił bliżej nieokreślony, wyidealizowany twór jak mająca powstać Polska? Z perspektywy polskiego mieszkańca którejś ze wschodnich prowincji rajchu ta reszta, do której miałby się w przyszłości przyłączyć to była... bida z nędzą i wielkie rozwarstwienie między centrami a prowincją, takie do którego Niemiec nie był wręcz przyzwyczajony, kilka niezbyt uporządkowanych wielkomiejskich wysp bardzo względnego dobrobytu, silny centralizm, wieś bardzo zacofana gospodarczo i kulturowo, małe miasteczka kompletnie bez tego typowego dla wschodu rajchu drobnego ale prężnego przemysłu itp. itd. To, że Polak stamtąd na początku XX wieku roił o odłączeniu się od Prus i współtworzeniu odradzającego się kraju to był tylko efekt uprawianego przez Polaków romantyzmu, który był odpowiedzią na polityczną głupotę i niedojrzałość Niemców. Bez niej mogłoby być dość ciężko. A Niemcy byli niedojrzali, bo choć u nas też o tym mało się mówi w nauczaniu i dyskusjach historycznych byli spóźnieni rozwojowo ze dwa dziesięciolecia w stosunku np. do Brytyjczyków, a wyrównali dopiero tak w okolicach zjednoczenia i po nim. To byli gorliwi neofici, to sprzyjało nacjonalizmowi i działaniom germanizującym, którymi tylko sobie strzelali w stopy.

    •  

      pokaż komentarz

      ma też do dziś tradycję zapewniania odrębności regionalnych

      @kult_cwaniaka: Nie-e. Aż do początków XX wieku Francja wręcz prześladowała mniejszości językowe. Nie było oczywiście to w takich drastycznych formach jakie były w przypadkach rusyfikacji, ale to zdanie które mija się z prawda baaaaardzo mocno. W przypadku Francji zarówno Vergonha jak i "zabrania się pluć na podłogę i mówić po bretońsku" były inne.
      Oficjalnie natomiast jedynie korsykański wywalczył sobie jakikolwiek półoficjalny status urzędowy. I to tylko dzięki partyzantce/terroryzmowi z drugiej polowy XX wieku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pas-ze-mna-owce: No ok, ale tak czy siak, była to w swojej potędze konstrukcja na tyle atrakcyjna, że na pewno mocno konkurencyjna wobec Deutsches Kaiserreich, w której w dodatku za wszystkie sznurki pociągały Prusy, co się czasami nawet tej grupce niezależnych od nich królestw, księstw, prowincji nie koniecznie podobało. Nie zmienia to faktu, że Niemcy jako takie były atrakcyjne pod wieloma względami. Ta masa migrantów ze wschodu, w tym wielu Polaków, którzy pojechali za pracą na zachód rajchu i było im tam na tyle dobrze, że tam zostali nie wzięła się znikąd. Nawet się kiedyś w jakichś wspomnieniach jakiegoś gastarbeitera polskiego co zjechał do domu spotkałem z narzekaniem na to, że bardzo mu się nie podobało jak to wielu młodych chłopaków tam się urządziło, pożeniło z lokalnymi Niemkami itd.Mimo to na tyle jednak wciąż mało były pod względem politycznym Niemcy atrakcyjne, że szala przeważyła się na korzyść tych, którzy tam zostać nie chcieli. Chodzi mi po prostu o to że punkt widzenia Alzatczyka, albo np Duńczyka (tych też trochę było) był nieco inny od punktu widzenia Polaka.

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: jak już przytaczasz to zapodaj rzetelnie część drugą, w której opisano jak to od lat, jeszcze przed zaborami ludność Kaszub i reszty Rzeczpospolitej różniła się poglądami zachowaniem i uważała się lepsza od tych drugich.

      Pobożni i skromni Kaszubi byli tak świętojebliwi że płakali i donosili na widok żołnierza z kobietą u boku, bo panie zgorszenie. A płacze o całowanie Niemek to już wogóle hit. A tamci też nie lepsi bo często synowie włościan i szlachty się nabijali z "wieśniaków". Jedni warci drugich, się dobrali. O nadużyciach Komisja "mogłaby pisać książki" a wskazany to jest konkretnie jeden oficer rabujący i drugi porywający córkę do ślubu. No faktycznie okupacja jak w 1940.

      Przypominam tylko który to był rok, jaki był przebieg granic, działania na frontach i jakie znaczenie miał ten teren łączący Polskę z Bałtykiem. Stacjonowanie tam wojska było uzasadnione. A że w wojsku jest ogrom chamstwa to i były takie wypadki. Siana też przecież nie wywozili tylko się na tym wszystkim aprowizowala liczna tam Armia polska. Taki czas wojenny niestety. Dw @kult_cwaniaka:

    •  

      pokaż komentarz

      @kult_cwaniaka: @Pas-ze-mna-owce: Zgadzam się z tym - to samo powtarza się zresztą 20 lat później - ludność na Froncie Wschodnim wita nazistów kwiatami, a w zamian jest tłamszona i represjonowana.
      Niemcy potencjał marnowali koncertowo.
      Ale jest też kwestia głosowania sercem i głosowania rozumem - Niemcy byli potwornie wygłodzeni pod koniec Wielkiej Wojny a Alianci dobrze zaopatrzeni przez kolonie(często ten motyw przewija się w literaturze i wspomnieniach, np w "Na Zachodzie bez zmian" jest fragment o znalezionych we francuskich okopach puszkach z homarami, gdzie Niemcy jedzenie musieli kraść).
      Alzacja miała do wyboru bogatą Francję i zniszczone wojną Niemcy, mieszkańcy zaboru pruskiego zniszczone wojną Niemcy i marzenia o Wielkiej Polsce.
      Gwoli ścisłości, Ci którzy w plebiscytach głosowali sercem a nie rozumem bardzo szybko otrzeźwieli - głód w II RP był powszechny do jej końca, a decyzje polskiej administracji szybko mieszkańców byłego zaboru pruskiego zrujnowały.

      @Tosca303: Masz to w drugim zdaniu pierwszego posta.

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: co nam? Kolejny twój niepełny cherrypicking, zamiast zacytować co wynika dokładnie z przytoczonego artykułu. Buta żołnierzy i wieśniactwo, zascisnkowosc, ale też wywyzszanie się Kaszubów (bose Antki).

      O tym że po drodze był krach giełdowy a bieda oraz głód były powszechne także w Republice Weimarskiej co napedziło zresztą NSDAP proponującej prace interwencyjne popularności, a za Adolfa gospodarka jechała na kartkach żywnościowych i zamiennikach, o czym donoszą pamiętniki to już nie wspomnisz, bo i po co. Tak samo jak o tym rzekomym otrzeźwieniu sugerujacym jakieś masowe tęsknoty za Niemcami czy chociażby masowe poparcie i wcielenie się do struktur okupowanego państwa polskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      Gwoli ścisłości, Ci którzy w plebiscytach głosowali sercem a nie rozumem bardzo szybko otrzeźwieli - głód w II RP był powszechny do jej końca, a decyzje polskiej administracji szybko mieszkańców byłego zaboru pruskiego zrujnowały.

      @funkmess: To są takie ciekawe tematy, o których z chęcią bym kiedyś poczytał, bo w sumie to nie wiem czy poza Śląskiem, gdzie rzecz akcentowano na tyle mocno, że nawet do dziś jest dość znana i przeszła do "popkultury" to w przypadku reszty pojawiają się w bardziej popularnej historii tylko jakieś tam wzmianki (o tych Kaszubach np. ja pierwsze słyszę), a przecież nawet mimo dopiero co zakończonej wojny obsuwa ogólnego standardu życia i jego organizacji odczuwana przez ówczesnych mieszkańców tamtych ziem musiała być ogromna biorąc pod uwagę np. duże różnice wskaźników pkb na łebka przed I w.ś.między wszystkimi trzema zaborami wyliczane przez późniejszych badaczy tematu. To było coś jakby połączyć mały RFN z wielkim i ludnym, (dodatkowo wewnętrznie też zróżnicowanym) NRD, w którym w dodatku znajdowały się najważniejsze ośrodki decyzyjne nowego państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @grondir: Ano, nie Pepiki.

      źródło: hqdefault.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @kult_cwaniaka: Sporo takich rzeczy wychodzi jako artykuły lub wspomnienia, ale jakiejś całościowej publikacji nie mogę Ci polecić, bo takiej nie widziałem.
      Masz ten ciekawy artykuł w dwóch częściach który podrzuciłem wyżej, tutaj masz nieco ogólniej jak to wyglądało z Helem.

      @Tosca303: Ok, co prawda Polacy rabowali, przerażali swoim prostactwem, a polskie gospodarzenie doprowadziło do nędzy i zubożenia ale nie możemy zapomnieć, że Kaszubi przezwali Polakow za to bosymi antkami, hadziajami i holtzkoframi.

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: a niemieckie gospodarzenie doprowadziło do dwóch wojen światowych i utraty przez Niemcy Pomorza, Prus i całego Śląska. Oraz dzisiątków milionów ludzi. Świetna gospodarka.

      Kolejny wykazujesz się swoją niewiedzą w temacie i brakiem bystrości bo masz nawet w cytowanym tekście przesłanki ku wyciągnięciu jakichś wniosków. Podpowiem tylko: w każdym kraju i na każdym kontynencie, niezależnie od tego, kto by rządził, powstanie nowych tworów państwowych i tym samym granic oraz ceł prowadzi do zaburzenia rynków lokalnych i często trwa latami zanim odbuduje się dany rynek.

      Ale po co o tym mówić, skoro można pluć o polskim gospodarzeniu? To podpowiadam nadal - nawet w tekście masz że Kaszubom odpadł rynek handlu pt Bytów. Z historii to polecam rozważyć podupadnięcie Warszawy po tym jak przestała być kluczowym miastem ogromnego rynku pt Rosja. Dalej - Górny Śląsk po polskiej stronie także miał problem chociażby z funkcjonowaniem hut, z tego prostego powodu, że złoża pozostaly na Dolnym Śląsku. No ale trzeba bić pianę o "małpie psujacej zegarek". Adolf dopiero odzyskują dawne austrowegierskie fabryki uzbrojenia w Czechach uzyskał niezbędną przewagę do rozpoczęcia wojny. I tak dalej i tak dalej.

      No ale polskie gospodarzenie, wydarte z kontekstu i całej historii...

    •  

      pokaż komentarz

      co prawda Polacy rabowali, przerażali swoim prostactwem

      @funkmess: plus poprosze informacje co Wojsko Polskie zrabowalo Kaszubom (prócz siana dla aprowizacji) i jakież to zachowanie było tak przerażające? Całowanie Niemek po rękach? Naprawdę?

    •  

      pokaż komentarz

      Aż do początków XX wieku Francja wręcz prześladowała mniejszości językowe.

      @Pas-ze-mna-owce: Od końca XIX wieku Francja prześladowała mniejszości. Do rewolucji Francja... Francji nie było, była konglomeratem królestw, księstw i hrabstw z różnym prawem. Nawet Nowy Rok obchodzono do pewnego czasu w każdej prowincji pod inną datą. Krwawe prześladowania Okcytanczyków nie było regułą. "Święto Bastylii" pierwotnie było świętem utworzenia Francji - Fedreracji. (Wolność, Równość, Braterstwo, federacja!)

      https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99to_Federacji

      https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99to_Narodowe_Francji

    •  

      pokaż komentarz

      Od końca XIX wieku Francja prześladowała mniejszości.

      @walenty-merkel: Nie. Wtedy one powoli dogasały. No chyba, że nie umiesz w numerację wieków cyframi rzymskimi ;)
      Francuskie pomysły nie były niczym dziwnym wtedy, aż do drugiej połowy XX wieku w Wielkiej Brytanii np bito uczniów mówiących po walijsku w szkole.
      Niemniej mimo wszystko rozumiem cel unifikacji językowej Francji. Była konieczna by nie było tam problemów znanych obecnie z Hiszpanii. A i tam byłoby gorzej gdyby nie przymusowa hispanizacja w czasach Franco.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: Ok - w Polsce było tak dobrze, że chcieli do Wolnego Miasta Gdańska.

      Masz w tekście kradli - co się tylko da i darcie mordy po nocach: urządzają oficerzy orgie pijackie z podejrzanymi kobietami, które rozbierają się do naga, tańczą, śpiewają.

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: i co?

      A) Przeszli do tego Wolnego Miasta? Ile osób wyemigrowało?
      B) no ciężko żeby wojsko nie miało burdeli, a oficerowie nie robili potańcowek z dziwkami. Wskaż mi taką armię. Pomińmy to już naprawdę, bo samo zestawienie żali Kaszubów (rabunek +całowanie kobiet) to już robi z nich jakichś ułomnych, w tekście, który ma ich bronić.

      Ad rem:

      C) powiedz mi proszę czy komisja rządowa zarządziła zwrot rozkradzionego Kaszubom majątku? Czy były sądy polowe, wyroki w gazetach i reparacje skoro to była taka afera na całą Polskę?

      Wiesz, co było rozkradzione? Podpowiem tylko że po ustaleniu granic wielu niemieckich Bauerow nie chciało mieszkać w granicach Rzeczpospolitej. To żadnej chluby Wojsku Polskiemu nie przynosi i żadnego usprawiedliwienia, ale jeśli brak danych o zadośćuczynieniu zarządzonemu przez komisję wobec Kaszubów, to można domniemywać czyj był ten zrabowany majątek. Zresztą jeśli był to majątek niemiecki, właśnie tych Niemców wobec których Kaszubi podnoszą kwestie, że polscy oficerowie balowali z Niemcami w Trójmieście i całowali niemieckie kobiety w rękę, to dodatkowo "zbiór żali" Kaszubów robi z nich jakichś nieogarów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303:
      A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek mały przechodził w przyszłości...

      Podaje tylko lakoniczne informacje jak Kaszubi widzieli polskie rządy - to, że fakty ranią Twoje uczucia, wcale nie sprawia, że przestają być prawdziwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: i kolejny raz, skoro brak ci danych w temacie to odwołujesz się do moich uczuć, ileż można? Gówno a nie mnie ranią, bo się nie utożsamiam ale staram się patrzeć całościowo Oduczysz się kiedyś tego romantycznego postrzegania historii?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: No to ok, mamy artykuł ze źródłami vs Twoje przemyślenia

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: to wejdź proszę w te źródła, w których jest między innymi właśnie sprawozdanie Komisji Rządowej wydane dopiero w roku 1985 i zobaczysz że stoi jasno jak byk na przykład nowy przebieg granicy zaburzył miejscowy handel i jak potrzebna jest rozbudowa nowych dróg komunikacyjnych. No tak, ale to są "moje przemyślenia".

      Ponadto plujesz o złym polskim godpodarzeniu na Pomorzu a nie przytaczasz faktu ile to % ziemi i ile spółdzielni gospodarczych (prawie 60%) do samego 1939 pozostawało w rękach mniejszości niemieckiej. Także proszę sięgnąć do źródeł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: Cieszę się, że podane przeze mnie informacje otwierają Ci oczy.

      To Kaszubi narzekają na polskie gospodarzenie i upadek moralny w tym artykule, nie na spółdzielnie Niemców.

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: No i kolejny przypadek twoich manipulacji - artykuł podnosi przede wszytkim kwestię:

      nadużyć, których wiosną i wczesnym latem 1920 roku dopuściła się polska armia stacjonująca na Kaszubach

      W co wchodzi kwestia rozwiązłosci żołnierzy - pytam zresztą która armia jest od tego wolna?

      problemów z rynkiem lokalnym podzielonym, granicą, o czym pisałem wyżej:

      Kaszubi, odcięci od dostaw z Prus i możliwości handlu z np. Bytowem, który znalazł się po niemieckiej stronie, próbowali zaopatrywać się nielegalnie.

      Masz podany okres w którym dzieją się wydarzenia i co się potem stało ze stacjonująca tam armią.
      To natomiast podnosisz temat:

      Gwoli ścisłości, Ci którzy w plebiscytach głosowali sercem a nie rozumem bardzo szybko otrzeźwieli - głód w II RP był powszechny do jej końca, a decyzje polskiej administracji szybko mieszkańców byłego zaboru pruskiego zrujnowały.

      Jaki związek ma głód z tym artykułem? Kolejny raz, pomieszanie zakresów i pojęć z twojej strony, jednegi artykułu nie jesteś w stanie rzetelnie przytoczyć żeby nie przekręcić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: Podaje fakty i relacje - z który się nie zgadzasz, bo ranią Twoje uczucia patriotyczne, więc wymyślasz jakieś logiczne łamańce, że w sumie było dobrze a ci głupi Kaszubi nie wiedzieć czemu woleli być rządzeni przez Niemców z WMG.

      To, że coś Ci się nie podoba, wcale nie sprawia, że to przestaje być prawdą, serio.

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: kolejny raz podnosisz kwestię moich uczuć czy też patriotyzmu, bo nie masz twardych danych i kolejny raz pytam co to ma do rzeczy - argumenty ad personam powinny wykluczyć ciebie z jakiejkolwiek dyskusji.

      No ale to masz artykuł. Masz artykuł i nawet nie sprawdzisz jego źródeł, ani nawet nie jesteś w stanie przeanalizować go poprawnie.

      Kaszubi nie wiedzieć czemu woleli być rządzeni przez Niemców z WMG.

      To ja poproszę konkretny cytat z artykułu. Bo w nim jest :

      Zarzuty dotyczą m.in. postawy oficerów względem mieszkających na tym terenie Niemców: przestawają z Niemcami hakatystami na przyjaznej stopie”, „prowadzą romanse z Niemkami

      Przeczytaj artykuł jeszcze raz oraz źródła odpowiedz sobie na pytanie czy Kaszubom naprawdę chodziło o władzę niemiecką czy o niezależność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: Przecież sam wiesz, że merytorycznie nie masz nic do powiedzenia.

      Kaszubi, po kilku miesiącach „nowej Polski” przypominającej okupację, jaką im sprawili żołnierze gen. Józefa Hallera, po rujnujących ich materialnie decyzjach polskiej administracji, wielokrotnie zwracali się o przyłączenie ich małej ojczyzny do Wolnego Miasta Gdańska.
      To jest clue - i żadne Twoje wymysły tego nie zmienią.

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: kolejny raz podnosisz kwestię moich uczuć czy też patriotyzmu, bo nie masz twardych danych i kolejny raz pytam co to ma do rzeczy - argumenty ad personam powinny wykluczyć ciebie z jakiejkolwiek dyskusji.

      No ale to masz artykuł. Masz artykuł i nawet nie sprawdzisz jego źródeł, ani nawet nie jesteś w stanie przeanalizować go poprawnie.

      Kaszubi nie wiedzieć czemu woleli być rządzeni przez Niemców z WMG.

      To ja poproszę konkretny cytat z artykułu. Bo w nim jest :

      Zarzuty dotyczą m.in. postawy oficerów względem mieszkających na tym terenie Niemców: przestawają z Niemcami hakatystami na przyjaznej stopie”, „prowadzą romanse z Niemkami

      Przeczytaj artykuł jeszcze raz oraz źródła odpowiedz sobie na pytanie czy Kaszubom naprawdę chodziło o władzę niemiecką czy o niezależność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: Przecież to nie jest dyskusja - podałem informacje z artykułu a Ty coś tam wypisujesz bo Ci się ona nie podoba.

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: o przeczytałeś, a to o hakatystsch także? I pewnie nie widzisz tam sprzeczności?

      Ty wogóle masz pojęcie co to jest dyskusja i omówienie tez zawartych w jakimś artykule czy książce?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: Do dyskusji musisz mieć jakieś minimum merytoryki - a Ty na informacje, że Kaszubom w Polsce było tak źle, że chcieli do WMG odpisujesz, że nazywali Polaków "Bosymi Antkami".
      Sam powinienieś zauważyć, że nawet dyskusja na wykopie to raczej za wysokie progi dla Ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: haha, a jaką to masz merytoryke prócz artykułu w którym są zawarte albo tu wyciagasz przeciwstawne tezy? Logiczna analiza tekstu i ciągu przyczynowo skutkowego to są za wysokie progi dla ciebie? To już nic nie można skomentować bo jest Artykuł. Rany boskie.

      A skoro tak swobodnie ekstrapolujesz sytuację z Kaszub w kilka miesięcy po traktacie wersalskim na bazie tego ARTYKUŁU to ja się ciebie pytam - jak skończyła się akcja przyłączenia Kaszub do WMG i jak bardzo tęskno było Kaszubom do władzy niemieckiej. Bo na przykład 30 tysięcy ofiar polskich i kaszubskich na Pomorzu w kilkanaście lat później mówi coś innego o pracujących tam stosunkach narodowosciowych. Kilkadziesiąt bunkrów w lesie, 18 tysięcy w konspiracji i ofiar 30 tysięcy na anektowanej ziemi gdzie nawet na Górnym Śląsku zlikwidowano "zaledwie" 1500 osób. Ogromna przepaść. No ale ty masz ARTYKUŁ i będziesz go walkowal jak upośledzony. Gdyby autor w części drugiej wyeidziil za Kaszubi to wenedzi to też byś tak stękał?

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: haha, a jaką to masz merytoryke prócz artykułu w którym są zawarte albo tu wyciagasz przeciwstawne tezy? Logiczna analiza tekstu i ciągu przyczynowo skutkowego to są za wysokie progi dla ciebie? To już nic nie można skomentować bo jest Artykuł. Rany boskie.

      A skoro tak swobodnie ekstrapolujesz sytuację z Kaszub w kilka miesięcy po traktacie wersalskim na bazie tego ARTYKUŁU to ja się ciebie pytam - jak skończyła się akcja przyłączenia Kaszub do WMG i jak bardzo tęskno było Kaszubom do władzy niemieckiej. Bo na przykład 30 tysięcy ofiar polskich i kaszubskich na Pomorzu w kilkanaście lat później mówi coś innego o pracujących tam stosunkach narodowosciowych. Kilkadziesiąt bunkrów w lesie, 18 tysięcy w konspiracji i ofiar 30 tysięcy na anektowanej ziemi gdzie nawet na Górnym Śląsku zlikwidowano "zaledwie" 1500 osób. Ogromna przepaść. No ale ty masz ARTYKUŁ i będziesz go walkowal jak upośledzony. Gdyby autor w części drugiej wyeidziil za Kaszubi to wenedzi to też byś tak stękał?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: No właśnie może w tym tkwi problem - podaje fakty, a Ty wypisujesz swoje przemyślenia, mniej, bardziej albo wcale nie związane z tymi informacja które mają je chyba obalić, sprawić że przestaną być prawdziwe albo coś.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: haha, a jaką to masz merytoryke prócz artykułu w którym są zawarte albo tu wyciagasz przeciwstawne tezy? Logiczna analiza tekstu i ciągu przyczynowo skutkowego to są za wysokie progi dla ciebie? To już nic nie można skomentować bo jest Artykuł. Rany boskie.

      A skoro tak swobodnie ekstrapolujesz sytuację z Kaszub w kilka miesięcy po traktacie wersalskim na bazie tego ARTYKUŁU to ja się ciebie pytam - jak skończyła się akcja przyłączenia Kaszub do WMG i jak bardzo tęskno było Kaszubom do władzy niemieckiej. Bo na przykład 30 tysięcy ofiar polskich i kaszubskich na Pomorzu w kilkanaście lat później mówi coś innego o pracujących tam stosunkach narodowosciowych. Kilkadziesiąt bunkrów w lesie, 18 tysięcy w konspiracji i ofiar 30 tysięcy na anektowanej ziemi gdzie nawet na Górnym Śląsku zlikwidowano "zaledwie" 1500 osób. Ogromna przepaść. No ale ty masz ARTYKUŁ i będziesz go walkowal jak upośledzony. Gdyby autor w części drugiej wyeidziil za Kaszubi to wenedzi to też byś tak stękał?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      podaje fakty, a Ty wypisujesz swoje przemyślenia, mniej, bardziej albo wcale nie związane z tymi informacja które mają je chyba obalić, sprawić że przestaną być prawdziwe albo coś.

      @funkmess: a może diabeł tkwi w tym że kolejny raz to ty pierwszy wyskakujesz pod artykułem o historii II RP z takimi tematami, które nie mają za wiele wspólnego z przytoczonym artykułem z wykupu a potem krecisz aferę bo masz swój ARTYKUL Z DUPY.

      z wykopu:

      1 maja 1919 roku jedna z gazet w Płocku pisała: „Na alarm! Niemcy gotują napada na Polskę”. Z kolei 13 maja „Kurier Warszawski” ostrzegał: „«Daily Mail» donosi o projektach Niemiec przeciw Polsce i ogłasza trzy dokumenty, jakie dostały się do rąk sojuszników, dowodzące, że Niemcy przygotowują atak na Polskę po demobilizacji armii Ententy”

      FAKTY:

      Po wejściu w życie Traktatu Wersalskiego Pomorze Gdańskie wróciło do Polski. Żołnierze Frontu Pomorskiego pod wodzą Józefa Hallera 18 stycznia 1920 roku wkroczyli do Torunia, a następnie wyzwalali kolejno miasta nadwiślańskie, Kociewie i Kaszuby. Jeden z oddziałów „błękitnej armii” gen. Józefa Hallera, a mianowicie 1 Pułk Ułanów Krechowieckich, 8 lutego 1920 roku wkroczył, od strony Ręboszewa, do Kartuz. „Hallerczyków” witano owacyjnie na kartuskim rynku

      Wykop jest o spodziewanej agresji niemieckiej z roku 1919, artykuł z magazynu Kaszuby o zachowaniu żołnierzy polskich w roku 1920.

      Teraz nam powiedz jakież to twoje przemyślenia i uczucia kazał ci wyrzucić taką mniej lub raczej bardziej nie związana z tematem informacje tutaj i kręcić kolejny raz dziwny temat. Bo przecież masz ARTYKUŁ.

      Acha i podaj jeszcze może fakty jakież to bitwy w czasie I wojny światowej ZNISZCZYŁY ziemie niemieckie na zachód od linii Wisła /Warta a ominęły ziemie polskie między Wartą a Bugiem bo kolejny raz klamliwie zdrobiles powyżej zestawienie EKONOMICZNE jak to wielce ludzie mieli do wyboru zrujnowane Niemcy i marzenia o wielkiej Polsce. A to nie o to w tym wyborze chodziło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: Serio - podany na tacy fakt wraz ze źródłami vs logiczna analiza tekstu i ciągu przyczynowo skutkowego w wykonaniu wykopka?

      Albo źródła, że Kaszubi, po kilku miesiącach „nowej Polski” przypominającej okupację, jaką im sprawili żołnierze gen. Józefa Hallera, po rujnujących ich materialnie decyzjach polskiej administracji, wielokrotnie zwracali się o przyłączenie ich małej ojczyzny do Wolnego Miasta Gdańska to nieprawda albo przepraszasz za zawracanie głowy i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: haha, a jaką to masz merytoryke prócz artykułu w którym są zawarte albo tu wyciagasz przeciwstawne tezy? Logiczna analiza tekstu i ciągu przyczynowo skutkowego to są za wysokie progi dla ciebie? To już nic nie można skomentować bo jest Artykuł. Rany boskie.

      A skoro tak swobodnie ekstrapolujesz sytuację z Kaszub w kilka miesięcy po traktacie wersalskim na bazie tego ARTYKUŁU to ja się ciebie pytam - jak skończyła się akcja przyłączenia Kaszub do WMG i jak bardzo tęskno było Kaszubom do władzy niemieckiej. Bo na przykład 30 tysięcy ofiar polskich i kaszubskich na Pomorzu w kilkanaście lat później mówi coś innego o pracujących tam stosunkach narodowosciowych. Kilkadziesiąt bunkrów w lesie, 18 tysięcy w konspiracji i ofiar 30 tysięcy na anektowanej ziemi gdzie nawet na Górnym Śląsku zlikwidowano "zaledwie" 1500 osób. Ogromna przepaść. No ale ty masz ARTYKUŁ i będziesz go walkowal jak upośledzony. Gdyby autor w części drugiej wyeidziil za Kaszubi to wenedzi to też byś tak stękał?

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: i

      Albo źródła, że Kaszubi, po kilku miesiącach „nowej Polski” przypominającej okupację, jaką im sprawili żołnierze gen. Józefa Hallera, po rujnujących ich materialnie decyzjach polskiej administracji, wielokrotnie zwracali się o przyłączenie ich małej ojczyzny do Wolnego Miasta Gdańska to nieprawda albo przepraszasz za zawracanie głowy i tyle.

      @funkmess: to jeszcze powiedz co to ma wspólnego z artykułem głównym?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: Cześć mieszkańców RP wolała być rządzona przez Niemców, wojna nie była nawet potrzebna.
      To przeprosisz za bicie piany, czy masz za małe jajeczka na to?

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: to poproszę o świadczącą o chęci rządzenia ponownego przez Niemców listę rozruchów pro-niemieckich i nawoływania o ponowne wkroczenie wojska i administracji niemieckiej na sporne tereny RP. Proszę podać skład delegacji Kaszubskiej do rządów Ententy o odkręcenie postanowień wersalskich. Jakoś Polacy potrafili zrobić 5 powstań w tamtym czasie. Co zrobili optujący za Niemcami? I bardzo wątpię że Armia Polska odpuściłaby te tereny, wojna i tak by została wywołana z powodu ataku niemieckiego.

      Ponadto, w kontekście Kaszubów - z samego przytoczonego przez ciebie artykułu masz sprzeczne informacje w tym zakresie, skoro podnoszone są zarzuty o kontakty oficerów polskich z Hakatystami i Niemkami. Przecież stoi to jak byk w tekście. To co, chcieli do Niemiec, a obawiali się Hakatystów*? Gdzie tutaj jest logika?

      Ponadto, szukam pełnej treści publikacji z 1985 roku, ale z dostępnych źródeł i opisów wynika m.in. "część
      Kaszubów domagała się przyłączenia do Wolnego Miasta Gdańska" CZĘŚĆ a WIELOKTROTNE zwracanie się to jest już przecież inna informacja.

      *Do WMG a nie do prowincji POMMERN Republiki Weimarskiej. Dlaczego? Mając na uwadze zarzuty o kontakty z hakatystami i problem z rynkiem zbytu z artykuły ktory przytaczasz kolejny raz - połącz sam sobie wnioski (żeby nie bylo że to są moje "przemyślenia") czy tym niezadowolonym z zachowania władz polskich Kaszubom naprawdę chodziło o władze niemiecką czy chcieli być częśćią rynku WMG zarządzanego formalnie przez LIGĘ NARODÓW (wtedy jeszcze nie wiedziano jak się potoczą losy tego terenu).

      Jesteś w stanie przeprowadzić takie rozumowanie, czy ciebie to przerasta?

    •  

      pokaż komentarz

      wojna nie była nawet potrzebna

      @funkmess: i to są dokladnie tylko i wylącznie twoje przemyślenia o które bijesz pianę kolejny raz. Echhh i jeszcze się przeprosin domaga iksDe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: Albo źródła, że Kaszubi, po kilku miesiącach „nowej Polski” przypominającej okupację, jaką im sprawili żołnierze gen. Józefa Hallera, po rujnujących ich materialnie decyzjach polskiej administracji, wielokrotnie zwracali się o przyłączenie ich małej ojczyzny do Wolnego Miasta Gdańska to nieprawda albo przepraszasz za bicie piany i tyle.

      Masz okazje pokazać, że jesteś mężczyzną.

    •  

      pokaż komentarz

      @funkmess: xD i już kolejny raz zwrot wycofujący się jeśli nie jesteś w stanie udowodnić że twoje przemyślenia mają cokolwiek wspólnego z tematem główym. Uwielbiam te faszystowskie metody! Teraz będziesz w kółko wałkować jedno i to samo, już na inną nutę, już wycofany. Haha jaki ty beznamiętnie przewidywalny jesteś to szok.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tosca303: Dostałeś szanse wyjścia z twarzą, nie skorzystałeś - przykro mi.

    •  

      pokaż komentarz

      Dostałeś szanse wyjścia z twarzą

      @funkmess: tak, z wyimaginowanego konstruktu i chochoła ktory sam ukulałeś i forsujesz xD To raczej po stronie twierdzącego jest połączenie wątków w spójną calość.

  •  

    pokaż komentarz

    Zaledwie rok po odzyskaniu niepodległości Rzeczypospolita stanęła wobec realnej groźby utraty państwa wskutek agresji Niemiec...

    Niemcy w tym samym czasie same stanęły wobec realnej groźby utraty państwa. Pod koniec 1918 wybuchła w Niemczech rewolucja, że nawet w Bawarii proklamowano utworzenie republiki radzieckiej. Poza tym Niemcy mieli w tym czasie c#@## do gadania, bo niemiecka armia była w zasadzie zniszczona, a Francuzi mieli już na stanie kilka tysięcy nowych czołgów Renault FT, które tylko czekały na pretekst do inwazji.

    W ciągu kilkunastu następnych lat nie mogło być mowy o żadnej wojnie, bo nie dość, że nie było na to pieniędzy, to samo niemieckie społeczeństwo miało gigantyczny problem z narkomanią i gangami. Zupełnie jak w latach 50.

    Sama IIWŚ zaczęła się za wcześnie dla Niemiec.

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: Armia niemiecka nie została całkowicie zniszczona, bo na wschodzie ich wojska wygrały. Dopiero po klęsce na zachodzie musieli się wycofać, ale nie zmienia to faktu, że mieli tam dziesiątki tysięcy żołnierzy, którzy wcześniej pokonali Rosjan i mogli ich użyć przeciw Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @pat1ryk:

      Armia niemiecka nie została całkowicie zniszczona, bo na wschodzie ich wojska wygrały
      Niemcy wygrali na wschodzie w 1917 roku (ok. pokój został podpisany w marcu 1918), przetransportowali wszystkie siły na zachód i dostali w tyłek w 1918 roku.
      .

    •  

      pokaż komentarz

      @zobq: Nie tyle co dostali w tyłek, bo to północna Francja była okupowana, a nie jakaś Bawaria (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @Bogdan-kun: @pat1ryk: Niemcy w 1918 już opuścili Francję. Walki wtedy toczyły się w Belgii, a Niemcy tylko się wycofywali. W 1918 Niemcy zajmowali może 5-kilometrowy pas ziemi na terenie Francji.

      Poza tym trudno mówić tu o jakiejś zajebistej wygranej na wschodzie. Na wschodzie Niemcy byli w stanie zająć jedynie Kongresówkę i to też nie do końca. Tak naprawdę republikanie chcieli kontynuować wojnę, a bolszewicy dążyli do pokoju za wszelką cenę, byleby tylko wygrać wojnę domową w kraju i ruszyć z kolejną wojną na zachód.

      Front na wschodzie był zajebiście niestabilny i wypady po 50-100 kilometrów za front to była tam norma. I ta "wygrana na wschodzie" była tak pewna, że głupia ofensywa Brusiłowa bezpośrednio zagroziła istnieniu państw centralnych. Zresztą, to jest ch@! - Austro-Węgry były politycznie tak słabe, że normą było przechodzenie czy to Polaków, Czechów, czy nawet Węgrów na stronę rosyjską. Ruskie na froncie często przejmowały całe baterie armat, porzucane w popłochu.

  •  

    pokaż komentarz

    Droga jaka przebyla polska od czasow upadku do obecnych jest iście holiwoodzka. Odzyskanie niepodleglosci i możliwość samo stanowienia na przekór wszystkim. Zyjemy w najlepszym czasie dla NAS ale skupiamy sie na wewnetrzym podziale inicjowanym przez ludzi chorych na władze.

  •  

    pokaż komentarz

    Gdyby babcia miała wąsy to by była babcią z wąsami...