•  

    pokaż komentarz

    Wydaje się, że wynik tego badania potwierdza słuszność mitochondrialnej teorii starzenia.

  •  

    pokaż komentarz

    Startujemy jako jedna komórka - biochemiczny automat napędzany programem zapisanym w DNA.

    Ten program zawiera polecenia powodujące że od jednej komórki rośniemy do 50 albo i 150kg.
    I ten program zawiera polecenia powodujące że prawie każda komórka naszego ciała jest wielokrotnie na przestrzeni życia wymieniana.
    I ten program po prostu "przestaje o nas dbać" po przekroczeniu pewnego wieku

    Nic nie stoi na przeszkodzie aby program działał inaczej. Nie ma zewnętrznej fizycznej przeszkody aby komórki odnawiały się wiecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:
      Jest jedna przeszkoda - CEL tego programu. Starzenie się i mutacje (inaczej - raki) nie są zwyczajnym błędem, tylko spełniają powiązane ze sobą role. Bez mechanizmu raz - umożliwiającego mutacje, dwa - samozniszczenia - życie tak złożone jak zwierzęce nigdy nie mogłoby powstać.

      Krótko - dlatego ludzie czy zwierzęta mają o tyle większe możliwości od dajmy na to bakterii czy innych pierwotniaków - bo działa ewolucja. A ewolucja polega na wymianie pokoleń.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: Ale to o czym mowisz to tylko samooptymalizacja programu w ramach założeń. Jeśli wyjdziemy poza te założenia - możemy napisać niepsujące się dna.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:
      Teoretycznie wykonalne. Praktycznie jest sporo trudnych problemów do rozwiązania. Ale wiesz co? Nie mamy żadnego wyjścia. Dopóki ludzie nie stworzyli działającej w miarę porządnie cywilizacji, to ewoluowali. Ludzie, którzy byli słabsi fizycznie czy umysłowo po prostu oporniej się rozmnażali, umierali szybciej. Więc z pokolenia na pokolenie ludzie stawali się coraz silniejsi, inteligentniejsi itd. No zobacz - tendencja do jakiejś paskudnej choroby. Taki człowiek kiedyś szybko umierał, zdrowsi żyli dłużej i przekazywali geny dalej. Ktoś był głupi, nie radził sobie z wyzwaniami - umierał szybko. Dziś - system opieki społecznej będzie go sztucznie utrzymywał przy życiu. Mało tego - obecne systemy władzy są nastawione na celowe ogłupianie ludzi. Im głupszy, tym wyżej premiowany. A ci wyżej premiowani łatwiej znajdują też partnerów. Szybciej się rozmnażają. Tu zachodzi de-ewolucja. Jeśli nic z tym nie zrobimy, grozi nam autentycznie scenariusz z "Idiokracji". Już nie mówiąc o degeneracji fizycznej.

      Weźmy owczarki niemieckie. Pamiętam rozmowę z wetem, jak byłem zmuszony uśpić mojego owczarka z powodu paskudnego, nieuleczalnego raka. Wet powiedział, żebym trzymał się z daleka od tej rasy, bo jest genetycznie zdegenerowana. One po prostu stale chorują i przedwcześnie umierają. Do tego bezsensownie cierpią. A to nie był mój pierwszy owczarek, więc słowa weta potwierdzały moje własne doświadczenia i obserwacje.

      Coś trzeba z tym zrobić, jeśli nasz gatunek nie ma zdegenerować. Eugenika raczej nie przejdzie. Myślę, że jest kilka różnych ścieżek wartych zbadania. Jedną z nich jest grzebanie w genach. Inną - cyborgizacja.

      Wyobraź sobie, że dałoby się zwiększać sztucznie inteligencję ludzi. Samo IQ. Wyobraź sobie, że ludzie z tym zwiększonym IQ potrafiliby wymyślić i zrozumieć rzeczy, których zrozumienie dla nas jest nieosiągalne. Oni byliby w stanie zwiększać inteligencję ludzi jeszcze bardziej. A następne pokolenia - jeszcze bardziej. Tu nastąpiłby wykładniczy wzrost. Jaki byłby tego skutek? Niestety, nie mając porównywalnego IQ nie da się tego ogarnąć umysłem. Trzeba pogodzić się z niepoznawalnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Już wiemy, że to jest (a właściwie był) samopiszący się program. Znaleziono już w nim całą masę błędów i miejsc które można było by poprawić. Mitochondrialna teoria starzenia mówi o tym, że wolne rodniki wydzielające się w trakcie pracy mitochondriów uszkadzają mtDNA (DNA mitochondrialne) co powoduje dysfunkcję macierzystego mitochondrium a następnie zatruwanie całej komórki. Wraz ze wzrostem ilości uszkodzonych mitochondriów komórka działa coraz gorzej i wreszcie obumiera. Uważa się, że narastająca dysfunkcja mitochondriów to jeden z głównych mechanizmów powodujących starzenie. Jest to typowy błąd ewolucji, bo nie ma najmniejszego powodu do przechowywania DNA w mitochondriach. Dużo lepszym miejscem do tego jest jądro komórkowe. Problem ten dotyka wszystkich eukariontów, w tym także i nas.

      Już są znane proste sposoby na zmniejszenie stresu oksydacyjnego w mitochondriach poprzez stosowanie diety o zredukowanej ilości kalorii, co przekłada się na wydłużenie życia organizmów (zarówno u C. elegans jak i u ludzi).

      Ciekawy pomysł na rozwiązanie tego problemu ma DeGrey i spółka. Nazywa się to mitoSens i ma polegać na takiej modyfikacji komórki, że całe mtDNA zostanie przeniesione do jądra komórkowego. Ponoć może to przedłużyć ludzkie życie nawet do paru setek lat. Planowane są testy tej metody.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: Nic co ludzkie nie przetrwa próby czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant:

      Ewolucja działa tylko w jedną stronę. Nie ma czegoś takiego jak deewolucja.

      Wszystkie organizmy żywe ewoluują, również bakterie i wirusy, i to o wiele szybciej niż ludzie z tej prostej przyczyny, że jedna generacja np. bakterii to jeden dzień a ludzi średnio załóżmy 25 lat. Z kolei muszki owocowej np. 2 dni. To, że procesy rekombinacji genów są inne u bakterii czy wirusów, a inne niż u organizmów rozmnażających się stricte płciowo to już inna sprawa.

      ''Im głupszy tym wyżej premiowany.'' Według tej logiki warren buffet, bill gates, steve jobs, putin, xi jin ping, prezesi firm, nobliści powinni mieć po 10 IQ.

      Większość ras jest zgenerowana gentycznie ale to słowo oznacza co innego niż w powszechnym znaczniu. Przyczyną tu jest chów wsobny czyli parowanie ze sobą podobnych genetycznie ze sobą osobników w celu osiągnięcia pożądanych cech. Problemem jest tutaj olbrzymie zwiększenie eskspresji genów recesywnych (rzadziej dominujących), które zazwyczaj nie ulegały ekspresji bo były 'maskowane' przez geny dominujące. Oczywiście prosty mechanizm mendlowskiej ekspresji genów nie jest jedynym, ale wystarczy by pojawiały się schorzenia itd.

      Eugenika, to nie tylko naziści - doczytaj.

      IQ stale rośnie ale zauważalnie raczej z uwagi na rozwój cywilizacji niż zmiany na poziomie biologicznym.

      'Trzeba się pogodzić z nierozpoznawalnym' - na szczęście naukowcy od wielu tysięcy lat się nie godzą :) stąd postęp.

    •  

      pokaż komentarz

      @artur_gutner: łazik na księżycu, Voyager i setki satelit się z tobą nie zgadzają. Nie mówiąc o Nokiach 3310.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian:

      nie ma czegoś takiego jak 'błąd ewolucji' a co najwyżej stwierdzona przez nas nieefektywność jakiegoś systemu lub struktury w organizmie żywym. Ewolucja to proces samorzutny i 'budujacy' na tym co było wcześniej.

      Mitochondria to wchłonięte dawno temu przez organizmy eukariotyczne organizmy prokariotyczne. Symbioza pozwoliła obu organizmom na olbrzymi sukces ewolucyjny więc nie ma tu mowy o błędzie.

      Te sposoby zmniejszania stresu oksydacyjnego są znane od dawna. Patrz np. antyoksydanty.

      A propos mitoSens - ciekawe, ale jak widzę przeprowadzili jedynie testy in vitro. Lepiej poczekać na testy in vivo. Chociaż ta metoda i tak mi się wydaje mało prawdopodobna w zastosowaniu.

      A ten drugi link źle opisałeś. On dotyczy stworzenia mysiej linii, która ma ułatwić przeprowadzenie tej metody powyżej. Tak czy siak, długa droga.

    •  

      pokaż komentarz

      Nic nie stoi na przeszkodzie aby program działał inaczej

      @graf_zero: Trudno mówić o czymś takim, że w ogóle "działa".

      A jego dobre działanie w rzeczywistości, w której się znajdujemy, jest niemożliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @klempa: to jest jeden element do poprawienia. plus już znamy, nieco ułomne, bo ograniczone ale jednak, sposoby przedłużania telomerów (aktywność fizyczna, czerwone wino - za to był chyba nawet Nobel )

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant:

      Dopóki ludzie nie stworzyli działającej w miarę porządnie cywilizacji, to ewoluowali

      "Cywilizacja" nie działa porządnie. Jest zbyt wadliwa.

      Ludzie, którzy byli słabsi fizycznie czy umysłowo po prostu oporniej się rozmnażali, umierali szybciej. Więc z pokolenia na pokolenie ludzie stawali się coraz silniejsi, inteligentniejsi itd. No zobacz - tendencja do jakiejś paskudnej choroby. Taki człowiek kiedyś szybko umierał, zdrowsi żyli dłużej i przekazywali geny dalej. Ktoś był głupi, nie radził sobie z wyzwaniami - umierał szybko. Dziś - system opieki społecznej będzie go sztucznie utrzymywał przy życiu. Mało tego - obecne systemy władzy są nastawione na celowe ogłupianie ludzi. Im głupszy, tym wyżej premiowany. A ci wyżej premiowani łatwiej znajdują też partnerów. Szybciej się rozmnażają. Tu zachodzi de-ewolucja. Jeśli nic z tym nie zrobimy, grozi nam autentycznie scenariusz z "Idiokracji"

      Ojej, ale combo. I ta pogarda do "słabszych" ludzi... Typowy proewolucjonista*.

      Ogólnie mnóstwo prostego rozumkowania. Pozwól więc, że zadam ci jedno pytanie:

      czy według ciebie dziecko dwóch "inteligentnych" ludzi nie może być "nieinteligentne"?

      Coś trzeba z tym zrobić, jeśli nasz gatunek nie ma zdegenerować

      Jest zdegenerowany od zawsze. Jedyne co robicie, przedłużając go, to przedłużanie degeneracji, która jest wpisana w jego naturę.

      Jedną z nich jest grzebanie w genach. Inną - cyborgizacja.

      Jeśli już chcecie czegoś takiego, to:
      - grzebiecie na swoich genach (już istniejących)
      - nie tworzycie nowych ludzi, którzy byliby waszymi królikami doświadczalnymi
      - macie czas, żeby cokolwiek osiągnąć w tym zakresie w obrębie tylko istniejących pokoleń

      Wyobraź sobie, że dałoby się zwiększać sztucznie inteligencję ludzi

      Wyobrazić to sobie można wiele rzeczy, ale warto byłoby mieć choć trochę rozsądku i nie bujać w obłokach, zapominając jednocześnie przy tym o wszelkim źle, które zostanie po drodze w ten sposób wyrządzone.

      Trzeba pogodzić się z niepoznawalnym.

      To się pogódź i daj sobie spokój z tymi fantazjami.

      Ale wiesz co? Nie mamy żadnego wyjścia

      Owszem, macie. Jest nim dobrowolne porzucenie wszelkich iluzji i żądz, zaprzestanie rozmnażania i w konsekwencji kontrolowana ekstynkcja gatunku ludzkiego.

      pokaż spoiler * Nie, nie w tym sensie, że przeciwnik kreacjonizmu... Raczej po prostu "miłośnik ewolucji".

  •  

    pokaż komentarz

    400 lat z depresja, bezsennoscia i nerwica, zajebiscie xDDD

  •  

    pokaż komentarz

    Look at me!

    źródło: 1578662871498.jpg

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna