•  

    pokaż komentarz

    Za storpedowanie praktycznie już zakontraktowanej rury z Norwegii, Miller powinien mieć Trybunał Stanu.

  •  

    pokaż komentarz

    Wprawdzie cieszy mnie całkowite uniezależnienie naszego kraju od gazu z Rosji i możliwość wypowiedzenia im umowy, tak mimo wszystko uważam że Polska powinna próbować wynegocjować jakiś stosunkowo niewielki kontrakt na dostawy gazu od 2022 roku za rozsądne pieniądze, celem zapewnienia maksymalnej dywersyfikacji dostaw - sytuacja międzynarodowa bywa czasem zaskakująco chwiejna.

  •  

    pokaż komentarz

    negocjujmy za pol ceny moze byc ruski

  •  

    pokaż komentarz

    Kluczem do sukcesu jest ukończenie Baltic Pipe do 2022 roku. Bez tego plan dywersyfikacji się nie powiedzie. A nie myślcie, że rosyjskie służby będą bezczynnie patrzeć, jak będą kładzione rury nad Nord Streamem. A co, jeśli budowa się znacznie opóźni, lub, co gorsza, zdarzy się przypadkowy wypadek w gazoporcie, który go poważnie uszkodzi i wyłączy z użytku na lata? Będziemy ze skulonym ogonem błagać Gazprom o to, by gaz kosztował trochę mniej niż 1000 dol/m3?

  •  

    pokaż komentarz

    Jak powinny wyglądać negocjacje:
    1. Zapowiedź że nie będziemy kupować w ogóle rosyjskiego gazu.
    2. Przetrzymać tak kilka lat
    3. Jak rosjanie zmiękną bo będzie im się kurczyć rynek odbiorców, wyjść z propozycją że owszem kupimy, ale po dogodnych cenach -podobnych do cen na giełdach europejskich albo i niższych.
    4. Profit?

    Po rządzie kaczyńskiego jednak nie oczekiwałbym racjonalnych kroków. Już nawet wolałbym PO u steru jeśli chodzi o sprawy polityki międzynarodowej i dyplomacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @PolishDoomer: W Twoim planie brakuje jednej rzeczy - dywersyfikacji. Bez tego to będziemy tylko tupać nóżką, a potem się i tak na wszystko zgodzimy.

      Jak zrobimy dywersyfikację, to nie musimy nikogo straszyć - po prostu kupować mniej i mniej (albo i wcale) - a sami nam zaproponują niższą cenę.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: Przecież to oczywiste że musimy mieć zapewnione w tym czasie źrodło gazu czy to baltic pipe czy od amerykanów czy rewers z niemiec. "Przetrzymać" dotyczyło oczywiście przetrzymania rosjan.
      Czy na wykopie trzeba wszystko tłumaczyć jak pastuch krowie na rowie? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @PolishDoomer: Zobacz sobie jaki procent gazu bierzemy w stosunku do reszty UE, Rosjanie mają nas gdzieś czy będziemy brać gaz od nich czy nie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dlatego rura po Bałtyku leci do Niemiec, nie do innego kraju.
      Zeby ruskim zmiękła faja, cała ue musiałby się wypiąć na ruski gaz.

    •  

      pokaż komentarz

      @sindram:
      Każde zmniejszenie kupna gazu rosyjskiego jest dla nich problemem. Nie mówiąc o tym że część państw europejskich też rezygnuje z rosyjskiego gazu. Jak możesz mieć 10 tys wypłaty, a dostajesz 9 tys, to raczej starałbyś się żeby mieć te 10 tys niż ich nie mieć, prawda? Zwłaszcza jeśli jest to twoje jedyne źrodło utrzymania[lub jedno z jedynych] a twój obecny budżet domowy ledwo się bilansuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @PolishDoomer: wiadomo lepiej nie kupować od nich niż kupować, tym bardziej ze korzystniej ceny od ruskich od dawna nie mamy, aczkolwiek gaz którego nam nie sprzedadzą, wezmą np chińczyki. Państwo środka, nie ma surowców, a potrzeby olbrzymie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) także nasza decyzja im budżetu nie rozwali.

    •  

      pokaż komentarz

      @sindram:

      gaz którego nam nie sprzedadzą, wezmą np chińczyki
      Ta sprzedaż gazu do chin to dopiero zaczyna, a na razie to europa pozostaje głównym celem eksportu rosyjskiego gazu. Ten stan się może zmienić ale to raczej w 2030 i dalej jak prognozuje gazprom.

      wiadomo lepiej nie kupować od nich niż kupować
      Co? Jeśli gaz będzie po dobrej cenie to tylko idiota by nie kupował.

      korzystniej ceny od ruskich od dawna nie mamy
      To wina tego jak indeksowany jest kontrakt jamalski, niestety jest on ściśle związany niekorzystnym przelicznikiem z cenami ropy, stąd płacimy więcej niż reszta europy. Obecnie gaz rosyjski jest najtańszy na rynkach europejskich. Gaz amerykański jest bardzo tani u źródła czyli tam gdzie jest wydobywany, ale doliczając koszta skroplenia, transportu i rozprężania robi się wcale nie taki tani. PGNIG twierdzi że jest tańszy od rosyjskiego, owszem jest tańszy od obecnych cen jakie mamy zakontraktowane z rosją, ale nie jest tańszy od cen gazu rosyjskiego na giełdach europejskich.

      także nasza decyzja im budżetu nie rozwali.
      Tu nie chodzi o rozwalanie rosyjskiego budżetu bo nie jesteśmy na jakiejś głupiej wojence[jesteśmy zresztą na to za słabi], chodzi o dostarczenie polakom taniego gazu aby nie musieli wywalać kupę kasy na ogrzewanie, gotowanie posiłków jak i ogólnie surowce były tanie -z gazu ziemnego wytwarzania się masę rzeczy, w tym i nawozy, ergo drogi gaz oznacza droższe nawozy, oznacza droższe jedzenie. Tak kochani, chemia nas żywi!

    •  

      pokaż komentarz

      @PolishDoomer: Jeśli chodzi o normalne kraje to bym się zgodził, żeby tylko cena była rzeczą istotna przy wyborze, ale ale, ruskie dzięki hajsowi z gazu prowadzą największe od czasu upadku ZSRR programy modernizacji armii, a ostrzej to to się ruszyło, własnie gdy ceny paliw były najwyższe, także to nie przypadek, czyli jakby nie patrzeć jest to jednak troszkę kręcenie bata na siebie. I po części oznacza ze i my na armie musimy wydawać coraz więcej. także biorąc pod uwagę ten koszt, cena ruskiego gazu jest jednak nieco inna.

    •  

      pokaż komentarz

      @sindram:

      czyli jakby nie patrzeć jest to jednak troszkę kręcenie bata na siebie

      To w takim razie warto to powiedzieć USA w stosunku do Chin. Albo Japonii czy Filipinom które mają zatargi terytorialne z chinami[w przeciwieństwie do Rosji która realnego zatargu terytorialnego z nami nie ma]. To że kogoś nie lubisz nie oznacza że z nim nie handlujesz, po prostu jak to jest w stosunkach międzynarodowych podchodzisz do tego z rezerwą i dystansem. USA za Saudami nie przepadało, wszakże sponsorowali islamski terroryzm przez wiele lat, ale zrobili mariaż z rozsądku aby mieć tanią ropę i co najważniejsze stabilne ceny i podaż. Australia też nie lubi chińskich wpływów, a mimo to chiny są głównym partnerem dlatego że po prostu dają najlepszą cenę za australijski eksport jak i dają najlepsze i najtańsze produkty na import.
      Sytuacja tych państw oczywiście zmieniłaby się w czasie wojny, ale póki nie są w stanie wojny to handlują. Duża zależność handlowa zmniejsza też ryzyko wojny, globalizacja gospodarek i wzajemne uzależnienie się gospodarek jest procesem który zmniejsza ilość konfliktów na świecie, dzięki czemu duża część XXw jak i XXI w była znacznie spokojniejsza od poprzednich. Tylko państwa autarkiczne które są samowystarczalne są niebezpieczne i nieobliczalne bo nie muszą palić żadnych mostów za sobą. Także odcinanie Rosji od zachodu ma swój bilans -z jednej strony zmniejszanie ich wpływów do budżetu, z drugiej strony stając się mniej powiązani z zachodem, mogą łatwiej z nim wojować, wszakże sankcje nie są ci tak straszne jeśli twoja gospodarka nie jest zależna od sankcjonującego.

    •  

      pokaż komentarz

      @PolishDoomer: @sindram: cena to jedno, ważniejsze w tym wypadku jest to, że przy dywersyfikacji źródeł gazu Rosja traci ogromną możliwość nacisku na nasz kraj

    •  

      pokaż komentarz

      @wankiel: Tak zgadzam się, ale wg. mnie głównym celem naszej dywersyfikacji jest to że nie będziemy uzależnieni od jednego źródła, ergo będziemy w końcu mogli mieć znacznie lepszą pozycje negocjacyjną w stosunku do rosjan. To nie my teraz jesteśmy skazani na ich łaskę, tylko oni na nas -role się odwracają. To Rosja za niedługo będzie skomleć aby kupować ich gaz, zwłaszcza że europa wraz z pójściem w energie odnawialną, atom i biogaz, będzie się powoli wycofywać z gazu naturalnego.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak zrobimy dywersyfikację, to nie musimy nikogo straszyć - po prostu kupować mniej i mniej (albo i wcale) - a sami nam zaproponują niższą cenę.

      @zzapal: Nie, nie zaproponują wcale. Tym bardziej, że są dwa bezpośrednie rurociągi do Niemiec i trzy do Chin - te grosze, które będzie można zarobić na umowach z Polską nie będą warte płaszczenia się i oferowania lepszych cen.

      Nikt Ci nie będzie fikołków robić dla kilku miliardów na przestrzeni 20 lat XD