•  

    pokaż komentarz

    Nie dziwota, że naukowcom już powoli brakuje pomysłów. Ludzie zaczęli łykać tabletki jak szaleni przez co bakterie wyewoluowały i mamy co mamy. Tabletki powinny być używane wyłącznie w skrajnych przypadkach.

  •  

    pokaż komentarz

    Piękny przykład na to jak działa ewolucja.

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: Przystosowania nie ewolucja. Bardzo nie lubię takich filmów, chodzi mi tutaj o to, że nie jest napisane ani jaka bakteria, ani jaki antybiotyk, ani dlaczego tak się dzieje, co sprawia, że bakterie przekazują sobie informacja oraz jak to się dzieje. Być może mają coś w rodzaju mózgu, bo ciężko zrozumieć ich działanie nie wskazując tego na coś co nazywa się po ludzki "plan". W obliczu takiego postępu przy antybiotyku dlaczego w ogolę jakiekolwiek antybiotyki działają skoro potrafią się tak szybko przystosować? Zresztą taki film budzi więcej pytać nie dając ogólnie nic w zamian. Pokazali jak baterie rosną podpisali naukowcy z Harvardu i cześć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicescroll: nie no żartujesz. Wiedza z liceum starczy żeby to zrozumieć. Presja środowiskowa w postaci obecności antybiotyku (to zupełnie nie ma znaczenia jaki to antybiotyk). Rozmnażanie (miliony pokoleń dzień za dniem). Przeżywają tylko te osobniki które zawierają mutacje pozwalające przeżyć w środowisku. Zwykła ewolucja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicescroll: i jak to przystosowanie zadziała bez ewolucji?

    •  

      pokaż komentarz

      @MateriaBarionowa: Ale właśnie to jest ewolucja. Rozmnażają sie tylko te osobniki, które mogą w obecnych warunkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanTwardyBicek: Chyba żartujesz wiedza za pierwszej klasy podstawówki ( a już w przedszkolu coś wspominali
      ) starczyła abym rozróżnił ewolucje (zmiany cech całych grup organizmów następujące z biegiem pokoleń ) od adaptacji fizjologiczna w tym adaptacji adaptacji genetyczna oraz biochemicznej.
      http://www.medycynawet.edu.pl/images/stories/pdf/pdf2013/032013/201303131135.pdf dział Powstawanie oporności na antybiotyki

      @MateriaBarionowa:

      Geny kodujące oporność przekazywane są drogą:
      1) transdukcji ( dopisałem sam proces wprowadzenia nowego genu do komórki przez bakteriofagi. Zjawisko to zostało odkryte w roku 1952 przez J. Lederberga i N. Zindera w procesie infekcji komórek bakteryjnych bakteriofagami.), Podczas której materiał genetyczny przenoszony jest z bakterii opornej do bakterii wrażliwej.

      Jak dla mnie to ma więcej wspólnego z rozmową niż ewolucją.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicescroll: masz racje że u bakterii dochodzi do transdukcji czyli poziomego "zarażania się" genami, jednak nadal jest to element procesu ewolucyjnego. Jedna bakterie mają cechy nowe z mutacji inne z transdukcji, ale nadal te cenych są weryfikowane "przetrwaniem" i przekazaniem tych "lepszych" genów dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @MateriaBarionowa: Moim zdaniem mylisz ewolucja biologiczną z zwykła formułą ewolucji przy biologicznej masz różnorodność cech pojawienie się czegoś nowego organu itp. natomiast sama ewolucja to proces zmian.
      Tutaj masz coś takiego, nauczyłem się nie wiem łowić ryby i nauczyłem swoje dzieci. Ewolucja była by gdyby mi wędka zamiast reki wyrosła, pojawiła się jakaś nowa cecha, organ. A tak to tylko przystosowanie. Dalej się przy tym upieram.
      Stawiając ewolucję jako proces zmian to wszędzie ją zobaczysz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicescroll Ale jak sam zauważyłeś, bakterie między sobą przenoszą materiał genetyczny. Ewolucja to to samo, tyle że pionowo. One robią to poziomo. Moim zdaniem porównanie trafne.

    •  

      pokaż komentarz

      Tutaj masz coś takiego, nauczyłem się nie wiem łowić ryby i nauczyłem swoje dzieci. Ewolucja była by gdyby mi wędka zamiast reki wyrosła, pojawiła się jakaś nowa cecha, organ.

      @Nicescroll: No więc w przedmiotowym przypadku wyrosła. Inaczej by było, gdybyś nauczył bakterie myć ręce przed jedzeniem, aby unikały antybiotyków, a one uczyłyby tego swoje dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicescroll: To ani ewolucja ani przystosowanie. Przy tak dużym rozmnażaniu się bakterii dochodzi do pewnych mutacji, imperfekcji, niedoskonałości. Tak samo jest u ludzi. Antybiotyk odsiewa jedne bakterie od drugich bo akurat jedna z mutacji może być na niego odporna a reszta ginie. I w ten sposób rozmnażają się dalej tylko te przystosowane a pozostałe giną.

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1: tak więc co takiego? To jest i ewolucja i przystosowanie. Przecież one wykształcają cechy, które pozwalają im niwelować działanie antybiotyku. I to nie jedna bakteria, a cale gromady, miliony.
      Bakterie zmutowane mnożą się, ich "potomstwo" posiada ich cechy (i to tez nie wygląda w ten sposób, że są rodzice ze zdolnością do przetrwania, a kolejne pokolenie dziedziczy w 100% ich predyspozycje, tylko także i nowe pokolenie bakterii, dzięki przystosowanym rodzicom przerzedza się, bo większość bakterii nadal jest słaba. To, co my widzimy, to nie jest działanie liniowe, tylko połączenie adaptacji z dziedziczeniem. Więc wygrywa ewolucja, a nie żadne pierdy.
      Oczywiście, one się przystosowują, ale nie mogą ze sobą "rozmawiać", więc jedynym sposobem jest przekazanie dobrych genów dla następnego pokolenia.

      Więc o czym ty piszesz @1realista1, to nie wiem. "nie ewolucja, nie przystosowanie. Zamykam temat elo" xD

      pokaż spoiler jeżeli gdzieś się mylę, to mnie poprawcie. Jestem zwykłą babą.

    •  

      pokaż komentarz

      Ewolucja była by gdyby mi wędka zamiast reki wyrosła, pojawiła się jakaś nowa cecha, organ.

      @Nicescroll: Nie to by była rewolucja. Ewolucja oznacza właśnie powolne zmiany.

    •  

      pokaż komentarz

      @Akayari: Nie wiem, moim zdaniem ewolucja była by wtedy gdyby np ktoś zachorował na jakąś chorobę przez co nabrał by na nią odporności a w sytuacji gdy np ktoś przeżywa jako jedyny z populacji bo akurat wada genetyczna z jaką się urodził powoduje odporność na dane warunki. Ciężko to nazwać. W populacji ludzkiej są osobniki odporne na różne choroby z reguły powodują to wady genetyczne im populacja większa tym więcej takich osobników się rodzi. Są ludzie odporni na HIV i w sytuacji gdyby panowała epidemia to tylko oni by przeżyli by przekazać geny dalej w efekcie tego odbudowana populacja była by całkowicie odporna na tego wirusa. Gdyby sto lat później wybuchła epidemia innej choroby to z tej populacji odpornej już na HIV przetrwała by część która jest odporna na dany typ wirusa w wyniku czego następna populacja była by odporna na dwa typy wirusów i tak dalej. Przypuszczam że dlatego też teraz prawie nikt nie umiera na grypę ale czy można to nazwać ewolucja? Różna odporność też posiadają jednostki z daną grupa krwi. Co też jest mutacja z dawnych czasów.

    •  

      pokaż komentarz

      moim zdaniem ewolucja była by wtedy gdyby np ktoś zachorował na jakąś chorobę przez co nabrał by na nią odporności

      @1realista1: NIE! No po prostu k#$#a nie! Ewolucja opiera się na zmianach międzypokoleniowych. Na mieszaniu genów i doborze (przetrwaniu i rozmnożeniu) najlepiej przystosowanych kombinacji. Czasami do tej mieszanki na skutek mutacji wtrącają się nowe geny, wcześniej nieobecne w danej populacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicescroll: to nie ma znaczenia czy genom zmienia się pod wpływem transdukcji czy mutacji. To wszystko są mechanizmy ewolucyjne. Skąd, z resztą, Twój postulat że akurat te przedstawione zmiany są osiągnięte przy pomocy transdukcji plazmidowej?
      To zupełnie bez znaczenia, z resztą, bo ten film pokazuje głównie proces selekcji i presję środowiskową (nie skupia się w ogóle na mechanizmach nabywania cech)

      I tak. To jest wiedza z liceum.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicescroll: O mój Boże! Powinni ciebie w cyrku pokazywać. Nie wstyd tobie? Masz internet. Zamiast na szybko sprawdzić, czy twoja wiedza jest słuszna i po zweryfikowaniu jej skorygować swoje poglądy to ty uparcie brniesz je na przekór wszystkim. Często jest tak, że ktoś błędnie nam przekaże wiedzę, albo sami sobie coś dopowiemy wprowadzając się w błąd i po latach nie pamiętamy już skąd coś wiemy, ale jednocześnie uważamy, ze tak jest na pewno, bo przez lata nie było niczego co mogłoby podważyć tą błędną wiedzę. Aż w końcu nastaje te dzień. Ja też nie raz tak miałem. Nie moja wina, tak samo jak nie jest twoja winą, że masz niepoprawną wiedzę. Twoją jednak winą jest, ze idziesz na krucjatę z całym światem, zamiast poszukać oświecenia, czyli prawdy. Taką postawą wystawiasz się na śmieszność i pogardę.

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: Którą nie rządzi twój urojony przypadek.

  •  

    pokaż komentarz

    Coś jest na rzeczy. Nie chorowałem przez ostatnie 8 lat, a nagle dostaje przeziębienie i męczę się 1-2 tyg. Pomijam fakt, że regularnie biorę witaminę C, ubieram się stosownie i piję zioła. A już w ogóle przeciętne zdechlaki chodzą przeziębieni miesiąc i mnie wkurzają różnosząc zarazki.

  •  

    pokaż komentarz

    No a ciekawi mnie jak by to wyglądało gdyby zamiast antybiotyków dodano srebro, albo roztwór jodu. Obie substancje zabijają bakterie i z tego co wiem nie ma skutecznego mechanizmu na uodpornienie się na nie. (na srebro jest ale tylko do pewnego stężenia) I ciekawe dlaczego odchodzi się od stosowania jodu np. do płukania gardła, a kosztuje tylko 3zł ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @pozytrum: To ja dodam jeszcze inne pytania (jeśli ktoś się znajdzie do odpowiadania)...
      Czemu ilość antybiotyków jest ograniczona (czemu takiego efektu nie dają lekkie modyfikacje innych substancji lub miksy różnych antybiotyków)?
      Czym się różnią od innych substancji, że zyskują specjalną szufladkę pod nazwą antybiotyki, a wyżej wspomniane srebro lub jod - już nimi nie są?

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Nie wiem ale się wypowiem na Twoje pytania: lekka modyfikacja to jest to czym się często zajmują firmy farmaceutyczne, tylko 1. problemem jest nie zmodyfikować jedną molekułę, a opracować proces technologiczny wytwarzania jej masowo. 2. nawet jeśli się opracuje, to trzeba przeprowadzić badania które trwają 10-15 lat aby mieć pewność, że jest to bezpieczne.
      Czym się różnią, to zapoznaj się z wikipedią albo inną encyklopedią w tym temacie, o ile dobrze rozumiem, chodzi głównie o pochodzenie tych substancji. Ja dużo się naczytałem o srebrze, o nanosrebrze i koloidalnym, a nawet stosuję to koloidalne i powiem, że widzę dokładnych wyjaśnień dlaczego się go ogranicza, ale też moja wiedza jest na tyle nikła, że może faktycznie po prostu jest mało efektywne czy tam szkodliwe w jakiś sposób, lub do czego doszedłem sam możliwe, że trudno jest dotrzeć ze srebrem w niektóre obszary organizmu do których da się wprowadzić antybiotyki. Tak samo może być z jodem. Chociaż myślę, że znalazłbym tego typu wyjaśnienia omawiane wprost.

    •  

      pokaż komentarz

      @pozytrum: @976497: W skrócie antybiotyki mają pochodzenie naturalne. Są to związki lub ich modyfikacje, które pozyskano początkowo z bakterii lub grzybów. Stąd na przykład antybiotyki β-laktamowe syntezowane i modyfikowane z penicyliny, pozyskanej z hodowli pędzlaka. Substancje, które nie mają odwzorowania w przyrodzie nazywane są chemioterapeutykami, tutaj np. chinolony jak ciprofloksacyna albo pochodne nitrofuranu jak nifuroksazyd. Są to przy tym złożone cząsteczki organiczne.I właśnie problemem jest zmodyfikować jedną molekułę, ponieważ nowe podstawniki na ogół zmieniają zachowanie cząsteczki w organizmie. Sam proces technologiczny jest potem prosty do ustalenia. Co do srebra i jodu, owszem działają przeciwbakteryjnie ale stosuje się je głownie na skórę i błony śluzowe. Poza tym, że działają na bakterie niszczą też nasze komórki, dlatego używa się tylko określone stężenia. Antybiotyki i chemioterapeutyki działają na określony mechanizm w komórce, antyseptyki jak jod i srebro mają szersze spektrum i działają na wiele elementów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zunyite: Antyseptyków znamy mnóstwo, a antybiotyków mało - dlaczego? Czemu nie możemy stosować antyseptyków (na przykład w innej formie lub stężeniu) zamiast antybiotyków?

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: W pewnym sensie możemy i stosujemy na ile jesteśmy w stanie. Tworzy się np kompleksy jodu czy srebra. Przez to, że nie mają specyficznego mechanizmu wpływają też na nasze komórki i w wyższych stężeniach działają nekrotycznie. To jak strzelanie armatą do muchy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zunyite: A, czyli ważny jest specyficzny mechanizm działania. Czy ma to jakąś specyficzną nazwę?

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Dokładnie. Jeśli podając jod ma zgiąć bakteria i twoja komórka, lepiej podać antybiotyk żeby zginęła tylko bakteria. Hmm, mówi się właśnie o mechanizmach specyficznych, wybiórczych, selektywnych albo niespecyficznych, niewybiórczych, nieselektywnych. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem twoje pytanie.