•  

    pokaż komentarz

    Dlatego podczas jakiegokolwiek podejrzenia o zawał czy udar należy dzwonić po karetke a nie samemu jechać, bo was nie przyjmą a na wezwanie muszą odpowiedzieć.

  •  

    pokaż komentarz

    Podobna sytuacja w mojej mieścinie. Do szpitala pojechała kobieta źle się czująca zoderwana od rzeczywistości. Lekarz powiedział, że na pewno po dragach i nie chciał przyjąć.
    Kilka godzin później dostała udaru i aktualnie, po długiej rehabilitacji, jest przykuta do łóżka i wymaga ciągłej opieki. Matka 3ki dzieci

  •  

    pokaż komentarz

    Moja urodziła teraz wcześniaka (32tydzien) lekarz prowadzący nie zauważył skoku białka w moczu co skutkować mogło odklejeniem się łożyska i uduszeniem dzieciaka. Gdyby nie moja z własnej inicjatywy robiąc badanie moczu to sk%@%iel by nic nie zlecił. Powiedział, że ma jeść mniej bo od tego tyje. Okazało się, że puchła zwyczajnie od tego białka w moczu. Woda się zbierała w organizmie. Pojechaliśmy do jednego z lepszych szpitali jak nie najlepszego w Polsce jeśli chodzi o wcześniaków. Urodziła mała, 1409gram szczęścia. I szczerze powiem Wam, że nie chce tego lekarza prowadzącego spotkać bo nie wiem co by było. W szpitalu powiedzieli, że lekarz powinien zobaczyć to wszystko na USG, badaniach itd.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakim matołem trzeba być, żeby pracować w służbie zdrowia i nie rozpoznać udaru/wylewu( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz0 niestety zostały tu tylko takie przygłupy, reszta już dawno wyjechała z chlewu.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz0: Udaru mozdzku u 20-latki? Poziom matolstwa wcale nie musi być aż tak wysoki, bo to przypadek nad którym trzeba by się pochylić. Wystarczy patologiczna liczba pacjentów, utrudniony dostęp do diagnostyki połączony z mobbingiem, wk!@# z racji czterdziestej godziny w robocie i tragedia gotowa - nawet jak się na codzień pracuje całkiem dobrze. Dlatego nie pracuje w Polsce. Nie mam zamiaru doprowadzić do tragedii takiej jak ta wyżej z racji tragicznych warunków pracy. :)

      Jednak na badaniu TK nie ma godziny.
      On mówi, że mają związane ręce, bo ona jest w ciąży. Klikali coś w komputerze, że nie mają wyników potwierdzających ciążę.


      To są patologie systemowe, wina lekarza jest taka, że podjął pracę w tym szpitalu. W normalnym szpitalu lekarz miałby dostęp do konsultacji neurologicznej, badania MRI którego nie bałby się zlecić nawet u ciężarnej, na miejscu miałby całodobowo radiologa który opisałby badanie w 15 minut, pacjentka pojechałaby na radiologie interwencyjną w ciągu godziny i o 6 rano byłaby znowu zdrowa - i taki przykład miałem w swojej karierze zawodowej, niestety nie w Polsce. W Polsce może liczyć na to, że efekty rehabilitacji będą zadowalające. Ale po co komu normalna ochrona zdrowia, bynajmniej na bombelki dali.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strahl:

      Udaru mozdzku u 20-latki? Poziom matolstwa wcale nie musi być aż tak wysoki, bo to przypadek nad którym trzeba by się pochylić.
      Pacjentka przyjeżdża w środku nocy na SOR z afazją, niewładną stopą, bólem głowy i wymiotując, nad czym się tu pochylać...? Rozumiem, że solidarność zawodowa rządzi się swoimi prawami, ale cytując Mistrza Stanisławskiego:

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Strahl: Powiem Ci, że częściowo się z Tobą zgadzam, ale kolejną patologią w Polsce jest lekarska kasta, bo inaczej to cięzko nazwać. Ilość błędów lekarskich, za które realnie ktoś ponosi winę jest znikoma.
      Z pierwszej ręki znam historię gdzie 2 lekarzy podczas planowego zabiegu przepukliny, zauważyło stan zapalny wyrostka. Zapytali pacjentki (przytomna) czy zadza się na usunięcie "przy okazji". Wiesz co usunęli? Jajowód. Wina tak oczywista, że przepuklina była po przeciwnej stronie niż wyrostek, ale oczywiście ręka rękę myje i obydwaj bez żadnych konsekwencji... Takich przypadków jest na pęczki niestety i to nie jest wina polityków w tym przypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      Pacjentka przyjeżdża w środku nocy na SOR z afazją, niewładną stopą, bólem głowy i wymiotując, nad czym się tu pochylać...?

      @Dutch: Nad artykułem, żeby glupot nie pisać.

      Rozumiem, że solidarność zawodowa rządzi się swoimi prawami

      Ja nie twierdzę, że lekarz nie mógł być po prostu chujem i bucem - twierdzę, że będąc chujem i niedouczonym bucem, w polskim systemie prawdopodobieństwo zaszkodzenia pacjentowi ma wielokrotnie wyższe niż w systemie w którym swoje niedouczenie może skompensować. Ten niebucowaty i douczony zresztą w wielu przypadkach też nie ma możliwości pracować tak, jakby chciał. Zawiercie - 50 tysięcy mieszkańców, brak pracowni rezonansu magnetycznego w szpitalu. Z czym do cywilizowanego świata? Nikt nie ma pretensji do lekarzy jeżdżących do Afryki, że nie operują wyrostków korzystając z DaVinci - tak w Polsce też wypada obniżyć standardy do tych odpowiadających możliwościom systemowym, czyli nieco bardziej afrykańskim. W cenie kebaba nie dostaniesz jakości jak w Sheratonie.

      Od 01.07.2019 Szpital Powiatowy w Zawierciu rozpoczął wykonywanie badań TK finansowanych przez NFZ.

      Przecież oni dopiero co tomograf komputerowy dostali, dobrze, że nie trafiła tam przed lipcem, bo by o szóstej zaczeli szukać placówki z TK a wyniki by dostała popołudniu. xD

      Oczywiście sprawę się rozwiąże po polsku - cała wina spadnie na zakontraktowanego lekarza(bo szukanie realnych winnych mogłoby się okazać nieprzyjemne w skutkach), w szpitalu nic się absolutnie nie zmieni, albo zmieni się na miesiąc, a potem odliczanie do kolejnej tragedii z cyklu "12 ostatnich godzin życia na polskim SORze". Bo poprawienie procedur, dokształcenie personelu, wprowadzenie minimalnych standardów kosztowaloby pieniądze i chęci, a w Polszy wszystko musi się odbywać według zasad "dobrze, szybko i tanio" oraz "jakoś to będzie". Do momentu w którym znowu wydarzy się tragedia, i będzie można pokazać konkretnego konowała palcem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: Natomiast fascynuje mnie to zdanie:

      po 13. przewieźli do szpitala w Katowicach. (http://www.tvn24.pl)
      Na oddziale intensywnej terapii lekarka powiedziała, ze na jakikolwiek zabieg udrożnienia zatoru jest za późno, że teraz tylko lekami będą próbowali ją z tego wyciągnąć.


      W 2018 wyszedł taki fajny paper

      "This will be perhaps a once in a lifetime situation where a study gets published [and] within 2 hours is incorporated into new guidelines," DEFUSE 3 presenter Gregory Albers, MD, of Stanford University in Stanford, California, said at a press conference. He noted that this was made possible by provision of an embargoed copy of the trial to the guideline-writing group.

      The guideline, released here at the International Stroke Conference (ISC) and online in Stroke, moved from a 6-hour time frame for stent retriever use to up to 24 hours after patients with acute ischemic stroke were last known to be well.

      Tyyyylko znowu:

      That also necessitated a shift to the guidelines recommending more sophisticated imaging, specifically diffusion weighted MRI or MRI perfusion to aid in patient selection for mechanical thrombectomy.

      Nie dla psa kiełbasa. Pacjentka miała po prostu pecha być pacjentką w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      Od 01.07.2019 Szpital Powiatowy w Zawierciu rozpoczął wykonywanie badań TK finansowanych przez NFZ.

      Przecież oni dopiero co tomograf komputerowy dostali, dobrze, że nie trafiła tam przed lipcem, bo by o szóstej zaczeli szukać placówki z TK a wyniki by dostała popołudniu. xD

      @Strahl: ręki sobie za to uciąć nie pozwolę ale na 99% w szpitalu był tomograf 10 lat temu a na pewno wykonywali badania, zresztą tam był i jest podział udarowy

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: Ja jestem w stanie we wszystkie możliwe absurdy uwierzyć, po tym jak widziałem pacjenta wożonego z powiatu 60km transportem na usg jamy brzusznej. ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Reportaż i artykuł z marca. Stan tej kobiety chyba poprawił się. Było w Faktach jak dobrze pamiętam.