•  

    pokaż komentarz

    Ciekawi mnie jak to będzie wyglądało jak kupisz auto od handlarza. Miał kontrolę spisali licznik 350 tyś km. Przy sprzedaży cofnięty. I teraz Ciebie łapią i jest 129tys. I co mandat? Odebranie dowodu rejestracyjnego ?

  •  

    pokaż komentarz

    No i k...bardzo ładnie :) trzeba złodzieji i oszustów tępić.

    •  

      pokaż komentarz

      No i k...bardzo ładnie :) trzeba złodzieji i oszustów tępić.

      @fff112: Czekaj, jakich złodziei i oszustów? Facet prowadził partnera, służbowego, który miał najechane 40 tysięcy więcej niż po ostatnim przeglądzie. Przecież to nie jego samochód, a w dodatku go nie sprzedawał! Czy nie miałoby więcej sensu sprawdzanie samochodów podczas próby sprzedaży? A jeszcze lepiej - po sprowadzeniu ich zza granicy?

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: a kto powiedział, że trzeba potępić tego kierowcę?

    •  

      pokaż komentarz

      40 tysięcy mniej

      @emerjot: Więcej. Einstein.

    •  

      pokaż komentarz

      a kto powiedział, że trzeba potępić tego kierowcę?

      @dziwneumniedziala: Policjant, który mu doj%%@ł upomnienie słowno-pieniężne.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Matematycy psia mać:( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Policjanci realizując czynności w ramach nowych uprawnień sprawdzili także aktualny stan drogomierza, który wynosił … 152456 km. Po czym zweryfikowali pojazd w systemie informatycznym (Centralna Ewidencja Pojazdów), uzyskując informację, że stan jego licznika podczas ostatniego badania technicznego wynosił w roku 2018: 198900 km

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: 152456 km przy kontroli teraz, 198900 km było wcześniej. Przy przegladach sprawdzaja stan. Ukarany powinien byc wlasciciel auta - oszust bo cofnal licznik. Nie musze mowic ze taki potem sprzeda auto i kogos oszuka = jest oszustem. Trzeba ta patologie karac, nie rozumiem czemu bronisz takich zlodzieji i oszustow.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Zacytuj fragment artykułu, który wskazuje, że w momencie kontroli było 40 tys. km więcej niz podczas badania technicznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @boubobobobou: Zmieniłem zdanie. Dobrze, że mu doj%%#li, Nie wolno oszukiwać polskich kierowców.

    •  

      pokaż komentarz

      Czekaj, jakich złodziei i oszustów? Facet prowadził partnera, służbowego, który miał najechane 40 tysięcy więcej niż po ostatnim przeglądzie. Przecież to nie jego samochód, a w dodatku go nie sprzedawał!

      @mike78: Przeczytaj artykuł a potem komentuj. Nigdy odwrotnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: O kurde. Już chcichciałem posypywać głowę popiołem, ale patrzę w artykuł: no czytałem. Czytałem zanim skomentowałeś. Zanim ja pierwszy komentarz napisałem. Zanim tu konto założyłeś. Zanim twój ojciec pierwszego wąsa zgolił - już artykuł był przeczytany od deski, do deski twojej starej. W sensie tej do schabowych w niedzielę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: Nie wymagaj tego ode mnie, proszę cię. Jestem tylko użytkownikiem tego portalu. Jak chcesz, to ci dam namiar na twórców... Oni z góry wszystko przeczytali i zrozumieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @fff112: Policjanci realizując czynności w ramach nowych uprawnień sprawdzili także aktualny stan drogomierza, który wynosił … 152456 km. Po czym zweryfikowali pojazd w systemie informatycznym (Centralna Ewidencja Pojazdów), uzyskując informację, że stan jego licznika podczas ostatniego badania technicznego wynosił w roku 2018: 198900 km. Kierowca nie potrafił wyjaśnić dlaczego stan licznika jest niższy niż w 2018 roku, tłumaczył, że jest to pojazd firmowy.

      - Jeśli to był faktycznie pojazd należący do firmy to kierowca mógł nie wiedzieć o tym przekręcie. Zwłaszcza jeśli zaczął jeździć tym autem już po przekręceniu licznika.

    •  

      pokaż komentarz

      @fff112: Dopóki nie sprzedał samochodu bez informowania nabywcy, to oszustem NIE JEST. To tylko cyferblat w jego prywatnym samochodzie. A domniemanie niewinności widzę kuleje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vanni Jest przestępcą a nie oszustem. Kodeks karny mówi o samym fakcie kręcenia licznika a nie czy zataisz prawdziwy przebieg przy sprzedaży.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vanni: i wiadomo ze przy sprzedazy ustawilby prawidlowy przebieg ( ͡º ͜ʖ͡º)
      k%!#a przeciez to normalne ze cofasz sobie licznik zeby pozniej go poprawnie ustawic...

    •  

      pokaż komentarz

      40 tysięcy mniej

      @emerjot: Więcej. Einstein.

      @mike78: Czytaj raz jeszcze ale ze zrozumieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Niedorozwinięty jesteś, czy tylko udajesz?

    •  

      pokaż komentarz

      Niedorozwinięty jesteś, czy tylko udajesz?

      @kuncol02: może chce aplikować na moderatora?

    •  

      pokaż komentarz

      @Vanni: Sugerowanie że cofanie sobie tego licznika służyło do czegokolwiek innego niż oszukania kogoś w przyszłości. Na pewno cofał go sobie z nudów i przy sprzedaży na pewno poinformowałby o tym że cofnął se licznik dla zabawy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Dlatego ten proces został zakazany bo praktycznie nie służy do niczego poza oszukiwaniem i nikogo nie obchodzi że "to jego cyferblat".

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Czekaj, jakich złodziei i oszustów? Facet prowadził partnera, służbowego, który miał najechane 40 tysięcy więcej niż po ostatnim przeglądzie. Przecież to nie jego samochód, a w dodatku go nie sprzedawał! Czy nie miałoby więcej sensu sprawdzanie samochodów podczas próby sprzedaży? A jeszcze lepiej - po sprowadzeniu ich zza granicy?

      @mike78: czy napisali ze bedą ścigać kierowcę? Zapewne dojdą kto jest właścicielem i będą wyjaśniać takze nie rób gównoburzy tylko czytaj co jest napisane trollu

    •  

      pokaż komentarz

      @fff112: dlaczego właściciel auta? Raczej osoba odpowiedzialna za dokonanie korekty licznika. Właścicielem może być firma która powierza samochód pracownikowi i nie kontroluje (bo nie ma takiego obowiazki) pojazdu. Albo tata kupuje samochód synowi i to syn robi przekręty. Najprościej ukarać właściciela ale niekoniecznie to on jest winny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mithrindil: Było uważać komu się auto daje. Przecież wykopki bardzo chętnie konfiskowałyby auta za jazdę po pijanemu czy przekraczanie prędkości niezależnie od tego czy prowadzący był właścicielem bo powinien był sprawdzić komu dał auto i wtedy byłoby to OK, ale tu już nie. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Thunderlane: akurat odpowiedzialnosc wlasciciela istnieje w wielu innych krajach (w UK zdjecia z fotoradaru przychodza do wlasciciela z prosba o wskazanie kierowcy, jak nie wskaze to jest odpowiedzialny za to ze nie wskazal (nie za sam fotoradar), tak samo jesli wlasciciel swiadomie udostepni auto komus kto nie jest ubezpieczony to tez jest za to odpowiedzialny (kierowca tez), chociaz to jest rzadko wykorzystywane).

    •  

      pokaż komentarz

      @Mithrindil: Jaki interes ma pracownik w tym by kręcić licznik nie w swoim pojeździe? Tak samo jak właściciele firm transportowych nie wiedzą że dają i każą jeździć ze sprzętem oszukującym tachograf. Przestań się ośmieszać.

    •  

      pokaż komentarz

      "Czy nie miałoby więcej sensu sprawdzanie samochodów podczas próby sprzedaży? A jeszcze lepiej - po sprowadzeniu ich zza granicy?"

      @mike78 znam gościa, który w nowym samochodzie na gwarancji skręcił licznik z 120 tys km do 20 tys km i pojechał na przegląd 1 rok/20 tys km. Ponieważ usługa była wykonana profesjonalnie, to nawet autoryzowany serwis tego nie wykrył zmiany. Na takich kretaczy tylko sprawdzenie stanu licznika przy każdej kontroli drogowej pomoże.
      Zresztą robił tak przy każdym samochodzie który posiadał.

    •  

      pokaż komentarz

      @fff112: Nie tak ostro. Bo się obrażą i wyjadą z Polski. Wiecznie pod górkę. Nawet oszukiwać nie można.

    •  

      pokaż komentarz

      Ukarany powinien byc wlasciciel auta - oszust bo cofnal licznik. Nie musze mowic ze taki potem sprzeda auto i kogos oszuka = jest oszustem. Trzeba ta patologie karac.
      @fff112:
      Wg mnie w przypadku auta firmowego gówno im zrobią. Jak kilak osób użytkuje i nikt się nie przyzna to nic nie zrobią. Muszą wskazać i udowodnić KONKRETNEJ osobie przestępstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @franciszekkimono to jest bardo popularne w firmach ktore sporo jeżdżą. Co przegląd w AS jest profesjonalnie czyszczony pojazd do przebiegu zgodnego z harmonogramem serwisowym. I tak to sie kręci. Rata lasingu niska odkup wysoki.. a najgorzej ma Polak ktory odkupi ten pojazd jako w miare nowy z przegladami z ASO.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vanni: zmien sobie wskazanie na cyferblacie od pradu w swoim prywatnym domu i zobaczmy

    •  

      pokaż komentarz

      @Thunderlane: nie ogarniam tego ze wszyscy zakładacie ze to oszust. Może jednak się zdarzyć ze licznik się zepsuje o czym widzę nikt tu nie wie. Możliwe ze w 2018 roku wymienili licznik na używany z innego auta i zostawili kwestie przebiegu na przeprogramowanie potem bo na przykład pan elektronik nie umiał tego zrobić. A potem zapomnieli. Nie twierdze ze to mądre - ale nie mylmy głupoty z oszustwem. Chodzi mi tylko o to, że możliwe, że tak było.

    •  

      pokaż komentarz

      Sugerowanie że cofanie sobie tego licznika służyło do czegokolwiek innego niż oszukania kogoś w przyszłości. Na pewno cofał go sobie z nudów i przy sprzedaży na pewno poinformowałby o tym że cofnął se licznik dla zabawy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Thunderlane: może wymienił zegary na inne i nie chciał płacić nikomu za ustawianie właściwego przebiegu.

    •  
      TarasSz

      -1

      pokaż komentarz

      @fff112: Żaden oszust, tylko wymienił licznik samodzielnie w piątek i jeszcze nie zgłosił tego bo ma na to 14 dni. Niech policja udowodni przestępstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @fff112 spokojnie można założyć, że było cofnięcie około 100 tys. km ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Czupakabros: serio nie widzisz problemu prawnego w karaniu właściciela bez 100% udowodnienia mu winy? Gdzie domniemanie niewinności?

      A pracownicy mają czasem limity kilometrów które mogą zrobić w ramach prywatnego wykorzystania auta. I kręcą liczniki jak limit przekroczą. Nie każda flota ma śledzenie GPS więc czasem korekta licznika wystarczy. Także sam się nie ośmieszaj jak nie znasz realiów.

    •  

      pokaż komentarz

      @TarasSz: Dlaczego od razu próbujecie cwaniaczkowac?

    •  
      TarasSz

      0

      pokaż komentarz

      @R4vPL: Wina w panstwie prawa musi być dowiedziona a nie domniemana. Niech przepisy będą napisane tak, by nie było luk. A rolą podejrzanych i ich obrońców jest te luki wykorzystywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mithrindil: Każde debilne tłumaczenie oszusta wywołuje śmiech. I co że są limity km. Jak się grosze dopłaca za ich przekroczenie. Chłopie zejdź na ziemię. I gdzie napisałem że bez niczego ot tak mają karać. Tych wymówek i sytuacji to cwaniaki i handlarze tyle wymyślili że masakra. To nie będziesz ukraińców zatrudniał czy patoli. Zapłacisz normalnemu pracownikowi to nie masz się czego bać. Ja swojego szefa nigdy nie okradłem bo wszystko mam to po co? Płaci uczciwie i od całości składki. Ale dziad zawsze dziadem będzie i dziadów zatrudnia. Ja tak to widzę. I potem płacz. I widzisz GPS też jest rozwiązaniem. Załóż czujniki, kamerkę. Masz sporo możliwości. Pomyśl o tych co teraz mają pełne komisy szrotu z cofkami. Właściciel nie wiedział że pracownik przekręcał żeby szef więcej miał kasy. A co z oszukanymi. Pomyślałeś o nich czy tylko o sobie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Czupakabros: chyba nie rozumiesz z czym mam problem. W Polsce obowiązuje zasada domniemania niewinności więc to policja czy prokuratura muszą przedstawić wystarczający dowód że DANA osoba popełniła to przestępstwo. Skazywanie właściciela "z automatu", bez faktycznego udowodnienia mu winy jest zaprzeczeniem tej zasady. Masz przykład w znalezisku - pracownik jedzie samochodem sluzbowym z przekreconym licznikiem. Wykopki chcą skazania właściciela samochodu czyli właściciela firmy - bez nawet próby udowodnienia mu winy, z góry zakładają że właściciel firmy jest winny - A mógł zupełnie o tym nie wiedzieć bo ma cały dział do obsługi floty pojazdów i nawet nie wie kto w tym dziale pracuje bo ma inny dział do zatrudniania ludzi.

      To trochę jakby przyszła do Ciebie policja i powiedziała: pana nożem zabito człowieka, nie wiemy kto to zrobił, nie wiemy czy pan to zrobił bo nie mamy żadnych dowodów ale nóż jest pana więc pan idzie za kratki, trzeba było lepiej noża pilnować. No nie tak działa prawo.

      Jestem za karaniem ludzi za cofanie liczników ale skoro uznajemy to za przestępstwo to niech faktycznie zostanie ono udowodnione właściwym osobom.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mithrindil: No ale to co nie masz umowy na swoją obronę? Nie robisz rozpiski km? Nie tankujesz i nie umiesz wyliczyć zużycia paliwa na km przejechany. I gdzie napisałem że z automatu i bez sprawy i dochodzenia do paki. Jak kogoś z narkotykami złapią i on mówi że ktoś mu to podrzucił teraz do kieszeni to też maja dilera szukać? A koleś wesoły wraca do domu? Mnie wygląda to tak że się bronisz i szukasz rozwiązania. To będą się teraz zastanawiać komu auto powierzają. Będzie książka w której będzie przekazanie pojazdu z takim stanem licznika i wpisywanie stanu licznika po zakończonej pracy czy jak tam wolisz. Tu w tej konkretnej sprawie nikogo nie posadzili. Dojdą po nitce do kłębka. Powinna być możliwość przesłuchiwania z użyciem wariografu i problem z głowy.

  •  

    pokaż komentarz

    Natomiast wobec podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 306a KK „,Zmiana wskazania drogomierza lub ingerencja w prawidłowość jego pomiaru” sprawa została przekazana do Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach, która będzie w toku dochodzenia wyjaśniać jak doszło do zmiany wskazań drogomierza i kto jest za to odpowiedzialny.

    Dobra, ale kto jest tym podejrzanym? Bo jeśli użytkownik samochodu firmowego.... to policja się ośmiesza.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: Jeszcze nikt nie jest podejrzanym bo nikomu nie postawiono zarzutów

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: masz odpowiedz w tekscie- dochodzenie ma to wyjasnic. BTW przeraza mnie ile osob poleglo intelektualnie na tym krotkim prostym tekscie

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: Przecież jest napisane, że będzie śledztwo ustalało winnego. Zresztą policja tak działa, do orzekania o winie jest sąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: ty to jesteś taki głupi czy tylko udajesz? Czytaj co jest napisane a nie kręcisz gównoafere miernoto

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: i cyk, postępowanie umorzone z powodu niewykrycia sprawcy w przyszłym miesiącu, ale nagłówek był? był...straszak na motłoch jest? jest... i wszyscy są zadowoleni,

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: jak się nikt nie przyzna to będzie "sprawę umorzono z powodu braku możliwości wykrycia sprawców" i tyle z radochy co niektórych tutaj

    •  

      pokaż komentarz

      @grivinpl:
      @Ligniperdus: Uważasz, że jak przekręcisz licznik w swoim aucie i się nie przyznasz to sprawa też będzie umorzona? Spróbuj, powodzenia.

      pokaż spoiler Przecież wiadomo komu może zależeć na zaniżaniu przebiegu; tylko i wyłącznie właścicielowi pojazdu, nikomu więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      Uważasz, że jak przekręcisz licznik w swoim aucie i się nie przyznasz to sprawa też będzie umorzona? Spróbuj, powodzenia.

      @lobo621: ale po co mam próbować jak wystarczy że trochę poczekam i sami zobaczymy jak poumarzają podobne sprawy, już to widzę jak udowodnią konkretnej osobie że cofnęła/kazała cofnąć sobie licznik w tej czy podobnej sprawie
      bo domniemanie korzyści to trochę za mało

    •  

      pokaż komentarz

      bo domniemanie korzyści to trochę za mało

      @Ligniperdus: Aha, pojechał pan do warsztatu na wymianę oleju i tam mechanik cofnął mu licznik bez jego wiedzy, z dobrego serca. Poczekajmy zatem na podobne tłumaczenia :)

    •  

      pokaż komentarz

      @lobo621: ale jakie tłumaczenia? ty chyba nie wiesz jak ten świat działa, winę należy UDOWODNIĆ
      skręcił pan sobie licznik - nie
      kto panu skręcił licznik - nikt

      i teraz to policja/prokurator będą musieli znaleźć "kandydata" i DOWODY że to AKURAT ON cofnął... powodzenia
      jak ktoś sam się nie wsypie to tak średnio to widzę

    •  

      pokaż komentarz

      @Ligniperdus:
      - Dlaczego pan jeździ z niesprawnym hamulcem ręcznym i bez działających tylnych świateł pozycyjnych? Zatrzymuję panu dowód rejestracyjny.
      - Nie wiedziałem, że nie działają. Ktoś musiał mi wykręcić żarówki i poluzować linkę hamulca. Pan nie zabiera dowodu.
      - Aha, no ok, skoro pan nie wiedział to niech pan jedzie dalej. Szerokiej drogi.

      Uważasz, że tak to działa? Za stan auta odpowiada jego właściciel. Pod każdym względem. Zarówno za stan techniczny jak i za ewentualnie kręcony licznik. I tu nie trzeba niczego nikomu udowadniać. Dowodem jest zaniżony stan licznika względem ostatniego odczytu. A dlaczego właściciel o tym "nie wie" nikogo nie obchodzi, nawet gdy mu ten licznik, bez jego wiedzy, przekręcił mechanik w warsztacie, podobnie jak mu mógł wstawić przepalone żarówki i poluzować linkę hamulca, bo powinien wiedzieć i za to odpowiadać.

      bo domniemanie korzyści to trochę za mało
      Kiedy to jest właśnie istotą tej ustawy. Przekręcony licznik to nie jest domniemanie, to są namacalne korzyści. W ustawie nie ma nic o sprzedaży auta z przekręconym licznikiem tylko o samym fakcie zaniżania wskazań licznika. Bo prędzej czy później na pewno nastąpi próba sprzedaży takiego auta. A zaniżony przebieg nie jest negatywny ani neutralny dla posiadacza, jest dla niego wyłącznie korzystny. Tylko i wyłącznie dla posiadacza. Dla nikogo innego. Więc, tak jak wcześniej pisałem, właściciel za ew. korzyści wynikające z oszustwa ponosi odpowiedzialność i to jest wystarczający dowód wynikający z zapisów ustawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lobo621: jest zakaz jazdy niesprawnym samochodem, dlatego zatrzymują dowód

      nie ma zakazu poruszania się pojazdem ze skręconym licznikiem

      widzisz różnicę? bo nawet nie chciało mi się dalej czytać twojego komentarza

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma zakazu poruszania się pojazdem ze skręconym licznikiem

      @Ligniperdus: Ale jest zakaz kręcenia licznika. Zakaz ten jest nawet bardziej restrykcyjny niż ten, o którym wspominasz bo obowiązuje nawet gdy auto nie jeździ.

      bo nawet nie chciało mi się dalej czytać twojego komentarza
      To kiedy już nauczysz się dyskutować czyli wysłuchać (przeczytać) argumenty interlokutora to możesz się do mnie odezwać znowu. Ale po przeczytaniu i zrozumieniu tych argumentów.

    •  

      pokaż komentarz

      @lobo621:

      To kiedy już nauczysz się dyskutować czyli wysłuchać (przeczytać) argumenty interlokutora

      a może weź to odnieś do siebie hm? nie przedstawiłeś na razie ani jednego sensownego argumentu poza co najwyżej poszlaką "namacalnych korzyści" za którą to poszlakę nie można nikogo skazać

      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
      art. 306a Kodeksu karnego:

      §1. Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

      §2. Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w ust. l. §3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu kreślonego w §1 lub §2,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

      to jest ustawa na którą się powołujesz, gdzie te domniemane korzyści? karalny jest tylko i wyłącznie sam CZYN COFNIĘCIA
      dopóki policja/prokuratura nie wskaże winnego ZABIEGU COFANIA LICZNIKA i nie przedstawi DOWODÓW że to właśnie on tego dokonał (osobiście lub zlecając) to mogą sobie co najwyżej umorzyć
      NIE JEST KARALNE poruszanie się, posiadanie itd itp. pojazdu z cofniętym licznikiem a sam CZYN COFNIĘCIA

      twoje porównanie z niesprawnym pojazdem dobitnie pokazuje że nie masz pojęcia co porównujesz i jak widzę nie chcesz zrozumieć

    •  

      pokaż komentarz

      @Ligniperdus: Proszę o odpowiedź na na dwa proste pytania. Tylko bez kręcenia i teoretyzowania. Bo inaczej nie ruszymy z miejsca.
      1. Po co przekręca się licznik do tyłu?
      2. Kto z tego typu operacji odnosi korzyść?
      Myślę, że pytania są na tyle proste że nawet nie trzeba na odpowiedzi pełnym zdaniem, wystarczy równoważnik zdania.
      Będziesz łaskaw na te dwie, moim zdaniem, bezsporne kwestie odpowiedzieć czy te odpowiedzi zburzą całą twoją konstrukcje myślową i będziesz uciekał w jakieś manowce?

    •  

      pokaż komentarz

      @lobo621:

      1. aby podnieść wartość pojazdu
      2. właściciel

      te pytania i odpowiedzi na nie są jednak NIEISTOTNE, kiedy to zrozumiesz? jedynym istotnym pytaniem jest
      3. KTO COFNĄŁ LICZNIK

      bo tylko znając odpowiedź na pytanie 3 można kogoś skazać, ile jeszcze muszę to tłumaczyć?

      masz tutaj linka z dobrą historią:
      https://tvn24.pl/lodz,69/ktory-z-blizniakow-odpowiada-za-smierc-angeliki-jest-ekspertyza,953498.html
      sprawa niby prosta, pijany kierowca zabija pasażerkę, wszystko jasne @lobo621 już wsadza gościa do więzienia... a jednak nie

    •  

      pokaż komentarz

      te pytania i odpowiedzi na nie są jednak NIEISTOTNE, kiedy to zrozumiesz? jedynym istotnym pytaniem jest
      3. KTO COFNĄŁ LICZNIK


      @Ligniperdus: Dobrze, co do odpowiedzi na dwa poprzednie pytania nie różnimy się nawet w jednej literce. I odpowiedziałeś na nie prosto i tak jak prosiłem bez kręcenia.
      Teraz poproszę cię o coś przeciwnego - popuść wodze fantazji na tyle na ile masz tę fantazję rozbudowaną i wymyśl jakąś sensowną teorię, mając oczywiście w pamięci odpowiedzi na pytanie nr 1 i nr 2, kto i po co oprócz właściciela mógłby chcieć bez jego wiedzy kręcić licznikiem do tyłu.

    •  

      pokaż komentarz

      @lobo621: nie jest istotna moja fantazja, tylko DOWODY

      "nie wiem panie prokuratorze, nawet nie zauważyłem że stan licznika się zmienił bo tak rzadko patrzę na wskazania inne niż prędkość, może to jakiś kolega zrobił dla żartu? to firmowe auto, dostęp miało wielu pracowników"

      i prokurator będzie patrzył jak na idiotę, będzie wiedział kto to zrobił i właściciel też będzie wiedział że on wie..
      i gość wyjdzie wolny z braku dowodów że było inaczej bo za fantazję czy domniemanie jeszcze nikogo nie skazano

    •  

      pokaż komentarz

      mając oczywiście w pamięci odpowiedzi na pytanie nr 1 i nr 2

      @Ligniperdus: Tego nie wziąłeś pod uwagę. A tak samo dobrze wiesz jak i ja oraz jak każdy, najgłupszy nawet prokurator, że z tego i tylko z tego powodu się to robi, co sam przyznałeś. A nie z powodu zrobienia psikusa szefowi przez jego pracownika.
      Wiesz także dobrze, że ustawa nie jest skierowana przeciwko randomowemu Kowalskiemu, tobie czy mnie ale przeciwko handlarzom autami.
      I jeśli uważasz, że ta ustawa jest bez sensu bo każdy, najprymitywniejszy nawet posiadacz auta z przekręconym licznikiem, będzie mógł się wykpić podobnymi zwrotami jak przedstawiłeś to się zdziwisz kiedy zapadną pierwsze wyroki. Dlatego, że prokuratura ma nieco więcej doświadczenia w udowadnianiu przestępstw niż to ci się wydaje, ma do tego instrumenty prawne oraz techniczne, i że można ją zbyć taki prostackimi tłumaczeniami. A kiedy takie wyroki się pojawią to nawet gdyby było tak jak starałeś się wskazać w swoim przykładzie, właściciele będą jednak patrzeć na licznik od czasu do czasu czy przypadkiem pracownik albo żona nie zrobili mu żartu.
      Chociaż dobrze wiesz, że nikt kto sam nie przekręcił licznika lub tego nie zlecił nie będzie musiał na ten licznik patrzeć bo wie ze 100% pewnością, że jego wskazania są prawidłowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @lobo621:

      to się zdziwisz kiedy zapadną pierwsze wyroki

      pożyjemy, zobaczymy kto się zdziwi

      Dlatego, że prokuratura ma nieco więcej doświadczenia w udowadnianiu przestępstw niż to ci się wydaje, ma do tego instrumenty prawne oraz techniczne, i że można ją zbyć taki prostackimi tłumaczeniami.

      tutaj opcje widzę tylko dwie (już o nich pisałem) - przyznanie się do winy, albo kapuś vel "sygnalista"

      EOT

    •  

      pokaż komentarz

      pożyjemy, zobaczymy kto się zdziwi

      @Ligniperdus: Nie omieszkam cię wówczas tutaj "zaczepić" :)

      albo kapuś vel "sygnalista"
      Sorry, ale nie zrozumiałem tych drugich opcji.
      Tak na marginesie - wkleiłeś mi tutaj link mający obrazować odpowiedzialność za czyn nie popełniony.
      To ja też mam dla ciebie pewną zagadkę prawną, tylko bardziej zbliżoną do tego o czym rozmawiamy.

      - Ja muszę do kibelka a ty idź, tam na wieszaku wisi moja brązowa kurtka a w niej jest portfel z pieniędzmi. Przynieś go bo muszę zapłacić za wódkę którą pijemy.
      Przynosisz.
      Tylko, że to nie była moja kurtka i nie moje pieniądze.
      Jak myślisz kto odpowie za kradzież? Ja czy ty?
      Innymi słowy; kto odniósł korzyść z kradzieży, zlecający przekręt czy kręcący?
      Piszę to żebyś zrozumiał, że samo przekręcenie nie jest tak samo istotne jak to kto odnosi z tego korzyść. I o tym prokuratorzy także doskonale wiedzą i nie dadzą sobie wmówić, że to szwagier, dla żartu.

  •  

    pokaż komentarz

    U mnie na badaniu technicznym przy stanie licznika 98000 diagnosta mówi, że poprzedni stan licznika ma 232000. Prawdopodobnie przy poprzednim badaniu ktoś się pomylił i wpisał stan licznika z innego naszego samochodu, który miał właśnie taki przebieg. Przy kontroli policji poszedłbym do pierdla, a na wykopie zostałbym oszustem i złodziejem.

  •  

    pokaż komentarz

    Kurde mam Peżota 206 w którym od roku nie działa licznik prędkości a co za tym idzie nie nakręca się nowy przebieg. Czujnik prędkości nowy, silniczki nowe a problem ciągle jest i nikt nie potrafi sobie z nim poradzić. Będzie ciekawie :D

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna