•  

    pokaż komentarz

    Problem w tym, że to jeden wyrok, w setkach tysięcy podważanych opinii.

    •  

      pokaż komentarz

      @leon-san: Tak a propos... Zawsze zazdrościłem USA precedensu. Czy ktoś zorientowany w temacie byłby tak uprzejmy i napisał pokrótce, jakie to rozwiązanie ma ważne mankamenty?

    •  

      pokaż komentarz

      @wszyscy największym mankamentem jest to, że zabrałoby to ogromną część władzy sądom i cwaniakom dookoła.

    •  

      pokaż komentarz

      @wszyscy: na wstepie zaznaczam ze nie jestem zorientowany w temacie wiec moja opinia raczej Cie nie zainteresuje niemniej postanowilem sie wypowiedziec jak ja to widze.

      Rowniez uwazalem (nadal uwazam ale juz mniej optymistycznie do tego podchodze) ze precedens jest OK. No bo w koncu jasno stawia sprawe-raz podana wykladnia obowiazuje w podobnych sytuacjach. Zalozenie naprawde spoko bo jasno definiuje co za co grozi. Ale jest jedno "ale": mianowicie co jesli pierwszy wyrok jest "ustawiony"?
      Sedzia sobie orzekl tak a nie inaczej bo mial ku temu powody zeby tak orzec (nie wnikamy jakie-poprostu orzekl subiektywnie)-i teraz w kazdym podobnym przypadku mamy stosowac jego orzecznictwo?

      Nie ma ludzi nieomylnych (chociaz w robocie mam kolesia ktory po zwroceniu mu uwagi ze robi zle odpowiedzial: "dlaczego zwracasz mi uwage? ja sie nie myle"). Poza tym decyzje moga byc wydane przez pryzmat osiagniecia korzysci-tego tez w 100% nie wyeliminujesz. Wiec z jednej strony prawo precedensu jest ok bo tworzy jasne reguly ale z drugiej moze byc niezlym bagnem

    •  

      pokaż komentarz

      Ale jest jedno "ale": mianowicie co jesli pierwszy wyrok jest "ustawiony"?
      Sedzia sobie orzekl tak a nie inaczej bo mial ku temu powody zeby tak orzec


      @gorzki99: Wtedy powinien za to ponieść konsekwencje a wyrok powinien być ponownie rozpatrzony, proste jak j###nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: I wlasnie dlatego... - tam sedziowie dobrze wiedza ze spoczywa nich odpowiedzialnosc wieksza niz za dany proces - bo nawet za 100 lat moze ktos wyciagnac dana sprawe, przyniesc do sadu i domagac sie podobnego orzeczenia - wiec to musi miec rece i nogi, a nie "bo tak mi sie podoba".

    •  

      pokaż komentarz

      @leon-san: "Eksperci podkreślają, że sprawy wyboru biegłych oraz ich wynagradzania trzeba nareszcie uregulować. Prace nad ustawą o biegłych sądowych trwają już ponad 20 lat".
      Przecież to jest imitacja państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon przecież właśnie w systemie precedesowym to sędzia tworzy prawo. W USA może nawet stwierdzić, że jakaś ustawa jest niezgodna z konstytucją albo prawem naturalnym i nie będzie jej stosował.

    •  

      pokaż komentarz

      @leon-san serki tysięcy? W artykule napisali że takich spraw było 10 w przeciągu 10 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kopite: Daj spokój, są przecież ważniejsze sprawy do załatwienie w tym państwie. Jak zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @marden333: 10 razy ich oskarżono. Ale podważa się ich opinie w procesach, w których zeznają.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak a propos... Zawsze zazdrościłem USA precedensu. Czy ktoś zorientowany w temacie byłby tak uprzejmy i napisał pokrótce, jakie to rozwiązanie ma ważne mankamenty?

      @wszyscy jak jesteś producentem żelezek i zapomnisz dać w instrukcji ostrzeżenia, że ubranie trzeba prasować przed założeniem to możesz mieć problem.
      z drugiej strony masowe pozwy w idiotycznych sprawach sprawiają, że popyt na prawników jest jeszcze większy. W kraju takim jak Polska mamy absurdalne utrudnienia w dostępie do zawodów prawniczych więc bez załatwienia tego problemu zrobiłoby się absurdalnie drogo. Jest jeszcze wiele innych kwestii ale to raczej temat na długą dyskusję. Generalnie to nie sprowadza się do wprowdzenia jednej zasady, ale do przemyślenia całego systemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99 wtedy jest cała ława przysięgłych. Nie ma systemu precedensowego bez ławników

    •  

      pokaż komentarz

      Sedzia sobie orzekl tak a nie inaczej bo mial ku temu powody zeby tak orzec (nie wnikamy jakie-poprostu orzekl subiektywnie)-i teraz w kazdym podobnym przypadku mamy stosowac jego orzecznictwo?

      @gorzki99: a parlament to co robi? Bąki zbija?

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: precedens nie jest wiążący. Można się na nim opierać ale sędzia ma prawo wydać inny wyrok.

    •  

      pokaż komentarz

      @DziobakApokalipsy_ co nie zmienia faktu, że jak raz jakiś wyrok/precedens powstanie to można się do niego odwoływać. U nas nie czyli sam wiesz, że jest jak np ze skarbówka: każdy może interpretować po swojemu. Poza tym możliwość tworzenia precedensów nie musi być az tak szeroka jak piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kopite: czy

      Prace nad ustawą o biegłych sądowych trwają już ponad 20 lat".

      @Kopite: może ludzie zamiast krzyczeć wolne sądy to powinni szybkie. A poważnie to jak osoby stronnicze mogą być biegłymi. Znajomy miał incydent z pieszym kiedyś, nic się nie stało nikomu ale baba wezwała policję, skończyło się na sądzie. A tam co przychodzi biegły, zbija w sądzie piątki z pracownikami i pisze opinie pod tezę sędziego, która mi się nijak do rzeczywistości, bo oczywiście nawet nie był na miejscu zdarzenia ani nic nie sprawdził z nim związanego.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon w systemie precedesowym sędzia może uznać, że jakiś precedens go nie obowiązuje, bo jestem wydany w innym stanie fabrycznym, a nawet w innych okoliczności społecznych. To nie jest tak jak myślisz, jakiś cudowny lek na problemy polskiego prawa. Poza tym prawo precedensowe jest bardzo zawiłe. W końcu każdy sąd tworzy tysiące wyroków rocznie. Na dodatek precedes doprowadza do tego że w jednym sądzie dostaniesz wyrok na korzyść, a 30 km dalej zupełnie odwrotny w tym samym stanie faktycznym, tylko dlatego że sędzia ma akurat gorszy dzień, a sąd wyższy nigdy podobną sprawą się nie zajmował. Co by nie powiedzieć o polskim systemie orzekania, to jest on w miarę spójny.

    •  

      pokaż komentarz

      @GoGoPowerRangers: W normalnym kraju prlament ma wielkie nic do tego jak orzeka sad.
      W normalnym kraju istnieje trojpodzial wladzy na wladze ustawodawcza (sejm) wykonawcza i sadownicza.
      Ja wiem ze w tym chlewie to nie dziala ale tak to powinno wygladac

    •  

      pokaż komentarz

      precedens nie jest wiążący. Można się na nim opierać ale sędzia ma prawo wydać inny wyrok.

      @Piastan: to prawie jak w pl-wyrok SN niby nie jest wiazacy ale sady sie na nim opieraja

    •  

      pokaż komentarz

      W normalnym kraju prlament ma wielkie nic do tego jak orzeka sad.

      @gorzki99: w normalnym kraju parlament ma wielkie wszystko do tego jak wygląda prawo. Nowe ustawy zastępują wszystkie wcześniejsze ustawy i precedensy.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99:ale mamy za to jeszcze większe kurestwo:
      Interpretacja podatkowa albo prawna

    •  

      pokaż komentarz

      @Kopite Czy wiesz ile za godzinę pracy dostaje biegły sądowy?

    •  

      pokaż komentarz

      W normalnym kraju prlament ma wielkie nic do tego jak orzeka sad.

      @gorzki99: poważnie? A kodeks karny sam się napisze? Jak tam jest napisane od 5 do 10 lat, to sąd orzeka, jak mu parlament napisał...

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: @uczeniemaszyn:
      @PaulSeba:

      Tak na szybko, w USA jest wiele rodzajów sądów. W zależności od stanu mamy system common law(prawo powszechne) i cyvil law (prawo kodyfikowane). Wyroki wydaje się na podstawie przepisów jeśli chodzi o drobne rzeczy jak mandaty, drobne przestępstwa, spory cywilne itd - wtedy decyduje sędzia wg pisanego prawa, ale ma także prawo zmienić coś jeśli wystąpiły wyjątkowe sytuacje np. przejechałeś na czerwonym masz zdjęcie z fotoradaru, ale tłumaczysz że wiozłeś ciężarną żonę do szpitala.

      Wyjątkiem są sprawy gdzie zasiada ława przysięgłych i to oni decydują o wyniku, a sędzia wydaje wyrok.
      Największą wadą tego systemu jest koszt obrony i procesowania.
      Przez to że musisz przejrzeć tysiące podobnych spraw koszty prawników są astronomiczne i łatwo zniszczyć mały biznes czy człowieka po prostu go pozywając.

      Jeśli chodzi o te wielkie odszkodowania to są najczęściej punitive damages czyli przegrany płaci najczęściej 10% zasądzonej kwoty z obietnicą poprawy (panienka od mcdonaldsa i kawy)
      Dostała zwrot kasy za leczenie plus kilka mln. Reszta to kasa dla stanu plus obietnica poprawy.
      Tak samo było z wyrokiem dla firm tytoniowych.
      Nasz system jakby był zdrowy byłby dużo lepszy. Od nich zapożyczyłbym kadencyjność sędziów, wybieranie sędziów rejonowych w wyborach. Sądy lokalne zajmujące się drobnymi sprawami i sporami sąsiedzkimi.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak na szybko, w USA jest wiele rodzajów sądów

      @j3sion dziękuję za bardzo fajny merytoryczny wpis.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyjątkiem są sprawy gdzie zasiada ława przysięgłych i to oni decydują o wyniku, a sędzia wydaje wyrok.

      @uczeniemaszyn: dzieki za wyjasnienia
      Ale mialbym pytanie a'propos zacytowanego tekstu. Znaczy lawa przysieglych wydaje wyrok winny/niewinny a sedzia orzeka kare (gdy winny)? Tak to dziala?
      Bo jesli tak to czy inna lawa przysieglych musi orzec jak poprzednia (oczywiscie w podobnej sytuacji) bo precedens?
      Np: napad rabunkowy na prypadkowego przechodnia zakonczony smiercia ofiary. Sytuacje sa rozne i rozne okolicznosci lawa przysieglych bierze pod uwage-wiec teoretycznie w podobnych przypadkach moze wydac inny werdykt. Gdzie w tym wypadku precedens? A czy sedzia (skoro inny dal 10 lat) moze dac inaczej?

      Sama lawa przysieglych to dosc "ciekawa" instytucja. Przypadkowi ludzie (bez wiedzy prawniczej/w temacie) decyduja czy ktos jest winny czy nie. Na moje oko wyglada to tak ze wszystko zalezy od tego kto lepiej sprzeda bajeczke- adwokat czy prokurator. Wszystko zalezy kto ma lepsze gadanie i potrafi lepiej wplywac na ludzi a to nie do konca sie sprawdza (patrz pewien malarz z austrii). Serio tak to dziala? Nie wiem wiec pytam.

      P.S wiem ze film i malo wspolnego zrzeczywistoscia ale "12 gnewnych ludzi" jest calkiem spoko :)

    •  

      pokaż komentarz

      Wyjątkiem są sprawy gdzie zasiada ława przysięgłych i to oni decydują o wyniku, a sędzia wydaje wyrok

      dzieki za wyjasnienia Ale mialbym pytanie a'propos zacytowanego tekstu

      @gorzki99 zarówno podziękowanie jak i pytanie kierowane były oczywiście do @j3sion bo to jego wypowiedź cytowałeś. Ja nie podejmuję się więcej komentować bo brakuje mi wiedzy w zakresie prawa w USA.

    •  

      pokaż komentarz

      jesli tak to czy inna lawa przysieglych musi orzec jak poprzednia (oczywiscie w podobnej sytuacji) bo precedens?

      @gorzki99: precedens opiera się najczęściej na wyrokach sądów najwyższych czy to stanowych czy krajowego.

      Ława przysięgłych jest zobowiązana do orzekania na podstawie dowodów. Dostają bardzo dużo instrukcji ale mają więcej opcji niż winny czy niewinny. Jest jeszcze jury nullification czyli wiedzą że jest winny ale ze względu na okoliczności ogłaszają go niewinnym lub w drugą stronę. Ludzie także nie są wybierani przypadkowo. Masz wiele wymagań które musisz spełnić żeby zostać powołanym plus jest dokonywana selekcja obrońcy i oskarżyciela. Obie strony muszą się zgodzić na ławników. W przypadku gdyby ławnicy byli stronniczy sąd może unieważnić proces, tak samo jeżeli ktoś wpłynął na ławników w jakikolwiek sposób.

      Prawo presedensowe bardziej opiera się na wyrokach, czyli jak już sędzia wydaje wyrok to opiera się na precedesie. Plus nie często dotyczy to spraw karnych ale także wszelkiego rodzaju pozwów cywilnych i interpretacji prawa pisanego. Tym właśnie zajmują się sędziowie.
      Ciekawym przykładem jest zmiana interpretacji o tym że firmy mogą dotowac polityków, prawo napisane w XIX w., interpretacja zmieniona w XXI.
      https://en.m.wikipedia.org/wiki/Citizens_United_v._FEC

      USA to prawny koszmar.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    No to ten gostek (jak mu tam było), który hurtowo występuje jako biegły pisząc tysiące opinii, że fotoradar ma błąd pomiarowy 0 i nie da się go oszukać, podobnie jak nagranie z radiowozu pokazuje w 100% prędkość nagrywanego, może się szykować na zabawę :D

  •  

    pokaż komentarz

    śmieszne to jest, zlecenia Sądowe, są słabo płatne, z płatnościami prawie rocznymi, gdzie jeszcze trzeba porozbijać wszystko o harmonogram prac. O ile po dojściu Ziobry, płatności faktycznie były regulowane w trybie 3 m-cznym, teraz to wróciło do normy, mam na przykład faktury z lutego, które do tej pory nie zostały zapłacone a te z października pewnie zostaną zapłacone w 2022.
    Po drugie, to Sędzia posiłkuje się opinią, także do niego należy "głos". Jak ktoś robi złą opinię, to mu się nie płaci i wypada z listy biegłych.
    Jedyny plus z takiej pracy to uświadamia sobie człowiek, jak tępi są prawnicy obu stron i jak zakręcony sytuacją jest taki klient. Robiąc od 10 lat opinie dla Sądów spotkałem, może 2 prawników, których mógłbym polecić jakby ktoś miał problem i którzy jako tako ogarniają temat odszkodowań.

    •  

      pokaż komentarz

      @kkrycha: ładnych parę lat temu rozliczałam biegłą sądową i do tej pory pamiętam w jak wielkim szoku byłam, że ktokolwiek chce to robić - opóźnienia, płatności ratalne, płacenie całości VAT w momencie otrzymania choćby częściowej zapłaty... Wtedy wydawało mi się to czystym szaleństwem.

      pokaż spoiler A później zaczęłam pracę przy opóźnieniach płatniczych i przestałam się czemukolwiek dziwić ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @kkrycha: z mojego doświadczenia tępi to są biegli w przeważającej większości. Praktycznie wszyscy po zadaniu im serii branżowych pytań robią "rybę". Bardzo często słyszę że biegły twierdzi tak a nie inaczej bo jest biegłym a mi się tylko wydaje bo nie mam kierunkowego wykształcenia i nie rozumiem. Często mylą sprawy. Opiniują stronniczo na rzecz zakładów ubezpieczeń. Brak wiedzy. Nie potrafią obronić pisemnej opinii słuchani przed Sądem, konfrontowani z tępym prawnikiem bez wiedzy branżowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @WierzajMi: ale tak jest. Masz racje w zupełności. Jak czytasz ustosunkowanie się biegłego do opini którą wydał i czytasz na 10 stronach jaki on wspaniały i jakie ma certyfikaty to cię krew zalewa, po czym na końcu jest jedno zdanie bo on tak uważa to ręce opadają. Jakość biegłych to kpina ale co się dziwić, często oponują to ludzie którzy nie maja pojęcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @kkrycha: nie ma znaczenia. Oczywiscie platnosci ect to slaba czesc jesli chodzi o bieglych, ale ich "profesjonalizm" rzadko sie potwierdza. Mam nadzieje, ze jestes wyjatkiem, ale wielu z nich czesto bzdury pisze. Sedzia, jesli zleca cos bieglemu, znaczy, ze nie orientuje sie w danej dziedzinie i prosi o opinie specjaliste i co do zasady jest to dobre. Niestety miedzy innymi ze sposobu platnosci, ale nie tylko niewielu tam fachowcow jest, czesto sa to dyletanci niestety.

    •  

      pokaż komentarz

      @kkrycha: a z ciekawości - biegły od czego? Moje obserwacje - psycholodzy/psychiatrzy to w zdecydowanej większości szarlatani (co jest najgorsze co opiniują w sprawach gdzie od opinii zależy autentycznie życie ludzi); budowlani - większości się nie chce lub mają po milion lat, przez nich przekonał się do wpisywania arbitrażu do umów budowlanych; rzeczoznawcy od wyceny - tak jak na PW zaczynają kurs wyceny, "wycena to nie nauka tylko sztuka". Wyrok to wyraz żenującej bezradności i nieumiejętności zorganizowania przez władze tego kraju czegokolwiek - państwo przełożyło odpowiedzialność za zorganizowanie pracy sądu (zapewnienie sędziemu wykształconych biegłych) na odpowiedzialność cywilna biegłych.

    •  
      morphixx

      0

      pokaż komentarz

      @plpi2018: "zdecydowanej większości szarlatani" możesz rozwinąć?

    •  

      pokaż komentarz

      @morphixx: otóż mam nieprzyjemność czytać opinie psychologiczno psychiatryczne. Później tych ludzi odpytuje na sali sądowej. Zazwyczaj w zasadzie brak jest argumentów na obronienie postawionych tez poza tym, że "biegły ocenił bo jest biegłym". Brak odwołania do wyników badań, powszechnie uznanych teorii itd. Co więcej, w szczególnie tych opiniach, nadzwyczaj często pojawiają się wewnętrzne sprzeczność. Biegli pytani o nie zazwyczaj glupieja całkowicie, przechodzą do agresywnej obrony albo ponownie bez odwołania do jakiegokolwiek weryfikowanego źródła wiedzy poza "wiedzą i doświadczeniem biegłego" twierdzą że oczywiste logiczne sprzeczności zawarte w opinii (logiczne błędy wnioskowania, nie mówię nawet o ocenie faktów) są na gruncie ich specjalności dopuszczalne. Dlatego twierdzę, że to "szarlataneria". Jest wielu dobrych i wykształconych lekarzy psychologów i psychiatrów (bo żeby zakwestionowac skutecznie te pseudo-oponie muszę prosić takich o pomoc; dostarczają mi materiał który jest na wysokim poziomie - napisany jak dobra analiza) ale niestety ci z którymi mam zazwyczaj doczynienia w sądzie do nich nie należą.

    •  

      pokaż komentarz

      @plpi2018 czesc. Mozesz rozwinac o co chodzi z ta sztuka od wyceny? Chodzi o to ze w wycenie niebma zasad tylko wolna amerykanka?

    •  

      pokaż komentarz

      @wykidajka: żeby zostać rzeczoznawca i wyceniać musisz odbyć kurs (długi) i zdać egzaminy. Chyba największy kurs w PL prowadzi Politechnika Warszawska. Na jednych z pierwszych zajęć, kiedy organizatorzy opowiadają o wycenie w ogólności, prowadzący - rzeczoznawca z jednym z pierwszych numerów - mówi ci że wycena to nie nauka tylko sztuka, że zasady sa ale płynne, że to rzeczoznawca dobiera dane na podstawie doświadczenia. No i jak to usłyszałem to doznałem mindfucka bo jak sprzedajemy nieruchy po grube EUR to jakoś w tych excelach gdzie cenę ustalamy nie wygląda to na "sztukę" tylko bardziej modelowanie matematyczne. Ale oczywiście jak masz metodę porównywnawcza (a w sądzie masz ja zazwyczaj) no to fakt - sztuka... Tylko ludzie pozniej narzekają jak im wywlaszczyli nieruchomość pod drogę, że coś tej kasy nie starczyło. Może ma to coś wspólnego z tym, że rzeczoznawcę kontraktuje ten, co wywłaszcza

    •  
      morphixx

      +3

      pokaż komentarz

      @plpi2018: po rozwinięciu zgadzam się z przedmówcą, chciałbym tylko jeszcze dodać drugą stronę medalu czyli sytuacja kiedy do szczegółowo rozpisanej i wewnętrznie spójnej opinii adwokat zadaje pytania na poziomie przedszkolaka typu: intelekt wyszedł w normie a on się pyta "czy osoba upośledzona może uzyskać normę w testach inteligencji?"

    •  

      pokaż komentarz

      @morphixx: wiesz przecież że rolą pełnomocnika/obrońcy nie jest być inteligentnym albo nawet fair tylko w granicach dopuszczalnych prawem podjąć działania umożliwiające jego klientowi uzyskanie możliwie najkorzystniejszego rozstrzygnięcia. W ramach tego mieści się robienie z siebie idioty celem zagmatwania sytuacji - czasem wszak wadliwy jest wyrokiem korzystnym :) problem to jest jak prawnik za bardzo się wczuje i wynosi poza sale rzeczy z sali. Ileż to razy miałem sam sytuację, kiedy na sali dojechałem kogoś jak bura sukę a pod salą rozmawialiśmy normalnie i bez żadnych żali.

    •  
      morphixx

      +2

      pokaż komentarz

      @plpi2018: owszem, tylko to jest chore jeżeli przez widzimisię i durne pomysły muszę jechać aż do Warszawy odpowiedzieć na jedno durne pytanie bo sąd nie zgodził się na wideokonferencję

    •  

      pokaż komentarz

      @morphixx: a to znana technika - biegłego bierze się na zmęczenie. Ale zgadzam się, to chore. Efekt nieefektywnego sądu i postępowania. Dlatego, mimo że kiedyś byłem temu bardzo przeciwny, to zacząłem klientom polecać wpisywanie do umów klauzul arbitrażowych. W Arbitrażu by cię nie ciągali, kasę dostał byś 5x taka, sprawa by się skończyła w 10 razy szybciej.

    •  

      pokaż komentarz

      ciekawości - biegły od czego?

      @plpi2018: wycena nieruchomości. Nie ukrywam, że ostatnimi czasy robi się opinie po innych. Są sprawy typu podziałowego majątku i tu tez nie odmawiam mimo ze trzeba się nasłuchać stron podczas samej wizji ale są tez tematy bardziej złożone, których się nie odmawia bo człowiek asertywnie nie umie się wykręcić. Czym mogę się pochwalić. No może tym ze w ciągu 10 lat może z 5 razy byłem w Sądzie a ewentualne zastrzeżenia stron wyjaśniam w pismach, które są na tyle jasne że nie muszę być wzywany.

    •  
      morphixx

      +4

      pokaż komentarz

      @kkrycha: @plpi2018: raz byłem wzywany do Krakowa:
      - Czy podtrzymuje pan wnioski z opinii?
      - Tak podtrzymuję w całości.
      - Dziękuję to wszystko.
      (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @morphixx: absolutny absurd ale tak to działa. Za taki numer powinno być dodatkowe, godziwe wynagrodzenie w wysokości standardowej dniówki biegłego (jak np jest inżynierem budownictwa czy architektem to tak z 1200 do ręki po podatkach plus zwrot realnie poniesionych kosztów). Problem taki, że tyle czasem nie ma nawet za całą opinie.

    •  
      morphixx

      +1

      pokaż komentarz

      @plpi2018: realne koszty (transport + ewentualny nocleg czy posiłek) zwraca, ale dochód utracony nigdy nie jest zwracany realnie tylko max 32,39 brutto za godzinę ლ(ಠ_ಠ ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @morphixx @plpi2018
      Jak zobaczyłem ile taki biegły sądowy może dostać za opinię to uświadomiłem sobie dlaczego jest tak trudno znaleźć porządnego biegłego. W życiu zrobiłem jedną opinię dotyczącą wyceny robót budowlanych, za którą mam nadzieję że dostanę 50% z tego co bym wziął na rynku.

      Napisałem że mam nadzieję że dostanę, bo robota i faktura wystawiona w czerwcu, mamy prawie połowę stycznia a kasy nie ma. Co więcej, musiałem zapłacić za VAT którego nie dostałem. Wysoki Sąd tego nie rozumie albo nie chce zrozumieć. Podejmując tą pracę myślałem sobie że to jest szybka kasa i poważnie się zdziwiłem. Muszę podkreślić że nawet z sądu nie dostałem żadnej informacji jak wygląda według nic procedura wykonania usługi biegłego. Bo gdybym wiedział że pół roku po wykonaniu usługi nie będę miał zapłacone to bym przynajmniej nie wystawił faktury za usługę. Teraz pozostaje mi wymaganie od sądu zapłaty odsetek za niezapłaconą fakturę.

      Czy ktoś z was ma w tym doświadczenie?

    •  

      pokaż komentarz

      @kkrycha: Moja znajoma się tym też zajmuje, więc znam to z bliska i nic dziwnego, że biegłych biegłych jest jak na lekarstwo, a biegli niebiegli wydają opinie, które nie trudno podważyć.

  •  

    pokaż komentarz

    Według adwokata Marcina Wolnego taki wyrok może zmobilizować kolejne osoby do wytaczania spraw biegłym, ale z drugiej strony – zniechęcać ekspertów do podjęcia się roli biegłego w sądzie.

    Jak czytam opinie niektorych bieglych w dziedzinach o ktorych mam pojecie to o ich eksperctwie mowic nie mozna. Wrecz mozna czasem powiedziec, ze nie maja wiekszego pojecia w dziedzinie w ktorej wydaja opinie... Niestety tak jest obecnie zorganizowane, ze wielu bieglych nimi byc nie powinno....

  •  

    pokaż komentarz

    No w końcu. Czasami jak czytam opinie biegłych to mam wrażenie, że pisał to jakiś dzieciak z podstawówki, który nawet nie widział tego co opisuje.