•  

    pokaż komentarz

    Całkowicie normalne zjawisko.

    •  

      pokaż komentarz

      @noffi: Przecież skoro w tych firmach najwięcej płacą to logiczne że pracują w nich najbogatsi

    •  

      pokaż komentarz

      @noffi w Polsce nepotyzm jest też czymś powszechnym szkoda że dotyczy państwowych firm...( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Całkowicie normalne zjawisko.

      @noffi: Jasne, Diatłow też tak mówił ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @noffi

      źródło: 79393264_2503444363312367_498885220506796032_n.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @noffi: tak, normalne, ale niekoniecznie korzystne dla społeczeństwa. Dziedziczenie to jest jedyna sytuacja w której dopuszczam wysokie podatki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mescuda: Komuniści chcą wprowadzenia 100% podatku od spadków. Na wykopie powinni szukać wyborców.

    •  

      pokaż komentarz

      @xp17: mnie nie znajdą. Tak jak napisałem to jedyna sytuacja i też nie jestem za 100%.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mescuda no trochę w tym racji, ale z drugiej strony jak to się mówi -,, trumny nie mają kieszeni " więc wszystko co robimy to robimy dla naszych dzieci... Chyba lepiej, że kasa zostaje w rodzinie/kraju niż ma być transferowana za granicę jak to dzieje się w korpo

    •  

      pokaż komentarz

      @Dupa01: A jakie uzasadnienie? Przecież te pieniądze były już opodatkowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dupa01: Ale przecież to nawet nie chodzi o dziedziczenie majątku. Wystarczy że firma zatrudni "zielonego" synka prezesa, ten - jeśli nie jest skończonym debilem - na luziku przez te parę lat wkroczy na błyskawiczną ścieżkę awansu i zbierze know-how oraz zaliczy takie wpisy do cv o jakich zwyczajni śmiertelnicy mogą pomarzyć. Potem, wciąż z roztoczoną siatką kontaktów swojego tatusia może już spokojnie wyjść w świat gdzie największe firmy się będą o niego zabijać
      Możesz takiemu zabrać 100% spadku, on już wygrał - i jeszcze na dodatek będzie dumnie się chwalił jak to wszystko osiągnął tylko i wyłącznie swoją własną ciężką pracą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @dwaemu: Zdradzę ci sekret - tą samą pokrętną metodą opodatkowywania spadku po krewnych w imię mniej uprzywilejowanego ogółu dochodzimy do prowizorycznej granicy państwa - w imię czego niby masz miec lepiej niż jakiś chłopak w Donbasie? Bo twoi lub bardziej cudzy przodkowie wypracowali jakieś bogactwo? Tobie się to przecież nie należy, nie zasłużyłeś - powienieneś na równi z jakimś dzieciakami grzebać w gangesie w poszukiwaniu jakichś kawałków miedzi co by miec na przeżycie, a majątek twoich rodziców powinien być opodatkowany i trafić do umierających z głodu w Sudanie. O nie, chyba zaraz się wyrzekniesz własnych lewicowych ideałów!

    •  

      pokaż komentarz

      Całkowicie normalne zjawisko.

      @noffi: W senie oligarchia?

    •  

      pokaż komentarz

      @dwaemu: A żebyś wiedział ( ͡° ʖ̯ ͡°) Na własne oczy widziałem jak synek prezesa i dwóch jego kolegów w ciągu 2 lat obskakują wszystkie możliwe najwyższe stanowiska z byciem dyrektorem fabryki w innym kraju włącznie ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Mescuda: nie prawdy, Kulczyk junior zaczynal od roznoszenia ulotek, zobacz jak daleko zaszedl

    •  

      pokaż komentarz

      @Icon_of_sin: To akurat nie musi być wina nepotyzmu, po prostu jeśli np. twój ojciec jest lekarzem to tobie będzie łatwiej też zostać lekarzem mimo nawet mniejszych twoich predyspozycji. Bo będziesz miał darmową pomoc (trudno o kogoś kto by się tobą przejmował), tak samo osoby bogatsze dostają od rodziny wystarczające wykształcenie (nie tylko szkolne) aby być dalej bogatymi. Biedna osoba nie ma żadnego doświadczenia i kompetencji w prowadzeniu firmy (często trzeba jedną firmę utopić, aby kolejna wypaliła). Aby to robić efektywnie, i zapewniać ciągłą rozwój trzeba mieć sporo umiejętności. Nic samo się nie robi, zawsze aby utrzymać się na wodzie musisz pociągać za sznurki, bo ludzie to ***. I jak jesteś bogatszy to każdy chcę trochę z tego zabrać.

    •  

      pokaż komentarz

      @dwaemu: Masz rację. Na odziedziczonym stanowisku prezesa to nie człowiek i jego niezwykłe umiejętności, ale samo stanowisko generuje taki zysk. Stanowisko wraz z całą strukturą pracowników pod nim.
      Czy sam człowiek i jego umiejętności są warte tak absurdalnie wysokiej pensji? Prawdopodobnie nie, ale trudno coś z tym zrobić bez sięgania po głęboki socjalizm.

    •  

      pokaż komentarz

      ale trudno coś z tym zrobić bez sięgania po głęboki socjalizm.

      @lewoprawo: Amerykanie, w czasach jak jeszcze nie pchali się w socjalizm, mieli takie powiedzenie:
      "pierwsze pokolenie hoduje krowę, drugie pokolenie doi krowę a trzecie ją zarzyna"

      Jeśli rynek był by (utopia) w pełni wolny, taki na którym nie ma "za dużych by upaść", to szybko następowała by weryfikacja w której firmie pracują synkowie a w której ludzie nadający się na stanowiska.
      I szybko okazało by się że firm nie stać na zatrudnianie miernot z dobrym nazwiskiem (albo bardzo niewielu). Sięgnięcie po głęboki socjalizm sprawi tylko że nie pozycje w firmach a w urzędach będą dziedziczne. Zresztą już tak jest (nadleśnictwa)

  •  

    pokaż komentarz

    równe szanse - wiadomo. do tego cały mechanizm "obrotowych drzwi" czyli wymiany ludzi biznesu z polityką (i tak w kółko) i okazuje się że niby mamy demokrację, ale coś ona dziwnie zaczyna przypominać rządy arystokracji. warto zobaczyć jakie rodziny na świecie (np w USA) ciągle są przy władzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: rozumiem że wolałbyś coś w stylu komunizmu?
      Oczywistym faktem jest to, że niektórzy mają lepiej. Jednak osoby z nizin społecznych w Europie (nie wiem jak jest w Kanadzie) mają dostęp do coraz większych możliwości. Mogą się uczyć, bo edukacja jest płacona z podatków. Mają zapewnioną jakąkolwiek opiekę medyczną. Oprócz tego UE daje dotacje na start.
      Jeśli ktoś chce, może i potrafi to może otwierać swój własny biznes i ciągnąć z tego profity.

    •  

      pokaż komentarz

      @JakovKarnic: a jak rozumiem Tobie pasuje NEPOTYZM?

      zauważmy że pomiędzy KOMUNIZMEM (choć nie wiem skąd go wytrzasnąłeś) a NEPOTYZMEM jest spora przestrzeń.

      badania socjologiczne mówią od lat, że mit o byciu "kowalem własnego losu" to właśnie mit. jasne, ze są wyjątki jakie go potwierdzają, ale to nie jest zasada. w życiu nasz sukces bardziej polega na szczęściu, znajomościach i czynnikach poza naszą kontrolą niż na tym że świadomie podejmujemy dobre decyzje.

      deal with it.

    •  

      pokaż komentarz

      @JakovKarnic:

      rozumiem że wolałbyś coś w stylu komunizmu?

      Mogą się uczyć, bo edukacja jest płacona z podatków.

      Mają zapewnioną jakąkolwiek opiek

      Oprócz tego UE daje dotacje na start.

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: No dobra, a teraz konkrety. Jak temu zapobiegać? Zakaz zatrudniania spokrewnionych ze sobą osob w firmie? Czy moze jesli ojciec jest prawnikiem, to dziecko juz nie moze byc prawnikiem, bo dzieki ojcu moze miec ulatwione wejscie na rynek?

    •  

      pokaż komentarz

      a jak rozumiem Tobie pasuje NEPOTYZM

      @secret_passenger: Nepotyzm? Prywatna firma to jako szef zarządu zatrudniasz kogo chcesz.

      W państwowych spółkach trzeba z tym walczyć, chyba, że ten ktoś z rodziny rzeczywiście posiada kwalifikacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: Co jest dziwnego w tym, że dzieci idą drogą rodziców? Od zawsze większość ludzi robiła to co rodzice i to dzisiejsze czasy gdzie dzieci odchodzą od kariery rodziców idąc swoją drogą są abberacją w historii. Póki nikt w to nie miesza pieniędzy publicznych to nic mi do tego. Mając przykładowo kancelarię też wolałbym syna zatrudnić do którego miałbym zaufanie niż randoma z ulicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kezioezio: @panTralalinski:

      to zależy od firmy. jeśli to jest firma prawdziwie rodzinna - wolność Tomku w swoim domku. ale co jeśli to jest firma akcyjna, a przyjmuje się kogoś po znajomości? czy to jej wypełnia znamion czynu zabronionego (działanie na szkodę akcjonariuszy?)

      a co jeśli to jest firma państwowa? a co jeśli to wymiana "Twój syn tutaj, a w zamian moja córka tam"?

      wszystko zależy od konkretnych sytuacji.

      @Herubin: robienie tego co rodzice może wyglądać różnie. mamy w Polsce problem z "układami" wśród prawników (dziedziczność zawodu) jak i lekarzy. czy to jest dobre zjawisko? wątpię. znajomości rodziców wydatnie ułatwiają karierę. i czasami to jest ułatwienie nie fair

      @kezioezio: @panTralalinski: @Herubin: podam wam wszystkim jeden przykład. Bill Gates i kontrakt na system dla komputerów IBM. w powszechnym mniemaniu Bill Gates i Paul Allen byli po prostu super zdolni. tego im nie odbieram. ale fakt jest taki, że mama Billa znala sporo ważnych ludzi, w tym ludzi z IBM na wysokich stanowiskach. kilka lat temu okazało się że to ona załatwiła Billowi kontrakt z IBM.

      czy to dobrze?
      czy akcjonariusze IBM o tym wiedzieli?
      czy ówczesny system oferowany przez Microsoft był na pewno najlepszą opcją?

      te pytania zostawiam Wam już do samodzielnej analizy.

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: ale jesli to firma rodzinna to oczywiste ze zatrudnia sie rodzine na waznych stanowiskach. A dzieci na takich, by w przyszlosci objely stery tej firmy badz jej spolek-corek.

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: Z tym zjawiskiem, które opisujesz raczej niewiele da się zrobić. Myślę, że większym problemem jest dziedziczenie pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: w przypadku firmy rodzinnej - zgoda. ale często nie są to firmy rodzinne i to jest problem. do tego dochodzi problem "obrotowych drzwi" mierzy polityka a biznesem i to już jest problem²

      @kodijak: wow, literówka.

      btw xD nie XD

      @DaeronTargaryen: wiem że niewiele się da zrobić, ale sama świadomość tego problemu jest ważna.

      dziedziczenie majątków to kolejna sprawa - a raczej to że majątek i dochód pasywny są opodatkowane znajduje mniej niż dochodu z pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: @JakovKarnic: @secret_passenger:

      Nie ma co rozglądać się po elitach świata. Spójrzcie na swoje otoczenie.

      Z obserwacji mojego otoczenia mogę Wam powiedzieć tak:

      Dzieciak z bardzo bogatej rodziny ma takie same szanse stać się biednym jak dzieciak z biednej rodziny stać się bardzo bogatym.

      Z tym że dzieciak z biednej rodziny zawsze może upaść jeszcze niżej.

      Dodatkowo mogę powiedzieć że wśród moich „biednych” znajomych jedyni którzy dorobili się dużej kasy to osoby, które weszły w nowe branże (internet, komputery, kryptowaluty) lub robiły przestępcze biznesy i łączyły je z legalnymi.

      Wśród moich bogatych znajomych nawet gość który był mocno uzależniony od kokainy i alkoholu, był na kilku odwykach i ledwo skończył studia wyszedł ostatecznie na ludzi i teraz z sukcesami realizuje się na bardzo wysokim stanowisku w dosyć dużej firmie swojego ojca.

      Jeżeli ktoś nie wygra w totka lub nie trafi w biznes który będzie niczym totolotek (mały wkład czasowy i finansowy a duże zyski) to nie ma co liczyć że stanie się nagle bardzo bogatym, a nawet jeżeli to zdrowiem swoim i zdrowiem psychicznym swoich dzieci które będą wychowywały się same.

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: Dziwne, że syn prawników ma łatwiejszy start w zawodzie prawnika. Chcesz zakazać np. prawnikom zatrudniania krewnych w kancelarii? To zostaną zatrudnieni w kancelarii kolegi. To może zakaz bycia prawnikiem jeżeli ktoś z rodziny nim jest?

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek_Licyniusz_Krassus: nie wiem jak ci to wytłumaczyć, a trochę nie chce mi się pisać elaboratu, więc w skrócie:

      - zawód prawnika jest regulowany, samo zdanie egzaminów to jedno, ale musisz gdzieś zrobić aplikację.
      - syn/córka prawnika ma łatwiej bo rodzice mają znajomości
      - to powoduje że tworzą się swoiste klany, nie ma to nic wspólnego z wybieraniem najlepszych

      rozumiesz już problem?

      @PierDacze: to podsumowanie na koniec jest trafne - swoją pracą można się wybić tylko w nowych technologiach. gdzieś gdzie nie ma jeszcze tego całego kumoterstwa.

      jedna z patologii jest show biznes - dziś na rynku wchodzi nowe pokolenie - dzieci "gwiazd" (Polskę mam na myśli). jak wiele z nich naprawdę ma jakiekolwiek predyspozycje poza byciem dzieckiem sławnych rodziców?

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: Moi koledzy robią aplikacje w kancelariach, mają patronów a nikt z nich nie ma w rodzinie prawnika. Często pochodzą ze wsi. Więc gdzie te klany?

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek_Licyniusz_Krassus: czekaj... czyli jeśli ty ani koledzy tego nie doświadczacie to problemu nie ma?

      to stary... ogłaszam że problemu w służbie zdrowia NIE MA - ja korzystam i jest wszystko super. jednak PiS to ma rację - totalna opozycja to banda szurów.

      a tak na poważnie: arguemntum ad exemplum serio?

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: Bo mam z tej branży sporo znajomych i żaden z nich się skarży, że nie ma gdzie robić aplikacji. Ci najlepsi jeszcze mogą przebierać w ofertach gdzie chcą ją robić. I to nie przypadek jednej czy dwóch osób, a sporej grupy. Chyba, że mam takie szczęście i wszyscy to geniusze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek_Licyniusz_Krassus: imo to jest zawsze bańka i dopóki nie masz statystki to możesz trafić na anomalię, która traktujesz jak normalność.

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: Nie tylko nowe branże, ale też branże które w ciągu lat nagle się rozwijają kilkukrotnie w stosunku do pozycji wejściowej.

      Np tak było w branży prawnej. Popyt na usługi rósł tak mocno, że w miarę uzdolniony świeżo upieczony radca prawny lub adwokat otwierał kancelarię i zdobywał klientów które stare kliki spławiały lub źle obsługiwały etatowymi pracownikami.

      Koszt wejścia w kancelarie prawna jest niski.

      Było tak tez w „budowlance” tyle że tam koszt wejścia jest wysoki (kasa na obrót, kasa na sprzęt) wiec jak ktoś trafił na „układ” to puszczali go z torbami.

      Przykłady można mnożyć.

      Sytuacja jednak jest trudna bo jak wchodzić w branżę która się dopiero rozwija lub ma potencjał?
      Ludzie mają swoje potrzeby i zamiast gonić za pasją i ją mozolnie przekuwać w kasę to idą pracować na etat i starają się tak zarobić w miarę dobre pieniądze.

      Tu jest znowu przewaga ludzi z bogatych domów bo ich stać na to żeby z pasji prowadzić mało dochodowy biznes. Mają za co żyć bo w razie czego kasę dorzucą rodzice, kupią mieszkanie itd itd itd

  •  

    pokaż komentarz

    Dziedziczenie kariery? Co to za brednie. My mieszkaliśmy na dnie jeziora, wstawaliśmy rano za piętnaście druga...

  •  

    pokaż komentarz

    A pozostałe 30% kupiło kilka mieszkań i żyło z dochodu pasywnego zamiast narzekać jak polacy w internecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    U nas tak samo. Co któryś gowniarz albo gowniara dyrektorem, to właśnie w firmie mamusi, tatusia lub teścia. Śmieszne to xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Funky__Koval: Załóż przedsiębiorstwo, prowadź przez pół życia, odnieś sukces, spłódź potomstwo i zobaczymy czy nie będziesz chciał aby to Twoi potomkowie przejęli Twoją wypracowaną firmę tylko obcy ludzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pantone285: chcieć to bym pewnie chciał bo nie ma w tym nic nienormalnego, ze chce się, aby dzieci poszły w nasze ślady - tu jest zgoda.

      nie dopowiedziałem jednej rzeczy natomiast - w większości te dzieciaki to debile i nieroby które nijak się nie nadają na "dyrektorów" bo same do tego cieżką praca nie doszły, wiec jak to się kolokwialnie mówi "wyżej srają niż dupę mają"

      jednym słowem - mamusia i tatuś robią szefami na siłę - a to się kończyć może zle :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Funky__Koval: zazdrościsz, żalisz się czy jedno i drugie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Funky__Koval: Z moich prywatnych spostrzeżeń, doświadczeń to zauważyłem że tak nazwana przez Ciebie "większość bogatych dzieciaków" dzięki pracy swoich rodziców po pierwsze od małego dostają przykład jak być przedsiębiorczym, zaradnym itd. Po drugie dostają od tych rodziców dobrą edukację + doświadczenia rodziców, po czwartek tacy rodzice nie raz są dużo bardziej surowi niż "regularni" rodzice. A że ktoś w młodości robi głupoty...Kto nie robi?! Po 3 nie musisz zaczynać od zamiatacza żeby być w firmie dyrektorem. A jak tak serio myślisz to wierzysz w jakieś mrzonki i ewidentnie jak to napisał kolega wyżej żalisz się i zazdrościsz. Pozdro!

    •  

      pokaż komentarz

      w większości te dzieciaki to debile i nieroby które nijak się nie nadają na "dyrektorów"

      @Funky__Koval: tak procentowo to jak to mniej więcej będzie 70/30? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Funky__Koval: @pantone285: W nepotyzmie nie ma niczego złego jeśli dotyczy prywatnych przedsiębiorstw. Sam bym wolał zatrudnić kogoś kogo znam i lubię i normika z ulicy

    •  

      pokaż komentarz

      @Funky__Koval: Jeśli są debilami to położą firmy. Jeśli jednak będą je umieli poprowadzić to debilem będziesz wyłącznie ty oceniając tak ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @silentpl z tego samego miejsca skąd wiedzę czerpie wiekszosc znawcow z internetu.

      Otóż z własnego doświadczenia xd ;)

      (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @pantone285 o, dzięki za retoryczną wypowiedź!

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: @silentpl: Chyba nie pracowałeś z takimi osobami. Zamiast pracować np. grają w gierki i owszem siedzą w firmie ale jakby za karę. I jakby soś nie wyszło mają immunitet.

    •  

      pokaż komentarz

      Załóż przedsiębiorstwo, prowadź przez pół życia, odnieś sukces, spłódź potomstwo i zobaczymy czy nie będziesz chciał aby to Twoi potomkowie przejęli Twoją wypracowaną firmę tylko obcy ludzie.

      @pantone285: Problem z czytaniem? Pracowali w tych samych firmach co ojcowie a nie w firmach należących do ojców. Byłe kiedyś na stażu w firmie, o której nie zdawałem sobie wcześniej sprawy, że coś takiego może istnieć. Przedsiębiorstwo 700-800 mln przychodu, zysk kilkadziesiąt mln, na pierwszy rzut oka cacy, ale potem szok - brak ludzi mających pojęcie o czymkolwiek, od góry aż po sam dół. Żadnych rozwiązań systemowych, codzienne odkrywanie prochu i łatanie łat łatami. Brak podziału kompetencji i odpowiedzialności aby ktoś wyżej mógł wyjść czysto itd. itd. Powód? Dziedziczenie etatów. I nie mam nic przeciwko, tylko niech to będą kompetentne "dzieci", bo takiego pokazu braku kompetencji to się nie spodziewałem. Poprzednia pracodawca przy tym samym poziomie przychodów miał 2x większy zysk.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikdzikdzik: Statystycznie większość przejęć firm rodzinnych kończy się klęską. Trudno, ci co są leniami i idiotami i tak pobankrutują a nie będą całe życie jechać na statusie syna. Ci co się jednak przyłożą, to firmę będą dobrze prowadzili i ciężko do takiej osoby mieć jakiekolwiek uwagi. Generalizowanie, że wszyscy synowie szefów to idioci jest właśnie idiotyczne. Sam mam przyjaciela, którego ojciec na początek rzucił na doły firmy, gdzie poznał jak wygląda praca w firmie, a gdy ojciec przez chorobę musiał się wycofać to przejął stery i wyniki firmy jeszcze w górę własną pracą pociągnął.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: > brak ludzi mających pojęcie o czymkolwiek, od góry aż po sam dół...

      Przedsiębiorstwo 700-800 mln przychodu - :D Może tylko tobie się wydaje że wszyscy "od góry do dołu nie mają pojęcia co robią" ;)

      A co do mojego czytania to proponuję Tobie przeczytać najpierw pod jakim komentarzem dyskutujemy...

    •  

      pokaż komentarz

      Może tylko tobie się wydaje że wszyscy "od góry do dołu nie mają pojęcia co robią

      @pantone285: Oj nie nie.Taka branża, że prezesem może być wujek Zenek a dyrektorem handlu - ciocia Klocia. Kierownik udaje że zna angielski żeby nie wyszło że nie zna ani słowa, dyrektor handlu nie zna procesu produkcyjnego produktów które sprzedaje (wydzwania pytając o parametry czegoś co jeszcze nie powstało), a księgowa biega po magazynach szukając zaginionych produktów bo nie zna pojęcia produkcji w toku (surowce weszły ale nie wyszedł jeszcze gotowy produkt, elementarz rachunku kosztów). Absolutnie każdy może być tam na każdym stanowisku, oczywiście jeżeli przyprowadzi go ojciec czy matka za rękę. Istne eldorado (dla swoich). Dla obcych czy kompetentnych - piekło.

    •  

      pokaż komentarz

      A co do mojego czytania to proponuję Tobie przeczytać najpierw pod jakim komentarzem dyskutujemy...

      @pantone285: Wiem pod jakim komentarzem dyskutujemy, jednak skoro jest to komentarz do znaleziska, to autor miał na myśli istotę znaleziska, czy pracę w tych samych przedsiębiorstwach, co ojcowie, a nie jedynie tych, których właścicielami są ojcowie. Druga sprawa że przedsiębiorstwa nie przejmuje się poprzez obsadę stanowisk, ale przez przejęcie lub objęcie udziałów.

    •  

      pokaż komentarz

      Co któryś gowniarz albo gowniara dyrektorem, to właśnie w firmie mamusi, tatusia lub teścia. Śmieszne to

      @Funky__Koval: Ale co jest w tym śmiesznego?
      Że jego rodzice mają łeb na karku i się ryzykują i się nie op$%$!!?ają jak rodzice niektórych wykopków co mają bul tyłka?

    •  

      pokaż komentarz

      @Funky__Koval: Często lepszym pracownikiem jest ktoś z rodziny jeśli jest to normalna rodzina, ponieważ znasz doskonale ich kompetencje oraz taka osoba nie ucieknie. I jak jest to normalna rodzina to nie ma strachu ci nic powiedzieć ani nie oszukuje. Często lepszym pracownikiem jest ktoś szczery niż nawet lepszy pracownik ale ukrywający i kręcący.