•  

    pokaż komentarz

    Wytłumaczcie laikowi. Te czipy były połączone ze sobą obwodami? Czy niezależne? Czy odległość ma znaczenie?
    Jak sprawić aby splątać ze sobą konkretne czipy? Czemu nie plataja sie losowe czastki?

    •  

      pokaż komentarz

      @ImperiumCienia: podbijam. mam podobne pytania co kolega ImperiumCienia

    •  

      pokaż komentarz

      Wytłumaczcie laikowi. Te czipy były połączone ze sobą obwodami? Czy niezależne? Czy odległość ma znaczenie?

      @ImperiumCienia: To nie jest nigdzie powiedziane w artykule.

      W zasadzie większość tego rodzaju artykułów to syf, więc nie sugerowałbym się czymś takim. Najpierw jest napisane o "pierwszej w historii teleportacji kwantowej", a po dwuminutowym przekopaniu Google'a się okazuje, że pisali już o takiej pierwszej historycznej teleportacji w "Wiedzy i Życiu" w 2008 XD

      Czemu nie plataja sie losowe czastki?

      Tak jest. Dlatego są takie problemy z zastosowaniem tych zjawisk.

    •  

      pokaż komentarz

      @ImperiumCienia: w teorii odległość nie powinna mieć znaczenia. Chipy mogłyby być oddalone nawet o 1 rok świetlny.

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: Na moje laickie rozumienie. Prawdziwa teleportacja musi być na dwóch oddalonych od siebie, niepołączonym przewodnikiem układach.

    •  

      pokaż komentarz

      Te czipy były połączone ze sobą obwodami? Czy niezależne? Czy odległość ma znaczenie?
      Jak sprawić aby splątać ze sobą konkretne czipy? Czemu nie plataja sie losowe czastki?


      @ImperiumCienia: @miecz_przeznaczenia:
      Dużo pytań na raz :).

      Te czipy były połączone ze sobą obwodami?
      Tak

      Czy odległość ma znaczenie?
      Nie

      Jak sprawić aby splątać ze sobą konkretne czipy?
      Zasilić je splątanymi fotonami

      Czemu nie plataja sie losowe czastki?
      Bo splątanie to bardzo specyficzne zdarzenie.

      Żeby uzyskać splątane fotony musisz np. wzbudzić laserem jakieś tam atomy tak aby wysłały dwa fotony w przeciwnych kierunkach. Te atomy będą ze sobą splątane

      Co to znaczy splątane?
      Po pierwsze, moje wyjaśnienie jest na tyle prostackie że jest wręcz błędne w aspekcie komputerów kwantowych, ale wystarczająco aby wyjaśnić ogólną zasadę.

      Na początek pierwsze pojęcie - qbit - to cząsteczka która znajduje się w kwantowej superpozycji.
      Superpozycja - to stan będący specyficznym połączeniem obu stanów w jakich cząsteczka może się znaleźć.

      Najprostsze ludzkie wyjaśnienie - qbit to moneta która wiruje na stole. Kiedy wiruje to jest w superpozycji (orzeł|reszka)

      No to teraz splątanie - splątane są DWIE monety zakręcona na raz.
      Z tym że jak na pierwszej monecie wypadnie reszka to na drugiej ZAWSZE WYPADA ORZEŁ a ja wygrywam twoją śmierć (czekaj, nie ten film...).
      Jak wypadnie orzeł na pierwszej to na drugiej reszka. Ale jednocześnie nie wiemy co wypadnie, nie możemy w żaden sposób przewidzieć (to są uczciwie kręcące się monety). To zostało jednoznacznie eksperymentalnie dowiedzione. Nie ma żadnej komunikacji między monetami, nie ma żadnej ukrytej informacji kiedy zaczynają wirować. Nie wiadomo co wypadnie na pierwszej, ale na drugiej NA PEWNO BĘDZIE STAN PRZECIWNY.

      Ok.
      Czym jest teleportacja kwantowa?
      To przesłanie stanu kwantowego qbita (albo większej ich ilości) bez odczytywania ich stanu.
      Czyli masz na stole wirującą monetę A.
      Ja, w innym mieście mam monetę B.
      I teraz za pomocą teleportacji kwantowej możesz przesłać to wirowanie na moją monetę.
      W tym celu potrzebujemy normalnego kabla albo wifi :D oraz połączenia "kwantowego".
      Połączenie kwantowe to pary SPLĄTANYCH Z WYPRZEDZENIEM monet, którymi się podzieliliśmy.
      Czyli ty masz pudełko w którym są wirujące monety(ponumerowane), i ja mam takie samo pudełko. Przypominam że jak u ciebie moneta z pudełka pokaże Orła, to moja z tym numerem na 100% pokaże reszkę.

      No to robisz teleportację - zderzasz ze sobą monety A i monetę 1 z pudełka a następnie informacje o wyniku zderzeniu przesyłasz do mnie normalnym kablem (tutaj ten wynik to tak jakby(ale nie wprost) orzeł orzeł, orzeł reszka, reszka orzeł, reszka reszka.).

      Ja biorę z pudełka wirującą monetę 1 i monetę B - zderzam je ze sobą (wiedząc czy tobie wyszło orzeł orzeł, reszka reszka itp) i VOILA
      Moja moneta B kręci się dokładnie tak jak twoja moneta A - a jednocześnie po drodze nie poznaliśmy sposobu w jaki się kręci (i jak upadnie).

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:

      Quantum computing polega na wykonywaniu obliczeń na tych "wirujących monetach". I cała logika tego procesu jest doskonale znana i się sprawdza.

      Problem jest natury praktycznej - inżynieryjnej. Czyli JAK TO WYKONAĆ.

      I dlatego to osiągnięcie może być istotne. Bo czipy produkuje się mniej czy bardziej masowo, więc jesli teleportacja pomiędzy chipami się udaje to oznacza że obwody kwantowe można budować łatwiej i taniej.

      Aha - rozwiązanie ma 91% poprawności, "odrobinę"za mało na działający komputer :D :D

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: I jak mowiłem.
      Wszystko co napisałem jest w pewnym elementarnym poziomie bardzo błędne.

      Tutaj macie jak dla dziecka wyjaśnione dlaczego błędne

      https://www.smbc-comics.com/comic/the-talk-3

      :D :D :D

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: plusuję za chęci podzielenia się informacją

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: nie zdziwił bym się jakby kolega zarabiał te mityczne #15k. Po komentarzach pod takimi artykułami widać że zasiadają tu jeszcze normalni i mądrzy ludzie :)

    •  

      pokaż komentarz

      Po komentarzach pod takimi artykułami widać że zasiadają tu jeszcze normalni i mądrzy ludzie :)
      @CzarnyMastodont
      Zdziwisz sie, ale ten typ to ruska trollownia.
      Po prostu w zaleznosci od tematu zasiada odpowiedni gostek.
      Przejrzyj jego posty polityczno/gospodarcze, sporo w nich antypolskich tresci

    •  

      pokaż komentarz

      @ImperiumCienia:

      Wytłumaczcie laikowi. Te czipy były połączone ze sobą obwodami? Czy niezależne?

      Z rysunków w ich artykule wynika, że połączyli je fiber array (światłowody).
      https://arxiv.org/ftp/arxiv/papers/1911/1911.07839.pdf

      Czy odległość ma znaczenie?
      Jak da się przesłać splątany foton to będzie działać, ale czym dalej się przesyła tym trudniej. Protokół teleportacji wymaga fizycznego przesłania fotonu, przez dany ośrodek.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Teleportacja_kwantowa
      Chińczyki mówią, że przesłali foton na orbitę (to było łatwe, bo to tylko trochę atmosfery i próżnia - foton nie ma się z czym zderzyć jak opuści atmosferę). Cytat: "W ostatnich latach dokonano dwóch takich teleportacji poza laboratorium, jednak ich zasięg był ograniczony do około 100 kilometrów ze względu interakcje fotonów we włóknach optycznych czy w powietrzu. W przypadku satelity (którego orbita ma wysokość od 500 do 1400 kilometrów) transmisja przebiega głównie w próżni - stacja nadawcza zlokalizowana jest w Tybecie na wysokości 4000 m n.p.m."
      http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C415000%2Cchinczycy-teleportowali-foton-na-orbite.html

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: skoro ma 91% poprawności, a działa wielokrotnie szybciej, to wyniki mogą być dokładne po wykonaniu x takich samych zadań i określeniu statystycznym wyników, 100x puścisz program i jeżeli w 91 przypadkach uzyskasz jeden wynik, a w 9 inne to wiesz jaki jest prawdopodobnie dobry wynik

    •  

      pokaż komentarz

      @ImperiumCienia:
      I dokładam pytanie, obserwacja nie zmienia stanu, czy właśnie znaleźli obejście tego problemu?

    •  

      pokaż komentarz

      skoro ma 91% poprawności

      @Jednofazowa_kaczka_wskazujaca: To jest poprawność pojedynczego działania na tym sprzęcie wykonanego, nie komputera!

      JEDNA teleportacja udaje sie w 91%, w pozostałych superpozycja się pewnie zapada i teleportacja nie działa.
      A ta teleportacja to coś na kształt np. odczytu danych z pamieci, albo przesunięcia qbitu do rejestru.
      Dlatego to "odrobinę" za słaby wynik. Tak z 10 000 000 razy lepszy będzie być może wystarczający. Bo aby wykonać jakieś obliczenie na komputerze musisz takich teleportacji wykonać mnóstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: czyli można to porównać do utraty pakietów?

    •  

      pokaż komentarz

      I dokładam pytanie, obserwacja nie zmienia stanu, czy właśnie znaleźli obejście tego problemu?

      @the_revenant: Tu nie następuje "obserwacja" stanu kwantowego teleportowanego fotonu. Na tym polegają wszystkie operacje kwantowe - utrzymujesz cząstkę w takiej izolacji aby nie wykonać obserwacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jednofazowa_kaczka_wskazujaca: znacznie gorzej.
      Bo mówimy o utracie pojedynczych bitów w procesorze, pamięci podręcznej itp.

      A co gorsza teleportacji nie możesz powtórzyć, a qbita NIE MOZNA skopiować.
      Jeden błąd oznacza zatrzymanie maszyny i utratę obliczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:
      No dobra, ale wtedy po co ta cała teleportacja? Na chłopski rozum wydaje się, że miałoby to sens, jakby można przesyłać dane natychmiast na dowolną odległość. Oczywiście z tego co wiem tego się nie da zrobić, bo chociaż teoretycznie splątanie kwantowe działa natychmiast i na dowolną odległość (na tym etapie już mogę to źle rozumieć) - obserwacja zmienia stan i klops, nie da się odebrać nic w ten sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: teraz daje to obraz dlaczego jest to za mało, dzięki

    •  

      pokaż komentarz

      No dobra, ale wtedy po co ta cała teleportacja?

      @the_revenant:
      Teleportacja kwantowa jest ważna i potrzebna, bo komputery kwantowe robią obliczenia na "wirujących monetach", a teleportacja pozwala na przesłanie stanu wirowania pomiędzy elementami komputera, albo pomiędzy komputerami.

      Nie chodzi o przesłanie natychmiast, ale o przesłanie CAŁEJ informacji - i to informacji której nie możesz zamienić na zwykłe bity - bo jak zakodujesz obracającą się monetę?

      A praktyczne zastosowanie - np. komunikacja ktorej nie można podsłuchać.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: jeśli były połączone kablami to nie udowadnia to że teleportacja zadziałała.

      @ImperiumCienia: teleportacja kwantowa pozwoliłaby na przesyłanie informacji z dowolnego miejsca we wszechświecie do dowolnego. Oznacza to, że np jeśli wyślemy sondę do Aloha Centauri, sterowanie nią i odbieranie informacji trwałoby 4.5 roku, jeśliby fale elektromagnetyczne w ogóle dotarły do nas, natomiast dzięki teleportacji moglibyśmy sterować taką sondą w czasie rzeczywistym. Niestety odbiornik takiego splątania jest wielki jak pokój, więc na razie jest to poza naszym technicznymi możliwościami

    •  

      pokaż komentarz

      @etimeel: Widać ze z fizyki kwantowej rozumiesz dokładnie zero.

    •  

      pokaż komentarz

      natomiast dzięki teleportacji moglibyśmy sterować taką sondą w czasie rzeczywistym.

      @etimeel: Wedle współczesnej fizyki (chyba, że coś się ostatnio zmieniło) informacja nie może poruszać się szybciej niż światło, tu aby "odczytać" tę teleportację trzeba przesłać jednak informację, jest jednak tak jak wspomniał @graf_zero na obecny stan fizyki wydaje się to niepodsłuchiwalne

    •  

      pokaż komentarz

      @LowcaG: W teleportacji KWANOWEJ chodzi o przesłanie stanu KWANTOWEGO cząstki.
      To nie ma nic wspólnego z szybkością przesyłu.

      Chodzi o to że ten stan kwantowy może być nieustalony wg klasycznej fizyki i my to nieustalenie możemy przesłać.
      Wspomniana wirująca moneta.

      Dzięki teleportacji KWANTOWEJ masz pewność że teleportowana moneta upadnie tak samo jak upadła by ta oryginalna (ale jednocześnie nie wiesz jak upadnie - bo to jest losowe)

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: jasne to rozumiem. Dokładnie, ale samo to, że u nas upadła na orzeł i wiemy, że u nich upadła na reszka do niczego nie służy. Mimo wszystko potem trzeba przesłać informacje aby to miało sens

    •  

      pokaż komentarz

      komunikacja ktorej nie można podsłuchać.

      @graf_zero: w sumie to jest jedyne zastosowanie. Wymiana kluczami do szyfrowania. Eliminuje to potrzebę na weryfikację w CA w TLS przy handshake, bo atak MITM jest niemożliwy.

    •  

      pokaż komentarz

      Eliminuje to potrzebę na weryfikację w CA

      Jak tak sobie myślę, to nawet i to jest potrzebne mimo wszystko, bo nie wiesz z czyimi fotonami masz do czynienia, czyli certyfikowanie musi zostać.
      To ja już nie czuję, gdzie to miałby wzmocnić komunikację.

      Chyba tylko w sytuacji, że wiesz na 100%, że ten czip to jest czip splątany z instytucją/osobą/źródłem/celem do którego się łączysz i wtedy możesz ufać kluczom szyfrującym ustalonym w ten sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      bo nie wiesz z czyimi fotonami masz do czynienia, czyli certyfikowanie musi zostać.

      @patrolez: Chodzi o to że kanał "splątanych fotonów" (które są kluczem) jest niezależny od faktycznej komunikacji.

      Istotnie - jak zaakceptujesz cudze splątane fotony jako klucz, to potem zaakceptujesz falszywą komunikację.

      Ale silną stroną jest to że nie można splątanych fotonów skopiować, podsłuchać itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @ImperiumCienia: a co... po kablu to już nie można przesyłać ludzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero ładne i mądre to. Zrozumiałem. Dziękuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Dodam, że ten mechanizm ma służyć jedynie bezpieczniejszej wymianie samych kluczy symetrycznych w kontekście satelit chińskich, reszta transmisji odbywa się już "po kablu". O ile dobrze zrozumiałem ich pomysł to kwestia niemożliwości przeprowadzenia MITM nawet mając identyczy odbiornik, odczyta się informację, ale sam odczyt "uszkadza" informację, której przesłanie dalej powoduje, że cała wymiana jest odrzucana. W klasycznym podejściu wysyłasz A -> odczytujesz A -> przekazujesz dalej A. W splątaniu przekażesz A'.

  •  

    pokaż komentarz

    Sranie w banie. Już nie raz było mówione, że to słowo "teleportacja" jest nieprawidłowe podobnie jak "komputer kwantowy" który jest praktycznie nie komputerem a kalkulatorem i to "ustawianym ręcznie" że tak powiem bo by uzyskać na nim cokolwiek trzeba cały eksperyment jakby ustawiać, ta maszyna nie stoi sobie i nie działa tak cyk po włączeniu. Któryś z polskich naukowców pokroju Meissnera powiedział w prost i bez owijania w bawełnę, że naukowcy bardzo lubią naciągać fakty bo bardzo ciężko jest zdobyć dofinansowanie i chodzi o rozgłos. Słyszałem też pewną zgodność przez naukowców co do spinów. Jedna cząsteczka nie przekazuje drugiej informacji że ma spin w dół więc tamta ma ustawić w górę a zwyczajnie one równocześnie zmieniają spin na przemian z nieustaloną częstotliwością i jeśli jedną przyłapiemy na takim spinie, druga zawsze będzie miała przeciwny. Cały eksperyment da się słownie ubrać tak, że publiczności można przedstawić to jako teleportację stanu co jest zwykłą manipulacją. Radzę się nie jarać tym wszystkim a poczekać z 10 lat oni sami nie wiedzą i rzucają jakimiś nowymi obserwacjami podczas pracy jakby to były jakieś nowe, w pełni potwierdzone odkrycia a tak nie jest. Aż mi się scena przypomniała "Las krzyży" no to właśnie naukowcy powiedzieli Las a my wszyscy brawo. (-‸ლ)

  •  

    pokaż komentarz

    Normalnie napisalbym, ze zyjemy w wyjatkowych i ciekawych czasach, ale wszyscy oddaja 60-70proc swoich dochodow a rozwoj technologii to glownie inwigilacja i rozwoj, ale hodowli bydła #brutalnie

  •  

    pokaż komentarz

    /tp
    No i co trudnego w teleportancji? ( ͡° ͜ʖ ͡°)