•  

    pokaż komentarz

    Bracia na K... Jak ja nimi gardzę.

  •  

    pokaż komentarz

    rozmowa fachowca, który wie o czym mówi z bandą propagandzistów, nie istotne z której strony, nie ma sensu. on będzie opowiadał o konkretach, liczbach itp, a propagandziści o "osi zła". najgorsze w tym wszystkim jest to, że przeciętny wyborca i tak posłucha propagandzistów, bo też się naoglądał przez całe życie filmów, w których jedna strona jest jedynie słuszną reprezentacją sił dobra, a wszyscy inni osią zła

  •  

    pokaż komentarz

    Straszne jak ta nasza scena polityczna wygląda.
    Szok i niedowierzanie że Lewica i Konfederacja jednym głosem potępiają atak USA na Iran. No SZOK. Jak to może być że lewica i prawica w czymkolwiek się zgadzają. Nic tylko polaryzować.

    A Bartosiak mądrze mówi. Zamiast tu się jarać Stanami Zjednoczonymi, to powinniśmy po prostu dbać o własną dupę. Ani Bliski Wschód niczego nam nie da, wpływu na US nie mamy żadnego, rozpad NATO jest nam nie na rękę. Bo my politycznie gówno możemy zdziałać pod kątem tego co się dzieje, a możemy dużo stracić w zależności od tego jak się sytuacja rozwinie.

    A tam tylko retoryka "a bo wy prorosyjscy jesteście", "a dobrze że zabili, bo może zapobiegli czemuś gorszemu". Chryste. Pozabijajmy generałów i polityków, tak na wszelki wypadek. "Pamiętajmy że w '42 Iran przyjął naszych" - no i co z tego? W '39 Niemcy nas napadli, to mamy teraz do nich strzelać, bo prawie sto lat temu ktoś coś zrobił?

    Sośnierzowi próbuje się wkładać jakieś słowa do ust których nie powiedział. Wielkie zdziwienie że w jednej partii różni ludzie mogą mieć różne zdanie na dany temat. No szok. Ktoś jest w stanie myśleć za siebie.

    Tak serio, jakbym miał zawierzyć przyszłość tego kraju takiej reprezentacyjnej grupie, to bym się mocno martwił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Odróżnij krytykę obecnej władzy i zabłyśnięcie w telewizji, ugranie czegoś na wybory od poważnej dyskusji. Nie po to ich tam partie wysłały, żeby dochodzili prawdy i słuszności.

    •  

      pokaż komentarz

      @KawaJimmiego: tak, oczywiście, ale jako reprezentanci różnych partii, prezentujący się w telewizji, kształtują opinię społeczną, nakreślają politykę jaką przyjmują.

      Jeśli w tak poważnych sprawach zabłyśnięcie w telewizji jest ważniejsze żeby zdobyć parę punktów, to tym gorzej dla całości naszej polityki. Tego typu szopki to się nadają raczej na program w telewizji śniadaniowej, czegoś pokroju Fox News, a nie w telewizji publicznej o 22.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli w tak poważnych sprawach zabłyśnięcie w telewizji jest ważniejsze żeby zdobyć parę punktów, to tym gorzej dla całości naszej polityki.
      @Kargaroth: To się nazywa demokracja. To nie tylko u nas takie rzeczy. Dla nich liczy się wyłącznie trzymanie koryta. No może poza Konfederacją- mam nadzieję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: sośnierz w odpowiedzi na debilny argument, że konfederacja mówi to samo co sld, powinien wytknąć pisiorom, że podobnie jak lewusy oddychają powietrzem, piją wodę i mówią po polsku. jak mają tyle wspólnego, to to nie może być przypadek.
      jak zepsuty zegar 2 razy na dobę pokazuje dobrą godzinę tak i lewusom też się może czasem zdarzyć powiedzieć coś prawdziwego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: https://youtu.be/ijvTiDnWJLE od 2:40 genialne podsumowanie tej debaty z ponadczasowego filmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Dopiero teraz zauważyły wykopki i to też mała część, że Konfederacja od roku zmieniła front na Rosyjski... Te wyjazdy na Krym czy do Moskwy nie były turystyczne, a przed wyborami ;)

    •  

      pokaż komentarz

      A Bartosiak mądrze mówi. Zamiast tu się jarać Stanami Zjednoczonymi, to powinniśmy po prostu dbać o własną dupę. Ani Bliski Wschód niczego nam nie da, wpływu na US nie mamy żadnego,

      @Kargaroth: Tak tylko wtrącę małą drobniutką rzecz.

      Nie zapomnę jak w nagrodę za bycie najbardziej wiernym sojusznikiem w Afganistanie i Iraku, przede wszystkim Iraku dostaliśmy w nagrodę jedną wielką ... figę z makiem.

      Nie w tym rzecz że pojechaliśmy tam po zdobycze wojenne, bo tak nie było, oficjalnie cel był inny. Tylko że zgarnianie wszystkich kontraktów przez firmy rodem z USA a nam zostawienie NIC, kompletnie NIC jednak niesmak pozostawia. My tam pojechaliśmy dla idei (i zostaliśmy wyruchani) a oni by jak zawsze prowadzić biznes (i ruchać sojuszników w swych gierkach geopolitycznych, np. przy ukłonach w stronę Izraela)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Kiedys liczyliśmy się na bliskim wschodzie, przypominam operacje Samum, oczywiście dobry wywiad został szybko skaskowany przez agentów- Antoni M.

  •  

    pokaż komentarz

    ,,Polityka II RP była bardzo racjonalna"

    XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    Haniebny udział w rozbiorze Czechosłowacji, idiotyczny wybór sojuszy, machanie szabelką i plucie w stronę Niemiec i kierowanie się honorem. No naprawdę świetna i racjonalna polityka xD
    A potem płacz ,,ola boga ale Niemcy źli i ruskie ,mordujo, a nam nie pomagacie"

    Okres II RP to wstyd dla Polski, rozegraliśmy wojnę najgorzej jak mogliśmy co po prostu jest nieprawdopodobne, a potem w nagrodę wygranej wojny na prawie 50 lat byliśmy pod okupacją radziecką, a ktoś mówi o racjonalnej polityce.....Ręce odpadają.

    •  

      pokaż komentarz

      @technojezus: Najlepsza była odpowiedź tego dekla na pytanie z widowni:
      - czyli przed 2 wojną optowałby pan za sojuszem z Niemcami
      - absolutnie nie
      - to co trzeba było robić?
      - nic się nie dało zrobić, 2 diabły napadły

      :D:D:D:D Ktoś powinien zmontować jego wypowiedzi w tym temacie, bo takich mądrości ludowych dawno nie słyszałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kapitan-Planeta: najgorsze to w tym jest to, że duża część Polaków wtym część ważnych osób w panstwie chwali się, że Polska jako jedyna z Niemcami nie współpracowała. Nie potrafią zrozumieć jednak, że nikogo to nie obchodzi oprócz Polski.

      I co nam to niby dało? Kompromitacje podczas II WŚ?, stracenie milionów ludzi i zabytków? No ale panieee MY TO JEDYNI NIE WSPÓŁPRACOWALIŚMY!

    •  

      pokaż komentarz

      @technojezus: Tradycje sanacyjne cały czas żyją i mają się świetnie... Honor ważniejszy niż krew; pomoc strategiczna w zamian za wdzięczność i przyjaźń; duma bo "ani guzika nie oddamy".

    •  

      pokaż komentarz

      @Kapitan-Planeta: Ja to nazywam masturbacją martyrologiczną, do takich zabaw partnerzy nam są niepotrzebni. Sami sobie dobrze zrobimy, no i nie trzeba się wysilać tworząc spójną i atrakcyjną dla obcokrajowców narrację historyczną. Coś takiego popsułoby bardzo wygodny politycznie efekt oblężonej twierdzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kapitan-Planeta: przecież Sanacja nie ma żadnego honoru, to tylko mit, propaganda

    •  

      pokaż komentarz

      @fraunos: nie zgadzam się: bardzo ochoczo przelewała cudzą krew za własny honor ;p

    •  

      pokaż komentarz

      Haniebny udział w rozbiorze Czechosłowacji

      @technojezus: Akurat z punktu widzenia racjonalności coś takiego jak hańba nie istnieje albo istnieje o tyle o ile ma przełożenie na propagandę. Na pewno ciężko, żeby ówcześni Polacy, mający w pamięci działania Czechosłowacji wobec Zaolzia wzięli pod uwagę to, że 80 lat później prezydent Rosji będzie wykorzystywał to jako argument za tym, że przyczyniliśmy się do wybuchu II WŚ. Nikt też nie mógł przewidzieć, jakie zbrodnie popełnią Niemcy i że w związku z tym w kwestii Zaolzia zniknie w ogóle argument wcześniejszej historii, nieistotny przy "współpracy z tymi złymi Niemcami" (którzy stali się przecież takimi dopiero później). Zresztą w jednym komentarzu krytykujesz tę "hańbę", a w drugim wyśmiewasz Polaków, że są dumni, że uniknęli współpracy z Niemcami, samemu zauważając, że nikogo to nie interesuje.

      idiotyczny wybór sojuszy
      A jakie były wtedy lepsze opcje, jeśli chodzi o sojusze? Jeśli już to należało w ogóle unikać stawiania po którejś ze stron. Albo iść z Niemcami, ale to jest bardzo daleko idąca gdybologia. Sojusze same w sobie były jak najbardziej logiczne, a Wielka Brytania i Francja były czołowymi potęgami.

      Przy czym bynajmniej nie jestem fanem polityki II RP, efekty były tragiczne, ale ta krytyka to taka januszerka, gdy sytuacja była bardzo skomplikowana i żeby coś sensownego stwierdzić trzeba by się mocno zanurzyć w historię (żeby np. stwierdzić na ile dało się przewidzieć Blitzkrieg, czy niemieckie zbrodnie). Ocenianie tego tylko z obecnego punktu widzenia i rzucanie hasłami typu hańba i idiotyzm to absurd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K: Trzymanie się ZSRR albo III Rzeszy.
      Z historii wiadomo, że Rosja była i jest zresztą nadal naszym największym wrogiem, więc została tylo Rzesza jako ,,realny" sojusznik w naszym położeniu.

      ,,egzotyczny" sojusz z aliantami był gorzej niż głupi, nawet alianci się sami dziwili jak Polska do niego dążyła i w konsekwncji szybko go zawarła, więc zostały tylko Niemcy, którym bodajże dwa razy odmówiliśmy. Niemcy też w kilka lat stali się potęga militarną w europie oprócz marynarki.
      Potwierdzeniem tego co piszę był późniejszy pakt w Abberville, gdzie zawarto porozumienie nie pomagania zbrojnego Polsce.
      Nadal nie rozumiem też dlaczego alianci nie wypowiedziały wojny ZSRR po ataku na Polske.
      Widać jacy to ,,sojusznicy" byli, już nie wspomnę o końcu wojny gdzie nie zaprosili nas na paradę zwycięstwa i oddali bez żalu dla ZSRR.

      Żadna januszerka, poczytaj sobie wypowiedzi historyków i każdy praktycznie tym samym glosem mówi, ze wybraliśmy najgorzej jak się dalo. Z dupy bym tego nie pisał raczej, albo w ogóle bym o tym nie pisał.

      A co do Zalozia. Polska odmówiła przemarszu wojsk sowieckich do Czechoslowacji, z kolei Polska i Czechosłowacja nie chciały mowić o wspolnej obronie (Francja, Czechoslowacja, Polska). Niemcy do rozbiorów mieli na zachodzie mniej dywizji niz Francja, a na wschodzie prawie tyle samo co łączne dywizje Czechoslowacji i Polski. Wystarczyło się zjednoczyć.
      Alianci kilka razy zlekceważyli Hitlera i oni także ponoszą jakąś odpowiedzialność za wojnę swoją polityką ustępstw.

      Kwestia zaolzia nie zniknie niestety, alianci po zajęciu przez Polskę Zaolzia byli bardzo zdziwieniu co Polska zrobiła.

      Zresztą w jednym komentarzu krytykujesz tę "hańbę", a w drugim wyśmiewasz Polaków, że są dumni, że uniknęli współpracy z Niemcami, samemu zauważając, że nikogo to nie interesuje.

      Bo zajęcie Zaolzia było hańbiące. Myślisz, że dlaczego m.in. Lech Kaczyński za to w 2009r przepraszał.
      A wywyższanie się brakiem współpracy z Nazistami jest glupie z takiego powodu jak pisałem, nikogo to oprócz nas nie obchodzi.Co innego jakbysmi mieli z tego jakieś korzyści, ale nie ma nic, zero.

    •  

      pokaż komentarz

      A wywyższanie się brakiem współpracy z Nazistami jest glupie z takiego powodu jak pisałem, nikogo to oprócz nas nie obchodzi.Co innego jakbysmi mieli z tego jakieś korzyści, ale nie ma nic, zero.

      @technojezus: Skoro nikogo nie obchodzi, to czemu obchodzi kogoś i nas samych Zaolzie?

      Bo zajęcie Zaolzia było hańbiące. Myślisz, że dlaczego m.in. Lech Kaczyński za to w 2009r przepraszał.
      Prosiłbym jednak, żebyś mi rozpisał, co - z punktu widzenia roku 1938 - było takiego hańbiącego w zajęciu Zaolzia i w jaki sposób było to gorsze od tego, co Czesi zrobili w latach 1919-1920. A dlaczego Lech Kaczyński przepraszał już z grubsza pisałem - obecnie na sprawę patrzy się przez pryzmat tego co Niemcy zrobili po 1938 roku i z punktu wizerunkowego, wobec kierowania się przez ludzi emocjami, czy uproszczoną wersją historii, obrona zajęcia Zaolzia w stosunkach międzynarodowych nie ma sensu, niezależnie od tego gdzie leży prawda.

      Nadal nie rozumiem też dlaczego alianci nie wypowiedziały wojny ZSRR po ataku na Polske.
      Po pierwsze - a Polska to zrobiła? Przecież w tej sprawie to sam Rydz-Śmigły zamieszał niejasnym rozkazem. Czemu ktoś miałby się z Sowietami bić za nas bardziej zdecydowanie niż my sami? Po drugie, co najmniej równie ważne - przecież polsko-brytyjski układ sojuszniczy w części tajnej wyraźnie mówił, że obowiązuje on tylko wobec Niemiec.

      Żadna januszerka, poczytaj sobie wypowiedzi historyków i każdy praktycznie tym samym glosem mówi, ze wybraliśmy najgorzej jak się dalo. Z dupy bym tego nie pisał raczej, albo w ogóle bym o tym nie pisał.
      Po efektach widać, że niewątpliwie popełniliśmy błędy. Natomiast pytanie w którym momencie, jakie i jak dało się uniknąć naszego losu jest zdecydowanie otwarte. O ile z tym, że efekt był tragiczny kłócić się oczywiście nie da, o tyle już np. teza że należało, a nawet można było iść z Niemcami jest przecież dosyć niszowa. No i jej konsekwencje też są trudne do przewidzenia. Np. kto da głowę, że gdyby Niemcy startowali do ataku na ZSRR jakieś 300 km dalej na wschód i ze wsparciem Polski, to ZSRR by się zupełnie nie posypał, a w Europie na dłużej zapanował nazizm? Albo, że w efekcie wojny nie stracilibyśmy Kresów, nie dostając nic w zamian?

      Wystarczyło się zjednoczyć.
      Tyle, że to takie pisanie, wiedząc po fakcie co się stało. I skoro już wiemy co się stało, to oczywiście należało robić wszystko, żeby tego uniknąć. Tyle, że wtedy tego nie było wiadomo. Między Polską a Czechosłowacją były istotne zaszłości i zupełnie inne patrzenie na ZSRR. Niewykluczone, że gdybyś w 1938 roku dał władzom Czechosłowacji szklaną kulę, która pokazałaby im przyszłość, gdzie Czechosłowacja jest okupowana, ale Polska obrywa nieporównanie bardziej, to władze Czechosłowacji zrobiłyby dokładnie to co miało miejsce w historii... BTW Pamiętam, że kiedyś na podstawie artykułu popularnonaukowego, w którym była teza, że to Czechosłowacja odrzucała naszą wyciągniętą rękę porozmawiałem na ten temat ze znajomym Czechem. On był przekonany, że było odwrotnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro nikogo nie obchodzi, to czemu obchodzi kogoś i nas samych Zaolzie?

      @Jan_K: a to świat też nie wie co to anschluz, albo właśnie rozbiór Czechoslowacji? W tym drugim bralismy udział niestety.

      Prosiłbym jednak, żebyś mi rozpisał, co - z punktu widzenia roku 1938 - było takiego hańbiącego w zajęciu Zaolzia i w jaki sposób było to gorsze od tego, co Czesi zrobili w latach 1919-1920.

      To było gorszące, że odzyskalismy te ziemię podczas rozbiorów Hitlera i sam ten fskt jest gorszący.
      Czesi wzięli sobie te ziemie sami kkedy walczyliśmy, a nie przy rozbiorze Polski. Mam wrażenie, ze jesteś kolejnym, który uważa, że Zaolzie to tam nic złego było, tylko tak trzeba bylo...
      To, ze Churchill nazwał m.in. Polske czy Wegry wtedy hienami europy to też pewnie z palca sobie wyssałem. Przecież ci pisałem, ze byli zniesmaczeni tym co zrobiła Polska.

      Po pierwsze - a Polska to zrobiła? Przecież w tej sprawie to sam Rydz-Śmigły zamieszał niejasnym rozkazem. Czemu ktoś miałby się z Sowietami bić za nas bardziej zdecydowanie niż my sami? Po drugie, co najmniej równie ważne - przecież polsko-brytyjski układ sojuszniczy w części tajnej wyraźnie mówił, że obowiązuje on tylko wobec Niemiec.

      Zgadzam sie z tym. Czyli mamy kolejny ,,pokaz" II RP

      Po efektach widać, że niewątpliwie popełniliśmy błędy. Natomiast pytanie w którym momencie, jakie i jak dało się uniknąć naszego losu jest zdecydowanie otwarte. O ile z tym, że efekt był tragiczny kłócić się oczywiście nie da, o tyle już np. teza że należało, a nawet można było iść z Niemcami jest przecież dosyć niszowa. No i jej konsekwencje też są trudne do przewidzenia. Np. kto da głowę, że gdyby Niemcy startowali do ataku na ZSRR jakieś 300 km dalej na wschód i ze wsparciem Polski, to ZSRR by się zupełnie nie posypał, a w Europie na dłużej zapanował nazizm? Albo, że w efekcie wojny nie stracilibyśmy Kresów, nie dostając nic w zamian?

      Najkorzystniejszyn wyborem z punktu wydzenia Polski byli Niemcy.
      Rosja nawet i bez Polski by upadła, ale zima, kompletny brak infrastruktury, bledy dowodzenia m.in. samego Hitlera doprowadzily do kleski. Przecież na początku Barbarrosy czyli w ciepłe miesiące, Niemcy robili kilka kotłów po KILKASET TYSIĘCY ludzi co jest imponujące, a dla Rosjan kompromitujące. Gdyby infrastruktura była trochę lepsza niż to było naprawde, Rosja zapewne by upadła.
      Doliczajac do tego kilkadziesiąt dywizji polakich, gdzie nasza armia była skrajana pod wojnę z Rosją, mogłoby być ciekawie.

      Pisanie o wygraniu wojny przez Niemcy to kompletne since fiction albo urojenia. Niemcy może by zdobyli Moskwe, Leni grad czy Stalingrad i kilka innych miejscowości, ale nie poradziliby sobie z pokryciem tak ogromnego terenu jak i partyzance. Przecież ile oni problemu mieli w takiej małej Polsce, a co tu mówić o Rosji. Gdyba Rosja upadła (nie w całości jak pisalem) to zapewne spadłoby kilka bombek atomowych na Niemcy.
      Niemcy nie byli w sta ie wygrać wojny na tyle frontów, co najwyżej w europie wschodniej i to nie w całości jak pisałem.
      Różne panstww zmieniały strony podczas wojny np. Włochy, Wegry i Polska postąpiłaby tak samo.
      Zresztą co najwazniejsze znalazłby się po stronie zachodu i możliwe, ze uzyskalibysmy więcej terenu z Królewcem i kresami.Można tak gdybać ale taki scenariusz ze zmianą stron i kompletnym zepchnieciu Rosji za Moskwę było prawdopodobne czy to bez pomocy Polsli (prawie się udało) czy z pomocą Polski. Glowny czynnik jak pisalem porazki Niemiec to sroga zima i brak przygotowania do niej.

      BTW Pamiętam, że kiedyś na podstawie artykułu popularnonaukowego, w którym była teza, że to Czechosłowacja odrzucała naszą wyciągniętą rękę porozmawiałem na ten temat ze znajomym Czechem. On był przekonany, że było odwrotnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Czechosłowacja jak i Polska miały trudne relacje, może nie wrogie ale na pewno nie dobre.Zadecydowały o tym spory graniczne. W 38 roku jak i w ogóle wcześniej zawiodła polityka obu krajów. Wystarczyło się zjednoczyć, ale Polacy nie chcieli umierać za Pragę, a Praga nie będzie, ze ,,złymi" Polakami wspolpracować i to się zemsciło na obu narodach później.
      Juz pomijam, że Czechosłowacja poważnie ,,romansowała" z ZSRR.

    •  

      pokaż komentarz

      a to świat też nie wie co to anschluz, albo właśnie rozbiór Czechoslowacji? W tym drugim bralismy udział niestety.
      Zależy jak zdefiniujesz świat. Trochę to takie na siłę uzasadnianie, że jedno było istotne, a drugie nie. Że Czechosłowacji nie należało rozbierać, ale można było iść z Niemcami ¯\_(ツ)_/¯

      Czesi wzięli sobie te ziemie sami kkedy walczyliśmy, a nie przy rozbiorze Polski.

      @technojezus: Serio, dalej nie rozumiem. W jaki sposób lepsze jest lepsze zabranie ziemi komuś, kto walczy, od zabrania temu, kto nawet nie stawia oporu? No i kwestia Zaolzia nie rozwiązała się przecież w starciu Polski z Czechosłowacją, tylko później, w czasie gdy Polska walczyła z bolszewikami. Co więcej za zgodę Polski na arbitraż zamiast plebiscytu Czechosłowacja zobowiązała się do przepuszczenia transportów, czego nie zrobiła, aż do bitwy warszawskiej, gdy sytuacja była już jasna. Jak już pisałem rozumiem dzisiejsze podejście do sprawy, ale dalej uważam, że z punktu widzenia 1938 roku to była raczej oczywista sprawa, wydająca się raczej sprawiedliwością dziejową, niż hańbą.

      To, ze Churchill nazwał m.in. Polske czy Wegry wtedy hienami europy to też pewnie z palca sobie wyssałem. Przecież ci pisałem, ze byli zniesmaczeni tym co zrobiła Polska.
      Churchill był wielki mężem stanu. Brytyjskim i o brytyjski interes dbał, a nie o polski. Zresztą akurat krytyka ze strony Brytyjczyków wobec Monachium jest raczej zabawna.

      Pisanie o wygraniu wojny przez Niemcy to kompletne since fiction albo urojenia. Niemcy może by zdobyli Moskwe, Leni grad czy Stalingrad i kilka innych miejscowości, ale nie poradziliby sobie z pokryciem tak ogromnego terenu jak i partyzance.
      Ogólnie cały ten temat to gdybanie. Natomiast nie jestem przekonany co do Twoich racji. Jedna sprawa, że już sam sojusz z Polską mógłby wpłynąć na nastawienie III Rzeszy do Słowian - no bi ciężko iść pod rękę z Polakami, a już o Rosjanach, Białorusinach i Ukraińcach mówić, że to podludzie. Gdyby podeszli do sprawy bardziej jak wyzwoliciele to sytuacja mogłaby być zgoła inna. Druga sprawa, że nie przesadzajmy ze znaczeniem partyzantki. Armia Czerwona wiązała większość sił niemieckich. Po jej rozpadzie nie zastąpiłaby tego żadna partyzantka, nie ważne jak liczna. Owszem, ten teren mógłby być wrzodem, mógłby nie przynosić Niemcom jakichś zysków, ale nie wiązałby sił, jakie wiązał faktycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K: to nie bądź przekonany do moich racji jakie są oparte o słowa historyków , nikt ci tego ani ja nie broni.

      Nagonka na Polaków w pełni zaczęła się po odmowieniu paktu antykomiternowskiego. Skoro zaproponowali nam ten pakt to raczej, aż za takich podludzi nas nie mieli. Czesi tez to nie byli dla nich podludzie i mówił o tym sam Hitler.

      A Polska nie robiła Niemcom kłopotów? A powstanie warszawskie to też nic? ( już pomijam, że to glupota była totalna). Też dużo sił tu nie mieli. W mniejszych państwach też bunty były.
      W Rosji byłoby tak samo tylko 3x bardziej bo kraj większy.

      Niemcy mogli podbić całą europe, ale nie byliby w stanie jej utrzymać.

    •  

      pokaż komentarz

      to nie bądź przekonany do moich racji jakie są oparte o słowa historyków , nikt ci tego ani ja nie broni.

      @technojezus: A możesz podać jakieś konkrety? Bo tak ogólnie, to ja też mogę rzucić, że moje argumenty są poparte słowami historyków, bez problemu się tacy znajdą, zresztą z głowy faktów o kwestii Zaolzia (które pominąłeś albo których nie znasz) nie wziąłem.

      Też dużo sił tu nie mieli. W mniejszych państwach też bunty były.
      W Rosji byłoby tak samo tylko 3x bardziej bo kraj większy.

      3x nieduże siły to dalej dużo mniej niż walka na froncie wschodnim. Inna skala.

      Niemcy mogli podbić całą europe, ale nie byliby w stanie jej utrzymać.
      Utrzymywali większość Europy i walczyli na froncie wschodnim. Sugerujesz, że gdyby Armia Czerwona się rozsypała i w jej miejsce powstała partyzantka to mieliby ciężej? Może faktycznie po 5, 10, czy 20 latach okupacji, gdyby nie potrafili tego unormować społeczeństwo niemieckie by nie wytrzymało, ale to bardzo daleka perspektywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K:

      Leszek Moczulski: Historia jest dla polityków niebezpieczna, zwłaszcza w szczegółach. Bardzo niebezpieczne jest przypominanie przez Rosjan roli Polski w 1938 roku. We wrześniu tamtego roku nowy sowiecki attaché wojskowy w Paryżu zgłosił się do szefa francuskiego sztabu generalnego i zapowiedział mu, że jeśli Niemcy ruszą na Czechosłowację, to oni od razu zaatakują Polskę. To samo zgrupowanie wojsk weszło do akcji we wrześniu 1939 roku. Nawiasem mówiąc, w Armii Czerwonej panował niewiarygodny bałagan...

      Wojciech Roszkowski: To nieprawda, że Polska współpracowała z Niemcami w rozbiorze Czechosłowacji. Nie było żadnej współpracy. Była konferencja w Monachium, na której ustalono to, co ustalono, a Polska zajęła Zaolzie niezależnie od tego, oczywiście korzystając z Monachium. Trudno tej akcji bronić, bo w tamtym czasie była ona błędem politycznym, ale stanowiła spóźnioną reakcję na zapomniany epizod z roku 1919. (To samo ciągle piszę) Kiedy armia polska była zaangażowana na wschodzie w wojnę z Ukrainą, armia czeska złamała porozumienie o linii demarkacyjnej. Ta linia pozostawiała po stronie polskiej powiaty z większością polską. Czesi w styczniu 1919 roku pogwałcili to porozumienie, zajmując teren aż do Wisły. Polska kontrofensywa doszła do Olzy i w tym momencie interweniowała Rada Ambasadorów, doprowadzając do zawieszenia broni. Decyzja, która podzieliła Śląsk Cieszyński, została zawarta podczas konferencji w Spa w lipcu 1920 roku, kiedy bolszewicy podchodzili pod Warszawę.

      Leszek Moczulski: Nawiasem mówiąc, w 1938 roku Czesi wysłali do Warszawy doktora Vaclava Fialę, który rozmawiał z całą opozycją na temat ewentualnego porozumienia. Warunkiem porozumienia było obalenie polskiego ministra spraw zagranicznych Józefa Becka. To była akcja ambasadora francuskiego Leona Nöela w Warszawie, on doprowadził do tego spotkania. (Też wspomniałem tobie o fiasku negocjacji czechosłowacko-polskich)

      Głównym celem zbrojących się Niemiec w latach 30. XX w. był konflikt ze Związkiem Radzieckim, a Adolf Hitler przynajmniej do wiosny 1939 r. liczył na wspólne z Polską uderzenie na Wschód – uważa niemiecki historyk Rolf Dieter-Mueller (nie wiem czy pisalem wcześniej, ale ja uważam że po ewentualnym sojuszu i pokonaniu ZSRR Polska stałaby sie wasalem Niemiec, albo zostałaby zaatakowana gdybyśmy nie godzili sie na ich warunki/ustępstwa)
      Rolf-Dieter Müller twierdzi także, że idea niemiecko-polskiego sojuszu wcale nie była z góry skazana na niepowodzenie.

      Wojciech Roszkowski :Polityka Becka po śmierci Piłsudskiego właściwie nie miała alternatywy. Oczywiście Polska nie była głównym mocarstwem europejskim. W tym całym układzie, który powstawał między 1935 a 1939 rokiem, nie istniała jakaś trzecia siła w Europie. Francja właściwie poszła na współpracę z Sowietami po 1935 roku. Polska nie miała od czego się odbić, nie miała sojusznika i co najwyżej mogła kupić te sojusze, które okazały się lipne.

      Moment decydujący o losie Europy opisał Michał Łubieński, który wraz z ministrem Beckiem gościł 3 stycznia 1939 roku w rezydencji Hitlera w Berchtesgaden. „Hitler, o ile dziś dobrze pamiętam, rozwijał przed nami projekt ekspansji Polski w kierunku Ukrainy, która gotowa była uznać się za sferę wyłącznych interesów polskich. Obejmowało to również sprawę Rusi Przykarpackiej, a więc problem wspólnej granicy z Węgrami. W zamian za to padło jednak z ust jego straszne pod względem prestiżowym słowo: »Gdańsk«. Była też mowa o autostradzie eksterytorialnej, ale bez nacisku. Minister odpowiedział wtedy, że nie widzi kompensat dla Polski za Gdańsk. Na co Hitler, w jakimś bardzo okrągłym zdaniu, pochwalił ministra za jego zręczność polityczną i wyraził nadzieję, że minister przecież jakieś wyjście z tej sytuacji znajdzie”. Podano herbatę i dalej rozmawiano już tylko o sztuce.

      To tylko niektóre pierwsze z brzegu opinie historyków.

      Niemcy nie byli w stanie wygrać wojny na kilka frontów, na wschodzie mogli, i tak uważam, że mieliby problemy z cała europą w tamtym czasie czy jak ty piszesz 5-20 lat później. ZSRR też miał sporo problemów ze swoimi republikami, a co tu porównywać okupację w czasie wojny do okupacji po wojnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Polityka Becka po śmierci Piłsudskiego właściwie nie miała alternatywy.

      nie wiem czy pisalem wcześniej, ale ja uważam że po ewentualnym sojuszu i pokonaniu ZSRR Polska stałaby sie wasalem Niemiec, albo zostałaby zaatakowana gdybyśmy nie godzili sie na ich warunki/ustępstwa

      To nieprawda, że Polska współpracowała z Niemcami w rozbiorze Czechosłowacji.
      @technojezus: Fajnie, że coś powrzucałeś, ale to wcale nie są słowa jednoznacznie popierające Twoje teorie, a już na pewno nie pokrywają się z:

      Haniebny udział w rozbiorze Czechosłowacji, idiotyczny wybór sojuszy, machanie szabelką i plucie w stronę Niemiec i kierowanie się honorem.
      Od czego dyskusja się zaczęła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K: tam co masz w nawiasie to moje wypowiedzi odnoszące się do słów historyków, a nie slowa historyków

      Pokrywają się, jest mowa o haniebnym/głupim zagraniu przeciw Czechosłowacji. Masz potwierdzenie rozmów polwko-czechoslowackich odnosnie sojuszu, masz potwierdzenie, ze Polska nie wspolpracowała z nazistami podczas rozbioru, ale wykorzystała rozbiór dla wlasnych racji. To wszysfko pisalem. Jak poszukasz wiecej to znajdziej rozmowy na temat jaki sojusz był najlepszy i co powinna Polska zrobić.

      Moim zdaniem na papierze pakt z aliantmi był najlepszy, ale co z tego jak był bardzo ryzykowny i nie miał racji bytu, co zresztą historia pokazala.

      Plucie w stronę Niemiec to fakt i nawet nie próbuj tego negować. Ale potem Polacy pierwsi w placz i z pretensją jacy to Niemcy źli. Ale trzeba było zgrywać kozaka co zreszta jakiś Polak w okresie miedzywojennym pisał do rządu Francji na kilkadziesiąt stron, ze Polska to mocarstwo, a zajecie Zaolzia to potwierdza xD Ja tego nie zmyslam, poczytaj sobie bo pewnie znowu nie uwierzysz.

      Ze wspólnych polowań Goeringa z prezydentem polskim czy wymiany uczniów po wojnę światową i brutalną okupacje Niemiec. Chyba tylko my jesteśmy zdolni do tego typu glupot

      Nie mam ochoty już dluzej pisac na ten temat, wszystko ci napisalem, potwierdzilem slowami historykow, a takze odsylam cie do sprawdzenia tego co piszę, jak mi nie wierzysz.

      Jeszcze raz napiszę, glupot nieprawdziwych bym nie pisal.

    •  

      pokaż komentarz

      @technojezus: Tyle, że nawet Twoja wypowiedź trochę kłóci się z Twoimi poprzednimi słowami, pójście z Niemcami, po to żeby potem Niemcy i tak nas zaatakowali, a być może dokonali tego co stało się w rzeczywistości to chyba żaden interes, nieprawdaż? Co do rozmów polsko-czechosłowackich to ciężko traktować to poważnie, gdy państwo bardziej zagrożone stawia warunek państwu, które miałoby mu pomóc w kwestii polityki wewnętrznej tego drugiego.

      Co do tego plucia, to chociażby fragment o spotkaniu w styczniu niezbyt się z tym pokrywa. Coś ten Hilter był bardzo grzeczny jak na opluwanego, chyba że potem w ciągu pół roku tak zdążyliśmy ich opluć, że miało to jakiekolwiek znaczenie. Nie, ja nie lubię tekstów o pluciu i machaniu szabelką, bo to często niepoparta niczym pustka, tak wówczas, jak i obecnie. Natomiast to, że udawaliśmy mocniejszych, niż jak się okazało byliśmy, to fakt, ale to wynika z wielu powodów, tak wewnętrznych, jak i nowego sposobu prowadzenia wojny.

      No i jeszcze raz - ja nie neguję tego, że polityka była błędna, bo jak widzimy efekty były tragiczne, ciężko wyobrazić sobie gorsze. Tyle, że Twoja krytyka była na poziomie emocjonalnym, skrajnie uproszczonym. To, że mi teraz wrzucisz dużo bardziej wyważone teksty wcale nie jest argumentem na korzyść racji Twojego pierwszego komentarza, bo oczywiście z takimi tekstami dużo łatwiej mi się zgodzić. Natomiast nie sądzę, żeby rzucanie takimi hasełkami jak "idiotyczny wybór sojuszy" do czegokolwiek prowadziło, zresztą sam zmieniłeś to teraz na zdecydowanie odmienne: "Moim zdaniem na papierze pakt z aliantmi był najlepszy, ale co z tego jak był bardzo ryzykowny i nie miał racji bytu, co zresztą historia pokazala." i w związku z tą zmianą nastawienia faktycznie nie widzę sensu kontynuowania dyskusji, bo z tym już nie zamierzam się kłócić.

    •  

      pokaż komentarz

      @technojezus: Że też ciągle są takie dzbany które muszą ciagle zakłamywać historię bo to im akurat pasuje. To Czesi nie chcieli żadnego porozumienia z Polakami i przez ich agresywną politykę po I WŚ i chore aspiracje terytorialne u nas też nikt nie chciał za bardzo z nimi rozmawiać. Polecam artykuł Szeremietiewa. Czesi sami nam chcieli nam oddać Zaolzie w obliczu porozumienia z Niemcami i oddania im Sudetenlandu.
      Co do "głównego" tematu to niby jaka była alternatywa dla polityki IIRP ?

    •  

      pokaż komentarz

      @xistobal: oba kraje nie chciały przed rozbiorem + Polska zabronila przemarszu wojsk radzieckich do Czechosłowacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @technojezus: To że Polska nie chciała to nie powinno nikogo dziwić wobec poprzednich działań Czechów oraz tego że czeski rząd oficjalnie wcale nie chciał porozumienia z Polską bo wierzył w swoje (nierealne) rozwiązania, typu pomoc Francji czy ZSRR.
      A dlaczego Polska miałaby puszczać obce wojska jawnie wrogiego wobec Polski kraju przez swoje terytorium?! To jeden absurd. A drugi to wiara że sowieckie wojska by walczyły z Niemcami w Czechach. Nawet jakby je przepuścili to by nic nie zmienił, sowieci by razem z Niemcami okupowali Czechosłowację. Jedni jawnie drudzy niejawnie.

    • więcej komentarzy(10)

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoda że Bartosiak nie może powiedzieć wszystkiego otwarcie. Jak na dłoni widać że Izrael ciągnie w przepaść USA. Amerykanie patyczkują się z tym Iranem już grubo ponad 30 lat, a boją się tam wjechać na pełnej rakiecie tylko ze względu na to że w odpowiedzi może zostać zaatakowany Izrael. Kissinger już dwie dekady temu w "Dyplomacji" napisał że Izrael z czasem musi iść na straty bo nie ma sensu chronić skrawka pustyni gdy są inne ważniejsze wyzwania (dla jasności napisał to sam żyd Kissinger). I Bartosiak dokładnie o tym mówi, wyzwaniem są Chiny, gra idzie o prymat hegemonii. W czasie gdy USA się brandzluje na Bliskim Wschodzie Pekin rośnie w siłę jak na przysłowiowych sterydach. Przecież to jest oczywiste jak Rosja i Chiny specjalnie będą trzymać stronę Iranu jednocześnie popychając do wojny USA żeby tylko osłabić Waszyngton.

    Jest jeszcze jedna istotna sprawa, a mianowicie degeneruje się społeczeństwo w USA. Społeczeństwo biednieje, znika klasa średnia i dochodzi do rozwarstwienia pomiędzy bogatych i biednych a to generuje problemy społeczne. Brak pracy popycha zwłaszcza młodych ludzi w kierunku idei marksistowskiego komunizmu z którego nie ma dobrobytu. Coraz więcej jest ruchów anarchistycznych typu antifa na uniwerkach, a to źle rzutuje na przyszłe elity.

    Z drugiej strony zaś stoją Chiny które z zimną konsekwencją realizują swój plan. Dyscyplinują społeczeństwo, tępią w zarodku bzdurne ideologie i niepragmatyczne w obecnych czasach religie, za to skupiają na gospodarce i nie dają wybić z rytmu. W czasie gdy USA będzie marnować swoje zasoby na obronę skrawka pustyni, Chiny urosną do takiego poziomu że przykryją USA przysłowiową czapką. i wszystko wskazuje że niestety tak będzie. Problem jest tylko dla całego świata zachodniego, bo Chiny od wieków były największym mocarstwem i naturalnym hegemonem. Jeżeli USA straci władze to wywróci się cały nasz świat. Chiny narzucą swoje zasady i zwasalizują niepokornych. W przyszłości ponowna zmiana hegemona prawdopodobnie nie będzie już możliwa gdyż technologicznie nikt już nie będzie zdolny go przeskoczyć. Ustanowienie protekcjonizmu na technologię co przełoży się na robotyzację wojska będzie oznaczało potężną władzę.
    Z takiej perspektywy gówno warty jest ten bliski wschód, zwłaszcza iż w przeciągu kilku dekad odejdziemy na pewno od węglowodorów.

    •  

      pokaż komentarz

      @cerastes: bardzo treściwy komentarz. Takich wykopków nam trzeba.
      Możesz wytłumaczyć o co chodzi z węglowodorami?

    •  

      pokaż komentarz

      @cerastes: USA nie zaatakuje Iranu i o tym wie każdy myślący człowiek z inteligencją rozgarniętego szympansa. Atak na Iran był możliwy kilkanaście lat temu, ale teraz jest już za późno, tzn za późno na odniesienie sukcesu z takiego ataku. Jedynym rozwiązaniem korzystnym w tej chwili dla USA w kwestii irańskiej, jest wciągnięcie w wojnę Izraela, na czym amerykański sektor zbrojeniowy będzie mógł srogo zarobić. I to się dzieje, bo "zemsta" Iranu będzie dotyczyć Izraela. A pierwsze co się stanie, to odwołanie przyjazdu Putina i Macrona do Jerozolimy pod koniec stycznia z obawy o bezpieczeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @agent-cooper: Oczywiscie, ze przesiadamy sie na elektryki oraz odnawialne i nieemisyjne źrodla energii. Pozdro

    •  

      pokaż komentarz

      Brak pracy popycha zwłaszcza młodych ludzi w kierunku idei marksistowskiego komunizmu z którego nie ma dobrobytu. Coraz więcej jest ruchów anarchistycznych typu antifa na uniwerkach, a to źle rzutuje na przyszłe elity.

      @cerastes: Jeżeli to miałoby rzeczywiście znaczenie to równie dobrze można obwinić obecne elity za rozwarstwienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @cerastes: mógłbyś podać źródło w którym bartosiak może powiedzieć wszystko otwarcie i to robi?

    •  

      pokaż komentarz

      @pentacz: hahaha oto chodzi że nigdy się tego nie dowiesz. Chyba że jesteś jego najbliższą rodziną.
      Na jego wykładach (na YT można obejrzeć) tłumaczył że wszystkiego nie może powiedzieć bo tajemnica i dobro państwowe)

      W domyśle chodzi o agentów Rosji i innych państw którzy go z pewnością szpiegują a i tak wiele informacji daje im na tacy.

      A to że teraz PiS realizuje jego scenariusz to jestem pewien bo kiedyś opowiadał że nasza flota nie ma racji bytu bo jesteśmy za biedni żeby kupić wiele okrętów które byłyby realna siła na wodach. W miejsce tego polecił kupić lodzie podwodne bo nimi można zniwelować plany ataku na jakieś jednostki lub coś realnie zdziałać.
      I kilka tygodni temu przeczytałem że kupujemy jakieś stare lodzie podwodne od Szwedów chyba.
      Nie żebym chwalił PiS specjalnie ale przynajmniej nie kupują francuskich "karakanów".

    •  

      pokaż komentarz

      @cerastes w USA nie ma bezrobocia to raz. Chiny to komunistyczny moloch na glinianych nogach, kontrolujący swoich własnych obywateli. To nigdy nie skończyło się dobrze dla kraju, który wk@?!ia swoich własnych obywateli. Bartosiak jest w błędzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Kissinger już dwie dekady temu w "Dyplomacji" napisał że Izrael z czasem musi iść na straty bo nie ma sensu chronić skrawka pustyni gdy są inne ważniejsze wyzwania (dla jasności napisał to sam żyd Kissinger).

      @cerastes: @agent-cooper: @mentools: Dajecie się wszyscy nabierać na ten teatrzyk - łącznie z Bartosiakiem. Nie przypadkiem mawia się "scena polityczna" (ew. "teatr polityczny"). Politycy to figurki na planszy, różni tacy "eksperci" medialni to krzykacze typu "niech pan postawi pieniądze!" (chodzi o grę w 3 kubki, są w sieci filmy wyjaśniające jak taki spektakl wygląda).
      Jeśli nie przyjmiecie do wiadomości, że od dawna (co najmniej od czasów Egiptu) światem rządzi pewna wąska, finansowa elita "kapłanów" to będzie się dalej motać ganiając za marchewką na planszy (a Chiny to, a USA tamto...). Podam jeden z przykładów niedawnego manipulowania opinią publiczną - wyrywek dziejów. Na bazę Homs spadają amerykańskie rakiety, jest wstyd i poruta bo 30 rakiet w ogóle nie doleciało itp. ale przecież "USA ma najsilniejszo armie!". Tak być nie może! Co się czyni? Ogłasza się fake-newsa, że "chiny atakujo!" i potem się ogłasza, że "płynie amerykański lotniskowiec, że już, już będzie wojna. Gapie na scenie przekierowują uwagę w inną stronę. Mijają 3 tygodnie a wojny nie ma. W me(n)diach nowe "newsy". GAWIEDŹ SŁUCHA AUTORYTETÓW I MA PAMIĘĆ MAX.2 TYGODNIE. To jest zasada już 100 lat temu wygłoszona przez pewnego fińskiego filozofa. Rządy o tym wiedzą. JAKIE RZĄDY?
      No właśnie - wiele razy to pisałem, od kilku wieków naszą strefą zarządza rząd globalny za pomocą dwóch centrów władzy - jeden jeszcze jest w Londynie (jeszcze , bo właśnie przenosi się do Chin a ruch był planowany co najmniej w 17 wieku) a drugi w Szwajcarii (przenosi się ...do Iranu). USA było psem łańcuchowym dla Londynu- państwo stworzone sztucznie, klon Anglii przecież.
      No nie opiszę wszystkiego w jednym poście - odnośnie Kissingera: Izrael jest też państwem stworzonym sztucznie. Planowany czas istnienia Izraela właśnie mija, zadania jakie przy jego pomocy chciał osiągnąć rząd światowy zostały osiągnięte. W każdym państwie na świecie trwa dziś walka elit tak zwanych "krajowych" (USA: Clinton and C.O.) i globalnych" (te drugie mają większą orientację i przewidują dalej niż czubek własnego nosa - elity "krajowe" są krótkowzroczne). Elity globalne (ich przedstawicielem w USA jest Trump). Podział w USA na republikanów i demokratów jest dziś iluzją- w każdym z tych środowisk istnieje dziś w/w podział na "globalnych" i "krajowych". W Polsce najprawdopodobniej przedstawicielem elit globalnych jest JKM. USA czeka transformacja - tu Bartosiak ma akurat rację. Po resztę zapraszam do Walerego Piakina- co tydzień daje komentarz do wydarzeń na świecie, istnieje kanał anglojęzyczny https://www.youtube.com/channel/UCjMzt5EYHQygFV70jjQ2L0g Kilka audycji ma tłumaczenia polskie. Geopolityka to zabawa dla małych chłopców w piaskownicy - bez globalnego spojrzenia nic się nie pojmie.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: a co sądzisz o takiej wizji, że ameryka wciąga Iran w wojnę z Izraelem, a Polski rząd bedzie przyjmował izraelczyków jako uchodźców do naszego kraju, realizując plany utworzenia fundamentów pod tzw. Judeopolonię?

    •  

      pokaż komentarz

      @aleksiej-trexlebov: powiedz tam w biurze rosyjskich trolli, że jak wymyślacie sobie nicki to takie żeby nie brzmiały jak rosyjskich szpiegów bo trochę was to wysypuje.

    •  

      pokaż komentarz

      a co sądzisz o takiej wizji, że ameryka wciąga Iran w wojnę z Izraelem, a Polski rząd bedzie przyjmował izraelczyków jako uchodźców do naszego kraju, realizując plany utworzenia fundamentów pod tzw. Judeopolonię?

      @bedek91: No widzisz- Ameryka czyli kto? Tak jak w Izraelu ścierają się dziś 2 części społeczeństwa- jedni normalni chcący żyć a drudzy fanatyczne świry pragnące "sprawdzenia się przepowiedni" czyli zniszczenia Izraela tak samo w USA (pisałem) trwa przepychanka "elit" powiązanych z panią Clinton. Grupa ta pragnie zachować stare porządki czyli tysiące baz USA na świecie, życie kraju kosztem innych państw światowych. USA wytwarza 40% światowych śmieci i pochłania równie wielką (jeśli dobrze pamiętam 50%) wszelkich zasobów planety. Jeśli świat będzie kontynuował "rozwój" według takich doktryn to zachwilę zginiemy we własnych odchodach. W tymże USA istnieją elity zwane przez koncepcję KOB https://www.youtube.com/watch?v=inI5WrcGt6o "elitą globalną" i zdającą sobie sprawę, że świat tak dłużej funkcjonować nie jest w stanie, że stanęliśmy na krawędzi ekologicznej i polityczno- ekonomicznej katastrofy. Ta elita pod przewodnictwem Trumpa będzie przebudowywać USA, znów uruchomią fabryki, wróci konserwatywny ład.
      Niebawem się dowiemy kto tak naprawdę wystrzelił tę rakietę (na ile Trump w ogóle miał na to wpływ bo, że USA to wiadomo). W każdym razie Ameryka ma kupę swoich problemów- jej głównym zadaniem (zadaniem Trumpa) jest zlikwidowanie baz wojskowych w taki sposób aby "wyjść z twarzą" przed swoim społeczeństwem. Być może jest to preludium (pretekst) do wycofania się z Iranu. Do Iranu przenosi się drugie skrzydło światowego rządu czyli ta elita, która obecnie zamieszkuje Szwajcarię, oczyszczany jest teren. Najważniejsze w POLITYCE GLOBALNEJ (to zupełnie co innego niż geopolityka) jest widzenie PROCESÓW a nie nieruchomych "obrazków". Jeśli obserwuje się ciągłość procesów nadto zna się graczy, o których istnieniu geopolityka zupełnie nic nie wspomina to wszystko staje się jasne- puzzle same wskakują na miejsca.
      Judeopolonia - tak, oni to mieli w planie (połączona z ziemiami Ukrainy) ale to im nie wyjdzie. Istnieje takie coś jak "prawo czasu" - zmieniają się właśnie światowe reguły gry i ich rola (światowej elity bankierskiej czyli światowego rządu) dobiega końca. Oni też są śmiertelni - niedawno 15 letnia córka Rockefellera zabiła się na quadzie na ścieżce koło własnego domu.

    •  

      pokaż komentarz

      powiedz tam w biurze rosyjskich trolli, że jak wymyślacie sobie nicki to takie żeby nie brzmiały jak rosyjskich szpiegów bo trochę was to wysypuje.

      @agent-cooper: odniesiesz się do meritum czy będziesz snuł przypuszczenia? Gdybyś nie był śmierdzącym leniem i kliknął w google to dowiedziałbyś się, że Aleksiej Trehlebov jest obecnie oskarżony przez władze rosyjskie o ekstremizm https://www.youtube.com/watch?v=RgaI9JaWVQ0

      źródło: youtube.com

    • więcej komentarzy(3)