•  

    pokaż komentarz

    Glos ich wszystkich jest chya wiecej wart w demokracji niz jego.
    Gdyby tak było to by było po jego myśli, a jak widać nie jest. Za to jest po myśli tego tłumu, tylko tłum żąda za wiele i rząd wie, że to nie do spełnienia. Ludzie chcą za dużo. Chcieliby nie płacić podatków i mieć wszystko za darmo, żeby ich broniono, ale nie kontrolowano, chcą wolności, ale nie wolności innych. Za dużo sprzeczności.

    Jak u nas. Wybrano kogoś zupełnie innego niż by wybrali ludzie z wiedzą. Igrzyska, zamiast bibliotek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x
      Tak tak, ludzie chcą za dużo za darmo a ten biedny uciemiężony 1% buduje i ledwo ma co do gęby włożyć aby przeżyć do następnego miesiąca.

      Sorry, ślepa wiara w kapitalizm że "sam się ureguluje" doprowadziła do tego, że jeden procent coraz bardziej odjeżdża dzięki skorumpowanym instytucjom finansowym który działają w imię tego jednego procenta.

      Obecny system finansowy działa w kierunku pompowania kasy średniej i niższej w kierunku wyższej. Jakiekolwiek dyskusję że tak nie jest skończę dwoma hasłami
      1. Prywatyzacja zysków, upaństwowienie strat
      2. Zbyt duży by upaść.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak tak, ludzie chcą za dużo za darmo a ten biedny uciemiężony 1% buduje i ledwo ma co do gęby włożyć aby przeżyć do następnego miesiąca.

      @ukradlem_ksiezyc: Ten gość z filmu w sumie głównie o tym mówi. Rząd swoimi regulacjami zaburza rynek.
      Weźmy na przykład moją małą firemkę. Chętnie zatrudniłbym nowego pracownika, ale mnie nie stać. Stać mnie na samą pensję, ale nie stać na to by zatrudnić tak jak być powinien zatrudniony. Więc potencjalny pracownik nie będzie zatrudniony u mnie. Za to moja konkurencja na dotacjach wybudowała całą infrastrukturę.

      Sam kapitalizm nie jest winny, tylko jego niektórzy przedstawiciele korzystający z różnych kruczków i sposobności.
      Jasne jest, że dziś pewne rzeczy trudno by przeforsować nawet na wpełni wolnym runku bo są gracze bogatsze od państw jednak wyrośli oni na obecnym rynku i korzystają z przywilejów i możliwości.
      Tak czy owak to co jest się nie sprawdza, więc można by spróbować chociaż iść inną drogą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x

      Tak czy owak to co jest się nie sprawdza, więc można by spróbować chociaż iść inną drogą.
      O tym mówię. Obecnie kapitaliści którzy wzbogacili się kiedy rynek był młody i równy, rzucają kłody pod nogi nowym wespół z politykami. Jednym słowo, kapitalizm w obecnej formie wyewoluował w korporacjonizm.

      Ja np jestem przeciwny istnieniu czegoś takiego jak patenty (przynajmniej w obecnej formie). Patent może być na 5 lat, a nie powstrsynuje rozwoj na wiele lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: insynuujesz że top1% tylko się bogaci. Co w tym wypadku z biednymi? Zdajesz sobie sprawę że poziom życia najbiedniejszych jest najwyższy w historii?

      Bogacą się bogaci, bogacą się też biedni. Lecz u bogatych lepiej to widać bo mają więcej do zainwestowania i więcej do zarobienia/stracenia. Natomiast mając mniej, możesz mniej. Co nie zmienia faktu że,

      Najbiedniejsi cały czas mają poprawiający się status.

      Z dziedziczeniem majątku też jest tak że w dużej części dzieci dorobkiewiczów milionerów rozpieprzają majątek w jednym pokoleniu.

      Ot k$%#a cała filozofia.

    •  

      pokaż komentarz

      1. Prywatyzacja zysków, upaństwowienie strat
      2. Zbyt duży by upaść.


      @ukradlem_ksiezyc: Przecież facet dokładnie o tym mówi, to krytykuje. Ja dodałbym jeszcze tylko
      - wysokie podatki od pracy, obrotu i zarobków, niskie od majątku i spadków

    •  

      pokaż komentarz

      Za to jest po myśli tego tłumu

      @Luks_x: a nie właśnie tyle jest napisane w tym co zacytowałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      Obecnie kapitaliści którzy wzbogacili się kiedy rynek był młody i równy

      @ukradlem_ksiezyc: Był kiedyś program na ten temat i okazuje się że to nie jest prawda i były tam podawane liczby z których wynikało, że xx z xx milionerów to młode firmy i co więcej xx zniknie z rynku w xx czasie. Przepraszam, za takie wyixowane informacje, ale po prostu nie pamiętam tych wartości, a nie będę kłamał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x: chodzi mi o to co zacytowałeś, czyli o to:

      Glos ich wszystkich jest chya wiecej wart w demokracji niz jego.
      Moim zdaniem jest tu napisane właśnie tyle, że głos tłumu jest ważniejszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolnay1: To przez składnię. Zinterpretowałem to jako:
      ich głos jest w c#?## wart
      A teraz jak mi zwróciłeś uwagę to chyba nie jest cenzurowany "chuj", tylko "chyba" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Spodziewale sie ze ktos to obejrzy heh, jakby to byly smieszne kotki to tak ale inaczej to nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: niskie od majatku i spadkow? Majatek, a wiec i spadek, jest wlasnoscua. Podatek id rego ze cos masz?

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: Wysokie podatki dochodowe tylko wzmacniają pozycję tego 1%. Także bądź za ich obniżką, no chyba, że chcesz, aby oni rośli w siłę.

    •  

      pokaż komentarz

      ślepa wiara w kapitalizm że "sam się ureguluje" doprowadziła do tego,

      @ukradlem_ksiezyc: Pokaż taki kraj świata, gdzie nie ma żadnych regulacji. To jest coś, co mnie zawsze najbardziej wkurza. Wprowadza się komunistyczne prawa, wszystko się wali, ale ktoś zawsze wyskakuje, że to wina neoliberałów itd.
      W Polsce też wszystkiemu winni sa liberałowie, ale jak spytasz gdzie oni są, jaki mają wpływ na rząd, jakie sa podatki, ustawy, regulacje - to nagle okazuje się, że jesteśmy klasycznym krajem socjalistycznym.

    •  

      pokaż komentarz

      Obecny system finansowy działa w kierunku pompowania kasy średniej i niższej w kierunku wyższej. Jakiekolwiek dyskusję że tak nie jest skończę dwoma hasłami
      1. Prywatyzacja zysków, upaństwowienie strat
      2. Zbyt duży by upaść.


      @ukradlem_ksiezyc: a to nie jest właśnie przypadkiem wina przyjęcia postawy "kapitalizm trzeba jakoś uregulować, uczłowieczyć" ?

      Gdzie takie sytuacje jak "zbyt duży by upaść" by przeszły jak nie właśnie w systemie interwencji w gospodarkę?
      To że wielcy kapitaliści chcieliby mega libertariańskiego podejścia to jakaś bajka powtarzana w kółko przez lewą stronę. Jest zupełnie odwrotnie.

      Ostatnio było głośno o jakiejś upadającej hucie miedzi, czy czymś takim. Razemki płakały że trzeba firmie pomóc bo biedni pracownicy. To jest właśnie ta droga do powstawania wypaczeń w stylu "zbyt duży by upaść"

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x: oglądałem 45min, dużo ludzi totalnie nie kumatych, i są tam aby zabrać tym z Wall street, a on w prosty sposób tłumaczył że to jest nie to miejsce gdzie powinni protestować tylko Waszyngton i op$?%@@%ać rząd, bo Wall street to tylko konsekwencja tego co robi rząd, i wielu sie z ni. zgodziło
      Niestety wiele osób tam jest (naćpanych, lub po prostu bo nie mają co ze sobą zrobić) dobre jak zjechał babę, która uważała aby bogaci płacili więcej.
      Ten jej mówi zatrudniam 150osób 45% moich pieniędzy zabiera rząd to jest moje poświęcenie, ile ty płacisz i ile ty zatrudniasz osób. I zamilkła. :) Dużo naćpanych pobudzonych matołów co c?$?! widzieli a gadają, ale są tez kumaci którzy widzą o co chodzi, ale niestety wygrywa ten co głośniej krzyczy od tego co rozsądnie mówi,
      I tutaj jest problem w Ameryce poprzez bardzo złe decyzje powstało pokolenie ludzi żyjących na zasadzie. „ daj, masz się podzielić, zabrać bogatemu” totlanie wyzutych z tego co napędzało ameryke czyli właśnie kapitalizmu i wolności niestety taki trend doprowadzi do upadku USA lub podzielenia. Jeśli facet mówi, że w komunistycznych Chinach ktoś kto zakłada firmę ma mniej obciążeń finansowych i fiskalnych niż w USA to naprawdę jest nie wesoło

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x: gdyby nie podatki to ceny wszystkich usług byłyby o wiele droższe

    •  

      pokaż komentarz

      @Holyto: No i właśnie tu jest sedno. Te prekaryjskie tłumoki myślą, że podatki płaci ktoś więcej niż biedota i klasa średnia. Później mamy wielki socjalistyczny kwik że to sprawiedliwe jeśli bogacz zapłaci procentowo 4x więcej no i z garstki bogatych "frajerów" którzy płacą z czystego poczucia obowiązku - nie zostaje nikt - bo nikt kto ma wystarczającą siłę ekonomiczną - nie da sobą pomiatać i się okradać przez plebs.

      Ci idioci jedyne co robią to ku uciesze polityków tak śrubują przedziały podatkowe, że co drugi robol wpada w wyższe stawki jak weźmie kilka nadgodzin a później dziwią się że są biedni.

    •  

      pokaż komentarz

      gdyby nie podatki to ceny wszystkich usług byłyby o wiele droższe

      @HHHHHH: Po pierwsze
      -cena mże być wyższa, a nie droższa.
      Po drugie. Jak to wymyśliłeś. Przecież podatek to po prostu xx kwoty towaru odprowadzany do budżetu.

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze
      -cena mże być wyższa, a nie droższa.


      @Luks_x: po pierwsze naucz się czytać... napisałem usługi byłyby o wiele droższe nie cena... więc wykazać się z polskiego (głównie czytania ze zrozumieniem) możesz jutro w szkole...

      Jak to wymyśliłeś. Przecież podatek to po prostu xx kwoty towaru odprowadzany do budżetu.

      @Luks_x: po drugie, z podatków jest wiele ulg na usługi, dla firm, dla ludzi, wiele rzeczy też jest darmowych, dlatego likwidując podatki rezygnujesz z tego wszystkiego, w rezultacie koszt usług oraz towarów wzrośnie bo przedsiębiorcy i fabryki będą musieli z własnych pieniędzy finansować produkcje rowerka z którego spadłeś...

    •  

      pokaż komentarz

      @HHHHHH: Umiem czytać i napisałeś

      ceny wszystkich usług byłyby o wiele droższe

      po drugie, z podatków jest wiele ulg na usługi, dla firm, dla ludzi, wiele rzeczy też jest darmowych, dlatego likwidując podatki rezygnujesz z tego wszystkiego,

      Mylisz się. W idealnym świecie tak by było, ale
      -pieniądze państwowe (niczyje) są marnotrawione. Współpracuję z budżetówką i np mają budżet 100tys zł na art biurowe, 50tys na obsługe informatyczną. Najczęściej jest tak, że kasa się kończy na obsługę i co prawda czasem coś kombinują, by jedno zaksięgować jako drugie, ale najczęściej po prostu przychodzą i mówią. Kupimy to to i to, bo musimy kasę wydać.
      Z tych pieniędzy pobranych od nas musimy utrzymać 700 tys urzędników. Znaczna ich część jest niepotrzebna do życia. Czy urzędnik jest Ci potrzebny do wybudowania np żłobka? Potrzebny Ci architekt, budowalniec itp, ale nie urzędnik.
      Oprócz tych 700tys urzędników masz też ich miejsca pracy, budynki w których przebywają, całą im potrzebną infrastrukturę i wyposażenie.

      Czy to nie dziwne, że mimo ogromnego postępu technologicznego ilość urzędników rośnie? Jak możesz powiedzieć, ze to jest tańsze niż samodzielne zakupy? Nawet w małej skali się to sprawdza czyli np spółdzielnie które są zastępowane przez rady dla poszczególnych osiedli czy bloków. Są tańsze i bardziej elastyczne, dzięki temu zmiana np firmy obsługującej trwa chwilę, a nie miesiące czy lata.

    •  

      pokaż komentarz

      Rząd swoimi regulacjami zaburza rynek.

      @Luks_x: Rząd swoimi regulacjami ogranicza dominację korporacji nad społeczeństwem. Jak myślisz po co jest GDPR/RODO?
      Czemu takie Gugle, Fejs nie płacą żadnych podatków i nie wspierają państw i społeczeństw z których drenują zyski?

      To co obecnie przyjmujesz za oczywistość jak służby publiczne, drogi, opiekę medyczną jest finansowane z podatków i tu ciężko by kapitał tym rządził.

      Najlepszy jest kompromis między wpływem państwa a możliwościami korporacji. Przechylanie się w dowolną ze stron jak ty tu w stronę totalnego kapitalizmu jest tak samo złe, jak totalny socjalista co chce by mu rozdawali wszystko za darmo.
      Tak jak państwo jest za duże dla pojedynczego szaraczka by coś zmienił tak samo globalne korporacje mają taki kapitał, że społeczeństwo nie jest w stanie przebić ich swoimi pieniędzmi.

      Patrz monopol gugla na wyszukiwarkę czy maila a w efekcie zbieranie danych o użytkownikach. Co z tego, że masz alternatywy i "wolny rynek" jak nikły procent z nich korzysta. Tu akurat nie masz specjalnych regulacji ograniczający ch ich ekspansję oprócz wymogu otwartości tego co przetwarzają z opcją wyłączenia tego. Myślisz, że sami by na to wpadli gdyby nie UE?

    •  

      pokaż komentarz

      Rząd swoimi regulacjami ogranicza dominację korporacji nad społeczeństwem.
      Czemu takie Gugle, Fejs nie płacą żadnych podatków i nie wspierają państw i społeczeństw z których drenują zyski?


      @m0rgi: To co napisałeś to nie jest prawda. Nie płacą podatków bo mogą w granicach prawa to zrobić i to robi google i to robi mała firma (na inną skalę). Jak sądzisz czy gdyby był podatek obrotowy lub czysty VAT bez odliczeń to nadal dało by się uniknąć go? Te dziwne podziały na VAT 0, różne stawki itp.

      To co obecnie przyjmujesz za oczywistość jak służby publiczne, drogi, opiekę medyczną jest finansowane z podatków i tu ciężko by kapitał tym rządził.

      @m0rgi: Do tego nie potrzeba państwa, ale zasadne jest by było to po części w gestii państwa. Bezpieczeństwo, prawo, jest niezbędne, drogi raczej też, opieka medyczna już nie.
      Nikt nie postuluje o zlikwidowanie całości aparatu państwowego, ale o jego minimalny wpływ na państwo.
      Czy potrzebne RODO? Do czego? Potrzebny jest sąd i odpowiednie prawo byś mógł walczyć bo ktoś Cię nęka.

      Korporacje się rozrastają, ale dzięki regulacjom, to Ty w wielu przypadkach nigdy nawet nie stworzysz konkurencji dla korporacji.

      Patrz monopol gugla na wyszukiwarkę czy maila a w efekcie zbieranie danych o użytkownikach. Co z tego, że masz alternatywy i "wolny rynek" jak nikły procent z nich korzysta.

      @m0rgi: A co mnie to obchodzi, że nikły? To kilka kliknięć i już. Ludzie wybierają googla bo jest najlepszy, druga korpo ma binga i ludzie też z tego nie korzystają bo są gorsi. I tyle. Czy Google jest dobry i cacy? Pewnie nie, ale na siłę nikogo nie trzyma. Pamiętasz czasy przed google? Ja pamiętam i wówczas każdy używał Altavisty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x: Mnie najbardziej śmieszy jak ktoś mówi że USA to kraj wolności (głównie przez to że możesz kupić gnata zaraz obok bułek) i możesz być kim chcesz.
      Ameryka to kraj w którym są przepisy do każdej gównianej sprawy, masz tyle kodeksów że nikt tego nie ogarnia, nawet ludzie którym za to płacą.
      Nie skosisz trawnika raz w tygodniu i trawa jest o 2cm za długa, dostaniesz przyjemny list, a jak się nie podporządkujesz to grzywnę.
      Jak myślisz że możesz sobie wybudować dom gdzie chcesz to poczekaj aż miasto się o tym dowie, a dostaniesz tysiąc wymagań które może nie są skomplikowane do spełnienia ale zabulisz za to 10% wartości nieruchomości.
      Kobitka chciała kupić kawałek ziemi żeby postawić tam swojego RV: jeb nielegalne w tym stanie.
      Masz dom i chcesz zasilać go w 100% energią słoneczną, bo żyjesz w Kaliforni? Ha, obowiązek podłączenia do sieci plus podatek od wyprodukowanego prądu, grzywna jak się nie podporządkujesz.
      Nie wspominając o policji i tego jak traktują obywateli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x: Ciągle wierzysz w mityczny "wolny rynek" zapominając o różnicach w zasobach.

      Nie płacą podatków bo regulacje są za małe w tej kwestii i nie nadążają za nową technologią.
      Jak sobie wyobrażasz ściągniecie VATu w Polsce z gugla który ma siedzibę w USA?
      Biznes zawsze będzie dążył do tego by zebrać jak największy kapitał. Nie ważne jakim kosztem.
      Zdejmiesz pewne regulacje to pojadą po pensjach lub wydłużą godziny pracy i zwolnią nadwyżkę pracowników.
      Myślisz, że to korporacje wpadły na 26 dni urlopu, wolne święta, płatne chorobowe czy 40h pracy w tygodniu?

      Jak uważasz, że niepotrzebne jest RODO to czemu wcześniej nie zgłaszałeś w sądzie naruszenia twojej prywatności przez śledzące ciebie portale, skrypty i inne firmy które zbierały nielegalnie twoje dane?
      Prosta odpowiedź, bo o tym nie wiedziałeś i nie masz środków na walkę z tymi molochami.

      Pisząc, że ciebie gugiel i jego monopol nie obchodzi pokazujesz jakie masz klapki na oczach. Byli pierwsi więc należy im się pełna dominacja rynku w tym aspekcie?
      Wiesz, że tak by wyglądało państwo które by nie regulowało zapędów firm. Wystarczy, że ktoś wymyśli coś pierwszy i może dominować cały rynek zanim konkurencja się w ogóle wytworzy. Jak powstanie to sobie zagrają kartą, obniżenia ceny usługi/produktu poniżej ceny produkcji i zabiją konkurencję.
      Przecież ograniczanie regulacjami monopolu to samo zło, co nie?

      Pamiętam czasy chyba jeszcze starsze niż ty jak piszesz o Altaviście gdyż pamiętam jak kiedyś internet to był zbiór stron w katalogach tematycznych a nie "wyszukiwarka" gdyż wtedy jeszcze nikt nie wiedział co to web crawler.
      Tylko co to zmienia?

      Zabawne jest to, że sam pewnie jesteś nisko opłacanym pracownikiem i myślisz, że przez obniżenie podatków nagle trafisz do średniej klasy a korporacje magicznie będą ci generować dobra materialne :)

    •  

      pokaż komentarz

      Ciągle wierzysz w mityczny "wolny rynek" zapominając o różnicach w zasobach.

      @m0rgi: Nie wierzę. wierzę, że poradzi sobie lepiej niż milard regulacji, bo każdy kolejny konkurent nie da sobie rady z tym.

      Jak sobie wyobrażasz ściągniecie VATu w Polsce z gugla który ma siedzibę w USA?
      Bardzo prosto. Jakoś im płacę więc od kwoty zapłaconej przeze mnie powinni odprowadzić podatek w naszym kraju. Jeśli z jakiegoś powodu nie robią tego to nie powinni oferować sprzedaży do naszego kraju. Problem nie tkwi w tym co i gdzie się sprzedaje, ale na pieniądzach które ktoś gdzieś zwraca, wyrównuje. Jasne, że część ludzi kupi w USA na słupa i przyśle do polski jako prezent, ale tacy są i dziś.

      @m0rgi: > Byli pierwsi więc należy im się pełna dominacja rynku w tym aspekcie?

      Wiesz, że tak by wyglądało państwo które by nie regulowało zapędów firm. Wystarczy, że ktoś wymyśli coś pierwszy i może dominować cały rynek zanim konkurencja się w ogóle wytworzy.

      Czy coś napisałem o pierwszeństwie? Są najlepsi i z nich korzystam. Jak ktoś woli coś innego to może użyć. Jak mi się Chrome znudzi lub niespodoba wybiorę Firefoxa itp itp.

      Myślisz, że to korporacje wpadły na 26 dni urlopu, wolne święta, płatne chorobowe czy 40h pracy w tygodniu?

      Jak wybieram pracodawcę to ustalamy zakres obowiązków. Czy ktoś mi każe tam iść? Nie. A nawet gdyby to pozostawić, bo czemu nie.

      Finalnie to chyba nie do końca się rozumiemy. Państwo powinno być minimum, nie zajmować się większością rzeczy którymi zajmuje się dziś, bo żadne państwo nie poradzi sobie z całym światem. Zawsze będzie ktoś bogatszy, inteligentniejszy który i tak ominie przepisy. Wystarczy ustalić ogólne ramy i rozwiązywać spory sądownie. PAmiętaj o czym jest film. Nie o likwidacji prawa, przepisów itp. Jest o regulacjach które nie wpuszczą nowych firm, jest o transferach pieniędzy między A i B. Lobbingu itp.

      Nie ma złotego środka (chyba). Mamy 200 państw które mają różne drogi. Wybierzmy chociaż jedną sprawdzoną w wprowadźmy. Obecnie to są azjatyckie kraje. Oczywiście możemy dbać, chuchać i dmuchać na każdego obywatela, regulować każdy aspekt życia, ale to i tak się nie sprawdzi, bo musiałbyś zamknąć się na świat i żyć we własnej bańce. Na zewnątrz przegrasz po prostu. Tak jak przegrywają amerykanie, ale wygrywali xx lat temu gdy prowadzili politykę taką jak takie chiny dziś.
      Kiedyś monopoliści też byli, a dzisiejsi monopoliści są innymi niż kiedyś. Życie się zmienia, firmy rosną i upadają. Dziś np każda moja konkurencja może mnie zniszczyć nasyłając kontrolę RODO. Nie mam szans spełnić w pełni ich wymogów, bo mam za małą firmę i nie stać mnie na to. Prawie żadna firma nie jest w stanie poradzić sobie z obecnym prawem. To powoduje, że tych potencjalnie najlepszych pomysłów i najlepszych firm nie ma i nigdy nie będzie.
      Jeśli zderegulujemy mocno gospodarkę to oczywiście niektórzy monopoliści powstaną i też będą, ale będzie ich znacznie mniej i na mniejszą skalę. Bo jeśli można robić wszystko według jakichś podstawowych zasad to tylko w niektórych branżach są w stanie powstać gracze którzy będą miały możliwości pokonać konkurencję.

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: ale przecież wszystko co wymieniasz to domeny socjalizmu. W Państwie kapitalistycznym, rząd w ogóle by się nie przejmował upadkiem jakieś firmy, bo to wbrew zasadom kapitalizmu, zresztą w państwie kapitalistycznym, rząd miałby minimalny wpływ na gospodarkę, więc nawet nie miałby jak ratować takich firm.
      Aktualny system to nie jest system kapitalistyczny, to typowy korporacjonizm.
      Zwróć uwagę, że klasa średnia się właśnie kurczy, a nie rozrasta, to właśnie klasa średnia płaci największe podatki.
      Wszystkie dofinansowania, inwestycje państwowe, to przecież nic innego jak redystrybucja pieniędzy wśród bogatych.
      Rozwiązanie jest proste: Minimalne państwo, z małym socjalem dla naprawdę prawdziwie potrzebujących i gospodarka kapitalistyczna, z prostym prawem o dużej wolności gospodarczej. Problem w tym, że nikomu na tym nie zależy, poza niektórymi prawdziwie sprawiedliwymi z reguły z klasy średniej. Bogaci tego nie chcą bo nie będą mogli po znajomości załatwić sobie dofinansowań i kontraktów, biedni są często za mało rozgarnięci by zrozumieć, że to dla nich dobre, a jedyne co potrafią to pobierać pieniążki od "rządu", kompletnie nie będąc świadomym, że w między czasie z ich pieniędzy miliardy trafiają w ręce kolegów polityków, inflacja szybuje w górę itp itd

    •  

      pokaż komentarz

      Bardzo prosto. Jakoś im płacę

      @Luks_x: Właśnie problem z tym, że ty im nie płacisz tylko płacą im firmy marketingowe który wyciągają dane o tobie dla swoich celów.

      Zabawne, jest to, że uważasz, że monopol bez regulacji magicznie by się nie stworzył praktycznie w każdej branży.
      Zapatrzenie w kapitalizm jest zgubne bo zapominasz o tym, że świata od samej chęci nie zresetujesz. Te korporacje nawet z tym "złym" podatkiem i "regulacjami" mają już wielki kapitał nagromadzony. Po zdjęciu regulacji które obecnie je blokują nastąpiłby czas ich jeszcze większej dominacji.

      Jak wybieram pracodawcę to ustalamy zakres obowiązków.

      Ciekawe są twoje wierzenia (marzenia) o tym, że to ty decydujesz o zakresie obowiązków a nie zgadzasz się na to co pracodawca oferuje. Jeśli uważasz inaczej to czemu nie idziesz do pracy gdzie jest 50 dni wolnych albo 30h pracy w tygodniu?
      Czemu magicznie nie ma czegoś poniżej minimum teraz a nagle jakbyś zdjął te ograniczenia to by było?

      Ktoś musi wykonywać te najprostsze płace. Jak wyobrażasz sobie ich pensje bez regulacji?
      Likwidując minimalną, pensje zwykłych pracowników poszły by do dołu a ten na górze dalej by się bogacił.

      Chyba nigdy z sądownictwem nie miałeś do czynienia jak tak się o to opierasz przy swoich propozycjach rozstrzygania sporów.
      Znów problem w dysproporcji masz. Jak sobie wyobrażasz zwykłego szaraczka walczącego ze sztabem opłacanych prawników wielkiej korporacji?

      Tak jak jest minimalna pensja tak powinna być też maksymalna powyżej której jest znacznie większy podatek.
      To jest tragiczne by ten najbogatszy 0,01% trzymał 90% kapitału.

      Dobrze to rozumie jeden z najbogatszych ludzi na świecie czyli Bill Gates który też jest adwokatem wyższych podatków i regulacji by nie było opcji unikania podatku.
      Podatek od obrotu to za mało bo nie wyobrażasz sobie jak to jest gdy rocznie generujesz kilkadziesiąt milionów lub więcej, nie jesteś w stanie tego przejeść a kumulujesz na pokolenia.

      Ogólnie to zagadnienie to nie trywialny problem i sam nie jestem też za 500+ czy innym rozdawnictwem ale też nie jestem za tym by to korporacje których nie wybieramy nami rządziły.

    •  

      pokaż komentarz

      Właśnie problem z tym, że ty im nie płacisz tylko płacą im firmy marketingowe który wyciągają dane o tobie dla swoich celów.

      No tak, bo ja korzystam bezpłatnie z usług Google (no w firmie im płacę i dostaję FV)

      @m0rgi: > Zabawne, jest to, że uważasz, że monopol bez regulacji magicznie by się nie stworzył praktycznie w każdej branży.

      Stworzył by się w części branż, a w części nie.

      Ciekawe są twoje wierzenia (marzenia) o tym, że to ty decydujesz o zakresie obowiązków a nie zgadzasz się na to co pracodawca oferuje. Jeśli uważasz inaczej to czemu nie idziesz do pracy gdzie jest 50 dni wolnych albo 30h pracy w tygodniu?

      Ten temat jest mi znany z obu stron, bo kiedyś byłem zatrudniany, a dziś zatrudniam. I tak moża by u mnie pracować 50h miesięcznie, ale zarobi się za mało. Pracownicy pracują na pełen etat i nadgodziny które sami chcą robić bo płacę ekstra. I płacę im ekstra, nie bo muszę, a dlatego, że chcę bo mam tyle pracy.

      Ktoś musi wykonywać te najprostsze płace. Jak wyobrażasz sobie ich pensje bez regulacji?

      Tak jak dziś, że ktoś poniżej pewnej kwoty nie będzie pracował. Znasz ludzi pracujących na czarno? Wiesz o tym, że zarabiają więcej niż na etacie? Są pewne branże, gdzie nie opłaca się zatrudniać właśnie ze względu na koszta pracy. Ci ludzie nigdy nie dostaną pracy, ale i tak muszę im zapłacić, bo odprowadzam podatki i dostają te pieniądze bez pracy. Ten argument jest błędny i raczej ja go powieniem użyć. Państwo zabierając 40% dochodu, a potem pewnie średnio 20% przy wydawaniu zarobionych pieniędzy samo powoduje tę patologię.

      Chyba nigdy z sądownictwem nie miałeś do czynienia jak tak się o to opierasz przy swoich propozycjach rozstrzygania sporów.

      No właśnie. Część tych pieniędzy można było by przeznaczyć na poprawę sądownictwa, a nie "rozbuchiwać" regulacje.

      Tak jak jest minimalna pensja tak powinna być też maksymalna powyżej której jest znacznie większy podatek.

      Przecież płaca. Ja oddaję 50-100k rocznie, a oni kilka mln (przynajmniej do momentu gdy państwo chce za dużo, wówczas nie dostaje nic, gdyż korporacja zaczyna szukać wyjścia.

      Dobrze to rozumie jeden z najbogatszych ludzi na świecie czyli Bill Gates który też jest adwokatem wyższych podatków i regulacji by nie było opcji unikania podatku.

      To nie argument. On ma inne podeście i inne życie. Czym innym się kieruje (dziś przynajmniej).

      Podatek od obrotu to za mało bo nie wyobrażasz sobie jak to jest gdy rocznie generujesz kilkadziesiąt milionów

      Dlaczego? To prosty i łatwy do ściągnięcia i obliczenia podatek. Zarobiłem 100k oddaje np. 5k. Zarobilem 200k, oddaję 10k. Proste i jasne. Ja by wiedzieć ile zapłacę muszę zatrudnić księgową.
      Jaki jest sens w tym by szukać ucieczki, kosztów itp? Sam to robię, ale nie wiesz jak idiotyczne to jest dla mnie. Czasem muszę coś kupić bez sensu, by go nie zapłacić.

    •  

      pokaż komentarz

      @m0rgi:

      Zresztą ja nie mam rozwiązania tych problemów. Skąd mam je znać? Czytam i słucham mądrzejszych od siebie. Tak po ludzku to fajnie było by jak w socjaliźmie, że pracujemy na wspólne dobro itp, ale to już było i sie nie sprawdziło, więc odpada. Nie można dać też zupełnej wolności, więc musi być coś pomiędzy. Patrząc na świat i słuchając co mówią na ten temat Ci którzy próbują rozwiązać problemy wychodzi na to, że chcąc czy nie chcąc musimy iść w stronę kapitalizmu, bo ci co idą mają najlepsze efekty. I pewnie tak będzie do czasy gdy nie powstanie jakaś sztuczna inteligencja która będzie działać w ściśle określonym celu i nie będzie podatna na jakieś wpływy (ani tłumu, ani koroporacji)

    •  

      pokaż komentarz

      Sorry, ślepa wiara w kapitalizm że "sam się ureguluje" doprowadziła do tego, że jeden procent coraz bardziej odjeżdża dzięki skorumpowanym instytucjom finansowym który działają w imię tego jednego procenta.

      @ukradlem_ksiezyc: Przecież państwo kontroluje przynajmneij 40% pieniędzy w kraju,a do tego jeszcze reszte przez przepisy. Wolny rynek?z taką ilością przepisów? Poczytaj co ostatnio mówił greenspan o wolnym rynku oraz jego efektach i założeniach. Juz po tym widac jak ten "wolny rynek" działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x: w USA nie jest po jego myśli? Chyba inny kraj masz na myśli.

    •  

      pokaż komentarz

      w USA nie jest po jego myśli?

      @igor0906: O co pytasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: A co Ci przeszkadza bogacenie się 1%, skoro jak pokazują statystyki wszyscy się przy okazji bogacą.

      że jeden procent coraz bardziej odjeżdża dzięki skorumpowanym instytucjom finansowym który działają w imię tego jednego procenta.

      No to chyba jednak nie jest wina wolnego rynku, że instytucje podlegające władzom państwowym faworyzują wybrane grupy społeczne? Wolny rynek nie faworyzuje nikogo. Nawet jak masz kasę i jesteś idiotą, to wolny rynek postawi Cię z czasem w szeregu. Poza tym, równie traktowanie wobec prawa to nie to samo co równa dystrybucja dóbr materialnych. Równość dystrybucji dóbr materialnych zawsze jest realizowana nierównościami na innych płaszczyznach - bo nie powiesz, że każdy wnosi do puli dóbr cywilizacyjnych taką samą wartość swoją pracą? Gdzie jest równe traktowanie w takiej sytuacji? Rozumiem, że wracamy do ideologii "czy się stoi, czy się leży..."?

      @m0rgi: A wiesz czym są prawa popytu i podaży? Państwo nigdy nie ogranicza monopolu. Regulacje tworzą jedynie barierę wejścia na rynek dla nowych przedsiębiorców, podobnie jak podatki, a więc interwencjonizm państwowy promuje monopol. A potem jak już stworzy monopol to udaje, że go "kontroluje". Tragikomedia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x: Demokracja jest wtedy kiedy klasa średnia jest większa niż suma bogaty i biedoty. Dzisiaj klasy średniej praktycznie nie ma więc rządzi populizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @arkadiusz-dudzik: Czyli brak zgody na zmowy cenowe, wymuszanie na monopolu aby wpuścił dodatkowego gracza przez faworyzowanie go na pierwszych etapach to nie regulacje które ograniczają monopol?

      Jak myślisz, czemu Play (P4) ma teraz takie problemy z siecią i jakim cudem w ogóle ta sieć pojawiła się w Polsce?
      Bez wyraźnej interwencji UKE żadna sieć oprócz 3 molochów nie miała szans wejść na ten rynek.
      Czy uważasz, że to źle jak państwo dopuściło 4 gracza który znacznie obniżył ceny dla wszystkich i polepszył usługi?

      Jeśli chodzi o bogacenie się tego 1% czy nawet 0,01% to chyba nie domyślasz się o czym tu jest mowa.
      Mowa tu o osobach których zysk roczny przekracza często dochód krajowy brutto biednych krajów w których żyją setki tysięcy ludzi a tu masz jednego człowieka z takim "bogactwem". Dla przykładu, taki Bill Gates, miesięcznie generuje większy zysk niż dobry programista w stanach zarobi przez całe swoje życie.

      Nie mam tu na myśli podejścia, zabierzmy wszystko a bardziej, rozdystrybuujmy część powyżej pewnego poziomu aby wszystkim żyło się lepiej a więc by całe społeczeństwo miało z tego zysk.
      Chodzi tu o doinwestowanie takich rzeczy jak edukacja, transport publiczny, medycyna czy zapomogi dla rodzin wielodzietnych a nie rozdawanie samej kasy z automatu jak 500+.

      Podobnie @Luks_x jak i inni zwolennicy "wolnego" kapitalizmu zapominacie o tym, że nie działa on w próżni.
      Większość firm i ludzi którzy obecnie mają te bogactwa dalej by je mieli po zmniejszeniu regulacji.

      Pomyślcie o tym tak jak byście zaczynali grę w monopoly a jeden gracz zabiera 90% kasy z banku i rzucacie kostką. Co z tego gdzie wylądujecie jak i tak ten z większością kasy was przelicytuje.

      Zabawne to jest jak obecnie mniejszość (ten 0,1%) steruje większością. Załóżmy taki prosty mechanizm gdzie powyżej 10mln USD rocznie płacisz podatek 70%, poniżej płacisz 30% aż do 100k USD po czym już nic nie płacisz to jak myślisz, ile ludzi by protestowało za tym?
      Oczywiście te progi powinny być rewaloryzowane co roku jak minimalna.

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: tak, ideą kapitalizmu jest lokowanie kapitału w jak najefektywniejszy sposób, ale paradoksalnie największą siłą w kapitalizmie nie są umiejętności, ale... Kapitał. Im więcej kapitału mamy, tym mniej mają go inni - mamy po prostu władze i kreujemy rynek, nie w jak najefektywniejszy wobec kapitału, ale własnych korzyści, nawet gdy oznacza to stratę dla tysięcy innych osób. Szczególnie, gdy ktoś ma monopol na rzeczy niezbędne do funkcjonowania w społeczeństwie. Patrz np. rynek mieszkań i ogólne koszta życia w mieście. Minimalna krajowa, która i tak chroni w jakiś sposób przed totalna władza kapitału, nie wystarcza do przeżycia. Mieszkania idą w górę, w sumie bez powodów, paradoksalnie inwestorom opłaca się posiadać puste mieszkania, bo ich cena rośnie. To jest przeciwieństwo idei kapitalizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @m0rgi: Śmiejesz się z mityczności wolnego rynku, ale sam forsujesz mityczny obraz wyidealizowanego systemu państwowego, który dba wyłącznie od interesy jednostki. To jeszcze bardziej naiwne niż wiara w mityczność wolnego rynku... W praktyce, system państwowy to kolejna firma, dla której liczy się przede wszystkim bilans zysków i strat - nie wspominając o prywatnych interesach jednostek na kluczowych stanowiskach, ale to już inny temat. Interesy jednostki to głównie działania na pokaz, na tyle by stwarzać iluzję dbania o ich dobro, ale nie ucierpiały na tym własne interesy. Regulacje, podatki, pozwolenia, zezwolenia, certyfikaty - to jest wszystko pretekst dla generowania źródeł przychodów. Jak ma na półki sklepowe trafić sól drogowa, to dalej trafi i nikomu to nie przeszkadza dopóki rachunek się zgadza :) Od 15 lat nikt nie interesuje się problemem stosowania roślinnych tłuszczy utwardzonych w 95% produktach przetworzonych (głównie słodyczach), mimo że na zachodzie zostały już zbanowane praktycznie w każdym kraju jakieś 10 lat temu ze względu na przytłaczający materiał dowodowy potwierdzający ich rolę jako niezależnego czynnika rozwoju chorób cywilizacyjnych takich jak choroby CVD (m.in. miażdżyca, wylewy), nowotwory, wszelkie choroby o podłożu zapalnym, w tym autoimmunologiczne. Czy instytucje państwowe zajmujące się tym obszarem gospodarki (m.in. bezpieczeństwa żywności i dopuszczania do obrotu konsumenckiego) są ślepie i nie widzą co się dzieje na świecie? Ja zauważyłem - wyniki dziesiątek badań i presja społeczna na zachodzie były dość głośne, jeśli interesujemy się tematyką - więc wątpię że (potencjalni) eksperci mający reprezentować interesy społeczne nie zauważyli... Problem w tym, że dochody podatkowe ze sprzedaży (tanich) produktów bazujących na tłuszczach utwardzonych są pewnie zbyt znaczne, by z nich zrezygnować zmuszając producentów do stosowania zdrowszych (i zdecydowanie droższych) alternatyw. Droższe składniki (które stanowią średnio 50% masy produktu) to wyższa cena, a wyższa cena to mniejszy popyt, czyli niższe przychody podatkowe. No i dochodzi do tego jeszcze fakt, że od wielu lat spływają do Polski - kraju traktowanego jak wschodni śmietnik - tony pozostałości margaryn z zachodnich magazynów, bo mimo zakazu sprzedaży w swoich krajach, rządy dały im kilkuletni okres na zakończenie produkcji i przystosowanie linii produkcyjnych do innych produktów. Co się robi w Polsce w takiej sytuacji? Reklamuje w TV margarynę jako produkt zdrowotny, wspomagający układ krążenia i obniżający cholesterol (-‸ლ) Tak nawiasem, podwyższony cholesterol wynika właśnie z przewlekłych stanów zapalnych - najczęściej. Niedawna akcja - rząd uznaje, że cukry rafinowane są szkodliwe dla zdrowia, więc (rzekomo) dla dobra społeczeństwa decyduje się dodatkowo opodatkować ich źródła. Szkoda tylko, że podatek ten obejmuje również zdrowe zamienniki z grupy słodzików, które powinno się promować i zachęcać producentów do ich stosowania zamiast cukrów, ale chyba jednak nie chodziło o zdrowie społeczne :)
      To są akurat dość "łagodne" przykłady korupcji systemu państwowego, które łatwo mi zauważyć ze względu na interesowanie się tematem zdrowia i odżywiania. Sęk w tym, że nie rozumiem skrajnej nieufności wobec prywatnych przedsiębiorców i jednocześnie naiwnego, niemal bezgranicznego zaufania wobec instytucji państwowych. Wytłumacz mi, jak to działa? W obrębie instytucji państwowych mamy do czynienia z ludźmi będącymi jakimiś formami aniołów w ludzkiej skórze, istotami "meta-ludzkimi" pozbawionymi zwykłych, najniższych ludzkich wad, instynktów i popędów? To tylko prywatni przedsiębiorcy mogą takie cechy okazywać? Fascynuje mnie ta polaryzacja w postrzeganiu rzeczywistości przez zwolenników reżimu państwowego. Fascynujące jest to jednoczesne istnienie skrajnej nieufności i zaufania. Nie bardzo rozumiem w jaki sposób można pogodzić takie skrajne postrzeganie istot ludzkich, bo dla mnie ludzie reprezentujący instytucje państwowe niczym nie różnią się od reszty przedstawicieli swojego gatunku.

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: Ale czy Ty w ogóle przesłuchałeś co reprezentant 1% ma do powiedzenia czy tylko tak sobie p$$!?@@isz? A może warto posłuchać człowieka, który w życiu się dorobił niż tych którzy nic nie osiągnęli?

    •  

      pokaż komentarz

      @KlapekApokalipsy
      Przyznam że nie słuchałem jednakże nie należy zapominać o rzeczywistości.

      Prawda jest taka, że kapitalizm doprowadził do zbratania się z polityką i bogacenia się bogatych.

      Tak, kapitalizm wyrwał największa w historii rzeszę ludzi z ubóstwa. Jednak nie należy przymykać oka na jego niedomagania, bo inaczej będziemy jak komuniści, którzy mówią, że "tym razem się uda".

      Już w tej chwili najbogatsi mają takie pieniądze, że tak naprawdę nie będą w stanie ich wydać, podczas gdy klasa średnia (nie średnia wyższa) topnieje w oczach.

      Podsumowując stwierdzam, że obecna sytuacja wymaga poprawy (nie mówię żeby przywrócić komunizm).

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: No ale gdzie masz teraz kapitalizm? Statystyki pokazują jasno, gdy w USA panował kapitalizm, luka pomiędzy najbogatszymi a najbiedniejszymi ciągle zmniejszała się.

  •  

    pokaż komentarz

    tl:dr
    -"Uga buga daj nam reparacje za niewolnictwo bogaty białasie"
    -" no cóż moich rodziców nawet tu nie było w 1950..."

  •  

    pokaż komentarz

    Oni chcą komunizmu, mogą jechać więc do kraju komunistycznego i cieszyć się panującym tam dobrobytem

  •  

    pokaż komentarz

    Pamiętam jak kiedyś widziałem wywiad z lewakiem od tych protestów. Dziennikarz wygarnął mu, że sam jest w tym 1%, facet nie chciał w to uwierzyć.

  •  

    pokaż komentarz

    Cała ta akcja 99% to była ustawka - wentyl bezpieczeństwa. Także test na to, czy obywatele są świadomi, jak są zdesperowani, jak spójna są grupą... Wydaje mi się, że rewolucje nie pojawiają się nigdy oddolnie. Zawsze to walka elit z elitami tyle, że rękami biedoty. Niższe warstwy są albo zbyt głupie, albo za bardzo podzielone by podjąć sensowną walkę o swoje prawa.