•  

    pokaż komentarz

    Na spotkania przyjeżdżał tramwajem albo przychodził pieszo. Ubierał się skromnie, nie epatował metkami. "To wszystko sprawiło, że zaczęłam kierować naszą znajomość bardziej na koleżeństwo"

  •  

    pokaż komentarz

    „A ja się nie dziwię autorce, dziś facet 30+ bez auta to porażka. Też bym takiego od razu skreśliła” Przykro wręcz komentować ale porażką jest taki sposób myślenia i klasyfikowania ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: Niestety wiele osób tak myśli i to nie tylko kobiet. W Polsce jest taka mentalność, że auto musisz posiadać za wszelką cenę. Choćby skały srały musisz mieć nawet starego grata, byle by jakiś znaczek typu Audi czy BMW miał. Ja miałem w życiu różne auta. Lepsze i gorsze. Jakiś czas temu jeździłem tymi lepszymi, jakiś czas temu sprzedałem drugie auto i zostawiłem tylko Renault Clio ( ͡° ͜ʖ ͡°) Widziałbyś zdziwienie znajomych i pytania „teraz takim maluchem jeździsz?”. A po ch%! mam jeździć czołgiem jak 90% moich podróży przemieszczam się po mieście? Gdybym nie miał dzieciaka to sam grubo bym się zastanowił nad posiadaniem auta w ogóle, bo na nowe obecnie nie mam środków, a każde używane auto to w mniejszym lub większym stopniu skarbonka.

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: No elo 37 here ostatnie ałto miałem w 2006 swoje - od tamtej pory jak coś kupie do jeżdżenia to z reguły jednoślad do zabawy, obecnie rower.

      Nigdy nie odczułem żadnej presji na ałto od otoczenia, zbędny złom i drogi w utrzymaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy:

      Gdzie popełniliśmy błąd?

      Pojadę stereotypem: jeszcze 20-30 lat temu ludzie wiązali się ze sobą w stanie "golec" z obu stron, nie licząc tego co dostali od rodziny. I potem wspólnie czegoś się dorabiali, razem coś budowali. Nie ma znaczenia, czy chodzi o firmę, zwykły dom, mieszkanie - chodzi o sam fakt i sposób życia. Wspierali się nawzajem, dzielili obowiązkami, jedno pomagało drugiemu w zdrowiu i w chorobie.

      Obecne młode kobiety coraz częściej przejawiają "wymagania startowe", czyli tak, jak piszą na Wykopie pod tagiem #przegry czy #blackpill - mieszkanie, samochód, praca. Ty musisz MIEĆ, ty musisz ZAPEWNIĆ. Zero pomocy, zero wzajemnego wsparcia - tylko wymagania, naciski i pretensje. W razie jakichkolwiek większych problemów - natychmiastowa ewakuacja na innego bolca.

      @black_flower:

      Znam ten ból - dałem się namówić rodzinie na wypasiony samochód. I teraz się zastanawiam, po jakiego grzyba wywaliłem kupę forsy na coś, czym robię może 4-5 tysięcy kilometrów rocznie, przy parkowaniu klnę w żywy kamień, bo ponad 5-metrowe krówsko nie wszędzie się wciśnie, a ubezpieczenie i serwis to kosztują niemałe pieniądze.

      Powoli tracę cierpliwość i zaczynam przeglądać ogłoszenia motoryzacyjne z Fiatami Punto XD

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: Haha, ale to niestety prawda, sporo z nich ma takie myślenie. Mnie rozj?%$ło jak kiedyś usłyszałem „zobacz na swoich znajomych, co oni w życiu osiągnęli?” ... co za tempa dzida to była :>

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: no coz chcesz ksiezniczke to trzeba karete miec. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: Do pracy mam 15 minut na pieszo (gdzie z parkingu firmowego idzie się prawie 10 minut).
      W pobliżu mieszkania mam masę sklepów, kino, parki itd.
      Jak wychodzę gdzieś ze znajomymi wieczorem to i tak wracam taksówką/zbiorkomem, a czasem na pieszo, do auta nietrzeźwy nigdy bym nie wsiadł. Tak samo jak odwiedzam rodzinę i znajomych z innych rejonów Polski - jakbym miał wracać autem to bym musiał wyjeżdżać kilkanaście godzin później, bo trzeba wytrzeźwieć i wypocząć przed podróżą.

      Auto przydałoby mi się może z kilkanaście razy w roku. Ale i tak k?##a suszą mi głowę o to, że nie mam samochodu, bo jak to chłop dorosły z dobrą pracą i autobusem jeździ.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pomarancza_2310: Wiesz - taki stan, że masz środki na auto czy cokolwiek innego, ale świadomie decydujesz że nie warto jest Ok. To właśnie powinno być jednym z kryteriów określających wartość człowieka. Podjęcie decyzji samemu i wzięcie za nią odpowiedzialności. A nie presja ze strony kolegów albo nie daj Bóg takiej tępej dzidy ....

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: A jeszcze jako ciekawostkę dodam że to i lafiryndy z HR stosują w ogłoszeniach.

      Np oferta pracy z zakwaterowaniem 100m od obozu pracy w de a jednym z wymogów prawo jazdy i samochód - one myślą że odsiewają tak cipeuszy, leni i alkusów

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: Dziś facet z autem to:
      -niszczyciel klimaty
      -niszczyciel tkanki miejskiej
      -pirat i zabójca
      -dojna krowa podatkowa

      Jeśli auto nie jest niezbędne, lepiej go nie posiadać. Chyba, że chce się zaliczać laski - wtedy jednak auto, jak widać, staje się potrzebne.

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: jak kobieta chce mieć dzieci to za biedakiem się nie obejrzy, bardzo racjonalne

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: wymieniłem mazde 6 na starego nissan note. Pierwsze dni masakra. No ale $ potrzebna wiec madzia musiala isc pod mlotek. Teraz cudo

    •  

      pokaż komentarz

      @egonszef:
      Jak nie chce dzieci, też nie chce. Nie bez powody wiele pań (wiek obojętny) jako jedno z "polubień" wpisują: podróże. A zdjęcia z ciepłych krajów je dokumentują.
      Albo:taka dzida nawet swojego zdjęcia nie chce pokazać, a próbuje kierować rozmową na finanse i mieszkanie. A paszła!

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli auto nie jest niezbędne, lepiej go nie posiadać. Chyba, że chce się zaliczać laski - wtedy jednak auto, jak widać, staje się potrzebne.

      @test_loginu: ja mam autko i to nie byle jakie bo merola amg i nie zaliczam... (╥﹏╥)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jestembogaty: Dlaczego? Wstawione na końcu "(╥﹏╥) " sugeruje, że byś chciał.

    •  

      pokaż komentarz

      @test_loginu: no chciałbym ruchać, ala mnie żadna nie chce. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: ja leasinguje auto, bo niestety musze. Gdybym nie musial, nie mialbym go. Jest smieszny, bo jak wsiadam to sie ze mna wita, od razu paruje z telefonem, zebym mogl sobie odpalic jakies murzynskie rapsy z tidala. Sluzy mi jednak do pracy. Na dluzsze trasy po Polsce tak czy owak decyduje sie na pociag lub samolot. Polacy mają w sobie coś strasznie durnego. Zakodowaną z tyłu głowy checklistę zamiast życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @black_flower: w sumie coś w tym jest, jeżdżę stara corollą z 2003 roku. Mógłbym kupić auto z salonu klasy średniej, tylko po co. Trasy to tylko miasto, zakupy, przedszkole. Jak wakacje to biorę auto z firmy. Nie mam wewnętrznej potrzeby lansowania się, niestety część osób ciąglę się pyta dlaczego jeżdżę złomem zamiast kupić lepszy samochód.

    •  

      pokaż komentarz

      Znam ten ból - dałem się namówić rodzinie na wypasiony samochód. I teraz się zastanawiam, po jakiego grzyba wywaliłem kupę forsy na coś, czym robię może 4-5 tysięcy kilometrów rocznie, przy parkowaniu klnę w żywy kamień, bo ponad 5-metrowe krówsko nie wszędzie się wciśnie, a ubezpieczenie i serwis to kosztują niemałe pieniądze.

      Powoli tracę cierpliwość i zaczynam przeglądać ogłoszenia motoryzacyjne z Fiatami Punto XD

      @jagoslau: po prostu kupiłeś samochód na który Cię nie stać, ale przynajmniej już to dostrzegłeś. Wiele osobników znam, co się kredytują lub zbierają na samochód parę lat, żeby później sie obsrać na miętowo jak trzeba wymienić część która kosztuje 2-3k, albo kupić AC za kilka tys. Tam właśnie polska duma, oraz zastaw się a postaw się niektórych doprowadza do rujny. Też kiedyś chciałem mieć niewiadomo jakie fury, ale jak zacząłem kalkulować serwis itp to dopiero wtedy doszedłem do wniosku jaki samochód powinienem mieć.
      Z mojego podwórka ostatnio, ziomek kupił samochód, z felgami 18, a że ma letnie, i zobaczył, że zimowe kosztują 2,5k, a że rocznie robi 5-10k to doszedł do wniosku, że nie będzie jeździł xD

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: @black_flower: Też to przechodziłem jak byłem przed 30-stką. Co najmniej parę różowych w ciągu roku przerobione - każda narzekała głownie na auto.W sensie miałem największe-gówno-auto-w-mieście i na dodatek nie swoje tylko rodziców.
      W końcu przeskoczyłem tego koziołka po 30-stce i wyjechałem nowym autem z salonu i nie byle jakim ani nie najtańszym. Znowu pojawiły się różowe i pojawił się kolejny problem: brak SWOJEGO domu/mieszkania ( ͡º ͜ʖ͡º). No bo wiadomo - przegryw to taki co jeździ nowym autem i mieszka w mieszkaniu z rodzicami.
      Kolejny koziołek - mieszkanie bez kredytu, okazja, blisko centrum, "ale" 45 m2. Znowu pojawiły się różowe i ZNOWU problem. Bo małe, bo dwa pokoje tylko, bo gówniana lokacja, bo blisko ruchliwej ulicy bo czemu nie postawiłem domu tylko kupiłem małe M w bloku bo chuje muje dzikie węże.

      j@%%ć głupie cipy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pomarancza_2310: jak nie mieszkasz w miescie to niestety taka opcja nie wchodzi w gre

    •  

      pokaż komentarz

      @chilon: A co ona osiągneła? Tak z ciekawosci

    •  

      pokaż komentarz

      mieszkanie, samochód, praca. Ty musisz MIEĆ

      @jagoslau: Mieszkanie, samochód i praca to po prostu oznaka nawet minimalnej zaradności. Co w tym dziwnego, że zaradny facet pociąga kobiety?

      Jaka jest alternatywa do wymienionych przez Ciebie trzech elementów? 30-latek bez pieniędzy, pomieszkujący z mamą, bezrobotny, dojeżdżający PKS'em?

    •  

      pokaż komentarz

      @Radkovich: u mnie się zaczynają komentarze jak usłyszą przebieg, ze czas już wymienić, ze długo już mam itp. A auto nie jest jakieś stare, jest w pełni wyposażone, w stanie takim, ze większosc aut znajomych byla taka max 3l po zakupie. Nie widze totalnie sensu zmiany samochodu, tym bardziej, ze bardzo malo nim jeżdżę (może z 2/3 razy w miesiącu), bo mam drugiego osiolka do pracy.

      pokaż spoiler ale nie sprzedam i nie zamierzam, jestem petrolheadem, a tamten brzdąc to moje oczko w głowie i "projekt" na wolne popołudnia/ kase. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: to tzw. bieda umysłowa.

      @PiccoloGrande: A to każdy musi mieć samochód?

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau XDDDDDDDD a to dobre

      Od zawsze było tak, że gdy ludzie się wiązali ze sobą, to patrzyło się głównie na kasę. Nie tylko faceta - w końcu czymże jest posag? Małżeństwa z miłości to bardzo świeży wynalazek, dawniej ludzie byli ze sobą z rozsądku.

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: Oczywiście, że nie musi. Pracy i mieszkania też mieć nie musi, wiadomo ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      A co ona osiągneła? Tak z ciekawosci

      @bek_proroczy: ma cipę
      [applause]

    •  

      pokaż komentarz

      Jakiś czas temu jeździłem tymi lepszymi, jakiś czas temu sprzedałem drugie auto i zostawiłem tylko Renault Clio (...) Widziałbyś zdziwienie znajomych i pytania „teraz takim maluchem jeździsz?”.

      @black_flower: kurde, jakbym moją rodzinę widział :)

      Potrzebowaliśmy z żoną ekonomicznego samochodu do jeżdżenia pomiędzy miastami bo nasz większy samochód trochę za dużo pali. Ja mam auto, żona też (nienajtańsze), ten miał być trzeci w rodzinie. Wybraliśmy Skodę Citigo z instalacją gazową - tani zakup, a 5l LPG na 100km to jazda za pół darmo. Fajnie brzmi, dopóki rodzina nie zaczęła pytać "co kupiliście"? Na naszą odpowiedź były różne reakcje "Eeee.... hmmmm... taki mały? A pomieścicie się? A nie myśleliście o większym?". Ojczulek już chciał się znajomym chwalić jaką to syn extra-brykę kupił, a tu ZONK! Wstyd powiedzieć! Widziałem jak reszta rodziny czy znajomych przez grzeczność nie krytykowała tylko coś tam wymyślała na poczekaniu w stylu "nooo tak, w sumie wystarczy...." :)

    •  

      pokaż komentarz

      przeglądać ogłoszenia motoryzacyjne z Fiatami Punto XD

      @jagoslau: miałem kiedyś Fiata Punto z LPG - nie narzekałem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @PiccoloGrande: Nie rozumiesz o co mi chodzi. A jak ktoś najzwyczajniej w świecie nie potrzebuje samochodu? Nie jest to wyznacznik "sukcesu", kompletna bzdura.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheDzions:

      po prostu kupiłeś samochód na który Cię nie stać, ale przynajmniej już to dostrzegłeś.

      Spokojnie - nie jestem AŻ TAKIM idiotą. Bez problemu stać mnie na utrzymanie i eksploatację - przed zakupem przekopałem forum poświęcone danemu modelowi i dokładnie sprawdziłem, co ile kosztuje, potem pomnożyłem szacowane koszty przez 2 i nadal został spory zapas.

      Po prostu pominąłem aspekt praktyczny i trochę żal mi wydanych pieniędzy - z perspektywy czasu widzę, że mogłem je ulokować lepiej, np. w obligacje skarbowe. Sądziłem, że zacznę więcej wychodzić z domu, zrobię sobie trochę wycieczek po Polsce etc., ale problem niestety nie tkwi w samochodzie. Zbyt późno zrozumiałem (za to zrozumiałem dobitnie), że jeśli ktoś woli książkę, film i komputer zamiast kontaktów z ludźmi - to i najnowszy model Ferrari go z tego nie wyciągnie. A jak ktoś bardzo chce - to pojedzie choćby autobusem.

      @PiccoloGrande:

      Mieszkanie, samochód i praca to po prostu oznaka nawet minimalnej zaradności. Co w tym dziwnego, że zaradny facet pociąga kobiety?

      Mieszkanie, paroletni samochód co najmniej średniej klasy i praca mocno powyżej średniej krajowej w wieku ~30 lat? Ile procent mężczyzn może pochwalić się takim stanem posiadania?

      Jaka jest alternatywa do wymienionych przez Ciebie trzech elementów? 30-latek bez pieniędzy, pomieszkujący z mamą, bezrobotny, dojeżdżający PKS'em?

      Nie. 30-latek mający stałe zatrudnienie, "z fachem w ręku", potrafiący ogarnąć siebie i gospodarstwo domowe, nie bojący się pracy, "nie dający sobie w kaszę dmuchać" i nie będący saską pierdołą, która nie potrafi rozwiązywać prostych problemów typu załatwienie sprawy w urzędzie, wypranie gaci, ugotowanie obiadu, wymiana koła, złożenie mebli czy naprawa kranu.

      @piatek:

      miałem kiedyś Fiata Punto z LPG - nie narzekałem :)

      Ojciec do tej pory eksploatuje Audi 80 z LPG. Samochód ponad 30-letni, kupiony w stanie "ewidentnie przekręconym" (Niemiec płakał jak sprzedawał i te sprawy), a mimo to nadal chodzi jak zegarek.

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: Stać mnie na auto i jego utrzymanie. Mam własne mieszkanie. Dobrą pracę. mam prawo jazdy ale nie lubię prowadzić. Co najwyżej w GTA i tez mi się nudzi szybko. Wolę taxi lub komunikację. Zakupy mi dowożą. A i tak laski na mnie lecą jak koń do siana. Mimo to mam to gdzieś. Może dlatego, że jestem homo? (ʘ‿ʘ)(。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      Mieszkanie, paroletni samochód co najmniej średniej klasy i praca mocno powyżej średniej krajowej w wieku ~30 lat? Ile procent mężczyzn może pochwalić się takim stanem posiadania?

      Nie wiem ile, ale po co od razu tak podbijać stawkę? Żeby utrzymać wynajętą kawalerkę i małe 10 letnie auto to nawet średniej krajowej mieć nie trzeba, a już normalnie się funkcjonuje.

      Nie. 30-latek mający stałe zatrudnienie, "z fachem w ręku", potrafiący ogarnąć siebie i gospodarstwo domowe, nie bojący się pracy, "nie dający sobie w kaszę dmuchać" i nie będący saską pierdołą, która nie potrafi rozwiązywać prostych problemów typu załatwienie sprawy w urzędzie, wypranie gaci, ugotowanie obiadu, wymiana koła, złożenie mebli czy naprawa kranu.

      @jagoslau: No i widzisz. Żeby nie bać się pracy to trzeba mieć... pracę. Żeby ogarnąć gospodarstwo domowe to trzeba mieć.. mieszkanie. Żeby wymienić koło trzeba mieć... auto ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: Spoko, każdy sam wie czego mu potrzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      @black_flower: Samochod to poza utrzymaniem mieszkania najwieksze obciazenie mojego budzetu. Do pracy moglbym dojechac tramajem albo rowerem. Trzymam ta krowe tylko dlatego, ze jezdze 800km w jedna strone do dziecka i musze dojechac punktualnie zeby ex rozowa nie robila problemow. Same koszty utrzymania bez paliwa to ok 280€ na miesiac. Jebla idzie dostac w tych niemcach.

    •  

      pokaż komentarz

      @PiccoloGrande: Otóż to, nie zgadzam się właśnie dlatego ze stwierdzeniem, że jak nie ma samochodu to oznacza, że jest niezaradny.

    •  

      pokaż komentarz

      @PiccoloGrande:

      Nie wiem ile, ale po co od razu tak podbijać stawkę? Żeby utrzymać wynajętą kawalerkę i małe 10 letnie auto to nawet średniej krajowej mieć nie trzeba, a już normalnie się funkcjonuje.

      No właśnie na tym polega problem. Coraz więcej jest kobiet, które powyższy stan posiadania określają jako "niewystarczający", a reprezentujący go mężczyzna jest u nich skreślony i nie ma szans na nawiązanie relacji bliższej, niż koleżeńska.

      To się podobno zmieni, gdy wkroczą w wiek 30-35 i spostrzegą, że nadal są same.

      No i widzisz. Żeby nie bać się pracy to trzeba mieć... pracę. Żeby ogarnąć gospodarstwo domowe to trzeba mieć.. mieszkanie. Żeby wymienić koło trzeba mieć... auto ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      A g...uzik prawda. To się z domu wynosi!

      Na własnym przykładzie: rodzice nauczyli mnie pracować i szanować pracę oraz pieniądze od małego - mieli gospodarstwo rolne, gdzie codziennie było coś do zrobienia. Bywały dni, gdy od razu po zrzuceniu tornistra szkolnego od razu zasuwałem do krów/siana/kopania ziemniaków. Wakacje to nie były dla mnie do końca "wakacje" - siano i słoma samo się nie zwiezie, zboże trzeba zebrać, krowy same się nie wygnają na łąkę i nie wrócą, ogrodzenie trzeba naprawiać...

      Rodzice nauczyli mnie ogarniać gospodarstwo domowe i dokonywać prostych napraw. Zwłaszcza ojciec - mimo że bez wykształcenia, potrafił prawdziwe cuda odstawiać i przywracać do życia rzeczy, które inni już dawno skreślili. I to również od niego nauczyłem się, jak wymieniać koła w samochodzie. Dwa razy w roku pomagam mu zmieniać koła w samochodzie (zimowe <==> letnie) - człowiek starej daty, mimo siedmiu krzyżyków na karku woli sam je przekładać, zamiast jechać do wulkanizatora :P

      Skutek uboczny jest taki, że do dzisiaj nienawidzę zapachu siana, bo gdy tylko mi taki zaleci - znowu wracam na łąkę, czuję żar lejący się z nieba, pot spływający po plecach, ręce obolałe od machania widłami i ten przeklęty swędzący kurz wciskający się w każdy zakamarek ciała.

    •  

      pokaż komentarz

      @bek_proroczy: zarabiać powyżej średniej w korpo, dupy nie urywało ale ważne, że oni nie robili za biurkiem za tyle. Ja wtedy sumie też miałem wtedy mniej w ujowym korpo ale w życiu mi nie przyszło do głowy, żeby selekcjonować znajomych po grubości portfela.

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: ja 22... znaczy się 23 już ( ͡° ͜ʖ ͡°) i bez samochodu jak bez ręki, o ile po mieście to bym sobie poradził mpkami/piechotą, ale nigdzie więcej. a co mówić, jakbym mial się ustatkować i mieć dzieci...

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: "każda chce księcia ale nie każda potrafi zachować się jak księżniczka" tak to szło?

    •  

      pokaż komentarz

      A jeszcze jako ciekawostkę dodam że to i lafiryndy z HR stosują w ogłoszeniach.

      Np oferta pracy z zakwaterowaniem 100m od obozu pracy w de a jednym z wymogów prawo jazdy i samochód - one myślą że odsiewają tak cipeuszy, leni i alkusów

      @suqmadiq2ama: Zbyt wysoko siebie oceniasz.

      Takie uwagi w ogłoszeniu oznaczają, że potencjalny szef liczy na to, że swoim własnym samochodem będziesz jeździł na delegacje lub załatwiał inne służbowe sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama: samochody kupują sobie tylko biedni ludzie. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Mieszkanie, paroletni samochód co najmniej średniej klasy i praca mocno powyżej średniej krajowej w wieku ~30 lat? Ile procent mężczyzn może pochwalić się takim stanem posiadania?

      @jagoslau: Tak właściwie "rynek matrymonialny" ze strony kobiet coraz bardziej przypomina te sławetne oferty pracy w stylu "młody/młoda po studiach, min. 2 lata doświadczenia".

    •  

      pokaż komentarz

      @Blinkenstein: Nie, siedze w tym głęboko i zwierzały mi sie rekruterki z takich zagrywek, to nie są domysły z mojej strony

    •  

      pokaż komentarz

      @Wasz_Pan: Mnie takie laski rozwalają. Masa wymagań a od siebie zero... Znałem taką jedną co śmiała się że moje auto to seat ibiza 2 ( mam je do tej pory) oczywiście sama nie posiadała nawet prawka... Fakt faktem auto wyglada na złom ale nigdy mnie nie zawiodło, koszt utrzymania jest w takiej cenie jak litr wódki( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Witaminae: Ale prestiżowo jesteś śmieciem ¯_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      to nie są domysły z mojej strony

      @suqmadiq2ama: A ja tekst o samochodzie i prawie jazdy słyszałam kilka razy gdy potencjalny szef chciał kogoś zatrudnić.
      Pytanie czy dana osoba (dotyczyło to również kobiet starających się o pracę) ma prawo jazdy i samochód, bo czasem trzeba by coś pozałatwiać poza firmą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Blinkenstein: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: Adjustments.plist

    •  

      pokaż komentarz

      @Jestembogaty: Z Twojego nicka wnioskuję, że jakieś niezgorsze mieszkanie też masz? Jeśli tak, to przychodzi mi do głowy, że może:
      -mieszkasz na jakiejś platformie wiertniczej
      -jesteś strasznie brzydki (ale wtedy trudniej być bogatym)
      -jesteś nieśmiały

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama: w sumie to mam wyj?$!ne na to ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale i tak łap plusa bo mnie rozwaliłeś tym komentarzem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama: Jeśli kobieta rzeczywiście ma bardzo złe doświadczenia, to wtedy jej się nie dziwię.

      Jakbyś kilka razy zatrudnił kogoś, kto okazał się alkusem lub złodziejem, to potem rzeczywiście na wszelkie możliwe sposoby się zabezpieczał.

      Ty szukając potencjalnej pracy, też byś sprawdził czy firma nie jest w upadłości, czy wypłaca pensje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Blinkenstein: Auto wyklucza alkoholizm? Pewnie i przygłup bo jak to tak auta nie mieć?

    •  

      pokaż komentarz

      Auto wyklucza alkoholizm? Pewnie i przygłup bo jak to tak auta nie mieć?

      @suqmadiq2ama: Auto oczywiście nie.

      Ale można nie mieć prawa jazdy - bo zabrane za jazdę pod wpływem.
      Jak ktoś utracił za jazdę pod wpływem (aż tak łatwo nie zabierają), to znaczy że naprawdę ciężki z niego przypadek, od którego lepiej się trzymać z daleka.

      p.s. Jak ja szłam do pracy, to delikatnie pytano mnie czy nie planuję szybciutko mieć dzieci.
      Na to też miałabym się oburzać?

    •  

      pokaż komentarz

      -mieszkasz na jakiejś platformie wiertniczej
      -jesteś strasznie brzydki (ale wtedy trudniej być bogatym)
      -jesteś nieśmiały


      @test_loginu:
      -nie mieszkam.
      -jestem klonem jareda leto.
      -w sedno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Blinkenstein: No z pewnością deklaracja o nie chceniu dzieci to to samo co mieć za alkoholika faceta bez prawa jazdy :D

      Dlatego od lat nie pracuje z polakami

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama: Mam podobnie :) i to parcie na auto to raz że gruba przesada a dwa zbędny w moim na przykład przypadku wydatek. Raz tylko usłyszałem od jednej kobiety że co ze mnie za facet bez auta ale to od takiej co bym kijem nie tknął.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemko777: Mam 37l i ważę idealne 75kg - robie z buta trasy po kilkanaście km w dwie godziny (soczyste kilkanaście 8km/h)
      Gdzie po 300m typ uzależniony od auta schodzi na zawał albo stawy mu sie rozlatują :D

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama: Hehe , od roku też sięgam po maszynę w ostateczności :) i wszędzie chodzę piechotą jeśli się da , raz że sporo schudłem , dwa poprawiła mi się kondycja , trzy plecy przestały mnie boleć po siedzeniu przy kompie :)

    •  

      pokaż komentarz

      No z pewnością deklaracja o nie chceniu dzieci to to samo co mieć za alkoholika faceta bez prawa jazdy :D

      Dlatego od lat nie pracuje z polakami

      @suqmadiq2ama: O co ci chodzi?
      Babka bardzo wyraźnie napisała że się sparzyła i teraz jest aż nadto ostrożna. Przy obecnych przepisach nie ma możliwości sprawdzenia czy ktoś jest alkoholikiem czy nie.

      Prawo jazdy jest jakimś odsiewem alkoholików.
      Oczywiście nie idealnym, bo można być alkoholikiem, ale też mieć szczęście i nigdy nie być złapanym.
      Prawa jazdy można też nie mieć, bo są miejsca gdzie szybciej dojedzie się komunikacją miejską lub rowerem niż samochodem (+ miejsce i czas na zaparkowanie).
      U mnie w pracy większość osób dojeżdża komunikacją lub rowerem, bo tak jest znacznie szybciej.
      W związku z tym część osób nie ma prawka i samochodu, bo to dla nich zbędny wydatek.

      Ale nawet ci bez prawa jazdy i samochodu nie oburzają się przy zapytaniu o te dwie rzeczy.

      Złości cię to zapytanie jakbyś rzeczywiście miał problem z %.
      Jeśli dostałbyś takie pytanie, a nie miał prawa jazdy z innego powodu niż "zabrali mi", to wystarczy powiedzieć:
      "Do tej pory potencjalna jazda samochodem była dla mnie nieopłacalna ekonomicznie".

    •  

      pokaż komentarz

      @Blinkenstein: Ja ją tylko jako admin zapytałem wprost dlaczego wymóg prawa jazdy wisi pod gównoofertą za miske ryżu dla specjalisty (50% mniej od rynkowej)
      Do pracy w rodzinnej firmie do której jest kilka kroków z kwatery.

      Menele właśnie się jako jedyni zgłaszają na mocno zaniżone oferty za grosze

    •  

      pokaż komentarz

      Do pracy w rodzinnej firmie do której jest kilka kroków z kwatery.

      Menele właśnie się jako jedyni zgłaszają na mocno zaniżone oferty za grosze

      @suqmadiq2ama: No to to jest jej problem. Będzie sobie szukać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jestembogaty: > -jestem klonem jareda leto.

      A to człowiek o bardzo wielu obliczach. Dawniej wyglądał jak Zac Efron, Robert Pattinson, a później jak Jezus albo Gienek Loska. A pomiędzy tym jeszcze przybrał wygląd chudego Jokera.

      Niezależnie od powyższego, myślę że dla bogatego, nieśmiałego pomocne w zaliczaniu mogą być jakieś warsztaty PUA, gdzie człowiekowi wpajają, że kobieta jest do seksu. Być może prowadzi to do zmniejszenia nieśmiałości wobec kobiet. A że człowiek bogaty, to go stać by spróbować wziąć udział. No i chyba poza szacunkiem do kobiet się w ten sposób nie traci...

    •  

      pokaż komentarz

      @akslow: Zawsze laska może mieć jak w bajce. Np.Kopciuch - gary, sprzątanie itd.

    •  

      pokaż komentarz

      A pomiędzy tym jeszcze przybrał wygląd chudego Jokera.

      @test_loginu: o to ja.

      pokaż spoiler A z pua daj sobie spokój. Byłem kiedyś na jednym kursie z "naturalnego uwodzenia" gdzie typ mówił, że jestem z automatu atrakcyjny z charakteru i wyglądu dla jakiegoś bliżej nie określonego % populacji kobiet, i tylko z tych kobiet będę sobie mógł wybierać. I że jedyne co trzeba to być sobą, podejść i zagadać i albo się jej wpasujesz w jej gust, albo nie. I żeby to zrobić rzucił dwa słowa: "demonic confidence" - strata czasu i pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: Po prostu kobiety widzą takie możliwości, więc z nich korzystają. A, że kobiety nie mogą być gorsze od koleżanek, to próbują być lepsze. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: ale duzo kobiet tak mysli wciaz. Ale zwykle to te, ktore same nie maja wysokiej pozycji spoleczno-ekonomicznej i w wiekszosci wypadkow, nie trafiaja na bogatych facetow, tylko sebkow z nastoletnim oplem.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau otóż to. Mojego męża poznałam jak byliśmy właściwie dzieciakami - golodupcami, choć w sumie mąż miał dziedziczonego opla kadeta z 86 roku także blachara ze mnie konkretna. Wszystkiego dorobiamy się wspólnie i szczerze mówiąc omija nas cały zakres kłótni finansowych. Polecam :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wasz_Pan bierzesz pod uwagę że spotykałes się z c#%!@wymi kobietami? W ogóle nie ogarniam, jak kobieta chce fajne auto to niech sama sobie kupi jak narzeka u partnera do od razu wypad ze związku, ale nawet bym nie pomyślał, że są takie osoby - nie licząc jakichś blachar I dreso Karyn.

    •  

      pokaż komentarz

      @black_flower: a dlaczego "niestety" ??? Bez auta masz ograniczenia nie musisz go mieć dla laski ale nawet dla siebie dla własnej wygody

    •  

      pokaż komentarz

      @Wasz_Pan: oj tam daj spokój wyobraź sobie że z własnym m liczba różowych które bys zrobił spokojnie by się potroiła

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: Co jest interesujące to w krajach na dorobku, obwieszenie się złotem, czy samochód, traktuje się jako prestiż. W krajach wysoko rozwiniętych można spotkać milionerów jeżdżących do pracy na rowerze (jeden z najbogatszych Holendrów tak do pracy dojeżdża). U nas niejedna Karyna, z przerażaniem w oczach, zawołałaby "Taki bogaty, a samochodem nie jeździ?! Jak to?!". Ano tak to ... Bogactwo i bieda to stan mentalny.

    •  

      pokaż komentarz

      @AsWywiaduRadzieckiego: Z bogactwem jest jak z władzą: jak masz jej mało to starasz się ją pokazać. A jak jesteś prawdziwie bogaty lub masz absolutną władzę to zaczynasz to ukrywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wasz_Pan: Racjonalizowały sobie odrzucenie ciebie jako partnera. Gdybyś im odpowiadał genetycznie to mógłbyś mieszkać pod mostem. Szkoda, że oberwałeś rykoszetem poprzez przywiązywanie wagi do tego co mówią. W 90% to czyste projekcje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jestembogaty: No to faktycznie nie było to pomocne. Myślałem, że to będzie coś na zasadzie: "idź na ilość, bajeruj każdą, one też chcą seksu, tylko zależy im by było prestiżowo, więc udawaj bogatego." I jak się przyjmie, że każda odmowa nie jest wcale porażką, bo zaraz można próbować ponownie, to człowiek przestaje się stresować i podchodzi do tego bardziej na luzie. I wtedy zaczyna to działać.

    •  

      pokaż komentarz

      Coraz więcej jest kobiet, które powyższy stan posiadania określają jako "niewystarczający", a reprezentujący go mężczyzna jest u nich skreślony i nie ma szans na nawiązanie relacji bliższej, niż koleżeńska.

      @jagoslau: a po czym wnosisz, ze tak jest? Skąd wiesz, ze jest ich coraz więcej? Zawsze były takie kobiety i zawsze były inne. Teraz tez się schodzą gołodupcy chociażby na studiach. A nawet jeżeli jest ich więcej co miałoby nawet sens bo coraz więcej kobiet jest w stanie być samodzielnymi, robić karierę itd to co w tym dziwnego, ze takiego kobiety chcą równego sobie partnera a nie biedaka bez niczego?

    •  

      pokaż komentarz

      „A ja się nie dziwię autorce, dziś facet 30+ bez auta to porażka. Też bym takiego od razu skreśliła” Przykro wręcz komentować ale porażką jest taki sposób myślenia i klasyfikowania ludzi.

      @myszkowy: Ani przykro, ani porażka. Różnie bywa, na na odciętej prowincji bez auta ani rusz. Ale w minimum średnim mieście:

      - gdy masz coś załatwić w mieście, nie przejmujesz się opłatą pozostawienia samochodu w centrum i później szukania miejsca do zaparkowania po powrocie, w obie strony dowozi Uber, Bolt albo lokalne taxi z rozsądnymi cenami
      - gdy jedziesz gdzieś dalej, na dworzec dowozi cię Uber/Bolt, na miejscu podobnie, a podróż spędzasz spokojnie w pociągu, z lapkiem na stoliku gdy masz jakiś pilny projekt do dokończenia
      - nigdy nie martwisz się, gdzie zostawiłeś auto oraz nigdy nie martwisz się rano, czy możesz jechać po imprezie

      Ja przez lata byłem człowiekiem, o którym mówiło się "człowiek stu metrów dziennie", nie przekraczałem stu metrów chodzenia, bo szedłem tylko z i do auta. Zacząłem pracować w domu i wszystko się pozmieniało, o wiele taniej i wygodniej jest mi się poruszać uberami etc.

      Nawiązując do cytatu, to jest tak, jakbym napisał "dziś kobieta bez miseczki E to porażka".

      Umówmy się, facetowi zarabiającemu średnią krajową jest tak łatwo wziąć niezłe auto w leasing, jak złapać myślącą frajerkę "facet bez auta to porażka". Płycizna.

    •  

      pokaż komentarz

      Obecne młode kobiety coraz częściej przejawiają "wymagania startowe",

      @jagoslau: Nawet jesli, to po ch!! w ogole takimi sobie dupe zawracac? xD

    •  

      pokaż komentarz

      wiązali się ze sobą w stanie "golec" z obu stron, nie licząc tego co dostali od rodziny.

      @jagoslau: imo to zależy wyłącznie w jakim wieku są ci ludzie. Jeżeli to okres studencki to normalne, że ktoś jest golec ale wtedy oceniasz jego potencjał na przyszłość, czy jest odpowiedzialny czy tylko dużo gada mało robi, czy będzie możliwe wspólnie zbudowanie czegoś. Jeżeli natomiast osoby są po 30tce to trochę słabo wygląda jeżeli stan mają taki sam jak na początku studiów. Mnie się wydaje, że lepiej jest się związać z kimś na mniej więcej podobnym poziomie jako całokształt.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: myślę że w wielu miejscach:
      - telewizja nie ryła bajkami o księciu z bajki
      - zmieniłą się całkowicie ekonomia - nierówności społeczne są większe niż za PRL-u, dawniej nie liczyło się czy jesteś obrotnym programistą czy robolem i tak na mieszkanie z przydziału czekałeś tyle samo czasu (jak nie było znajomości)
      - zanikł ostracyzm społeczny, kiedyś babka która się pruła z całą wsią/ rozwodnik/rozwódka to byli ludzie drugiego sortu, więc bardziej się patrzyło na charakter. A teraz? Lepiej się opłaca wyjść za biznesmena, oskubać z połowy majątku i znaleźć miłość na starość niż od razu wiązać się z uczciwym gołodupcem.
      - ludzie sie hajtają później, dawniej brali ślub mająć naście-dwadzieścia lat, wtedy praktycznie KAŻDY był gołodupcem, w wieku 30 lat już jednak można dość dobrze określić kto ma perspektywy a kto nie
      - ludzie są bardziej mobilni - dawniej mogłeś wybierać spośród babek ze wsi/dzielnicy, dziś ludność się bardziej miesza więc konkurencja/wymagania większe
      I tak naprawdę cierpią na tym obie płcie - tylko że facetów uderza to wcześniej i silniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: @black_flower: na prowincji trochę tak jest , bo nie dojedziesz nigdzie bez samochodu. A proszenie się kogoś o podwózkę jest rozsądne tylko jak robisz to sporadycznie. A dzisiaj większość ludzi ze wsi pracuje w mieście. Ze zbiorkomem jest ciężko albo jeżdzi o dziwnych godzinach. Co inego w metropolii, tam faktycznie samochód bywa uciążliwy.

    •  

      pokaż komentarz

      @black_flower: ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Jest u nas mentalnosc pokazania sie. Strasznie to widac na zjazdach rodzinnych

      źródło: images.jpeg

    •  

      pokaż komentarz

      @black_flower: Własnie tak jest, miałem focusa, teraz mam lanosa i powiem Ci że wstydziłbym się wsadzić tam jakąś kobietę. Przez te pop?#@!!@one wymagania coraz cieżej być facetem.

    •  

      pokaż komentarz

      Znam ten ból - dałem się namówić rodzinie na wypasiony samochód.

      @jagoslau: Wsadź rodzinę do samochodu i sprzedaj wraz z nim.

    •  

      pokaż komentarz

      ponad 5-metrowe krówsko nie wszędzie się wciśnie,

      @jagoslau: No właśnie dlatego jak ktoś się ze mną widzi tylko w mieście, to może pomyśleć że też nie mam auta - wszędzie jeżdżę tramwajem. Auto mam pięciometrowe i robię nim bardzo dużo kilometrów, ale tylko w trasie - właśnie dlatego mam takie duże - w trasie bardzo wygodne. 5000 km to lekką ręką zrobimy sobie teraz na rodzinny wyjeździe między bożym narodzeniem a trzech króli (płd. Francja) ale po miescie nie czuję żadnej potrzeby jeździć autem.

    •  

      pokaż komentarz

      @myszkowy: Jak słyszę "auto" zamiast "samochód" od razu skreślam taką pannę. Wydaje mi się uboga leksykalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      „A ja się nie dziwię autorce, dziś facet 30+ bez auta to porażka. Też bym takiego od razu skreśliła” Przykro wręcz komentować ale porażką jest taki sposób myślenia i klasyfikowania ludzi.

      @myszkowy: I to jest właśnie zabawne w kobietach. Historia dokładnie sprzed roku

      Połowa grudnia .Poniedziałek .
      Tracę etat na którym mi nie zależało. Jestem dla koleżanek ofiarą.
      Przy pożegnaniu beka ze mnie i niepoważne trakowanie.

      Środa
      Sprzedaję samochód. Jestem porażką. 3 znajome blokują. 2 wymiguje sie od spotkania bo ponoć taxi=hiv

      24 grudnia
      W święta żadna nie przysyła życzeń. 3 kolegów napisało i kilku wspólników

      30-31 grudnia. W innej firmie cały czas po godzinach robiłem swój projekt w branży MLM. Podsumowanie 2019 . 3 wynik w polsce. Awans na dry regionalnego. Odbieramy ze wspólnikiem samochody od firmy . Po konferencji firmowej afterek i sylwester .Foty wrzucone na FB.

      Koleżanki ,ciotki i kuzynki .

      źródło: Screen_Shot_2018-10-25_at_11.02.15_AM.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Pomarancza_2310: mam podobni, do mieszkam w centrum dużego miasta, do pracy mam 12 min,do Rynku podobnie. Własne auto posiadałem zawsze od 18 roku życia Kiedy się tu wprowadzałem posiadałem autko jednak w dłuższej perspektywie okazało się ono zbędne, rocznie przejechałem może 8 tyś, a opłat za nie co niemiara. Jak wyliczyłem, że płacę ok 5 tyś rocznie za to żeby stało pod blokiem to sprzedałem i uznałem, że jak będę potrzebował auta to te 5 tys przeznaczę na wynajem pojazdu kiedy będę w potrzebie. Okazuje się, że przez ostanie 2 lata samochód niezbędny był dwa razy gdzie wynajem łącznie kosztował mnie 670 zł. Teraz nie myślę o tym, że muszę zapłacić oc i ac, wymienić oleje opony i inne pierdy,a wg niektórych czyni mnie to gorszym, ciekawy ten świat obecnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @thebill86: 5 kpln rocznie za parkowanie pod blokiem? Niedawno wynajmowałem ogrzewany garaż dla gościa z autem zabytkowym i płacił rocznie polowe tej sumy. Rozwiń temat bo spać nie będę mógł

    • więcej komentarzy(81)

  •  

    pokaż komentarz

    Kobiety, oszustki z natury - makijaż, farbowanie włosów, łapanie partnera na swoją urodę, która szybko przemija - same najbardziej w mężczyznach nienawidzą kłamstwa. Ot, takie hipokrytki.

  •  

    pokaż komentarz

    Bait czy nie - prawidłowa postawa. To samo radziłam mojemu bratu jak wchodził na ten rynek. Nie pokazuj ile masz kasy - to przyciąga największe naciągaczki jak magnes ¯\(ツ)

    Ale moim zdaniem też trzeba starać się nie kłamać drugiej osoby. Mam na myśli że pokazywać się od tej skromnej strony, żeby nie wzbudzać podejrzeń, ale jeśli laska zapyta o pracę czy coś to starać się nie kłamać. Związek na fundamentach kłamstwa to zuo ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: Chodzi o prestiż w rodzinie i przed znajomymi, kobieta wybierze managera sklepu z 3k prędzej niż spawacza 10k bo to lepiej brzmi

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama Tym lepiej, po co facetowi laska, która robi typowe "zastaw się, a pokaż się"? Żeby się z nią męczyć później i spełniać kolejne zachcianki, bo Adam od Kaśki to jeździ najnowszym audi a nasze to już 3letnie (╥﹏╥)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: Tak są wychowane przez zakompleksione matki postkomunistyczne - znajdź sobie bogatego męża to nie będziesz pracować.

      No i życie w mediach społecznościowych gdzie polajkowane wszelkie lafiryndy glonojady co to pozują przy luksusowych tłach za cudzy hajs

    •  

      pokaż komentarz

      nie kłamać drugiej osoby

      @Nattieskka: Po jakiemu to?

    •  

      pokaż komentarz

      @jednorazowka Racja, powinno być : nie okłamywać drugiej osoby :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka:
      Bait czy nie,ale dobrze przemyślany.Laska obrażająca się o to,że nie powiedział,że ma kasę??
      No,przecież powinna się cieszyć,lepiej trafiła niż sama myślała.( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ale nie,ona się obraża.Dlaczego?
      Dlatego,że on ją oszukał?
      Nie,tylko dlatego,że oszukał ją z konkretnego powodu.
      Jej tok myślenia:

      Oszukał ją udając biednego,to znaczy,że chciał ją sprawdzić.Nie ufał jej,bo próbował sprawdzić,czy ona leci na kasę.A powinien zaufać bezgranicznie i od razu.Sprawdzając ją pokazał,że podejrzewał ją o bycie jakąś szmatą czy coś w tym stylu,a nie porządną kobietą,która kocha,bo kocha, a nie bo wybranek ma gruby portfel.Samo podejrzewanie jej o coś takiego uwłacza jej godności.
      Kobieta mogłaby tak pomyśleć,dlatego jeśli to bait,to niezły.
      Tak samo,jakby facet zapłacił różnym przystojniakom by próbowali poderwać jego kobietę,a ona się nie da skusić, po tym dowie się o wszystkim.Reakcja podobna....miałeś mnie za puszczalską,jak śmiałeś!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnyzbyciaPolakiem Ani trochę nie wątpię, że coś takiego może się wydarzyć. Ba, uważam, że nie raz się wydarzyło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Po prostu uważam, że dla faceta z kasą, który ma poukładane w głowie i szuka równie ogarniętej połówki, taki strat bez odkrywania wszystkich kart jest spoko.

      Wiadomo, że odpadnie sporo dziewczyn w takim układzie, ale chyba ma być dobrze, a nie łatwo?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka:
      Zmierzałem do tego,co bardzo ładnie ktoś niżej - "Redquard" podsumował w komentarzu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka
      Raczej bait.

      Ale wszyscy mieliśmy mniej lub bardziej zbliżone obserwacje.

      Pierwsze pytania od kobiet z portali randkowych to jak mieszkasz, gdzie pracujesz i czym jeździsz.

      Przypomina mi się laska, która w pierwszej wiadomości zapytała czy mam prawo jazdy, w kolejnej czy faktycznie mam 180 cm wzrostu jak opisałem w profilu, wtedy jeszcze nie wiedziałem nic o tej histerii pod tytułem >180cm.

      Inna wpadła w szał bo odpowiadałem wymijająco w kwestii moich zarobków i zapytałem po co jej informacja czy mieszkanie w którym mieszkam jest moją własnością.
      Stwierdziła, że skoro nie mieszkam w Warszawie to powinienem mieć co najmniej domek z działką.

      No i niezliczone wytyki, że praca fizyczna nie wchodzi w grę.

      Nawet jeśli to bait, to mocno oparty na rzeczywistości.
      To jest codzienność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: ja kiedy poznawalem sie z moja narzeczona, to pierwsze kilka spotkan pol zartem-pol serio utrzymywalem, ze jestem chwilowo bezrobotny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: Zgodzę się w 100%. Jak kobieta jest mądra to patrzy na związek ze wspólnie się dorobią, a nie liczy na gotowe bez własnej pracy nad wspólna przyszłością. Nie ma co kłamać ale tez za dużo dokładnie nie ma sensu co mowić.

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama akurat w komunizmie każdy miał pracować i panowała równość w tym temacie ;) Podejście jakie przytoczyłeś jest bardzo tradycyjne, ale na pewno nie komunistyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nattieskka: Gorzej jak laska na pierwszej lub jednej z pierwszych randek wyskakuje z pytaniami o twoje dobra materialne. Oczywiście podstępnie pyta czy mieszkasz z rodzicami itp. a potem zapala się zielona lampka, oho, ma własny dom więc pewnie ma kasę, warto się zainteresować. Tylko wtedy taka kobieta robi się dla mnie bez wartości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw: Standardowo jako 2-3 pytanie pada własnie "czym się zajmujesz?", potem chwila przerwy, szybko sprawdza w google widełki zarobków :D O auto żadna mnie jeszcze nie spytała, ale zawsze pytają czy mieszkam sam.

    •  

      pokaż komentarz

      Chodzi o prestiż w rodzinie i przed znajomymi, kobieta wybierze managera sklepu z 3k prędzej niż spawacza 10k bo to lepiej brzmi

      @suqmadiq2ama: NIE.

      Kobieta wybierze managera bo może z nim pomówić o czymś więcej niż piłce nożnej. Spawacz może i zarobi 10k, ale może się okazać że jego jedynym marzeniem jest (przepraszam za wyrażenie) "zaruchać i zapić".

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama:

      Chodzi o prestiż w rodzinie i przed znajomymi, kobieta wybierze managera sklepu z 3k prędzej niż spawacza 10k bo to lepiej brzmi

      Tyle prawdy w jednym poście.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: A na jakiej podstawie takie wnioski wyciągnąłeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnyzbyciaPolakiem chodzi o to, że ona już mu dała do zrozumienia, że nic z tego nie będzie, a on jej tym samochodem pokazał jak wygląda sytuacja. Lala za wszelką cenę chce być ofiarą tego bogola chama.

      Teraz musi zakończyć relację bo jak inaczej? Musiałaby w innym wypadku odkryć się, starać, zabiegać, to byłaby rysa na ego i wizerunku. Bo wszystko dzieje się dopiero po informacji o bogactwie.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak są wychowane przez zakompleksione matki postkomunistyczne - znajdź sobie bogatego męża to nie będziesz pracować

      @suqmadiq2ama: a same nie przepracowały jednego dnia bo zajmowały sie domem jak stary na szychcie był. Zajmowały domem to też za wiele powiedziane. Jak dzieci sa 8h w szkole to co do k!??y nędzy jest do zrobienia w domu ? Siedzą i dupcą z dzień dobry TVN. I taka komunistyczna mentalność wraca. Znam przynajmniej 4 facetów którzy otwarcie mówią " ja pracuje ona niech sie zajmuje domem i dziećmi" :D Super perspektywa. Pytanie czy to problem w kobietach czy mężczyznach ?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie pokazuj ile masz kasy - to przyciąga największe naciągaczki jak magnes ¯(ツ)/¯

      @Nattieskka: jeżeli się uważa za szejka jakiegoś to nie można poprostu powiedzieć, że się pracuje, normalnie zarabia tak, że poprostu bez problemu się utrzymuje, trochę oszczędza, trochę wydaje na hobby i tyle? Czyli daje sygnał, że jest normalną osobą, poważnie podchodząca do życia a nie jak wymyślony facet z artykułu robiący z siebie jakiegoś biedaka, który i za darmo by robił byle to lubił czyli daje id razu sygnał, że nie jest osoba poważna do założenia rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      O auto żadna mnie jeszcze nie spytała, ale zawsze pytają czy mieszkam sam.

      @ja_yhym_chyba_ty: Jak Cię stary wodą poleję z dziewczyną w łóżku w trakcie bo prima aprilis, to zrozumiesz :)

    •  

      pokaż komentarz

      @dj_sasek ale to idzie w dwie strony. Jak spotykałam się z facetem, który na dzień dobry, opowiada o swoim statusie materialnym i posiadanych dobrach to odechciewa się dalszych rozmów. Okazuje się bowiem, że to jego jedyna karta przetargowa.
      Ten rynek sam się tworzy, jest popyt i jest podaż ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @muahhh: tacy faceci nie oczekują normalnego związku tylko szukają okazji aby zaruchać, niestety wiele kobiet ma taki system wartości i szuka tego typu facetów a później wychodzi z tego klops...

    • więcej komentarzy(13)

  •  

    pokaż komentarz

    Na jakimkolwiek tinderze to myślicie że po co sie pytają czym sie zajmujecie?

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_9789.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama: "Facet po 30 tce bez auta??? Sorry... NIEDOJDA i łamaga". Supermarket 10 minut piechotą od domu, do pracy szybciej dojadę pociągiem, niż samochodem (stacja kolejowa niedaleko, straszne korki w godzinach szczytu), a pustak oczekuje, że facet będzie miał samochód. Co za czasy...

    •  

      pokaż komentarz

      @Zakopianin: ale samochód to ma być do wożenia jej dupy jako pasażerka i jako symbol prestiżu wśród spaczonych koleżanek także nie wymagaj praktycznego myślenia od pustaka

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama: Ciekawe w takim razie kim jest kobieta po 30 bez auta?

    •  

      pokaż komentarz

      @Zawulon: A od kiedy kobieta ma mieć ałto? Facet ma wozić i zapraszać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zakopianin: Mam tak samo, tylko jestem 40+. Auta nie mam bo mieszkam we Wrocławiu i do pracy mam 7 minut spacerem. Lidl, Biedronka? Całe 600 m do przejścia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zakopianin: No ja sobie raczej nie wyobrażam życia bez auta. Sam mieszkam w wielkim mieście. Coś trzeba załatwić, jechać na koniec miasta, na zakupy, do lekarza itp.
      Jeżeli ktoś wywodzi się z miasta i cała jego rodzina jest w tym samym mieście to można się faktycznie obejść bez auta.

      Dojeżdżać 100+ km w odwiedziny do rodziny czy gdziekolwiek komunikacją publiczną i być zależnym od kogoś/czegoś itp. - nigdy więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Malganis: "Coś trzeba załatwić, jechać na koniec miasta, na zakupy, do lekarza itp." - w moim mieście są też taksówki :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zakopianin: Tak, jeździj wszędzie taksówką i płać 20 zł za kurs xd
      Właśnie o to chodzi, że jesteś w jakiś tam sposób ubezwłasnowolniony.
      Ja mam niestety taki charakter, że nie znoszę być w jakimkolwiek stopniu zależnym od kogokolwiek... + uwielbiam jeździć, puścić sobie ulubioną muzykę - mogę tak cały dzień ^^

    •  

      pokaż komentarz

      @Malganis: auto za ok. 50 000 zł to:

      - utrata wartości ok 3000 zl na rok,
      - pakiet oc/ac 2500 na rok,
      - wymiana oleju i naprawy 500 zł na rok,
      - spłata raty kredytu za garaż,
      - kilka stów miesięcznie za paliwo,
      - korki,
      itd.

      Jak to wszystko dodasz to bez auta mając zaoszczędzone ponad 1000 zł na zbiorkom,taksówki,hulajnogi na miesiąc, można się zastanowić nad sensownością posiadania auta w mieście.

    •  

      pokaż komentarz

      @Malganis: No widzisz, a ja sobie lubię poczytać podczas jazdy. Prowadząc samochód - niewykonalne. A taksówka raz na dwa miesiące to w moim budżecie wydatek niezauważalny, na głupie OC sporo więcej bym wydał.

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama: Ciekawe w takim razie kim jest kobieta po 30 bez auta?
      @Zawulon starą panną.

    •  

      pokaż komentarz

      @takJakLubimy: Daruj sobie te pseudomatematyczne wyliczanki.

      Wszystko zależy od:
      1. rodzaju samochodu
      2. jego eksploatacji - olej wymienia się średnio co 10-15k km, nie wymieniam go co roku. Po mieście jeżdżę prywatnym, do pracy itp służbowym więc prywatnym nie robię tyle kilometrów :)
      3. AC nie jest obowiązkowe, wielkość składki OC+AC zależy od wielu czynników ( marka auta, wiek, gdzie jest garażowany, zniżki, trochę od znajomości - można wytargować taniej, system nie zawsze jest święty itp)
      4. Utrata wartości xD - wszystko co opuszcza sklep traci wartość. Kupując samochód, to kupujesz samochód a nie ładujesz pieniądze w lokate ...

      Koszty oczywiście mogą być w założeniu przyjęte takie jakie podałeś, ale wcale nie muszą i mogą być zdecydowanie mniejsze. Dochodzi do tego komfort psychiczny. Jak chcesz gdzieś jechać, to wsiadasz i jedziesz i masz wszystko w 4 literach, a nie jak to w mieście deszcz spadnie i powodzenia w dodzwonieniu się na jakąkolwiek taksówkę xD

      Możemy się dalej tak licytować itd. Wszystko zależy też od człowieka. Ktoś zaraz wyskoczy, że jak miasto to tylko motor, następny, że rower itp.
      Dla mojego stylu życia i mojego komfortu psychicznego gdzie nie muszę jeździć w ścisku, często w smrodzie w komunikacji miejskiej i mało komfortowych warunkach - nie wyobrażam sobie życia w mieście bez samochodu.

      Tak jak wspomniałem wyżej - odnosi się to do mojej osoby, nie twierdzę, że jest to rzecz "must have " bo ludzie są po prostu różni ... Jeden woli tak, drugi inaczej itd. Twierdzę natomiast, że brak samochodu MOIM zdaniem utrudnia życie i w jakiś tam sposób uzależnia nas od kogoś ...

    •  

      pokaż komentarz

      @takJakLubimy: duzo ludzi np w tym ja, mimo ze malo jezdzi i wszystko mam pod nosem to po prostu lubi samochody / jazde, nie mozna wszystkiego przeliczac na zlotowki. Mam jedno auto troche drozsze w miare nowe przy ktorym lubie sobie dlubac itd i rozk@%$a za pare stowek to tluczenia po miescie i obijania pod marketami, mam bo chce i licze sie z tymi wydatkami o ktorych tutaj kazdy wychwala ile zaoszczedzil a ja chce i lubieʕ•ᴥ•ʔ

    •  

      pokaż komentarz

      @Malganis: Wyobraź sobie, że mam tak samo. Lubię samochody i świadomie ponoszę koszty z tym związane. Lubię jeździć, kierować, czuć Niutonometry na plecach.
      Lubię też eksplorować inne punkty widzenia. Dla kogoś w mieście rzeczywiście brak samochodu może być atutem. Stąd moja wyliczanka. Taxi dla imprezowicza może być wybawieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      Kupując samochód, to kupujesz samochód a nie ładujesz pieniądze w lokate ...

      @Malganis: 99% ludzi i tak powie że "zainwestowałeś", do niedawna walczyłem z tym "zwrotem" ale dałem spokój bo musiałbym walczyć z każdym. Takie społeczeństwo. Co bys za guano nie kupił ludzie powiedzą "zainwestowałeś". Tak więc kupują fury nastoletnie ze znaczkiem jakiś tam i mówią że "zainwestowali"( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      a pustak oczekuje, że facet będzie miał samochód. Co za czasy...

      @Zakopianin: No, a oczekuje, bo bedzie miała darmowego szofera ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ameliniummm: No kupowanie z Niemiec, spawane z 4 ćwiartek. Ale prestiż bo to X.

    •  

      pokaż komentarz

      @Malganis: Jak amortyzujesz samochód na firmę to tez uwzględniasz utratę wartości, wiec wyśmiewanie tego to p#$%?$%enie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Zakopianin: "Mieszkasz z rodzicami?". A ja ma z tego bekę. Bo do gadziego mózgu może nie dotrzeć że np kupiłeś dom z rodzicami i masz kilka pokoi dla siebie :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Zawulon: Tym samym co z autem - towarem na przecenie z krotkim terminem przydatnosci do spozyci na rynku matrymonialnym

    •  

      pokaż komentarz

      @Zakopianin: w mieście nie ma lekarza koło Ciebie tylko trzeba na koniec miasta jechać ? koniec miasta to zawsze już praktycznie wieś, jeździć z miasta na wieś do lekarza, absurd :P

    •  

      pokaż komentarz

      @thebill86: Często na obrzeżach miast są np parki handlowe i większość marketów

    • więcej komentarzy(12)

1 2 3 4 5 6 7 ... 20 21 następna