•  

      pokaż komentarz

      @krampus0101: Niech się wprawia( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: A nie ma racji? Jak napada śniegu, to chodnik nagle cudownie staje się Twój i musisz odśnieżać, ale jakbyś chciał sobie na nim ławeczkę postawić i piwa się napić, to już nie Twój.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak napada śniegu, to chodnik nagle cudownie staje się Twój

      @wojniz: Chodnik przed domem rzadko kiedy jest twój.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: @janusz_z_czarnolasu: Jak najbardziej ma rację. Komuna upadła 30 lat temu, a Państwo nadal nie oduczyło się traktowania "prywaciarza" jak zasób, który trzeba eksploatować. Tak nie tylko jest z chodnikami, ale także zielenią. Skwer jest Twój jak trzeba płacić podatek od nieruchomości, ale publiczny jak trzeba zadecydować o wycince. To jest nienormalne...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: I w ten oto sposób z materiału zupełnie niewinnego i zabawnego weszliśmy na ciężki grunt złego dla obywatela ale wygodnego dla Państwa prawa... Ciekawie mi ta składnia wyszła w kontekście podwójnego znaczenia. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: jak mnie to wk!?$ia gadanie o odśnieżaniu chodników przez samorząd na każdej pipidówie i bocznej uliczce. Zrozummy, że jest to dobro wspólne i korona z głowy nikomu nie spadnie jak odśnieży te kilka metrów wzdłuż swojej posesji. Tak, wiem, są osoby, których działka ma kilkaset metrów długości przez niefartowne ustawienie, ale w takiej sytuacji sąsiedzi mogliby sami pomóc z siebie, chwila pracy na świeżym powietrzy po powrocie do domu jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ale nie! Polaczki będą tylko narzekać, że nie mogą się publicznie łoić tego piwska, a sami dupy nie ruszą, żeby jakoś poprawić otoczenie, zadbać o nie... ehhh

    •  

      pokaż komentarz

      @gupi_ja: Ty chyba sobie nie zdajesz sprawy, co nałożenie takiego obowiązku na właściciela posesji oznacza: Jeśli masz obowiązek odśnieżania, to jak ktoś sobie rozbije łeb na tym chodniku (bo jest np. oblodzony), może od Ciebie dochodzić odszkodowania. Druga spawa, całą zimę mam w domu siedzieć, bo dobro wspólne? Kpina jakaś.

      Widzę, że jesteś chętny do dbania o dobro wspólne, szkoda, że cudzymi rękami.

    •  

      pokaż komentarz

      a jednak musisz go odśnieżać.

      @wojniz: Tak. To jeden z obowiązków właściciela nieruchomości na który człowiek świadomie się godzi. Nie widzę nic w tym dziwnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: I ten obowiązek powinien zostać zlikwidowany. Btw. Nie zawsze świadomie. Czasem zbudowano chodnik po zakupie nieruchomości.

    •  

      pokaż komentarz

      @gupi_ja co innego dbanie o swoje otoczenie a co innego obowiązek pod groźbą kary. A jakby tak wprowadzili obowiązek sprzątania na chodniku to też byś tak ochoczo chodził dookoła posesji i zbierał papierki?

    •  

      pokaż komentarz

      Btw. Nie zawsze świadomie

      @wojniz: Zawsze. Budując/kupując dom masz więcej obowiązków.

      I ten obowiązek powinien zostać zlikwidowany.

      @wojniz: Wg mnie nie powinien. Głównie dlatego, że gmina nie ma możliwości skutecznie odśnieżać wszystkich chodników na swoim terenie. A domki w zdecydowanej większości przypadków są na osiedlach o zmniejszonym natężeniu ruchu gdzie większość pieszych to głównie mieszkańcy tych osiedli.

      Czasem zbudowano chodnik po zakupie nieruchomości.

      @wojniz: Brak dostępu do drogi jest przesłanką do niewydania pozwolenia na budowę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol:

      Zawsze. Budując/kupując dom masz więcej obowiązków.
      Ale to nie znaczy, że powinny być na mnie nakładane obowiązki dbania o wspólne. Po to płacone są podatki.

      Wg mnie nie powinien. Głównie dlatego, że gmina nie ma możliwości skutecznie odśnieżać wszystkich chodników na swoim terenie. A domki w zdecydowanej większości przypadków są na osiedlach o zmniejszonym natężeniu ruchu gdzie większość pieszych to głównie mieszkańcy tych osiedli.

      jw. gmina pobiera podatki, więc ja już partycypuję finansowo. Fizycznie nie powinienem.

      Brak dostępu do drogi jest przesłanką do niewydania pozwolenia na budowę.
      Natomiast brak chodnika przy drodze, nie stoi na przeszkodzie otrzymania pozwolenia. Więc możesz po iluś latach spokojnego mieszkania dowiedzieć się, że będziesz dbał własnymi rękami o dobro wspólne. Więc pamiętaj, żeby wstać wcześnie rano przed wszystkimi. W końcu masz obowiązek odśnieżyć wszystkim chodnik.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale to nie znaczy, że powinny być na mnie nakładane obowiązki dbania o wspólne.

      @wojniz: Przecież takich obowiązków jako właściciel nieruchomości masz dużo. I to nie tylko odśnieżanie. I tak. Obowiązki właściciela nieruchomości mogą dotyczyć też sąsiednich nieruchomości (jak np przepisy dotyczące immisji).

      jw. gmina pobiera podatki, więc ja już partycypuję finansowo.

      @wojniz: Aha. A jak np mój syn płaci podatki, ale ja za wszystko płace to jemu się należy zwrot skoro już obowiązek jest spełniony bo ja płacę podatki a neruchomośc jest jedna?

      Fizycznie nie powinienem.

      Możesz sobie kogoś do tego wynająć. Nie musisz to być ty personalnie. A prawda jest taka, że prawo nawet jeśli głupie (choć wg mnie jest uzasadnione) i wg ciebie bezsensowne to i tak się do niego zobowiązałeś.

      Więc możesz po iluś latach spokojnego mieszkania dowiedzieć się, że będziesz dbał własnymi rękami o dobro wspólne.

      @wojniz: No i? Przecież świadomie wziąłeś na siebie ten obowiązek. Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol:

      Przecież takich obowiązków jako właściciel nieruchomości masz dużo. I to nie tylko odśnieżanie. I tak. Obowiązki właściciela nieruchomości mogą dotyczyć też sąsiednich nieruchomości (jak np przepisy dotyczące immisji).
      Nijak ma się to do obowiązku odśnieżania chodników. To jakie jeszcze mam te obowiązki, co do DOBRA wspólnego? może powinienem też raz na jakiś czas iść z wiaderkiem farby i pomalować krawężniki na biało? Sąsiednie nieruchomości pomijam, bo to nie jest dobro wspólne.

      Aha. A jak np mój syn płaci podatki, ale ja za wszystko płace to jemu się należy zwrot skoro już obowiązek jest spełniony bo ja płacę podatki a neruchomośc jest jedna?
      Też pudło. Jeśli chodnik jest wspólny, to wszyscy z niego korzystamy. Czemu chcesz, aby tylko osoby posiadające posesję przy chodniku musiały dbać o niego zimą? Bo w teorii częściej korzystają? Idąc tym tokiem myślenia, powinni sami za jego budowę zapłacić - w końcu częściej korzystają. Więc, jak Twój syn płaci podatki i i ty płacisz podatki, to znaczy, że chodnik został wybudowany za wasze i możecie po nim chodzić do woli. I niczym dziwnym nie wydaje się, żeby wymagać od tego, co bierze podatki na wspólne cele, aby odśnieżał chodnik.

      Możesz sobie kogoś do tego wynająć. Nie musisz to być ty personalnie. A prawda jest taka, że prawo nawet jeśli głupie (choć wg mnie jest uzasadnione) i wg ciebie bezsensowne to i tak się do niego zobowiązałeś.

      Czyli mam jeszcze dodatkowo płacić za odśnieżanie WSPÓLNEGO chodnika? Jak wspólny, to może się dołóż. Więc wracamy do początku. Skoro gmina bierze pieniądze, to i na niej powinien być obowiązek odśnieżania chodnika (swoją drogą, na gminie ciąży obowiązek odśnieżania dróg, gminnych, czemu tego obowiązku nie przerzucić, na mieszkańców mieszkających przy tejże drodze?)

      No i? Przecież świadomie wziąłeś na siebie ten obowiązek. Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.
      Kiedy wziąłem na siebie ten obowiązek? Podczas budowy domu tego obowiązku nie miałem. Bo nie było chodnika. A potem gmina zrobiła chodnik. I automatycznie BEZ mojej zgody, nałożyła na mnie ten obowiązek.

    •  

      pokaż komentarz

      Nijak ma się to do obowiązku odśnieżania chodników.

      @wojniz: Ma się to tak samo bo dotyczy bezpieczeństwa.

      To jakie jeszcze mam te obowiązki, co do DOBRA wspólnego?

      @wojniz: Zakaz immisji, zakaz mycia auta na podjeźdie, przeglądy dotyczące instalacji (np wpływających na środowisko) i pewnie jeszcze parę innych.

      może powinienem też raz na jakiś czas iść z wiaderkiem farby i pomalować krawężniki na biało?

      @wojniz: Nie rób k?%?y z logiki. Estetyka a bezpieczeństwo to dwie różne rzeczy.

      Sąsiednie nieruchomości pomijam, bo to nie jest dobro wspólne.

      @wojniz: Droga jest dla ciebie sąsiednią nieruchomością tak samo jak działka sąsiada.

      Jeśli chodnik jest wspólny

      @wojniz: Nie jest wspólny.

      Czemu chcesz, aby tylko osoby posiadające posesję przy chodniku musiały dbać o niego zimą?

      @wojniz: Takie jest prawo. Czemu nie jest zupełnie idiotyczne już ci wyjaśniłem. Nakładanie tego obowiązku na własciciela nieruchomości nie jest rozwiązaniem idealnym ale jest jedynym by było bezpiecznie. Żadna, nawet najbogatsza gmina nie jest w stanie tego zrobić własnymi środkami. Nawet największe miasta mają moce by tylko odśnieżać centrum a nie każdą uliczkę.

      Idąc tym tokiem myślenia, powinni sami za jego budowę zapłacić

      @wojniz: I tak się dzieje. Dzisiaj praktycznie większość nowobudowanych dróg na osiedlach domków jednorodzinnych jest drogami prywatnymi, które są własnością wspólną. Wtedy własciciele muszą odśnieżać nie tylko chodniki ale też całą drogę.

      Więc, jak Twój syn płaci podatki i i ty płacisz podatki, to znaczy, że chodnik został wybudowany za wasze i możecie po nim chodzić do woli

      @wojniz: Dokładnie. Ale jak kupiłem dom to nabyłem nie tylko prawa ale i obowiązki.

      Czyli mam jeszcze dodatkowo płacić za odśnieżanie WSPÓLNEGO chodnika?

      @wojniz: Dzięki temu masz niższy podatek. A dodatkowe opłaty za coś za co i tak płacisz są powszechne. Płacisz za miejską toaletę, płacisz za autostradę, płacisz za wejście do muzeum mimo, że i tak za to płacisz w poddatkach. To nie komuna, że wszystko za darmo. Płacić nie musisz. Możesz zapłacić firmie albo sam zrobić to do czego się zobowiązałeś. Dzięki temu masz wybór.

      Kiedy wziąłem na siebie ten obowiązek?

      @wojniz: Kiedy podpisałeś akt notarialny.

      Podczas budowy domu tego obowiązku nie miałem. Bo nie było chodnika

      @wojniz: Obowiązek istniał. To chodnik nie istniał. Gmina wybudowała chodnik więc teraz wymaga od ciebie spełnienia obowiązku. Twój standard i dostępność komunikacyjna się zwiększyła. Ciesz się, że nie naliczyli ci jeszcze opłaty adiacenckiej.

      I automatycznie BEZ mojej zgody

      @wojniz: Mogłeś się sprzeciwić.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: Żeby nie było. Rozumiem twój sprzeciw. Bardzo często gdy nie mamy wiedzy na dany temat pewne rzeczy wydają nam się niesprawiedliwe. Ta kwestia była szeroko konsultowana w czasach gdy przepis powtórnie zaczął obowiązywać. Tutaj masz uzasadnienie czemu jest jak jest trochę większego autorytetu ode mnie.

      https://ipo.trybunal.gov.pl/ipo/view/sprawa.xhtml?sprawa=3079&dokument=217

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol:

      Ma się to tak samo bo dotyczy bezpieczeństwa.
      Czyli jeszcze jeszcze chcesz, abym był odpowiedzialny za cudze bezpieczeństwo.

      Zakaz immisji, zakaz mycia auta na podjeźdie, przeglądy dotyczące instalacji (np wpływających na środowisko) i pewnie jeszcze parę innych.
      Nie o tym pisałem. Jakie jeszcze obowiązki co do rzeczy wspólnych, jak np. chodnik, mam jako właściciel posesji?

      Nie rób k##$y z logiki. Estetyka a bezpieczeństwo to dwie różne rzeczy.
      k?!$ę z logiki zrobił ten, co za wspólne rzeczy nałożył obowiązek na właściciela przyległej posesji.

      Droga jest dla ciebie sąsiednią nieruchomością tak samo jak działka sąsiada.
      Nie jest tak samo. Sąsiednia działka ma właściciela. Natomiast droga jest własnością gminy, powiatu itd. Więc gmina powiat itd musi odśnieżać tą drogę. Czemu natomiast chodnik muszę odśnieżać ja?
      Chodnik należący do gminy ma się nijak do sąsiedniej działki należącej do kogoś innego.

      Nie jest wspólny.
      Jest gminy, a przez to jest wszystkich mieszkańców gminy. Więc możesz to czytać jak chcesz. Jedno jest pewne. Chodnik nie stoi na mnie. A muszę go odśnieżać.

      Takie jest prawo. Czemu nie jest zupełnie idiotyczne już ci wyjaśniłem. Nakładanie tego obowiązku na własciciela nieruchomości nie jest rozwiązaniem idealnym ale jest jedynym by było bezpiecznie. Żadna, nawet najbogatsza gmina nie jest w stanie tego zrobić własnymi środkami.
      No i? Czy to znaczy, że ma to robić MOIMI środkami?

      I tak się dzieje. Dzisiaj praktycznie większość nowobudowanych dróg na osiedlach domków jednorodzinnych jest drogami prywatnymi, które są własnością wspólną. Wtedy własciciele muszą odśnieżać nie tylko chodniki ale też całą drogę.
      Całkowicie inna sytuacja. Sprawiedliwa. Jest właściciel i dba o niego. Natomiast ja nie jestem właścicielem chodnika przy mojej posesji. A uważasz za sprawiedliwe, abym ja musiał go odśnieżać.

      Dokładnie. Ale jak kupiłem dom to nabyłem nie tylko prawa ale i obowiązki.
      No i?

      Dzięki temu masz niższy podatek. A dodatkowe opłaty za coś za co i tak płacisz są powszechne. Płacisz za miejską toaletę, płacisz za autostradę, płacisz za wejście do muzeum mimo, że i tak za to płacisz w poddatkach. To nie komuna, że wszystko za darmo. Płacić nie musisz. Możesz zapłacić firmie albo sam zrobić to do czego się zobowiązałeś.
      Jak w ogóle można to porównywać do faktu, że musisz odśnieżać chodniki w zasadzie na ciebie spada odpowiedzialność, za szkody, które ktoś sobie wyrządzi na tym chodniku? Całkowicie inna sytuacja. Płacę za kibel, ale jak sąsiad sobie w nim nogę złamie, to mnie nie będzie ciągał po sądzie. Natomiast za chodnik już może. Z dupy dajesz przykłady.

      Mogłeś się sprzeciwić.
      Chodnik nie był budowany na mojej działce. Wiec gówno miałem do gadania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: I co? Mam stwierdzić, że jednak sprawiedliwie jest, abym musiał odśnieżać nie swój chodnik? Nie, nie jest to sprawiedliwe. Żadne orzeczenie to go nie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli jeszcze jeszcze chcesz, abym był odpowiedzialny za cudze bezpieczeństwo.

      @wojniz: Samo to, że posiadasz dom już sprawia, że jesteś. I nie dotyczy to tylko śniegu.

      Jakie jeszcze obowiązki co do rzeczy wspólnych, jak np. chodnik, mam jako właściciel posesji?

      @wojniz: Dbanie o środowisko i sąsiedztwo. Napisałem.

      Nie jest tak samo.

      @wojniz: Jest.

      Sąsiednia działka ma właściciela.

      @wojniz: Droga też.

      Więc gmina powiat itd musi odśnieżać tą drogę

      @wojniz: Drogę tak, ale chodnika nie gdy jest przylegający do nieruchomości jednorodzinnej.

      Czemu natomiast chodnik muszę odśnieżać ja?

      @wojniz: Bo taki masz obowiązek do którego się zobowiązałeś.

      Chodnik nie stoi na mnie. A muszę go odśnieżać.

      @wojniz: Powietrze też nie ejst twoje a musisz o nie dbać. Nieruchomośc jest twoja ale o jej stan też musisz dbać.

      No i? Czy to znaczy, że ma to robić MOIMI środkami?

      @wojniz: I tak by to robiła twoimi środkami i tak. Gmina nie ma pieniędzy które nie pochodzą od ciebie.

      A uważasz za sprawiedliwe, abym ja musiał go odśnieżać.

      @wojniz: Jeśli się do tego zobowiązałeś to tak. Uważam, że to jest sprawiedliwe.

      No i?

      @wojniz: No i masz obowiązek.

      Natomiast za chodnik już może

      @wojniz: I nie tylko. Nawet za twój dom i za zaniedbanie obowiązków jako właściciela możesz płacić na sąsiada jeśli np oberwie dachówką bo zaniedbałeś swoje obowiązki.

      Chodnik nie był budowany na mojej działce. Wiec gówno miałem do gadania.

      @wojniz: I tu się kompletnie mylisz. Miałeś. Jako obywatel i jako mieszkaniec w którego sąsiedztwie była inwestycja.

      Nie wiesz nic o nieruchomościach a twoja wiedza z zakresu prawa nieruchomościowego kończy się na tym, że masz dom i w sumie tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      I co? Mam stwierdzić, że jednak sprawiedliwie jest, abym musiał odśnieżać nie swój chodnik? Nie, nie jest to sprawiedliwe. Żadne orzeczenie to go nie zmieni.

      @wojniz: Rób sobie co chcesz. Mam to gdzieś. Zwyczajnie troche mądrzejsi i bardziej wykształceni ludzie są wiarygodniejsi w tym względzie od ciebie.

      Żadne orzeczenie to go nie zmieni.

      Zmienia to, że ty nie mając pojęcia o nieruchomościach nie różnisz się od zwykłego sebka który chciałby zabijać bo wg niego to jest spoko i żaden trybunał konstytucyjny tego nie zmieni.

  •  

    pokaż komentarz

    Ładnie się składa kiedy bateria mu się kończy.

  •  

    pokaż komentarz

    Ojciec widać ma doświadczenie z jego składaniem się wpół.

  •  

    pokaż komentarz

    dzieciak.exe się zawiesił :)